.

.
Przed trzema laty paramilitarne ramię Hamasu przeprowadziło brawurową operację wyłamania się ze Strefy Gazy w celu zdobycia dużej liczby zakładników. Wierzyli, byli przekonani, że mając w rękach wielu zakładników, wymuszą na władzach Izraela złagodzenie bądź nawet zniesienie blokady Gazy, trwającej od roku 2007, a ponadto że wymienią zakładników za własnych tysiące więźniów, trzymanych w izraelskich więzieniach, gdzie są wyjątkowo brutalnie traktowani.
Propaganda zachodnia, sterowana z Tel Awiwu, natychmiast ogłosiła tę brawurową operację zamachem terrorystycznym. Według niej był to najstraszniejszy zamach, w którym jednorazowo zginęło najwięcej Żydów od czasu II wojny światowej. Propaganda izraelska i zachodnia przedstawiły wydarzenia z 7 października 2023 w sposób całkowicie zakłamany – tak, jakby przed 7 października pomiędzy Palestyńczykami w Strefie Gazy a Izraelem panował pokój i nagle Palestyńczycy, w podstępny sposób, zaatakowali pokojowo nastawiony do nich Izrael – z czystej nienawiści do Żydów . Kolportowano kłamstwa o nadużyciach seksualnych wobec kobiet, a nawet gwałtach, choć były to oskarżenia wyssane z palca. Kompletnie przemilczano fakt, że wojsko Izraela postępowało w tym dniu zgodnie z dyrektywą Hannibala, która nakazuje nie dopuścić za żadną cenę do wzięcia przez jakiegokolwiek „wroga” izraelskich zakładników. Mówiąc po prostu, nakazuje ona zabijanie własnych cywilów i żołnierzy, jeśli nie ma możliwości uwolnienia ich z „rąk wroga”. Nawet polskojęzyczna wiki pisze o tym:
.
Podczas przeprowadzonego przez Hamas ataku na Izrael (w październiku 2023), IDF otrzymały rozkazy odzwierciedlające brzmienie Dyrektywy Hannibala, tzn. zapobieżenia „za wszelką cenę” uprowadzeniom izraelskich cywilów i żołnierzy, co prawdopodobnie doprowadziło do śmierci dużej liczby zakładników od ostrzału z czołgów i śmigłowców IDF.
.
Jo’aw Galant, ówczesny minister obrony Izraela, objęty od listopada 2024 nakazem aresztowania przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze z oskarżenia o zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości, już po ustąpieniu z tej funkcji, w lutym 2025 podczas wywiadu publicznie przyznał się do wydania rozkazu o zastosowaniu tej dyrektywy. W sumie trudno jest ocenić, ile ofiar śmiertelnych z 7 października przypisać można Hamasowi, a ile izraelskiemu wojsku. Niemniej Hamas nie miał powodu, by Izraelczyków mordować – chciał zdobyć jak najwięcej żywych zakładników. Natomiast wojsko izraelskie chciało temu za wszelką cenę zapobiec. Sam widziałem w sieci migawkę nagraną z izraelskiego helikoptera, którego załoga strzelała do wszystkiego, co się ruszało. Niewykluczone więc, a nawet bardzo prawdopodobne jest, że większość ofiar śmiertelnych z 7 października 2023 idzie na konto dyrektywy Hannibala i izraelskich wojskowych.
.
Co było dziwne – krótko przed operacją Hamasu wywiad egipski informował Izrael o planowanej operacji Hamasu. 11 dni przed nią szef wywiadu egipskiego osobiście w Izraelu ostrzegał jego władze o planowanej akcji, a dwa dni przed nią ponownie wysłał ostrzeżenie. A mimo to, rzekomo z okazji świąt Symchat Tora oraz szabatu, większość żołnierzy z baz i posterunków wojskowych wzdłuż granicy z Gazą dostało urlopy świąteczne, a ponadto dwie kompanie z brygady komandosów strzegących Gazy przerzucono na Zachodni Brzeg Jordanu. Na miejscu – mimo ostrzeżeń z Egiptu – pozostała minimalna obsada kadrowa. Wyglądało to tak, jakby władze Izraela postanowiły dopuścić do dużego wtargnięcia bojowników Hamasu na tereny Izraela, by mieć następnie pretekst do morderczej akcji odwetowej – a więc ludobójstwa w strefie Gazy – co faktycznie nastąpiło.
.
Izrael prowokował Palestyńczyków do tej operacji odwetowej. W styczniu 2023 minister bezpieczeństwa Izraela, Ben-Gwir, z dużym oddziałem policji, prowokacyjnie wtargnął na Wzgórze Świątynne i do meczetu Al-Aksa, co wywołało zamieszki. W kwietniu 2023 policja izraelska dwukrotnie wtargnęła do tegoż meczetu, używając podczas ataku na Palestyńczyków granatów hukowych, gazu łzawiącego, gumowych kul oraz pałek.
.
https://x.com/Muslim/status/1643400118924726286
.
To najprawdopodobniej po tych atakach policji izraelskiej Hamas w Gazie zaczął przygotowywać swoją operację odwetową.
.
Byłem zdziwiony, gdy po ok. dwóch latach powtarzania przez niemieckie łże-media i polityczne marionetki izraelskiej propagandy o izraelskim „prawie do samoobrony” (w Palestynie przysługuje ono jedynie terroryzowanym od roku 1948 Palestyńczykom), nagle, pod naciskiem internetu i niezależnej opinii publicznej, najpierw na kanałach regionalnych, a następnie ogólno-niemieckich (ARD i ZDF), w tym i rządowych (Phoenix) zaczęto mówić o izraelskim ludobójstwie w Strefie Gazy. A pamiętać należy, że według oficjalnej doktryny władz BRD „bezpieczeństwo Izraela jest niemiecką racją stanu”. Mimo to, najbardziej wasalskie obok usraela wobec Izraela państwo na świecie przyznało ustami oficjeli ludobójstwo dokonywane przez Izrael na Palestyńczykach. Niestety, poza werbalnym potępieniem postępowania władz i wojsk Izraela, nie poszły za tym żadne konkretne kroki. Na Rosję, choć wkroczyła na Ukrainę, by chronić rosyjską ludność Donbasu, mordowaną przez neobanderowskie bataliony, nałożono ogrom sankcji. Na ludobójczy Izrael żadnej. Tzw. „plan pokojowy” Trampka też niewiele zmienił. Wprawdzie znacznie mniej bomb spada na Strefę Gazy, ale nadal dzień w dzień giną tam Palestyńczycy od bomb i kul, choć znacznie więcej z głodu, od chorób i braku leków. Ludobójczy minister Smotrycz mówił o głodzie jako broni przeciwko Palestyńczykom: wstrzymanie pomocy humanitarnej i doprowadzenie do zagłodzenia dwóch milionów ludzi w Strefie Gazy mogłoby być „sprawiedliwe i moralnie uzasadnione”. Ciche ludobójstwo trwa tam więc nadal. Na Zachodnim Brzegu też. Od października 2023 zginęło tam ponad tysiąc Palestyńczyków, a budowa kolejnych nielegalnych żydowskich osiedli trwa bez przerwy. Gdy popatrzymy na mapę, ile ziem ONZ przyznał Palestyńczykom w roku 1947, a ile ich im zostało w roku 2010 (obecnie jeszcze mniej), widzimy ciągłą i nieustanną ekspansję żydowską, połączoną z ludobójstwem, czystkami etnicznymi i ciągłym rabunkiem palestyńskich ziem przez Izrael:
.

.
Od roku 1948 ignoruje Izrael setki rezolucji ONZ wiedząc, że usrael zablokuje ewentualne rezolucje Rady Bezpieczeństwa o militarnym, siłowym zmuszeniu Izraela do zaprzestania terytorialnej ekspansji i zaboru terytoriów przyznanych Palestyńczykom.
.
Na ludobójstwo w Strefie Gazy zdecydował się Izrael z konkretnego powodu. Premier syjonistycznego rządu publicznie przyznał, że marzy o wizji „wielkiego Izraela”. Pisały o tym przed rokiem media: Premier Netanjahu chce „Wielkiego Izraela”. „Wielki Izrael”. Plan Benjamina Netanjahu pod ostrzałem państw arabskich. Aby ten cel zrealizować, musi Izrael pozbyć się z Palestyny Palestyńczyków. W roku 2007 rozpoczęła się całkowita blokada Strefy Gazy. Celem blokady było doprowadzenie do takiego pogorszenia warunków życia, by Palestyńczycy zdecydowali się na opuszczenie Strefy Gazy i emigrację gdziekolwiek poza Palestynę. Ale Palestyńczycy, przywiązani do ojczyzny, mimo katastrofalnych warunków życia z Gazy nie chcieli wyjeżdżać. Po kilkunastu latach blokady syjonistyczny okupant postanowił wprowadzić siłowe ostateczne rozwiązanie kwestii palestyńskiej: sprowokować Palestyńczyków do dużej operacji militarnej, ułatwić im ją nawet, wysyłając wojsko na urlopy, a następnie pod pretekstem prawa do samoobrony wybić Palestyńczyków w Gazie bombami i głodem – co właśnie jest realizowane. Podobne działania, choć mniej bombami, więcej głodem i represjami, trwają na Zachodnim Brzegu.
.
Wracam do 7 października 2023, okrzyczanego przez izraelską i zachodnią propagandę straszliwym zamachem terrorystycznym. Już wtedy zadałem sobie pytanie – jak by opisała tę militarną operację ta sama propaganda, gdyby sytuacja była odwrotna: to Palestyńczycy, ignorując rezolucję nr 181 uchwaloną przez ONZ w listopadzie 1947, nielegalnie odbierają Izraelczykom przyznane im tereny. Budują nielegalne osiedla na Zachodnim Brzegu, a ponadto do okrojonej Strefy Gazy zapędzili ponad 2 miliony Izraelczyków, odcinając ich wieloletnią blokadą od reszty świata. Po kilkunastu latach blokady i różnych palestyńskich prowokacjach izraelska organizacja paramilitarna ze Strefy Gazy dokonuje 7 października 2023 włamania na tereny okupowane przez Palestyńczyków w celu zdobycia dużej ilości zakładników. Podczas operacji ginie ok. 1100 osób, w większości cywili. Jak by o takiej operacji pisały zachodnie media? Pewnie mniej więcej tak: brawurowa operacja Izraelczyków uwięzionych w przypominającej wielki obóz koncentracyjny Strefie Gazy. Bohaterscy bojownicy izraelscy dokonali włamania na tereny okupowane przez Palestyńczyków i wzięli do niewoli jako zakładników 251 Palestyńczyków. Podczas operacji bojownicy izraelscy zabili 379 żołnierzy i funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa palestyńskiego okupanta. Zginęło ponadto 725 cywilów, zabitych w większości przez wojsko palestyńskie, chcące uniemożliwić Izraelczykom uprowadzenie dużej ilości palestyńskich zakładników. Chwała izraelskim bohaterom!
Tak by mniej więcej o tym ataku pisała zachodnia propaganda, gdyby 7 października 2023 sytuacja w Palestynie była odwrotna. Ale że była, jaką była, z bohaterskich bojowników z ruchu narodowo-wyzwoleńczego Hamas zrobiono zbrodniczych terrorystów.
.
Pisząc i mówiąc cokolwiek o sytuacji w Palestynie, pamiętać należy o kilku ważnych faktach. Biblijny wielki Izrael, o którym marzy Netanjahu i syjonistyczni Izraelczycy to fikcja. Piszą o tym nawet izraelscy historycy i archeolodzy. Kolejny raz przytoczę ich ustalenia:
.
Archeolodzy podważają same podstawy Biblii. Pan Bóg nie przekazał Mojżeszowi Dekalogu, naród Izraela nigdy nie był w egipskiej niewoli, mury Jerycha nie rozpadły się na dźwięk trąb, bo Jerycho było miastem nieobwarowanym, pierwsza monoteistyczna religia nie ma swoich korzeni na Górze Synaj, a wielkie królestwa Dawida i Salomona to legenda dostosowana do potrzeb teologii.
.
Telawiwski dziennik „Ha´aretz” opublikował poważny artykuł znanego archeologa, autora dzieł o historii starożytnego Bliskiego Wschodu, prof. Zeeva Herzoga, który twierdzi, że sto lat badań archeologicznych w Palestynie, Syrii, Egipcie i Mezopotamii nie potwierdza biblijnego opisu wydarzeń. Poważne autorytety z tej dziedziny, archeolodzy i historycy, powiadają niemal jednogłośnie, że w kołach naukowych od dawna dyskutowane są rozbieżności między archeologicznymi wykopaliskami a tekstem Księgi nad Księgami. – Niestety, wokół wniosków, które należałoby wysnuć, panuje ogólna zmowa milczenia – twierdzi prof. Israel Finkelstein z uniwersytetu w Tel Awiwie. – Społeczeństwu trudno jest rozstać się z mitami, które przez liczne pokolenia kształtowały jego światopogląd.
.
Pamiętać też należy o ustaleniach izraelskiego historyka Shlomo Sanda, opisanych w książce pt: Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski.
.
.
– Do XIX wieku żydzi nie byli wspólnotą etniczną czy narodową a jedynie wspólnotą religijną, przez co o żydach z tamtego okresu można pisać z małej litery – słowo żyd oznaczało po prostu wyznawcę judaizmu, bez względu na jego pochodzenie etniczne. To dopiero ideologia syjonizmu w dobie wybujałych nacjonalizmów w dziewiętnastowiecznej Europie wymyśliła naród żydowski, odrzucając judaizm jako jedyny warunek bycia członkiem tegoż wymyślonego narodu. Także odstępcy od wiary, bezbożnicy i ateiści, przywiązani do żydowskiego „żywiołu”, są jego członkami. O nich należy już pisać z dużej litery: Żydzi.
– Starożytnych żydów Rzymianie nigdy nie wypędzili z terenu Palestyny. O tym świadczą powstania żydowskie w Judei i Galilei trwające do VII wieku n.e. (powstanie Bar-Kochby – 132–135; powstanie przeciwko Antoniuszowi – 155 n.e.; powstanie przeciwko Sewerowi – 197 n.e.; powstanie żydowskie w Galilei – 351–352; powstanie przeciwko Herakliuszowi – 613-617 i opanowanie na kilka lat Jerozolimy przy pomocy i zgodzie Persów). Od VII wieku pod panowaniem w Palestynie islamu (z krótką przerwą na wyprawy krzyżowe) ludność żydowska Judei i Galilei uległa islamizacji i arabizacji. Dzisiejsi Palestyńczycy są zislamizowany potomkami starożytnych żydów – tych z ewangelii i pism Flawiusza.
– Większość współczesnych Żydów nie ma korzeni w starożytnej Judei i Galilei. Są potomkami konwertytów na judaizm (Berberów i Arabów z obecnego terytorium Jemenu). Natomiast większość Żydów europejskich, nazywanych aszkenazyjskimi, to potomkowie niesemickich Chazarów, których całe królestwo przyjęło judaizm. A że większość Izraelczyków wywodzi się z Żydów europejskich, z chazarskimi korzeniami, Palestyna nie jest ziemią ich przodków. Są tam obcymi.
.
Tu dodam, od kilku komentatorów i analityków mieszkających w usraelu, przyznających się otwarcie do żydowskiego pochodzenia, też słyszałem, jak twierdzili, że Izraelczycy to w większości Chazarzy, a nie Semici. Sytuacja w Palestynie wygląda więc tak: potomków starożytnych żydów, Palestyńczyków, eksterminują potomkowie Chazarów, będący w rzeczywistości najeźdźcami i zaborcami cudzej ziemi, a nie wiecznymi tułaczami powracającymi na ziemię ojców, by zdobyć najpierw całą Palestynę, i by podbijać następnie tereny dookoła niej w myśl ideologii „wielkiego Izraela”, który – jak przyznają izraelscy uczeni – nigdy nie istniał.
.
Większość światowej opinii publicznej, już wcześniej, przed październikiem 2023, potępiającej izraelską politykę wobec Palestyńczyków, odczuwała jednak wobec izraelskich Żydów coś w rodzaju wyrozumiałości, podszytej współczuciem za losy Żydów podczas II wojny światowej, Dokonane – i nadal dokonywane – otwarcie na oczach świata ludobójstwo na Palestyńczykach, któremu towarzyszą propagandowe kłamstwa, ale i kolejne zbrodnicze wypowiedzi członków izraelskiego establishmentu, resztki owej wyrozumiałości i współczucia wygasiły bezpowrotnie. Bo jak ma reagować opinia publiczna na wypowiedzi jak ta:: „Uważam, że w Gazie powinno się przeprowadzać ukierunkowane likwidacje, eliminować 30–40 osób każdej nocy. Nie tylko tych, którzy stwarzają bezpośrednie zagrożenie. Są tam ludzie, którzy nie zasługują na życie. Nie powinni żyć. To nawet nie są ludzie”.
.
W Izraelu potworów w ludzkiej skórze, nienawidzących Palestyńczyków do ostatniego pokolenia włącznie, równie ludobójczych jak autor tych słów, jest wielu. A 80 % Izraelczyków popiera działania władz wobec Palestyńczyków. Izrael sam czynami i deklaracjami odebrał sobie legitymizację, pozbawił się prawa do egzystencji. ONZ powinien odwołać rezolucję 181 i Izrael zdelegalizować, oraz nadzorować wysiedlenie owych 80 % mieszkańców popierających czystki etniczne i ludobójstwo prowadzone przez władze i wojsko. Winnych zbrodni ludobójstwa powinien uwięzić i postawić przed międzynarodowym trybunałem Norymberga 2.0.
Niestety tak się nie stanie. Ale…
.
Nie wiem, czy jest faktem, czy wymysłem to, że Henry Kissinger miał w roku 2012 rzec, iż Izrael za dziesięć lat przestanie istnieć. Jeśli to powiedział, to pomylił się o ładnych parę lat, ale los Izraela jest już przesądzony. Za zbrodnie na Palestyńczykach, za terror wobec sąsiadów, dopadnie go, mam nadzieję, że już niedługo, sprawiedliwość dziejowa…
.
Ludzie (?) ludziom zgotowali ten los…
.
Solidarny z Palestyńczykami
opolczyk
.
PS
.
I jeszcze osobista dygresja…
Ładnych parę lat temu globaliści cynicznie i brutalnie wykorzystali dziewczynkę, dziecko, Gretę Thunberg, do siania paniki klimatycznej. Stała się ona ikoną klimatycznych świrów. Co ona sama o tym sądzi obecnie, nie wiem. Ale od początku ludobójstwa w Strefie Gazy niezwykle aktywnie włączyła się w ruch propalestyński. Brała udział m.in. w konwoju humanitarnym do Gazy, została aresztowana i była brutalnie traktowana przez izraelskich żołnierzy (a może raczej siepaczy). Słyszałem też, że brała udział w pro-palestyńskich demonstracjach w Niemczech.
Latem pojechałem do Stammheimu (dzielnica Stuttgartu) na demonstrację w obronie piątki młodych ludzi (25-40 lat) pochodzących z Niemiec, Wlk. Brytanii, Irlandii i Hiszpanii, zwanych tu ULM 5. W nocy 8 września 2025 wdarli się do niemiecko-izraelskiego zakładu zbrojeniowego Elbit Systems w Ulm, zniszczyli sprzęt komputerowy i przyrządy laboratoryjne na kwotę ponad miliona euro. Akcję niszczenia sprzętu filmowali. Nie ukrywali twarzy podczas filmowania. Nagranie umieścili w sieci. Nagrali też, także z odsłoniętymi twarzami, krótki film z wyjaśnieniem, dlaczego zrobili, co zrobili. Był to protest przeciw wspieraniu przez Niemcy maszynerii militarnej Izraela, mordującej Palestyńczyków. Podczas aresztowania nie stawiali oporu. Oto ta piątka dzielnych, ofiarnych ludzi:
.

.
A tu oni – na ławie oskarżonych – w kajdankach:
.

.
Grożą im bardzo wysokie wyroki. Latem dowiedziałem się o proteście w ich sprawie przed sądem w Stammheimie, połączonym z pro-palestyńską demonstracją i pojechałem wziąć w tym udział. Byłem zaskoczony, gdy na proteście ujrzałem… Gretę Thunberg. Pisała o tym niemiecka prasa: Greta Thunberg erscheint als Zuschauerin im Gericht in Stammheim; Prozess um Palästina-Aktivisten: Greta Thunberg vor Ort.
.
.
Mathias, druch, z którym raz w miesiącu w Pforzeimie urządzamy pro-palestyńską pikietę (na ostatniej było nas siedmiu – „siedmiu samurajów”), pstryknął mi fotkę z Gretą Thunberg:
.

.
Wyszła niespecjalnie ze względu na „tło” – naprzeciwko sądu trwała akurat jakaś budowa i pechowo staliśmy na jej tle. Niemniej jest to dla mnie miła pamiątka – wspólny z nią udział w pro-palestyńskiej, anty-izraelskiej demonstracji.
Na odczytanie wyroków, w geście solidarności ze skazanymi, naturalnie też do Stammheimu pojadę.
.































