Kultura Słowian, pogański Duch Słowiańszczyzny…

.

mother_earth_by_digitumdei

.

Pewien znajomy poprosił mnie niedawno o ocenę tekstu ze strony „Bogowie Polscy” pt. „Jasz – niebiański Bóg Polan”.
http://www.bogowiepolscy.net/jassa-jessa.html
.
Przyznam się, że niechętnie zabieram głos w podobnych dyskusjach – i to z kilku powodów. Prace nad odtworzeniem panteonu słowiańskiego skazane są z koniczności m.in. na przeróżne „kroniki” katolickie i prawosławne (na wschodzie), a ich wiarygodność jest mniej niż zerowa. Drugim źródłem jest tzw. „kultura ludowa”, ale i w niej mogło dojść do zmiany brzmienia imion i atrybutów pradawnych bogów. Ponadto obok bogów znanych u wszystkich Słowian (przy istniejących ewentualnych lokalnych różnicach w wymowie ich imion i przypisywanych im atrybutów) zapewne spotkać można było bogów regionalnych, a nawet lokalnych. Oznacza to, że nie wszyscy bogowie lokalni znani byli u wszystkich plemion, oraz że u wszystkich bogów istniały, a przynajmniej mogły istnieć regionalne różnice w wymowie ich imion a także w przypisywanych im atrybutach. Do dzisiaj nie ma np. pewności czy bogiem Słońca był Swaróg czy Swarożyc. Osobiście skłaniam się ku przekonaniu, że trafne są obie opinie – u jednych plemion bogiem Słońcem był Swaróg, Swarożyc zaś co najwyżej (jeśli był tam w panteonie)  bogiem ognia, u innych to Swarożyc był  Słońcem i świętym ogniem (oraz patronem kowali) a Swaróg bogiem całego nieba.
.
Każda dyskusja na temat panteonu słowiańskiego jest ważna. Przede wszystkim z tego powodu, że zajmuje się badaniem naszej prastarej kultury. Niemniej podejście do niej najczęściej spotykane uważam za błędne. Nie wiemy i chyba nigdy nie dowiemy się, jak nazywał się ten konkretny bóg – Jassa, Jessa, Jasz, Jasza, Jesza czy jeszcze inaczej (Yassa, Yesse, Ysaya, czy Ajesze).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jesza
.
A może po prostu regionalnie jego imię było różne i wszelkie spory o jego „prawdziwe” imię są bezpodstawne? Martwi mnie jeszcze to, że pomiędzy różnymi związkami rodzimowierczymi toczone są podobne spory. Przypominają mi one spory katolików z protestantami czy chrześcijan z żydami i muzułmanami. A przecież z kulturą słowiańską i Duchem Słowiańszczyzny takie spory nie mają nic wspólnego.
.
Oczywiście, że odtworzenie pełnego panteonu słowiańskiego z uwzględnieniem wszystkich bogów oraz wszystkich różnic regionalnych i lokalnych powitałbym z radością. Byłoby to ogromnym wzbogaceniem naszej „podręcznikowej” wiedzy o jednym z elementów kultury słowiańskiej. Ale sama znajomość pełnego nawet panteonu słowiańskiego nie byłaby jeszcze kulturą słowiańską. Byłaby tylko znajomością jej panteonu.
.
Zauważyłem, że w opublikowanej w internecie jednej z wielu wersji panteonu słowiańskiego Jassa/Jesse/Jasz nie występuje:
http://welesowy-jar.fm.interiowo.pl/panteon_slowianski.htm
.

Ale Zorza też w nim nie występuje; zastąpiła ją Dennica. Nie zamierzam jednak kruszyć kopii o to, które imię jest „prawdziwe”. I choć w tym panteonie brakuje Jassy i Zorzy, właśnie ten panteon opublikowałem u siebie na blogu:
https://opolczykpl.wordpress.com/podreczny-slownik-slowianski/
.

Myślę przy tym, że wcale nie jest zły, ani gorszy od innych wersji dostępnych w internecie, a imiona najważniejszych i najbardziej znanych słowiańskich bogów są w nim ujęte.
.
Warto przy tej okazji zaznaczyć, że bogowie słowiańscy całkowicie różnili się od abstrakcyjnego krwawego bożka religii abrahamowych. Przede wszystkim powiązani byli z siłami i żywiołami Natury. Także natury ludzkiej.  I nigdy nie popędzali Słowian do rzezi i czystek etnicznych.
.
Kulturę duchową Słowian znamionowało kilka podstawowych cech niespotykanych w religiach abrahamowych, we współczesnej chciwej, chorej, samobójczej cywilizacji i w zachodniej antykulturze. Były to: stosunek do przyrody, a zwłaszcza do Matki Ziemi, znajomość Praw Przyrody i respektowanie ich, właściwe postrzeganie miejsca człowieka na Ziemi i w świecie przyrody, oraz stosunki społeczne w życiu plemiennym/wspólnotowym.
.
Nie zamierzam poruszać tematyki kultury materialnej Słowian, a więc ich wszechstronnego rzemiosła, znajomości obróbki metali i ich wysokiej jakości wyrobów ozdobnych. Znacznie istotniejsza jest dla mnie ich kultura duchowa.
.
O stosunku Słowian do Matki Ziemi pisałem wielokrotnie. Czcili ją i szanowali. Wiedzieli, że jest ich Matką, Domem i  Żywicielką. Nigdy by nie wpadło im do głowy biblijne typowe dla religii abrahamowych i zachodniej antykultury czynienie jej sobie poddaną. Wiedzieli, że są jej dziećmi a nie jej właścicielami i posiadaczami. Ich stosunek do przyrody był podobny – przyrodę szanowali, choć oczywiście korzystali z jej płodów i owoców. Postrzegali siebie jako element otaczającej ich przyrody i nigdy nie stawiali się ponad nią. Nigdy też nie marzyli o panowaniu nad przyrodą, o jej ujarzmieniu. I nigdy nie próbowali przyrody „ulepszać”, np. przez „prostowanie” koryt rzek. Dopasowywali się do rytmów przyrody i do jej zjawisk. Nigdy np. nie budowali osad w bezpośrednim sąsiedztwie rzeki na niskim brzegu co groziło zalaniem podczas powodzi. Wybierali albo miejsca trochę od rzeki oddalone albo w pobliżu rzeki, ale na wzniesieniach, które nigdy za ludzkiej pamięci nie zostały zalane powodzią.
Słowianie polowali na zwierzęta, trzymali też zwierzęta udomowione. Potrzebowali ich nie tylko na mięso. Ze skór wykonywali obuwie, wytrzymałą odzież, furta były potrzebne na ubrania zimowe, a z kości i rogów wykonywali wiele przedmiotów codziennego użytku oraz wyroby ozdobne. Ale nigdy nie zamierzali jakiegokolwiek gatunku zwierząt wytępić. A to zapowiadała żydowska biblia: „…a dzikie zwierzęta wytępię z kraju, tak iż będę mogły [owce] bezpiecznie mieszkać na stepie i spać w lasach.” U Słowian było miejsce i dla dzikich zwierząt, i dla owiec, i dla człowieka. Nie zamierzali też w krajobrazie Ziemi wprowadzać „biblijnych” zmian: „…ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę”; „Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska,  a strome zbocza niziną gładką”. Czcili Ziemię i przyrodę takie, jakie zastali, dopasowując się harmonijnie do nich.
Słowianom nigdy by nie przyszło bezmyślne zatruwanie przyrody – nawet gdyby mieli chemikalia. Na widok człowieka bezmyślnie zatruwającego wodę, glebę i powietrze popukaliby się znacząco palcem w czoło. I przegoniliby takiego na zawsze z ich krainy. Cena postępu technicznego i pogoni za wygodniejszym życiem, tak typowe dla współczesnej cywilizacji jest zbyt wysoka. To szaleństwo musi kiedyś zakończyć się dla ludzkości katastrofą. Wprawdzie obecnie największym bezpośrednim zagrożeniem dla ludzkości jest banksterski globalizm (i jego wytwór – chciwy kapitalizm) ale nadal poważnym zagrożeniem jest właśnie sam „postęp techniczny”. Na przestrzeni w zasadzie dwóch wieków Ziemia z błękitnej planety przeistacza się za sprawą ludzkiej cywilizacji, głupoty, zaślepienia, bezmyślności, łamania Praw Natury i chciwości w globalny śmietnik i zlewisko ścieków. Jeszcze trochę i ludzkość udusi się we własnych śmieciach i odchodach. Nadal największym zagrożeniem dla człowieka jest on sam – a raczej jego głupota.
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/04/04/najwieksze-zagrozenie-dla-czlowieka-czlowiek/
.
Nadal też trwa wojna ludzkiej cywilizacji z planetą Ziemią:
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/09/matka-ziemia-a-wojna-cywilizacji/
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/12/24/reset-cywilizacji/
.
W której homo stupidus stupidus (to miano znacznie bardziej pasuje do współczesnego człowieka cywilizowanego) bezmyślnie podcina galąź, na której siedzi.
Cywilizacja w ogóle, a techniczna w szczególności, okazała się nowotworem złośliwym na ciele Matki Ziemi. W jednym aspekcie ta analogia nie jest adekwatna. Matka Ziemia przeżyje. Jej ten nowotwór złośliwy nie zabije. On zabije samego siebie. Ziemia i życie na niej odrodzą się po upadku cywilizacji. Tylko nie wiadomo, czy homo stupidus też przeżyje i odrodzi się…
.
Wracam do kultury Słowian.
Cechowały ją niespotykane dzisiaj poczucie wspólnoty i wychowywanie w duchu troski o wspólne dobro. Słowianie mieli świadomość tego, że jeśli dobrze powodzi się ich wspólnocie, ich wiosce i plemieniu, to i ich byt jest zapewniony. Dbając o wspólne dobro zabezpieczali równocześnie własną pomyślność. U Słowian  nie było znane złodziejstwo, oszustwa, nieuczciwość. Ich kultura i sposób wychowywania sprawiały, że te właśnie negatywne zjawiska (dzisiaj jakże rozpowszechnione) po prostu nie mogły się u nich pojawić.
.
“…taka panuje u nich uczciwość i wzajemne zaufanie, że nie znając u siebie zupełnie kradzieży i oszustw, schowki i skrzynie trzymają niezamknięte. Niezwyczajni zamknięć i kluczy, wielce się dziwowali, widząc juki i skrzynie biskupa pozamykane.”
(Kronikarz biskupa Ottona Mistelbacha)
.
Dzisiaj dominują konkurencja, rywalizacja, egoizm zwany indywidualizmem i wszechobecny wyścig szczurów. I walka o indywidualny „sukces”. Towarzyszą im kradzieże, oszustwa, łapownictwo, chciwość i nienasycona zachłanność. I przepaść pomiędzy garstką bogaczy i rzeszami biedoty.
Także współczesne „wspólnoty religijne” w niczym nie przypominają wspólnoty Słowian. W nich mamy do czynienia z liderami („duchownyni” lub przywódcami sekt) pasożytującymi na „wspólnocie” i wymuszającymi od członków takiej „wspólnoty religijnej” ślepego  posłuszeństwa. Przede wszystkim zaś ci liderzy nie zostali wyłonieni przez wspólnoty religijne jako osoby z ich grona cieszące się największym mirem i zaufaniem. I nie pracują oni z członkami wspólnoty dla wspólnego dobra. Oni chcą kierować innymi i raczej wolą być obsługiwani.
.
Kolejną cechą kultury Słowian było samowładztwo lokalnych wspólnot. Przy czym nie należy mylić tego samowładztwa ze współczesną zachodnią „demokracją” czyli pseudodemokratyczną demokraturą parlamentarną będącą parodią demokracji (której też zresztą wcale nie uważam za dobre rozwiązanie), a nawet z „demokracją bezpośrednią” (często spotykam pomysły stworzenia takiej w Polsce). Bo nawet owa zachwalana „demokracja bezpośrednia” nie miałaby nic wspólnego z samowładztwem słowiańskich wspólnot. Najważniejszą różnicą pomiędzy nimi jest to, że demokracja bezpośrednia jest systemem nieodpowiedzialnym, w przeciwieństwie do ludowładztwa u Słowian. Jej największym mankamentem jest to, że prawo wyborcze przysługuje w demokracji każdemu w momencie osiągnięcia określonego wieku, bez względu na stan umysłu i cechy charakteru delikwenta. Można być ostatnim durniem i mieć bierne i czynne prawo wyborcze. Czy można się dziwić wobec tego, że nawet w wypadku bezpośredniej demokracji możemy mieć do czynienia z durniami wybranymi przez durniów? Drugim ważnym mankamentem demokracji bezpośredniej jest głosowanie „w ciemno”. Chodzi o to, że startujących do władz kandydatów nikt (poza najbliższymi ich rodzinami) dobrze nie zna. Głosuje się więc na hasła, programy – a nie na walory osobiste kandydatów. U Słowian wyglądało to całkiem inaczej . Przede wszystkim na codzień kierowała wspólnotami starszyzna, ale do niej nie było „wyborów”. Do starszyzny należeli tylko doświadczeni i cieszący się mirem i uznaniem członkowie wspólnoty. Gdyby los wspólnot oddano pod głosowanie niedoświadczonych choć „pełnoletnich” gołowąsów i żółtodziobów, niejedna wspólnota przypłaciłaby to ogromnymi kłopotami. Ponadto u Słowian wszyscy członkowie każdej wspólnoty znali się na wylot. Pamiętajmy o tym – Słowianie wspólnie pracowali na polu, wspólnie polowali, wspólnie świętowali. Przebywali ze sobą dzień w dzień w różnych sytuacjach i stąd każdy znał charakter pozostałych. I tylko ci rzeczywiście najlepsi, najbardziej doświadczeni i najbardziej zasłużeni dla wspólnoty, cieszący się szacunkiem i poważaniem, stanowili starszyznę. I to oni kierowali wspólnotą. Ludowładztwo czy demokracja Słowian nie miały nic wspólnego z nieodpowiedzialną „demokracją bezpośrednią”, w której głos głupca waży tyle samo co głos mędrca.
Samowładztwo Słowian cechowało się przede wszystkim tym, że nikt z zewnątrz wspólnocie lokalnej nie narzucał swego widzimisię. To było najważniejszą cech samowładztwa Słowian. A drugą po niej była odpowiedzialność, wiedza i doświadczenie starszyzny kierującej wspólnotą. Były u Słowian oczywiście i wiece, na których zapadały najważniejsze decyzje. Ale i na wiecach, choć teoretycznie wszyscy mogli zabieraś głos, odzywali się tylko ci cieszący się największym poważaniem. Młodziki bez doświadczenia nie odzywali się, aby się nie ośmieszyć. Oraz z szacunku dla starszych. No i nie każdy głos na wiecu ważył tyle samo. Na decyzje wiecu największy wpływ mieli ci członkowie wspólnoty, którzy cieszyli się największym poważaniem i szacunkiem. I dzięki temu wspólnoty te przetrwały tysiąclecia.
Dopiero mściwa i zachłanna rzymska szubienica siłą, mieczem i ogniem, położyła im kres…
.
Jedną z najbardziej rzucających się w oczy cech kultury słowiańskiej była jej afirmacja życia. Nieznane było Słowianom zamartwianie się wiekuistym potępieniem w piekle (wyssanym z palca przez oszustów). Nieznane były wymuszone posty, ani umartwianie się karzącemu, gniewnemu bożkowi znad Jordanu ku upodobaniu i wyżebraniu u niego łask, miłosierdzia i zbawienia (takoż wyssanego z palca).
Słowianie kochali życie, w ich kalendarzu było b. dużo świąt, a wszystkim świętom i związanym z nimi obrzędom, łącznie z Dziadami czyli świętami ku czci zmarłych przodków, towarzyszyły uczty, śpiewy i tańce. Nie było ani jednego obrzędu u Słowian ponurością przypominającego choć odrobinę „drogę krzyżową”. I bełkotliwego powtarzania w kółko: „któryś cierpiał za nas rany Jezu chryste zmiłuj się nad nami”. Czy człowiek po tak koszmarnych gusłach może być zdrowy na duchu? Pamiętam do dzisiaj w jakim przygnębieniu i poczuciu winy opuszczałem kościół po każdej „drodze krzyżowej”, na które jako dziecko zaganiała mnie matka. W duszy gryzło mnie, że rzekomo za moje grzechy Joszue cierpiał i umarł na krzyżu.  Jest to koszmarny, bzdurny i kaleczący psychikę chrześcijan dogmat. Z tego koszmarnego poczucia winy najtrudniej było mi się uwolnić. Radość życia odzyskałem dopiero po jego odrzuceniu.
.
Jeśli ktokolwiek twierdzi, że chrześcijaństwo przyniosło postęp ludzkości, ten albo kłamie, albo po prostu nie zna prawdy i bezmyślnie wygaduje propagandowe krystowiercze głupoty. Chrześcijaństwo stanowiło ogromny regres kulturowy i zniszczyło przepiękną kulturę Słowian. Na szczęście nie do końca. Ona przetrwała i jest szansa na jej odrodzenie. Także na cywilizację należy spoglądać nie tylko z perspektywy jej „osiągnięć” (prąd elektryczny, samochody, samoloty, telefony komórkowe, lodówki, loty kosmiczne) ale i od tej drugiej strony – kaleczenia wyścigiem szczurów i pogonią za zyskiem psychiki ludzkiej oraz  niszczenia własnego środowiska naturalnego, zatruwania Matki Ziemi.
.
Mamy w zasadzie dwie drogi wyboru. Taką:
.
mother-earth
.
Albo taką:
.
cywilizacja
.
Wybór należy ostatecznie do nas. Nawet banksterzy nie są w stanie zmusić nas do bycia trucicielami Matki Ziemi.
.
.
opolczyk
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga

Robert Brzoza – nieudolna miniaturka George Sorosa…

.

brzozasoros

.

W zasadzie nie miałem zamiaru o R. Brzozie i o małej „bitwie” mailowej z nim pisać, ale w międzyczasie zrobiła się z niej nieco większa internetowa „bitwa”. Sam Brzoza w oszukańczy sposób napisał, że ja i Piotr Bein dołączyliśmy do oskarżeń żydowskiej „Otwartej rzeczypospolitej”:
http://wiadomosci.robertbrzoza.pl/korupcja/najpierw-zydzi-teraz-ubeckie-metody/
.
Jest to zwykłe kłamstwo i demagogia. Ja nie zarzuciłem mu „antysemityzmu”, a zapędzanie Polaków do spekulacji, skądinąd ulubionego zajęcia żydowskiej elity finansowej. Brzozę natychmiast wsparły:
.
W tym miejscu jeszcze pewna dygresja. Kilka lat temu admin wolnejpluskwy ze strachu zamknął jego pierwszy blog – Judeopolonię. I to za sprawką „Otwartej (na oścież dla Żydów) Rzeczpospolitej”, która groziła mu prokuraturą. Broniłem go wtedy publicznie przed atakami żydowskiej „Otwartej Rzeczpospolitej”:
http://davidicke.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=3891&start&view=print
.
a na moim ówczesnym blogu gromadziłem jego teksty:
http://nwonews.pl/artykul,2508,teksty-z-witryny-judeopolonia-odzyskane.
.
I tak mi ta gnida admin wolnejpluskwy teraz odpłaca – stawia mnie w jednym szeregu z żydowską Otwartą Rzeczpospolitą, przed którą go broniłem.
.
Tomek, gnido – masz mentalność żydowską. Przysłowie żydowskie mówi przecież – cóż dobrego ci uczyniłem, że mnie tak nienawidzisz.
.
Wracam do sprawy Brzozy…
Poszło o „inwestycje” i spekulacje reklamowane przez niego. Sprawa ma jednak wymiar społeczny, psychologiczny,  gospodarczy i etyczny, dlatego postanowiłem w tej sprawie nie milczeć.
.
A więc – po kolei…
.

Zapytany zostałem jakiś czas temu o ocenę reklamującego siebie i swoje „szkolenia” spekulanta i „nauczyciela” spekulacji Brzozy. Oto jego „oferta”:

Nie zamierzam wklejać jego wypocin u mnie. Chcę zwrócić jedynie uwagę na kilka spraw. Brzoza próbuje przedstawiać siebie jako znawcę globalizmu, potępia banksteryzm itd. A jednocześnie zapędza Polaków do spekulacji i to na dużą skalę, zachwalając siebie jako znawcę. Obiecuje przy tym wszystkim olbrzymie korzyści biznesowe, inwestycyjne, życiowe. Zastanowiło mnie wszakże to, że skoro on jest takim znawcą inwestycyjnym, giełdowym i spekulacyjnym, to po co jeszcze dorabia „grosze” na reklamowanych przez niego szkoleniach? Czyżby za mało zarobił na tym, co tak reklamuje? Podejrzane było dla mnie i to, że jego oferta była kupowaniem kota w worku – kota zdechłego i cuchnącego. Za fricko można bowiem obejrzeć u niego dwa filmy, a resztę trzeba kupować w ciemno. Interes ze szkoleniami zapewne nie szedł mu dobrze i dlatego tak radykalnie Brzoza obniżył cennik jego „usług” – pakiet 1 z 3 300 zł na 490, pakiet 2 z 5 300 na 990 i pakiet 3 z 6 300 na 1 490 zł.
.
pakiet 1
pakiet 2pakiet 3
.
A więc pokazuje to potężny kryzys zainteresowania jego „ofertą” i przez to tak duża jest na jego „usługi” obniżka. No i właśnie – tak świetny biznesmen, inwestor i spekulant – i takie słabe zainteresowanie jego ofertą. I zabiega o „grosze”. Bo co to jest 1490 złotych przy inwestowaniu w złoto? Ile go kupi za tę sumę? Najbardziej idiotyczne są dla mnie te jego „analizy biblijne”, skoro wiem, że żydo-biblia to wyssane z palca brednie
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/12/29/biblia-zydowska-ksiega-zbrodni-wyssana-z-palca/
.
Jak mogę mieć zaufanie do znafcy robiącego „analizy biblijne”? Ten człowiek ma obrzezany żydo-biblijnymi bredniami mózg.
.
W dyskusję z Brzozą nie miałem najmniejszego zamiaru się angażować. Odpowiadając na pytanie o ocenę  jego oferty dołączyłem do adresu i jego adres mailowy (nie było go wcześniej na kilkuosobowej liście adresowej), gdyż nie lubię o kimś pisać za jego plecami. Odpowiedziałem krótko i zwięźle, po czym wsadziłem Brzozę do spamu. Całość późniejszej dyskusji jest na stronie Piotra Beina w odwrotnej kolejności (czytać należy maile po kolei od dołu do góry):
Niemniej sprawa spekulacji ma znacznie szerszy i ogromnie szkodliwy wymiar i o tym chcę parę słów napisać.
.
Już w starożytności filozofowie przyrównywali funkcjonowanie społeczeństwa do organizmu ludzkiego. I przyznać należy, że ta analogia jest niezwykle trafna. Każda komórka organizmu to pojedynczy obywatel. I wszystkie one w zdrowym organizmie bez względu na to, czy są komórkami mózgu (członkami władz) czy mięśni (robotnicy) pracują dla wspólnego dobra. Organizm odpłaca im w zamian dostarczaniem przy pomocy krwiobiegu (ciałka krwi to też obywatele) wszystkich potrzebnych im do prawidłowego funkcjonowania substancji. Przeciwieństwem zdrowych komórek są komórki nowotworowe, które wyłamały się z pracy dla dobra całego organizmu i troszczą się tylko o siebie, rozmnażają się nadmiernie wyłamawszy się z kodu genetycznego, okradają organizm z koniecznych do życia substancji i zatruwają go przy okazji swoimi odpadami.  Pozostając przy tej analogii twierdzę, że to co proponuje Brzoza to przekonanie Polaków, że najlepiej jest być komórką nowotworową. Po co solidnie pracować dla wspólnego dobra i zadawalać się tym zwykłą wypłatą. Zacznij robić biznes, inwestuj, spekuluj, kombinuj. I będziesz bogaty.
Ale wyobraźmy sobie co by było, gdyby wszyscy Polacy poszli za jego nawoływaniem? Takie skrajne przykłady (wszyscy nie staną się spekulantamo) pomagają uświadomić sobie szkodliwość propagowanych bzdur. No więc wszyscy stajemy się spekulantami, inwestujemy w złoto, waluty, akcje, ziemię. Tylko kto będzie wtedy pracował w szpitalach na nocnych dyżurach, w elektrowniach, w transporcie, na polu? Owszem, żywność możemy sprowadzać zza granicy. Ale tak całkiem bez szkół, szpitali i paru innych instytucji żadne państwo nie może funkcjonować. Chyba że ściągniemy miliony imigrantów. Oni będą pracować a my spekulować. Tylko – czy to jest dobry pomysł?
Ponadto przy spekulacjach pamiętać należy o kilku rzeczach. Np. o tym, że one wciągają i uzależniają jak każdy hazard. Ponadto jak w każdym hazardzie są tacy co wygrywają i tacy co przegrywają. Cały „rynek inwestycyjny” i spekulacyjny przypomina jedno wielkie kasyno gry. Zasady w kasynie są jasne – kasyno wygrywa zawsze. Zawsze wychodzi na swoje. I tak jest w rynku spekulacyjnym – zakulisowi właściciele giełd, banków i korporacji zawsze wychodzą na swoje.
Dalej…
Na rynku „inwestycji” (spekulacji) jak w każdym kasynie przytrafiają się szczęśliwcy, którzy coś tam wygrali. Ale jeszcze więcej – zawsze – jest tych, którzy przegrali. I to ich pieniądze (ogromna większość) ląduje w kieszeniach właścicieli kasyna, a reszta idzie na personel i kilku szczęśliwców. Można na giełdach, „inwestycjach”, walutach zarabiać przez całe lata. Aż do nastąpnego kryzysu. A ten przyjdzie. I wtedy w ciągu jednego dnia stracić można wszystko, co się do tej pory „wygrało”. Poza właścicielami giełd, banków i „chroninych” korporacji. Oni nigdy nie tracą.
.
Na rynku „inwestycyjnym” nic nie jest pewne. „Inwestujesz” w ziemię, kupujesz ileś tam hektarów. A za parę lat w pobliżu wybudują wysypisko śmieci i  „twoja” ziemia staje się przez to sąsiedztwo bez wartości. Kupisz wyspę, a obok rozbije się tankowiec. I dopłacasz do interesu. Inwestujesz w złoto (Brzoza bredzi w jego pomówieniu na mnie i Beina, że inwestycje w złoto zawsze są pewne, że są jedną z najlepszych inwestycji pieniędzy) a potem okupant (jak władze USraela po wielkim kryzysie) zarządzą, że posiadanie złota jest nielegalne i że należy je oddać „państwu” – agenturze okupanta.
http://zlotosrebro.org/2011/09/10/konfiskata-zlota-przez-prezydenta-roosevelta/
.
Pomijam już to że „pechowiec” zamiast w złoto zainwestować nieświadomie może w pozłacany wolfram.
Inwestujesz w jakąkolwiek firmę, nie wiedząc o tym że sitwa chce ją doprowadzić do bankructwa i przejąć za grosze na własność. Inwestujesz w jakąś walutę a banksterzy doprowadzi dane państwo do bankructwa.
.
Tylko ci, którzy są wtajemniczeni w plany żydo-banksterów i są z nimi w zmowie, mogą bezpiecznie „inwestować”. Cała reszta zostanie (jeśli banksterom uda się zrealizować ich plany) wywłaszczona ze wszystkiego. Dlatego należy walczyć z banksteryzmem oraz z giełdami , spekulacjami i całym tym chorym chciwym żydo-kapitalizmem, a nie zapędzać ludzi do udziału w tym żydowskim szalbierstwie.
.
Propagowanie spekulacji jest szkodliwe z punktu widzenia społecznego – ludzi należy wychowywać w duchu uczciwej i rzetelnej pracy dla wspólnego dobra. A nie w duchu gonienia za „łatwym” zyskiem. To ostatnie jest też szkodliwe psychologicznie – obiecanki łatwych szybkich zysków w drodze „inwestowania”, spekulacji, kupnie złota czy walut rozbudza chciwość i pogoń za pieniądzem. Jest to tresura w duchu chciwości i egoizmu. I zapędzanie do finasowego wyścigu szczurów. Który nie ma mety. I na końcu którego poza banksterami i ich pociotami wszycy przegrywają. Jest też szkodliwe gospodarczo – od spekulacji nie przybywa majątku narodowego, miejsc pracy, nie bogaci się państwo i społeczeństwo. Bogacą się jednostki, przez co pogłębia się przepaść między garstką bogaczy i rzeszami biedoty. Powoduje to też komasację „dóbr”i pieniądza w rękach mniejszości i pozbawianiem ich większości. Także z punktu widzenia etyki spekulacje są b. podejrzane. Nie przypadkowo słowo spekulant ma w zasadzie wydźwięk pejoratywny. Dla mnie osobiście spekulant to kombinator, naciągacz, wręcz oszust.
.
Spekulantów można przyrównać nie tylko do komórek nowotworowych. Przypominają także  pasożyty żerujące na obcym organizmie. Taki tasiemiec np. pobiera pokarm od żywiciela zatruwając jego organizm własnymi odchodami. I bez względu na to ile je nosiciel tasiemca, powoli słabnie, chudnie i staje się coraz bardziej wycieńczony. I tylko tasiemcowi powodzi się dobrze.
.
Nie jest przypadkiem, że największymi spekulantami we wszystkich krajach banksterskiego zachodu są ludzie pokroju żydowskiego spekulanta Sorosa. Zamiast pracować w Izraelu dla dobra ogólnego żeruje i pasożytuje on na wielu krajach i wielu społeczeństwach. To dzięki spekulacjom dorobił się takiego majątku i takich wpływów. Przy czym, gdyby nie miał dojścia do poufnych informacji i nie miał wsparcia pobrytymców banksterów, nigdy by do takiego majątku nie doszedł. Próba konkurowania z nim i jego pobratymcami kontrolującymi wszystkie „rynki inwestycyjne” i giełdy zachodu jest szaleństwem i skończyć musi się prędzej czy później utratą wszystkiego. Ten dziki, chciwy, bandycki, złodziejski, oszukańczy żydo-kapitalizm należy zwalczać. A nie go wspierać i brać w nim udział.
.
Dlatego zapędzanie Polaków przez R. Brzozę do spekulacji, „inwestycji” w złoto, waluty, ziemię itp. uważam za wybitnie szkodliwe, aspołeczne, antyspołeczne i antypolskie. I demoralizujące Polaków. Polska ma być silna i bogata rzetelną pracą Polaków dla siebie i dla kraju, ma być krajem obywateli troszczących się o dobro wspóle. A nie krajem spekulantów żądnych szybkich i łatwych zysków.  Którzy na koniec i tak zostaną wywłaszczeni ze wszystkiego.
Polska płotka z żydowskim rekinem w żydo-kapitalizmie nie wygra. Po prostu nie ma szans.
.
.
opolczyk
.
.
PS
Przypomnę jeszcze idiotyczne szczucie Brzozy na Rosję. Napisał kiedyś:
.
„Czy kiedykolwiek dokonano rozliczenia ZSRR i wszelkiej maści służb specjalnych w obecnej Rosji ?
Nigdy. Skoro te same osoby i ich rodziny od lat są w służbach, to, jaka jest różnica pomiędzy ZSRR a Rosją ?”
Otóż prezydent Putin wielokrotnie publicznie potępiał zbrodnie Stalina i NKWD. A co do rozliczeń –  dlaczego to Rosja miała by rozliczać się ze zbrodni żydowsko-gruzińskiej mafii okupującej Rosję do 1953 roku? Rosjan mordowano wtedy milionami. Brzoza pomylił adresy jego pretensji. To Gruzja i Izrael powinny się rozliczyć za stalinizm i żydowską zbrodniczą NKWD. Pisałem o tym już w przeszłości:
.
.
PPS

Naciągacz Brzoza w zbiorczym mailu (ok. 100 adresów) napisał do mnie m. in tak:

„Bardzo proszę podać link, w którym obiecuję komuś olbrzymie korzyści biznesowe czy inwestycyjne?”

Odpisałem Brzozie:


Bardzo proszę podać link, w którym obiecuję komuś olbrzymie korzyści biznesowe czy inwestycyjne?”

Gnido załgana! Na samej górze w twoim szoku wiedzy pisze jak wół:

To już ostatnia propozycja dla Ciebie.

Skorzystaj, bo naprawdę warto.

Masę, masę wiedzy.

Jak ją wykorzystasz, przyniesie Ci olbrzymie korzyści:

biznesowe, inwestycyjne, życiowe.

https://szokwiedzy.pl/inwestor-trader/

Na tym gnido załgana kończę ostatecznie dyskusję z tobą. Z gnidami wypierającymi się w żywe oczy tego co piszą nie jest mi po drodze. Jesteś jak żyd złapany na gorącym uczynku za pejsa, który mówi – to nie mój pejs.

To była moja ostatnia odpowiedź. Z oszustem, kłamcą, naciągaczem nie zadaję się!!!
Do spamu gnido załgana.
A twoją stroną skopiowałem kłamco oszuście naciągaczu. Nawet jak to wykreślisz to i tak zdemaskuję twoje matactwa.

.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga

Rosja powoli wraca do własnych słowiańskich korzeni…? Oby!

.

tumblr_m6ccljz5mk1rz93oio1_500

.

Strona „Kresy.pl” opublikowała tekst pt: „Rośnie liczba rodzimowierców w Rosji – szczególnie wśród sportowców”.
http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/rosnie-liczba-rodzimowiercow-w-rosji-szczegolnie-wsrod-sportowcow
.
Trudno jest mi wyczuć intencje tej publikacji – czy katolickie „Kresy” sympatyzują z prawosławną cerkwią w jej walce z pogaństwem, czy cieszą się z jej słabości. Znalazłem u nich wściekle antycerkiewny paszkwil pt. „Terror rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej”:
http://www.kresy.pl/kresopedia,religie?zobacz/terror-rosyjskiej-cerkwi-prawoslawnej
.
Dlaczego nazwałem ten tekst paszkwilem? Wiem, że cerkiew brutalnie zwalczała najpierw pogaństwo, a później „heretyków, że paliła ich na stosach. Niemniej jeśli katolicy piszą o terrorze rosyjskiej cerkwi to uczciwie powinni pochwalić się terrorem i zbrodniami papiestwa. Bo prawda jest taka, że zbrodniczości i terrorowi watykańskiemu oraz ilości ofiar katolickiego fanatyzmu i terroru rosyjska cerkiwe nie dorasta do pięt. Co nie znaczy, że należy ją rozgrzeszać – była zbrodnicza, fanatyczna i tyle.
.
Tekst z „Kresów” opublikował i opatrzył własnymi komentarzami Przemex. I tę właśnie wersję publikuję u siebie..

************************************

.

Rośnie liczba rodzimowierców w Rosji – szczególnie wśród sportowców – początek końca dominacji żydo-prawosławia?
.

świątynia3

.

Rosyjskie chrześcijaństwo, w tym najsilniej reprezentowane w tym kraju prawosławie, staje przed poważnym i narastającym problemem. Jest nim wzrost popularności rodzimowierstwa. Na zagrożenia płynące ze wzrostu siły takich grup zwrócił uwagę Władimir Legojda, odpowiedzialny za kontakty Cerkwi prawosławnej ze społeczeństwem.

Nastroje neopogańskie zauważamy dziś głównie u osób młodych, pomiędzy 18 i 25 rokiem życia, mających dostęp do broni. To przedstawiciele najróżniejszego kalibru służb specjalnych i ochrony. Trend ten, niestety, dotyczy także młodych ludzi związanych ze sportem – oświadczył Władimir Legojda.

W najważniejszej moskiewskiej cerkwi, Chrystusa Zbawiciela, Władimir Legojda oświadczył, że środowiska te są dziś szczególnie podatne na działania sekt(sekt? Kto tu jest sektą to nawet nie będę palcem pokazywał – przemex) nawiązujących do słowiańskiej i przedchrześcijańskiej przeszłości Rusi.

Zdaniem Legojdy przed rosyjską Cerkwią prawosławną stoją dziś spore wyzwania. Ci ludzie muszą wrócić do wspólnoty prawosławnej – twierdzi Legojda.(Co to znaczy muszą? Nie mają prawa wierzyć w co chcą? Nie mają prawa kultywować tradycji przodków? Muszą koniecznie wierzyć w bajki znad Jordanu? A jeśli nie będą chcieli „wrócić do wspólnoty prawosławnej” to co, odpalicie stosy? A może będziecie ganiać po domach z wodą święconą i krzyżami i „wypędzać demony”? – przemex)–  Ale to z pewnością nie będzie łatwe. Mało tego, wydaje mi się, że w najbliższym czasie liczba neopogan będzie wciąż rosła zauważył odpowiedzialny za kontakty Cerkwii z narodem rosyjskim.

Legojda zwrócił się do przedstawicieli prawosławia, aby nie lekceważyć problemu. Dodał, że szybkie rozprzestrzeniania się rodzimowierstwa wśród młodych sportowców i ludzi posiadających broń było głównym powodem powołania tzw. Patriarchalnej Komisji ds. Kultury Fizycznej i Sportu.

Szacuje się, że dziś w Rosji istnieje od 30 do 40 wspólnot rodzimowierczych. Trudno o wskazanie nawet przybliżonej liczby ich aktywnie działających członków.

Pch24.pl/KRESY.PL

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/rosnie-liczba-rodzimowiercow-w-rosji-szczegolnie-wsrod-sportowcow

Ściśnijmy tę dłoń!

Nie znam dokładnie problemu, nie wiem na ile jest rozwinięte rodzimowierstwo w Rosji, ale jeśli rzeczywiście tak dużo młodych ludzi powraca do pogaństwa, szczególnie w strukturach siłowych, to istnieje szansa na wykolejenie prawosławia i złamanie jego pozornej dominacji w Rosji. Oczywiście cerkwia, prawdopodobnie wspierana w mniejszym czy większym stopniu przez państwo, będzie stawiała zaciekły opór, będzie wzmożona akcja zażydzania społeczeństwa, liczne prowokacje antypogańskie ale procesu odrodzenia Słowiańszczyzny nie będzie się dało zatrzymać. Największe zagrożenie tak naprawdę rodzimowiercy stanowią dla żydostwa, jeżeli pogaństwo będzie się coraz silniej odradzać jego pozycja w Rosji będzie równie a nawet mocniej zagrożona niż pozycja prawosławia, stąd będzie ono judziło cerkwie do wzmożonej akcji tępienia pogaństwa. Tak czy siak uważam że prawdziwy cios dla chrześcijańskiej odmiany nadjordańskiej pustynnej tradycji przyjdzie od wschodu właśnie, z Rosji, gdzie na bezkresnych terenach Rosji/Syberii ostały się jeszcze stare tradycje Słowiańskie a nie od znacznie bardziej zażydżonego i otumanionego zachodu, który wciąż stara się „rewitalizować” i „uatrakcyjniać” chrześcijaństwo i rożne jego odmiany, nadając mu „ludzką twarz” poprzez śmieszne łączenie go z religiami dalekowschodnimi, tworząc tym samym mieszankę zwaną „New Age”. Starając się w ten sposób zapełnić powstającą pustkę w umysłach ludzi zachodu oraz dać tym ludziom, którzy nie akceptują ateizmu/racjonalizmu, substytut duchowości aby zająć czymś tą całą hałastrę, żeby przypadkiem czegoś nie nabroiła.

przemex

.

Za: https://przemex.wordpress.com/2016/02/02/rosnie-liczba-rodzimowiercow-w-rosji-szczegolnie-wsrod-sportowcow-zydo-prawoslawie-czuje-sie-zagrozone/

.

***************************************

 

.

Odradzające się w Rosji pogaństwo nie ma łatwego życia. W listopadzie 2013 roku opublikowałem tekst o skandalicznych przykładach niszczenia rzeźb i miejsc poświęconych pogańskim bogom w Rosji (i na prawosławnej Ukrainie).
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/11/25/rosja-i-ukraina-niechciane-i-zwalczane-poganstwo/
.

Wcześniej jeszcze potępiłem objęcie w Federacji Rosyjskiej ochroną prawną trzech religii abrahamowych (i buddyzmu) z pominięciem pogaństwa, czyli słowiańskiej pra-rosyjskiej Wiary/Wiedzy, będącej rzeczywistą pra-rosyjską kulturą i tożsamością.
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/10/07/rosja-slowianska-czy-abrahamowa-zydowska/
.

Zwracam w tym miejscu jeszcze uwagę na to, że rzeźby pogańskich bogów zamieszczone przez Przemexa w jego wpisie już nie istnieją – zostały przez fanatyczną swołocz prawosławną zniszczone – po nieudanej próbie ich podpalenia zostały ścięte piłami.

.
dzieło zniszczenia1
.

Jednak fanatyczne zwalczanie przez żydogenną cerkiew prawdziwej rosyjskiej tożsamości na dłuższą metę skazane jest na klęskę. Pogan/rodzimowierców w Rosji przybywa, wyznawców nadjordańskich fanatycznych guseł ubywa. Podobnie zresztą jest w Polsce. Duże znaczenie w budzeniu słowiańskiej tożsamości odgrywają w Rosji i Polsce zespoły muzyczne i soliści propagujący kulturę słowiańską. Przypomnę, że znany bokser rosyjski Aleksandr Powietkin pod wpływem piosenki „Ruś” Nikołaja Emelina stał się poganinem! Odzyskał słowiańską tożsamość. I okazuje to publicznie.
.

.

Nie ma więc się czemu dziwić, że fanatyczna cerkiew tak obawia się odradzającego się w Rosji pogaństwa. W cytowanym powyżej wpisie Władimir Legojda bredził: „Ci ludzie muszą wrócić do wspólnoty prawosławnej”.  No więc przypomnijmy jak owa „wspólnota” powstała:

.

„Wołchwowie cieszyli się wśród ludu wielkim poważaniem, chociaż nie mieli takiego wpływu na władzę jak żercy[2]. Jak podaje Powieść doroczna w początkach chrześcijaństwa na Rusi kierowali buntami przeciwko nowej religii i porządkowi społecznemu, na przykład w Suzdalu w 1024 roku czy w Nowogrodzie i ziemi rostowskiej w 1071 roku (również w Białooziersku, Połocku a nawet Kijowie). Podczas buntu w Nowogrodzie w 1071 roku po stronie chrześcijaństwa opowiedział się tylko książę Gleb z drużyną, podczas gdy mieszkańcy stanęli po stronie wołchwa. Brak natomiast danych o ich udziale w ofiarach z ludzi, jakie urządzać miał Włodzimierz w Kijowie w 980 i 983.[potrzebne źródło]

Władza państwowa i kościelna surowo tępiły wołchwów. W 1227 roku w Nowogrodzie czterech z nich spalono na stosie. Jeszcze w II połowie XIV wieku św. Stefan z Permu musiał walczyć z silnymi wpływami wołchwa Pama wśród Zyrian.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82chw

.

Jak widać ową „wspólnotę” narzucono słowiańskiemu ruskiemu ludowi brutalną siłą. I jaka to jest „wspólnota”? Stado ubezwłasnowolnionych „owieczek”,  straszonych „piekłem” i „karą bożą”, którym każe się ślepo wierzyć w żydowskie biblijne brednie i wymysły. I na których pasożytuje kler – w tym przypadku popi.

.

Zdaję sobie sprawę z tego, że władzom Rosji nie są na rękę wewnętrzne tarcia o podłożu religijnym czy raczej tożsamościowym i kulturowym, gdyż Wiara/Wiedza pogan nie jest „religią” – zbiorem wyssanych z palca dogmatów w które pod groźbą kary trzeba ślepo i bezrefleksyjnie wierzyć. Odradzanie się pogaństwa jest odradzaniem się słowiańskiej kultury i tożsamości i jest jednocześnie odrzuceniem nadjordańskiej fanatycznej antykultury narzuconej Rusinom tysiąc lat temu siłą. Jeśli dochodzi do konfliktu pomiędzy pogaństwem (z natury tolerancyjnym) a fanatycznym jahwizmem, agresorem i podżegaczem do walki zawsze był jahwizm. I tak jest i obecnie. To nie poganie w Rosji palą cerkwie, to fanatycy rzymskiej szubienicy palą i niszczą posągi słowiańskich bogów. Wiem, że władze Rosji i prezydent Putin potrzebują wewnętrznego spokoju, aby sprostać osaczaniu Rosji przez bandyckie NATO. I w tej sprawie jestem po stronie Rosji i prezydenta Putina. Ale to władze Rosji powinny wziąć za pysk cerkiewnych podżegaczy, którzy szczują na prasłowiańską prarosyjską kulturę i tożsamość. Oni doskonale wiedzą, że są żydogennym ciałem obcym. I że Rosja może ich odrzucić, jak to robi każdy zdrowy organizm odrzucający ciało obce.  W tej sprawie jestem całkowicie po stronie rosyjskich pogan i rodzimowierców – z wyłączeniem spośród nich nazioli i szowinistów. Bo i taki element podszywa się w Rosji pod pogaństwo. W Polsce zresztą też.

.

Czas panowania nadjordańskiej dżumy na słowiańskich ziemiach powoli dobiega końca. Zbyt wiele zbrodni ma ona na sumieniu, zbyt szkodliwa i ogłupiająca była i jest, aby ją żałować. Rosja na uwolnieniu się od żydogennego fanatycznego prawosławia jedynie zyska. Będzie rzeczywiście słowiańskim krajem – także duchowo i kulturowo. Czego Rosji i Rosjanom z całego serca życzę.

.

.

opolczyk

.

.

PS

Zamieszczam jeszcze link wrzucony u Przemexa przez Tomka Zielińskiego:

.

.

Oraz jeszcze jedną piosenkę, pokazującą jak należy pracować z dziećmi

.

.

A na koniec jeszcze dwie pieśni o Arkonie – ostatnim bastionie zachodniej wolnej pogańskiej Słowiańszczyzny.

.

.

Po raz ostatni ozwał się dzwon,
Zwiastun pradawnej chwały końca.
Tchnięte od władcy niebiańskich stron
Promienie wieczornego słońca
Na dach świątyni w sercu grodu
Padają, życie chcąc dać wojom,
Co wśród zaświatów już ogrodów.
Koniec już ich chwalebnym bojom.
.

Wielki Świętowit zwalił się z nóg
Przez cudzoziemca porażony.
Dziś pokonany prastary Bóg,
Strażnik drewnianych bram Arkony,
Lecz znów powstanie Wenedów Pan,
Aby królować nieprzerwanie,
A każdy zboża złoty łan
Obwieści Jego panowanie.
.

I każdy bór, i każdy gaj
Święty się stanie jak przed wieki.
Upadnie Krysta złudny raj,
Zahuczą gromko wszystkie rzeki,
Bo stare Bogi wrócą na tron,
Zyszcze Arkona sługi nowe,
Zabrzmi ponownie potężny dzwon,
Wzniesie Słowianin dumnie głowę.

.

.

Spadających ludzi słyszę znów,
Spadających wilków bratni ród,
Na Arkońskiej białej kredzie krwisty powstał znak,
Oni wciąż spadają stamtąd w moich snach…
.
A Wittowskie morze szumi pieśń,
Uderzając o skalisty brzeg,
O tych których przygarnęło dając błogą śmierć,
O tych których wzięło tam w objęcia swe…
.
Waldemarze z krzyża zdjęty psie,
Przelewałeś tam niewinną krew,
Twych potomków zeżre skaza, Twój morderczy ród,
Byś nie czynił światu więcej żadnych szkód!
.
Gromem Cię dosięgnie Bogów gniew,
Gromem Cię ubije rudy psie,
Boś na Ród Żmijowy rękę swoją podnieść śmiał,
Boś rycerzy na Lechicki wysłał kraj…

.

Fanatyczny jahwista, kronikarz Gall Anonim na przełomie XI i XII wieku „pogrzebał pogańską kulturą słowian pisząc:

Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa

A tutaj w XXI wieku „bałwochwalców” u Słowian  przybywa. I wolimy swoje słowiańskie „bałwany” niż żydowskie atrapy. I nie zginęła pamięć o naszych pogańskich przodkach w niepamięci wieków. Ona żyje.  I pogaństwo także. Przetrwało terror i wielowiekową okupację jahwizmu.

No i wyszło Szydło z worka…

.

ttip

.

Czyli o tym jak PiSowska szefowa żondu stała się „polską” Angelą Merkel…
.
W ciągu ostatnich tygodni ciągle zastanawiałem się, co takiego szykuje PiS inscenizując „wojnę o suwerenność”  i pseudopatriotyczne chucpy – jak choćby obchody dnia najemników poległych podczas banksterskich okupacji.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1559991,Dzien-Pamieci-o-Poleglych-i-Zmarlych-w-Misjach-i-Operacjach-Wojskowych-poza-Granicami-Panstwa-Dwudniowe-uroczystosci

.

Przypomnę, że ta chucpa była to kooperacja walczących ze sobą rzekomo na śmierć i życie PO i PiS – to PO-wski minister wojny wprowadził to „święto”. A PiS urządza jego obchody. PO i PiS jak bliźniki przekonują Polaków, że najemnicy polegli w bandyckich okupacjach zasługują na chwałę i cześć.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1331981,Otwarcie-Centrum-Weterana-Premier-Kopacz-Polska-jest-z-was-bardzo-dumna
.

I że „oddali życie za Polskę”. Za jaką Polskę? Oni walczyli w bandyckich banksterskich (i izraelskich ) wojnach.
.

Pamiętamy, jak ostatnio Angel… sorry, Baeta Szydło w groteskowym „parlamencie” jewrounijnym walczyła jak lwica o „suwerenność” Polski i polskiej polityki, jak ona i inne wysokiej rangi marionetki żydo-PiSu krytykowały mieszanie się jewrounijnych, a zwłaszcza niemieckich marionetek politycznych do spraw Polski.
.

Wcześniej jeszcze PiS skorumpował polskie społeczeństwo łapówkami – 500 zł na dziecko czy podwyżka emerytur. To miało wykazać, że PiS jest propolski i patriotyczny. I że dba o dobro Polaków. A mnie zastanawiało – skąd PiS  weźmie na to pieniądze? Budżet leży, wielkich kopalni złota ani diamentów nie odkryto w Polsce, nie postawiono nowych wielkich zakładów państwowych, nie zlikwidowano bezrobocia. A tu jeszcze Dóda Obłuda daje banderowskiej swołoczy kijowskiej 4 miliardy, chce on i cały żydo-PiS stałych baz bandyckiego NATO w Polsce, a Macierewicz/Singer chce zwiększyć armię dwukrotnie i rozlokować ją wzdłuż wschodniej granicy. Tego nawet (w sumie niewielkie) podatki na banki i sklepy wielkopowierzchniowe nie zrównoważą. Zresztą, duże sklepy rozbiją się na kilka mniejszych, „oddzielnych” lub koszta podatków wsadzą w ceny. A banki zmienią taryfę usług na niekorzyść klienta. I wtedy i sklepy i banki i tak wyjdą na swoje. Zapłacą Polacy. Tak więc PiS dając po 500 złotych jedną ręką wyciągnie po 600 złotych drugą ręką. Metod wyciągania pieniędzy od Polaków jest cała masa – np. nowe ukryte lub jawne podatki:
http://opinie.newsweek.pl/podatek-handlowy-rzadu-pis-podatek-od-wszystkich-sklepow,artykuly,377068,1.html
.

Czy podwyżka opłat za wszystkie urzędowe „usługi” z przybiciem pieczątki w dowolnym urzędzie włącznie.
.

No i obecnie mamy sytuację w Polsce taką, że „patryjotyczna” strona fałszywej barykady broni patryjotycznego PiS, a „demokratyczna” strona barykady (obie sterowane przez żydowskie wtyki) z PiS-em walczy broniąc „demokracji”, której w Polsce (i w całej jewrounii) i tak nie ma. Mamy banksterską demokraturę czyli dyktaturę agenturalnych partii inscenizujących pomiędzy sobą walkę. Ta fałszywa barykada wzmacniana jest także sporem o uchodźców muzułmańskich. PiS pchał polskie wojsko do bandyckich banksterskich okupacji (prezes Kalkstein wołał w knessejmie w 2003 roku: „wojna w Iraku to nasza wojna”), co ostatecznie przygotowało grunt pod powstanie ISIS (stworzonej przez CIA i Mosad). Tak więc PiS ponosi bezpośrednią współodpowiedzialność za losy ludności na Bliskim Wschodzie, ale jak Piłat umywa swe brudne, splamione krwią muzułmanów (i polskich najemników) łapska i nie chce muzułmańskich uchodźców. Choć po cichu i tak ich przyjmuje. Tyle że obok garstki muzułmańskich uchodźców przyjmuje potop z banderowskiej Ukrainy – już milion Ukrów od czasu jewromajdanu przywędrowało do Polski.
.

Cała ta kotłowanina na fałszywej barykadzie i wojna o „demokrację” z jednej strony a „polskie interesy” i „suwerenność” z drugiej były tylko przykrywką i zasłoną dymną dla planów żydo-PiSu wydania polskiej gospodarki w łapska banków i korporacji USraela w ramach tzw. TTIP. Oto co powiedział ostatnio minister Waszczykowski (druga po Szydle marionetka polityczna w pisowskim żondzie) w knessejmie:

.
„W relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, nasze partnerstwo w coraz większym stopniu obejmuje wymiar gospodarczy, współpracę energetyczną, a także obiecujący obszar innowacji i rozwoju wysokich technologii. Polsko-amerykańskie relacje gospodarcze są elementem partnerstwa ekonomicznego Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi, które mamy zamiar rozwinąć z korzyścią dla wszystkich stron w ramach Transatlantyckiego Partnerstwa na rzecz Handlu i Inwestycji (tzw. TTIP) – mówił w sejmie minister Witold Waszczykowski.”
http://di.com.pl/waszczykowski-popiera-ttip-zarzuty-za-copypaste-uokik-vs-banki-przeglad-eprawny-cz-16-54318
.
Czym jest ten TTIP? Mówiąc najprościej jest to coś znacznie, znacznie bardziej gorszego niż zablokowane kilka lat temu ACTA. To oddanie polskiej gospodarki (tego co z niej zostało) pod totalną kontrolę usraelskich (czytaj – żydowskich) banków i korporacji, to pełna kolonializacja gospodarki polskiej przez USrael. To wreszcze całkowite zrzeczenie się przez państwo możliwości wywieranie wpływu na gospodarkę państwową i możliwości kontrolowanie jej. To całkowite poddanie gospodarki złodziejskim i oszukańczym tzw. „mechanizmom rynkowym”.  Słowem –  to oddanie walkowerem gospodarki bandyckiemu bankrutowi USraelowi.
.

I niby ten patryjotyczny PiS tak zażarcie walczy o suwereność Polski. A tu taki numer. Bo co to za suwerenne państwo, oddające własną gospodarkę pod totalną kontrolę banków i korporacji bandyty zza oceanu? Te 500 złotych na dziecko i podwyżki emerytur usraelskie banki i korporacje wyciągną Polakom z nawiązką z kieszeni. Dzięki patryjotom z żydo-PiS-u.

W ubiegłym roku w niemieckim jewrobaraku miały miejsce masowe protesty przeciwko TTIP.
.
1ttipberlin1-e1444590013223
.
anti-ttip-berlin-09102015-1a
.
Popiera go jednak agentka Bilderbergów Merkel: Niemcy chcą TTIP teraz.
Przy czym zwracam uwagę na to, że ona nie mówi, że to ona – marionetka polityczna i agentka Bilderbergów Merkel chce TTIP mimo masowych protestów przeciwko tej bandyckiej umowie. Ona mówi – Niemcy chcą… Choć Niemcy wcale TTIP-u nie chcą. A Waszczykowski, druga po Szydle w żondzie rangą marionetka mówi „nasze państwo” (czyli Polska) chce TTIP. A ponieważ bez wiedzy i zgody Szydły Waszczykowski w knessecie tego by nie powiedział, tak więc TTIP ma pełne poparcie Szydły. Która tak broniła „suwerenności” Polski w Strasburgu. A gospodarkę wydaje folwarkowi banksterów – USraelowi – we władanie.
W sumie więc, jeśli idzie o program wydania gospodarki w łapska żydowskich firm z USraela Merkel i Szydło to bliniaczki.
.
bliźniaczki
.
Jak Jacek i Placek – Beata Merkel i Angela Szydło. Duchowe córy Rothschildów i Rockefelerów. I Syjonu…
.
.
opolczyk
.
.
PS
.
Uchwalony przez PiS na rok 2016 budżet ma dziurę wynoszącą 55 miliardów złotych.
http://polskiepiekielko.pl/sejm-uchwalil-budzet-z-najwyzszym-w-historii-iii-rp-deficytem/
.
Kto to będzie spłacał? Polacy
.
Finansowanie przez PiS jego „dobroczynności” (500 zł na dziecko, podwyżka rent i emerytur, wspieranie banderowskiej junty kijowskiej) będzie Polaków drogo kosztowało. PiS bez przerwy pożycza u „wrogich” bansterów i Niemiec, z którymi rzekomo walczy o suwerenność, kolejne miliardy (ponad 12 miliardów w ciągu dwóch tygodni).
http://polskiepiekielko.pl/rzad-szydlo-pozyczyl-12-375-000-000-zl-u-kogo-u-niemcow-i-bankow/
.
Kto to będzie spłacał? Polacy
.
A aby nie wszystkich bolało, gdy PiS (i TTIP) zaczną Polakom wyciągać pieniądze, które tak „wspaniałomyślnie podarował” PiS dzieciom, emerytom i banderowcom, dyrektorom i kierownikom różnych urzędów podniesiono pensje i dodatki nawet po kilka tysięcy miesięcznie. Aby nie cierpieli biedy i nie spiskowali.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/511512,dyrektor-pensja-wynagrodzenie-rzad-pis-podwyzka-kierownik-dodatek-funkcyjny-stanowisko.html
.
Kto jest robiony w konia? Polacy. Bo oni dostali grosze. A kierownictwo (niekoniecznie Polacy) kilka razy tyle.
.
A banki już zmieniły taryfę usług. Na swoje wyjdą.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Ruszyla-lawina-podwyzek-za-uslugi-bankowe-7295489.html
.
Kto jest robiony w konia? Polacy. Bo to z nich banki ściągają pieniądze.
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga

Upadek (zachodniej) Europy, „białej cywilizacji” i jej rasistowskiej antykultury…

.

biała Europa gnije

.

Gdy przyjrzymy się czasom nowożytnym, gdzieś od upadku Konstantynopola i odkrycia Ameryki, trudno jest nie zauważyć, jak nisko upadła w XX wieku pełna buty i pychy Europa. Wprawdzie Konstantynopola nie odzyskała Europa z tureckich rąk do dzisiaj, ale podbój jej przez Osmanów odparto. A kilka krajów europejskich w ciągu kilku wieków (XVI – XIX) podbiło prawie cały świat. Obie Ameryki kompletnie. Australię kompletnie (tam niedobitki Aborygenów dopiero w latach 60-tych XX wieku skreślono z listy flory i fauny uznając ich za ludzi). Afrykę kompletnie. Azję prawie kompletnie (poza rosyjską Syberią). Nawet na dumnej Japonii wymuszono otwarcie jej portów dla zachodnich handlarzy. Chiny niszczono zarzucając je narkotykami (wojny opiumowe). A jeszcze w XX wieku, po I wojnie św. rozległe tereny po rozpadającym się imperium osmańskim (poza samą Turcją) także dostały się pod kontrolę (oficjalnie) Europejczyków. Obecnie zaś – niespełna 100 lat później butna zachodnia Europa, dumna ze swej chorej antykultury, stała się politycznym i militarnym wasalem (rozrośniętej w międzyczasie) byłej kolonii angielskiej – USraela. A jeśli się wie, że USrael nie jest suwerennym państwem kierującym się własną racją stanu, że jest (na szczęście już upadającym) światowym żandarmem banksterów i politycznym oraz militarnym wasalem grabieżców rządzących FED-em, Wall Street i City of London, śmiało można powiedzieć, że dumna Europa jest wasalem wasala.
.
Jak doszło do takiego upadku? I czy Europejczycy mają powody do dumy z ich antykultury? No i czy warto jej bronić? I przed kim należałoby bronić Europy – przed „islamizacją” czy przed banksteryzmem i banksterskim globalizmem, który zrobi z Europejczyków (jeśli banksterom uda się zrealizować ich plany) zaczipowane bydło robocze, wywłaszczonych ze wszystkiego niewolników tyrających na władców pieniądza – żydowskich bankierów.
.
Upadek Europy (choć przez wiele wieków niedostrzegalny) zaczął się od podrzucenia Rzymowi ideologii żydowskiej galilejskiej sekty, której idola przerobiono na „zbawiciela” i „syna bożego”.
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/
.
Dzięki temu podstępowi oduczono Europejczyków samodzielnego, krytycznego myślenia, zrabowano im ich kulturę i tożsamość, oraz zrobiono z nich religijnych fanatyków. Przez 15 wieków (od Konstantyna, a zwłaszcza od Teodozjusza I, autora antypogańskich i anty-„heretyckich” dekretów) Europejczycy zajęci byli eksterminacją pogan i „heretyków”, „nawracaniem”, wojnami religijnymi i sporami dogmatycznymi. Tu dodam, że spory dogmatyczne dotyczące nadjordańskiej dżumy – krystowierstwa/chrześcijaństwa – zaczęły się już w I wieku. I trwają do dzisiaj. Wykorzystując zaślepienie religijne schrystianizowanych Europejczyków i walki katolików z protestantami w czasie gdy trwała ekspansja Europy (i żydogennego chrześcijaństwa) na cały świat, podstępni banksterzy zainstalowali w Europie ich bandycki system bankowy, dający im monopol na kreację i kontrolę podaży pieniądza. Zaczęło się od Banku Anglii (1694), po czym kroczek po kroczku banksterski system bankowy narzucono całej zachodniej Europie. Stała się ona finansowym niewolnikiem, choć sama militarnie akurat podbijała inne kontynenty.
W podboju zachodniej Europy pomógł banksterom fanatyczny zapał katolików do „nawracania” wszystkich niekatolików. Otóż gdy w XV w. zaczęto z różnych katolickich krajów masowo wypędzać Żydów, dawano im jedną „furtkę” na pozostanie – jeśli się „nawrócą” na katolicyzm, nie muszą się wynosić. Wielu Żydów, zwłaszcza zamożniejszych z tej „furtki” korzystało. A potem, już jako „chrześcijanie”, posyłali synów (dla kobiet w chrześcijańskiej Europie nauka i studia były b. długo zabronione) do szkół i na uniwersytety. Często studiowali oni medycynę, prawo, inni zostawali nauczycielami, pisarzami lub dziennikarzami (gdy pojawiły się gazety). Potrafili wypatrzeć się w tłumie, wspomagali się, promowali i popierali nawzajem. I tak kroczek po kroczku zalewali inteligencję i elitę intelektualną zachodu. Czas ich prosperity nadszedł, gdy nastała epoka rewolucji przemysłowej i mass mediów (gazet). Wielu fabrykantów, wspieranych finasowo przez żydowskich banksterów, było żydowskimi przechrztami. Mniej zamożni nadal trudnili się handlem – „narodowym” (obok bankowości) zawodem żydowskim. A raczej ich pasją. Ci najbogatsi wykupili prasę (później radio i telewizję) aby mieć bezustanny wpływ na świadomość Europejczyków. Kontrolowane przez bankstrów media wykreowały rzeczywisty ekonomiczny, polityczny i społeczny matrix, kreowały ich marionetki na polityków, niszcząc propagandowo niepokornych. Ich „ekonomiści” wypracowali podwaliny współczesnego kapitalizmu – złodziejski system bankowy i kreację pieniądza z powietrza jako długu, podstępną ideologię „wolnego rynku” i złodziejskie giełdy. Istota współczesnego żydowskiego kapitalizmu polega na tym, że garstka bogaczy staje się powoli prywatnym właścicielem całej gospodarki zachodu, natomiast jego mieszkańcy coraz bardziej zostają wywłaszczani ze wszystkiego. I coraz bardziej narasta margines biedy, oraz rośnie gigantyczne, niewypłacalne zadłużenie całego zachodu.
.

USrael już dużo wcześniej banksterzy wytypowali na lidera zachodu, na ich światowego żandarma. Wywołana z ich inicjatywy rękami Hitlera II wojna św. przyczyniła się do gwałtownego wzrostu potęgi USraela i uczyniła go głównym narzędziem banksterów do podboju świata. Europejskie imperia kolonialne upadły na fali dekolonializacji (miejscami niezwykle krwawej), choć wiele postkolonialnych krajów nadal jest utrzymywanych w kolonialnej wręcz zależności gospodarczej od zachodu. Pozbawione wielkich kolonii dumne niegdyś kraje europejskie przykuto łańcuchem do rydwanu banksterów, którego woźnicą jest Pentagon. I tak dumna i pyszna Europa stała się wasalem wasala, wasalem byłej angielskiej kolonii.

.

W tym miejscu nasuwa się pewna refleksja historyczna. Już w starożytności, w czasach jeszcze przed naszą erą wielu żydowskich kupców i handlarzy opuszczało biedną Palestynę osiedlając się w bogatych miastach rzymskich, greckich, egipskich czy mezopotamskich. Ta dobrowolna migracja kupców nasiliła się po podbiciu Palestyny przez Rzym. Już w starożytności od cesarzy rzymskich kupcy żydowscy domagali się prawa do budowy w rzymskich miastach własnych dzielnic otoczonych murem. W ten sposób chcieli odgrodzić się od pogardzanych przez nich nie-żydów. Jedną z dominujących cech Żydów (a przede wszystkim żydowskich elit) była ich rasistowska pogarda wobec wszystkiego co nieżydowskie. I tym właśnie wywoływali wszędzie, gdzie tylko się pojawili, niechęć a nawet nienawiść do siebie. Choć ich praprzyczyną była właśnie żydowska pogarda wobec nie-żydów. Dobrze opisuje to tekst „Osobliwość żydowska”:
.

„Wielu publicystów zwraca uwagę na fakt, że ISTOTĄ KULTURY ŻYDOWSKIEJ JEST SAMOUWIELBIENIE, widoczne zarówno w Biblii, jak i Talmudzie, i pogarda dla wszystkiego co nie-żydowskie.”

.
Przez długie wieki Żydzi mieli ogromne problemy z infiltracją zachodniej Europy. Gardząc nie-żydami nie mieszali się z nimi i sami izolowali się od ludności autochtonicznej. Jedynie u władców zabiegali o przywileje. Wyłudzali je złotem, a nawet podstawianymi władcom urodziwymi młodymi Żydówkami. I wszędzie gdzie się pojawili próbowali zmonopolizować handel, bezwzględnie zwalczając nieżydowską konkurencję. Tyle że łaska monarchów na pstrym koniu jeździła. Królowie mogli w każdej chwili odwołać przyznane wcześniej przywileje. Każdego następcę też należało kupić złotem. I tak pozycja Żydów w Europie zachodniej przez wiele wieków była b. niepewna. Ich próby przejęcia kontroli nad krajami ich osiedlenia kończyły się fiaskiem a nawet wypędzeniami. Sytuacja uległa radykalnej zmianie, gdy ogłupieni nadjordańską dżumą katolicki kler i monarchowie kierowani religijnym fanatyzmem postanowili oczyścić ich kraje z wszystkich „bezbożników” i „innowierców” – niekatolików. Dotknęło to i Żydów, których zaczęto wypędzać z różnych krajów Europy zachodniej. Wtedy to liderzy żydowskiej diaspory podjęli katastrofalną dla Europy i świata decyzję – jeśli Żydowi grozi wypędzenie, ma prawo przejść dla pozoru na katolicyzm – pod warunkiem, że w sercu pozostanie wierny judaizmowi i interesom żydowskim (podobne „nawrócenia” zdarzały się później i u protestantów).
.
I tak fanatyzm i durnota katolików sprawiły, że Europa została zżydzona nie tylko duchowo i kulturowo nadjordańską antykulturą chrześcijańską, ale zaczęło się też biologiczne zażydzanie późniejszych europejskich elit intelektualnych, finansowych i gospodarczych. Bez tej „pomocy” fanatycznych katolików Żydom nie byłoby tak łatwo (o ile w ogóle byłoby to możliwe) w ciągu zaledwie kilku wieków przejąć kontrolę nad Europą zachodnią, nad białą „cywilizacją łacińską” i nad USraelem – tworem jak by nie było europejskim (i zakulisowo banksterskim). To właśnie fanatyczna pasja katolików do „nawracania” Żydów na katolicyzm sprawiła, że dzisiaj cały zachód (bankowość, finanse, gospodarka, media, polityka, sądownictwo, służby, wojsko, oświata, „kultura”) jest pod żydowską kontrolą.
.
Niestety durnota i zaślepienie większości mieszkańców Europy zachodniej (i całego zachodu) sprawia, że tego oni po prostu nie widzą. I wciąż bredzą o zachodniej, europejskiej (katolicy o „łacińskiej”) kulturze uważając ją za najwyższy wytwór ludzkości. Współczesna zachodnia antykultura zdominowana jest dwoma prądami. Pierwszym jest gnijące i obumierające chrześcijaństwo. Drugim, „konkurencyjnym” wobec chrześcijaństwa jest poprawność polityczna (i jej ostatnia mutacja – gender). Tego samego nadjordańskiego chowu. Wymyślono ją, aby ogłupiać nią tych, którzy zerwali się z łańcucha chrześcijaństwa. Przy czym gender wymyślono po to, aby stworzyć jedną z głównych fałszywych barykad, na które zaciągani są dzisiaj (a raczej sami się na nie pchają) Europejczycy broniący „chrześcijańskich wartości”. Niech walczą z wiatrakami, ważne aby nie walczyli z rzeczywistym zagrożeniem – banksteryzmem i globalizmem.
.
W ostatnich wiekach Europa zachodnia częściowo i niestety tylko powierzchownie powróciła do własnej kultury. Było to w okresie Renesansu, gdy po wiekach chrześcijańskiego fanatyzmu, kołtuństwa i kultu nadjordańskich idoli, w sztuce i kulturze (malarstwo, rzeźbiarstwo, literatura, teatr) powrócono do pogańskiej kultury i mitologii greckiej, rzymskiej a nawet celtyckiej. Nagle obok żydowskich „matek boskich” zaczęto malować greckie i rzymskie boginie. Obok żydowskiego „mesjasza” malowano i rzeźbiono pogańskich bogów i herosów. Odrzucono wielowiekową pruderię w sztuce pokazując piękno ludzkiego nagiego ciała.
.
Botticelli_Narodziny_Wenus
.
Jednak natychmiast fanatyczni katolicy ruszyli do kontrataku. Jedną z metod walki z Renesansem były polowania na czarownice (przejęte także przez protestanów):
.
„Renesans nie pojawił się przypadkowo, a dlatego, że był pilnie potrzebny. Europa potrzebowała ponownie oddychać, myśleć, tworzyć i rozwijać się – i chrześcijanie nie byli w stanie tego powstrzymać. To co nastąpiło (jako reakcja na odrodzenie – przyp. opolczyk) to setki lat polowań na czarownice z niezliczoną ilością ofiar. Możemy wyjść z założenia, że nie był to przypadek, że polowania na czarownice pojawiły się równocześnie z oświeceniem: tak chrześcijanie próbowali oświecenie powstrzymać. Próbowali uniemożliwić ponowne pojawienie się ideałów staroeuropejskich/pogańskich, poprzez mordowanie tych, których podejrzewali, że stoją za lub przynajmniej przyczyniają się do odradzania się (pogańskiej) Europy.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/08/05/triumf-chrzescijanstwa-widziane-okiem-poganina-z-europy-zachodniej/
.
Później doszła kontrreformacja zwalczająca obok reformacji wszystko co niekatolickie, także ideały Odrodzenia. Ale nigdy już pogańskich motywów starożytnej Grecji, Rzymu czy Celtów całkowicie ze świadomości mieszkańców zachodniej Europie nie udało się wytępić. Dzisiaj funkcjonują one równolegle do chrześcijaństwa. Smutne jest to, że w Polsce więcej wie się o pogańskiej Grecji i Rzymie, o Celtach i wikingach niż o naszej przedchrześcijańskiej słowiańskiej kulturze. A przecież była ona co najmniej tak samo piękna jak tamte.
.
Własnym w dużej mierze wytworem kultury europejskiej było też Oświecenie. Przywróciło ono  pierwszeństwo rozumowi nad ślepą wiarą. Wywołało ono jednak na plac boju konserwatystów/tradycjonalistów broniących monarchii, feudalizmu i ślepej wiary. Oświecenie też nigdy nie zostało całkowicie pokonane i wyeliminowane. Niestety obecnie ludzi rzeczywiście oświeconych jest niewielu. Za to pseudo-oświeconych, ogłupionych polityczną poprawnością lub szowinizmem i rasizmem jest aż nazbyt wielu.
.
Jak to się stało, że mała Europa podbiła prawie cały świat, zanim sama stała się wasalem wasala i prywatną własnością banksterów? I czy zawdzięczała to swej domniemanej wyższej kulturze?
.
Głównym motorem napędowym podboju świata przez Europejczyków była zwykła chciwość – żądza złota i bogactw. Pokrewna jej była zaborczość. W chrześcijańskiej Europie do czasu wojen napoleońskich nie było ani jednego roku, aby gdzieś nie trwała wojna i nie lała się krew. Walczyły ze sobą zażarcie nawet (albo lepiej – zwłaszcza) kraje katolickie. Wystarczy przypomnieć wojnę stuletnią pomiędzy katolickimi Anglią i Francją, ponad tysiącletni konflikt niemiecko-francuski, wojny Francji z Hiszpanią, Kastylii (Hiszpanii) z Portugalią, czy wreszcie najazdy katolickich cesarskich wojsk na Rzym. Najbardziej znany jest najazd arcykatolickiego Karola V Habsburga, przed którym papież Klemens uciekł skrywając się w muzoleum Hadriana skatoliczonym na „zamek św Anioła”.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sacco_di_Roma
.
Przez cały okres chrześcijaństwa (do końca wojen napoleońskich) ciągle w Europie ktoś z kimś walczył. Były to przede wszystkim wojny terytorialne – każdy chciał urwać słabszemu sąsiadowi (lub sąsiadom) kawałek terytorium, ważną twierdzę, całą prowincją, lub sąsiada po prostu podbić. Granice zmieniały się ciągle przesuwane wte i we wte. Dochodziły do tego wojny domowe, bunty chłopskie i wojny dynastyczne (o tron). A po reformacji Lutra doszły jeszcze niezwykle krwawe wojny religijne katolików z protestantami. Agresja, zaborczość, żądza mordów i krwiożerczość podsycane fanatyzmem religijnym stały się trwałymi cechami Europejczyków. Dopiero po wojnach napolepńskich, które zniszczyły całą Europę od Madrytu po Moskwę wiodące domy panujące zrozumiały, że dalsze wyniszczające wojny dla wszystkich są niekorzystne. Kongres wiedeński był pierwszą poważną międzypaństwową (międzymonarchiczną) próbą ustalenia trwałych granic gwarantujących pokój. Nie oznacza to, że Europejskie monarchie pozbyły się z dnia na dzień agresywności i zaborczości. Agresję i zaborczość zaczęto wyładowywać przede wszystkim poza granicami Europy. W Europie konkurowano nadal ze sobą, ale głównie gospodarczo. Wszak był to okres rewolucji przemysłowej. Wojny w Europie stały się rzadsze, ale nadal były krwawe i zażarte. Z dowma najgorszymi – I i II wojną światową, które obie wybuchły w Europie.
.
Kolejnymi cechami Europejczyków podbijających świat były: przekonanie o wyższości europejskiej żydogennej chrześcijańskiej antykultury nad kulturami pogańskimi i o wyższości białej rasy nad kolorowymi (jeszcze w XIX wieku pojawiały się w Europie opinie, że Murzyni są spokrewnieni z gorylami a nie z białym człowiekiem). Rasizm białych widać było i jest np. gołym okiem w „deklaracji niepodległości” USraela, w której padają szczytne hasła o prawie do wolności i równości wszystkich ludzi. Tyle że hasła te dotyczyły wyłącznie białych najeźdźców. Indian – prawowitych właścicieli Ameryki i Murzynów-niewolników one nie obejmowały. I tak owa deklaracja niepodległości w sumie była cyniczną rasistowską farsą opakowaną w szczytne hasła. Późniejsze hitlerowskie ustawy rasowe były także wytworem białej rasistowskiej antykultury chrześcijańskiej Europy. Nawet Słowian, choć białych zakwalifikowano w nich do kategorii Untermenschen. Hitler Słowian nienawidził wręcz biologicznie. Dlatego patronem NSDAP ustanowił dowódcę bandyckiej krucjaty połabskiej – arcykatolickiego tępiciela Słowian Albrechta Niedźwiedzia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Albrecht_Nied%C5%BAwied%C5%BA
.
I to Słowianie stanowili największą grupę hitlerowskich ofiar.
.
Prawdą natomiast jest, że Europejczycy dysponowali podczas podboju świata wyższą techniką, zwłaszcza militarną. Jednakże wyższa technika nigdy nie oznacza automatycznie wyższej (tzn. „lepszej” czy „bardziej wartościowej” kultury). Wyższa technika (w tym wojenna) Europejczyków miała korzenie w ich chciwości i zaborczości. Nawet rewolucja przemysłowa była napędzana chciwością. Fabrykant budował fabrykę nie z powodów altruistycznych, nie dlatego, że chciał zrobić coś dobrego dla ludności czy państwa – on chciał po prostu mieć większe zyski. Rewolucji przemysłowej towarzyszył rozwój techniki. Była jego wynikiem i jednocześnie motorem napędowym. Ale głównym motorem napędowym rozwoju technicznego były odwieczne wojny. Od kiedy zauważono, że często bitwę wygrywa nie liczniejsza, a lepiej uzbrojona armia, trwał w Europie wyścig zbrojeń. Początkowo były to lepsze zbroje, lepiej hartowane miecze. Potem wojny zrewolucjonizował w negatywnym sensie proch strzelniczy. Na przestrzeni kilku wieków artyleria  i broń palna stały się ważniejsze, niż liczebność wojska. Nie jest przypadkiem, że proch strzelniczy wynaleziony w Chinach zastosowanie w celach militarnych znalazł w chrześcijańskiej Europie. Chiny odgrodzone wielkim murem nie były zmuszone do nieustannych wojen z wrogiem zewnętrznym. Przez co Chińczycy nie wpadli na pomysł militarnego wykorzystania prochu. W Europie, w której nieustannie walczono o granice i o władzę, proch, armaty i broń ręczna były logicznym następstwem agresywności, zaborczości, nieustannych wojen i towarzyszącemu im wyścigowi zbrojeń.
Wyobraźmy sobie małe państewko wyspiarskie odcięte od reszty świata, zamieszkałe przez spokojny rolniczy lud, wolny od religijnego fanatyzmu. Tam armaty i broń palna nie mogłyby się pojawić (nawet gdyby proch strzelniczy występował na wyspie jako surowiec naturalny), gdyż na nie nie byłoby po prostu „zapotrzebowania”. W Europie, gdy tylko trafił do niej proch strzelniczy, natychmiast znalazł on zastosowanie do celów wojennych. Najpierw wymyślono armaty, a później ręczną broń palną. Czołg wymyślono po to, aby masakrować siedzących w okopach żołnierzy wroga. Wymyślili go podczas I wojny św. Europejczycy. Nawet samolot wynaleziony krótko wcześniej bez związku z militaryzmem już w I wojnie św. znalazł zastosowanie militarne. Broń maszynową wymyślili biali. Atomową też.
.
Wyższa technika Europejczyków w okresie podboju świata nie była więc wyrazem wyższości ich kultury. Była odzwierciedleniem ich chciwości, agresywności,  zaborczości, żądzy mordu i zamiłowania do zabijania wrogów.
.
Jak bardzo różniły się kultury dzikich ludów od antykultury europejskiej widać najlepiej na konkretnych przykładach. W Europie miały miejsce np. wojny obliczone wyłącznie na eksterminację „wroga”, w tym i ludności cywilnej. Takimi były np. krucjaty przeciwko katarom i husytom. Ich celem było wymordowanie wszystkich katarów i husytów. A w takiej Afryce, w wielu jej rejonach, podczas wojen międzyplemiennych kobiety i dzieci obu zwaśnionych plemion kryły się w czasie wojny w otoczonej palisadą dużej wiosce, do której wojownicy obu stron mieli zakaz zbliżania się. I go przestrzegali. Bez względu na wynik walk kobiety i dzieci obu stron były bezpieczne. Natomiast u Indian wielkich prerii ścieżka wojenna w niczym nie przypominała europejskich wojen i bitew. Wyruszali na nią wojownicy w celu np. zdobycia jakiegoś trofeum czy odbicia branki. Wyrazem najwyższej odwagi i czynem najwyżej nagradzanym orlimi piórami było dotknięcie podczas walki gołą ręką uzbrojonego przeciwnika bez zabijania go. A czegoś takiego jak bitwy, podczas których wrogie armie mordują się nawzajem godzinami Indianie wcale nie znali. Stąd zderzenie ich kultury i ich pojmowania „wojny” z chciwą, zachłanną, zaborczą, agresywną białą antykulturą musiało skończyć się tak, jak się skończyło – niedobitki Indian zapędzono do „rezerwatów”. Przy czym najważniejszą „bronią” białych była ich wrodzona nieuczciwość – oszukiwali i okłamywali Indian na każdym kroku, łamali wszelkie traktaty, zobowiązania i umowy. A zwłaszcza wtedy, gdy na ziemiach przyznanych Indianom (co za cynizm – ziemie przyznane Indianom – wszak cała Ameryka była ich ziemią) znajdywano złoto, na którego widok biali wpadali w morderczy amok. Wtedy nic nie było w stanie białych powstrzymać przed eksteminacją Indian.
.
Reasumując – antykultura zachodniej, chrześcijańskiej Europy była mieszaniną nienasyconej chciwości, zaborczości, agresji, rasistowskiej pogardy wobec kolorowych, pyszałkowatego samouwielbienia, megalomańskiego przekonania o własnej wyższości, o prawie do przywłaszczania obcych ziem, prawie do zniewalania obcych ludów, prawie do bezwzględnnej eksploatacji podbitych ludów i ziem, prawie do narzucania podbitym ludowm własnej antykultury, prawie do niszczenia obcych pięknych kultur i zastępowania ich mściwą dogmatyczną doktryną zrodziną nad Jordanem na bazie żydowskiej biblii – rasistowskiej ideologii narodu wybranego.
.
I choć oficjalnie obecnie rasizm potępiany jest na zachodzie, przy okazji rzekomej  „inwazji islamu” na Europę widać go gołym okiem. Zwłaszcza po tej stronie fałszywej barykady, która sama siebie definiuje jako „narodową” i „patriotyczną”.  Będącą niestety z małymi wyjątkami szowinistyczno-rasistowską. I bezdennie głupią i zaślepioną. Istotne jest zrozumienie tego, że na poczucie wyższości Europejczyków ogromny wpływ miała ideologia „nowego narodu wybranego” (za taki uważają się chrześcijanie) – „wybranego”, czyli wyróżnionego rzekomo przez żydowskiego „boga”, lepszego, bardziej wartościowego. Oraz ich ślepe przekonanie, że są posiadaczami jedynie prawdziwej prawdy objawionej, którą muszą narzucić całemu światu. To fanatyzm indukowany przez chrześcijaństwo zrobił z Europejczyków rasistów i chrześcijańskich szowinistów „białej rasy”. Ten fanatyzm i nietolerancja widoczny jest także i po drugiej stronie europejskiej fałszywej barykady, tej politycznie „poprawnej”. Jej sztandarowym hasłem jest tolerancja. Ale każdy, kto tolerancję pojmuje inaczej i nie wszystkie bzdurne wymysły gotów jest tolerować, natychmiast jest wściekle i fanatycznie atakowany przez tolerastów spod znaku gender. W ich wściekłym zwalczaniu przeciwników ideologicznych niczym się nie różnią od fanatyków religijnych. Tyle że walczą pod przeciwnym sztandarem. I stąd ta walka jest tak zażarta i takie wzbudza emocje. Zresztą, wzbudzanie emocji jest celowe – człowiek ogarnięty silnymi emocjami nie potrafi spokojnie, rzeczowo i logicznie myśleć. Celowo w wojnie medialnej o „migrację islamską” politycznej poprawności nakazano ją zachwalać. Po to, aby drugą stronę, tą „prawicową”, „patriotyczną” (szowinistyczną, rasistowską  i zaślepioną) zaciągnąć na fałszywą barykadę.
.
Bronioną obecnie przez miliony antykulturę zachodu przed rzekomą „islamizacją” Europy można najkrócej scharakteryzować tak – jeśli my napadamy, mordujemy, grabimy na innych kontynentach – to jest dobrze i wszystko jest OK. Jeśli przed naszymi wojnami i okupacjami do Europy uciekają muzułmanie – to natychmiast rozlegają się protesty – jak oni śmią? Przecież Europa jest nasza, biała.
.
W tym miejscu naturalnie nasuwa się pytanie – czy tę chorą antykulturę zachodu warto i należy bronić i ratować? Przecież to ona doprowadziła do takiego upadku Europę zachodnią czyniąc z niej ograbianego przez banksterów wasala USraela. Także rządzonego i ograbianego przez tych samych banksterów. Otóż ja twierdzę, że takiej Europy bronić nie ma sensu. Europa musi powrócić w pełni do Renesansu i Oświecenia – do własnej przedżydowskiej/przedchrześcijańskiej kultury i tożsamości, oraz do rządów rozumu.
.
Kolejnym istotnym pytaniem jest – przed kim należy Europę bronić? Wrzaski o „inwazji islamu” są bzdurne. „Islamizacja” Europie nie zagrozi nawet wtedy, gdyby zwaliło się do niej jeszcze 10- 20 milionów muzułmanów. Na 500 milionów białych Europejczyków to ciągle jeszcze byłby znikomy odsetek. Ponadto obecnej fali uchodźców by nie było, gdyby nie wojny, okupacje i kolorowe rewolucje w świecie islamu urządzane przy pomocy wielu europejskich rządów, służb i wojsk na obstalunek banksterów.
.
Wyobraźmy sobie sytuację odwrotną. Bo ciągle karmieni jesteśmy propagandą o „misjach” w Iraku czy Afganistanie, o „demokratyzowaniu” państw muzułmańskich. Przy czym dziwnie nikt na zachodzie nie mówi o konieczności „demokratyzacji” wasali USraela, takich np. jak Arabia Saudyjska mająca zero demokracji i zero praw kobiet. „Demokratyzuje” się bombami i wojnami państwa wrogo nastawione do USraela i Izraela. W  których zresztą było znacznie więcej demokracji niż u Saudów. Pomijam w tym miejscu, że zachodnia tzw. „demokracja parlamentarna” jest farsą, jest dyktaturą agenturalnych partii służących interesom światowej lichwy, dyktaturą zakamuflowaną tzw. „parlamentaryzmem”. I owe „demokratyzowanie” wybranych islamskich państw ma ten sam cel – niezależne islamskie państwa uczynić pseudo-demokratycznymi wasalami USraela i folwarkami banksterów, rządzonymi przez ich agentów.
.
No więc wyobraźmy sobie sytuację odwrotną. Istnieje islamskie NATO i chce podbić Europę mającą ogromne zasoby ropy. Talibowie w Afganistanie inscenizują zamach terrorystyczny, w którym ginie trzy tysiące ludzi, po czym winę zwalają na terrorystów z IRA i islamskie NATO napada na Wyspy Brytyjskie. Następnie propaganda islamu ogłasza, że w zamachy w Afganistanie zaangażowana była też Francja i że pracuje ona nad stworzeniem broni biologicznej i chemicznej (załóżmy, że Francja ich nie ma). Służby islamskie fabrykują „dowody” na broń chemiczną Paryża i islamskie NATO napada na Francję, łapie jej prezydenta i wiesza go. Następnie islamskie NATO szczuje na USrael oskarżając go o chęć zbudowania broni atomowej (załóżmy że USrael jej nie ma). Grozi mu się prewencyjnymi nalotami, nakładane są na USrael drastyczne sankcje ekonomiczne, oraz izoluje się go na światowej arenie politycznej (a wcześniej jeszcze, w 1953 roku irańskie i afgańskie służby przeprowadziły zamach stanu  przeciwko legalnie wybranemu prezydentowi USraela za to, że upaństwowił ropę naftową). Następnie w kilku krajach europejskich urządzane są „białe rewolucje”. Potem bombarduje się Niemcy i nasyła na nie uzbrojone bojówki z zewnątrz, twierdząc, że one chcą Niemcy zdemokratyzować. Niszczy się kraj a prezydenta zabija. Na koniec wysyła się uzbrojone przez islamskie NATO bojówki IRA, ETA i niedobitki prawicowych tajnych armii NATO na Hiszpanię pod hasłami demokrytyzacji i walki z reżimem. Wszystkie te operacje przynoszą śmierć milionom ludności cywilnej, kraje europejskie są pogrążone w chaosie, obrócone w gruzy i nikt w krajach zachodu (poza krajami wasalskimi wobec islamskiego NATO) nie jest pewny życia ani jutra.
.
wojna z islamem
.
i-i11-08-093trypolis
.
Kraje te skaża się przy okazji wojen radioaktywnie amunicją zawierającą zubożony uran. W więzieniach w sposób haniebny upokarza się Europejczyków.
.
abu-gharib-2
.
13 Guantànamo-Gefangene im Hungerstreik

.

Strzela się do nich z helikopterów.

.

.
Bije i terroryzuje się nawet dzieci.
.

.
A na stawiających opór, nawet w krajach w których nie było interwencji islamskiego NATO poluje się przy pomocy dronów. Podczas tych mordów giną także cywile, w tym kobiety i dzieci.
.
Tak wyglądałaby sytuacja odwrotna. I teraz mam pytanie – ilu Europejczyków próbowałoby uciekać przed tym koszmarem urządzonym im przez islamskie NATO, gdyby ktoś im powiedział, że w Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie i Emiratach Arabskich znajdą schronienie i zostaną z chęcią przyjęci?  No i przede wszystkim zadaję to pytanie – za co „islamiści” mają kochać „białą” Europę i USrael? Nie znamy ilości ofiar bandyckich wojen i okupacji urządzanych przez rzeczywiste zachodnie NATO w świecie islamu w ciągu ostatniego ćwierćwiecza. Szacuje się je na 4 – 10 milionów ofiar.
W tym miejscu nasuwają się kolejne dwa pytania – kto dla kogo jest rzeczywistym i znacznie większym zagrożeniem – islam dla zachodu, czy zachód dla islamu? I czy można porównywać „szkody” wyrządzone przez uchodźców muzułmańskich (nawet łącznie z tymi wyssanymi z palca, które stanowią ogromną większość kolportowanych „informacji” o rzekomych atakach i domniemanych „gwałtach” islamistów) z tym co NATO wyprawiało i wyprawia w świecie islamu? Czy można porównywać te dwie rzeczy – miliony ofiar, chaos, zniszczenie, wojny, okupacje, bombardowania i terror NATO z tym co robią uchodźcy?
.
A przecież rozwiązanie jest proste – wystarczyłoby z dnia na dzień wycofać wszystkie bandyckie, okupacyjne wojska NATO z krajów islamu, przestać finasowo i materiałowo (broń i amunicja) wspierać bojówki muzułmańskie, a miliardy wydawane na wojnę i finasowanie rebeliantów i islamskich bojówek przeznaczyć na odbudowę zniszczonych krajów. Wtedy b. szybko można by było odesłać uchodźców do domu.
.
Przy problematyce islamu nie powinniśmy zapominać o tym, że ogromna większość muzułmanów mimo bandytyzmu i zbrodniczości NATO nie garnie się do islamskich bojówk. I o tym, że muzułmanie w przeróżny sposób celowo i z premedytacją są przez zachodnie rządy i służby radykalizowani. Przykłady można mnożyć. Czym było drukowanie przez USrael książek radykalizujących muzułmanów już od dziecka?
https://przemex.wordpress.com/2016/01/19/stany-zjednoczone-wydaly-miliony-dolarow-na-podreczniki-z-brutalnymi-tresciami-indoktrynujacymi-afganskie-dzieci-do-swietej-wojny-sa-tego-efekty-w-postaci-islamskiego-fund/
.
Czym było skarżanie muzułmanów o zamachy terrorystyczne inscenizowane przez zachodnie służby? W świecie islamu wiedza o tym, że zamachy na WTC i Pentagon był operacją obcej flagi jest znacznie większa niż na zachodzie. Więc wścieka ich oskarżanie o to właśnie ich – muzułmanów. Bandyckie wojny i okupacje także radykalizują muzułmanów. I wcale im się nie dziwię. Także brak zdecydowanych kroków zachodu wobec postępowania władz Izraela z Palestyńczykami, a wręcz często wspieranie go radykalizuje islam. Podburza się ich przeciwko białym przy pomocy różnych wrednych prowokacji. Kolportowano np. w krajach muzułmańskich kilka lat temu ulotki przedstawiające rzekome karykatury publikowane rzekomo w europejskich gazetach. Jedna z kolportowanych karykatur przedstawiała psa kopulującego od tyłu z modlącym się na kolanach i z twarzą na ziemi muzułmaninem. Była to oczywista prowokacja mająca podburzyć muzułmanów przeciwko białym. Takiej bowiem karykatury nie zamieściła żadna europejska gazeta. No i pamiętajmy o traktowaniu muzułmańskich więźniów w usraelskich więzieniach i o haniebnym „szczaniu” na zwłoki zamordowanych muzułmanów przez okupacyjnych najemników USraela a Afganistanie.
.
marines_sikaja_na_ciala
.
Czy to wszystko nie jest robione właśnie po to, aby ich radykalizować i fanatyzować? Wyobraźmy sobie reakcję katolickich fundamentalistów, gdyby pokazano im karykaturę rzekomo drukowaną w arabskich gazetach pokazującą np. kobietę leżącą pod rzymskim legionistą z podpisem – „Niepokalane poczęcie Jezusa”. Bluźnierstwo to odpowiadałoby mniej więcej ulotce z muzułmaninem i psem. Wściekłość katolików możemy sobie wyobrazić. To dlaczego dziwi nas wściekłość radykalnych muzułmanów?
.
A przecież jeszcze niedawno w niektórych krajach islamu widać było pozytywne zmiany przypominające te z europejskiego Oświecenia, gdy sekularyzowano i laicyzowano powoli niektóre kraje europejskie. Taki Afganistan np. gdy znalazł się w orbicie ZSRR wprowadził równouprawnienie dla kobiet i dziewczęta i chłopcy chodzili razem do szkół. I to właśnie wtedy CIA podrzuciła podręczniki do fanatyzowania Afgańczyków oraz zaczęła zbroić mudżahedinów zwanych dzisiaj talibami. To CIA radykalizowała i zbroiła fundamentalistów-terrorystów czeczeńskich. Irak także był państwem daleko zlaicyzowanym mimo muzułmańskiej ludności. W kilku krajach Afryki płn także rządziły świeckie dyktatury tępiące fundamentalistów. Islam powoli wkraczał na drogę laicyzacji. W niektórych muzułmańskich krajach kobiety po ulicach mogły chodzić same i bez chust na głowach. Nie mówiąc już o burkach. A gdy w Turcji wydano zakaz noszenia chust na głowach przez studentki na terenach uczelni najbardziej energicznie protestowały przeciwko temu zakazowi same studentki. Na marginesie przypomnę, że burki znane są też u ultraordtodoksyjnych żydów w Izraelu.
.

.
A chusty na głowach zakrywające włosy znane są we wszystkich chrześcijańskich żeńskich zakonach.
.
zakonnice
.
I właśnie wtedy, gdy islam wkroczył na drogę laicyzacji, NATO w momencie rozpadania się ZSRR (w którym we wszystkich muzułmańskich republikach panowało równouprawnienie dla kobiet i prawo świeckie) zainicjowało pierwszą wojnę w zatoce perskiej. Wymyślono bzdurną „historię” o tym, że wojska Husajna (wręcz zaproszone do inwazji na Kuwejt przez USrael) rzekomo mordowały noworodki z inkubatorów w szpitalu położniczym.
http://interia360.pl/swiat/artykul/jak-saddam-zostal-zabojca-dzieci,54435.
.
To wtedy rozpoczęła się trwająca do dzisiaj zmasowana propagandowa demonizacja muzułmanów. I towarzysząca jej, prowadzona z premedytacją, operacja ich radykalizacji. I szczucie na islam chrześcijan. Aby dla banksterów i Izraela wyciągali kasztany z ognia. Przy całej tej propagadzie o fanatyzmie i nietolerancji islamu nie zapominajmy o tym, że różne wschodnie „egzotyczne” kościoły chrześcijańskie przetrwały w islamie przez wszystkie 14 wieków jego istnienia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_chaldejski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Koptyjski_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Ortodoksyjny
.
Gdyby islam był rzeczywiście taki fanatyczny, jakim się go przedstawia, to jak mogłyby w nim przetrwać te kościoły? No jak? A one przetrwały w morzu islamu 14 wieków. Czy średniowieczna chrześcijańska Europa wykazała podobną tolerancję wobec wyznawców proroka?
.
W tym miejscu zaznaczam, że nie jestem zwolennikiem masowej imigracji muzułmańskiej do Europy. Uważam, że ci ludzie powinni mieszkać u siebie. Ale to przez białych nie mogą tego robić. I szukają w Europie schronienia. Zresztą, ktoś ich do tego przekonał, ktoś ułatwił im podróż, ktoś otworzył przed nimi granice. Było to celowe, aby zapędzić miliony Europejczyków na fałszywą barykadę. I aby przedstawić przy pomocy prowokacji i fałszywych inscenizacji oraz kłamstw kolportowanych w mediach (zwłaszcza w internecie) muzułmanów jako barbarzyńską dzicz stanowiącą zagrożenie dla Europy i Europejczyków. Choć w rzeczywistości to Europa jako wasal USraela jest zagrożeniem dla islamu.
.
Obecna nagonka na muzułmanów odwraca uwagę od prawdziwych zagrożeń i problemów Europy. I od tego też, co dzieje się np. na Ukrainie. Kogo interesuje to, że bandycka junta Patroszenki/Waltzmana wystartowała kolejną zimową ofensywę?
http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/01/18/co-sie-dzieje-na-ukrainie-18-01-2016/
.
I że na Ukrainie znów panuje jakaś podejrzana epidemia.
http://zygmuntbialas.blog.pl/2016/01/20/co-sie-dzieje-na-ukrainie-20-01-2016/
.
Aby nie było niejasności – nie jestem sympatykiem islamu. Odrzucam islam jako załganą i wyssaną z palca religię abrahamową – pochodną judaizmu w wersji dla beduinów. Dla przypomnienia zamieszczam zasięg żydowskich religii abrahamowych – na różowo zaznaczone są obszary Ziemi skażone duchowo i kulturowo judaizmem we wszystkich jego odpryskach:
.
Abraham_Dharma
.
Potępiam zbrodnie dokonywane przez bojówki muzułmańskie w Libii, Syrii, Iraku, Afganistanie i Pakistanie. Choć wciąż zastanawiam się, które z nich są na żołdzie CIA i Mosadu. I które kierowane są przez prowokatorów grających w drużynie Pentagonu i banksterów. Zresztą, gdyby muzułmanów od lat nie radykalizowano, gdyby nie tworzono i nie zbrojono pod patronatem CIA bojówek muzułmańskich, nie mielibyśmy dzisiaj problemu z islamskim terroryzmem (tym faktycznym, a nie operacjami obcej flagi CIA i innych zachodnich służb) i napływem muzułmanów.
.
W całej tej wojnie o imigrantów zastanawia mnie postawa chrześcijan. To oni głównie protestują przeciwko „islamizacji” Europy. A przecież to oni głoszą hasła miłości bliźniego. To ich idol rzekomo nakazał – kochaj bliźniego swego jak siebie samego. Łażą tacy do ich kościołów, powtarzają te slogany o miłości bliźniego jak mantrę – a jak ją stosują w praktyce – widzimy gołym okiem. To kolejny raz pokazuje, jak ogromna przepaść dzieli u chrześcijan hasła i  praktykę. Hipokryzja i całkowita sprzeczność teorii z praktyką są jednymi z głównych „wartości chrześcijańskich”.  Jedynie fanatyzm, nietolerancja i ksenofobia są u nich jeszcze większe. Katolicy w Polsce (i nie tylko) buntują się nawet przeciwko nawoływaniom ich wodza, „ojca świętego” – papieża. Zwłaszcza polskojęzyczni katolicy są w niewygodnej sytuacji. To katolicki prezes PiS-u w 2003 roku w knessejmie wołał – wojna w Iraku to nasza wojna. I ówczesne władze wysłały wojsko w roli pomagiera w bandyckich okupacjach  i do Iraku, i do Afganistanu. A dzisiaj PiS buntuje się przeciwko imigrantom muzułmańskim. Choć sam przyłożył rękę do chaosu i zniszczeń w świecie islamu. Zapomniano też i o tym, jak polskich katolików uciekających podczas wojny z ZSRR muzułmańska ludność Iranu (wówczas Persji) przyjęła serdecznie i z otwartymi raminami.
https://socjalnacjonalista.wordpress.com/2016/01/17/jak-iranczycy-przyjeli-w-1939-roku-120000-polskich-uchodzcow/
.
Jak wściekli katolicy w Polsce reagują dzisiaj na muzułmańskich uciekinierów – sami widzimy. Wystarczy pogrzebać w sieci. A mimo to twierdzą oni, że katolicyzm we wszystkim jest lepszy od islamu. Czy można być bardziej zaślepionym?
.
Czy Europa zachodnia jest jeszcze do uratowania? Nie przed islamem, bo nie on jej zagraża. Jej zagraża żydo-banksteryzm, globalizm, grabieżczy kapitalizm i zaślepiające Europejczyków ideologie żydowskiego chowu na czele z chrześcijaństwem i poprawnością polityczną. Czy zerwą się Europejczycy z kajdan banksteryzmu, z wasalskiej podległości pod USrael? I czy uwolnią się od fanatyzmu, szowinizmu, rasizmu, głupoty i obcej nadjordańskiej antykultury? Czy przywrócą europejskie Renesans i Oświecenie wracając do własnej kulturym tożsamości i dominacji rozumu?
.
Największym zagrożeniem dla współczesnego człowieka jest…on sam.
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/04/04/najwieksze-zagrozenie-dla-czlowieka-czlowiek/
.
Analogicznie – największym zagrożeniem dla zachodnich Europejczyków są oni sami, a raczej ich totalne ogłupienie, odmóżdżenie i ślepota.
.
Czy Europę zachodnią uda się uratować przed nią samą, przed jej durnotą – i przed banksterami? Powiem otwarcie – boję się, że nie. Bo ona sama tego nie chce.
.
.
opolczyk
.
.
PS

Zamieszczam jeszcze fragmenty dyskusji, jaką prowadziłem na temat chrześcijaństwa na neonie24 (zanim mnie zbanowano, czym wcale się nie zmartwiłem). Otóż Laznik napisał do mnie m.in. tak:

nie jest właściwie znane, nie jest ważne co stoi w pismach, tylko jak chrześcijaństwo było pojmowane, jaki jest duch chrześcijaństwa.

Odpowiedziałem mu:

To co Pan nazywa „duchem chrześcijaństwa” ja nazywam żydogennym upiorem chrześcijaństwa.

Na życzenie jestem w stanie to udokumentować i wykazać.

Jego odpowiedź brzmiała:

„To co Pan nazywa „duchem chrześcijaństwa” ja nazywam żydogennym upiorem chrześcijaństwa.”

Gwarantuję, że nie to samo. Przypuszczam, że tym upiorem są elementy tzw. Starego Testamentu, które istotnie, jak choćby kanon „ludu wybranego” są upiorne i służą jedynie do zniewalania Gojów. Jednakże chrześcijaństwo obok swej tradycji czy źródeł bliskowschodnich, warto dodać, że to źródło z BW zasadza się na sprzeciwie wobec zasad mozaizmu, ma swe źródło n.p. europejskie. Chrześcijaństwo wręcz zmusiło przywódców mozaizmu do spisania swych zbrodniczych wykładni w talmudzie.

Zwracano już na to wielokrotnie uwagę, że właśnie średniowiecze, które w wykładni judejskiej miało być pełne ciemnoty i zabobonu, klasyczne kłamstwo w nauce historii, było niebywale owocne w rozwoju idei chrześcijaństwa i jego cywilizowaniu, judaizm bowiem jest nie więcej jak tylko ideologią plemion koczowniczych, przecie nie religią, średniowiecze europejskie dopiero uczyniło z chrześcijaństwa religię ludów osiadłych. Naturalnie można, zgodnie zresztą z konceptem Judejczyków, uznać chrześcijaństwo za wynikające i podległe mozaizmowi, wbrew rzeczywistemu stanowi rzeczy. Wypędzanie żydów z wielu krajów Europy: Anglia, Francja, Hiszpania, Portugalia, świadczy najlepiej o spostrzegawczości i mądrości ludzi średniowiecza, od których mogli byśmy się niemało nauczyć. Czy zadawał Pan sobie pytanie, z jakiej racji warchoł Kazimierz Piastowicz został uznany Wielkim ?

Z niepokojem należy stwierdzić, że osiągnięcia średniowiecza, jak choćby zakaz procentu/lichwy zostały przez nasze społeczeństwo zniweczone, ponoć takie światłe, patrz ostatni link w „Laznik 14.01.2016 23:01:03 ”

Szczególnie wielkie osiągnięcia miało chrześcijańskie średniowiecze w zakresie pieniądzy, weźmy koncepcje brakteatów

https://pl.wikipedia.org/wiki/Brakteat

dopiero w XX wieku udało się odtworzyć ten system pieniężny, por. Silvio Gesell i wolny pieniądz w Wörgl

https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C3%B6rgl

Wikipedia tłumaczy absolutnie fałszywie „pieniądz lokalny (Freigeld) “, „Freigeld“ oznacza „wolny pieniądz“ a właściwie „pieniądz uwolniony/oswobodzony“ od lichwy/procentu.

Już to porównanie ze średniowieczem dowodzi najlepiej, jak dalece skarlała myśl współczesna w porównaniu ze średniowieczem, warto się nad tym zastanowić.

Proszę przy tym nie zapominać, że mozaizm jest ideologią przestępczą, synagoga stanowi światową sieć przestępczą, dysponuje przy tym doświadczeniem z paru tysięcy lat, co czyni go szczególnie groźnym i trudnym, ale co do tego nie powinno być wątpliwości.

Na to odpisałem mu tak:

Gwarantuję, że tak. Fundamentem chrześcijaństwa jest cała biblia a nie tylko Nowy testament. Pisany zresztą przez takich samych Żydów jak Stary – czyli żydowska biblia Tanach. Która faktycznie jest księgą rasizmu i zbrodni:
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/08/06/biblijne-korzenie-zydowskiego-rasizmu/
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/29/biblia-ksiega-zbrodni-2/

Co istotne, nawet uczciwi żydowscy naukowcy przyznają, że jest ona wyssana z palca:
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/12/29/biblia-zydowska-ksiega-zbrodni-wyssana-z-palca/

Także u galilejskiego „mesjasza” znajdziemy cytaty dowodzące jego żydowskiego „ekskluzywizmu” (żeby nie powiedzieć – rasizmu):

„Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 10,5-6).

A jeszcze bardziej ten cytat:

„Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela… Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom i rzucać psom” (Mt 15,24-26).

W nim Żydzi są dla niego dziećmi, a Kananejka i jej córka psami. Joszue/Jezus wprawdzie podważał autorytet faryzeuszy/uczonych w piśmie, ale jednocześnie żydowskiego psychopatę Jahwe przerobił na miłosiernego ojca. Tyle że i ten „miłosierny ojciec” też karał „piekłem”:

„Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.”
No i mamy nieskończenie miłosiernego i wybór – samookaleczenie albo piekło ogniste.

Postać Joszue wykreowano na mesjasza i zbawiciela przy pomocy zwykłych wymysłów. Podam dwa przykłady:
Tzw. „przemienienie pańskie” w którym Joszue trzem uczniom ukazał się w towarzystwie Mojżesza i Eliasza. A to są postacie wyssane z palca przez autorów „starego testamentu”. Nawet gorliwi katolicy „przedsoborowi” kolportują tekst o wyssaniu z palca przez żydowskich oszustów – autorów starego testamentu – niewoli egipskiej, Mojżesza i wyjścia z Egiptu.
https://marucha.wordpress.com/2015/04/02/pierwsze-zydowskie-klamstwo-fabrykacja-starego-testamentu-o-tym-ze-izraelici-byli-niewolnikami-w-egipcie/
Ale skoro nie było Mojżesza, to jak mogł on wystąpić w ewangeliach w towarzystwie Joszue? Eliasz to też żydowski wymysł. Nalepsze jest jego „wniebowstąpienie”. Nawet jego grobu nie potrzeba szukać, aby udowodnić że istniał. Przecież on a ognistym rydwanie wstąpił do nieba („wóz ognisty i konie ogniste rozłączyły obydwu: i wstąpił Eliasz przez wicher do nieba”).
Drugi przykład – wyssana z bajka bajka o trzech/mędrcach/królach.
https://opolczykpl.wordpress.com/2016/01/06/chrzescijanstwo-zydowski-matrix-czyli-szopka-do-kwadratu/

Ewangelista wyssał ich z palca aby podnieść rangę urodzonego żydowskiego „proroka”. No i skoro wiemy, że są w ewangeliach bajki wyssane z palca, uprawnionym jest pytanie – to co jest w nich prawdą? I na to pytanie każdy musi dać sobie samemu odpowiedź. W mojej ocenie „życiorys” Joszue i wszystkie jego i jemu towarzyszące „cuda” to blaga. Ponadto „życiorys” jego spreparowano tak, aby zgadzał się z „proroctwami” starego testamentu, do którego w ewangeliach jest cała masa odniesień.
Wymyślono przede wszystkim dogmat o „odkupieniu grzechów”. Jest to kompletna dziecinada. Skoro Joszue odkupił grzechy ludzkości – to po co nadal jest jeszcze piekło? A jeśli piekło nadal jest – to jakie i czyje grzechy on odpuścił? I po co była ta krwawa jatka? Czy nieskończenie miłosierny nie mógł bez niej odpuścić ludziom ich „win”. Skoro tak człowieka ukochał. A powinien to zrobić, bo przecież jak mówi „modlitwa pańska” przekazana przez „syna bożego”, to Jahwe/Bóg-ojciec wodzi owieczki na pokuszenie. „Ojcze nasz, któryś jest w niebie…i nie wódź nas na pokuszenie…”.
To ci jest perfidia – wodzi na pokuszenie, a ci, którzy dają się skusić – do piekła. Mimo grzechów odkupienia.

Teraz sprawa chrześcijaństwa i kk.

Najpóźniej od antypogańskich i anty-„heretyckich” dekretów Teodozjusza „Wielkiego” (końcówka IV wieku) chrześcijaństwo stało się upaństwowionym zbrodniczym terrorem. Zaczęły się pogromy pogan, „heretyków” i „bezbożników”. Podstaw teoretycznych dostarczali „ojcowie kościoła”. W „Wyznaniach” Augustyna sam wyczytałem, jak pisał on, że zabijanie upartych pogan dla ratowania ich dusz jest dopuszczalne. Ważne było, aby zabijać ich kierując się miłością i troską o ich pogańskie dusze. Takiej sofistyki nawet rabini mogliby uczyć się od tego „świętego”. A u Tomasza z Akwinu wyczytałem, że eksterminacja „heretyków” jest obowiązkiem. Tyle, że kk określał, kto jest „heretykiem”, natomiast samą eksterminacją obarczał najczęściej władze świeckie. Jak Piłat miał czyste ręce.

„Heretycy popełniają grzech, z powodu którego zasłużyli sobie nie tylko na to, by zostali karą klątwy wyłączeni z Kościoła, lecz także usunięci ze świata karą śmierci. (…) Kościół karą klątwy wyklucza go z swojego łona i następnie zostawia go sądownictwu świeckiemu, by przezeń był usunięty ze świata karą śmierci.”
(Tomasz z Akwinu)
I takich to „świętych”, „ojców” i „doktorów” kościoła miała cywilizacja łacińska.
Potęgę polityczną (i państwo kościelne) wyłudziło papiestwo przy pomocy sfałszowanej tzw. „Donacji Konstyntyna”.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Donacja_Konstantyna
Jej sfabrykowanie zbiegło się właśnie z utworzeniem państwa kościelnego i z osiągnięciem potęgi politycznej papiestwa. O tron papieski przez długie długie wieki trwała zażarta walka. Niejeden papież mordował konkurentśw a nawet poprzedników.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bonifacy_VII
Kupczono tiarą i kapeluszami kardynalskimi. Najmłodszy papież miał 18 lat i bogatego ojca, który kupił mu tiarę. Dochodziło w Watykanie do makabrycznych historii – jak choćby ta z synodem trupim:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Synod_trupi
Na takich fundamentach rosła cywilizacja łacińska. Towarzyszył jej szereg bandyckich krucjat. Także przeciwko Słowianom. A nawet przeciwko katolikom.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krucjata#Lista_krucjat

Katolicy mają na sumieniu niejedną rzeź przypominającą starotestamentowe czystki etniczne. RPrzykładami tego były rzeź Jerozolimy, Bezeries („W kościele wyrżnięto w pień 7000 ludzi, w tym mężczyzn, kobiety i dzieci, a nawet odprawiających mszę kapłanów. Podobnie było w kościele Saint-Nazaire i w miejskiej synagodze. Na ulicach miasta zabito dalsze kilka tysięcy. Ludzi mordowano w domach, które po obrabowaniu podpalano.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_B%C3%A9ziers,)
i Magdeburga podczas wojny trzydziestoletniej, gdzie wymordowano 25- 30 tys. ludności cywilnej, a papież na wieść o tej rzezi wyraził radość ze zniszczenia heretyckiego gniazda. W „tolerancyjnej” Rzeczypospolitej katolicki motłoch urządzał tumulty, w tym tumulty cmentarne profanując groby i zwłoki „heretyków”.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tumult_cmentarny
Co więc działo się w krajach nie tak „tolerancyjnych”, łatwo możemy sobie wyobrazić.

Ważną cechą wszystkich odłamów chrześcijaństwa były wyssane z palca dogmaty. O dogmacie „odkupienia grzechów” już wspominałem. Jest też dogmat „wniebowstąpienia” i „wniebowzięcia”. A ja już jako szczeniak zastanawiałem się, jak można materialnym fizycznym ciałem wejść do niematerialnego, niefizycznego, duchowego nieba? Niestety doktryna nakazuje ślepą, tępą i bezrefleksyjną wiarę we wszystkie te wymysły. Inaczej jest się „heretykiem” lub „bezbożnikiem”. Czyli pomiotem Szatana.
Chrześcijaństwo wprowadziło kołtuński kult „relikwi”. Obok szmat, zardzewialych gwoździ, drzazg (rzekomo z krzyża) i szczątków „świętych” były nawet tak absurdalne i fałszywe relikwie jak mleko matki boskiej, pióra ze skrzydeł aniołów a nawet cudownie rozmnożone napletki żydowskiego „mesjasza”.
http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-wstydliwa-relikwia,nId,821615
Na marginesie dodam – o nią toczył się zażarty spór, gdyż część teologów uważała, że Joszue podczas „wniebowstąpienia” jego napletek zabrał do nieba ze sobą. Inni uważali jednak, że pozostawił go na Ziemi.
O takie to ważne sprawy toczono wiekami teologiczne spory.

Jak wiemy przykazanie miłości było sztandarowym hasłem chrześcijaństwa. Wszak żydowski „zbawiciel” nakazał kochać bliźniego swego jak siebie samego. Kochać kazał też nawet nieprzyjaciół. Choć i jemu zdarzały się „wpadki”:

„Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.”
(Łk 14,26)

„Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką,synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.”
(Mt 10, 34-36)

Ta ostatnia zapowiedź spełniła się niestety co do joty.

Nie ma drugiej religii, w której rozdźwięk między hasłami (miłość bliźniego, wybaczanie, nadstawianie drugiego policzka) a praktyką byłaby tak kolosalna jak w chrześcijaństwie.

Wbrew twierdzeniom, że miłość jest fundamentem chrześcijaństwa, jego rzeczywistym fundamentem jest strach. Strach wpajany już od kołyski. Strach przed karą bożą, gniewem bożym i wiekuistym potępieniem – czyli piekłem. Każdy psycholog wie, jak ogromnie strach kaleczy psychikę i osobowość człowieka. Twórcy chrześcijaństwa doskonale wiedzieli, że tylko panicznym strachem przed piekłem i „karą boską” utrzymają wiernych w ślepym posłuszeństwie. A tak na marginesie – jak w jednej głowie może funkcjonować obok siebie wiara w to, że żydowski bóg jest nieskończenie miłosierny z obrazem boga, który jest karzący, zsyłający dopusty i klęski? I skazujący ludzi na niekończącą się wieczność do piekła za jeden „śmiertelny grzech”?
Także wmawianie wiernym, że są winni cierpienia i śmierci na krzyżu ich idola – Joszue/Jezusa (któryś cierpiał za nas rany) kaleczy osobowość. No i wmawianie im że są niegodni (panie, nie jestem godzien). To wszystko sprawia, że chrześcijanin żyje w starchu przed wyssanym z palca piekłem, żyje „na kolanach” żebrząc od dzieciństwa do śmierci o miłosierdzie, zbawienie i „odpuszczenie win”.
Wiem, wiem, a co z „wartościami chrześcijańskimi” i moralnością, bez której ludzkość nie może istnieć?
O tym wielokrotnie pisałem, ostatni raz tutaj:
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/10/20/wartosci-poganskie-i-wartosci-chrzescijanskie/

Na podstawie powyższego ponownie stwierdzam, że duch chrześcijaństwa dla mnie to żydogenny upiór.
Przypomnę jeszcze, że przerabia on wierzących w duchowych Żydów.

Terlikowski: “Ja jako Żyd (duchowy)”
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-ja-jako-zyd-duchowy,25468.html

Mirosław Salwowski: “Ja też jestem Żydem (duchowym)”
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/9128/ja-tez-jestem-zydem-duchowym

Aleksandra Kowal: “W sensie duchowym jesteśmy Żydami.”
http://www.katolik.pl/czy-jestesmy-zydami-,834,416,cz.html

Przypomnę też kilka cytatów pokazujących katolicki patriotyzm:

„Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka.”
http://pl.wikiquote.org/wiki/Henryk_Goryszewski
Henryk Goryszewski, prawnik, nauczyciel akademicki, poseł knessejmu I i III kadencji, wicepremier w żondzie Hanny Suchockiej.

„…przyjmując za właściwe stanowisko, iż najpierw jesteśmy katolikami, a później Polakami, gdyż naszą pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki.”
http://www.legitymizm.org/list-otwarty-do-piotra-skwiecinskiego
Redakcja katolickich monarchistów w „Od Redakcji” pod jednym z tekstów.

„Jako katolik rzymski Polskę mogę poświęcić, bowiem narodowość jest kwestią incydentalną, ale na rozrzedzenie katolicyzmu rzymskiego mojej zgody być nie może.”

Adam Wielomski (proffessorek siedlecki, współpracownik „Najwyższego Czasu” i — o zgrozo — „Myśli Polskiej”
http://blotne-abecadlo.blogspot.de/2014/10/polak-czyli-katolik.html

“Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”

Cytat z książki dla harcerzy „Czuj duch” ksiądza Kazimierza Lutosławskiego napisanej krótko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Przypomnę jeszcze, że kk fanatycznie zwalczał tożsamość i kulturę wszystkich podbijanych ludów, narzucając im nadjordańską antykulturę i kult żydzizmu. Wielu katolików wypiera się żydowskości chrześcijaństwa, twierdząc, że galilejski Żyd Joszue nie był Żydem a Palestyńczykiem czy Galilejczykiem. Ignorują fakt że Galilea w jego czasach były żydowskim państwem. Drugim żydowskim państwem, pod bezpośrednią władzą cesarskiego prokuratora była Judea. Gdyby Joszue nie był Żydem, nie miałby wstępu do świątyni jerozolimskiej, do synagog (w ewangeliach widzimy go w synagodze czytającego pismo jednego z żydowskich „proroków”) i nie byłby sądzony przez najwyższego kapłana i Sanherdyn, których jurysdykcja obejmowała wyłącznie Żydów.

Największym i udanym oszustwem chrześcijaństwa było przerobienie starotestamentowgo psychopaty ludobójcy Jahwe w nieskończenie miłosiernego „boga-ojca”. Niektórzy chrześcijanie zaprzeczają identyczności Jahwe i ich „boga-ojca”. A przecież Jezus/Joszue, gdy wypędzał kupców ze świątyni, która była świątynią żydowskiego Jahwe, nazwał ją domem swego ojca. Czyli to starotestamentowy psychopata, pustynny demon Jahwe był jego ojcem. I ten psychopata przerobiony został na nieskończenie miłosiernego. No i przerobienie galilejskiego Żyda na „mesjasza” na „zbawiciela”, „chrystusa, „syna bożego” i samego „boga” jest drugim niewyobrażalnym oszustwem dorównującym temu pierwszemu. Dzięki niemu zżydzono i zażydzono umysły miliardów ludzi.
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/

Jeszcze krótko o brakteatach. Nie był to pomysł i wynalazek chrześcijański. W północnej i zachodniej Europie archeolodzy wykopali w kilku miejscach pochodzące z przełomu starożytności i średniowiecza pogańskie brakteaty z pogańską symboliką i runami. Owe chrześcijańskie brakteaty były więc kopią wcześniejszych pogańskich. Nie ma tylko pewności czy te pogańskie były pieniędzmi czy ozdobami. Ponadto wcale nie uważam, że był to wspaniały pomysł. Poddani dzięki niemu byli po prostu okradani. Przywilej bicia tych brakteatów posiadali władcy. Nie rozdawali ich za darmo. Każdy kto chcial je mieć, dawał władcy za nie odpowiednią ilość towaru, dzięki czemu władca miał dwór pełen różnych materialnych „dóbr”. Następnie władca co pół roku wymieniał stare na nowe, tyle że przy każdej wymianie dawał posiadaczom brakteatów mniej niż oni posiadali (najczęściej ok 1/10 mniej). I w ten sposób ich okradał. Jak to wyglądało w praktyce. Powiedzmy, że władca wybił milion tych monet i puścił je w obieg pobierając za nie od chętnych na nie towar (klejnoty, meble, drogie sukna, wyroby kowalskie itp). Po pół roku podczas wymiany 1/10 monet zostawił dla siebie. W obiegu pozostało 900 tys. monet. Po drugiej wymianie (po roku od wybicia pieniędzy) w obiegu pozostaje już tylko 810 tys. monet. Po czterech pełnych latach w obiegu pozostanie niecałe 480 tys. monet. Reszta została przez władcę „skasowana” przy kolejnych wymianach. Ale towarów otrzymanych za wybite monety nie zwrócił.
Jak widzimy, owe brakteaty choć były lepsze niż żadne pieniądze, bo wtedy handel ustawał całkowicie, wcale aż takim dobrym wynalazkiem nie były. Władcy musieli co parę lat wypuszczać całkiem nowe edycje brakteatów (starych było już za mało w obiegu), pobierali za nie ponownie towary, po czym ponownie co pół roku kasowali dziesięć procent tych monet. Tak, że znów po kilku latach handel powoli zamierał, gdyż w obiegu było coraz mniej pieniędzy. A władcy mieli coraz pełniejsze magazyny przeróżnych dóbr.

Jeszcze raz powtarzam, w sytuacji gdy w obiegu nie było żadnych pieniędzy nawet te oszukańcze brakteaty były pożyteczne, gdyż umożliwiały w ogóle handel. Ale aż takim świetnym pomysłem wcale to nie było.

Jeszcze o wypędzaniu Żydów. Byłoby skuteczne, gdyby chwilę potem nie zapraszano ich spowrotem. A tak właśnie bywało. Z Francji np wypędzano ich parokrotnie. Tylko, że gdy król chciał prowadzić wojnę, a pieniędzy nie miał – zapraszał Żydów spowrotem. Potem znów ich wypędzał i znów (on albo następca) ich zapraszał, gdy znów potrzebował pieniędzy. Ponadto wypędzonym pozostawiano „furtkę” – jeśli się „nawrócą” – nie muszą się wynosić. I wielu Żydów to wykorzystało. I w ten sposób fanatyczna pasja nawracania wszystkich na jedyną jedynie prawdziwą nadjordańską wiarę sprawiła, że wszystkie kraje chrześcijańskie na własne życzenie zostały zażydzone „przechrztami”. I w ten sposób cwani Żydzi udający chrześcijan powoli przejęli w krajach chrześcijańskich stery. Do tego stopnia, że dzisiaj są właścicielami całego prawie zachodu. Z Watykanem włącznie.
.

—-
Powyższa dyskusja zaczęła się od komentarza pod tym linkiem:
http://zygumntbialas.neon24.pl/post/128904,co-sie-dzieje-w-europie-14-01-2016#comment_1270573
.
.
precz z jahwizmem
.
.
Ręce Boga

Wojna Krzyża z Półksiężycem – a Gwiazda Dawida zaciera jej kosmate łapska…

.

Templar10

.

wojna z islamem

.

 

Kadafi

.

 

Od samego początku masowej imigracji muzułmanów z rejonów objętych bandyckimi wojnami bandyckiego NATO do krajów jewrounii miałem przeczucie, że jest to jedna wielka celowo zaaranżowana prowokacja. No bo ktoś dostarczał im łodzi, statków i pontonów, ktoś ich po drodze żywił. No i przede wszystkim ktoś im mówił, że w jewrounii znajdą schronienie.
Z tego powodu zdecydowanie odciąłem się od protestów przeciwko uciekinierom i przeciwko rzekomej „islamizacji Europy”.
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/09/24/zadyma-mendialno-polityczna-w-zwiazku-z-masowa-imigracja-muzulmanska-na-tereny-jewrounii/
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/09/28/jeszcze-raz-o-imigrantach-i-o-ludzkiej-glupocie/

.
Już samo to ostatnie hasło było dowodem na to, że ktoś za wszelką cenę chce doprowadzić do wojny na śmierć i życie pomiędzy krystowiercami a muzułmanami.

.
Dzisiaj nie tylko wiem, że tak było naprawdę, wiem nawet  jak rozpisane były role.

.
A więc… Część marionetek politycznych jewrounii (z prezydętami i szefami żonduf na czele) była pozornie życzliwie nastawiona do uchodźców i chętnie ich przyjmowała. Inne marionetki z Orbanem na czele od początku były przeciwko uchodźcom. Ale taką rolę im rozpisano. Chodziło o to, aby postawą Orbana w krajach jak Niemcy wzmacniać protesty przeciwko uchodźcom. No i powstała w Niemczech Pegida, która co tydzień protestowała przeciwko uchodźcom. Ja od początku podchodziłem do niej nieufnie, uważając, że jest sterowana przez agenturę niemieckiej bezpieki. Akurat wczoraj Przemex znalazł w sieci informację o tym, jak żydowski prowokator szczuł Pegidę i durnych Niemców na „islamistów”:
https://przemex.wordpress.com/2016/01/12/pegida-czyli-jak-gwiazda-dawida-zapedza-patriotycznych-europejczykow-na-falszywe-barykady-wojny-z-islamizacja/
.

Było to dla mnie potwierdzeniem i podejrzeń wobec Pegidy, jak i przekonania, że cała zadyma o uchodźców muzułmańskich to celowa zaaranżowana na skalę europejską prowokacja.
.
Koronnnym dowodem na to jest dziwna historia jaka rzekomo wydarzyła się w centrum milionowej Kolonii (Köln) i w innych miastach niemieckich w Sylwestra. Oficjalna wersja „wydarzeń” brzmi tak:  przy dworcu głównym w Kolonii w noc sylwestrową zbierać zaczął się tłum mężczyzn rzekomo (zdaniem mediów, „świadków” i policji) z wyglądu przypominających Arabów i Afrykańczyków. W końcu było ich ok. tysiąc. I wtedy zaczęli atakować Niemki, bili je, okradali, obmacywali, a nawet doszło do kilku gwałtów. Gdy wreszcie po kilkudziesięciu minutach pojawiła się policja ataki ustały, tyle że policji nie udało się złapać na gorącym uczynku ani jednego sprawcy tych ataków. Już po domniemanych zajściach ok. 150 kobiet rzekomo zgłosiło policji „fakty” ataku ( w tym seksualnego”) na nie.
.
Ta sprawa jest dla mnie mocno podejrzana – w Niemczech już przed Sylwestrem policja była postawiona w stan gotowości bojowej. Mendia przed Sylwestrem informowały, że policja zaostrza kontrole, gdyż władze obawiają się, że Niemcy mogą stać się celem zamachów terrorystycznych. W samego Sylwestra wieczorem w Monachium policja zablokowała dwa dworce kolejowe, w tym główny – rzekomo otrzymała od CIA rzekomo sprawdzone informacje o planowanych atakach terrorystycznych na te dworce. Na miejsce ściągnięto brygady antyterrorystyczne. Dworce były kilka godzin kompletnie zamknięte. Nawet pociągi „tranzytowe” kierowano na inne szlaki – przez oba dworce przez kilka godzin nie przejechał ani jeden pociąg. Bomb ani terrorystów oczywiście nie znaleziono. W Berlinie na miejsce (ogrodzone barierkami) gdzie miały być fajerwerki miejskie policja kontrolowała wszystkich wchodzących, zabronione były plecaki, torby itp. Słowem – panika w Niemczech była na całego. No i wracam do sprawy Kolonii. Kto w Kolonii był to wie – dworzec główny leży w centrum miasta – wychodzi się z niego prosto na katedrę kolońską i duży plac przed nią i przed głównym wyjściem z dworca. Policja w Kolonii też była w stanie gotowości bojowej, zwłaszcza po informacjach o blokadzie dworców w Monachium w związku z domniemanymi zamachami terorystycznymi. Tak więc, gdy tylko zaczął się tam zbierać tłum, tym bardziej rzekomo wyglądający na Arabów i Afrykańczyków, natychmiast zainteresować musiałaby się tym policja. A tu nic! Najpóźniej wtedy, gdy tamci rzekomo zaczęli atakować Niemki ktoś musiałby zadzwonić na policję (większość ludzi nosi komórki przy sobie) i wtedy w ciągu kilku minut byłoby tam dziesiątki radiowozów i setki policjantów. A tu nic! Nikt przez kilkadziesiąt minut nie zadzwonił po policję. Ponadto ja pytam się – a gdzie byli Niemcy? Czyżby na froncie wschodnim? W Niemczech gdy ludzie idą puszczać fajerwerki idą zawsze mieszanymi grupami – kobiety i mężczyźni. A nie same baby. I gdyby owi napastnicy zaatakowali pierwszą Niemkę to natychmiast doszłoby do potężnej bijatyki z Niemcami. Podchmieleni czy wstawieni Niemcy (toż to Sylwester – trzeźwych prawie nie ma) rozwaliliby łeb każdemu napastnikowi zaczepiającemu kobiety w ich towarzystwie. A butelki, puste (do puszczania rac), oraz pełne i nadpite z sektem czy piwem noszą ze sobą w Sylwestra na ulicach prawie wszyscy. Tak więc, gdyby te „ataki” na Niemki rzeczywiście miałyby mieć miejsce, to tam byłoby masę rannych z rozwalonymi głowami. A tu nic! Na placu były tylko Niemki, wstrętne Araby i Murzyny je obmacywali, gwałcili, bili i okradali i nikt nie zawiadomił na czas policji. A ta przyjechała już po wszystkim.
.
Co więcej – wejście na dworzec główny i katedra objęte są całodobowym monitoringiem. Tak więc nie ma możliwości, aby policja niczego nie zauważyła. A jednak nie zauważyła. Oficjalne tumaczenie policji w sprawie monitoringu jest takie – akurat w czasie, gdy trwały ataki seksualne na Niemki policjant dyżurny miał wyłączone monitory.

I ja mam w to uwierzyć…

Taka jest oficjalna wersja domniemanych „ataków” na Niemki w noc sylwestrową w centrum Kolonii. Rzekomo w innych miastach niemieckich (Hamburg, Monachium, Stuttgart, Duisburg, Düsseldorf) miały miejsce podobne ataki, choć na mniejszą skalę. Jedynie w Monachium policja ma jako takie „wytłumaczenie” – zajęta była blokadą dworców. Ale cała reszta?

W mojej ocenie albo ta historia jest kompletnie zmyślona, albo była to celowa ustawka, aby wzmożyć protesty przeciwko imigrantom/uciekinierom. I rzeczywiście – w Kolonii zaraz po Sylwestrze była demonstracja Pegidy, doszło do walki ulicznej z policją (tym razem policja nie spóźniła się i 1700 policjantów obstawiało Pegidę od samego początku). Tyle, że demonstracja trwała krótko – doszło do ataków na policję (pegidowcy byli wściekli na nią, że nie ochroniła ona Niemek przed wstrętnymi muzułmanami). Policja odpowiedziała armatką wodną i pałkami, po czym rozwiązała demonstrację. Dodam, że ta demonstracja była właśnie reakcją na rzekome gwałty na Niemkach w Sylwestra. Przeglądałem „niezależną” i „narodową” blogosferę niemiecką i zauważyłem, że wszyscy dali się na tę manipulację/inscenizację nabrać. Wszędzie krzyczą, że musimy bronić i chronić nasze baby przed dziczą z Azji i Afryki. Nikt natomiast nie zadaje podstawowych pytań – dlaczego mimo najwyższej gotowości bojowej policji w związku z domniemanym zagrożeniem atakami terrorystycznymi policja nie zjawiła się przy dworcu pod katedrą (w pobliżu są komisariaty) natychmiast i co robiły niemieckie chłopy – czemu nie bronili Niemek?

.
Obawiam się, że odurnienie ogromnej większości Niemców (i wszystkich mieszkańców jewrounii) jest zbyt duże, aby cokolwiek z tego co się dzieje byli w stanie zrozumieć. Ze zgrozą przeczytałem na stronie „Alles Schall und Rauch” artykuł (w tłumaczeniu na j. polski): „Zachowujcie się przyzwoicie albo wynocha”:
http://alles-schallundrauch.blogspot.de/2016/01/benimmt-euch-anstandig-oder-haut-ab.html
.
A więc nawet Freeman, znawca głobalizmu, banksteryzmu i operacji obcych flag, którego nigdy nie przyłapałem na sianiu dezinformacji, dał się na to wszystko nabrać…
.
W tym miejscu stwierdzić muszę, że owe „ataki seksualne” wydarzyły się akurat wtedy, gdy były potrzebne. Otóż już od miesięcy krążą po internecie różne „informacje” typu – w Szwecji, Wlk.Brytanii czy Włoszech imigrant muzułmanin zgwałcił białą kobietę. I towarzyszy tym „informacjom” zawsze okrzyk – brońmy naszych (białych) kobiet! Tyle że nie było zbyt wiele możliwości zweryfikowania owych „informacji” o owych domniemanych gwałtach. I w sumie można było stawiać ich wiarygodność pod znakiem zapytania. Ale kto dzisiaj zaprzeczy informacjom o gwałtach i atakach seksualnych muzułmanów na białe kobiety, skoro na oczach całej Europy, w centrum milionowej Kolonii, pod katolicką katedrą muzułmanie rzekomo gwałcili i obmacywali Niemki, policja prowadzi gorączkowe śledztwo a sprawą zajmuje się niemiecki żont i „parlament”? Kto dzisiaj powie, że „informacje” o gwałtach brudasów islamskich na białych kobietach to tylko „antyislamska propaganda”? No kto?

.

No właśnie ja. Kolejny już raz to mówię – chodzi właśnie o szczcie białych krystowierców na islam!

.

I jeszcze postawię teraz  takie oto pytania – ludzie – uchodźcy wiedzą, że nie są mile widziani przez miliony mieszkańców w Europie. Wiedzą, że są postrzegani jako intruzi, i że wystarczy byle pretekst, aby zaczęto ich wypraszać czy wręcz wyrzucać z różnych miast i krajów. Czy myślicie, że oni są kompletnymi idiotami prowokującymi Europejczyków do tego, aby ich wszystkich wypędzono spowrotem do Afryki i na Bliski Wschód”. Czy naprawdę uważacie tych ludzi za zgraję ostatnich idiotów podcinających gałąź, na której siedzą?
.
Ludzie – do jasnej cholery – obudźcie się z amoku!
.
Cała historia z masową imigracją wyglądała tak: politycznym marionetkom rozpisano role – Merkel (i inne wybrane marionetki polityczne jewrounii) celowo ściągała muzułmanów do Europy przy protestach Orbana i paru innych marionetek wyznaczonych do tego celu. Na koniec zaś władze Niemiec inscenizują okropne masowe „ataki seksualne” na Niemki przez tych wstrętnych islamistów, niewdzięczników, tak brzydko odpłacających za niemiecką gościnność. Nawet Bundestag musi się tym teraz zajmować.
Owe domniemane masowe ataki seksualne wywołały lub wzmocniły wściekłości i nienawiści do muzułmanów, wzbudziły lub wzmocniły podejżliwość wobec każdego muzułmanina u milionów wściekłych Europejczyków . Im niczego już nie wyperswaduje się za żadne skarby. Przepaść między białasami, zwłaszcza krystowiercami, a brudasami islamistami jest teraz nie do zasypania. I o to właśnie w całej tej operacji chodziło. I taka była rola Merkel i niemieckiego jewrobaraku w tej inscenizacji – ściągnąć muzułmanów, ustawić przez to (przy pomocy Orbana i jemu podobnych) w całej Europie giganrtyczną fałszywą barykadę, a na koniec przedstawić uciekinierów jako bandę gwałcicieli. Naturalnie poprawność polityczna nadal będzie działała – nadal będzie głosiła, że nie można wszystkich muzułmanów wrzucać do jednego worka, że nie wszyscy są gwałcicielami czy bandytami. Ale to nie zasypie ogromenj przepaści wykopanej pomiędzy krytowierczą Europą a światem islamu.
.
Od lat powtarzam – Gwiazda Dawida szczuje Krzyż na Półksiężyc i zaciera jej kosmate łapska. Bo gdzie dwóch się bije korzysta ten trzeci. Po ostatnich wydarzeniach przepaść między Krzyżem a Półksiężycem jest nie do zasypania. Gwiazda Dawida osiągnęła jej cel. I durne białasy, zwłaszcza  krystowiercy, nadal będą służyć jej interesom.
.

Na koniec przytoczę jeszcze wymianę mailową z jednym ze znajomych. Przysłał mi dzisiaj rano maila takiej oto treści:

Logistyka gwałtów w Finlandii
Bardzo ważna informacja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
PATRZ PONIŻEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Embassy of Finland
> ul. Chopina 4/8
> 00-559 Warszawa
> Poland

Witam,
Przesyłam zdjęcie z małego państwa afrykańskiego, które otrzymałem od znajomego.
Przykład logistyki gwałtów w Europie, a dokładnie w Finlandii, w waszym kraju.
.

plakat

.
Rape Rape Rape
You can do it in Finnland.
Reffugees can do anything!
Contakt the Finnish Embassy now.
You will not be punished!

Tłumaczenie:
Gwałcić  Gwałcić  Gwałcić
Możesz to robić w Finlandii.
Uchodźcy mogą robić wszystko!
Skontaktuj się z Ambasadą Finlandii teraz.
Nie zostaniesz ukarany!

Takie akcje wymagają przeciwdziałania, co polecam uwadze.
Z poważaniem
Jacek Andrzej Rossakiewicz
.
Odpisałem tak:

Obawiam się, że to zwykła bujda w ramach antyislamskiej nagonki.

Po czym zacytowałem znajomemu mój komentarz na WPS o domniemanych atakach seksualnych w Kolonii:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/01/12/pegida-legida/comment-page-1/#comment-8524
.
I dodałem
.
Zamieszczone zdjęcie cuchnie mi fotomontażem. Nawet ja, kompletny dyletant komputerowy mógłbym takie zrobić: ściągam zdjęcie jakiegoś miasteczka z Murzynami, nakładam na nie plakat, skanuję i wrzucam do sieci z panikarskim ostrzeżeniem.

Znajomy odpowiedział tak:
.
Nie będę się z Panem spierał, ale ja mam (po za poniższym) informacje z pewnych w 100% źródeł, że jest tak jak poniżej wysłałem. To nie jest kwestia sporu, albowiem ponad milion ludzi z Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki w UE (w 2015r.) to fakt, faktem też jest, że natsępny milion lub dwa, przyjedzie tego roku.
Z poważaniem – EZ
.
Odpisałem mu tak:
.
Panie Eugeniuszu
Przy całym szacunku dla Pana. Dla mnie źródło 100% pewne to takie, które osobiście sprawdziłem.
Załóżmy nawet, że to zdjęcie jest prawdziwe. Czy wie Pan kto ustawił ten plakat, w jakim kraju i czy ludność miejscowa zna ten język? I czy plakatu po zrobieniu zdjęcia nie usunięto?
I czy wie Pan ile setek milionów białych Europejczyków i ich potomków mieszka na innych kontynentach?
Ponadto – jak słaba musi być kultura i tożsamość 500 milionów mieszkańców jewrounii jeśli milion czy dwa obcych jej zagrażają?
Zacznijmy ab ovo – gdyby NATO z kapitalnym udziałem jewrounijnych baraków pod przywództwem USraela nie wywołało ogromnego zniszczenia w kilku krajach muzułmańskich problemu uciekinierów by nie było. Protestujmy przeciwko przyczynom a nie skutkom.
Organizatorom tego zamętu – żydo-banksterom – chodziło o wykopanie przepaści między białasami chrześcijanami a brudasami islamistami. A Gwiazda Dawida zaciera jej kosmate łapska.

Beze mnie.
.
I to był koniec naszej dyskusji. Niestety podejrzewam że ów znajomy nadal ślepo wierzy w ową „logistykę gwałtów w Finlandii”. Która jest w moim przekonaniu zwykłą nieudolną manipulacją i dalszym szczuciem na islamskich „gwałcicieli”. Prowokacja/inscenizacja/mistyfikacja z Kolonii nadaje tym fałszywkom i manipulacjom wiarygodności. Po to właśnie ją zainscenizowano.
.
Publicznie oświadczam niniejszym – ja nadal na tę żydo-bankstersko-izraelską fałszywą barykadę nie dam się zaciągnąć!
.
Na pohybel Gwieździe Dawida, Krzyżowi i Półksiężycowi. Ale w takiej właśnie kolejności – najpierw Gwieździe Dawida, potem Krzyżowi, a dopiero wtedy Półksiężycowi. Wedle ich zagrożenia dla Polski, Europy i świata.
.

.
opolczyk

 

PS

I jeszcze jedna refleksja związana z tematem gwałtów. Otóż podczas okupacji Iraku i Afganistanu parokrotnie docierały do mnie informacje o gwałtach dokonywanych przez hordy NATO na muzułmankach. Trudno było je zweryfikować ponieważ były natychmiast usuwane z internetu. Niemniej znając oblicze wojen i okupacji uważałem te informacje za co najmniej prawdopodobne. Obecnie, po rzekomych „wydarzeniach” w Niemczech, nawet jeśli ponownie pokażą się gdzieś informacje o gwałtach najemników bandyckiego NATO w świecie islamu u wielu białych wywołają one co najwyżej wzruszenie ramionami, a być może i satysfakcję – dobrze im tak, nasze kobiety też były gwałcone.

.

I w ten sposób antykultura religii abrahamowych przeistoczyła świat w „piekło na Ziemi”. Jeśli nie uwolnimy świata od judaizmu, chrześcijaństwa i islamu (w takiej właśnie kolejności) oraz od żydo-banksteryzmu, czeka nas niewyobrażalnych rozmiarów katastrofa. Coś w rodzaju biblijnej „Apokalipsy”. Która nie jest proroctwem a scenariuszem.

.

Od nas zależy czy okupant zachodu oraz gwiazda Dawida, manipulując krzyżem i półksiężycem ten scenariusz zrealizuje.

.

PPS

Otrzymałem mailem od bliskiego znajomego dwa pytania dotyczące powyższego teskstu o imigrantach.
Zapytał mnie o dwie rzeczy:

„Andrzeju, ja sam nie mam pewności czy wszystkie gwałty na Europejkach dokonywane przez muzułmanów to prawda, ale wykluczyć takich przypadków chyba nie można? I jeszcze sprawa kradzieży, pobić a nawet napadów rabunkowych na sklepy i ludzi w pobliżu miejsc gdzie mają oni swe ośrodki. Czytałem, że wiele rządów zakazywało nagłaśniać takie rzeczy, ale że one naprawde sie zdarzały a nawet że były częste. Co sądzisz o tym?”

Odpisałem mu tak.

Sprawa gwałtów:
Zapewne do incydentalnych gwałtów muzułmanów na Europejkach dochodziło i dochodzi. Temu nie zaprzeczam. Tylko widzisz – w skali Europy dziennie liczba gwałtów idzie w setki, a być może w tysiące. Gwałtów dokonywanych przez białych Europejczyków. I w ogromnej większości nikt się nimi nie interesuje. Co najwyżej lokalne gazety w dziale kryminalistyki o nich napiszą. Jedynie jeśli zamieszana jest w gwałt znana osoba publiczna to wtedy jest o tym głośno. Ale setki, tysiące gwałtów dokonywanych przez białych na białych kobietach nikogo nie prowadzą na barykady. Natomiast pojedyncze gwałty muzułmanów na Europejkach są strasznie rozdmuchiwane. No i pytam – dlaczego biali nie troszczą się o Europejki gwałcone dzień w dzień setkami czy tysiącami przez innych białych, dlaczego o tym nie huczy internet, a incydentalne przypadki gwałtów muzułmańskich tak się rozdnuchuje? Zastanów się nad tym. Moim zdaniem celem tej kampanii jest właśnie szczucie białych na muzułmanów, na islam.

.

Sprawa kradzież, pobić i napadów rabunkowych.
Nie przypuszczam aby uciekinierom zależało na wzburzaniu przeciwko sobie mieszkańców. U muzułmanów ponadto kradzież to naprawdę „ciężki grzech”. Być może zdarzały się drobne sporadycznie kradzieże. Ktoś tam ukradł coś do jedzenia, ktoś inny paczkę papierosów. Jest to bardzo prawdopodobne. Ludzie są tylko ludźmi. Ale i ta sprawa śmierdzi mi podstępem. Podejrzewam, że były to historie w ogromnej większości prowokowane przez podstawionych ludzi. Uchodźcy umieszczani w jakimkolwiek ośrodku niekoniecznie wszyscy znają się. Tak więc obcemu agentowi (z Turcji, Arabii czy nawet Izraela) łatwo się tam wmieszać. No i dokonuje taki zuchwałych kradzieży, pobić, czy nawet napadów rabunkowych, a władze celowo to tuszują i nie reagują na takie przypadki. Tamten potem w ośrodku chwali się tym, wraca z kolejnych kradzieży czy napadów obładowany bogatymi łupami, dalej się tym chwali, opowiada że policja jemu nic nie robi i że zastrasza pobitych i okradanych, aby się nie skarżyli. I robi to dotąd, aż w końcu znajdzie kilku czy więcej naśladowców. Okazja czyni złodziejem. Gdyby sytuacja była odwrotna i chrześcijanie uciekając przed wojnami schronili się w krajach muzułmańskich i podstawieni prowokatorzy kradliby i napadali bezkarnie, to i oni znaleźliby naśladowców. Wydaje mi się że marionetkowe władze celowo chciały uchodźców rozwydrzyć, rozzuchwalić – właśnie po to, aby tym większą wywoływali oni wśród Europejczyków nienawiść do wszystkich muzułmanów. To była także celowo zaplanowana operacja. Przy czym najwięcej kradzieży, napadów i rabunków idzie moim zdaniem na podstawionych prowokatorów.

.

Mówiąc najkrócej – muzułmanów zwabiono do Europy po to, aby Europę skłócić, mieszkańców zapędzić na fałszywą barykadę, a muzułmanów przez podstawionych prowokatorów i podejrzane inscenizacje przedstawić na koniec jako dzicz, barbarzyńców, bandę złodziei, gwałcicieli i bandytów, która jest zagrożeniem dla świata, a zwłaszcza dla „białej cywilizacji”.

.

.

precz z jahwizmem.

.

Ręce Boga

.