Biblia – czym jest rzeczywiście…

żydo-biblia

.

moses_decalog

.

(Poniższy tekst z konieczności jest obszerny i przeznaczony dla czytelników cierpliwych)
.
Wstęp
.
Tanach/Stary Testament to po prostu udrapowana w pismo święte rasistowska ideologia narodu wybranego, to gloryfikacja rasistowskich czystek etnicznych prowadzonych z czynną pomocą i z woli Jahwe, opisy krwawych wyczynów psychopatycznego Jahwe, oraz ciągłe straszenie jego wyznawców mrożącymi krew w żyłach katastrofami i karami za nieposłuszeństwo. I obietnice zesłania mesjasza, który zbuduje Syjon/wielki Izrael panujący nad wszystkimi wrogami.  A wszystko to razem wyssane jest z palca.
I takie to sadystyczno-makabryczne wymysły nazywane są pismem świętym.
.
A teraz uzasadnienie
.
Najpierw o Testamencie tzw. Starym, czyli żydowskiej, hebrajskiej biblii Tanach uznanej przez krystowierców/żydowierców za ich starotestamentowe pismo święte. Mógłbym zabawić się w naukowca i napisać obszerny naukowy tekst o tej żydowskiej biblii, powielając cytaty i przypisy dotyczące tych wszystkich bredni i wymysłów spłodzonych o Tanach/Starym Testamencie przez całe hordy biblistów i zaślepionych podejrzanych (pseudo)historyków i (pseudo)naukowców różnych proweniencji, którzy naciągali argumenty i dowody tak, aby udowodnić prawdziwość opisów biblijnych. Tylko po co miałbym to robić? Mnie interesują fakty a nie religijna ideologia. Najbardziej przeraża mnie niezrozumiała a ślepa wiara w to, że opisywane przez Tanach/Stary Testament wydarzenia i postacie są autentyczne. Niedawno np. pocztą elektroniczną  otrzymałem tekst autorstwa dr Marka Głogoczowskiego, od dawna demaskującej oszustwo judaizmu i krystowierstwa, w którym na poważne bierze on biblijne wymysły o Abramie/Abrahamie i jego żonie Sarze. Postawił nawet na odległość w czasie i przestrzeni diagnozę, że Sara zaraziła wtedy faraona rzeżączką. Opadły mi ręce – jak można będąc czy uważając się za poważnego demaskatora judaizmu i krystowierstwa wierzyć w historyczność sutenera własnej żony Abrahama, Sarę i ich domniemany pobyt w Egipcie?
Na marginesie – historię sutenerstwa Abrahama opisałem tu:
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/07/17/slowo-boze/
.
Naturalnie powinienem zacząć od tego, że w odniesieniu do Tanach/Starego Testamentu wszystko się zakłada, przyjmuje, ale w ani jednej sprawie nie ma pewności. Nikt nie wie, np. kto i kiedy pisał owe „święte” księgi. Rozbieżność zdań jest przeogromna.
.
„Tanach jest świętą księgą judaizmu, która powstała z tekstów hebrajskich oraz – w niewielkiej części – aramejskich[a], pochodzących według różnych ocen z okresu od 1400 [1200] do 400 roku p.n.e. lub według innej koncepcji datacji z okresu od 900/800 do 165 roku p.n.e”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tanach
.
„Najstarsze partie Starego Testamentu (np. Wj 15,21) powstały około X wieku p.n.e., najnowsze pochodzą z II lub nawet I wieku p.n.e. (Księga Daniela)[6]. Według Alberta de Pury i Antoona Schoorsa działalność piśmiennicza na szerszą skalę zaczęła się w Izraelu i Judzie w latach 750-680 p.n.e.[7] Rosnąca liczba badaczy datuje spisanie większości Starego Testamentu na okres panowania perskiego, pomiędzy 539 p.n.e. a 330 p.n.e.[8]”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblia#Historyczno.C5.9B.C4.87_Biblii
.
Jeśli nie wiadomo kiedy te księgi pisano, to tym bardziej nie wiadomo, kto je pisał. Nie istnieje też jednolity starotestamentowy „kanon” u krystowierców – inny jest u protestantów (39 ksiąg), u katolików (46 ksiąg) i u prawosławnych (51 ksiąg). Jak widać nawet w sprawie kanonu Starego Testamentu krystowiercy nie są w stanie ze sobą się dogadać. Także w stosunku do żydowskiego kanonu nie wiadomo nic pewnego:
.
„Istnieje wiele opinii co do tego, kiedy ukształtował się ostatecznie kanon hebrajski. Niektórzy umieszczają tę datę tak wcześnie jak II w. p.n.e., inni przesuwają ten okres nawet na drugie stulecie naszej ery.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kanon_Biblii#Kanon_hebrajski_.28uznawany_przez_protestantyzm_za_autorytatywny.29
.
Mamy więc w tej kwestii cztery wieki rozbieżności. Tak więc już na starcie jedyne co możemy powiedzieć o żydowskiej biblii Tanach będącej krystowierczym Starym Testamentem to to, że nie wiadomo kto i kiedy owo pismo święte pisał, nie wiadomo do końca kiedy, kto i według jakiego kryterium ustalał ich kanoniczność i że nawet zatwierdzone już kanony różne są u różnych krystowierczych odprysków. Przy czym głosy poważnych naukowców poddające owo święte pismo zdecydowanej krytyce jako czystego wymysłu są przez wierzących w jego autentyczność ignorowane. No cóż, na tym właśnie polega ślepa wiara: „błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.
Przytoczę w tym miejscu (kolejny już raz) słowa poważnych naukowców, co istotne, także izraelskich, którzy w artykule „Nie ruszajcie mitu” „poddają Tanach/Stary Testament miażdżącej krytyce:
.
„Archeolodzy podważają same podstawy Biblii. Pan Bóg nie przekazał Mojżeszowi Dekalogu, naród Izraela nigdy nie był w egipskiej niewoli, mury Jerycha nie rozpadły się na dźwięk trąb, bo Jerycho było miastem nieobwarowanym, pierwsza monoteistyczna religia nie ma swoich korzeni na Górze Synaj, a wielkie królestwa Dawida i Salomona to legenda dostosowana do potrzeb teologii.
.
Telawiwski dziennik „Ha´aretz” opublikował poważny artykuł znanego archeologa, autora dzieł o historii starożytnego Bliskiego Wschodu, prof. Zeeva Herzoga, który twierdzi, że sto lat badań archeologicznych w Palestynie, Syrii, Egipcie i Mezopotamii nie potwierdza biblijnego opisu wydarzeń. Poważne autorytety z tej dziedziny, archeolodzy i historycy, powiadają niemal jednogłośnie, że w kołach naukowych od dawna dyskutowane są rozbieżności między archeologicznymi wykopaliskami a tekstem Księgi nad Księgami. – Niestety, wokół wniosków, które należałoby wysnuć, panuje ogólna zmowa milczenia – twierdzi prof. Israel Finkelstein z uniwersytetu w Tel Awiwie. – Społeczeństwu trudno jest rozstać się z mitami, które przez liczne pokolenia kształtowały jego światopogląd (…).”
http://web.archive.org/web/20100204083313/http://archiwum.polityka.pl/art/nie-ruszajcie-mitu,391933.html
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/12/29/biblia-zydowska-ksiega-zbrodni-wyssana-z-palca
.
Do innych stwierdzeń powyższego tekstu będę jeszcze nawiązywał. Tu podkreślę jedno zdanie: Niestety, wokół wniosków, które należałoby wysnuć, panuje ogólna zmowa milczenia. Dokładnie tak, i to nie tylko u żydów/Żydów, ale i u krystowierców. Ponadto są pytania, które w kontekście Tanach/Starego Testamentu powinny być stawiane przez wszystkich, a nie są stawiane przez prawie nikogo. Na przykład – czym rzeczywiście jest biblia Tanach/Stary testament? I czym kierowali się autorzy Tanach/Starego Testamentu pisząc go? I w jakim celu wymyślili tę – co tu dużo mówić – zbrodniczą i wręcz rasistowską ideologię „narodu wybranego”?
.
I dlaczego starotestamentowy bóg Jahwe jest taki mściwy, zawistny, groźny, zsyłający kary, wydający wyroki śmierci nawet w błachych sprawach:
.
“Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu. Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia. Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. Pan zaś rzekł do Mojżesza: “Człowiek ten musi umrzeć – cała społeczność ma go poza obozem ukamienować”. Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi.”
Lb 15, 32-36
.
Dlaczego jest każący śmiercią nawet za pomyłkowe złamanie przepisów:
.
“Nadab i Abihu, synowie Aarona, wzięli każdy swoją kadzielnicę, nabrali do niej ognia, włożyli na niego kadzidło i ofiarowali przed Panem ogień inny, niż był im nakazany. Wtedy ogień wyszedł od Pana i pochłonął ich.”
Kpł 10, 1-3
.
Dlaczego jest podejrzliwy i wystawiający na próby nawet tych, którzy w niego ślepo wierzyli:
.
„A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem» — powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę».”
Rdz 22, 1-2
.
Już nie wspominam tu o potopie, spaleniu Sodomy i Gomory, o egipskich plagach, a zwłaszcza o ludobójczym podboju Kanaanu i innych zbrodniczych wyczynach Jahwe.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/29/biblia-ksiega-zbrodni-2/
.
Dlaczego wyssany z palca biblijny starotestamentowy bóg Jahwe był więc taki właśnie – mściwy, groźny, bezlitośnie zsyłający kary. Odpowiedź jest oczywista – miał wzbudzać w wyznawcach paniczny strach i wypływające z niego ślepe posłuszeństwo wobec jego domniemanych pośredników – kapłanów Jahwe. I to w nich należy widzieć autorów Tanach/Starego Testamentu. Karzący mściwy bóg był ważny z jeszcze jednego istotnego powodu – wbrew mitologii judaistycznej opisującej wielki Izrael Dawida i Salomona nigdy w starożytności nie istniało niezależne państwo żydowskie – państwo wyznawców judaizmu. Palestyna ciągle podlegała obcym wpływom politycznym i obcej dominacji. I choć na przestrzeni wieków obcy dominator zmieniał się, nie zmieniała się sytuacja mieszkańców – ciągle rządzili nimi obcy. Groźny i karzący Jahwe był w tej sytuacji niezwykle przydatny – wszak smutne położenie wyznawców judaizmu, ciągle zależnych od obcych mocarstw, kapłani Jahwe mogli spokojnie wytłumaczyć karą bożą za grzechy ludu Izraela. Wymyślenie wielkiego Izraela było sprytnym wybiegiem autorów biblii – te wymysły pokazać miały wyznawcom, że dokąd przodkowie gorliwie wierzyli i służyli bogu Jahwe, błogosławił on im i dał im wielkie królestwo. Wniosek nasuwać miał się wyznawcom sam – bądźcie posłuszni bogu Jahwe (czyli nam, kapłanom) jak tamci, to i wam zbuduje Jahwe wielki Izrael. A obiecywany w Tanach/Starym Testamencie przez (wyssanych z palca) starotestamentowych proroków mesjasz, syn człowieczy (termin z Księgi Daniela; nazywano tak w NT Joszue), który rzekomo odbuduje potęgę Izraela, miał po prostu mobilizować wyznawców do jeszcze bardziej gorliwego przestrzegania prawa i do bezwzględnego posłuszeństwa  bogu Jahwe (czytaj – kapłanom). Nie ryzykowali przy tym nic, mamiąc wyznawców mitologiczną wspaniałą przeszłością i obiecankami masjasza w przyszłości. Bo zawsze mogli wobec kolejnych nieszczęść spotykających lud Izraela twierdzić, że nadal nie wierzy on wystarczająco gorliwie, przez co bóg Jahwe karze ich kolejnymi karami i dopustami.
.
Czym więc jest owa biblia Tanach/Stary Testament? Nie jest pismem świętym a jedynie podrobioną na nie, wyssaną z palca ideologią narodu wybranego i wyssaną z palca historią owego wybranego rzekomo narodu. Sam Jahwe albo został wymyślony i utożsamiony z ugaryckim El:
.
„Według opinii wielu badaczy jak Gerd Theissen, Morton Smith czy Lowell Handy, od El wywodzi się kult Jahwe[1][2][3][4][5][6], którego żoną była bogini Aszera[7][8].”
https://pl.wikipedia.org/wiki/El
https://pl.wikipedia.org/wiki/Elohim
.
Albo był wcześniej jednym z wielu pomniejszych semickich pogańskich bóstw, wykreowanym przez jego kapłanów na jedynego boga ludu Izraela. Jego kapłani zazdrośni o dary i ofiary składane przez mieszkańców Kanaanu innym bogom wymyślili wybraństwo wymyślonego Abrahama i jego potomstwa przez wymyślonego Jahwe głównie po to, aby wyeliminować konkurencję – aby mieszkańcy Kanaanu wszystkie dary i ofiary przynosili tylko do ich świątyni. Gdyby podstęp się udał, zdobyliby w ten sposób nie tylko monopol na składane Jahwe ofiary i dary, ale i na rząd dusz mieszkańców Kanaanu czy choćby tylko samej Palestyny. Bez cienia wątpliwości należy stwierdzić więc, że to nie wymyślony Jahwe rzekomo wybrał sobie lud Izraela – to jego kapłani wymyślili go i wykorzystali do odegrania przezeń roli jedynego boga Izraela, wymyślając równocześnie jego oraz ideologię wybrania przez niego Abrahama i jego potomków – ludu Izraela. A wszystkie te wymysły ubrali w formę pisma świętego.
.
Nie wiemy naturalnie, którzy to anonimowi kapłani Jahwe biblię wymyślili. Ale bazując na Tanach/Starym Testamencie każdy psycholog mógłby wystawić im dokładny portret psychologiczny. A więc drążył ich głęboki kompleks niższości i nienawiść do obcych. Nie dziwi to – ich kraik ciągle przechodził spod jednego obcego panowania pod inne. Nienawidzili więc wszystkich obcych, bo byli silniejsi od nich i marzyli o tym, aby nad obcymi zapanować i zemścić się. W ich upokorzonych obcymi rządami umysłach snuły się zakompleksione marzenia o byciu czymś szczególnym, wyjątkowym – właśnie wybranym. I przelali ich chore, zbrodnicze fantazje na papier w formie pisma świętego, opowiadającego przede wszystkim o wybraństwie ludu Izraela, o Jahwe wspomagającym ich w biedzie, np. w ucieczce z Egiptu i przy czystkach etnicznych podczas podboju Kanaanu. Oraz przy budowie wielkiego Izraela w czasach wyssanych z palca Dawida i Salomona. Przynajmniej w tych wyssanych z palca wydarzeniach mogli czuć się silni, potężni – wybrani przez Jahwe. Ale i w wielu wyssaanych z palca proroctwach wyssanych z palca proroków także przebija ich głęboki kompleks niższości i tęsknota za potęgą i górowaniem nad nie-żydami:
.
„Wytracisz więc wszystkie narody, które twój Bóg, Jahwe, wyda tobie. Nie będziesz znał litości nad nimi.”
Pwt 7, 2
.
“I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.”
Iz 61, 5-6
.
“Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą.  I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.“
Iz 49, 22-23
.
“Przyjdą do Ciebie i będą twoimi; chodzić będą za tobą w kajdanach; na twarz przed tobą będą padać i mówić do ciebie błagalnie.”
Iz 45, 14
.
“Ja wzmocnię cię i rozmnożę cię bardzo. Z ciebie wyjdą królowie i będą rządzić wszędzie, gdzie tylko dojdą ludzkie ślady. Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak bedą tego pragnęli…”
Jub. 32, 18-19
.
Byli też kapłani żądni absolutnej władzy i bogactw; te ich cechy widzimy u wymyślonego przez nich Jahwe – żądnego ślepego posłuszeństwa, ale i bogactw zdobywanych podczas wyssanego z palca podboju Kanaanu. Pisałem o tym niedawno:
.
„Wracam go Bieszka i jego bezkrytycznej wiary w żydo-biblijne brednie. Wśród nich jedynie ta o pazerności Jahwe (w rzeczywistości kapłanów) na złoto jest w sumie prawdą. Ale właśnie po to kapłani Jahwe – autorzy rasistowskiej i zbrodniczej biblii – straszyli owieczki biblijnymi karami za przywłaszczanie sobie złota (np. bajka o ukamieniowaniu Akana i całej jego rodziny za to, że w Jerychu skubnął złoty pręt, trochę srebra i kosztowną szatę), aby one, przerażone, odnosiły złoto do świątyni.
.
“Wziął więc Jozue Akana, syna Zeracha, srebro, płaszcz i pręt złoty, jego synów i córki, jego woły, osły i owce, jego namiot i wszystko, co do niego należało. Wszyscy Izraelici im towarzyszyli. I wywiedli ich w dolinę Akor. Jozue powiedział: “Jak nas wprowadziłeś w nieszczęście, tak niech dziś Pan ciebie w nieszczęście wprowadzi”. I wszyscy Izraelici go ukamienowali, a ich spalili i obrzucili kamieniami.”
Joz 7, 24-25″
https://opolczykpl.wordpress.com/2016/11/25/czy-istniala-starozytna-slowianska-lechia-lub-polonorum-imperium/
.
O stopniu zakompleksienia autorów żydowskiej biblii Tanach/Starego Testamentu świadczy najlepiej to, że ich chorobliwym i zbrodniczym wymysłom nadali formę religijną. Mogli wszak napisać od siebie, w swoim imieniu orędzie, odezwę, że my kapłani, taki i taki, ogłaszamy, że uważamy, że jesteśmy narodem wybranym. Jednakże taka forma wybraństwa byłaby bardzo mało przekonująca. I znacznie mniejszy byłby ciężar gatunkowy takiego wybraństwa, ale i sam autorytet kapłanów nie wsparty pismem świętym. O ileż bardziej imponująco wyglądało natomiast wybraństwo i znaczenie kapłanów, podane w formie pisma świętego, objawionego słowa bożego, w którym wyssany z palca bóg Jahwe sam wybiera sobie wyssanego z palca Abrahama i obiecuje mu i jego potomkom ziemię obiecaną, a wyssanym z palca prorokom objawia przyszłe panowanie ludu Izraela nad obcymi królami i królestwami (vide – cytaty zamieszczone nieco wyżej). I który ustanawia na Synaju wyssanego z palca Aarona i jego potomków na dziedzicznych kapłanów. Potem wystarczyło tylko kapłanom – autorom biblii – sfabrykować własną genealogię sięgającą do Aarona – i byli kapłanami z woli Najwyższego.
.
Historia powstania żydowskiej biblii Tanach/Starego Testamentu jest więc mniej więcej taka – po wiekach obcej dominacji nad Kannanem/Palestyną kilku cwaniaków – kapłanów Jahwe – wymyśliło pismo święte. Wykreowali w nim mało znane lokalne bóstwo Jahwe na jedynego boga ludu Izraela. Pełną garścią czerpali w najstarszych księgach z obcych mitologi – sumeryjskiej, babilońskiej, egipskiej. Stworzenie świata, ogród Eden czy biblijny potop to oczywiste zapożyczenia. Biblijny potop np. jest niemal dosłownie zerżnięty z eposu o Gilgameszu, tyle że ulewy biblijne trwały 40, a nie 7 dni jak w micie babilońskim. A i wody potopu spływały (nie wiadomo gdzie, gdyż cała Ziemia była rzekomo całkowicie zalana wodą) znacznie dłużej. Wybraństwo, wyjście z Egiptu, podbój Kanaanu z ogromną pomocą Jahwe i wielki Izrael Dawida i Salomona wymyślili kompensując własny kompleks niższości; proroków jak i ich zapowiedzi o zesłaniu przez Jahwe mesjasza (zapożyczenie z Zaratusztrianizmu) wymyślili ku pokrzepieniu serc. I – o czym już wspomniałem – wymyślili też kapłaństwo dziedziczne sięgające wyssanego z palca Aarona – aby własnemu potomstwu zapewnić uprzywilejowaną pozycję wśród wyznawców Jahwe.
.
W rzeczywostości nie istnieje i nigdy nie istniał mściwy i podstępny Jahwe. Nazywanie go bogiem to nieporozumienie. To wyssana z palca, żądna krwi, psychopatyczna, zwyrodniała kreatura będąca odzwierciedleniem osobowości autorów Tanach/Starego Testamentu. Nie było biblijnego stworzenia świata, raju, potopu, Abrahama, Józefa, Jakuba, niewoli egipskiej, Mojżesza, wyjścia z Egiptu, Synaju, wręczenia dekalogu na nim Mojżeszowi, arki przymierza, podboju Kanaanu. Wyznawcy judaizmu nigdy go wcześniej nie opuścili – wyłonili  i wyodrębnili się na miejscu z semickich plemion zamieszkujących Kanaan. Nigdy go nie podbijali. Nie było wielkiego Izraela Dawida i Salomona. Ich też nie było, nie istnieli. Nie było nawet pierwszej świątyni w Jerozolimie, zniszczonej rzekomo przez Nabuchodonozora II. On wprawdzie jest (zapożyczoną) autentyczną postacią historyczną, ale świątyni Salomona nie mógł zburzyć, bo ona nie istniała. Wymyślili tę bajkę o niej i jej zburzeniu przez Nabuchodonozora właśnie autorzy biblii. W czasie gdy Nabuchodonozor podbijał Kanaan nie istniał jeszcze rozwinięty judaizm posiadający pismo święte, a tym bardziej jego wytwory – rzekoma świątynia zbudowana przez wyssanego z palca Salomona. W czasach Nabuchodonozora II co najwyżej zaczęły świtać w chorych umysłach kapłanów Jahwe  pierwsze nieuporządkowane jeszcze myśli o konieczności wymyślenia ideologii wybraństwa i stworzenia judaizmu. Nie wiemy nawet kiedy zbudowana została tzw. II świątynia. Choć fakt jej istnienia jest niezaprzeczalny – zburzyli ją rzymscy legioniści w roku 70 n.e.
.
Nigdy nie dowiemy się, kiedy i przez kogo wymyślona i spisana została żydowska biblia Tanach/Stary Testament. Niemniej nastąpiło to znacznie później niż twierdzą ślepo w nią wierzący. Nie znajdziemy w niej żadnych faktów, wydarzeń ani żydowskich postaci historycznych, bo w komplecie zostały one wymyślone. Ani jedna z ksiąg nie jest kroniką pisaną na bieżąco przez jej domniemanego autora, naocznego świadka opisywanych wydarzeń; wszystko wymyślone zostało przez autorów podszywających się pod wymyślone przez nich postacie biblijne. Można więc założyć, że napisana została co najwyżej krótko przed naszą erą. Cytowałem wcześniej różne daty jej powstania: „Rosnąca liczba badaczy datuje spisanie większości Starego Testamentu na okres panowania perskiego, pomiędzy 539 p.n.e. a 330 p.n.e.”. Takie jest i moje zdanie, tyle że skłaniam się bardziej ku 330 niż 539 p.n.e.
.
Tanach/Stary Testament to ewidentna fałszywka kapłanów Jahwe – dzięki niej zdobyli oni faktycznie uprzywilejowaną pozycję w Palestynie w ostatnich wiekach p.n.e i na początku naszej ery (do zburzenia świątyni).  Do ich świątyni pielgrzymowali żydzi z dosyć odległej Galilei czy z Egiptu. Była to jedyna świątynia wyznawców judaizmu i stąd wszystkie ofiary i dary składane w niej Jahwe trafiały w ręce kapłanów. Politycznie ich znaczenie odzwierciedlała też pozycja arcykapłana będącego przewodniczącym Sanhedrynu, który był czymś w rodzaju religijnego parlamentu i sądu najwyższego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sanhedryn
.
Przysługiwało mu nawet wydawanie wyroków śmierci. Tyle, że pod rzymskim panowaniem musiał je zatwierdzić rzymski namiestnik. Tak więc podstęp kapłanów – autorów biblii – z ich punktu widzenia udał się – wyeliminowali nad Jordanem wszystkich konkurencyjnych bogów i ich kapłanów, zdobyli władzę polityczną i sądowniczą oraz (do spółki z faryzeuszami – uczonymi w piśmie) rząd dusz nad wyznawcami judaizmu, sprawowany w imieniu wyssanego z palca Jahwe i pisma świętego. Po to właśnie wymyślili żydowską biblię Tanach – krystowierczy Stary Testamet. Jedynie mesjasza nie doczekali się. Ale i nie czekali na niego. Wiedzieli wszak, że sami wyssali z palca i proroków, i ich proroctwa, i obiecane zesłanie mesjasza. Fakt celowego i świadomego sfabrykowania Tanach potwierdzają naukowcy w artykule „Nie ruszajcie mitu”:
.
„…to legenda dostosowana do potrzeb teologii”
„…historia Izraelitów, począwszy od Abrahama, Izaaka i Jakuba, nie była niczym innym jak sztuczną rekonstrukcją wydarzeń, która służyć miała założeniom natury teologicznej”
„wszystko co napisano jest wymysłem autorów tekstu uwiecznionego setki lat później i podporządkowanego ściśle określonej ideologii”
.
I tak jest w rzeczywistości – potrzeby teologiczne to wprowadzenie kultu Jahwe szerzącego grozę wśród wyznawców i wymuszenie poprzez to ślepego posłuszeństwa kapłanom. I ich monopol na władzę duchową i sądowniczą, oraz – co nie jest bez znaczenia – monopol na ofiary składane Jahwe w ich świątyni. Natomiast ściśle określona ideologia to oczywiście ideologia narodu wybranego. Wymyślona po to, aby kompensować sobie poczucie niższości, aby wymyśloną chwalebną przeszłością z zapowiedziami zesłania mesjasza utrzymywać nadzieję u wyznaców i aby nie dopuścić do porzucania przez nich judaizmu na rzecz innych, mniej zbrodniczych i szowinistycznych konkurencyjnych wierzeń czy religii. Zresztą sam pomysł ideologii wybraństwa był podstępny – bo niejeden człowiek chciałby być przecież wybrańcem boga i należeć do narodu wybranego. To właśnie jest przyczyną, że w te szowinistyczne wymysły w sumie tylu mieszkańców Kanaanu/Palestyny ostatecznie uwierzyło, choć przepisy judaizmu wcale łatwe nie były, zwłaszcza te dotyczące zachowania czystości i przestrzegania szabatu. Kompensowało te dokuczliwe przepisy poczucie bycia członkiem ludu wybranego przez boga Jahwe. I wielu żydów wierzy w tę szowinistyczną czy wręcz rasistowską ideologię  wybraństwa do dzisiaj. A i wielu obcych konwertowało na judaizm (choćby Chazarowie). Bo też chcieli być wybrańcami. Najgorsze zaś jest to, że – jak pisze autor w artykule „Nie ruszajcie mitu” – nie tylko wyznawcy judaizmu wierzą w te rasistowskie brednie:
.
„Większość Izraelczyków, nawet ateistów, uważa Stary Testament za skałę i opokę swojej narodowej tożsamości. Bo przecież nowoczesne Państwo Izrael nie jest niczym innym jak odrodzoną kontynuacją Dawidowego królestwa. Najlepiej wyraziła to Naomi Szemer, popularna pieśniarka, patriotka, której pieśń o Jerozolimie stała się niemal drugim hymnem Izraela: „Mówią mi, że Biblia jest tylko mitem. Nawet jeśliby tak było, mit ten istotniejszy jest dla nas od wszystkich starych kamieni”.”
.
Cóż więc dziwić się wyznawcom judaizmu oraz krystowiercom/żydowiercom, że w te brednie wierzą, skoro robią to nawet żydowscy ateiści? Ślepa wiara wyznawców judaizmu w Tanach, dająca im poczucie bycia narodem wybranym nie dziwi nikogo. Nie dziwi też ślepa wiara krystowierców w Stary Testament. Wszak starotestamentowy dekalog i mesjasz zapowiedziany przez wyssanych z palca proroków to  fundamenty ich wiary.
.
W tym miejscu jeszcze jedna ciekawostka – otóż, mimo że Tanach/Stary Testament jest ewidentnym oszustwem i chorym wymysłem religijnych fanatyków żydowskich, nawet te oszukańcze święte księgi w czasach współczesnych przy posłusznym milczeniu katolików i protestantów są fałszowane pod naciskiem żydowskich środowisk. Jeśli zajrzymy do tekstu II Księgi Samuela, obojetnie – katolickiej czy protestanckiej, w tłumaczeniu polskim czy niemieckim – znajdziemy tam taki zapis:
.
„Ludność zaś, która w nim była, uprowadził i przeznaczył do obsługi pił, kilofów i żelaznych siekier oraz kazał jej przejść do wyrobu cegły. W ten sposób postąpił z wszystkimi miastami ammonickimi. Potem wrócił Dawid z całym wojskiem do Jerozolimy.”
2 Sm 12, 31
.
Jeśli jednak odszukamy starsze (gdzieś sprzed roku 1960) wydania żydo-biblii katolickiej czy protestanckiej, w tym samym miejscu przeczytamy co następuje:
.
Lud też, który był w mieście, wywiódłszy, podał pod piły, i pod brony żelazne, i pod siekiery żelazne, i wegnał je w piec cegielny. A tak uczynił wszystkim miastom synów Ammonowych; i wrócił się Dawid, i wszystek lud jego do Jeruzalem.
2 Sm 12, 31
https://www.wordproject.org/bibles/pl/10/12.htm
.
Aż dziw bierze, że w internecie nadal bezkarnie wisi pierwotna wersja tego wersetu pisma świętego, mówiąca o tym, jak to król Dawid torturował a następnie palił w piecach Ammonitów (także żywcem – wpędzając ich do pieców). Ciekawi mnie, jaka wersja nadal jest w hebrajskiej Tanach – stara czy na wszelki wypadek nowa. W ogromnej większości drukowanych obecnie żydo-biblii na świecie jest już wersja nowa – politycznie poprawna – Żydzi zaganiają Ammonitów do wypalania cegieł w piecach. A nie, jak to było na kartach pisma świętego przez dwa tysiące lat, że Ammonitów w tych piecach palili. W czasach religii holokaustu ta oryginalna wersja biblijna była zbyt rażąca i stawiająca żydów/Żydów w nieciekawam świetle. I dlatego pod naciskami starszych braci w wierze została przez katolików i protestantów zmieniona na dużo łagodniejszą – z palonych w piecach przez Izraelitów Ammonitów zrobiono wyrobników cegieł.
.
Co jeszcze można powiedzieć o żydowskiej biblii Tanach i stworzonym przy jej pomocy  judaizmie – rasistowskiej ideologii narodu wybranego? Choć Tanach wymyślili kapłani, po upadku świątyni w roku 70 n.e stracili oni dominującą pozycję w judaizmie. Ich miejsce na długie wieki zajęli rabini – uczeni w piśmie. W XVIII wieku z kolei oni zostali zastąpieni nową elitą żydowską – banksterami z Rothschildami na czele. I ci, choć bardziej są wyznawcami Mammona niż Jahwe, nadal realizują proroctwo z Księgi Jubileuszów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_Jubileusz%C3%B3w
.
Księga ta, obecnie apokryf judaizmu, wcześniej należała prawdopodobnie do hebrajskiego kanonu. Gdy krystowiercy zaczęli tworzyć swój kanon, żydzi Jubileusze z kanonu Tanach taktycznie usunęli, aby nie zdradzać przed gojami swych ambicji:
.
“Ja wzmocnię cię i rozmnożę cię bardzo. Z ciebie wyjdą królowie i będą rządzić wszędzie, gdzie tylko dojdą ludzkie ślady. Twemu potomstwu dam całą ziemię pod niebem i będą rządzić wszystkimi narodami, tak jak bedą tego pragnęli…”
Jub. 32, 18-19
.
Lektura całej Tanach – Starego Testamentu jest – aż trudno oprzeć się użyciu tego przymiotnika – piekielnie nudna. Dominują w niej opisy potęgi boga Jahwe, przy czym jego potęga pokazywana jest zazwyczaj w postaci zniszczeń, kar i klęsk jakie zesłał i jakie jeszcze ześle na na Izraelitów jako karę za ich grzechy. Tutaj jest dobry przykład takich zapowiedzianych kar:
.

“Lecz jeżeli nie usłuchasz głosu Pana, Boga twego, i nie będziesz pilnie spełniał wszystkich jego przykazań i ustaw jego, które ja ci dziś nadaję, to przyjdą na cię te wszystkie przekleństwa i dosięgną cię. Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty będziesz na polu. (Przeklęty będzie twój kosz i twoja dzieża. Przeklęte będzie twoje potomstwo i plony twojej ziemi, i rozpłód twojego bydła, i przychówek twoich trzód. Przeklęte będzie twoje wejście i twoje wyjście. Rzuci Pan na ciebie klątwę, zamieszanie i niepowodzenie w każdym przedsięwzięciu twoich rąk, które podejmiesz, aż będziesz wytępiony i nagle zginiesz z powodu niegodziwości twoich uczynków, przez które mnie opuściłeś. Spuści Pan na ciebie zarazę, aż wytraci cię z ziemi, do której idziesz, aby ją objąć w posiadanie. Uderzy cię Pan suchotami, zimnicą, gorączką, zapaleniem, posuchą, śniecią i rdzą zbożową i będą cię gnębić, aż zginiesz. Niebo, które jest nad twoją głową, stanie się jak miedź, a ziemia, która jest pod twoimi nogami, jak żelazo. Pan sprawi, że deszczem twojej ziemi będzie proch i pył. Padać będzie na ciebie z nieba, aż zginiesz. Pan sprawi, że będziesz pobity przez twoich nieprzyjaciół. Jedną drogą wyjdziesz naprzeciw nich, a siedmioma drogami będziesz uciekał przed nimi i staniesz się przyczyną odrazy dla wszystkich królestw ziemi. Trup twój będzie żerem dla wszelakiego ptactwa niebieskiego i zwierza polnego. Nikt nie będzie ich płoszył. Dotknie cię Pan wrzodem egipskim, guzami odbytnicy, świerzbem i liszajem, z których nie będziesz mógł się wyleczyć. Porazi cię Pan obłędem i ślepotą, i przytępieniem umysłu, tak że w południe chodzić będziesz po omacku, jak ślepy chodzi po omacku w ciemności, i nie będzie ci się wiodło na twoich drogach, i będziesz tylko uciskany i łupiony po wszystkie dni, a nikt cię nie będzie ratował. Zaręczysz się z kobietą, a inny mężczyzna będzie z nią obcował. Wybudujesz sobie dom, lecz w nim nie zamieszkasz. Zasadzisz winnicę, a nie będziesz jej użytkował. Twój wół na twoich oczach zostanie zarżnięty, ale ty jeść z niego nie będziesz, twój osioł sprzed twego oblicza zostanie ci zrabowany, ale do ciebie nie wróci, twoje owce zostaną oddane twoim wrogom, a nikt ci nie pomoże. Twoi synowie i twoi córki będą wydane innemu ludowi, a twoje oczy codziennie będą ich wyglądać i tęsknić za nimi, ale ty będziesz bezsilny. Plon twojej ziemi i cały twój dorobek spożyje lud, którego nie znałeś, i będziesz tylko uciskany i ciemiężony po wszystkie dni. Oszalejesz na widok tego, co będą oglądać twoje oczy. Pan dotknie cię złośliwymi wrzodami na twoich kolanach i na twoich udach, z których nie będziesz mógł się wyleczyć, od stopy twojej nogi aż do wierzchu twojej głowy. Ciebie i twego króla, którego nad sobą ustanowisz, zaprowadzi Pan do narodu, którego nie znałeś ani ty, ani twoi ojcowie, i tam będziesz służył innym bogom z drewna i z kamienia. Wśród wszystkich ludów, do których zaprowadzi cię Pan, będziesz przedmiotem grozy, szyderczych przypowieści i drwin. Dużo ziarna wyniesiesz na pole, a mało zbierzesz, gdyż zeżre je szarańcza. Zasadzisz i obrobisz winnice, ale ani wina pić nie będziesz, ani winogron zbierać, gdyż pożre je robactwo. Drzewa oliwne będziesz miał we wszystkich twoich granicach, lecz oliwą nie będziesz się nacierał, gdyż oliwki twoje opadną. Synów i córki spłodzisz, ale nie będziesz ich miał, bo pójdą do niewoli. Wszystkie twoje drzewa i plon twojej ziemi obejmie w posiadanie robactwo. Obcy przybysz, który jest pośród ciebie, będzie się wznosił coraz wyżej nad ciebie, a ty będziesz schodził coraz niżej. On będzie tobie pożyczał, a nie ty jemu, on będzie głową, a ty będziesz ogonem. Spadną na ciebie te wszystkie przekleństwa i będą cię ścigały, i dosięgną cię, aż zginiesz, gdyż nie słuchałeś głosu Pana, Boga twego, aby przestrzegać jego przykazań i ustaw, jakie ci nadał. I będą na tobie i na twoim potomstwie jako znak i cudowny dowód na wieki za to, że nie służyłeś Panu, Bogu twemu, w radości i dobroci serca, mając wszystkiego w bród, będziesz służył twoim nieprzyjaciołom, których Pan ześle na ciebie, w głodzie, w pragnieniu, w nagości i w niedostatku wszystkiego i włoży żelazne jarzmo na twój kark, aż cię wytępi. Sprowadzi Pan na ciebie naród z daleka, z krańca ziemi, jakby orlim lotem, naród, którego języka nie słyszałeś, naród o srogim obliczu, który nie okaże względu starcowi i nad pacholęciem się nie zlituje. Ten pożre pogłowie twego bydła i plon twojej ziemi, aż będziesz wytępiony, i nie pozostawi ci ani zboża, ani moszczu, ani oliwy, ani rozpłodu twojego bydła, ani przychówku twojej trzody, aż cię zniszczy. Będzie cię oblegał we wszystkich twoich miastach, aż padną twoje wysokie i warowne mury, w których pokładałeś ufność w całej twojej ziemi. Będzie cię oblegał we wszystkich twoich miastach w całej ziemi, którą dał ci Pan, Bóg twój. Będziesz jadł twoje własne potomstwo, ciała twoich synów i córek, które dał ci Pan, Bóg twój, w czasie oblężenia i ucisku, jakim uciśnie cię twój nieprzyjaciel. Mężczyzna najbardziej między wami wybredny i wypieszczony będzie zazdrościł swemu bratu i umiłowanej swojej żonie, i swoim dzieciom, które jeszcze pozostały, tak iż nie da żadnemu z nich ani kawałka z ciała swoich dzieci, które będzie zjadał, gdyż nic mu nie pozostało w oblężeniu i ucisku, jakim uciśnie cię twój nieprzyjaciel we wszystkich twoich miastach. Kobieta najbardziej między wami wydelikacona i wypieszczona, która nigdy nie próbowała postawić stopy swojej nogi na ziemi, ponieważ była zbyt wypieszczona i wydelikacona, będzie zazdrościć umiłowanemu swemu mężowi i swemu synowi, i córce nawet łożyska, które wychodzi spomiędzy jej nóg, i nawet swoich dzieci, które porodzi, gdyż sama potajemnie zjadać je będzie z braku czegokolwiek innego w czasie oblężenia i ucisku, jakim uciśnie cię twój nieprzyjaciel w twoich miastach. Jeżeli nie będziesz pilnie spełniał wszystkich słów tego zakonu, zapisanych w tej księdze, w bojaźni przed chwalebnym i strasznym imieniem Pana, Boga twego. Pan nadzwyczajnymi plagami dotknie ciebie i twoje potomstwo, plagami ogromnymi i nieustępliwymi: ciężkimi i długotrwałymi chorobami. Sprawi, że przylgną do ciebie wszystkie zarazy Egiptu: drżałeś przed nimi, a one spadną na ciebie. Także wszystkie choroby i plagi, nie zapisane w księdze tego Prawa, ześle Pan na ciebie, aż cię wytępi. Mała tylko ilość ludzi pozostanie z was, którzyście liczni jak gwiazdy na niebie za to, że nie słuchaliście głosu Pana, Boga swego. Jak podobało się Panu dobrze czynić wam, rozmnażając was, tak będzie się Panu podobało zniszczyć i wytępić was, i usunąć z powierzchni ziemi, którą idziecie posiąść. Pan cię rozproszy pomiędzy wszystkie narody, od krańca do krańca ziemi, tam będziesz służył obcym bogom drewnianym i kamiennym, których nie znałeś ani ty, ani twoi przodkowie. Nie zaznasz pokoju u tych narodów ani stopa twej nogi tam nie odpocznie. Da ci tam Pan serce drżące ze strachu, oczy wypłakane z tęsknoty i duszę utrapioną. Życie twe będzie u ciebie jakby w zawieszeniu: będziesz drżał dniem i nocą ze strachu, nie będziesz pewny życia. Rano powiesz: „Któż sprawi, by nadszedł wieczór”, a wieczorem: „Któż sprawi, by nadszedł poranek” – a to ze strachu, który twe serce będzie odczuwać na widok, jaki stanie przed twymi oczami. Pan cię odprowadzi okrętami i drogą do Egiptu, o którym ci powiedziałem: „Nie będziesz go już oglądać”. A kiedy zostaniesz sprzedany twoim wrogom jako niewolnik i niewolnica, nikt cię nie wykupi.”
Księga Powtórzonego Prawa 28:15-68

.
Innym wątkiem są opisy tego, jak wspierał Jahwe i jak wspierał będzie bogobojnych Izraelitów (b. trafne określenie – bogobojnych czyli bojących się go i jego kar) i jakie kary i dopusty ześle na obcych:
.
„Słońce i księżyc się zaćmią, a gwiazdy światłość swą utracą. A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój tak podniesie, że niebiosa i ziemia zadrżą. Ale Pan jest ucieczką swego ludu i ostoją synów Izraela. „I poznacie, że Ja jestem Pan, Bóg wasz, co mieszkam na Syjonie, górze mojej świętej; a tak Jeruzalem będzie święte i przez nie już obcy nie będą przechodzić”. I stanie się owego dnia, że góry moszczem ociekać będą, a pagórki mlekiem opływać i wszystkie strumienie judzkie napełnią się wodą, a z domu Pańskiego wypłynie źródło, które nawodni strumień Szittim. Egipt będzie wydany na spustoszenie, a Edom zamieni się w straszną pustynię z powodu nieprawości uczynionych względem synów judzkich, gdyż krew niewinną przelewali w ich ziemi. Lecz [ziemia] Judy na wieki będzie zamieszkana, a Jeruzalem z pokolenia w pokolenie. „Pomszczę ich krew, nie pozostawię bez kary”. A Pan zamieszka na Syjonie.”
Jl 4, 15, 21
.
Ciągle jednak we wszystkich księgach pojawiają się kary i dopusty, jakie jeszcze ześle na samych synów Izraela za ich grzechy. U Ezechiela np znajdziemy coś takiego:
.
„Miecz – na zewnątrz, a mór i głód – wewnątrz. Kto znajdzie się na polu, zginie od miecza, a tego, co w mieście pozostanie, głód i mór pochłoną. Ci, którzy będą się ratowali ucieczką, na górach staną się podobni do gołębi z dolin. Wszyscy będą jęczeć, każdy z powodu swej niegodziwości. Wszystkie ręce opadną i wszystkie kolana rozmiękną jak woda. Przywdzieją wory, okryje ich strach, na wszystkich twarzach pojawi się wstyd i na wszystkich głowach łysina. Srebro swoje porzucą na ulice, a złoto ich upodobni się do nieczystości. <Ich srebro i złoto nie zbawi ich w dzień gniewu Pana>. Głodu swojego tym nie nasycą ani nie napełnią swych wnętrzności, ponieważ były dla nich pobudką do grzechu. Ich drogocenna ozdoba posłużyła im ku pysze i z niej uczynili sobie swoje ohydne obrazy, swoje bożki. Dlatego zamienię je dla nich w nieczystość. Wydam je w ręce cudzoziemców na łup, a miejscowym złoczyńcom na grabież, aby je zbezcześcili. I odwrócę od nich oblicze moje, mój skarb zostanie zbezczeszczony. Wtargną do niego zbójcy, aby go zbezcześcić.
Zrób sobie kajdany, ponieważ kraj ten pełen jest krwawych wyroków, a miasto pełne gwałtów. Sprowadzę najokrutniejsze narody, aby zajęły ich domy. Położę kres pysze możnych, a świętości ich zostaną zbezczeszczone. Nadchodzi groza. Będą szukać ratunku, a nie znajdą go. Klęska za klęską spada, wieść okrutna nadchodzi jedna za drugą. Będą domagać się od proroka objawienia, lecz kapłanowi zabraknie nauki, a starszym rady. Król będzie chodził w żałobie, książę okryje się przerażeniem, a ręce ludu ziemi drętwieć będą. Postąpię z nimi według ich dróg i na podstawie ich praw sądzić ich będę. I poznają, że Ja jestem Pan”
Ez 7, 15,27
.
I taka jest w sumie głównie treść pisma świętego żydowskiego – Tanach/Starego Testamentu. W kółko jedno i to samo przez wszystkie księgi, tak historyczne jak i prorockie – opisy każącej potęgi boga Jahwe, na przemian opisy wspierania przez niego bogobojnych Izraelitów i opisy klęsk zsyłanych za karę na niebogobojnych Izraelitów; pisanie w kółko o kolejnych zapowiadanych karach i dopustach mających dosięgnąć kolejnych bezbożnych synów Izraela, oraz od czasu do czasu przykłady wspierania bogobojnych. Ważny dodatek stanowią czystki etniczne z pomocą Jahwe oraz obietnice zasłania mesjasza i wspaniałości, jakie czekają na tych, którzy się Jahwe boją i gorliwie mu (czytaj – kapłanom) służą.
.

Tanach/Stary Testament to po prostu udrapowana w pismo święte rasistowska ideologia narodu wybranego, gloryfikacja rasistowskich czystek etnicznych prowadzonych z czynną pomocą i z woli Jahwe, opisy wyczynów psychopatycznego Jahwe, oraz ciągłe straszenie jego wyznawców mrożącymi krew w żyłach katastrofami i karami za nieposłuszeństwo. I obietnice zesłania mesjasza, który zbuduje Wielki Izrael panujący nad wszystkimi wrogami. I takie to sadystyczno-makabryczne wymysły nazywane są pismem świętym.
.
I tyle o żydowskiej biblii Tanach/Starym Testamencie. Teraz kolej na żydowski Nowy Testament.
.
Pomiędzy „Starym” i „Nowym” Testamentem jest kilka różnic, ale i kilka bliźniaczych podobieństw. Podam kilka przykładów jednego i drugiego przypadku:
.
– Poza chyba listami Szawła/Pawła autorstwo pozostałych ksiąg, a zwłaszcza ewangelii jest nieznane – identycznie jak to było z księgami Starego Testamentu. Przy każdej ewangeli zakłada się, przyjmuje się, czy przypisuje się jej autorstwo temu albo innemu ewangeliście, ale tylko zakłada się, przyjmuje się lub przypisuje się. Kto (a także kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach) rzeczywiście je pisał (czytaj – wyssał z palca) nie wiadomo. Także czas ich powstania jest tylko przypuszczany. No i nie istnieją żadne oryginały pierwowzorów ewangelii. Najstarsze zachowane całościowe kopie pochodzą chyba z IV wieku. Ale nikt nie wie, ile i jakich poprawek w międzyczasie w ewangeliach kopiści nanieśli czy dopisali. A dowodów na ewidentne fałszowanie czego tylko się dało przez krystowierczych kopistów jest wystarczająco dużo. Wstawka kopisty o „Chrystusie” Joszue w Testimonium Flavianum jest tego kapitalnym przykładem:
.
„I był w tym czasie Jezus, człowiek mądry, jeśli godzi się nazywać go człowiekiem, działał on bowiem cuda i nauczał wśród tych, którzy z radością przyjmowali prawdę. Przyciągnął on do siebie wielu spośród Źydów i wielu spośród pogan. On to był Chrystusem. A kiedy Piłat, za namową pierwszych wśród nas mężów, skazał go na krzyż, ci którzy go miłowali nie opuścili go; ukazał się im on bowiem żyw ponownie na trzeci dzień, tak jak to boscy prorocy ten i dziesięć tysięcy innych cudów o nim zapowiedzieli. A plemię chrystian, od niego się zwących, nie zaginęło aż po dziś dzień.”
.
Tak się jednak jakoś dziwnie składa, że znani apologeci krystowierstwa II i III wieku, a więc Teofil Antiocheński, Justan, Minucjusz Feliks, Klemens Aleksandryjski, Tertulian czy Orygenes (zmarły w 254 roku), choć znali dzieło Flawiusza, nigdy nie zauważyli w nim owej wstawki o „Chrystusie” Joszue. Ten ostatni (Orygenes) przytaczał nawet Flawiusza i jego wypowiedzi o Janie Krzcicielu i Jakubie, czyniąc jednocześnie Flawiuszowi zarzuty, że nie uznawał mesjańskiego charakteru Joszue. I dopiero historyk kościoła Euzebiusz (zmarły w 339 roku) jako pierwszy krystowierca nagle, niespodziewanie i cudownie znalazł w Testimonium Flavianum ową wstawkę o „Chrystusie” Joszue. Co ogłosił jako dowód i na historyczność i na chrystusowy charakter Joszue. Takimi to metodami – ordynarnymi fałszerstwami – tworzono doktrynę krystowierczą.
.
– Choć autorzy ewangelii, Dziejów Apostolskich i Apokalipsy są nieznani a jedynie zakładani, ich znajomość Tanach/Starego Testamentu (wówczas kompletnie nieznanego poza wyznawcami judaizmu)  i odwoływań do niego jednoznacznie wskazuje na to, że byli oni – jak autorzy Tanach/Starego Testamentu – żydami/Żydami. Zresztą odnośnie ich żydowskiego pochodzenia nawet krystowiercy nie stawiają na ogół zastrzeżeń.
.
– Wszystkie główne postacie w ewangeliach (tak jak w księgach poświęconych narodowi wybranemu w Tanach/Starym Testamencie ) to żydzi/Żydzi.
.
– Główny bohater ewangelii, domniemany mesjasz zbawiciel Joszue, choć w przeciwieństwie do starotestamentowych patriarchów i proroków jest raczej postacią historyczną (o tym szerzej później) to jednak został podobnie jak żydowscy  bohaterzy Tanach/Starego Testamentu zmitologizowany, a do jego mitologizacji użyto całej masy zapożyczeń z różnych obcych mitologii:
.

.
Także późniejsza symbolika krystowiercza, z krzyżem na cele, jest zapożyczona a raczej skradziona poganom (przez pierwsze wieki krystowierstwa ich symbolem była ryba). W tym miejscu dwie uwagi – tytuł powyższego filmu jest błędny – oszustwo z Joszue dotyczy wszystkich wierzących w niego krystowierców a nie tylko katolików. Uwaga druga – domniemane urodziny Joszue celowo, wzorując się pogańskimi bóstwami/bogami/synami bożymi arbitralnie ustalono w IV wieku na 25 grudnia. U pogańskich bóstw i bogów, zwłaszcza solarnych, było to zrozumiałe – akurat w tym okresie mamy zimowe przesilenie i Słońce z dnia na dzień rodzi się na nowo – odrobinę dłużej świeci na niebie i wznosi się na jego firmamencie w południe odrobinę wyżej. Natomiast domniemane zmartwychwstanie Joszue celowo skorelowano z wiosenną równonocą, kiedy dzień staje się dłuższy niż noc, a Przyroda (a raczej jej część – flora) zmartwychwstaje po zimowej pozornej śmierci. Tak więc dwa największe święta krystowierców – Boże narodzenie i Wielkanoc wymyślono tak, aby zastąpić nimi pogańskie święta solarne zimowego przesilenia i wiosennej równonocy.
.
– Najistotniejszą różnicą między Starym a Nowym Testamentem jest ta, że choć oba Testamenty pisane były przez żydów/Żydów i pisały o żydach/Żydach, Tanach/Stary Testament pisany był wyłącznie dla żydów/Żydów, natomiast Nowy Testament pisany był wyłącznie dla nieobrzezanych gojów, pogan, nie-żydów, którym chciano podrzucić kult Jahwe i posłanego rzekomo przez niego mesjasza – Jezusa – po hebrajsku Joszue/Jozue/Jeszua/Jehoszua – które to imię znaczy Jahwe jest zbawieniem.
.
Co dotyczy historyczności Joszue – nadal istnieją w tej sprawie, choć rzadko, zastrzeżenia i wątpliwości. Dla mnie najważniejszym dowodem jego historyczności jest to, że sami Żydzi ją potwierdzają. A więc otwarcie przyznają, że rzeczywiście taki Joszue, pierwowzór ewangelicznego krystowierczego mesjasza istniał. Co nie oznacza jednak, że potwierdzają oni tym samym wszystkie bajki i wymysły z ewangelii o nim. I rzeczywiście – co innego jest sam fakt istnienia Joszue, a co innego jego zmitologizowana postać w ewangeliach. Szukanie w nich prawdy to strata czasu. Ewangeliści mieli za zadanie wykreowanie Joszue na idola, mesjasza, zbawiciela dla nie-żydów, zwłaszcza dla Rzymian okupujących wtedy Palestynę. I stąd jego życiorys ubarwili zapożyczonymi z pogańskich mitologii cudownymi wydarzeniami jak niepokalane poczęcie czy zmartwychwstanie. Wyssano też z palca gwiazdę betlejemską towarzyszącą rzekomo jego urodzeniu i trzech mędrców ze wschodu, którzy podążali za nią, a na koniec oddali mu pokłon. Tę brednię zdemaskowałem rok temu:
https://opolczykpl.wordpress.com/2016/01/06/chrzescijanstwo-zydowski-matrix-czyli-szopka-do-kwadratu/
.
A także wyssano z palca czynione przez niego cuda – wszak co to za posłaniec boga, który ich nie czyni? Owe wyssane z palca cuda miały naturalnie za zadanie podniesienie znaczenia Joszue w oczach nieobrzezanych gojów i być dowodem na jego boskie posłannictwo. Jednakże z tymi cudami jest jeden problem – otóż gdyby choć jedna dziesiąta z nich była prawdą, zwłaszcza cudowne uzdrowienia taśmowo i natychmiast, wskrzeszanie umarłych oraz karmienie tysięcy głodnych ludzi kilkoma rybami i chlebami, Joszue zgromadziłby wokół siebie i ciągnął za sobą bez przerwy nieprzebrane tłumy fanatycznych wyznawców. Przypominają mi się masowe seanse bioenergoterapeutów na stadionach, gromadzące dziesiątki tysięcy ludzi liczących na uzdrowienie.
.
stanislaw-nardelli-w-tomaszowie-7
.
Tłumy ściągane przez owych terapeutów były niewyobrażalne (i to w czasach powszechnej edukacji a nie w okresie ciemnoty mas analfabetów podatniejszych na wiarę w cuda), choć ani jeden z nich  nie mógł jak Joszue poszczycić się kwotą 100% natychmiastowych uzdrowień ze wszelkich chorób, a tym bardziej wskrzeszaniem umarłych, wypędzaniem złych duchów i cudownym karmieniem tysięcy ludzi niewielką ilością żywności. I przemienianiem wody w wino (to ostatnie gwarantowałoby obecnie niewyobrażalne powodzenie i wręcz uwielbienie wśród tzw. „meneli”). Gdyby więc te ewangeliczne cuda były choć w części prawdziwe, Joszue nie musiałby pielgrzymować do Jerozolimy, bo to Jerozolima i cała Judea pielgrzymowałaby do Galilei w poszukiwaniu i słuchaniu cudotwórcy. A gdyby nawet Joszue pielgrzymowałby do Jerozolimy, za czyniącym cuda prorokiem ciągnęłyby wielotysięczne rzesze wyznawców żądnych widoku kolejnych cudów, darmowego pożywienia i głoszonej dobrej nowiny. I wtedy – gdyby Joszue został pojmany przez wysłanników świątyni – rozwścieczony wielotysięczny tłum jego wielbicieli gołymi rękami rozwaliłby siedzibę arcykapłana uwalniając swojego idola. A nic takiego w ewangeliach nie ma. Wprawdzie wjeżdżającego do Jerozolimy tłumy witają radośnie słowami hosanna synu dawidowy, ale zaraz potem o nim zapominają. A po jego pojmaniu nawet najwierniejsi jego uczniowie (w sumie garstka) uciekli gdzie się dało ze strachu. I nikt nie próbował uwolnić takiego cudotwórcy z rąk podstępnego arcykapłana. Dlaczego? Ano dlatego, że te wymysły o cudach Joszue są tylko wymysłami.
.
Nie jesteśmy w stanie odtworzyć rzeczywistych dziejów tego galilejskiego nieudacznika. W jednym zapewne ewangelie nie kłamią – przekonał za życia do siebie ledwo garstkę galilejskiej biedoty, czego nawet ewangelie nie próbowały ukryć. Widocznie ani jego cuda, ani głoszona przez niego dobra nowina nie były zbyt przekonujące ani ponętne. Dopiero gdy kilkadziesiąt lat po jego śmierci (bez zmartwychwstania) do dzieła wzięli się oszuści ewangeliści (należący do kliki Szawła/Pawła, podstępnego faryzeusza udającego nawróconego), gdy wymyślili całą cudowną otoczkę urodzin i śmierci, a także masę jego cudów i nauk, postać Joszue stała się imponująca. Wszak sam w synagodze w Nazarecie czytał proroctwa Izajasza rzekomo o sobie, sugerując później obecnym, że właśnie on jest ich wypełnieniem. Tak podaje ewangelista nazwany Łukaszem:
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lk/4.php
.
W tym miejscu przypomnę jeszcze kim był ów wyssany z palca prorok Izajasz – był (choć wyssany z palca) ewidentnym żydowskim szowinistą. Przytaczałem już kilka jego proroctw, przypomną je jeszcze raz:
.
“I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.”
Izajasza 61, 5-6
.
“Tak mówi Pan Bóg: “Oto skinę ręką na pogan i między ludami podniosę mój sztandar. I odniosą twych synów na rękach, a córki twoje na barkach przyniosą.  I będą królowie twymi żywicielami, a księżniczki ich twoimi mamkami. Twarzą do ziemi pokłon ci będą oddawać i lizać będą kurz z twoich nóg.“
Izajasza 49, 22-23
.
“Przyjdą do Ciebie i będą twoimi; chodzić będą za tobą w kajdanach; na twarz przed tobą będą padać i mówić do ciebie błagalnie.”
Izajasza 45, 14
.
I na takiego szowinistę żydowskiego powoływał się w ewangelii Joszue – kreowany na zbawiciela dla gojów. Także wyssane z palca tzw. przemienienie pańskie na górze Tabor służyło wyłącznie kreowaniu Joszue na posłańca Jahwe – po to rzekomo ukazał się trzem wybranym uczniom w towarzystwie starotestamentowych wyssanych z palca Mojżesza i Eliasza. W ten sposób ewangeliści chcieli przekonać ogłupianych pogan, że Joszue rzeczywiście jest bożym posłańcem, mesjaszem.
.
W tym miejscu nie zapominajmy jednak o tym, że wszyscy prorocy z Tanach/Starego Testamentu to postacie wyssane z palca. Takoż wyssane z palca są ich proroctwa oraz zapowiedź zesłania przez Jahwe mesjasza. Mesjanizm biblijny, staro- i nowotestamentowy, to wyssana z palca blaga. Jak i sam Jahwe, oraz prorocy. Kto to zrozumie, bez trudu pojmie i oszustwo związane z ewangeliami i próbą wykreowania przez nie nieudacznika Joszue na posłańca wyssanego z palca Jahwe – i podrzucenie go poganom, gojom jako mesjasza.
.
Podobnie jak nie jesteśmy w stanie odtworzyć prawdziwego (raczej nudnego i bezbarwnego) życiorysu historycznego Joszue, tak samo nie odtworzymy jego domniemanych nauk, które są tak ze sobą zresztą sprzeczne, że tylko osoba zahipnotyzowana wiarą w świętość Nowego Testamentu i jego rzekomą boską inspirację jest w stanie w nie bezkrytycznie wierzyć. Np. w wymyślone, rzekomo jego, nauki o dobrym ojcu w niebie. Jak można w te brednie o dobrym ojcu w niebie wierzyć? Bo choć bóg Jahwe prezentowany jest przez Joszue jako dobry ojciec w niebiesiech, to jednak tenże dobry ojciec w niebie, jak i jego posłaniec Joszue, co trochę straszą wyznawców piekłem, wiekuistym potępieniem i ogniem nieugaszonym, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów:
.
„A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny.”
Mt. 5,22
.
„I nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą; bójcie się raczej tego, który może i duszę i ciało zniszczyć w piekle.”
Mt. 10,28
.
„A nieprzyjaciel, który go posiał, to diabeł, a żniwo, to koniec świata, żeńcy zaś, to aniołowie. Jak tedy zbiera się kąkol i pali w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z Królestwa jego wszystkie zgorszenia, i tych, którzy popełniają nieprawość, i wrzucą ich do pieca ognistego; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.”
Mt. 13,39-42
.
„Tak będzie przy końcu świata; wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród sprawiedliwych, i wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.”
Mt. 13,49-50
.
„Jeżeli więc ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim lub chromym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia wiecznego. A jeśli cię oko twoje gorszy, wyłup je i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie z jednym okiem wejść do żywota, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.”
Mt. 18,8-9
.
„Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom.”
Mt. 25,41
.
„I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.”
Mt. 25,46
.
„Powiadam zaś wam, przyjaciołom moim, nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nie mają już nic do zrobienia. Ale wskażę wam, kogo się bać macie! Bójcie się tego, który, gdy zabija, ma moc wrzucić do piekła. Zaiste, powiadam wam: Tego się bójcie!”
Łk. 12,4-5
.
Tak więc owe opowieści o dobrym ojcu w niebie należy brać z poprawką na to, że dostaną się do niego tylko nieliczni. Zdecydowaną większość dobry ojciec w niebie odeśle na wiekuiste zatracenie Bo i o tym wiemy od idola krystowierców, mesjasza, chrystusa, zbawiciela, galilejskiego żyda Joszue:
.
„Wielu jest powołanych, lecz mało wybranych”
(Mt 22, 14)
.
Nawet on – posłaniec dobrego i sprawiedliwego boga – gada o wybranych. A już kapitalny cytat znajdziemy w „Dziejach apostolskich” w wysanej z palca opowieści o śmierci Ananiasza i jego żony Safiry, zabitych przez Jahwe. Pokazuje ten opis, co jest prawdziwym fundamentem wiary u krystowierców (podkreślenie i wytłuszczenie moje):
.
„Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. “Ananiaszu – powiedział Piotr – dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu”. Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali.
Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. “Powiedz mi – zapytał ją Piotr – czy za tyle sprzedaliście ziemię?” “Tak, za tyle” – odpowiedziała. A Piotr do niej: “Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie”. A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli.
Dz 5, 1-11
.
Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli…
.
Fundamentem krystowierstwa wbrew jego propagandzie nie jest miłość. Jego fundamentem jest paniczny strach przed gniewem nieskończenie miłosiernego. Który “nawet własnego syna nie oszczędził“.
Rz 8, 32
.
Co jeszcze…
.
W postępowaniu i naukach ewangelicznego mesjasza Joszue uważny czytelnik musi zwrócić uwagę na pewną niepokojącą rzecz – Joszue nie cierpi pogan, nie-żydów. On, taki dobry, kochający, nie znosi pogan, wręcz nimi gardzi. Nigdy, ani razu nie udał się do pogan, aby ich nauczać, błogosławić i leczyć. A wręcz przeciwnie – gdy rozsyłał uczniów z misją rzekł do nich tak:
.
„Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela.”
Mt 10, 5-6
.
We wszystkich ewangeliach tylko bodajże dwa razy pomógł poganom – rzymskiemu setnikowi napraszającemu się o uleczenie swego sługi i Kanaanejce, choć ją początkowo nie chciał nawet widzieć na oczy. Przez uczniów przekazał jej:
.
„Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela”
Mt 15, 24
.
Dopiero gdy ona uparcie nie ustępowała, przyjął ją i na koniec niechętnie uleczył jej córkę. Ale wcześniej przyrównał pogan do psów:
.
„Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom”
Mt 15, 26
.
Aż dziw bierze, że poganie uznali tego szowinistę żydowskiego za ich mesjasza i chrystusa. Widocznie przeważyły obiecanki zbawienia i pójścia do wyssanego z palca żydowskiego nieba.
.
Dalej…
.
Nazwa „chrześcijaństwo” używana przez polskojęzycznych żydowierców jest pokrętna. Wszak nawet chrzest/krzest wywodzi się z pogańskich obrzędów obmywania się w świętych rzekach czy jeziorach i zakrywa rzeczywistą treść „chrześcijaństwa” – a jest nią żydowierstwowiara w żyda Joszue, w żydowskiego Jahwe i żydowskie brednie nazwane pismem świętym. Obojętnie którego testamentu. W języku niemieckim nazwa krystowierców jest bardziej adekwatna – „Christentum” czyli Chrystianizm/Krystianizm. Pochodzi nie od  chrztu/krztu a od wiary w (Jezu) Krysta (to staropolskie określenie „Chrystusa”). I niech nikogo nie zwodzą katolicy żydofobi (bo takich katolickich wyznawców żyda Joszue, wrogo nastawionych do pobratymców Joszue – starszych braci w wierze – jest wielu), twierdzący, że katolicyzm nie jest żydowski i że ich bóg-ojciec nie jest starotestamentowym Jahwe. Wszak i oni uznają dekalog za przykazania boskie. A jaki to bóg i komu przekazał rzekomo dekalog, wiadome jest ze Startego hebrajskiego Testamentu – przekazał je żydowski Jahwe Mojżeszowi i narodowi wybranemu. Tylko narodowi wybranemu. Wszak pierwsze przykazanie mówi: „Nie będziesz miał [ludu Izraela] bogów cudzych przede mną”. A wstęp do dekalogu jest taki – „Jam jest Pan, Bóg twój, który cię [ludu Izraela] wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli”. I obojętne, jak się katolicy będą gimnastykować i wypierać żydowskości katolicyzmu – nigdy nie udowodnią, że dekalog wręczył na Synaju katolikom katolicki Bóg-Ojciec-w-Trójcy-Świętej-Jedyny. I że katolicyzm nie ma korzeni w judaizmie.
.
Reasumując – Nowy Testament jest takim samym żydowskim wymysłem i oszustwem jak Stary. Tyle że Joszue miał jakiś tam niewyobrażalnie upiększony pierwowzór, a ofiarami tego oszustwa mieli być nie żydzi – wyznawcy judaizmu – wyssany z palca naród wybrany, lud Izraela, a nie-żydzi, poganie, goje, sami nazywający się nowym narodem wybranym.
.
Co kierowało Szawłem/Pawłem, gdy tworzył krystowierstwo i podrzucał je Rzymowi? Odnośnie motywów tego postępowania u Szawła/Pawła, rzeczywistego twórcy krystowierstwa (przynajmniej niektórzy ewangeliści wymyślali ewangelie na jego zamówienie) istnieje kilka hipotez. Jedna z nich mówi, że Szaweł udał nawrócenie (co jest prawdą) po to, aby następnie – już jako apostoł pogan podrzucić Rzymowi pacyfistyczną sektę Joszue. Po to, aby nią zdemoralizować rzymskie legiony, przez co kolejne ewentualne powstanie żydowskie przeciwko Rzymowi miałoby większe szanse na powodzenie. Problem z ową hipotezą polega na tym, że nie wszystkie nauki Księcia Pokoju Joszue były pacyfistyczne. Nie zawsze mówił:
.
” Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje.”
Łk 6, 27-30.
.
U tego samego Łukasza znajdziemy całkiem niepacyfistyczną naukę zbawiciela (na dodatek podczas ostatniej wieczerzy, gdy szykował się już na męczeńską śmierć):
.
„Lecz teraz – mówił dalej – kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!
Łk 22, 36
.
Ostatnia wieczerza, będąca w rzeczywistości obrzędem czysto judaistycznym, żydowską wieczerzą paschalną (kolejny przykład niepodważalnej żydowskości krystowierstwa), przez katolicki kościół uważana za narodziny sakramentów kapłaństwa i eucharystii, czyli tzw. „komunii świętej” (czyli symbolicznego kanibalizmu – spożywania „ciała i krwi” zbawiciela Joszue) jest jednym z najbardziej znanych motywów w malarstwie sakralnym krystowierstwa (poza ukrzyżowaniem i szopką betlejemską).
.
13200-el-ostatnia-wiecze_15290
.
Ale jakże rzadko żydowiercy chwalą się tym, że podczas niej baranek boży, miłujący pokój, głoszący dobrą nowinę i królestwo boże, oraz nakazujący miłość bliźniego, zbawiciel odkupiciel grzechów Joszue Chrystus zalecił uczniom sprzedawać płaszcze na zakup mieczy. Albo ta nauka – czy ma ona cokolwiek wspólnego z pacyfizmem:
.
“Nie myślcie, że przybyłem, aby przynieść pokój na ziemi: Nie przynoszę pokoju, ale miecz. Gdyż przybywam, aby poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę ze swą matką oraz synową ze swą teściową i wrogiem człowieka będą ci z jego najbliższego otoczenia.”
Mt. 10 34-37
.
A skoro wspomniałem o krystowierczym malarstwie sakralnym – najczęstszym motywem jest oczywiście scena ukrzyżowania na Golgocie.
.
18
.
Z ewangelii wiemy, że zapaść miały wtedy na trzy godziny ciemności na całej Ziemi. Dziwne tylko, że o tych trzygodzinnych ciemnościach nie wspominają żadne kroniki – ani rzymskie, ani greckie, ani hinduskie, ani jakiekolwiek inne. Wygląda na to, że tylko ewangelistom pociemniało na trzy godziny w oczach podczas wymyślania ewangelii. Nie ma też jednomyślności wśród ewangelistów, kiedy doszło do ukrzyżowania – wg Jana było to 14 nissan, wg synoptyków dzień później  – 15 nissan. Do dzisiaj nie udało się też zidentyfikować miejsca ukrzyżowania – Golgoty. Tyle jest o niej obrazów, a nikt nie wie, które wzgórze poza murami starożytnej Jerozolimy to właśnie Golgota. Także nie ma wśród ewangelistów jedności co do czasu trwania misji Joszue – wg Jana Joszue nauczał 3 lata, wg synoptyków rok. Ale co będziemy się epatować takimi drobiażdżkami – błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.
.
W sumie znajdziemy w ewangeliach obok pacyfizmu i militaryzm. W postępowaniu krystowierców także. Przy czym zawsze wtedy, gdy pozbawieni byli władzy politycznej, byli wzorcowymi pacyfistyczni, na okrągło gadali o miłości bliźniego i domagali się tolerancji i równouprawnienia religijnego – zwłaszcza dla siebie. Ale gdy tylko zdobywali dominację polityczną i władzę, natychmiast zapominali o tolerancji, o równouprawnieniu religijnym i w mgnieniu oka z pacyfistów stawali się bezwzględnymi pacyfikatorami.
Każdy, kto zna choć pobieżnie rzeczywistą historię krystowierstwa, a więc towarzyszący mu wielowiekowy terror, ucisk, wyzysk mas biedoty, nawracanie na siłę, święte wojny religijne, wyprawy krzyżowe, krucjaty przeciwko poganom, heretykom, a nawet katolikom, inkwizycję, palenie na stosach, cenzurę i dziesiątki milionów ofiar krystowierczej miłości bliźniego – ten wie o czym piszę.
.
Wracamy do Szawła/Pawła. Według innej koncepcji Szawłowi zależało na przekonaniu Rzymian, że gdy staną się krystowiercami będą też duchowymi prawdziwymi Żydami:
.
„Obrzezanie posiada wprawdzie wartość, jeżeli zachowujesz Prawo. Jeżeli jednak przekraczasz Prawo będąc obrzezanym, stajesz się takim, jak nieobrzezany. Jeżeli zaś nieobrzezany zachowuje przepisy Prawa, to czyż jego brak obrzezania nie będzie mu oceniony na równi z obrzezaniem? I tak ten, który od urodzenia jest nieobrzezany, a wypełnia Prawo, będzie sądził ciebie, który, mimo że masz księgę Prawa i obrzezanie, przestępujesz Prawo. Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga”
Rz 2, 25-29
.
W tym miejscu jeszcze pewna dygresja – tenże sam oszust Szaweł, który Rzymian przekonuje, że jako krystowiercy staną się prawdziwymi Żydami, Galatów przekonuje całkiem na odwrót – pisze odwołując się oczywiście do żydowskiej Tanach/Starego Testamentu („Nowego” jego agenci jeszcze nie wymyślili), że w ich sekcie krystowierców…
.
Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami.”
Ga 3, 28-29
.
Być może Szaweł miał nadzieję, że jeśli przekona skrystianizowanych Rzymian, że są prawdziwymi duchowymi Żydami, to że wtedy będzie im po prostu głupio okupować Palestynę – ojczyznę żydów/Żydów – i niewolić naród wybrany. Być może nawet liczył na to, że po nawróceniu Rzymian (co za idiotyczne słowo – powinno być – po zawróceniu im w łepetynach żydzizmem) palestyńscy żydzi/Żydzi staną się elitą krystowierczego Rzymu. Na pewno jednak jego zamiarem był posiew żydowskich wymysłów i próba zasiania kultu żydowskiego mesjasza i żydowskiego boga Jahwe wśród Rzymian. Wszak wraz z kultem żydowskiego mesjasza roznosił się po świecie i kult żydowskiej Tanach, wówczas jedynego pisma świętego dostępnego krystowiercom. Wtedy bowiem jeszcze nie było Nowego Testamentu. Jego tworzenie zapoczątkowały właśnie listy Szawła/Pawła, faryzeusza, agenta Sanhedrynu (faryzeusze byli jedną z jego frakcji obok saduceuszy i kapłanów).
.
W tym miejscu jeszcze pewna ciekawostka – otóż początkowo gminy krystowiercze były w pełni kontrolowane przez żydowskich chrześcijan, którzy pilnowali, aby krystowierstwo opierało się o żydowską Tanach. I gdy do gminy rzymskiej ok. roku 140 n.e. przyłączył się bogaty i wpływowy Marcjon, usunięto go bardzo szybko, rezygnując nawet z jego bogactwa. Przyczyną tego było przede wszystkim to, że Marcjon, uważający Stary Testament za zbyt żydowski, postulował całkowite jego odrzucenie. Gmina rzymska zamiast odrzucić żydowski Stary Testament wyrzuciła na zbity pysk Marcjona. Po tym nieprzyjemnym dla niego wydarzeniu Marcjon założył własny odprysk krystowierstwa pokrewnego gnostycyzmowi, w którym odcinał się od żydowskiej Tanach i od powiązań krystowierstwa z judaizmem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcjonizm
.
Niestety Joszue tak mocno spleciony jest z antykulturą żydowską, że nie jest możliwe czczenie go z pominięciem Żydów. Gmina rzymska natomiast pozostała wierna żydowskim korzeniom krystowierstwa. A w IV wieku stała się bastionem kościoła katolickiego.
.
Nie poznamy raczej nigdy wszystkich inspiracji kierujących Szawłem z Tarsu. Jedno możemy o nim z całą pewnością stwierdzić – bez jego apostołowania u pogan światowe krystowierstwo nigdy by nie zaistniało, a sekta wyznawców Joszue pozostałoby marginalną sektą judaizmu. Wszak przed jego, po aktorsku zainscenizowanym nawróceniem, mała sekta wyznawców Joszue nie przyjmowała do swego grona pogan, nie-żydów, nieobrzezanych gojów. To Szaweł przeforsował otwarcie jej na nie-żydów. I dla nich polecił wymyślać ewangelie. To właśnie  Szawłowi udało się podrzucić Rzymowi żydowierstwo, którego jeden z odprysków (żydo-katolicyzm) w IV wieku stał się najpierw jedną z legalnych religii Rzymu, a od czasów Teodozjusza jedyną i obowiązkową. Od tego momentu zaczęły się prześladowania pogan i heretyków. Z biegiem wieków nowotestametowe żydowierstwo, bazujące na starotestamentowym, rozwleczone zostało przez Europejczyków na wszystkie kontynenty, część z nich całkowicie podbijając/krystianizując, niszcząc lokalne kultury i zastępując je antykulturą fanatyzmu i dogmatolubstwa rodem znad Jordanu. Przy tej okazji totalnie zżydzono kulturę „chrześcijańskiego” świata. Podział czasu liczy on na przed- i po „Chrystusie”. Nawet laicka forma p.n.e. i n.e. za datę graniczną przyjmuje domniemane urodziny żydowskiego nieudacznika Joszue, a jego arbitralnie na grudziń ustalone urodziny oraz wyssane z palca zmartwychwstanie są największymi świętami dla miliardów krystowierców, duchowych żydów, na wszystkich kontynentach.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam – bez oszusta Szawła/Pawła, podstępnego apostoła pogan, nie byłoby światowego żydowierstwa. Poniższa mapka pokazuje (na różowo) zasięg wszystkich głównych żydzizmów. Tereny okupowane przez krystowierców są oczywiście największe – okupują oni, choć obecnie na szczęście już tylko antykulturowo a nie politycznie – całe kontynenty.
.
Abraham_Dharma
.
Żydzi mogą być dumni z przebiegłości Szawła/Pawła. I są z niego dumni. Przepiękny pomnik wystawił mu piórem biograf Rothschildów Marcus Ravage:
.
„Lecz nie zostawiliśmy was w spokoju. My wzięliśmy was w ręce i ściągnęliśmy z was piękna i wspaniała tkankę którą stworzyliście i zmieniliśmy cały kierunek waszej historii. Podbiliśmy was jak zadne z waszych imperiów nie było w stanie podporządkować sobie Afryki lub Azji. Zrobiliśmy to bez pocisków, bez krwi, bez wrzawy, bez jakiejkolwiek siły. Zrobiliśmy to wyłącznie dzięki potędze naszego ducha, idei i przy pomocy propagandy.Zrobiliśmy z was ochoczych, nieświadomych nosicieli naszej misji dla całego świata, całego dzikiego świata i do niezliczonych jeszcze nie narodzonych przyszłych pokoleń. Niezupełnie rozumiejąc co my wam czynimy, staliście się powszechnymi agentami naszej rasowej tradycji, niosąc nasza ewangelie do niezbadanych jeszcze zakątków ziemi. Nasze plemienne prawa dały wam podstawy do wszystkich waszych świętych konstytucji i systemu prawnemu. Nasze legendy i ludowe opowiadania są świętą tradycją, kołysanką dla waszych dzieci. Nasi poeci wypełnili wasze hymny i modlitewniki. Nasza narodowa historia stała się niezbędna częścią nauk dla waszych pastorów, księży i naukowców. Nasi królowie, nasi mężowie stanu, nasi prorocy, nasi rycerze są waszymi bohaterami. Nasz starożytny mały kraj jest wasza Ziemia Świętą. Nasza naturalna literatura jest wasza Świętą Biblią. To co nasi ludzie myśleli i nauczali stało się nierozerwalną kanwą wplecioną w każde wasze przemówienie i tradycje tak ze nikt nie może być nazwanym wykształconym jeśli nie zna naszej rasowej spuścizny.Żydowscy rzemieślnicy, żydowscy rybacy są waszymi nauczycielami i waszymi świętymi z niezliczonymi wyrzeźbionymi postaciami  w niezliczonych katedrach wzniesionych dla ich pamięci. Żydowska panna jest waszym ideałem macierzyństwa i kobiecości. Żydowski zbuntowany prorok jest centralna figura w waszych religijnych modlitwach. My zlikwidowaliśmy waszych idoli, odstawiliśmy wasza rasowa spuściznę i zastąpiliśmy ja naszym bogiem i naszymi tradycjami. Żaden podbój w historii nie może by nawet porównywalnym z  tym czystym i sprawnym opanowaniem was!Jak to uczyniliśmy? Nieomal przez przypadek. Prawie dwa tysiące lat temu daleko w Palestynie nasza religia zaczęła popadać w rozkład i materializm. Handlarze zawładnęli Świątynią. Zdegenerowani, samolubni kapłani skorumpowali naszych ludzi i obrastali w majątek. Potem wyłonił się młody patriota-idealista, który obiegał teren nawołując do odnowienia wiary. Nie miał on zamiaru ustanowienia nowego kościoła. Tak jak inni prorocy przed nim, jedynym jego celem było oczyścić i  rewitalizować starą wiarę. Zaatakował kapłanów i wyrzucił handlarzy z świątyni. To spowodowało konflikt z panującymi stosunkami i jego filarami, które podtrzymywały ten stan. Władze rzymskie, które okupowały państwo, obawiając się rewolucyjnej agitacji jako politycznej akcji zamierzającej do pozbycia się ich, zaaresztowały go, przeprowadziły sąd i skazały go na śmierć przez ukrzyżowanie, co było normalna forma egzekucji w tych czasach.  Zwolennicy Jezusa z Nazaretu, głównie niewolnicy i biedni robotnicy w swoim smutku i zawiedzeniu, odwrócili się od świata i stworzyli braterstwo biernych pacyfistów. Dzielili pamięć swojego ukrzyżowanego lidera i żyjąc w komunie. Byli oni po prostu nowa sekta w Judei, bez siły i przyszłości, nie pierwszą i nie ostatnią.

Dopiero po zniszczeniu Jerozolimy przez Rzymian ta nowa sekta stała się widoczna. Patriotyczny Żyd imieniem Paul lub Saul zrodził ideę powalenia rzymskich mocy przez zniszczenie dotychczasowych morale rzymskich żołnierzy przez doktrynę miłości i nie stawiania oporu, która to głosiła mała sekta żydowskich chrześcijan. Stał się on apostołem Gentiles ( Gentile – nie obraźliwa nazwa nie-Żydów w przeciwieństwie do „goim”. przyp.- ww.) który to dotychczas był jednym z najbardziej aktywnych i prześladowanym członkiem grupy. Wykonał swoja prace tak dobrze, ze w ciągu 4 wieków wielkie imperium, które podporządkowało sobie Palestynę razem z połową świata, stało się ruiną i prawo które wyszło z Syjonu stało się oficjalną religią Rzymu.
To był początek naszej dominacji w świecie,  tylko początek.(…)
Koniec  jest jeszcze bardzo daleko. W dalszym ciągu panujemy nad wami. (…)”

.
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/
.
Do powyższego cytatu nie ma potrzeby niczego więcej dodawać. Markus Ravage szyderczo i bezczelnie prosto w twarz wyrzucił krystowiercom opis tego, jak dali się oszukać i zwieść Saulowi/Szawłowi/Pawłowi, prawowitemu Izraelicie, jak stali się nieświadomymi nosicielami, agentami (komiwojażerami) żydowskiej anty- kultury. I niestety miliony są nimi nadal.
.
Czy nie najwyższa już pora, aby te żydowskie wymysły odesłać tam, gdzie się zrodziły?
.
I już na zakończenie – krystowierstwo nie tylko zagrabiało święte pogańskie miejsca (chramy, góry i święte gaje) budując na nich własne przybytki ku czci żydowskich idoli.
https://opolczykpl.wordpress.com/zagrabione-swiete-miejsca/
.
Nie zapominajmy i o tym, że krystowierstwo (także żydo-katolicyzm), przywłaszczyło sobie ogromną ilość tradycji, zwyczajów a nawet pogańskich świąt. O Bożym narodzeniu już wspomniałem – to nic innego jak zimowe przesilenie, czyli nasze słowiańskie Szczodre Gody. Wystarczy tylko oczyścić to święto z żydowskiej nadbudowy ideologicznej – kultu żyda Joszue – a cała reszta może pozostać. Wszak kolęda, pusty talerzyk na stole wigilijnym, siano pod obrusem, gałązki choiny świątecznie przybrane czy 12 potraw to czysto pogańska tradycja, przywłaszczona przez katolików. Wielkanoc zaś to słowiańskie Jare Gody. Wystarczy odrzucić z niej kult żyda, rezurekcje i spowiedź wielkanocną i świętować zwycięstwo wiosny nad zimą oraz budzącą się do życia Przyrodę. Świętować z pisanką, śmigusem-dyngusem, ucztami i zabawami, które w komplecie są naszą pogańską tradycją przywłaszczoną przez krystowierstwo.
Gdyby odebrać katolicyzmowi wszystko co pogańskie, niewiele by z tego żydowierstwa pozostało. Podam przykłady – święto „Matki boskiej Gromnicznej” to pogańska Perunica – święto towarzyszki Peruna Perperuny; „Noc świętojańska” to słowiańska Kupalnocka; dożynki świętowane w kościołach na koniec lata to prastara pogańska tradycja, „Wszystkich świętych” i „zaduszki” to słowiańskie Dziady jesienne. Także chrzest/krzest to tradycja pogańska. Nawet kościoły to zmałpowane pogańskie świątynie i chramy. Kult Matki Ziemi zastąpiony został kultem żydowskiej „Matki boskiej”, a Świętowit świętym Witem. Gdyby krystowiercy odrzucili wszystko, co od pogan sobie przywłaszczyli, ich nadjordańska religia byłaby śmiertelnie nudna, a wręcz odpychająca – pozostałyby im drogi krzyżowe (sadystyczno masochistyczne rozpamiętywanie męki Krysta), symboliczny kanibalizm w postaci tzw. „komunii św.”, głowy posypywane popiołem w środę popielcową, spowiedź, przymusowe posty i żebranie na kolanach przez całe życie u żydowskich bożków i idoli o miłosierdzie i zbawienie. I strach przez całe życie przed wiekuistym potępieniem w piekle.
.
Tak naprawdę „katolicyzm polski”, zwłaszcza ten ludowy,  to praktycznie prawie czyste pogaństwo, pociągnięte jedynie z wierzchu żydowskim pokostem. Wystarczy zdrapać ten żydowski pokost, odrzucić żydowskie naleciałości i pozostanie kultura i tradycja słowiańska. Z wieloma świętami i towarzyszącymi im zabawami, ucztami i tańcami – po prostu afirmacją życia. Bez kultu Golgoty, rzymskiej szubienicy, krzyżowych dróg, bez kajania się na kolanach przed żydowskimi idolami. Joszue ustąpi Swarożycowi, też bożemu synowi, żydowską „matkę boską” zastąpi Boska Matka Ziemia – Mokosz, a Jahwe choćby Perun czy Świętowit. Przy tamtym mściwym i krwawym sadyście najgroźniejszy nawet słowiański bóg to prawdziwy „aniołek”.
.
Powróćmy do słowiańskich korzeni.
.
.
opolczyk
.
.
precz z jahwizmem.
.
Ręce Boga
Reklamy