Słowiańska Wiara

Wyznanie wiary – interpretacja

1. Słowiańska Wiara to Ziemia, to Matka, to Prochy Przodków.

Mokoszy błogosławiona
Brzemieniem ziaren i jagód,
Wyszliśmy z Twojego łona,
Zapłodnił je złoty Swaróg.

Mokoszy, matko łaskawa,
Dajesz nam pokarm i życie
Od Ciebie powszednia strawa
A w Tobie nasze ukrycie.

Mokoszy matko łagodna,
Wybaczasz nam nasze winy
Potężna, wieczna i płodna
Zielonooka Bogini.

Mokoszy, matko zraniona
Hojne Ci dary złożymy,
Wyszliśmy z Twojego łona
I tam po śmierci wrócimy.

2. Słowiańska Wiara to Woda, to Krew, to nasze Dziedzictwo.

Jak krew płynie woda srebrzystym strumieniem,
Opada na ziemię i wraca pod chmury,
Napełnia podziemia, powietrzne przestrzenie,
Formuje doliny i porusza góry.

Głos krwi dzikie zwierzę w człowieka zamienia
I opromienia ludy i narody,
Uczy wolności, trwa przez pokolenia,
Aby dopełznąć do tronów swobody.

Kropla drąży skały, a krew serca drąży,
Pulsuje w pamięci chwała dawnych wieków,
Nasze dziedzictwo w naszych żyłach krąży
Żar i tęsknotą wciąż budząc w człowieku.

3. Słowiańska Wiara to Ogień, to Siła, to Duszy Oczyszczenie.

Patrząc w blask ogniska, które jasno płonie
A jego języki wciąż żarem się sycą,
Pamiętaj; ze Słońca narodził się płomień
I ziemię zapłodnił krwawą błyskawicą.

W ogniu jest moc dziwna i jest czar zaklęty,
Bo choć okiełznany od wieków nam służy,
Wystarczy iskierka by żaru odmęty
Powstały by szaleć, pożerać i burzyć.

Ogień ma moc sprawczą, bo paląc oczyszcza,
Potęgą pięknego, dzikiego żywiołu,
Mocnych wciąż hartuje, wzmacnia i wywyższa,
A słabych zamienia na garstkę popiołu.

4. Słowiańska Wiara to Wiatr, to Pamięć, to Wieczny Czas.

Wiatr wniwecz miałkie rzeczy obraca,
Oprze się jego zrywom sól ziemi,
Nic co jest ważne się nie zatraca,
Gdyż sięga rdzenia splotem korzeni.

Czas wniwecz miałkie rzeczy obraca,
Cykl się dopełnia, Wieczność przemija,
Bo wszystko stygmat śmierci naznacza
I bezlitosnym jadem zabija.

Lecz nieśmiertelność w tym się kryje,
Choć czas oblicza świata zmienia,
W tym jak umiera się i żyje,
By przykład dać na pokolenia.

5. Słowiańska Wiara to Cześć Bogom oddana, to Trzeba, to Sława.

Dawny panteon zda się trwać w uśpieniu,
Minął dla niego czas złotej jesieni,
Lecz kto nie wierzy, ulega złudzeniu;
Wiosną wyrośnie kwiat ze zmarzłej ziemi.

Kiedyś nadejdzie nowych czasów powiew,
To co umarłe na nowo się zrodzi,
Ze snu długiego zbudzą się Bogowie,
Silni i władczy, potężni i młodzi.

My ich wzywamy z otchłani przeszłości,
Dla nich jest obrzęd i pieśń i ofiara,
Bo nie przeminął dla nich czas wielkości,
Kiedyś powróci znów Słowiańska Wiara.

6.Słowiańska Wiara to Plon z Płodnej Ziemi, to Cykl, to Obrzęd.

Kiedy znów czasu dopełni się miara,
Ten co siał zbierze ciężkiej pracy plony,
Efekt swych trudów, wysiłków i starań,
Potem i trudem jego rąk karmiony.

Później nadejdzie czas odpoczywania,
Dla Matki Ziemi i dla wszystkich ludzi,
Obrzęd jest znakiem od czasów zarania,
Że coś umiera lub ze snu się budzi.

Cykl się dopełnia w przyrodzie od wieków
W trafnym porządku wszechwładnej natury,
W ziemi, w roślinach, zwierzętach, w człowieku,
W wodnej otchłani i wnętrznościach góry.

7. Słowiańska Wiara to Ostatnie Tchnienie Przodków, to Pierwsze Potomstwa Słowa.

Ci, co odeszli w mgliste dale
Naszej przeszłości i pamięci,
Będą bytować w wiecznej chwale
W pieśń i legendę swą zaklęci.

Ci zaś co się narodzić mają,
Nie będą tylko pustą kartą,
W nich dawnej sławy dni przetrwają,
Utworzą rysę niezatartą.

Bo choć się wszystko wciąż przemienia
I choć są kruche ludzkie kości,
Nic tak naprawdę się nie zmienia,
A przyszłość czerpie wciąż z przeszłości.

8. Słowiańska wiara to Dąb i Lipa splecione razem, to Rodzina, to Związek.

Stojąc samotnie pośród wirów życia
Czujemy gorzki posmak bezsilności,
Do śmierci samej, od chwili powicia
Potrzebujemy wciąż ludzkiej bliskości.

Nasi najbliżsi – oś naszego świata
Choć czasem szarpią nas gniew i niezgody,
Moc niesie ich bliskość, a ból ich utrata,
To krew zawsze gęstsza od wody.

Trwamy więc przy sobie, spojeni jednością
Z naszym związkiem, plemieniem, opolem, rodziną
Dzięki nim stąd możemy odchodzić z pewnością,
Że dzieła rąk naszych i pamięć nie zginą.

 
Ręce Boga

12 thoughts on “Słowiańska Wiara

  1. Na początku nie było nic oprócz śpiącego Boga Wszechbytu którego imię tajemnym pozostać powinno. Pan przykryty płaszczem „Nicą” otulony snem wiecznym w końcu się przebudził po to by coś powstało.

    Kiedy Bóg się przebudził ściągnął z siebie Nicę i ścisnąwszy w dłoniach uwolnił ją w wielkim świetle i huku jakiego nikt sobie wyobrazić nie potrafi.
    Z rozerwanej na strzępy Nicy powstał wielki bałagan i nieład w Prawii, widząc to Swaróg bo pod tym imieniem Lud go zna i czci, zaczął porządek czynić, zbierał części Nicy i lepił z nich kule a że było tego tyle, że nie mógł na raz wszystkiego zebrać, a niezmierna ciemność była, przeto od czasu do czasu tchnął Swarog światło i ogień w niektóre z nich i umieścił na Niebie.

    Kiedy już ulepił ziemię, dał ją synom swoim we władanie, zrodzonym z Nicy Swarożycowi, Panu Słońca i światła i Welesowi mającemu władać ciemnością i głębią.

    Każdy był zajęty sobą i każdemu dokuczała samotność, znudzony Swarożyc postanowił ze światła upleść łódź i zamieszkać w niej, kołysząc się na falach a Weles zanurkował w głębiny i tam spędzał większość czasu. Jednakże bogom znudziła się monotonia morza i zapragnęli stworzyć stały ląd. Swarożyc wywołał Welesa i namówił, aby ten zanurkował aż na samo dno otchłani i przyniósł mu garść piasku. W czasie zbierania piasku Weles miał wypowiedzieć formułę z magicznych słów, która by zawierała ziarno współpracy. Weles miał wyrzec formułę „Z mocą Swarożyca i moją”. Weles dwukrotnie nurkował wypowiadając: „z moją mocą i Swarożyca”, ale nie mógł dosięgnąć dna bezkresnego morza. Dopiero przy trzeciej próbie, wypowiedziawszy poprawną formułę, udało mu się dosięgnąć dna otchłani i schwycić garść piasku. Jednakże Weles chciał stworzyć ziemię tylko dla siebie, więc kilka ziaren piasku ukrył w ustach.

    Po wynurzeniu się Weles wyciągnął dłoń ku Swarożycowi, ten wziął z jego dłoni kilka ziaren piasku i rozrzucił po powierzchni wody. Piasek po zetknięciu z wodą zamieniał się w suchy ląd i rósł. Również ziarenka piasku w ustach Welesa zaczęły rosnąć. Weles zmuszony był do wyplucia pęczniejących ziaren. Tam gdzie splunął zaczęły piętrzyć się wzgórza. Kolebka świata stworzona przez bogów była niewielka. Na tej niedużej wysepce dwaj bogowie ledwie się mieścili. Samolubny Weles postanowił sam zapanować nad światem, zepchnąć Swarożyca do morza i utopić w otchłani. Kiedy tylko świetlny Bóg zapadł w sen, Weles chciał podnieść go i rzucić w otchłań ale ten był zbyt ciężki i nie zdołał go unieść. Wtedy próbował go zepchnąć lecz w którym by kierunku nie próbował tego, zamiast się zbliżyć ku brzegowi, ląd się rozsuwał tworząc coraz to większą wyspę a tam gdzie Weles zapierał się stopami, powstawały góry.

    I tak to świat osiągał coraz to większe rozmiary nawet wtedy kiedy Weles nie próbował zepchnąć Swarożyca w otchłań.

    Kiedy Swarożyc obudził się, spostrzegł, że ląd się powiększył, Weles z radością przekazał mu wiadomość o tym, że świat stale się powiększa. Na początku obaj byli zadowoleni, ale Bóg światła po pewnym czasie zaczął się niepokoić, że niebo stanie się zbyt małe i nie będzie zdolne dłużej przykrywać lądu.
    Mimo że podzielił się z Welesem swoim niepokojem, ten nie chciał go słuchać i niczym się nie przejął. Swarożyc zaczął więc podejrzewać, że Weles coś przed nim ukrywa i stworzył pszczołę, którą wysłał na przeszpiegi.
    Pszczoła siadła cicho na ramieniu Welesa i śledziła jego poczynania. A Weles z morskich fal stworzył kozła i zaczął z nim rozmawiać. Śmiał się z „głupiego” Brata, który nie potrafi powstrzymać rozrastania się lądu. Weles opowiedział kozłowi, że wystarczy kijem wyznaczyć wszystkie strony świata, aby ten przestał się rozrastać.

    Kiedy pszczoła wróciła do Swarożyca i opowiedziała mu, co usłyszała, ten skręcił z fal i ze światła kij, wyznaczył nim wszystkie strony świata i rzekł: „Wystarczy Ziemi”. Świat przestał się rozrastać i stał się takim, jakim go dzisiaj widzimy. Bogowie popatrzyli na siebie i zaczęli się kłócić o panowanie nad niebiosami.

    Tego Swaróg nie mógł już ścierpieć. Zawołał Swarożyca i Welesa do siebie i podzielił pomiędzy nich świat. Swarożyc miał panować nad lądem, a Weles miał rządzić pod ziemią. A żeby im się nie nudziło zbytnio, dał każdemu partnerkę i tak Żywia została partnarką Swarożyca a Welesowi dał Ojciec Bogów Nyję.
    W ten sposób krainy bogów zostały rozdzielone i Welesowi przypadła w udziale Nawia, kraina gdzie Bóg mógł wypasać na łąkach dusze zmarłych ludzi i innych stworzeń a złych zmieniać w demony i strzygi. Swarożyc zaś stał się Bogiem ognia, słońca i ziemi gdzie wraz ze swoją partnerką stworzył wszystko co żyje oddając to pod opiekę swojej córce Mokoszy.

    Wielu jeszcze Bógów i ich pomocników stworzyli Swarożyc i Weles na ziemi zapanował ład i porządek. Widząc to,Swaróg zmęczony położył się i zasnął!

    Lubię

  2. słowiańska wiara to bardzo ciekawy temat. jest sporo piosenek z tego tematu, niektóre są warte uwagi. Pozdrawiam

    Lubię

  3. No dobra, jestem rzymskim katolikiem omijającym jak najdalej protestantów (tzn.nie uznającym sola scriptura, a zwałszcza nie nadinerpretującym Starego Testamentu, z którego sekty prostestanckie uczyniły główną księgę). Gdybym chciał się powiedzmy nawrócić na religię słowiańską to jakie państwo wymienią dowody na jej prawdziwość? Co mi da wyznawanie np.Swarożyca i co będzie ze mną po śmierci? Macie jakieś dowody zza światów, starożytne pisma, autorytet jakiejś wielowiekowej organizacji?

    Fidelis

    „…omijającym jak najdalej protestantów”.

    I to jest cecha wszystkich odprysków jahwizmu – wierzą w tego samego żydowskiego Jahwe ludobójcę, w tego samego żydka Joszue, w te same żydowskie brednie „objawione”, głoszą miłość bliźniego – a nienawidzą się jak pies i kot.
    Protestanci tzw. „stary” i „nowy testament” traktują równorzędnie. 99% katolików starego testamentu kompletnie nie zna – choć jest to też ichnie „pismo święte”. Wierzą a nie wiedzą w co wierzą.
    Nie ma czegoś takiego jak „nawracanie się” na pogaństwo. Wystarczy odrzucić żydowskie brednie z żydo-biblii i tzw. „naukę kościoła” i powrócić do prastarej Wiary/Wiedzy Przyrody naszych przodków.

    „Gdybym chciał się powiedzmy nawrócić na religię słowiańską to jakie państwo wymienią dowody na jej prawdziwość?”

    A jakie są dowody na prawdziwość żydo-chrześcijaństwa? Nie ma żadnych. Należy tylko tępo i bezrefleksyjnie wierzyć w bzdury i bajki z żydo-biblii.

    „…i co będzie ze mną po śmierci?”

    Powieś się – zobaczysz hihihi.

    „Macie jakieś dowody zza światów”

    A wy – katolicy – poza „objawieniami” u psychicznie chorych – jakie macie dowody na żydowskie „niebo” i „piekło”?

    „…starożytne pisma”

    Słowianie czytali przede wszystkim w Księdze Przyrody i stąd posiadali mądrość i wiedzę. Pisma były u nich drugorzędne, ale były. Niestety nie pozostało z nich nic – niszczycielski buldożer jahwizmu palił pogańskie księgi już od IV wieku.

    „…autorytet jakiejś wielowiekowej organizacji?”

    Jakiej organizacji? Zbrodniczego, ludobójczego, totalitarnego kk? Z wielowiekowymi rzeziami, prześladowaniami, zamordyzmem, uciskiem, wyzyskiem, fanatyzmem, inkwizycją, cenzurą, stosami. Idź do diabła z taką „organizacją”.
    Też mi „ałtorytet”…
    opolczyk

    PS
    Nie ma „religii słowiańskiej”. Jest Wiara/Wiedza Przyrody. Wolna od bzdurnych dogmatów, fanatyzmu i żydowskich idoli.

    Lubię

    • Gdybym chciał się powiedzmy nawrócić na religię słowiańską to jakie państwo wymienią dowody na jej prawdziwość?

      HAHAA 😀 wybacz ale nie mogłem się powstrzymać.

      Człowieku…albo nie,lepiej nic nie powiem bo szkoda słów,i tak nie zrozumiesz.
      Skad wiem?Bo widze Twoją mentalnosć w tym co napisałeś.

      …dowody na prawdziwość..nawrócić…

      To może Ty przedstawisz nam DOWODY na to co nas czeka po śmierci 😀
      Byłeś,widziałeś co jest po śmierci?
      No to jakie masz dowody na prawdziwość swojej religii i ich dogmatów?

      Nie masz żadnych a wymagasz od innych tego czego od swoich papieży nie oczekujesz.
      Dlaczego?

      Religie to lep na niezdecydowanych ideologicznie ludzi.
      To że coś gdzieś jest napisane,oznacza tylko tyle że jest napisane
      a nie że jest prawdą.

      Naród kładzie na swych bogach pieczęć swej narodowości.
      Wszystko na ten temat.

      Nie rozumiesz-nie mamy o czym rozmawiać
      Rozumiesz- nie ma sensu drążyć tematu.

      Chcesz być speptyczny,chcesz dowodów-najpierw bądź sceptyczny w stosunku do swoich autorytetów.

      Lubię

    • „…starożytne pisma”

      😀 Pisma…bdur nie da się napisać prawda?
      Poczytaj historię kościoła i ich pism bo naprawde…chesz dyskutować o losie pośmiertnym a o zwykłej historii własnego kościoła pojęcia nie masz.

      Lubię

    • Albo wiesz co?
      Dobra,zróbmy tak 🙂
      Jakiś czas temu napisałem kilka artykułów z myślą o takich osobach jak Ty.
      Poczytaj,wyciągnij wnioski,rób co chcesz 🙂
      Szukasz pana?Przegrałeś 🙂
      Jeśli deklarujesz gotowość do bycia sługą
      więc szybko znajdziesz kogoś kto zechce być Twoim panem 🙂

      (— linki usunięte – opolczyk)

      Chcesz starożytnych pism?
      Czemu nie poczytasz Wed?

      Fragment Ashtavakra Gity

      „Jak ktoś może zdobyć wiedzę?
      Jak ktoś może osiągnąć wyzwolenie? I jak ktoś może
      osiągnąć stałość? Proszę, powiedz mi o tym panie. 1.1

      Ashtavakra powiedział:
      Jeśli szukasz wyzwolenia, mój synu, unikaj przedmiotów
      zmysłowych jak trucizny i kultywuj w sobie tolerancję, uczciwość,
      współczucie, zadowolenie i prawdomówność jako antidotum. 1.2

      Ty nie składasz się z żadnych elementów – ziemi, wody, ognia,
      powietrza lub nawet eteru. Aby być wyzwolonym, poznaj siebie jako
      zbudowanego ze świadomości, świadka tego wszystkiego. 1.3

      Jeśli tylko pozostaniesz odpoczywając w świadomości,
      widząc siebie jako oddzielonego od ciała, wtedy nawet teraz będziesz
      szczęśliwy, w pokoju i wolny od ograniczeń. 1.4

      Ty nie należysz do Brahminów lub jakiejkolwiek innej kasty,
      ty nie jesteś na żadnym etapie, ani nie jesteś niczym co
      może zobaczyć oko. Ty jesteś nieprzywiązany i bez formy,
      jesteś świadkiem wszystkiego – więc bądź szczęśliwy. 1.5

      Posiadanie racji i nie posiadanie racji, przyjemność i ból
      są czysto umysłowe i nie są twoim problemem.
      Ty nie jesteś ani robiącym, ani tym, który zbiera konsekwencje,
      ty jesteś zawsze wolny. 1.6

      Ty jesteś jedynym świadkiem wszystkiego i jesteś zawsze
      całkowicie wolny. Powodem twoich ograniczeń jest to,
      że widzisz świadka jako coś innego niż to. 1.7

      Od kiedy zostałeś ukąszony przez czarnego węża, posiadasz opinię
      o sobie, że ”ja jestem tym, który to robi”, wypij antidotum wiary
      w fakcie, że ”ja nie jestem tym, który to robi” i bądź szczęśliwy. 1.8

      Wypal las ignorancji ogniem zrozumienia, że ”ja jestem jedną,
      czystą świadomością” i bądź szczęśliwy i wolny od napięcia. 1.9

      To, w czym to wszystko się pojawia jest wyobrażane jako wąż
      w linie; ta radość, najwyższa radość i świadomość jest tym,
      czym jesteś, więc bądź szczęśliwy. 1.10

      Jeśli ktoś myśli o sobie, że jest wolny, ten ktoś jest wolny i jeśli
      ktoś myśli o sobie, że jest ograniczony, ktoś jest ograniczony.
      Tutaj to powiedzenie jest prawdziwe: ”Myślenie to powoduje.” 1.11

      Twoja prawdziwa natura jest tą perfekcyjną, wolną i bez działania
      świadomością, przenikający-przez-wszystko świadek – nie przywiązany
      do niczego, bez pragnienia i w pokoju. Tylko w iluzji wydajesz się
      być zaangażowany w samsarę. 1.12

      Medytuj nad sobą jako nieruchoma świadomość, wolna od
      jakiegokolwiek dualizmu, poddając fałszywą koncepcję, że
      jesteś tylko poboczną świadomością lub czymkolwiek
      zewnętrznym lub wewnętrznym. 1.13

      Przez długi czas byłeś uwięziony w pułapce identyfikacji z ciałem.
      Przetnij ją nożem wiedzy, że ”ja jestem świadomością”
      i bądź szczęśliwy, mój synu. 1.14

      Ty naprawdę jesteś bez ograniczeń i poza działaniem,
      już teraz samo-świetlisty i bez skazy. Powodem twojego
      ograniczenia jest to, iż ciągle odwołujesz się do uspokojenia
      umysłu. 1.15

      Wszystko to jest naprawdę wypełnione tobą i zawiązane
      w tobie, gdyż to, z czego się składasz to czysta świadomość
      – więc, nie bądź małego umysłu. 1.16

      Ty jesteś nieuwarunkowany i niezmienny, bez formy i nieruchomy,
      jesteś niezbadaną świadomością, jesteś nienaruszalny:
      więc, nie trzymaj się niczego innego tylko świadomości. 1.17

      „Ashtavakra Gita” lub ”Ashtavakra Samhita” jak czasem się ją nazywa, to jest
      bardzo stary tekst w sanskrycie. Nic nie wiemy o autorze, choć tradycja
      przypisuje go mędrcowi Ashtavakra – stąd nazwa.
      Jest mało wątpliwości co do tego, że on jest bardzo stary, prawdopodobnie
      pochodzi z klasycznego okresu Vedanty. Styl sanskrytu i doktryna w nim
      wyrażona wydaje się potwierdzać tę ocenę.

      Prezentuje on tradycyjne nauki Advaita Vedanta z jasnością i siłą rzadko spotykaną w innych tekstach.

      Wystarczająco starożytne pismo?
      W czym ono jest gorsze od żydowskich Tor Koranów i Biblii?

      yogin.pl/wszystko-o-jodze/wedy/782-wedy-kulapati-ekkirala-krishnamacharya.html

      http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,193

      Stary Testament zawiera “Historię Przyszłości” przepisaną z Bhavisya Puran

      To jest godne uwagi podobieństwo pomiędzy wymienionymi w Biblii imionami potomków Adama.
      Swet — Seth.
      Anuh — Enoch/Enosh
      Kinash — Kenan
      Mahallal — Mahallalel, also known as Managara.
      Varada — Jered/Riyad

      Hanuk — Enoch
      Matocchil — Methuselah
      Lomak — Lamech
      Nyuha – Noe, który stał się drugim ojcem dla całej ludzkości jak zostało powiedziane w Biblii. Trzema synami Noego byli Seem (Shem), Sham (Ham) I Bhav (Japeth/Japith). Według Bhavisia Purany, Noe był wielbicielem Pana Visnu. Medytowal on mantrę “soham”, która oznacza “Jestem tej samej jakości jak Najwyższa Duchowa Istota”.

      Czemu nie poczytasz Upaniszad,Mahabharaty itp?
      Chcesz to Ci sprzedam, taniej niż w sklepach,ja już przeczytałem.

      Mezamir – linki ze strony agenta CB u mnie nie mają racji bytu.
      opolczyk

      Lubię

        • Po co wrzucasz tyle tekstów i mieszasz katolikowi w głowie, choćby Wedami i hinduizmem.

          Jesli biblia jest plagiatem Wed,to co mam mu podać gdy pyta o starożytne teksty i dowody?

          http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,193

          Bliżej nam w Europie do hinduizmu i buddyzmu niż do synkretycznych i eklektycznych
          przeszczepów z pustyni.


          Mezamir – w żydo-biblii znajdziesz więcej wpływów sumeryjskich, egipskich (w jewangeliach greckich) niż wedyjskich. Choć istota judaizmu – rasistowska ideologia „narodu wybranego” – jest czysto żydowska.
          Wedy to mitologia, ogrom pism, tysiące bogów, bóstw, półbogów, demonów. Nawet Hindusi mają z tym mętlik w głowach. Podobnie jest z buddyzmem rozbitym na wiele odłamów i setki pomniejszych szkół – a ty katolikowi to zalecasz.
          Najbliżej mi do Słowiańszczyzny a nie do hinduizmu. Którego „rasizm kastowy”, a zwłaszcza haniebne traktowanie „niedotykalnych”, „nieczystych” jest kubek w kubek podobne do zakazu kontaktów z „nieczystymi” w judaizmie.
          http://pl.wikipedia.org/wiki/Dalit
          Zrobiłem zakładkę na górnym panelu „Wedy a Słowiańszczyzna”:
          https://opolczykpl.wordpress.com/wedy-a-slowianszczyzna/
          I praktycznie nikt tam nie zagląda – nikogo to nie interesuje.
          A ty katolika chcesz przekonać do wed, hinduizmu i buddyzmu.
          opolczyk

          Lubię

    • Obejrzyj sobie ten film

      a przy okazji wątku o śmierci itp

      Po śmierci nie ma żadnej świadomości,psalmista Dawid woła: “Panie, ratuj duszę moją, zbaw mnie przez łaskę swoją! Bo po śmierci nie pamięta się o tobie, a w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?” (Księga Psalmów 6,5-6).

      W Księdze Koheleta 9,10 czytamy: “Na co się natknie twoja ręka, abyś to robił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, niema ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości”

      “ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie.”- Księga Kaznodziei Salomona – rozdział 9, werset 5

      “Gdy opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego”- Księga Psalmów – rozdział 146, werset 4

      “W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”- Księga Rodzaju (1 Mojżeszowa) – rozdział 3, werset 19

      Wtyłumacz nam teraz w jaki sposób wasi święci leczą żywych zza grobu skoro
      „w krainie umarłych, do której idziesz, niema ani działania” ?

      Dlaczego wierzysz w życie po śmierci skoro zgodnie z Biblią nie ma życia po śmierci?

      Biblia
      Rodzaju 3:22
      „Oto człowiek stał się jak jeden z nas pod względem znajomości dobra i zła,
      a teraz, żeby nie wyciągnął ręki i nie wziął owocu również z drzewa życia,
      i nie jadł — i żyłby po czas niezmierzony…”
      Tak więc wypędził człowieka, a po wschodniej stronie ogrodu Eden
      postawił cherubów i płomieniste ostrze miecza,
      który się stale obracał, by strzec drogi do drzewa życia”.

      Bóg któremi służysz,dba tylko o to abyś nie stał się nieśmiertelny.
      „…postawił cherubów i płomieniste ostrze miecza,
      który się stale obracał, by strzec drogi do drzewa życia”.

      Nie dla psa/sługi kiełbasa(bo tylko pies potrzebuje pana)

      Nie jest to żaden bóg jedyny jak widać w powyższym cytacie.
      Nawet Koran jest zgodny z Biblią w tej kwestii 😀

      Koran 50:16
      My stworzyliśmy człowieka
      i wiemy, co podszeptuje jemu dusza.
      My jesteśmy bliżej niego
      aniżeli arteria jego szyi

      No więc?
      Własnych bogów masz a szukasz cudzych.

      Lubię

    • żydek Joszua ?
      Jezus to nie Joszua,to inne imię.Tak jak Maryja to nie Miriam.
      Jezus był z Nazaretu – to nie Judea
      Jezus powiedział o Żydach „naród gadzi, plemię wężowe”


      Jesteś kompletnym ignorantem.

      1. Jezus to polskojęzyczna forma herbajskiego Jeszua, Joszua, Jehoszua.
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_%28imi%C4%99%29

      2. Maria to polska forma Miriam (poczytaj żydowskie jewangelie w oryginałach – a nie polskie tłumaczenia. I zobaczysz czy znajdziesz tam Jezusa lub Marię).

      3. Nazaret był w Galilei – jednej z żydowskich prowincji pod zaborem Rzymu
      W czasach rzymskich (od podboju w 64 p.n.e.) Galilea stanowiła część żydowskiego państwa tetrarchy Heroda Antypasa
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Galilea#Historia
      Ponadto jewangelie pokazują obrzezanego cieślę parokrotnie w świątymi w Jerozolimie, do której pielgrzymował (nawet z rodzicami). A tam wstęp mieli tylko Żydzi. No i przecież pochodził zgodnie z jewangeliami z „domu Dawida”. Dlaczego wy – wyznacy obrzezanego cieśli wstydzicie się jego żydowskości?

      4. Nie o Żydach mówił a o uczonych w piśmie i faryzeuszach: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze”.
      http://www.nonpossumus.pl/ps/Mt/23.php
      opolczyk

      Lubię

Możliwość komentowania jest wyłączona.