KALENDARZ SŁOWIAN

Ponieważ zauważyłem, że kalendarz Słowian ciągle jest odwiedzany, a nawet cytowany, i to na stronach jahwistów (ostatnio jacyś protestanci powołali się na ich stronie na święto gromniczne z zamieszczonego poniżej kalendarza) postanowiłem napisać kilka słów wyjaśnienia.
.
Poniższe kalendarze należy traktować ostrożnie, gdyż są to słowiańskie kalendarze nałożone na nieznany u Słowian kalendarz juliański/gregoriański. Rok u Słowian w zależności od regionu i plemienia zaczynał się Szczodrymi lub Jarymi Godami – i jest to całkiem zrozumiałe. Na Szczodre Gody Słońce się odradza i dzień staje się dłuższy, na Jare Gody dzień pokonuje noc i jest od niej dłuższy. Ponadto pachnie wiosną i nowym rokiem wegetatywnym. Tak więc początkiem roku u Słowian niekoniecznie był początek marca. Jeśli już to Jare Gody. Najważniejszymi „datami” kalendarza Słowian były: przesilenie zimowe i letnie oraz równonoc wiosenna i jesienna. Tyle, że nie były to daty 22 grudnia, 21 czerwca, 21 marca czy 22 września. Nie wiemy, czy Słowianie numerowali dni miesiąca, ale na pewno wiemy, że u nich miesiąc był liczony od nowiu do następnego nowiu i liczył ok. 29,5 dnia. W sumie w roku kalendarzowym (od jednych Szczodrych czy Jarych Godów do następnych) upływało 12 pełnych miesięcy i ok. 11 dni kolejnego miesiąca (trzynastego lub pierwszego; a raczej wcale nie numerowanego, bo Słowianie miesięcy nie numerowali). Na pewno nie mieli sztucznych 12 miesięcy liczących razem jeden pełny rok. Gdy np. pewnego roku Szczodre lub Jare Gody wypadały równo z nowiem (początek roku i początek miesiąca) to rok później na te same Szczodre czy Jare Gody wypadała inna faza książyca (12 dzień trzynastego z kolei miesiąca) – czyli początek roku nie był jednocześnie początkiem miesiąca. Wiele świąt słowiańskich związanych było z konkretnymi fazami księżyca i to w poniższych kalendarzach nie jest niestety uwzględnione. Autorzy tych kalendarzy poszli „na skróty” i różnym lunarnym świętom słowiańskim przypisali konkretne dni z kalendarza rzymskiego/chrześcijańskiego, zamiast napisać, że obchodzone je w pobliżu tej daty w zależności od fazy księżyca.
.

Przeglądając podane poniżej kalendarze należy więc pamiętać o tym, że święta solarne u Słowian przypadały zawsze równo co rok i je możemy przypisać konkretnym datom kalendarza współczesnego, natomiast święta lunarne wypadały mniej więcej w okresie podanej ich daty. Ich obchody przesuwały się z roku na rok w zależności od aktualnej fazy księżyca.

.

************************

.

Rok Słowian zaczynał się wraz z początkiem marca, a kończył wraz z lutym.

1 marca – Jaskółka
Początek wezwań wiosny.

9 marca – Wiosenny Nowy Rok (Szczodry Wieczór, Święto Matki Ziemi)
Wzywanie wiosny i modły o urodzaj. Przewidywano także pogodę na lato: ładna pogoda oznaczać miała ciepłe lato, śnieg – urodzaj, ciepły wiatr – lato mokre, a wiatr północny – lato chłodne.

13-20 marca: Wiosenny Tydzień Jarowita
Śpiewanie pieśni pochwalnych.

16 marca: Wierzbica (Pasieka Wiosenna)
Oświęcenie wierzby, Pradrzewa Wszechświata. Chłostanie gałązką wierzby uważane było za magiczny sposób życzenia zdrowia. Oświęcano również pasieki, zanosząc modły o zdrowie i miododajność pszczół.

17/18 marca: Wiosenne Zrównanie Dnia Z Nocą (Święto Dadźboga)
Modły do Dadźboga wiążące się z korowodami dziewcząt.

20 marca: Nawski Wielki Dzień
Na ziemie przybywają dusze zmarłych, czyli nawie. Przed wschodem słońca ludzie kąpią się w rzekach lub symbolicznie oblewają wodą, co dawać ma moc i zdrowie.

Pierwsza niedziela po wiosennym zrównaniu dnia z nocą: Wielkidzień (Pierwszy Dzień Wiosny)
Święto przebudzenia się przyrody i narodzin nowego cyklu życia. Topienie Marzanny, malowanie jajek (symboli odradzania się życia) oraz modły do Dadźboga.

Poniedziałek po Wielkimdniu (Wołoczilne)
Chłopcy chodzą po chatach, oblewając wodą dziewczęta. Te z kolei obdarowują ich pisankami.

25 marca: Święto Wiosny
Rozpalanie ognisk i skakanie przez nie celem oczyszczenia, wrzucanie do rzek ofiar z chleba.

26 marca: Wielkie Święto Peruna
Oświęcenie ziarna i rozpoczęcie zasiewów. Oczekiwanie na pierwszą wiosenną burzę.

11 kwietnia: Wodnik Wiosenny
Składanie ofiar wodnikom, by nie zatapiały ludzkich siedzib.

15 kwietnia: Święto Jarowita
Tańce, pieśni i zabawa (rytualne tarzanie się po ziemi). Jest to święto mężczyzn – składanie ofiar z kogutów, palenie ognisk i spryskiwanie ich rytualnym piwem. W obrzędach nie mogą brać udziału kobiety.

22 kwietnia: Wielka Mokosz
Święto, podczas którego dziewczęta modlą się do Mokosz i składają jej ofiary z białych kogutów. Dorosłe niewiasty śpiewają pieśni, tańczą i urządzają korowody.

30 kwietnia: Święto Welesa
Składanie ofiar Welesowi, wypędzanie bydła na pastwiska.

1 maja: Święto Wesny (Wiosny)
W ziemię wkopywano zielone drzewko, które dekorowano wstążkami. Wesnę przedstawiała młoda dziewczyna, na której skroni umieszczano zielony wieniec. Strój dziewczyny przybiera się gałązkami bzu. Śpiewano piosenki (wiośnianki) i tańczono wokół drzewka. Śladowymi pozostałościami po tym święcie są majówki oraz gra w zielone, która polegała na tym, że dziewczyna i chłopak umawiali się, że będą przez cały maj nosić coś zielonego. Ceną za roztargnienie i zapomnienie był całus.

2-11 maja: Tydzień Rusalny (Rusalia)
Kobiety zawieszają na przybrzeżnych drzewach kawałki płótna dla rusałek, dziewczęta wiją dla nich wianki, a następnie wrzucają je do wody.

11 maja: Zielnik
Zbiory ziół leczniczych, rytualne spożywanie posiłków w lasach i na polach. Plecenie wieńców i ozdabianie zielenią chat.

15 czerwca: Świętowit Letni
Wznoszenie modłów do Świętowita o obfite plony.

20/21 czerwca: Noc Kupały (Słońcakres)
Pierwszy dzień lata. Święto obchodzone ku czci ognia, poświęcone Dadźbogowi. Zabawy w lasach i nad rzekami, skakanie przez ogień, puszczanie wianków na wodę, poszukiwanie kwiatu paproci. Łączenie się w pary, szczęśliwy czas poczynania dzieci. Święto Kupały, czyli Sobótki zostało później zawłaszczone przez chrześcijan jako noc świętego Jana…

29 czerwca: Wodnik Letni
Składanie ofiar wodnikom z pierwszej złowionej ryby, tytoniu i piwa.

30 czerwca: Pogrzeb Jarowita
Spalanie kukły Jarowita, który – jako bóg wiosny i miłości – wszystko już posiał i zapłodnił.

1 lipca: Święto Dadźboga
Czczenie Dadźboga jako boga kowalstwa, początek sianokosów.

4/5 lipca: Letnie Święto Miesiąca
Modły do Chorsa, personifikacji księżyca.

20-27 lipca: Tydzień Peruna
Wznoszenie modłów do Peruna, świętowanie w dębowych gajach, składanie ofiar z wieprzowiny, wołowiny i kogutów.

22 lipca: Perunica Letnia
Czczenie kobiecego wcielenia Peruna – Błyskawicy. Tego dnia nie należało pracować w polu, by nie ściągać na siebie jej gniewu.

6 sierpnia: Spas Jabłkowy
Święcenie i spożywanie jabłek, gruszek i innych darów sadu.

16 sierpnia: Spas Chlebowy
Święcenie i spożywanie chleba z nowego ziarna, okazywanie wdzięczności bogom za urodzaj.

16 sierpnia: Święto Leszego
Oddawanie czci Leszemu, składanie ofiary z chleba na polanach i w lasach. Modlono się, by duch lesny nie wodził ludzi po bezdrożach i nie plątał im leśnych ścieżek.

19 sierpnia: Letni Strzybóg
Czczenie Strzyboga, obserwowanie wiatrów i wróżenie z ich kierunków.

4 września: Perunica Jesienna
Ostatnie święto na cześć błyskawicy i gromu, które na zimę zasypiają. Palenie ognisk z gałęzi tarniny i czynienie zamówień od pożaru.

8-9 września: Rodzanice
Modły kobiet o dobry połóg, zdrowie niemowląt i całej rodziny. Początek babiego lata.

20 września: Jesienny Strzybóg
Modły do Strzyboga o dobrą pogodę, prognozowanie pogody na jesień z kierunków wiatrów.

23 września: Święto Plonów
Pierwszy dzień jesieni. Święto plonów, poświęcone tegorocznym zbiorom. Dziękowanie za plony i proszenie o jeszcze lepsze w przyszłym roku.

24 września: Święto Domowika i Owinnika
Składanie ofiar ww. bóstwom z koguta oraz miseczek owsianki, by opiekowały się domem i obejściem, strzegły gospodarskich zwierząt i składowanego w budynkach gospodarczych ziarna.

26 września: Świętowit Jesienny
Święto urodzaju – modły w chramie Świętowita, składanie ofiar, wróżby z obrzędowego napoju o przyszłej zimie.

27 września: Pasieka
Święto pszczelarzy.

1 października: Jesienne Święto Matki Ziemi
Początek jesienno-zimowych robót. Okres wyprawiania wesel. Modlitwy młodych dziewcząt o szczęśliwe zamążpójście.

25 października: Dziady
Dzień wspominania przodków. Raz w roku duchy odwiedzają swoje rodzinne domy oraz zostają ugoszczone gorącym posiłkiem (stypą). Przy stole nie może zabraknąć miejsca dla żadnego z przodków.

31 października: Święto Mokosz
Kobiety oddają cześć Mokosz, której ofiarują przędziwo i płótno, a następnego dnia rozpoczynają wielkie roboty – szycie i tkanie.

8 listopada: Tury
Święto myśliwych i początek sezonu polowań. Łowcy składają ofiary i wznoszą modły o dobre polowania.

24 listopada: Święto Złotej Baby
Dziewczęta wróżą sobie przyszły los, a chłopcy jaką kto będzie miał żonę. Ciężarne kobiety modlą się o lekki połóg.

30 listopada: Święto Goduna
W tym dniu odprawiano różnorakie wróżby, które miały odpowiedzieć, które panny pierwsze wyjdą za mąż. Potem przez cały rok młodzieńcy starali się o ręce niewiast. Wyrazem odmowy było podanie gęsi w czarnej polewie lub przywiązanie worka grochowin do bryczki. Święto zostało zaanektowane przez chrześcijaństwo jako andrzejki.

6 grudnia: Spas Zimowy
Dzień nadejścia zimy. Chrześcijaństwo funkcje Spasa Zimowego przetransponowało na świętego Mikołaja, o czym świadczyć może powiedzenie poproś Mikołaja, on przekaże Spasowi.

21-23 grudnia: Święto Godowe (Zimowe Staniesłońca)
Czczenie Swarożyca, uroczyste spożywanie świętej wieczerzy. Przewidywanie pogody na kolejny rok.

23 grudnia: Święto Roda
Wygłaszanie zamówień ku czci Roda (“niech rodzi się wszystko dobre”), wypiekanie ciast, warzenie piwa i miodu.

24 grudnia: Święto Kolady
Wszystko co zostało upieczone i uwarzone dzień wcześniej, było konsumowane na wielkiej plemiennej wieczerzy, która składała się z dziewięciu potraw. Podczas posiłku, śpiewano pieśni, a potem następowały wróżby. Teraz wszyscy znamy to święto jako wigilię Bożego Narodzenia.

2 lutego: Gromnica
Zima spotyka się z wiosną. śpiewanie pieśni, zamawianie ciepła, modły do słońca, czczenie wszystkich bogów.

9-15 lutego: Tydzień Welesa
Czczenie Welesa, wywracanie kożuchów futrem na wierzch. Żercy Welesa chodzą po wioskach, zaglądają do gospodarstw i wygłaszają zaklęcia mające zapewnić zdrowie zwierząt hodowlanych.

21 lutego: Wiosenny Strzybóg
Odprawianie modłów do boga wiatrów, przewidywanie pogody na wiosnę i lato.

26 lutego: Nowolecie
Rytualne zakończenie odchodzącego roku.

BORZYWOJ

Za:

http://boruta.6te.net/readarticle.php?article_id=18

.

Poniżej zamieszczam inną wersję kalendarza, którą  wyszperał Mezamir.


KALENDARZ SŁOWIAŃSKI


1.02 Gromnica – zima spotyka się z wiosną, wyjście po raz pierwszy na miejsce obrzędowe, przyzywanie Bogów, czczenie ich

21.02 Strzybóg – modły i prośby o pogodę i „przywianie” wiosny, przewidywanie pogody

1.03 Perepłut – w nocy (z 28.02) rodzi się nowa woda; uświęcanie wody, zbieranie „żywej wody” ( z trzech źródeł) do celów magicznych, symboliczne  spryskiwanie się nią

od 9.03 Jaskółka – początek wzywania wiosny, przyzywanie ptaków do powrotu z wyraju, przewidywania pogody, czczenie Mokoszy, zostawianie na ziemi symboli solarnych w celu przyciągnięcia słońca

13.03-20.03 Tydzień Jarowita – modły i przywoływania Jarowita; dawniej oprowadzano po wiosce chłopca przebranego za Jarowita (tj. ubranego na biało z kłosami żyta w dłoni, siedzącego na białym koniu)

20.03 Dzień oczyszczenia – symboliczne spryskiwanie się wodą w celu oczyszczenia przed wielkim dniem

21.03 Jare święto – wiosenna równonoc; witanie Słońca – Swarożyca, czczenie Mokoszy, wbicie w ziemię pierwszej kłody jako symbol zapłodnienia (wcześniej nie wolno było tego robić, ponieważ Ziemia była brzemienna), taczanie jaj po ziemi, wyniesienie kukły Morany ze wsi, składanie ofiar

22.03 Wełkydeń –  pierwszy dzień świąteczny; święcenie jadła i jaj „żywą wodą”, modły do Bogów

23.03 Konopielka – polewanie dziewcząt wodą przez chłopców (wezwanie urodzaju), a te z kolei obdarowywują ich pisankami

24.03 Bogini wiosna – Przebudzenie Ziemi, palenie ognisk w celu ogrzania jej, święcenie ziarna na zasiew

25.03 Perun – przywoływanie burzy, rozpoczęcie siejby

15.04 Jarowit – dzień poświęcony czczeniu Jarowita

16.04 Rachmański wełkydeń – puszczanie na wodę skorupek po pisankach

22.04 Łada – czczenie jej, dzień ten zaprowadza równowagę w przyrodzie i w ludziach; święto dziewcząt

23.04 Święto mężczyzn – czczenie ognia i spryskiwanie go piwem, obmywanie się rosą, modły do Świętowita

1.05 Żywia – święto zieleni i życia

2.05-11.05 Rusalny tydzień – ofiarowywanie chleba, płótna i wianków dla rusałek, wił i Mokoszy

10.05 Zielnik – zbieranie ziół, święcenie ich, składanie roślinom żertrwy z piwa lub miodu

10.05-17.05 Nowe lato – pierwotna nazwa zielonych świątek; wicie wieńców i majenie domów, oprowadzanie po wiosce dziewczyny przebranej za Ładę (błogosławi ona każdy dom, obdarowywując go płodnością)

15.06 Świętowit – modły o urodzaj, żertwy

21.06-24.06 Kupała – letnie przesilenie; magiczna noc, rośliny zebrane tej nocy mają niezwykłą magiczną noc; wygaszenie starego, brudnego już ognia i zapalenie w tym miejscu nowego (chodzi o ogień domowy, który płoną przez cały rok), pierwsza prawdziwa kąpiel, dziewczęta puszczały wianki na wodę, wróżyły na temat zamążpójścia; święto miłości, kojarzenia się par, jedyna noc, kiedy mężczyzna mógł bezkarnie posiąść kobietę

30.06 Pożegnanie Jarowita – żegnanie Jarowita, jako że wiosna się skończyła

1.07 Swaróg – oddawanie mu czci, początek sianokosów

13.07 Chors – modły, przewidywanie pogody

20.07 Perun – modły, czas na składanie przysiąg, braterstwa

22.07 Perperuna – modły, prośby o urodzaj

6.08 Spas – święto Simargła, składanie mu ofiar, święcenie owoców i zbóż

15.08 Mokosza – czczenie Matki Ziemi oddającej swe plony  ludziom

19.08 Strzybóg – prośby o pogodę

1.09 Dadźbóg – rytualne zapalanie świec w domu wieczorną porą, święcenie ognia domowego

4.09 Perun i Perperuna – pożegnanie ich, palenie ognisk i zamawiania przed pożarem

8.09-9.09 Rodzanice – modły, poświęcanie chleba i jego błogosławieństwo

14.09 Święto wyraju – pożegnanie ptaków, które na zimę odlatują do wyraju

21.09-23.09 Święto plonów – równonoc jesienna; dziękowanie Mokoszy za plony, częstowanie obrzędowym kołaczem, robienie wieńców z kłosów zboża i święcenie ich, żegnanie Słońca, wróżby dotyczące urodzaju na rok następny

24.09 Domowy – modły do niego, by  strzegł zapasów, składanie mu ofiar w czterech kątach domu

24.10 Dziady – dzień pamięci o zmarłych, równocześnie święto Welesa; palono grumadki na grobach zmarłych, spożywano obiaty (rytualne bezmięsne posiłki dla zmarłych), prośby do Welesa o opiekę nad duszami

24.11 Dola – wróżby dotyczące przyszłego losu

29.11 Kalita – od tego dnia odgryza się kęsy z rytualnego chleba, co symbolizuje zmniejszanie się dnia

6.12 Dziadek Mróz – przychodzi zima, a z nią Dziad Mróz, trzeba go zaprosić na kolację

21.12-23.12 Szczodry wieczór – zimowe przesilenie; witanie Słońca, które od tego dnia będzie coraz dłużej gościć na niebie, rozpalanie ognisk w celu przywołania go, w domu zapalano tzw. podłaźniki – świeczki na gałązkach sosnowych lub świerkowych ozdobionych kokardkami

24.12-30.12 Szczodre gody –świąteczne obchodzenie rozpoczęcia nowego cyklu, który był za razem rozpoczęciem nowego roku; w tych dniach czczono przodków, Roda jako ojca wszystkiego, Swaroga, Swarożyca, Mokoszę

   Jak widać, święta opisałam bardzo schematycznie. Dokładne opisywanie obrzędów zajęłoby zbyt dużo miejsca, natomiast każdy zainteresowany bliżej tematem z łatwością znajdzie odpowiednie źródła (wystarczą książki dotyczące roku obrzędowego w kulturze ludowej). Na czerwono zostały zaznaczone główne święta związane ze zmianami pór roku.

   Kalendarz ten został opracowany na podstawie książki Haliny Łozko Rodzima wiara ukraińska.

Za: http://welesowy-jar.fm.interia.pl/new_page_6.htm

.

lightoflucifer_kolowrot_42


59 thoughts on “KALENDARZ SŁOWIAN

  1. Ciekawie i wiele materiału do zrozumienia ,zrobilem sobie zakladke ,tak mnie to wszystko zaintersowalo.Na prawde nieznane fakty ,o których wiekszośc 99% nie ma pojęcia.pozdrawiam.

    Lubię to

      • bardzo fajny kalendarz – szkoda tylko że brak szczegółów, bo jeśli śpiewano pieśni to jakie?, jeśli spożywano te 9 potraw to jakie to były potrawy? i tak dalej
        Ale tak czy inaczej fajnie sobie to przeczytać i móc stwierdzić ze byliśmy takimi europejskimi indianami . I pewnie właśnie dlatego w pewnym sensie podzieliliśmy ich los

        Kalendarz rzeczywiście jest fajny, zwłasza z tego względu, że pokazuje, jak dużo świąt było u Słowian. Co do szczegółów – cieszmy się, że choć tyle wiedzy o słowiańskich świętach zachowało się. Pieśni śpiewano zapewne ku czci bogom. Natomiast mam wątpliwości co do owych 9 potrawach. W innych źródłach mowa jest o 12 potrawach, z których każda symbolizowała jeden miesiąc nadchodzącego roku.
        A co do Indian, to raczej oni podzielili nasz los, bo Słowian „nawracano” siłą wcześniej niż Indian. Przy czym ich los był jednak znacznie gorszy – nie tylko eksterminowano ich bezwzględnie, nie tylko rabowano im ich kulturę i tożsamość, to jeszcze rabowano im ziemię ich ojców, niedobitki wypędzono daleko od miejsc zamieszkania i pozamykano w rezerwatach. A w nich warunki życia były takie, że było za mało wszystkiego, aby normalnie żyć, a ciut za dużo, aby umrzeć z głodu.

        opolczyk

        Lubię to

    • Dokładnie! Mój, już niestety nieżyjący tata opowiadał mi o tym wszystkim kiedy byłam jeszcze mała i teraz to wszystko zaczyna się we mnie budzić. Czuję, że do tego należę, że to moje miejsce. Piękne uczucie 🙂

      Lubię to

      • Shiro:

        Masz rację – to jest piękne uczucie. To jest nagłe odnalezienie własnej tożsamości, własnych korzeni duchowych i kulturowych. Sam to przeżywałem i wiem, jakie to wspaniałe uczucie.
        Witaj w słowiańskiej rodzinie.
        Sława!

        Polubione przez 2 ludzi

  2. 1.02 Gromnica – zima spotyka się z wiosną, wyjście po raz pierwszy na miejsce obrzędowe, przyzywanie Bogów, czczenie ich

    21.02 Strzybóg – modły i prośby o pogodę i „przywianie” wiosny, przewidywanie pogody

    1.03 Perepłut – w nocy (z 28.02) rodzi się nowa woda; uświęcanie wody, zbieranie „żywej wody” ( z trzech źródeł) do celów magicznych, symboliczne spryskiwanie się nią

    od 9.03 Jaskółka – początek wzywania wiosny, przyzywanie ptaków do powrotu z wyraju, przewidywania pogody, czczenie Mokoszy, zostawianie na ziemi symboli solarnych w celu przyciągnięcia słońca

    13.03-20.03 Tydzień Jarowita – modły i przywoływania Jarowita; dawniej oprowadzano po wiosce chłopca przebranego za Jarowita (tj. ubranego na biało z kłosami żyta w dłoni, siedzącego na białym koniu)

    20.03 Dzień oczyszczenia – symboliczne spryskiwanie się wodą w celu oczyszczenia przed wielkim dniem

    21.03 Jare święto – wiosenna równonoc; witanie Słońca – Swarożyca, czczenie Mokoszy, wbicie w ziemię pierwszej kłody jako symbol zapłodnienia (wcześniej nie wolno było tego robić, ponieważ Ziemia była brzemienna), taczanie jaj po ziemi, wyniesienie kukły Morany ze wsi, składanie ofiar

    22.03 Wełkydeń – pierwszy dzień świąteczny; święcenie jadła i jaj „żywą wodą”, modły do Bogów

    23.03 Konopielka – polewanie dziewcząt wodą przez chłopców (wezwanie urodzaju), a te z kolei obdarowywują ich pisankami

    24.03 Bogini wiosna – Przebudzenie Ziemi, palenie ognisk w celu ogrzania jej, święcenie ziarna na zasiew

    25.03 Perun – przywoływanie burzy, rozpoczęcie siejby

    15.04 Jarowit – dzień poświęcony czczeniu Jarowita

    16.04 Rachmański wełkydeń – puszczanie na wodę skorupek po pisankach

    22.04 Łada – czczenie jej, dzień ten zaprowadza równowagę w przyrodzie i w ludziach; święto dziewcząt

    23.04 Święto mężczyzn – czczenie ognia i spryskiwanie go piwem, obmywanie się rosą, modły do Świętowita

    1.05 Żywia – święto zieleni i życia

    2.05-11.05 Rusalny tydzień – ofiarowywanie chleba, płótna i wianków dla rusałek, wił i Mokoszy

    10.05 Zielnik – zbieranie ziół, święcenie ich, składanie roślinom żertrwy z piwa lub miodu

    10.05-17.05 Nowe lato – pierwotna nazwa zielonych świątek; wicie wieńców i majenie domów, oprowadzanie po wiosce dziewczyny przebranej za Ładę (błogosławi ona każdy dom, obdarowywując go płodnością)

    15.06 Świętowit – modły o urodzaj, żertwy

    21.06-24.06 Kupała – letnie przesilenie; magiczna noc, rośliny zebrane tej nocy mają niezwykłą magiczną noc; wygaszenie starego, brudnego już ognia i zapalenie w tym miejscu nowego (chodzi o ogień domowy, który płoną przez cały rok), pierwsza prawdziwa kąpiel, dziewczęta puszczały wianki na wodę, wróżyły na temat zamążpójścia; święto miłości, kojarzenia się par, jedyna noc, kiedy mężczyzna mógł bezkarnie posiąść kobietę

    30.06 Pożegnanie Jarowita – żegnanie Jarowita, jako że wiosna się skończyła

    1.07 Swaróg – oddawanie mu czci, początek sianokosów

    13.07 Chors – modły, przewidywanie pogody

    20.07 Perun – modły, czas na składanie przysiąg, braterstwa

    22.07 Perperuna – modły, prośby o urodzaj

    6.08 Spas – święto Simargła, składanie mu ofiar, święcenie owoców i zbóż

    15.08 Mokosza – czczenie Matki Ziemi oddającej swe plony ludziom

    19.08 Strzybóg – prośby o pogodę

    1.09 Dadźbóg – rytualne zapalanie świec w domu wieczorną porą, święcenie ognia domowego

    4.09 Perun i Perperuna – pożegnanie ich, palenie ognisk i zamawiania przed pożarem

    8.09-9.09 Rodzanice – modły, poświęcanie chleba i jego błogosławieństwo

    14.09 Święto wyraju – pożegnanie ptaków, które na zimę odlatują do wyraju

    21.09-23.09 Święto plonów – równonoc jesienna; dziękowanie Mokoszy za plony, częstowanie obrzędowym kołaczem, robienie wieńców z kłosów zboża i święcenie ich, żegnanie Słońca, wróżby dotyczące urodzaju na rok następny

    24.09 Domowy – modły do niego, by strzegł zapasów, składanie mu ofiar w czterech kątach domu

    24.10 Dziady – dzień pamięci o zmarłych, równocześnie święto Welesa; palono grumadki na grobach zmarłych, spożywano obiaty (rytualne bezmięsne posiłki dla zmarłych), prośby do Welesa o opiekę nad duszami

    24.11 Dola – wróżby dotyczące przyszłego losu

    29.11 Kalita – od tego dnia odgryza się kęsy z rytualnego chleba, co symbolizuje zmniejszanie się dnia

    6.12 Dziadek Mróz – przychodzi zima, a z nią Dziad Mróz, trzeba go zaprosić na kolację

    21.12-23.12 Szczodry wieczór – zimowe przesilenie; witanie Słońca, które od tego dnia będzie coraz dłużej gościć na niebie, rozpalanie ognisk w celu przywołania go, w domu zapalano tzw. podłaźniki – świeczki na gałązkach sosnowych lub świerkowych ozdobionych kokardkami

    24.12-30.12 Szczodre gody – świąteczne obchodzenie rozpoczęcia nowego cyklu, który był za razem rozpoczęciem nowego roku; w tych dniach czczono przodków, Roda jako ojca wszystkiego, Swaroga, Swarożyca, Mokoszę

    Jak widać, święta opisałam bardzo schematycznie. Dokładne opisywanie obrzędów zajęłoby zbyt dużo miejsca, natomiast każdy zainteresowany bliżej tematem z łatwością znajdzie odpowiednie źródła (wystarczą książki dotyczące roku obrzędowego w kulturze ludowej). Na czerwono zostały zaznaczone główne święta związane ze zmianami pór roku.

    Kalendarz ten został opracowany na podstawie książki Haliny Łozko Rodzima wiara ukraińska.

    http://welesowy-jar.fm.interia.pl/new_page_6.htm

    Lubię to

  3. Patrząc na posąg- nazwa Świadowid jest logiczna.I dodatkowo- cały czas gna nas we wszystkie strony świata. Świętowit? Świętowit- jakie święto witał? Nijak nie można nazwy dopasować, do tych czterech twarzy patrzących na cztery strony świata.A posągi czyniono zgodnie z nazwą.
    Trzeba by przejrzeć wszystkie stare baśni by prawdy dociec, co w dobie pejsatych trzymających władzę w łapie,łatwe nie będzie.

    Lubię to

    • Jak i co kiedyś rozumiano i interpretowano jest bez znaczenia, dziś znaczenie ma wyłącznie to jak MY rozumiemy i interpretujemy pewne rzeczy, zgodnie z aktualnym poziomem naszej wiedzy o świecie oraz z poziomem naszych doświadczeń duchowych.Rozwój duchowy to nie jest coś co można osiągnąć,jest to nieustanny proces stawania się,nie mający końca.

      Ogranicza Cię tylko i wyłącznie własna wyobraźnia i doświadczenia.Ciężko dyskutować o czymś co wykracza poza doświadczenie rozmówcy prawda?

      Nie istnieją rodzime dogmaty i „święte księgi”mówiące co i jak masz myśleć i czuć.Z tego należy się cieszyć ale jest też minus,osoby które potrzebują pana nie wybiorą Rodzimowierstwa ze strachu,przed odpowiedzialnością za własne życie którą trzeba wziąć na siebie.
      Kiedy ktoś Ci mówi jak żyć w momencie gdy coś się nie uda,winę można zrzucić na Szatana i „złych”ludzi,wygodne prawda?Dlatego właśnie religie „objawione”są takie popularne,są wygodne i proste,oferują czarno-białą wizję świata.

      Tak jest wygodniej,dlatego Rodzimowierstwo jest niemodne i przerażające dla tych wszystkich ludzi wychowanych na klęczkach.Nie wiem jak można się tak upokarzać i czerpać radość z cierpiętnictwa i służalczości…jakiś psychomasochizm.

      Polubione przez 1 osoba

    • niedawno czytałam ,że bóg o czterech twarzach to właśnie odpowiednik Znaku Wodnika.
      A jeszcze w latach 50 tych ub wieku w Lipowcu,za Skoczowem chodzili chłopcy z maikiem
      po wsi.Piękne! Byłam w tedy małą dziewczynką,ale pamiętam to do dziś pamiętam urok tego obrzędu.

      Lubię to

    • Święty w starosłowiańskim języku oznaczał mocny, tęgi, potężny i raczej fizycznie. potem katolstwo zawłaszczyło wyraz i oznaczało tym najmocniejszym wyrazem swych zasłużonych ale bez akcentowania siły fizycznej. Wit o ile dobrze pamiętam znaczył mąż, mężczyzna. reasumując Świętowit jest wyrazem wielkiej potęgi i mocy Boga. podaję za trójkową redaktor Katarzyną Kłosińską.

      Lubię to

      • Bardzo ciekawy komentarz o wyrazie „święty”, rad byłbym się dowiedzieć, czy i wyraz „kościół” nie jest rodzimy (od kości przodków), bo w jego łacińsko-niemiecko-czeską etymologię (castel, castellum) nie chce mi się wierzyć. Zbyt słowiańsko brzmi.

        Lubię to

        • Nie jestem etymologiem ani „językoznawcą”, ale nie mam wątpliwości, że żydłacki termin „„święty” jest przywłaszczeniem i pochodzi od Świętowita, który oznacza potężnego pana – silnego potężnego boga. Katolactfo pierwszy człon przywłaszczyło sobie, aby nazywać tak kreowanych owieczkom jako wzór do naśladowania własnych „herosów” zasłużonych dla nadjordańskiej dżumy.

          Termin „kościół” natomiast jest niewątpliwie powiązany z kośćmi. Niemiecki odpowiednik „kościoła” – Kirche – wywodzi się z greckiego kyriake i oznacza „należący do boga” – „dom boży”. Nie ma więc powiązania z kośćmi. Można spekulować, skąd pochodzi nazwa kościół w odniesieniu do budynków służących odprawianiu jahwistycznych guseł i symbolicznego kanibalizmu. Jahwiści tradycyjnie ich kościoły stawiali na miejscach kultu pogańskiego, rabując i zawłaszczając święte miejsca pogan. W pobliżu tych świętych pogańskich miejsc zapewne grzebano wcześniej zmarłych – tak więc żydłackie kościoły stawiane były nieomal na kościach pogańskich przodków. U samych jahwistów od początku wykształciła się tradycja umiejscowiania cmentarzy przy kościołach – które początkowo być może nazywano na naszych terenach inaczej – najprawdopodobniej po łacinie lub niemiecku. Dopiero później wszedł w użycie termin „kościół” – od kości przodków lub/i kości zmarłych grzebanych wokół budynków a niekiedy w samych „kościołach”. Fundatorów, hierarchów, możnowładców chowano właśnie w środku kościołów.

          A tak na marginesie – termin kościół w odniesieniu do całej „wspólnoty wyznaniowej” – czyli kk mi osobiście kojarzy się z instytucją zbudowaną na kościach milionów jej ofiar. Jest to w sumie makabryczna nazwa adekwatna dla tej zbrodniczej instytucji.

          Znana „kaplica czaszek” jest niezwykle wyrazistą „alegorią” – katolicyzm zbudowany z kości milionów jego ofiar.

          http://img.sadistic.pl/pics/64e39ec45804.jpg

          Więcej tych makabrycznych zdjęć jest tutaj:
          https://www.google.de/search?q=kaplica+czaszek&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=osV1U5-zKsTByQPMr4H4Aw&sqi=2&ved=0CCoQsAQ&biw=1680&bih=939

          Lubię to

          • Mi się bardziej kościół z kościejem kojarzy, z ofiarami zakładzinowymi itp. Etymologia oficjalna jest bardzo prostacka, powierzchownie fonetyczna. Być może po to, żeby ukryć słowiańskie znaczenie wyrazu kościół. Rodzima wiara (nie tylko u Słowian), to przede wszystkim kult przodków, kości tu bardzo pasują, nawet symbolicznie. Kiedyś mocno się irytowałem nazwą Rodzimy Kościół Polski (RKP), ale po głębszym przemyśleniu sprawy już mnie tak nie razi. Skoro KK zawłaszczył słowa: bóg, święty, modlitwa, to dlaczego nie mógł zrobić tego z kościołem?

            Lubię to

          • A ja się zastanawiam kto pozwolił zbudować tą makabryczną kaplicę? Skąd oni wzięli tyle czaszek? Czy to czasem nie jest profanacja zwłok ludzkich i czy to jest zgodne z prawem? I jakiemu celowi to miało służyć? Straszeniu ludzi? Czy może ma przypominać że chrześcijaństwo jest zakamuflowanym satanistycznym, kanibalistycznym, demonicznym kultem?

            Lubię to

            • Przemex

              W temacie profanacji zwłok polecam historię tzw. „synodu trupiego” – ówczesny herszt Watykanu Stefcio nr 6 kazał wykopać zwłoki jednego z niedawnych poprzedników Formozusa, ubrał je na wyjściowo i postawił przed sądem. Zwłoki okaleczono, po procesie porąbano na kawałki i wrzucono do Tybru. Trochę później Stefcia aresztowano i uduszono.
              Takie sprawki widział Watykan – centrala katolickiego odprysku nadjordańskiej dżumy.
              http://pl.wikipedia.org/wiki/Synod_trupi

              Lubię to

            • Była wtedy zaraza ,stąd tyle kości, kaplicę wybudowano jakby z szacunku dla tylu ofiar epidemii.
              Pozdrawiam.

              Osobiście zgadzam się z opinią Przemexa. Ta kaplica to makabryczny pomysł. Nawet jeśli są to kości ofiar epidemii wykorzystywanie ich do „wystroju” makabrycznej kaplicy nosi znamiona profanacji ludzkich szczątków. Ale to w historii kk nie było nowością.
              Przypomnę synod trupi:
              https://pl.wikipedia.org/wiki/Synod_trupi
              czy krojenie na kawałki jak baleron zwłok „świętych” i handel tymi „relikwiami”.
              opolczyk

              Lubię to

            • każdy kto tam był wie że są to kości ofiar wojny trzydziestoletniej na dolnym śląsku. Podczas wojny ludzie byli chowani na szybko w różnych niegodnych miejscach z uwagi na zagrożenie epidemią i ktoś zdaje się pastor albo proboszcz postanowił przenieść szczątki w jedno miejsce godnemyślę że fantazja trochę cie poniosła…

              Agness 240

              A jednak przemex ma rację – wykorzystanie szkieletów tysięcy ludzi do makabrycznego wystroju makabrycznych kaplic ludzi nie ma nic wspólnego z „godnym” ich przeniesieniem w jedno miejsce. Jest to makabryczne i niegodne wykorzystanie szczątków ludzkich jako „rekwizytów” do „upiększenia” makabrycznych kaplic. To nie jest godny pochówek a zwykła makabryczna paranoja i bezczeczczenie ludzkich szczątków.
              Czy chciałabyś, aby twoje kości zostały wykorzystane do upiększenia takiej makabrycznej kaplicy? Bo ja nie.
              opolczyk

              Lubię to

            • „myślę że fantazja trochę cie poniosła…” – w naszej okolicy też wybuchła kiedyś epidemia i z uwagi na brak miejsc na cmentarzu chowano tych ludzi w zbiorowych mogiłach a na miejscu pochówku stawiano kaplicę lub krzyż. I to jest do zaakceptowania, byli katolikami za życia to należy im się katolicki pochówek nawet w zbiorowej mogile jeśli zachodzi taka konieczność. Ale żeby budować takie makabryczne coś z ludzkich zwłok? Mi to wygląda na kult śmierci(swoją drogą katolicy wierzą w życie pozagrobowe a boją się śmierci jak ognia), profanację zwłok i nie wiele więcej. Ja bym nie chciał żeby ktoś tak potraktował moje szczątki po śmierci, wystawił je na publiczny widok dla jakiś „turystów”. Inna sprawa że katolicka formuła pogrzebu wcale mi się nie podoba, te jęki nad trumną, tłumy ciekawskich co przyszli raczej poplotkować i ta cała pompa, kult grobów(im piękniejszy od grobu sąsiedniego tym lepszy, widać kapitalistyczny wyścig szczurów musi również być na cmentarzach), „marmurów” co po paru latach się rozpadają i wszędobylskich krzyży, itd. Kiedyś na miejscu pochówku sadzono drzewo i to było w porządku, dużo trwalsza, pozytywniejsza pamiątka po zmarłym a i przyjazna naturze a przy okazji taki swoisty symbol, z rozkładających się zwłok wyrasta nowe życie, w naturze nic się nie marnuje.

              Lubię to

    • Etymologicznie, wszystkie wersje są uprawnione, bo „świat” to jest to, co widać (czyli „światło”); kto widzi, ten jest „świadom” (jest oświecony, czyli „święty”) i ma „wiedzę” –> „wid” (także „wedy”); kto ma wiedzę, ten ma władzę i sprawuje nadzór –> „wit” (także –> „witający”, czyli „gospodarz”, „godpodar”, czyli „władca”). Więc dawniej „Świato-Święto-Światło-wid-wit” to znaczeniowo niemal to samo.

      Robert Surma,

      Nie zamierzam podważać powyższego wywodu ale przyznam, że mi bardziej odpowiada forma Świętowit niż Światowid.
      opolczyk

      Lubię to

  4. Symbole jak nazwa wskazuje mają wymiar symboliczny,ważne jakie pokłady nieświadomości w Tobie porusza taki symbol a nie „co autor miał na myśli” + gotowa definicja,jak w szkole:”nie myśl sam,nauczyciel Ci powie co trzeba myśleć,co jest „właściwe” a co „złe”.

    Święty Wit ,Świato Wid,Wielcy Bogowie Ogarniający Wszechświaty…kombinuj.

    Jeśli szukasz mędrca który Ci powie jak masz myśleć to nigdy nie osiągniesz więcej niż mędrzec bo ciągle będziesz go naśladować.

    Lubię to

    • Mezamir:
      Dzięki za alternatywny kalendarz. Dorzuciłem go do poprzedniego.
      Zamaiast tylko zwalczać katolicyzm, budujmy raczej własną świadomość.
      Tamtym tylko od czasu do czasu należy przypomnieć, że są uzurpatorami.

      Lilit:
      Mezamir ma rację. Najlepiej jest samemu szukać odpowiedzi.
      Świętowit może oznaczać – Święty Pan (wit). Przez niektórych uważany jest za najwyższego boga – Świętego Pana.

      Lubię to

  5. Zamaiast tylko zwalczać katolicyzm”-a kto zwalcza?Ja walczę o przetrwanie wbrew kościelnej polityce zakładającej nie istnienie takich jak ja.Moje słowa nie są moimi słowami,ja tylko głoszę prawdę 😉

    Fałszywe religie budowane od początku na kłamstwie,są skazane na zagładę bo kłamstwo prędzej czy później wyjdzie na jaw i to nie jest moja wina że plastikowe religie się sypią.Nie można w nieskończoność żyć pod butem Watykanu bo akurat hierarchowie mają taką ambicję żeby rządzić światem.
    Jeśli ktoś deklaruje gotowość do bycia sługą to bardzo szybko znajdzie się ktoś kto zechce być jego Panem.

    Jeśli ja walczę z kk to co powiesz o ich „misji”?

    Geneza i rozwój konfliktu chrześcijańsko-buddyjskiego na Śri Lance
    http://www.buddyzm.edu.pl/biblioteczka/prog/geneza.html

    „Podejmowanie dyskusji z buddyzmem przypomina podejmowanie dyskusji z człowiekiem chorym psychicznie.
    Aby chory mógł podjąć z kimś racjonalna dyskusje, musiałby uwolnić się z choroby, w której tkwi. Podobnie jest w przypadku buddysty.”- ‚specjalista’ ks. dr Dziewiecki

    moje ulubione „świadectwo”Zmartwychwstanie buddyjskiego mnicha.
    http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&t=7007&sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8

    Chrześcijański łańcuszek szkalujący buddyzm
    http://forum.e-budda.pl/viewtopic.php?f=27&t=9410&sid=7d4a83e8d2aa0a9d80e466cd81f5acd8

    Pranie mózgu po tybetańsku
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5928

    Zawsze tak było że kiedy „lepsza” religia i tradycja rozprzestrzeniała się w jakiejś kulturze,wspierała swój rozwój zniesławianiem rdzennej,zachęcając do jej całkowitego odrzucenia.

    „mam nadzieję choć trochę oczyścić sumienie i przestrzec młodych ludzi przed złudną magią i tajemniczością rodzimowierstwa.”-propaganda,”fakty”wymyślane na zamówienie.

    http://rodzimawiara.org.pl/forum/topic.html?id=986

    http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?showtopic=165468

    13. Główne zagrożenia:

    – Wypowiedź księdza Arkadiusza Szczepanika bywalca czata WIARA.PL : „wszystkie pogańskie ruchy prowadzą do iluzji i fikcji podszytej dreszczykiem niezwykłych emocji, które powstają na styku z magią, okultyzmem, spirytyzmem i w ogóle światem ezoterycznym.”
    http://www.psychomanipulacja.pl/art/rodzima-wiara-podstawowe-informacje.htm

    Przede wszystkim cechuje ich nienawiść i nietolerancja wobec innych religii, szczególnie wobec judeochrześcijaństwa. „- 😀 no nie bezczelność?Wielce miłosierni,oto efekty ich misji:

    30 milionów rubli odszkodowania domagają się pogańskie organizacje rosyjskie od patriarchy Aleksieja II. Zdaniem neopogan zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej obraził pogan i podburzał Rosjan do wrogości wobec nich.

    Rada Kręgu Tradycji Pogańskiej skierowała już sprawę do prokuratury. W całej sprawie chodzi o wypowiedź Aleksieja II, który porównał neopogaństwo z terroryzmem i stwierdził, że poganie zaangażowani są w działalność ekstremistyczną. Rosyjskie środowiska religii pierwotnych uzxnały to za zdanie nieprawdziwe i obraźliwe.

    Neopoganie uznali także w swojej skardze, że chrześcijańskie odnoszenie do inaczej wierzących opiera się na radykalnych i ekstremistycznych tekstach Starego Testamentu. Dodatkowo uznali, że cerkiew powinna im wypłacić odszkodowanie za tysiącletnie prześladowania, a także wydać nową wersję Starego Testamentu, w których odniesienia do religii pogańskich zostaną opatrzone komentarzami niezależnych ekspertów, którzy oznajmią, że nie są one Objawieniem Bożym.

    http://www.ekumenizm.pl/content/article/20041112141615779.htm

    Narasta agresja wobec rodzimowierców na Ukrainie

    Grekokatoliccy aktywiści na Ukrainie dopuścili się napaści na świeżo odnowione rodzimowiercze sanktuarium w pobliżu wsi Sadżiwki, zniszczyli miejsce kultu a zastanych tam jego opiekunów pobili i okradli. Nie jest to pierwszy przypadek brutalnej agresji wobec rodzimowierców na wschodzie.

    Kilka dni przed opisanymi wydarzeniami, na wzgórzu koło wsi Sadżiwki w rejonie husiatyńskim na Ukrainie, miejscowi rodzimowiercy, przedstawiciele Rodowego Ogniska Rodzimej Prawosławnej Wiary, odnowili kapiszcze Peruna. Miejsce to, w pewnym oddaleniu od domostw, nie przeszkadzało życiu mieszkańców okolicy i stało się celem wędrówek rodzimowierców.

    Wydarzenia miały miejsce 3. sierpnia. Wtedy to mieszkańcy diecezji buczackiej podburzeni przez przedstawicieli grekokatolickiej cerkwi zdecydowali się na napaść. Pod przywództwem ojca Oleha Sarabuna, wraz z grupką młodzieńców, zniszczyli kapiszcze Peruna. Zastanych na miejscu pięciu rodzimowierców próbujących zapobiec wandalizmowi pobili.

    Znaczące jest, że wśród napastników znaleźli się przedstawiciele organizacji „Trójząb im. S. Bandery”, a więc kontynuatorzy działalności mordercy Polaków w okresie drugiej wojny światowej.

    Rodowe Ognisko RPW w związku z tym aktem wrogości podjęło się działań na rzecz wyciągnięcia konsekwencji wobec agresorów, społecznego nagłośnienia zaszłych wypadków i potwierdzenia gwarancji państwa w kwestii zapewnienia demokratycznych swobód wszystkich obywateli.

    Nie jest to odosobniony przypadek agresji wobec rodzimowierców na Ukrainie. 19 sierpnia 2007 r. na dziedzińcu Narodowego Muzeum Ukrainy w Kijowie członkowie Ukraińskiej Kijowskiej Parafii Moskiewskiego Patriarchatu razem z najętymi pracownikami milicji dokonali wspólnie napaści, ostrzelania i pobicia zebranych tam rodzimowierców. Do zniszczenia ważnego miejsca kultu rosyjskich rodzimowierców doszło również w ubiegłym roku w okolicy Moskwy.

    http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=684

    http://www.irekw.internetdsl.pl/news/upload/comments.php?fn_id=945

    W ubiegłym tygodniu rząd Peru wydał oświadczenie, że czternaście szamanów w kraju regionu północno-wschodniej zostało zabitych na przestrzeni dwudziestu miesięcy.Prowincji prokuratura twierdzi, że te zabójstwa zostały zamówione przez Alfredo Torres, burmistrz Balsa Puerto, i przeprowadzone przez jego brata. Autor i rodzimych lider Roger Rumrrill roszczeń tych zabójstw są częścią szerszego polowanie na czarownice przez braci, którzy są członkami nienazwany sekty protestanckiej Christian.

    Torres odrzuca te zarzuty, mówiąc, że szamani, wszystkie 14 z nich zostało zabitych przez mściwego rodzin niezadowolonych z ich usług.

    Szamani, wszystkie z Shaui społeczności, planowali rozpocząć stowarzyszenie do dzielenia się wiedzą.
    Fundacja Badań nad Szamanizmem wezwał zwolenników do kontaktu władze peruwiańskie, prosząc ich, aby działać w rozwiązywaniu tych okrucieństw, i zapobieżenia dalszej morderstw.(translator google)

    http://www.odinistpressservice.com/2011/10/10/who%E2%80%99s-murdering-peruvian-shamans/

    Przykłady można mnożyć ale nie chcę żeby ten post był zbyt długi.

    WYPĘDZANIE KATOLICKICH PEDOFILÓW W INDII
    http://inicjacja.wordpress.com/pedofilia-w-indii/

    Na misję wysyła się zwykle tych którzy w kraju molestowali dzieci,jadą na misję „za karę”,a tam mogą dalej robić swoje bezkarnie.

    Śmiać mi się chce gdy dogmatolubcy ŻĄDAJĄ tolerancji dla siebie i płaczą że są prześladowani w momencie gdy nie pozwala się im wchodzić innym ludziom na głowę ze swoimi „prawdami”.

    Lubię to

  6. Trzeba uwazac na to co sie wkleja z obcych niesprawdzonych stron. Kalendarzy Slowianskich w sieci teraz bez liku i wielszosc poza glownymi swietami rozni sie od siebie znacznie lub wogole miesza jahvistyczne swieta z Poganskimi..nie koniecznie Slowianskimi.
    Dla przykladu „01 Luty Swieto Gromnica”
    Po pierwsze w slownictwie Slowian nie bylo takiego okreslenia jak Gromnica, jest to typowo jahvistyczne okreslenie swiecy ogromnej poswiecone tzw „mb gromnicznej” ktorej swieto obchodzi sie w dniach 01-02 Luty.
    U Slowian znane byly luczywa, kaganek i wichec…razem z ogniskiem byly powszechne w uzyciu.
    Nasi Przodkowie obchodzili wiele swiat ale nie jako wielkie i huczne obrzedy bo na to czasu nie bylo ale jako comiesieczne omalze czczenie pewnej tradycji i zertwy. Jedynie 4-5 Glownych swiat bylo z duzym zaangazowaniem tradycyjnie w calej gromadzie i ze wszystkimi obchodzone…ale o tym juz wiecie 😉

    Jaksar:
    Zgadza się! Aż strach bierze, że w słowiańskim kalendarzu jego autor umieścił ową „gromnicę”.
    Przyznam się szczerze, że miałem zamiar ją „skasować” – ale to nie jest mój tekst.
    opolczyk

    Lubię to

    • Ale że co? Nie było słowa „grom” / „grzmieć”? Chyba raczej odwrotnie: „Matka Boska Gromniczna” została utworzona w celu zastąpienia bogini Perperuny (czy jak tam ją zwali). Podobnie zresztą jak „Matka Boska Dobrej Rady” –> miała zastąpić Radę (patrz: Radunia i Sulistrowiczki z ich kościołem).

      Lubię to

  7. Bardzo ciekawy blog, trafiłam tu przypadkiem szukając publikacji Doroty Osińskiej-astrolożki. I wciągnęło mnie całkowicie a takze uświadomiło w sposób bardzo skatalogowany jak bardzo nasz świat jest zmanipulowany. Przeraziło mnie to ponieważ nie jestem w stanie nic z tym zrobic oprócz uświadomienia sobie własnie tego. Kłamstwo którym nas karmią media. wszelcy naukowcy i wyedukowane autorytety jest tak daleko posuniete że nie można tego w żaden sposób naprawić. Czytając różne artykuły z tego blogu, uswiadomiłam dobie głęboką prawdę, którą czułam w sposób podswiadomy. I za to bardzo dziękuję autorowi, badz autorom tekstów i przemysleń.Będę śledzić wszelkie wpisy gdyż tematyka jest szalenie interesuja. Dzieki jeszcze raz za sformułowanie i ubranie w słowa wszelkich moich nawetnie raz nieuświadomionych odczuć i przeczuć. Ania

    Lubię to

  8. dla zainteresowanych oba zamieszczone kalendarze (w takiej formie w jakiej tu są – bez rozważania czy dane święto jest zapożyczone czy nie) „wrzuciłam” do kalendarza google – więc jak ktoś korzysta to zapraszam: https://www.google.com/calendar/embed?src=e9l6seqeml8vs1m903sp5u7hvc%40group.calendar.google.com&ctz=Europe/Warsaw
    https://www.google.com/calendar/embed?src=bn341t0oorh8ler5ippegas704%40group.calendar.google.com&ctz=Europe/Warsaw

    Lubię to

  9. Kupała pochodzi od kump gromadzić
    -Wątpię by kump było słowiańskie.
    Ros kupac=kompac.Czyli juz ciepła woda,kąp się,porzuć zimowe ciuchy,rozbieraj sie.A przy okazji duża swoboda seksualna,a nawet orgia,bo za 9 miesiecy urodzą się najzdrowsze, najsilniejsze dzieci z końca marca i z kwietnia

    Racibór:

    „Wątpię by kump było słowiańskie”

    A ja wątpię, czy jesteś Słowianinem. „Kupą mości panowie”. „Skupmy się” – to wszystko pochodzi od Kupały.
    Co jest złego w rozbieraniu się? Zwłaszcza gdy jest ciepło. A „swoboda seksualna” u Słowian (naturalne podejście do golizny i seksualizmu) sprawiała, że nie było u nich np. masowej pedofilii.
    Masz szlaban. Ludzi piszących w ten sposób o Słowianach nie toleruję.
    opolczyk

    „Wyraz „kupała” pochodzi najpewniej z indoeuropejskiego pierwiastka „kump”, oznaczającego grupę, gromadę, zbiorowość, z którego wywodzą się słowa takie jak „kupa”, „skupić”, „kupić” (w sensie ‘gromadzić’).
    Jeśli natomiast chodzi o słowo „sobótka”, późniejsze określenie kupalnocki, to prawdopodobnie stworzone zostało przez Kościół i, co od zarania miało wydźwięk pejoratywny; znaczyło tyle, co „mały sabat”.”

    Za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupały#Nazwa_i_geneza
    „Nazwa zwyczaju odnosi się także błędnie do rzekomego słowiańskiego bóstwa płodności Kupały.”
    Za: http://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupały#Zwyczaje_i_obrzędowość

    Admin

    Lubię to

  10. http://www.sodahead.com/living/all-christian-holidays-are-pagan-will-they-ever-admit-that/question-2571969/?page=5&postId=81707853#post_81707853

    Instytucji tej co prawda dla zmyłki dwukrotnie zmieniono już nazwę: w 1908 papież Pius X przekształcił ją w ,,Kongregację Świętego Oficjum”, zaś w 1965 Paweł VI w ,,Kongregację Nauki Wiary”, ale sama instytucja nadal istnieje, funkcjonuje i wciąż czyni swoją powinność. Gdyby ktoś pytał o adres? Ależ proszę: Congregatio Pro Doctrina Fidei, Palazzo del Sant’ Uffizio, 00120 Città del Vaticano.

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/od_inkwizycji_do_psychiatrii_niechciana_prawda_175256.html


    Mazamir:

    Tamten miał na myśli mnie, że niby ja to „inkwizycja” bo on dostał szlaban.
    opolczyk

    Lubię to

  11. Nerwowy jesteś Opolczyk, nie będę jednak wracał do tematu kupałnocki. Nie doczytałem artykułu na ten temat, inaczej bym wiedział o tym kąpaniu. A orgie zakwalifikowałeś po katolicku i stąd położyłeś szlaban. Ale lepiej piszmy o Słowianach, a złość zostawmy dla wrogów.

    Racibór:

    Niczego nie „zakwalifikowałem po katolicku”. Termin „orgia” jest jednoznaczny. A podczas Kupalnocek orgii nie było. Prawdziwe orgie to były robione przez wieki w Watykanie – był to jeden wielki burdel.
    http://slowianin.wordpress.com/2012/07/20/kurewski-kosciol/
    Szlaban odwieszam, ale przez jakiś czas Twoje komentarze podlegać będą moderacji.
    opolczyk

    Lubię to

  12. Dzięki za podniesienie szlabanu.

    Racibór:

    Nie ma sprawy.
    A ja dziękuję, że się całkiem nie obraziłeś i nie zniechęciłeś do mojego blogu.
    opolczyk

    Lubię to

  13. Z inicjatywy Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach przy gdańskim Collegium Dominicanum powstaje Studium Zapobiegania Psychomanipulacji reklamujące się jako Szkoła Inkwizytorów.
    Będzie ona działać na zasadzie klasycznych studiów podyplomowych. Kandydaci muszą przedstawić dyplom ukończenia studiów i mieć tytuł magistra. Mile widziani są pedagodzy i psychologowie, a także osoby, które zawodowo stykają się z problemem sekt. Studiować mogą także ci, których ten problem dotyczy osobiście, np. gdy do sekt odeszli ich bliscy. Szkoła ma być odpowiedzią na wzrastającą liczbę tzw. wspólnot wolnych chrześcijan, które odciągają młodych ludzi od rodzin.

    …i kto mówił że inkwizycja nie działa!?

    Lubię to

  14. Nie jestem katolikiem i nigdy nie byłem (dziękuję za to moim rodzicom) i mi dzięki temu pewnie łatwiej było sięgnąć do korzeni, a przede wszystkim w ogóle pomyśleć że można to zrobić. Szkoda mi ludzi zamkniętych w swoim katolickim czy innym światopoglądzie, że nie będą w stanie poznać wspaniałości i doniosłości powrotu do korzeni. Nie będą, bo wychowanie „w Jedynie Słusznej Wierze” zamyka oczy. Moja Żona śpi teraz obok mnie, jest inteligentną kobietą, ale katoliczką i znam ją na tyle żeby wiedzieć, że ukształtowanie światopoglądowe za młodu uczyniło ją niezdolną do zakwestionowania wiary katolickiej. Klapki na oczy, w momencie konfrontacji argumentów z dogmatem argument nie ma szans. „Gdy rozum śpi budzą się upiory”. Smutne to ale prawdziwe. Mówię w tym momencie o kobiecie z wyższym wykształceniem zajmującej dość wysokie stanowisko w dużej firmie. Wystarczy wyjść na próg by zobaczyć ciemnotę chcącą wieszać innych na latarniach. W cywilizowanym kraju, teoretycznie tolerancyjnym! Ta osobista wycieczka miała na celu zobrazowanie faktu, że muszą się zmienić pokolenia, by idea słowiańskości mogła ujrzeć światło dzienne. ja jestem wyjątkiem, jestem dziwny jak to mówią ludzie wokół mnie, więc siebie nie biorę pod uwagę, ale mam dwuletniego syna którego zamierzam kształcić w poszanowaniu i znajomości naszych rodzimych tradycji i wierzeń. Inne też zapewne nie będą mu obce, ale będzie miał wybór dokąd pójść – uważam, że od tego typu ludzi będzie zależało odrodzenie się słowiańskości. My jesteśmy pierwszym krokiem, na nas spoczywa odpowiedzialność pociągnięcia tego dalej i jeśli dobrze to zrobimy, mamy szansę osiągnąć punkt zwrotny, gdzie nikt na ulicy nie będzie mnie już zaczepiał z pytaniem co oznacza napis SŁOWIAŃSKA SCHEDA na mojej koszulce.

    pedro:

    Masz rację – na nas spoczywa odpowiedzialność za krzewienie naszej słowiańskiej kultury i obrona naszej słowiańskiej tożsamości.
    opolczyk

    Lubię to

  15. Podobnie i ja, mimo, że sakramenty mam, nie chodzę do kościoła, bo jak widzę tych „oblechów księży pedofilii” to mi się nie dobrze robi. Nikt mnie nie zmuszał do chodzenia do kościoła, a i ja tam nie tęsknię. Zawsze czułam się częścią przyrody i wierzenia Indian były mi bardzo bliskie. Czytam wasze blogi a że sama prowadzę stronę dla dzieci edukacyjną, to na pewno jeśli się zgodzicie, skorzystam z wiedzy zawartej na stronach słowiańskich. Dodatkowo szukając przodków natrafiłam na ciekawe informacje, nazwisko moich przodków pochodzi od Jaćwingów:) czy i rodzina.. nie wiem:) oczywiście bardzo mi bliska jest przyroda, a pradziadkowie i prapradziadkowie mieli barcie, mieszkali w lesie… Coś pięknego…
    Slava.

    Lubię to

    • Anna:

      Wielu z nas rodzice „uszczęśliwiali” żydłackimi sakramentami. Ale to nie ma znaczenia. Ważne jest, aby z tego zniewolenia duchowo się wyrwać. Co jak widać zrobiłaś.
      Jak najbardziej powinnaś na własnej stronie propagować dzieciom kulturę słowiańską. Bez wahania możesz korzystać ze słowiańskich blogów.

      O Jaćwingach parokrotnie wspominałem w moich tekstach. Jak choćby tutaj:

      „Polscy Piastowie brali też udział w haniebnej “krucjacie” ogłoszonej przez papieża Innocentego III przeciwko plemionom Pruskim. Współdziałali w tym procederze z krzyżakami i z prawosławnymi Rusinami. Skatoliczenia Prus dokonali ostatecznie rycerze Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, znani nam lepiej jako krzyżacy. W pasji “nawracania” na jedynie świętą i prawdziwą wiarę o mało nie wytrzebili wszystkich Prusaków. A ci bronili się zaciekle, zorganizowali kilka powstań przeciwko krzyżakom, ale byli bez szans. Przeżyli wprawdzie fizycznie to “nawracanie”, ale zostali najpierw skatoliczeni, a na koniec wynarodowieni. Mniej (a może więcej – kto wie?) szczęścia mieli Jaćwingowie. Ich prawie doszczętnie wytrzebiono połączonymi siłami krzyżaków, Polaków i Rusinów. Odeszli do Nawii nieskatoliczenii.
      Pozostały po nich tylko kurhany.”

      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/13/niszczycielski-buldozer-wyznawcow-boga-jawhe/

      Sława!

      Lubię to

  16. „Dziadzio Waldzio” dzieciom na tzw. „św.” Mikołaja:

    A zamiast sztucznych i podmienionych świąt –
    tzw. „Barbórki” i tzw. „św.” Mikołaja:
    „05.12 ~ Święto Skarbka – pana i strażnika skarbów Ziemi i podziemnych kruszców, patrona i opiekuna górników. Czas dawania prezentów, oraz święto górnictwa. Dzięki niemu ze skarbów polskiej ziemi Pierwsza Gwiazdka przynosi prezenty w święto Wyjarek”.
    Cyt. za: Kalendarz Sławski: http://polonocentryzm.pl/?page_id=15

    Lubię to

  17. Historia Słowian liczy kilka tysięcy lat. Według słowiańskiego kalendarza mamy 7522 rok od dnia zawarcie pokoju z pokonanym imperium Chin w Gwiezdnej Świątyni. Czsami spotyka się błedne tłumaczenie z języka rosyjskiego od stworzenia świata. Po rosyjsku pokój i świat to mir stąd pomyłka. Według tego kalendarza rok zaczyna się 22 września.

    Lubię to

    • Historia Słowian jest znacznie dłuższa niż 7522 lata. Tyle, że nie było u nich kronikarzy – moli książkowych – skrzętnie spisujących fakty i daty. Słowianie żyli „na bieżąco” a nie z kalendarzem na ścianie. Ważne były dla nich Przyroda, Bogowie i pamięć o przodkach. A nie daty. Szukanie początku kalendarza słowiańskiego w mitycznym/mitologicznym pokoju z Chinami nie ma dla mnie znaczenia. Nie mam pewności czy 22 września ktokolwiek przez tysiąclecia świętował jako początek kalendarza. Nasi przodkowie świętowali przede wszystkim święta solarne i Dziady. A nie początek kalendarza.
      Na nasze obecne ziemie pierwsi Słowianie przyszli za cofającym się lodowcem kilkanaście tysięcy lat temu. Tereny były prawie bezludne, choć żyły na nich grupki, ludzi „jakiniowych” – kromaniończyków.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_sapiens_fossilis
      Słowianie nie wypędzili i nie wytępili tych ludzi a ich wchłonęli. Ich geny wymieszały się ze słowiańskimi.

      Lubię to

  18. Mylicie się wszyscy łącznie z opolczykiem: ani Prusowie, ani Jaćwięgi nie odeszli. Są i żyją, tu i teraz – mają się bardzo dobrze. Nadszedł czas na ujawnienie i się ujawniają.
    Powstało Stowarzyszenie Jaćwiesko-Pruskie z siedzibą w Oszkini koło Puńska prowadzone przez Prusa Piotra Łukaszewicza.
    Działa Związek Prusów w Polsce czyli Prusan Pira en Polai, któremu ja Prus Listuno mam zaszczyt prezesować (kontakt na stronie http://www.prusowie. org.pl)
    Istnieje Stowarzyszenie Prusów „Prusapira” prowadzony przez Nertiksa z/s w Elblągu.
    Ale najwięcej jest Prusów niezrzeszonych, którzy o swojej pruskości wiedzą i jeszcze potajemnie ją kultywują..
    Niedługo zarejestrujemy związek wyznaniowy Prusów.
    A związki Słowian z Prusami są tak wielkie, że … szkoda czasu by o nich pisać.
    Proszę opolczyka o kontakt bezpośredni.

    Lubię to

    • Listuno,

      Nigdy nigdzie nie pisałem, że Prusowie „odeszli”. Owszem, pisałem, jak ich mordowano, katoliczono, wynaradawiano a raczej unaradawiano na Polaków, Litwinów czy Niemców (u krzyżactwa). Potępiałem Piastów za pomoc w tym zbrodniczym procederze. Bałem się jedynie, że Jaćwingów całkiem wyniszczono. Pisałem o tym m.in tutaj:

      „Polscy Piastowie brali też udział w haniebnej “krucjacie” ogłoszonej przez papieża Innocentego III przeciwko plemionom Pruskim. Współdziałali w tym procederze z krzyżakami i z prawosławnymi Rusinami. Skatoliczenia Prus dokonali ostatecznie rycerze Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, znani nam lepiej jako krzyżacy. W pasji “nawracania” na jedynie świętą i prawdziwą wiarę o mało nie wytrzebili wszystkich Prusaków. A ci bronili się zaciekle, zorganizowali kilka powstań przeciwko krzyżakom, ale byli bez szans. Przeżyli wprawdzie fizycznie to “nawracanie”, ale zostali najpierw skatoliczeni, a na koniec wynarodowieni. Mniej (a może więcej – kto wie?) szczęścia mieli Jaćwingowie. Ich prawie doszczętnie wytrzebiono połączonymi siłami krzyżaków, Polaków i Rusinów. Odeszli do Nawii nieskatoliczeni.
      Pozostały po nich tylko kurhany.

      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/13/niszczycielski-buldozer-wyznawcow-boga-jawhe/

      W zakładce „Linki słowiańskie” na panelu górnym mam parę linków o odradzającym się ludzie Prusów, a w blogrollu mam link:
      http://prusowie.pl/

      Jeślim się natomiast pomylił co do braci Jaćwingów myśląc, że odeszli do Nawii – to po prostu się cieszę, iżem się pomylił.
      Sława Prusom i Jaćwingom!

      (Maila kontaktowego wysłałem).

      PS
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/02/nasi-poganscy-bracia-prusowie/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/01/elegia-o-ludu-prusow/

      Lubię to

  19. Według starosłowiańskiego kalendarza jest teraz rok 7522?

    Ciekawy kalendarz online: http://ag.108.pl/clock/slavclock.html
    [ Komentarz Wiedmira (z linkiem): https://opolczykpl.wordpress.com/wedy-slowiansko-aryjskie/#comment-63832 ]

    „A skąd w sumie wiadomo jak i kiedy Słowianie obchodzili Nowy Rok
    oraz, że mamy taki rok [7522/7523: niektóre, np. rosyjskie, ukraińskie, białoruskie Nowe Roki przypadają w Święto Jesiennego Zrównania – wg tej miary wschodniej jest jeszcze do 22 września wciąż rok 7522, natomiast jeśli go zaczynamy w Zrównanie Wiosenne, to od zrównania wiosennego powinien być 7523 rok], a nie np. 2014-600, jak by to wskazywało datowanie oficjalnej nauki, związane z pojawieniem się tzw. Słowian na arenie dziejów, przepraszam … is-tory-i?
    Czy wytłumaczeniem jest tzw. kalendarz bizantyjski? :
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_bizantyński
    http://redakcjapartyzant.wordpress.com/2013/09/13/dzis-przypada-poczatek-nowego-roku-7522-wedlug-kalendarza-bizantyjskiego-wszystkiego-najlepszego/
    http://www.mowimyjak.pl/styl-zycia/uroczystosci/jaki-rok-przywitamy-czy-na-pewno-2012,87_35466.html
    http://www.grekokatolicy.pl/artykuly/kalendarz/kalendarz-i-wieta.html
    (Rodzaje kalendarzy na Świecie: http://zadane.pl/zadanie/4566103)”

    PS
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kalendarz_słowiański
    http://www.astrowiki.eu/index.php?title=Kalendarz_słowiański
    http://slowianie.republika.pl/kalendarz.htm
    „(Nieudolna) Próba rekonstrukcji kalendarza słowiańskiego”: http://www.bielskadruzynanajemna.cba.pl/pdf/kalendarz.pdf

    Admin

    Lubię to

  20. Ja ciągle mam mętlik w głowie, bo istnieją argumenty, które przemawiają za kilkoma możliwościami:

    – nowy rok w przesilenie zimowe –> Słońce odradza się, rodzi się nowe; wiem, że słowaccy rodzimowiercy obrali tę wersję i wstawili 13 miesiąc po grudniu właśnie (Świcień);

    – nowy rok w równonoc wiosenną (większość ludów starożytnych obrało właśnie tę możliwość) –> od tego momentu dzień zwycięża noc, zaczyna nad nią panować, bo jest coraz dłuższy od nocy; ustępuje zima, wszystko budzi się do życia (nowy początek);

    – równonoc jesienna – koniec panowania Słońca, a więc koniec roku, noce są już dłuższe niż dni; rosyjscy rodzimowiercy twierdzą, że początek roku obchodzono na Rusi jesienią jeszcze przed wprowadzeniem chrześcijaństwa; nie wiem, czy są jakieś dowody na to. Poza tym argumentują, że większość starożytnych wyznaczało początek nowej doby tuż po zachodzie Słońca; na tej samej zasadzie początek roku powinien zaczynać się tuż po tym, jak długość dni ustępuje długości nocy, a przyroda zmierzcha.

    Chętnie posłucham argumentów innych.

    Robert Surma

    Mnie najbardziej odpowiada równonoc wiosenna jako początek nowego roku. Wiąże się to z budzącą się do życia przyrodą po zimie. Ale uważam, że każdy ma prawo do własnej interpretacji i może obchodzić nowy rok zarówno w przesielenie zimowe (a nawet letnie) lub w równonoc jesienną.

    opolczyk

    Lubię to

  21. Pingback: KALENDARZ SŁOWIAN | indianchinook

  22. Pingback: Kalendarz Słowian | Wiara Przyrodzona

  23. Pingback: :) Protestanci u “poganina” Szuberta | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

  24. byłam chowana w obcej mi wierze chrześcijańskiej w bardzo katolickiej rodznie, moja mama mi mówiła że już jako niemowlę, jak przenosiła mnie przez próg kościoła darłam się niemiłosiernie aż do momentu gdy mnie z niego wyniosła. Potem były kary za nie chodzenie do kościoła cielesne i psychologiczne, ale jakoś się nie ugięłam. Nawet jako dziecku wydawało mi się to śmieszne i naciąganie sztuczne-katolicyzm. Dziś mam 30 lat, rodzice nie mówią już nic a nawet chętnie słuchają o Słowianach i zaczynają widzieć hipokryzje kościoła. już nie jestem dla nich karą za grzechy i wcieleniem szatana. Długo mnie to przerażało, bo niby skąd się to u mnie wzięło, przecież nie miałam wzorców, ale je znalazłam i teraz czuje że mam wolna dusze. Sława

    No włanie – wolną duszę!
    Sława!
    opolczyk

    PS
    A w wyrobach (bombki, pisanki) proponuję Ci dorzucić trochę motywów słowiańskich – np. rusałki lub opiekuńczy duch Domownik

    zamiast „aniołków” czy dziadek Mróz zamiast Mikołaja. W ten sposób możesz też propagować słowiańską kulturę i – no właśnie – wolną słowiańską duszę!

    Lubię to

  25. Wspaniała wiedza naszych przodków, człowiek wolny to przede wszystkim utrzymanie czystości ducha I ciała. ..
    Od początku czułem że muszę czegoś nieustannie szukać, czulem że Prawda przyjdzie do mnie i otworzy mi inny wymiar rzeczywistości. …
    Jestem dumny i szczęśliwy z tego kim jestem. ..Chwała I Sława naszym Bogom. …

    Lubię to

  26. To chyba żart z tą swastyką na zdjęciu

    To żaden żart. A oburzanie się na swastykę (zapewne kojarzoną wyłącznie z Hitlerem i III Rzeszą) to świadectwo ignorancji.
    Swastyka to prastary, święty, pogański symbol Słońca, a także (w wielu regionach Azji do dzisiaj) symbol szczęścia. Znana była już w starożytności. Czczona była w Azji, Afryce, Europie, Ameryce. Przywłaszczenie jej przez Hitlera szczęścia jego „tysiącletniej” III Rzeszy nie przyniosło. A wręcz przeciwnie – po 12 latach „tysiącletnia” Rzesza legła w gruzach i upadła. Była to kara za splugawienie pogańskiego świętego symbolu.

    Swastyce należy przywrócić jej rzeczywiste znaczenie – jest to święty symbol Słońca. Co na zamieszczonej fotografii zresztą widać.

    Zastanawia mnie inna rzecz – zbrodniczemu Wehrmachtowi w jego agresjach i zbrodniach towarzyszyła cała armia kapelanów, noszących na piersiach krucyfiks/rzymską szubienicę.

    Dlacze nikt nie kojarzy krucyfiksu z Hitlerem?
    https://opolczykpl.wordpress.com/2014/01/05/katolicyzm-i-hitleryzm-co-je-laczy/

    Zresztą, dla każdego, kto choć jako tako zna historię powszechną, odrażający powinien być właśnie widok krucyfiksu. To pod tym znakiem przez długie wieki torturowano, okaleczano, palono, prześladowano i mordowano pogan, „heretyków”, kacerzy i innowierców, terroryzowano, wyzyskiwano i uciskano prosty lud, podbijano, zniewalano i ograbiano z ziemi, własności, wolności i własnej kultury niezliczone ludy na wszystkich kontynentach.
    Dlaczego nie oburzasz się oburzona na widok tego krystowierczego symbolu zbrodni, a drażni ciebie pogańska swastyka?

    opolczyk

    Lubię to

  27. Na Twój blog natrafiłem rok temu i dopiero tutaj do końca spadło mi bielmo z oczu. Jednak przyznaje, że jeszcze wielu spraw nie rozumiem jest tyle sprzeczności i dezinformacji (swoistego ścieku informacyjnego).

    Lubię to

  28. Pingback: Kalendarz Słowian | Mistyka

  29. Pingback: #115 KALENDARZ ADWENTOWY: DZIEŃ 12: NORDIC FIFA 365, CHAMPIONS LEAGUE 2016/2017 SUPERBOX – Twenty Gadgets

    • Długo zastanawiałem się, czy zatwierdzić pingback strony:
      http://twentygadgets.com/roku/115-kalendarz-adwentowy-dzien-12-nordic-fifa-365-champions-league-20162017-superbox/

      czy też go wyrzucić do ścieków. Link zawiera film nagrany przez byłego świadka Jehowy mającego własny kanał na YT, który demaskuje oszustwa kierownictwa świadków Jehowy, choć sam nadal jest żydowiercą i ślepo wierzy w żydo-biblijne brednie.

      W pierwszym momencie pomyślałem, że to wstyd, że krystowiercy w ich sporach wykorzystują mój (15 min. 12 sek.) blog do demaskowania konkurencyjnych odprysków krystowierstwa. Potem jednak pomyślałem sobie – nie jest tak źle, jeśli jedni krystowiercy zwalczają innych przy pomocy mojego blogu! Czemu nie! Tak trzymać żydowiercy! Walcie się po pyskach powołując się na pogański blog. Prędzej wasza żydogenna zaraza wyginie.

      I jeszcze jedna uwaga – ów były Jehowita – świadek Jehowy – obecnie chyba „wolny krześcijanin” bredzi odnośnie domniemanej daty urodzin galilejskiego włóczykija. Powołuje się on na dwóch krystowierców z końca II i początku III wieku, że niby oni znali dokładnie datę urodzin obrzezanego cieśli. Ciekawe tylko skąd? Daty urodzin Joszue nikt nigdy nigdzie nie odnotował, ani w księgach parafialnych, ani w rejestrach w synagodze, ani w kronikach rzymskich. Najprawdopodobniej nie znali jej ani jego rodzice, ani sam Joszue (w stajni w Betlejem, o ile tam się rzeczywiście urodził, nie było na pewno na ścianie kalendarza) i przez to sam nigdy swoich urodzin nie obchodził. Gdyby to robił, wspominałyby o tym jewangelie. Tak więc datę 25 grudnia wyssali z palca zarówno Teofil z Antiochii jak i Hipolit z Rzymu.
      Aby ta data podana przez nich mogłaby zostać uznana za prawdziwą, musieliby oni podać dokładne i w pełni wiarygodne źródło tej „informacji”. A tego nie zrobili. Tak więc kolejny krystowierca, nawiedzony, bredzi o dokładnej dacie urodzin jego żydowskiego idola o 25 grudnia. A prawda jest taka, że te urodziny wymyślono na 25 grudnia, aby zdublować pogańskie święto zimowego przesilenia Słońca obchodzone także w pogańskim Rzymie.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s