Pogaństwo czy rodzimowierstwo…

.

.

Arek, kolega, ślężański rodzimowierca, napisał do mnie niedawno tak (fragment):
.
„(…) Może można było by powoli robić katalizę słowa „poganie”. No nie tak odrazu ! Może po prostu pisać na razie „poganie”-Rodzimowiercy?! Ja wiem, że ta nazwa się wryła w psychikach homokatoluSSuff ale została ta nazwa wymyślona przez tę szubrawą bandę z watykanu-aby Słowiańskie wierzenia obsrać ! Może zaczął bym ją konwersować tak pomaleńku, że pogaństwo to jest jednak KK i, iiii może można było by zrobić /chociaż chyba jest to u Ciebie/ artykuł jak się ma pogaństwo do Słowiaństwa?! Czyli „co ma piernik do wiatraka” . Właściwie Pogaństwo czystej wody to KK! Chociaż trudno w tym wszystkim użyć słowo „czystej” ale pewnie mnie rozumiesz dobrze ))))?! Pozdro- Sława.”
.
Moim zdaniem termin poganin należy zrehabilitować. Wiem, że wymyśliło go katolactfo i że oznaczało ludność wiejską oporną nadjordańskiej dżumie. Ale właśnie dlatego termin ten najlepiej oddaje istotę pogaństwa – odrzucanie nadjordańskich wymysłów:
.
Na katolactfo termin poganin działało i działa nadal jak płachta na byka. Nienawidzą go bardziej niż terminy mason, komuch czy heretyk. I nigdy nie będą podszywać się pod ten termin, bo go nienawidzą, choć sami 95 % świąt, zwyczajów i obrzędów mają pogańskich, zawłaszczonych od nas. I wściekle temu zaprzeczają. Za to podszywają się pod termin „rodzima wiara”:
„Naszą jedyną i Rodzimą Wiarą, jest więc święta Wiara Rzymsko-Katolicka! Innej nie mamy, i nie chcemy mieć!”
.
To już jest naprawdę bezczelość i uzurpacja – wymyślony nad Jordanem kult Joszue, bazujący na judaizmie, nazywać naszą rodzimą wiarą. Rodzima oznacza – nasza – tu zrodzona, tu powstała. A nie na Synaju, w Jerozolimie, Judei i Galilei. Chyba, że to właśnie Judea i Galilea są ich rodzinnymi stronami. Nigdy natomiast nie powiedzą krystowiercy –  naszą jedyną i rodzimą wiarą jest pogaństwo. To nam nie grozi…
.
I dlatego definiuję się jako poganin, a nie rodzimowierca.
.
Termin pogaństwo znane jest nie tylko u nas, ale na całym świecie i oznacza przed-krystowiercze czy nie-krysowiercze i jeszcze szerzej – nie judeogenne-abrahamowe (judaizm, krystowierstwo, islam) wierzenia. Dobrze znaczenie tego terminu oddaje niemieckojęzyczna wiki:
.
„… bezeichnet religionsgeschichtlich aus christlicher Sicht den Zustand, nicht zu einer der monotheistischen Religionen zu gehören.”
.
(„…oznacza w znaczeniu historyczno-religijnym z punktu widzenia krystowierców stan nieprzynależenia do którejkolwiek religii monoteistycznej. – tłumaczenie moje).
Przy czym, jak wiemy, termin „religie monoteistyczne” w pierwszym rzędzie odnosi się do tzw. „religii abrahamowych”:
.
A więc i do krystowierstwa, które jest klonem czy odrostem judaizmu, jest neojudaizmem dla nieobrzezanych gojów.
.
Termim poganie akceptowany jest na całym świecie. Stąd Międzynarodowa Federacja Pogańska, a nie Rodzimowiercza:
.
Naturalnie termin rodzimowierstwo w pełni akceptuję. Niemniej wolę termin pogaństwo, gdyż pod niego w przeciwieństwie do terminu Rodzima Wiara krystowiercy nigdy, za Chiny, nie będą się podszywać. Zresztą niektórzy rodzimowiercy robią to samo co katolicy – „adoptują” sobie ich terminy. W nazwie jednego z rodzimowierczych związków mamy termin krystowierczy – „kościół”. Jaki kościół? Dla mnie termin ten kojarzy się z „kaplicą” ozdobionym ludzkimi kośćmi:
.
.
W przenośnym, ale i w rzeczywistym znaczeniu ten termin – kościół – oznacza instytucję zbudowaną na kościach mordowanych pogan, na zagrabianych im ziemiach i na ich świętych miejscach kultu, by zetrzeć z nich pogański nimb i nadać im nadjordańskie piętno.
.
Tak więc pozostaję przy terminie poganin – jestem poganinem
.
.
opolczyk
.
.
.
Reklamy

Teatrzyk absurdu w Polin-Katolandii nr 3…

.

.

Teatrzyk jednoaktowy z trzema scenami.

Obsada:
Władcy zachodu.
Mały „Wielki” Kaczor.
Sekielski – filmowiec.
Knessejm.
Nietykalne do niedawna święte krowy w czarnych, fioletowych i purpurowych kieckach.
.
Scena 1
.
4 maja 2019 rok. Pułtusk. Polin-Katolandia. Piknik”patryjotyczny” zorganizowany przez PiSrael.
.
Mały „Wielki” Kaczor wygłasza znamienne (przypominające wypowiedź niegdysiejszego premiera Cyrankiewicza) zdanie:
.
„Kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę.”
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kaczynski-na-pikniku-kto-podnosi-reke-na-kosciol-ten-podnosi-reke-na-polske/ld1mt4b
.
Nie dodał tylko wstawki o ucinaniu rąk podnoszonych na kościół. Reszta była podobna. Dodał natomiast Mały „Wielki” Kaczor, że „Nie ma Polski bez Kościoła” i że „Kościoła trzeba bronić, to jest obowiązek patriotyczny”.
.
Pierwszy antrakt.
Podpowiedź suflera dotycząca decyzji podjętej za kulisami sceny politycznej, być może nawet na najwyższym szczeblu, w Telawiwie i/lub w gabinetach właścicieli City of London, Wall Street, FED-u, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego i najważniejszego z banków – banku banków, mieszczącego się w Bazylei.
https://wnet.fm/kurier/tajemniczy-bank-rozrachunkow-miedzynarodowych-prawie-stu-zakulisowo-wplywa-polityke-gospodarke-swiata/
.
Władcy pieniądza i zachodu, nie informując o tym Małego „Wielkiego” Kaczora, trzeciorzędnego nadzorcę trzeciorzędnego folwarku ich posiadłości, podjęli decyzję o przycięciu pazurów funkcjonariuszom korporacji świętych krów w tymże trzeciorzędnym ich folwarku – Polin-Katolandii nr 3.
.
Scena 2
.
11 maja wypromowano i nadano ogromny rozgłos oraz zapeniono rekordową oglądalność profesjonalnie zrobionemu filmowi pt: „Tylko nie mów nikomu” T. Sekielskiego, umieszonemu na kanale YT. Emisja filmu wywołała polityczne i medialne mega tsunami, a święte krowy w czarnych, fioletowych i purpurowych kieckach utraciły z dnia na dzień status nietykalności.
.
Drugi antrakt.
Podpowiedź suflera: Mały Wielki Kaczor zrozumiał, że wyszedł na durnia, a nawet w oczach jego najwyższych mocodawców na hamulcowego i sabotażystę, sypiącego piach w tryby ich machiny. Ogarnęła go wręcz trwoga – jego najwyżsi mocodawcy nie poinformowali go o operacji przycięcia pazurów świętym krowom w nadzorowanym przez niego folwarku, przez co w Pułtusku ogłosił, że instytucja świętych krów to Polin i bronić jej należy tak, jak broni się niepodległości. I natychmiast przystąpił do naprawiania własnej wpadki.
.
Scena 3
.
Knessejm, Polin nr 3 – już nie całkiem Katolandia…
Z inicjatywy kaczorowego/kalksteinowego PiSraela w trybie ultra-super-ekspresowym, łamiąc przy tym procedury, dokonano nowelizacji Kodeksu Karnego, drakońsko zaostrzając kary za pedofilię, także wobec świętych krów…
.
„Prawnik (…) Wyjaśnił, że przy rozpatrywaniu kodeksów „nie można przejść do pierwszego czytania przed upływem minimum 30 dni od daty doręczenia projektu posłom”. – Projekt wpłynął bodajże 14 maja, więc o jakich 30 dniach mówimy? – podkreślił. Dodał, że „nie ma cienia wątpliwości”, iż to „urąga standardom prawidłowej legislacji”
https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/zmiany-w-kodeksie-karnym-adwokat-lukasz-chojniak-o-ustawie,936382.html
.
Bratni kibuc PiSraela, POsrael, gorliwie slużący tym samym mocodawcom:
https://opolczykpl.wordpress.com/2019/02/13/potomnym-ku-pamieci-po-i-pis-magdalenki-bratnie-dwa-bachory/
.
Inscenizujący pozorną walkę ideologiczną z PiSraelem w celu rozbicia i skłócenia Polaków…
.


.
I tym razem, wierny zasadom owej inscenizowanej „walki”, ostentacyjnie zbojkotował ultra-super-ekspresową kaczorową nowelizację kodeksu karnego, aby zachować możliwość toczenia kolejnych inscenizowanych sporów z bratnim PiSraelem.
.
Koniec przedstawienia…
.
Gdy kurtyna opadła, Mały Wielki Kaczor odetchnął z ulgą. Teraz może spać spokojnie. Błyskawicznie zrozumiał, w którą stroną powiał wiatr. Wie, że do jego mocodawców dopłynie info o zwalczaniu w Polin pedofilii, także w korporacji niedawnych świętych krów. W zapomnienie pójdzie jego mowa z 4 maja, że atak na instytucję świętych krów to atak na Polin – do niedawna Katolandię nr 3.
Nie pójdzie na odstrzał, nie wyleci na zieloną trawkę, jak Dominique Strauss-Kahn, który za niesubordynację wyleciał z układu i utracił intratną i eksponowaną posadkę w MFW:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dominique_Strauss-Kahn
.
Nie uratowały go nawet „właściwe” korzenie…
Mały Wielki Kaczor wie, że musi jeszcze wywiązać się ze zobowiązań złożonych w 2009 Wielkiemu Bratu zza Wielkiej Kałuży:

.
Po to wszak zrobiono „Dobrą Zmianę”, dobrą dla pobratymców-roszczeniowców. Dopiero gdy wypełni tamte zobowiązania, jego misja będzie zakończona i uwieńczona pełnym sukcesem. Wtedy będzie już mógł spocząć na laurach…

.
.
opolczyk

.
.
PS
Na koniec przytoczę jeszcze krótką korenspondencję. Znajomy, Metro, napisał do mnie tak:
.
Andrzej,
.
Spójrz na to z dystansu, co wiem że w Twojej sytuacji jest trudniejsze, bo Ci naprawdę zaleźli za skórę.
.
Ale film, wysokobudżetowy, zrobili Sekielscy. Sekielski to TVN. TVN to „reptilianie”. Pan Polak czy pan Nycz to także „reptilianie”. To jest tylko reżyserowana kłótnia w rodzinie.
.
Dlatego dopatruję się czegoś głębszego, co oni zapewne już przećwiczyli w Irlandii, Hiszpanii czy Włoszech (dawniej fanatycznie katolickich krajach).
.
Pozdrawiam
.
Odpisałem mu:
.
(…),
.
jest dla mnie całkowicie jasne, że za operacją „demontaż kleru” stoi ktoś b. ważny, o kilka pięter wyżej stojący w hierarchii niż Kalkstein, czy „nasz” knessejm. Niemniej odczuwam dziką satysfakcję, że klechy poczuły topór nad łbami. Kończy się dla nich błogostan nietykalnych świętych krów. I na to był już czas najwyższy…
.
Na co odpisał krótko:
.
To akurat rozumiem i nawet podzielam 🙂
.
.

.

Mateusz Piskorski wreszcie na tzw. „wolności”…

.

.

Po trzech latach bezprawnego więzienia go dintojra wreszcie wypuściła Mateusza Piskorskiego na tzw. „wolność”. Wolność jest na zachodzie oczywiście pozorna. Jest fikcją, iluzją. Cały ten „demokratyczny” zachód to jeden wielki obóz pracy de facto przymusowej (przymus ekonomiczny), o złagodzonym reżimie. Niemniej nonkonformiści jak Piskorski, ze „spacernika” lądują w „karcerze” – w jego przypadku w areszcie.
Dintojra ostatecznie zgodziła się na okup/haracz w wysokości 200 000 złotych. Choć zwolnionemu narzucono inne ograniczenia – dozór policyjny, zakaz wyjazdu za granicę, zakaz kontaktowania się ze „świadkami” których dintojra przez trzy lata więzienia Piskorskiego nie zdążyła jeszcze przesłuchać (czyż i to nie jest farsą?).
.
Aresztowanie i trzymanie Piskorskiego trzy lata w więzieniu było farsą, szyderstwem z praworządności i bezprawiem. Zwolnienie go za kaucją/haraczem z towarzyszącemu temu obostrzeniami nadal jest farsą. Piskorski nadal skuty jest niewidzialnym łańcuchem. Pod byle pretekstem dintojra może nakazać ponowne osadzenie go w areszcie za rzekome złamanie przez niego waruków „warunkowego zwolnienia”. Haracz przepadnie, a Mateusz nadal będzie oglądał zakratowane niebo. Czego mu naturalnie nie życzę.
.
Niemniej cieszy mnie, że bezprawnie trzymany w więzieniu przez trzy lata Mateusz Piskorski z „karceru” powrócił na ogólny więzienny spacernik tzw. „wolnego i demokratycznego” zachodu, w „wolnej i demokratycznej” Polin-Katolandii nr 3…

.

Blog polski wita Mateusza Piskorskiego na tzw. „wolności”…
.
.
opolczyk

.

.

.

Święto Stado 2019…

.

.

Przypominam, że w dniach 17-19 maja w Sulistrowicach odbędzie się Święto Stado 2019.
.

Więcej informacji o samym święcie znajdzie czytelnik tu:
http://www.swietostado.pl/
.
Mam nadzieję, że obchody zgromadzą naprawdę dużą ilość pogan, rodzimowierców i sympatyków Słowiańszczyzny, zwłaszcza w tym miejscu – u stóp Ślęży – dla podkreślenia pogańskości tej naszej świętej góry!
.
W najbliższym czasie zamieszczę migawki (zdjęcia i filmy) z tych obchodów
.
.
Sława Bogom!
.
Sława Słowianom!
.
Sława Ślęży!
.
.
opolczyk

.

.

.

Metro: Imperium Lechii – uwagi o metodzie…

.

.

Prezentuję opracowanie autorstwa Metro o Imperium Lechii i o tym, kto za tym stoi…
.
.
Kilka lat temu głównie w Internecie wypłynęła sprawa jakoby starożytnego imperium Lechii. Koncepcja ta wyglądała z jednej strony atrakcyjnie, z drugiej podejrzanie, ponieważ istnieje zastanawiające podobieństwo pomiędzy Imperium Lechii a równoległym, choć nieco wcześniejszym, Imperium Ukrainy, w które gorąco wierzą banderowcy. W Polsce mało kto wie, ale np. Homer był wielkim ukraińskim poetą, pisał właśnie w tym starożytnym języku i opisywał starożytne wojny Ukrainy, Ukraińcem był nawet Jezus i generalnie wiele starożytnych postaci. Cała starożytność europejska to okres kulturowej dominacji Ukrainy a oficjalna historia starożytnej Grecji czy Rzymu ma tylko ukryć tą prawdę. W każdym razie takie poglądy lansuje się nawet w ukraińskich szkołach wyższych.
.
Automatycznie nasuwają się przypuszczenia, że Imperium Lechii powstało przy tych samych biurkach, przy których wcześniej powstawała starożytna Ukraina. Dowodów nadal nie ma, ale jest więcej śladów.
.
„The Hill” to jakiś magazyn judeoanglosaskich suprematystów z Nowego Jorku i Waszyngtonu. W styczniu tego roku opublikowali oni raport Janusza Bugajskiego „Managing Russia’s dissolution” (krótka wzmianka: https://thehill.com/opinion/national-security/424511-managing-russias-dissolution). Sam raport to zapewne typowe myślenie życzeniowe, zaklęcia obłąkanych następców Apfelbauma, Bronsteina, Kristola, Wolfowitza, Rumsfelda, Sikorskiego, etc i pewnie nie jest warty wspomnienia.
.
Jednak jeden fragment dzieła pana Bugajskiego, opublikowany przez South Front (https://southfront.org/managing-russia-dissolution-truth-or-desire/), przykuwa uwagę. Bugajski diagnozuje stan Rosji jako bliski rozpadu i postuluje rozbudzanie świadomości regionalnej, patriotyzmów/szowinizmów lokalnych, które mają pomóc rozsadzić Rosję od środka na kilka niezależnych (i pewnie skonfliktowanych) państewek, przykładowo: Północny Kaukaz, Północny Zachód (pewnie Petersburg+Moskwa), Dorzecze Wołgi, Zachodnia Syberia, Wschodnia Syberia, Daleki Wschód, itp. Sama metoda wspomagania rozpadu Rosji określana jest przez niego jako „polski styl”.
.
Kluczowy fragment w poprawionym tłumaczeniu rebe Gugla:
.
=============
.
Działalność skierowana na osłabienie rosyjskiej państwowości ma na celu podsycanie radykalizmu, nacjonalizmu i regionalizmu. Ta kampania będzie miała charakter falowy. Poprzednia fala dotyczyła prawie tych samych regionów: Północnego Kaukazu, Środkowej Wołgi, Syberii i Dalekiego Wschodu. Zastosowane sztuczki i metody się nie zmieniają. Jedyną różnicą między nimi jest położenie geograficzne i nazwy grup etnicznych, na które należy wpływać.
.
To podejście można tymczasowo oznaczyć jako „polski styl”. Termin ten nie ma powiązań z nowoczesną Polską. Używamy go tylko dlatego, że podejścia są dość podobne do tych, które po raz pierwszy były wykorzystywane do napędzania polskiego nacjonalizmu w XIX i XX wieku, a wpływały na ten sam obszar geopolityczny.
.
Główne elementy tego modelu to:
– Stworzenie pseudo-historii narodu lub grupy etnicznej. Zwykle ta pseudo-historia jest odnosi się do starożytności i legendarnych czasów. Ta „historia” opiera się na pseudo-historycznych pracach i artykułach naukowych opracowanych przez autorów nieznanych globalnej społeczności akademickiej.
– Promowanie idei wyjątkowości członków narodu lub grupy etnicznej. Te idee dowodzą, że naród lub grupa etniczna jest lepsza od swoich sąsiadów i wywołuje groteskowe poczucie tożsamości narodowej (wyjątek oparty na pochodzeniu etnicznym).
– Stworzenie mitu historycznego wroga, który uciska naród lub grupę etniczną, często próbując wyeliminować jego „wyjątkową” kulturę. Ten historyczny wróg jest opisany jako przyczyna zguby grupy, a tym samym jej złego stanu we współczesnym świecie. Historyczny wróg może być zbudowany z różnych stanów istniejących w różnych okresach historii, ale dzięki którym można prześledzić historyczną sukcesję lub powiązania. Na przykład: Złota Horda, Państwo Moskiewskie, Imperium Rosyjskie, ZSRR i Federacja Rosyjska. Mit jest aktywnie napędzany spekulacjami na temat wydarzeń historycznych, których nie można ani potwierdzić, ani zaprzeczyć przy użyciu danych faktycznych.
– Stworzenie i promocja idei narodu jako niegdyś wielkiego, ale teraz w stanie zapaści, któremu skradziono tę pozycję wielkości.
– Podżeganie do napięć religijnych lub wewnątrzreligijnych, jeśli naród lub grupa etniczna ma podobną religię do religii swoich sąsiadów. Główne zastosowane podejścia to:
— Promocja i tworzenie kultów religijnych, w tym pogańskich zwyczajów, które rzekomo są związane z „historią starożytną” narodu lub grupy etnicznej;
— Promowanie niezgody lub sekciarstwa w ramach głównej religii narodu. Na przykład dla ortodoksyjnego chrześcijaństwa: staroobrzędowców lub kultów schizmatycznych; dla islamu: sunnickie sekty lub szyickie gałęzie;
— Podżeganie do napięć religijnych między religią grupy etnicznej a innymi religiami państwa. Na przykład: islam / chrześcijaństwo lub ortodoksyjne chrześcijaństwo / katolicyzm.
– Promowanie mitów o bogatych zasobach naturalnych na terytorium, na którym żyje grupa etniczna. Zatem, gdyby ta grupa etniczna rządziła tym obszarem „niezależnie”, jej bogactwo wzrastałoby i rosło. Częścią tego wysiłku jest propaganda przeciwko działaniom rządu dotyczącym wykorzystania zasobów naturalnych z terytorium, na którym żyje ta grupa etniczna. Negatywny wpływ na sytuację ekologiczną wzrasta do koszmarnych proporcji poprzez rozpowszechnianie mitów o barbarzyńskim wyzysku przyrody. Żywym przykładem są informacje o rzekomych nieodwracalnych szkodach dla jeziora Bajkał, które zostały uszkodzone przez zakład produkujący butelkowaną wodę mineralną.
– Podżeganie do terytorialnych i wewnątrzregionalnych sporów gospodarczych między sąsiadującymi narodami lub grupami etnicznymi.
– Dyskredytacja wszystkiego co jest związane z dominującą kulturą państwową, językiem i historią. Na przykład, ośmieszanie i poniżanie „rosyjskości”, tworzenie i promowanie obraźliwego języka i terminów (rosyjski – watnik / najbliżej = burak, cebulak), szerokie rozpowszechnianie obraźliwego języka i okaleczanie słów, terminów i nazw.
.
=============
.
Dalej Bugajski pisze szczegółowo o zastosowaniu tej taktyki w poszczególnych regionach Rosji. Warto poczytać. W komentarzu do artykułu użytkownik „JustPassingThrough” napisał, że Janusz Bugajski, urodzony w 1954 roku w Nantwich w Anglii, jest pracownikiem „think-tanków” aktywnym w tematyce bałkańskiej. Można przypuszczać że uczestniczył w zniszczeniu Jugosławii właśnie w „polskim stylu”.
.
Przetłumaczony fragment może zamącić w głowach, wydaje się mieć nawet charakter demaskatorski. Parę uwag:
.
1. Nawet w PRLu uczono historii Polski właśnie według tego modelu. Pierwsza Rzeczypospolita to było niepodległe państwo polskie, wolność i demokracja, co prawda tylko szlachecka, ale zawsze. To wszystko odebrali nam zaborcy, których może było i trzech ale wiadomo zawsze że chodzi o demoniczną Rosję, przeciwko której Polacy tak gorliwie walczyli w heroicznych powstaniach, że ostatecznie wywalczyli sobie niepodległość. Tak napisano naszą historię, wokół takich memów stworzono nam literaturę, co dotyczy chociażby twórczości Adama Mickiewicza (pochodzenie żydowskie: http://www.jhi.pl/psj/Legion_zydowski_Adama_Mickiewicza) czy Henryka Sienkiewicza, który podobno otrzymał nagrodę Nobla właśnie za pomoc żydom w fałszowaniu historii (nagrodę Nobla a obok tego podobno także łapówkę w postaci miliona rubli).
.
A chyba było inaczej. Żydzi w swoich książkach twierdzą że od początków XVII wieku, od początków ustroju elekcyjnego, Rzeczypospolita była chorym człowiekiem Europy. Tezę tą jednoznacznie potwierdza chociażby kompromitacja pierwszej elekcji, ucieczka nowego polskiego króla Henryka Walezego do Paryża. Potem było już tylko gorzej.
Oficjalna historia stara się nam zakłamać oczywistą prawdę, że większość Polaków jest potomkami chłopów. Od połowy ostatniego millenium zaciskała się skonstruowana przez szlachtę i żydów pętla ucisku pańszczyźnianego, który nie miał równych w Europie. Ostatecznie państwo zgniło od środka i dopiero reformy wprowadzone przez „zaborców” poprawiły położenie polskiego czy ruskiego ludu.
Najlepiej Polaków traktowała Rosja. Aleksander I w 1815 roku utworzył niepodległe Królestwo Polskie związane unią personalną z Rosją mimo że kilka lat wcześniej Polacy czynnie uczestniczyli w ataku na Rosję pod wodzą Bonapartego. Powstania XIX wieku, zawsze skierowane przeciwko Rosji, to były „bunty prowokowane przez parchy, w których ginęły polskie pany” (Michaił Heller: https://pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Heller). Chłopi tych buntów nie popierali, chyba że zostali oszukani (Kościuszko). Na szczęście oszustwo Kościuszki, który wiarołomnie obiecał zniesienie pańszczyzny, zachowali w pamięci na długo.
.
W szkołach uczymy się że dzięki heroicznemu wysiłkowi pokoleń Polaków Polska zmartwychwstała w 1918 roku. Może Druga Rzeczypospolita nie była pasmem sukcesów, ale była własnym krajem Polaków, znowu byliśmy u siebie. Stopniowy organiczny rozwój przerwał zdradziecki napad Niemiec w 1939 roku.
.
A chyba było inaczej. Równocześnie z Polską powstała Czechosłowacja, państwo które nigdy nie istniało. Ani Czesi ani Słowacy nie bili o „niepodległość” czy „wolność” w XIX wieku a mimo to ich samodzielne państwo powstało po upadku Austro-Węgier. Po co więc były polskie powstania? Naprawdę dzięki powstaniom w 1918 roku powstała Polska?
Druga Rzeczypospolita była chorym człowiekiem Europy. W najlepszym dla tego państwa 1938 roku produkcja przemysłowa osiągnęła poziom ~83% produkcji przemysłowej na tych terenach z 1913 roku, poziomu „0” po prostu nie udało się osiągnąć. Polacy, Ukraińcy i Białorusini żyli w biedzie i poniżeniu, angielskie książki wyjaśniają że koniec Polski we wrześniu 1939 roku do ostateczny koniec europejskiego feudalizmu.
Sanacyjny model społeczny obejmował topienie protestów chłopskich we krwi, najbardziej rozdmuchane listy ofiar stanu wojennego są wielokrotnie krótsze niż lista sanacyjnych mordów chłopów protestujących przeciwko nieudolnej polityce rządu. Ponadto Polacy stanowili tylko 2/3 populacji a władze w latach 30-tych rozpoczęły politykę przymusowej polonizacji i katolicyzacji prawosławnej ludności ruskiej, której elementem było widowiskowe palenie cerkwi. Na zlecenie paryskiej i londyńskiej masonerii, korzystając z obecności Polaków w Związku Radzieckim, sanacja pod hasłem „Prometeusz” rozpoczęła w tym kraju akcję dywersyjną, za co tamtejsi Polacy zapłacili wysoką cenę (więzienie, deportacje).
Od 1938 roku sanacja prowadziła negocjacje z rządem Adolfa Hitlera w sprawie warunków, na których Polska ma uczestniczyć w planowanym ataku na Związek Radziecki. Sanacja postulowała przejęcie Ukrainy i dostęp do Morza Czarnego, co zostało zaakceptowane w Berlinie. Administracja Hitlera domagała się polskiej zgody na przyłączenie Gdańska do Rzeszy, z pozostaniem w Polsce „Korytarza gdańskiego”, przez który miała przebiegać eksterytorialna autostrada do niemieckiego Gdańska. Sanacja odmawiała zgody na ten warunek, podtrzymywana w uporze przez przełożonych masonów z Paryża i Londynu, mimo że dostępne w tych miastach informacje wywiadowcze jednoznacznie wskazywały, iż ślepy upór sanacji skończy się atakiem Niemiec na Polskę. W końcu tak się stało a winni kompromitującej klęski uciekli do Rumunii.
.
Mnóstwo zdarzeń z przeszłości wskazuje, że prowadzona wobec Polski czy Polaków polityka nie ma na celu ich dobra, chodzić może o zupełnie coś innego. Janusz Bugajski pomaga odpowiedzieć na pytanie: kto to robi i w jakim celu?
.
2. Wiemy że dokładnie w „polskim stylu” na naszych oczach jest tworzona pseudohistoria Ukrainy i kampania ta jest prowadzona przynajmniej od końca II wojny światowej, a pewnie znacznie wcześniej. W każdym razie od ostatniej wielkiej wojny prowadzą tą akcję politruki z Londynu i Nowego Jorku.
Znana jest książka „Historia Ukrainy” Jarosława Hrycaka: http://shron1.chtyvo.org.ua/Hrytsak_Yaroslav/Historia_Ukrainy_17721999_Narodziny_nowoczesnego_narodu_pol.pdf
Wcześniej dzieci w ukraińskich szkołach uczyły się, że pierwszą stolica Rusi był Kijów, tam Ruś przyjęła chrzest od Imperium Rzymskiego. Kijowskie centrum polityczne upadło w wyniku rozbicia dzielnicowego i najazdu Mongołów i Litwinów ale potem odrodziło się w Moskwie.
Hrycak napisał zupełnie coś innego, dokładnie w „polskim stylu”. Książka jest dostępna za darmo (nie jest to dziwne?), autor pisał ją będąc pracownikiem Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie finansowanego przez wielkiego szmalcownika George’a Sorosa. Wiemy że reżim żydobanderowców kieruje miliony (w dolarach) na rozbudowanie takiej narracji, tamtejszych politruków wspomagają bratnie kłamczuchy z polskiego(?) IPNu.
.
3. „Podżeganie do napięć religijnych” – właśnie to się dzieje. Niedawno słyszeliśmy o postaniu autokefalicznej ukraińskiej cerkwi prawosławnej na podstawie decyzji kontrolowanego przez masonerię patriarchy Konstantynopola. Powstało zarzewie wojny religijnej, poszczególne obiekty prawosławia na Ukrainie są już obiektem cichej czy gorącej wojny pomiędzy prawosławnymi Ukraińcami a nową sektą wykreowaną w Londynie i Nowym Jorku i czynnie wspieraną przez żydobanderowski reżim z Kijowa.
.
Możemy przypuszczać jak taka wojna religijna może wyglądać – może się tlić przez dekady. Unia brzeska z 1596 roku doprowadziła do zimnej czy czasami gorącej wojny religijnej na terytorium Rzeczypospolitej i stanowiła ideologiczną podstawę do agresji na Moskwę (dymitriady). Sama Unia brzeska była skonstruowana według „polskiego stylu”, tylko że biurka przy których została wymyślona, mieściły się wówczas głównie w Rzymie, a nie w Paryżu czy w Londynie.
.
.

.
4. Całkiem niedawno powstało wcześniej nie znane nikomu starożytne Imperium Lechii obejmujące większą część Europy. Mapa Imperium Lechii obejmuje ziemie obecnych państw słowiańskich, ale nie tylko. Mapa ta jednoznacznie odwołuje się do „wielkiej przeszłości” Polski i zapewne w odpowiednim momencie zdefiniuje Rosję jako „historycznego wroga” zajmującego dawne lechickie ziemie, dokładnie w „polskim stylu” tak precyzyjnie opisanym przez Janusza Bugajskiego. Pretensje zwolenników Imperium Lechii do supremacji nad innymi Słowianami zostaną przez nich wyśmiane, co skutecznie uniemożliwi zjednoczenie się przeciwko wspólnym wrogom. Kto na tym wygra?
.
5. „Dyskredytacja wszystkiego co jest związane z dominującą kulturą państwową, językiem i historią” – ta kampania jest prowadzona w Polsce od ponad pół wieku, z czego mało kto zdaje sobie sprawę.
Za wielkiego polskiego(!!!) twórcę filmowego jest uważany Stanisław Bareja, znany chociażby z „Misia”, seriali „Alternatywy 4” czy „Zmiennicy”. Bareja w swoich dziełach koncentrował się na wyśmiewaniu Polaków i polskich osiągnięć, poddawał w wątpliwość sens jakiegokolwiek zbiorowego wysiłku Polaków i zasadność posłuszeństwa polskiej władzy.
.
Starsze osoby znają dowcipy z serii „Polak, Rusek i Niemiec”, w których Polacy byli przedstawiani jako spryciarze a Rosjanie jako degeneraci czy idioci. Kto wymyślał i rozpowszechniał takie dowcipy? Dokładnie tą metodę, prowadzenie propagandy politycznej za pomocą wymyślanych dowcipów, opisywał w „Faraonie” Bolesław Prus. Wtedy działalność tą mieli prowadzić egipscy kapłani.
W Polsce powszechnie znane jest używanie imion „Janusz”, „Grażyna” czy określenia „cebulak” dla poniżenia osób w ten sposób określanych. Kto to robi? Kto to wymyślił? Kto definiuje Polaków i polskość wokół cech negatywnych? Czy nikt nie wie że jest to niezawodna droga zniszczenia wspólnoty?
.
Dzisiejsza podkultura udostępniana w polskojęzycznych mediach jest elementem dokładnie tej samej wojny kulturowej, jaką opisuje Bugajski. O co chodzi w serialu „Świat według Kiepskich”? To proste. Reguła, która tłumaczy sens rozpowszechniania takich dzieł mówi: „małpa robi to co małpa widzi”. Chodzi o upowszechnianie degeneracji, o powszechną desensualizację mającą oswoić ludzi z degradacją obyczajową.
.
Od końca PRL trwa nasilona kampania alkoholizacji Polaków, alkohol można kupić wszędzie w trybie 24/7. To właśnie alkohol skutecznie dokończył zniszczenie amerykańskich Indian czy rdzennych Australijczyków. Alkohol działa efektywnie również na Słowian. Dlaczego w Polsce alkohol można kupić wszędzie tam gdzie wodę a w Szwecji jest to znacznie trudniejsze?
.
Podsumowanie
.
Szkoły i cały przemysł rozrywkowy uczą kalejdoskopowego spojrzenia na otaczający świat i na historię. Historia to ciąg niepowiązanych, zwykle przypadkowych zdarzeń nie zmierzających do jakiegokolwiek konkretnego celu. W głowach zindoktrynowanych odbiorców ma panować chaos.
.

.
To nie jest prawda. Historię ktoś tworzy, historię ktoś pisze, w tym celu posługuje się narodami jak owcami (i baranami) prowadzonymi na rzeź. Jeśli poznamy te mechanizmy, dostrzeżemy znacznie więcej. W poprzednio chaotyczny obraz zacznie się wkradać porządek, kalejdoskop zostanie zastąpiony mozaiką, poprzednio niepowiązane zdarzenia i fakty zaczną układać się w logiczną całość. Historia to ciąg powiązanych zdarzeń, nad którymi mają kontrolę największe na świecie zgrupowania interesów, o których istnieniu szkoła po prostu „zapomniała”. Dlaczego szkoła „zapomniała”? Być może dlatego że rządzenie idiotami jest znacznie łatwiejsze.
.
Mówi się, że kto nie zna historii, jest skazany na jej powtarzanie. To prawda, ale jeszcze ważniejsza od znajomości historii jest znajomość metod tworzenia i pisania historii. Janusz Bugajski napisał tekst o tworzeniu historii Rosji a użył sformułowania „polski styl” odnosząc się do wydarzeń z historii Polski jeszcze z XIX wieku. Ktoś tworzy historię, ktoś ją pisze, prowadzi stabilną politykę w skali stuleci i najprawdopodobniej w odniesieniu do Polski nie kieruje się interesem Polaków. Czy jesteśmy skazani na jej powtarzanie? 
.
Z szacunku do postaci wielkiego szmalcownika Gerorge’a Sorosa (to tak zaczynał na Węgrzech swoją karierę) zajrzyjmy jeszcze do Wikipedii. Soros ma silne związki z Wikipedią nie tylko w formie obecności hasła ze swoim nazwiskiem w jej wielu wersjach językowych, ale również z racji dofinansowania swoimi pieniędzmi tej instytucji. Co mówi Wikipedia o „teoriach spiskowych”?
.
Teoria spiskowa (https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_spiskowa) – próba wyjaśnienia zdarzenia, przebiegu wydarzeń lub sytuacji stojąca w opozycji do powszechnie uznanej wersji, wynikająca z przeświadczenia o istnieniu spisku, czyli zakamuflowanej działalności grupy osób, które rzekomo zawarły tajne porozumienie dla osiągnięcia jakiegoś celu, zatajając prawdę przed opinią publiczną.
Przykładami są teorie: dominacji ekonomicznej, politycznej i militarnej dotyczące „nowego porządku świata” (NWO), czy kwestionujące prawdziwość lądowania człowieka na Księżycu. Kolejnym przykładem teorii spiskowych są spiskowe teorie dziejów, które starają się objaśnić przyczynowość procesów historycznych w sposób odmienny i krytyczny do oficjalnie uznanych.
.
Janusz Bugajski, funkcjonariusz amerykańskich „think-tanków”, informuje nas że spiski rzeczywiście istnieją. Co więcej, polityka spiskowców może być realizowana w kontrolowany czy nawet niezmienny sposób w odniesieniu do „tego samego obszaru geopolitycznego” przez całe stulecia.
.
Autor: Metro
.
.
XXXXXXXXXXXXXXXX
.
.
Przyznam się szczerze, że początkowo myślałem, iż za propagandą „Imperium Lechii” stoi kilku niedowartościowanych świrów. Z upływem czasu, widząc, jak różne internetowe kanały tv – deklarujące się jako niezależne – a prowadzone w większości przez agentów wpływu nagłaśniały głównego proroka turbolechitów – Bieszka – i przeprowadzały z nim wywiady zrozumiałem. że ktoś za tym stoi. Ktoś, komu zależy na:
1) ośmieszeniu Polaków,
2) skłóceniu ich z słowiańskimi sąsiadami,
3) ośmieszeniu Słowiańszczyzny, pogan, rodzimowierców i Słowianofili zainteresowanych kulturą słowiańską.
.
Punkt 1 łatwo jest zrozumieć. Każdy jako tako znający historię powszechną nie-Polak, gdy trafi na turbolechickie wymysły i kolportowane przez nich mapy, popuka się palcem w czoło i pomyśli lub powie – ale tym Polaczkom bije w dekiel!
.
Punkt 2 także jest zrozumiały – przeciętny Rosjanin wie, że historyczna Ruś powstała wcześniej niż państwo Piastów i zajmowała znacznie większy obszar niż państwo Mieszka I. Także przeciętny Czech wie, że państwo Przemyślidów było starsze niż piastowskie. I nigdy nie uważali się Czesi czy Rosjanie, a także Słowacy, Serbowie, Chorwaci, Słowieńcy, Ukraińcy czy Białorusini za „Lechitów”. I wiedzą, że nigdy nie byli częścią wydumanego Imperium Lechi, rządzonego przez pra-Polaków – bo pra-Polakami turbolechickie świry nazywają mieszkańców ich wydumanego imperium. I u każdego przeciętnego i rozgarniętego mieszkańca słowiańskich państw te magalomańsko-szowinistyczne brednie turbolechickich świrów mogą wywołać złość a nawet wrogość wobec „polskiego szowinizmu” i „polskiej megalomanii” zawartych w propagandzie Imperium Lechii. Zwłaszcza u Rosjan, mających obecnie największe państwo na świecie, ponadto państwo suwerenne a nie jewrounijny barak, megalomańsko-szowinistyczne wymysły turbolechitów mogą wywoływać odruchy wrogości wobec Polaków – niepoważnych megalomanów-szowinistów.
.
Z jednym tylko – poniższym – punktem w opracowaniu Bugajskiego absolutnie nie zgadzam się:
.
„Promocja i tworzenie kultów religijnych, w tym pogańskich zwyczajów, które rzekomo są związane z „historią starożytną” narodu lub grupy etnicznej”
.
Owszem, nie neguję, że zakulisowi inspiratorzy propagandy o „Imperium Lechii” (a także płaskiej Ziemi i innych podobnych zmyłek) mają swoich ludzi w ruchach typu New Age i tam propagują „pogańskie” zwyczaje, tyle że oderwane od kontekstu i właściwego znaczenia. Są tam tylko bezmyślnym „rytuałem”. Rzeczywiste pogańskie ruchy są przez nich tępione i zwalczane, przede wszystkim dlatego, że odrzucają żydogenne „wartości”, będące zagrożeniem dla ich dominacji nad gojami. Przyznam też, że owi inspiratorzy starają się w powstających grupach i związkach pogańskich/rodzimowierczych lokować swoje „wtyki”, których zadaniem jest np. sianie rusofobii, często niestety spotykanej u różnych polskich rodzimowierców, oraz w celu kokietowania katolactfa i przerzucania pomostu między kultura słowiańską a antykulturą nadjordańską. Po to, by pierwszą kontaminować, a drugą podtrzymywać przy życiu. Niemniej autentyczne pogaństwo jest przez owych inspiratorów zaciekle zwalczane. A jedną z metod tego zwalczania jest promowanie Imperium Lechii i wrzucanie jej do jednego wora ze Słowiańszczyzną, pogaństwem i rodzimowierstwem.
Przy czym, o czym już wielokrotnie wspominałem – czołowi prorocy turbo-Lechii sami są krystowiercami, tyle że najczęściej nie-katolikami. I nigdy nie wspominają o kulturze pogańskiej naszych przodków, o ich zwyczajach, obrzędach, wierzeniach czy panteonie. Te tematy turbolechickich świrów kompletnie nie interesują. Ich interesuje tylko ich szajba – wydumane lechickie imperium. Ale że miało ono istnieć w czascha pogańskich i leżeć miało na ziemiach słowiańskich, automatycznie i często z premedytacją turbo-Lechia kojarzona jest ze Słowiańszczyzną, z renesansem kultury słowiańskiej i ruchem pogańskim-rodzimowierczym. Ma to na celu naturalnie ośmieszanie i kompromitowanie Słowiańszczyzny. Tego turbolechickie świry chyba nawet nie widzą. Zresztą, jak już zaznaczyłem, kultura naszych przodków jest im kompletnie obojętna, dlatego że ze słowiańskim renesansem nie mają oni absolutnie nic wspólnego. Ale niestety są z nim łączeni. Taki np. „Gadający Grzyb” w 2017 roku napisał:
.
„Turbosłowianizm” godzi również w naszą cywilizacyjną, związaną z katolicyzmem tożsamość, dając w zamian jakieś neopogańskie fantazmaty.”
.
Niestety udaje on, że nie dostrzega tego, iż o pogańskiej kulturze praprzodków Bieszk & spółka nie wspominają wcale. Nie biorą udziału w pogańskich obrzędach, nie propagują powrotu do pogańskiej kultury. Wyliczają tylko wydumanych władców wydumanego imperium, powołując się przy tym, poza fałszywką zwaną „Kroniką Prokosza”, na autentyczne katolickie, kościelne „kroniki”. O Kadłubku, rzeczywistym prekursorze i ojcu krzestnym turbolechityzmu autor wspomniał, ale nie podkreślił wystarczająco wyraźnie, że to właśnie on i jego następcy – kolejni kościelni „kronikarze” –  i ich kościelne „kroniki” sfabrykowały w sumie to turbolechickie gówno. Całkowicie bezpodstawnie więc Gadający Grzyb stawia świrów turbolechitów w jednym szeregu z poganami. I jeszcze bredzi, że nasza tożsamość związana jest z żydo-katolicyzmem. Pomija milczeniem fakt, że żydo-katolicyzm naszym przodkom brutalnie narzucono siłą i że poza garstką renegatów możnowładców lud przez wieki jeszcze uparcie trwał przy naszej prawdziwej, słowiańskiej, pogańskiej tożsamości a nie przy narzuconej siłą, obcej, fanatycznej, mściwej, nadjordańskiej.
.
Kim więc są owi inspiratorzy, którzy tłukom jak Bieszk podsuwają temat, „kroniki” i różne pseudo-„dowody”? Agent wpływu Michalkiewicz beknął kiedyś coś w kontekście turbolechitów o UB-ckich rzygowinach. Wynikałoby z tego, że to UB-cy, komuchy, stoją za turbolechicką propagandą. Warunkowo mógłbym się z agentem Michalkiewiczem zgodzić – pod warunkiem, że inspirowanie turbolechityzmu przypiszemy tym UB-kom, którzy na fali marca 68 powrócili do ojczyzny – Izraela – i stamtąd prowadzili nadal antypolską i antyrosyjską działalność i agitację. Z komuną turbolechia nie ma nic wspólnego. Zresztą, Michalkiewicz przeoczył ważny szczegół – tak naprawdę ojcami krzestnymi turbolechityzmu są nie UB-cy a katoliccy „kronikarze”. Bo to nie w kwitach UB w IPN-ie znajdziemy turbolechię. Znajdziemy ją u „błogosławionego” biskupa Kadłubka (11 wydumanych przedmieszkowych „władców Polski”) czy u kanonika, niedoszłego arcybiskupa lwowskiego, Długosza (14 wydumanych przedmieszkowych „władców Polski”). I na „kroniki” tychże kościelnych „kronikarzy” powołują się turbolechickie świry. A nie na kwity UB. Tak więc turbolechię trafniej byłoby nazwać kościelnymi rzygowinami – panie agencie wpływu Michalkiewiczu.
.
Jeszcze jedną ważną funkcję spełniają wymysły o Imperium Lechii. Ludzie zajmujący się rzeczywistymi spiskami władców-okupantów zachodu (11 września 2001, NWO, depopulacja, złodziejski system bankowy itp.) ośmieszani są przez politycznie poprawne żydo-media i agentów wpływu poprzez stawianie ich w jednym szeregu obok turbolechitów czy wyznawców płaskiej Ziemi.
.
Po tym najłatwiej jest zidentyfikować rzeczywistych inspiratorów wymysłów o Imperium Lechii…
.
.
opolczyk
.
.
.

Trylogia filmowa o moralności sług bożych…

.

.

Zgodnie z jego własną propagandą święty rzymsko-katolicki kościół jest ostoją moralności i obyczajności. Rzeczywistość jest jednak ciut inna.
Oto w Watykanie dominuje homoseksualizm, a sam Watykan jest po prostu gniazdem sodomitów (określenie własne religii abrahamowych w odniesieniu do homoseksualizmu):
.

.
Poza Watykanem gejostwo także jest wśród kleru znane, często w połączeniu z pedofilią i objawia się molestowaniem i seksualnym wykorzystywaniem nieletnich chłopców. Ale i nieletnie dziewczynki są ofiarami lubieżników w długich kieckach:
.

.
Najbardziej „naturalne” – niewynaturzone – choć także łamiące prawo karne, cywilne i kościelne to przypadki gwałtów dokonywanych przez sługi boże na służebnicach pańskich – zakonnicach. Tu zamieszczam o tym zwiastun:
.

.
.
Niestety nie ma ani filmu, ani dokumentacji dotyczącej „duchownych” mających kochanki-utrzymanki (często „gosposie” pracujące na plebaniach). Jeśli taki konkubinat funkcjonuje na zasadzie dobrowolności obu stron, w zasadzie nie można by temu nic zarzucić, poza hipokryzją sług bożych, którzy obnoszą się z ich  celibatem, „wyrzeczeniem” się seksualizmu i życiem w „czystości”, cnocie i pobożności.
.
Gdyby ujawnione pełne, niezafałszowane statystyki o życiu seksualnym kleru, niewielu chyba znalazłoby się takich, którzy nigdy z nikim nie uprawiali takiego czy innego seksu. Na uznanie i podziw zasługują ci słudzy boży, którzy zadawalają się wyłącznie uprawianą w samotności masturacją, nie wciągając we własne samotnicze masturbacyjne życie seksualne osób postronnych.
.
Na zewnątrz kk nadal próbuje utrzymać fikcjną fasadę własnej moralności, obyczajności i tego, że kler – słudzy boży – są tejże moralności i obyczajności ostoją.
.
Na naszych oczach za załgana fasada sypie się. Czasy, gdy kler sprawował rzeczywisty rząd dusz, dobiegają końca…
.

„Wierni” różnie reagują na informacje o pedofilach w sutannach (i o zachłanności kleru). Na poniższym zdjęciu widzimy, jak przeciwko m.in. pedofilii duszpastuchów protestują „mężczyźni” (Danuta Rinn pytała w piosence – Gdzie ci mężczyźni… Gdzie te chłopy, orły sokoły herosy…).

No właśnie – gdzie?
No i właśnie – te orły sokoły herosy to duchowi niewolnicy. Nie wszyscy, ale jednak…
Tu mamy te orły, sokoły, herosy… Na klęczkach…
.
grafik.png
.
.
W obozie internowanych śpiewaliśmy m.in. taką piosenkę:
.
A jeśli ktoś nasz Polski Dom podpali
to każdy z nas gotowy musi być
bo lepiej byśmy stojąc umierali
niż mieli klęcząc na kolanach żyć
.
Ci na zdjęciu wybrali życie na klęcząco, na kolanach
.
Duchowi niewolnicy…
.
Tymczasem w Niemczech stowarzyszenie katoliczek niemieckich zorganizowało tygodniowy strajk kościelny.
Polega on na tym, że:
– przez tydzień uczestniczki nie chodzą do kościołów,
– urządzają sobie „msze polowe” ale bez męskiego personelu (bez klechów),
– przez tydzień nie wykonują dotychczasowych dobrowolnych i nieodpłatnych – na zasadzie wolontariatu – czynności na rzecz kościoła (prace w kancelariach, sprzątanie, rozdzielanie darów itp).
.
Ponadto Panie/Baby napisały petycję do p. papieża. Domagają się likwidacji celibatu, będącego główną przyczyną zwyrodnień seksualnych kleru, oraz ujawniania i karania wszystkich kościelnych seksualnych przestępców. Ponadto domagają się zniesienia absolutnej supremacji samców w kościelnej hierarchii poprzez dopuszczenie ich – bab – do „stanu duchownego”.
.
.
Trzymam za te Panie – Baby – kciuki. Mają jaja!!! Nie jak te duchowe eunuchy na fotce z Warszawy.

.

Niemniej, jak widzimy, sypie się fasada judeogennego, abrahamowego, świętego, powszechnego kościoła rzymsko-katolickiego jako ostoi moralności i strażnika obyczajności.
I niech się rozpadnie w gruzy. I on sam też…
.
.
opolczyk
.
.
.