Muzyka przedchrześcijańska i pogańska

„Żeby organy mogły zaistnieć jako instrument, muszą być spełnione pewne warunki –
niezbędne są klawisze, miech, wiatrownica oraz źródła dźwięku umieszczone na skrzyni, czyli piszczałki.
Pozytyw to taki rodzaj organów, który mieścił się na stole lub na podłodze. Początkowo instrument wyposażony był wyłącznie w wargowe piszczałki i jedną klawiaturę, a od XVI wieku także w piszczałki języczkowe i pedał. Do momentu wynalezienia maszyny parowej pozytywy wymagały obsługi dwóch ludzi – grającego i zaopatrującego instrument w powietrze przy pomocy klinowych mieszków. Obecnie wystarczy jeden muzyk.
Choć organy kojarzą nam się głównie z kościołem, to geneza tego instrumentu zdecydowanie kościelna nie jest
pierwsze instrumenty tego typu powstawały w cyrkach rzymskich. Czyli tam, gdzie dźwięk musiał być donośny i ciągły.
Po upadku Cesarstwa Rzymskiego na historii organów pojawiają się białe plamy i do końca nie wiadomo, jak wyglądały dalsze losy tego instrumentu. Jedno jest pewne, złożona konstrukcja urządzenia stanowiła o jego wyjątkowości, stąd też organy były popularnym prezentem, którym wzajemnie obdarowywali się królowie. Wówczas wykonywane były ze szlachetnego drewna, kości słoniowej oraz ze złota i ze srebra.
Dziś organy kojarzą się głównie z muzyką sakralną, nadal jednak pozostają synonimem luksusu.”

Za: Organy – kojarzą się z kościołem, a wywodzą z… cyrku

Komu bił (i powinien bić) dzwon :
Dzwon (instrument): Historia dzwonów – Na świecie
Dzwon (instrument): Dzwony w kulturze – Starożytność

PS

Strona ta, oprócz popularnej muzyki pogańskiej i słowiańskiej (i tutaj prośba o zamieszczanie/promowanie głównie mało znanych wykonawców czy utworów, a nie komercyjnych teledysków oraz niepowtarzanie tych, które już są na tym blogu, czy to w pozostałych tekstach, czy w samych komentarzach), będzie miała dodatkową wartość edukacyjną – uzupełniana głównie o ważne informacje, np. historię i przykłady tzw. muzyki dawnej o korzeniach przedchrześcijańskich i pogańskich czy ciekawostki muzyczne dot. oryginalnego pochodzenia i niechrześcijańskich źródeł niektórych słynnych i przerobionych hymnów (głównie państwowych) czy pieśni (zwłaszcza religijnych) –
celem jej „odjahwizowania” i wykazania, że i tę sztukę chrześcijaństwo sobie zawłaszczyło, w tym np. instrumenty ludowe (a nawet cyrkowe).
http://slowianin.wordpress.com/2012/05/17/muzyka-kontra-chrzescijanstwo/

Zainteresowanych muzyką stricte słowiańską (i jej rozpowszechnianiem) odsyłamy do zakładki pt.: „Słowiański zew”
i wpisu: https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/08/slowianski-zew-dla-przypomnienia/
(oraz do tekstu: https://opolczykpl.wordpress.com/2013/07/31/slowianszczyzno-obudz-sie/)
A także do wpisu z całą muzyką pogańską: https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/10/muzyka-slowianska-i-poganska/
oraz do najnowszego tekstu tożsamościowego: https://opolczykpl.wordpress.com/2014/02/06/abysmy-pamietali-kim-jestesmy/

Słowianin

12 thoughts on “Muzyka przedchrześcijańska i pogańska

  1. „The first (alleged) musical instrument – a primitive pre-flute, dating about 50,000 years back, comes from a Neanderthal camp in Slovenia. Observations and reconstructions indicate that the instrument could easily produce the diatonic scale, as well as make a number of other sounds. Another example may be the ancient Chinese flutes from the Neolithic era (7,000-5,700 BC). A flautist playing that instrument had great opportunities of selection of pitches, it seems, however, that preferred was, not surprisingly, diatonic scale, which on these flutes can be produced even by a beginner musician.
    The oldest known score comes from Ugarit and dates back circa 3,400 years [except from a few earlier Sumarian fragmentary instructional musical texts from c.1950 BCE – przyp.]. Scientists who decoded the manuscript are confident – the notes in a wide range correspond to the diatonic scale. Musical notation indicates a suspicious lack of dissonances, such as the tritone (diabulus in musica), the composition, despite the passage of centuries, sounds today rather familiar than exotic.”

    Za: The uniqueness of Music: http://paganblog.net/?page_id=916
     

    http://www.flutekey.com/pdf/HurrianTabLtd.pdf

    The Hurrian Hymn to (the Great Goddess) Nikkal (Nikkalu in Ugaritic) from Ugarit (Ras Shamra) in Syria is currently the oldest piece of annotated music known to history (it was discovered in the libraries of the city) –
    composed by a sacred scribe by the name of Hammurapi.
    Although it was written in Ugaritic cuneiform, it is actually in Hurrian rather than a West Semitic dialect.


    PS
    : http://en.wikipedia.org/wiki/Prehistoric_music

    Lubię to

  2. http://cudaswiata.archeowiesci.pl/2009/02/cykladzcy-harfisci/

    http://kopalniawiedzy.pl/wyspa-Skye-High-Pasture-jaskinia-lira-podstawek,15553

    http://www.polskieradio.pl/23/3/Artykul/612374,Flety-najstarszymi-instrumentami-swiata

    To też jest ciekawe:

    „W ostatnim czasie wiek innych odłamków ze wschodniej Azji oszacowano na ponad 15 tys. lat, co w sumie oznacza, że naukowcy muszą odrzucić dotychczasowe teorie, zgodnie z którymi wynalezienie ceramiki miało miejsce ok. 10 tys. lat temu, gdy ludzie porzucili zbieracko-myśliwski tryb życia i osiedlili się, by uprawiać rolę.”
    http://kopalniawiedzy.pl/ceramika-kociol-gotowanie-alkohol-warzenie-glacjal-klimat-gotowanie-Xianrendong-jaskinia-Chiny,16121

    Ile jeszcze teorii odrzuci nauka zanim stanie się wiedzą a nie zbieraniną teorii?
    opolczyk

    Lubię to

    • końca nigdy nie będzie, nie zdąży nadejść, bo zetrą go wojny i wszystko zacznie się od nowa.Taka syzyfowa praca.Hipotezy , hipotezy cóż poczęłaby bez nich nauka? Co mogłaby obalać? Podobno każda ginąca cywilizacja zabiera ze sobą swoją wiedzę.Taka sama nigdy się nie powtórzy. A muzyka….któż nie kocha muzyki> ? Głusi? Nie do końca jest to prawda.

      Lubię to

  3. Na początek utwór naszego podwórka, dajcie się oczarować!

    Leśne Licho – Pani Jeziora

    Dalej piękna pieśń o miłości dziewczyny, która w refrenie przestrzega aby nie wypuszczać ją daleko po wodę bo wszystko wówczas może się zdarzyć. Kobieta, która to śpiewa ma pseudonim artystyczny Helawisa (na cześć wiedźmy z powieści „Śmierć Artura”).

    Slavic mythology

    A to z dedykacją dla zaciekłych krzewicieli wiary z krzyżykiem: Zawsze nucę tę pieśń jak przejeżdżam przez okolice Płocka. Tam nasi praojcowie w XIw. wystąpili zbrojnie w obronie naszej Słowiańskiej Wiary i tożsamości.

    Sorcerer – Ogien Zniszczenia

    Dumne słowiańskie dziewczyny ubrane jak księżniczki. Białoruś – ostatni normalny fragment dawnej Rzeczpospolitej.

    Ангелина Пиппер Беларусочка Pipper Angelina Belarusian girl

    Dźwięki piękne jak hymn, zawsze gdy widzę samochód z plakietką BY lub RUS puszczam tą piosenkę głośno aby wiedzieli, że w kraju nad Wisłą też są Słowianie.

    Pamiętajcie, że jesteśmy Słowianami! PL HD

    A oto jak Czerwoni Ludzie byli szczęśliwi w czasach przed cywilizacją, niczego im nie brakowało:

    Rhythm of the Heart – Native American – Buffalo – Plains – Sioux

    i wiele wiele innych wystarczy poświęcić nieco czasu i poszukać

    Tomek – piękne dzięki za te linki.
    opolczyk

    Lubię to

  4. Jak tak patrzę to wszędzie jednak widzę nie Słowiańskość, ale już ludowość z danego kraju. Wszelakiej maści piesni niby słowiańskie to ludowe piesni albo najczęściej rosyjskie, albo inne wschodnie. Stroje to samo. ubrane w kwiatki Pani i Panny to najczęściej juz ludowe rosyjskie ukraińskie chrześcijańskie stroje. Jak tak czytalem to nam Polakom dalej do Słowian Ukraińskich, Serbskich, Słowackich niż do Skandynawów. Słowianie zachodni przecież daleko juz byli kulturowo od Słowian wschodnich, a i badania genetyczne oddalają nas od Słowian południowych(nie wiem na ile te badania coś wnoszą jeszcze). Głównie razi trochę pokazywanie piesni i strojów ludowych wschodnich jako naszych polskich-słowiańskich. Zachodnim Słowianom Polakom chyba bliżej już własnie do skandynawii. nawet z tego co widziałem stroje nosili podobne. Na wschodzie nosili inne. Na pewno nie takie w kwiatki 🙂 Nie wiem po co tutaj Natvie American. Sa interesujący, mają związek z naturą bla bla, ale to sa potomkowie Azjatów na pewno mało wspólnego z nami 🙂

    a może coś takiego. Może nie czysto słowiańskie, ale bardziej niż wschodnie ludowe przytupajki bo słowiańskie i jedynie dodane elementy metalowe a na pewno lepsze niż tandetny Percival https://www.youtube.com/watch?v=yOxLpnupGjc już lepiej też skandynawskie https://www.youtube.com/watch?v=G25ZWp7C7yA

    RagnaroK

    Mam całkowicie odmienne zdanie. Słowiańskość to właśnie kultura ludowa, kultura ludów słowiańskich żyjących na łonie Natury. Obrzędy, zwyczaje, czy ubiór Polan, Wiślan lub Ślężan nie różnił się od Słowian wschodnich. Do Skandynawów nam kulturowo też blisko, choć akurat nie przepadam za wikingami. Kult ich łupieżczych wypraw, grabieży, gwałtów nie jest dla mnie. Co do kultury Słowian Wschodnich – nie zapominaj o Arkaimie.
    http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Arkaim-najwieksza-rosyjska-tajemnica,wid,12355821,wiadomosc.html

    Słowiańszczyzna to przede wszystkim kultura, także te „przytupajki”, a nie geny. Znam miliony genetycznych Słowian z całkowicie zżydzoną świadomością i tożsamością.
    Pojedź na polską wieś wiosną, gdy ludzie topią Marzannę – zobaczysz czy przypominają Skandynawów. Do Skandynawów trochę podobni strojami byli Wolinianie i Ranowie, bo też byli żeglarzami morskimi. Natomiast Polanie już nie. Ślężanie tym bardziej nie – mieli jeszcze dalej do Bałtyku
    Natvie American jak najbardziej pasuje w wątku „muzyka przedchrześcijańska i pogańska”. Związek z Naturą nie jest blabla bla – to fundament kultury słowiańskiej. Słowianie też są potomkami Azjatów – prakolebką Słowian jest Azja centralna. I z niej przed wieloma tysiącami lat nasi praprzodkowie ruszyli na zachód, przeszli Ural (część tam pozostała) a inni doszli nad Bug, Wisłę, Odrę, Łabę i Ren (choć wtedy te rzeki inaczej nazwano).

    Akurat ja nie cierpię takiego „metaliku”. Ryk, hałas, kompletnie nie słychać słów. Wolę już „tandetny” Percival. Albo to:

    Też głośne, ale nie wrzaskliwe. Słowa można zrozumieć. Zauważ przy tym, że ta rosyjka grupa nosi nazwę Arkony – ostatniego bastionu zachodniej Słowiańszczyzny. Czy to nie pokazuje solidarności Słowian wschodnich z zachodnimi?
    opolczyk

    Lubię to

  5. oto kilka cudownych pieśni:

    Na początek nasza polska Runika:

    kilka ujęć z festiwalu pogańskiego na Wolinie a pieśń jest prosto z Rosji

    Wielesława – idealna piosenka na Kupałę

    Zew stepów „Przed Świtem” zaśpiewany po tatarsku, muzykanci mieszkają w samym środku Rosji i dbają o kulturę przodków. Można zamknąć oczy aby przenieść się na bezkresne równiny.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s