Słowiański zew

.

Moja ulubiona pieśń – apel, zew, alert, pobudka!

Od czasu do czasu koniecznie należy ją posłuchać.

.

.

Słowiańszczyzna budzi się z mrocznego, długiego, koszmarnego snu pełnego „rzymskich szubienic” i obcych idoli jahwizmu znad Jordanu.

opolczyk

.

Reklamy

473 komentarze do “Słowiański zew

  1. Andrzej,

    „Katolicka gloryfikacja fanatyzmu i ludobójstwa…”

    Myślę, że w ludziach (jako duchowych osobach a nie ciałach) to pragnienie duchowości istnieje naturalnie. Jednak krystowiercom, z powodu właśnie takiej zbrodniczej działalności, udało się sporo ludzi obezwładnić żydogennością (krystowierczością).
    Jednostki takie jak Bodakowski i jemu podobne – mogą czuć to pragnienie duchowości, robić coś nawet w tym kierunku, ale są zaślepieni przez te nadjordańskie idee.

    Mirek

    ps. Ostatnio przeczytałem coś takiego:

    „Jezuici starali się przechwycić szkolnictwo w krajach, w których działali, aby mieć wpływ na umysły przyszłych pokoleń. Ignacy Loyola powiedział „Dajcie mi siedmioletniego chłopca, a będzie mój na zawsze” . Sprawdziło się to w życiu Zygmunta III Wazy (1566-1632), który był wychowankiem jezuitów”.
    – N. Davis: „Europa. Rozprawa historyka z historią. Część 2”.

    Mirek,

    „Jednostki takie jak Bodakowski i jemu podobne – mogą czuć to pragnienie duchowości…”

    Oczywiście że oni to czują. Tyle że duchowość mylą ze ślepą wiarą w nadjordańskie wymysły i kościelne dogmaty oraz ślepe posłuszeństwo odmóżdżającej doktrynie. Jezuita Loyola oczywiście miał rację. Najgorsze było i jest to, że w łapska dostają dzieci jeszcze młodsze niż siedmiolatki. Choć obecnie otoczenie zewnętrzne, szkoła, media itp coraz bardziej niwelują kościelną tresurę.

    opolczyk

    Polubienie

  2. Andrzej,

    „kościelną tresurę”

    Oni nawet jeśli – powiedzmy – doświadczą czegoś duchowego, to zostanie to u nich połączone z potwierdzeniem tych nadjordańskich wymysłów, w które wierzą – Słowianie nie wierzyli w takie bzdury, że idzie się np. do jakiegoś piekła na wieczność. Pamiętam jak ktoś Ci w komentarzu zarzucił: „co Ci Jezus zawinił?” a przecież to Joszue miał przedstawiać koncepcję boga-potwora („w trójcy jedynego”), który funduje „sprawiedliwą” wieczną kaźń w piekle. Jak widać, ich zbrodnie, mogą dotyczyć nie tylko ciała.

    Mirek

    Mirek,

    pamiętam ten zarzut („co Ci Jezus zawinił?”). Stawiano mi go wielokrotnie, nawet mój dobry znajomy Mariusz. On wręcz twierdził, że ja „walczę z Jezusem”. Joszue osobiście mnie nic nie zawinił – bo się z nim nie spotkałem. Natomiast właśnie to co przytoczyłeś – te jego, czy jemu przypisywane (bo nie wiemy, czy on to gadał) straszenie piekłem – „a tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. I to jego przerabianie starotestamentowego psychopaty na dobrego „ojca w niebie”. I to jego nawoływanie do samookaleczeń, aby wydłubywać sobie oczy czy ucinać ręce, jeśli „wiodą do grzechu”. I te jego czy jemu przypisywane antyrodzinne „nauki”- wszystko to po prostu odrzucam:

    „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką,synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy.”
    (Mt 10, 34-36)

    „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem.”
    (Łk 14,26)

    Tak więc on sam mnie nic nie zawinił, bo w te bzdury o nim jako „zbawicielu” nie wierzę. Jedynie wykazuję ich wybitną szkodliwość.
    Z tym, że „boga w trójcy jedynego” wymyślili krystowiercy w IV wieku. Joszue uczył tylko o pojedynczym „dobrym ojcu w niebie”, jeszcze bez „trójcy”.

    opolczyk

    PS

    Znajomy, Darek, podrzucił mi akurat ten bełkot:
    https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/11/04/zmyslone-poganstwo-czy-nasi-slowianscy-przodkowie-byli-ateistami/

    Chyba trzeba będzie temu „historykowi” dać prztyczka w nos…

    Polubienie

    • Andrzej,

      Z artykułu:
      „W Polsce Kościół wcale nie ciemiężył ludu”

      Kolesiowi wyraźnie coś się pomieszało. Słowianie od pokoleń żyli jako wolni ludzie, a ten fantasta pośrednio daje do zrozumienia, że podczas wywracania im tego całego świata nie zauważyli powiązania „nowej wiary” (kk) z „władzą”. Po co on w takim razie w ogóle się udziela w temacie skoro – jak wynika z jego pisaniny – nic nie jest pewne, to i jego poglądy też nie są pewne, po co w ogóle cokolwiek sugeruje.

      Mirek

      Mirek,

      no właśnie, po co koleś wypisuje takie brednie? I to na portalu „historycznym”, jako naczelny, na dodatek z zawodu „historyk”. Przejrzałem komentarze. Poza paroma katodebilami większość komentatorów rozjechała go gąsienicami.

      opolczyk

      Polubione przez 1 osoba

  3. Andrzej,

    Twoja odpowiedź u Piotra do Tomasza Chodnikiewicza (w odniesieniu do biblii) to dla mnie Mega-Hit! Zacytuję tylko fragment, ale istotny:

    „Polacy mają więc – zgodnie z “pismem świętym”, także katolickim – np. lizać kurz z nóg żydowskiego narodu wybranego. Czy nadal żydo-katolicyzm, bazujący na żydo-biblii, jest dla Pana wyrocznią?”

    No właśnie, nie powinni więc oglądać się na inne „proroctwa” czy „przepowiednie” skoro dla takich żydo-biblia to pierwszorzędna wyrocznia.

    ps. Co prawda są i tacy wyznawcy Joszue, którzy odżegnują się od Jahwe (bo to bożek) i ST (bo to brednie), ale widocznie zapominają, że ten Joszue-bóg przyjął przecież imię „Joszue”, czyli „Jahwe zbawia”, wynika z tego, że bóg (dla nich przez „B”) nie wiedział jakie/czego imię przyjmuje, czyli imię pustynnego bóstwa i/lub z żydowskich konfabulacji. Niech sobie więc w takim razie sami odpowiedzą jakie/czyje imię wielbią i głoszą odwołując się do Joszue – a, nie mówiąc już o tym, że wówczas ten bóg nadałby swojemu synowi imię z czyichś konfabulacji, wymysłów (nie każdy wierzy, że Joszue to także bóg).

    Myślę, że wiara w boga, jeśli u kogoś występuje, nie jest zależna od jakiejś religii, i nie uważam że jakaś religia ma monopol na boga (niektórzy mogą wierzyć, że ma – ale to jest ich problem).

    Mirek


    Mirek,

    odżegnywać się od Jahwe egzotyczni wyznawcy Joszue (co oznacza -Jahwe jest zbawieniem) i tak nie mogą. Wszak świątynię Jahwe w Jerozolimie nazwał „domem mego ojca”, na górze „przemienienia” rzekomo objawił się trzem wybranym uczniom w towarzystwie starotestamentowych Eliasza i Mojżesza (tego co z Jahwe gadał na Synaju), a w synagodze w Nazarecie czytał z księgi proroka Izajasza (tego od lizania kurzu ze stóp) o zapowiedzi „pomazańca”(po grecku – krystusa) mówiąc obecnym, że wypełniło się – czyli wskazywał, że to on jest tym zapowiedzianym przez wymyślonego proroka krystem.
    NT bez ST nie ma sensu i tylko idiota może wierzyć w ten pierwszy, odrzucając drugi.

    A co się tyczy katolików, dla których cała żydo-biblia jest „objawionym słowem bożym” – ich obowiązkiem jest poddać się woli Jahwe, i temu, że obiecał żydom panowanie nad całą ziemią i nad wszystkimi ludami. Bo inaczej sprzeciwiają się „woli bożej”! Tego katodebile nie widzą.

    opolczyk

    Polubienie

  4. Andrzeju,

    jednak są i tacy (idioci właśnie), co uważają, że mogą, no i wtedy kombinują, jak mogą i próbują – ale tacy to musieliby stać się nieco mądrzejsi, bo tylko wtedy zrozumieliby jacy są głupi.

    Mirek

    Polubienie

  5. Dzięki za „Antyhistoria na stronie „Ciekawostek historycznych.pl”…” – sama esencja.

    Swarogniew – cała przyjemność po mojej stronie!

    opolczyk

    Polubienie

  6. Andrzej,

    Dołączam się do podziękowania Swarogniewa – fajnie ukazałeś zafiksowanie histeryków pokroju Janickiego.

    » Między kulturą Słowian a antykulturą krystowierstwa nie było absolutnie żadnych punktów stycznych, były całkowicie „niekompatybilne”. «

    I dobrze, że Słowianie – na ogół – nie przyjmowali tej ich wiary i tym samym chociaż pod tym względem nie dawali sobie narzucić żyda/Żyda z przodu.

    cyt. z artykułu: „Pogaństwa nie trzeba było tępić”

    Jeśli nie, to po co krystowiercy to robili? Wychodzi na to, że byli oni zwykłymi troglodytami a nie przedstawicielami rzekomo „wyższej kultury” – oto co np. wyprawiał na Pomorzu taki biskup (przybył do Kołobrzegu w roku 1000) Reinbern:

    „niszczył i palił świątynie z posągami bożków i oczyścił morze, zamieszkałe przez złe duchy” (Thietmar).

    Mirek,

    No i nie zapominajmy o bandyckiej „krucjacie połabskiej”. Oboje doskonale wiemy, dlaczego Słowianie, poza garstką renegatów, nie chcieli krystowierstwa. Obaj znamy zanotowaną przez kronikarza biskupa Mistelbacha odpowiedź Pomorzan:
    „U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk”

    opolczyk

    PS
    U Janickiego pod jego tekstem wrzuciłem komentarz z linkiem mojego tekstu, ale wybitny historyk go nie przepuścił.

    Polubienie

  7. Andrzej,

    Pewnie to widziałeś -Twój komentarz (z linkiem do tekstu) u Janickiego już jest .

    Mirek

    ps. Mała uwaga (nie pod dyskusję). Widzę, że Ed „tupie nóżkami”, bo nie chcesz skakać tak jak on by chciał – myślałem, że to ktoś sam osobiście i z autentycznej wewnętrznej potrzeby utożsamia się ze Słowianami i Słowiańszczyzną, czy też odkrywa to w sobie, a tu proszę… wydaje się, że tu ktoś, niczym „wódz”, czy jakiś nawiedzony prorok, chce decydować kto jest Słowianinem a kto nie. Przykre to.

    Mirek

    Mirek

    też zauważyłem. że Janicki wreszcie, po długim wahaniu, zaakceptował mój link. Teraz czekam na jego” historyczną” odpowiedź.

    opolczyk.

    Polubienie

  8. „Edward Maciejczyk i jego plagiatorska szajka z „Szikago” (Chicago)..”

    Andrzej,

    Prawidłowo Eda oceniłeś moim zdaniem.

    » Za to jej kolesie – „Alex Sobotka” (być może to pseudonim) i zwłaszcza Edward Maciejczyk (nazywam go od pewnego czasu szikagowską maciejką) odpowiedzieli wściekłym tasiemcowym skowytem, w którym dominujcymi zwrotami są „azjatyckie szczury” «

    Jak dla mnie, to zachodzi tu projektowanie ich własnych problemów na innych.
    „Projekcja – mechanizm obronny polegający na przypisywaniu innym własnych niepożądanych uczuć, poglądów, zachowań lub cech najczęściej negatywnych (…)”. – itd. (Wikipedia).

    „Odmawiałem wielokrotnie, bo buszował u niego „autobahn/Toronto” – pieprznięty turbokatolicki świr i fanatyk”

    „Toronto” to raczej taka jednoosobowa sekta krystowiercza, a nie katol, z tego co pamiętam to w jakimś wpisie odżegnał się od katolstwa – cała reszta się zgadza. Dlatego nie dziwi mnie to „zniknięcie” forum, podobno nastąpiło z powodu osób trzecich, ale to może być kolejną zmyłą – prędzej prawdopodobnie ktoś mądrzejszy zdołał im uświadomić, że swoimi wpisami robią z siebie całkowitych idiotów, no i mogą sobie tym zaszkodzić. A robienie z Żydów jakiś „dzieci diabła”, bo niby o to Joszue chodziło – nawet dla mnie to jest chore, chociaż nie jestem krystowiecą. Nie wspominając już o wkładaniu wszystkich żydów/Żydów do jednego worka.

    „Podobnie zrobiła Joanna która po dwóch zdaniach zamienionych ze „słowianinem” opolczykiem, przestała go traktować poważnie bo odpowiadał „słowiance” która bezcześci Polską kulturę wykorzystując naiwne piękne Polki do parodii słowiańszczyzny”

    Albo prawdopodobnie chodziło mu, że stanowisz pewnego rodzaju odpowiednik „słowianki” bezczeszczącej Polską kulturę, która współpracowała z Donatanem przy tworzeniu jego (ohydnego zresztą) teledysku – Maciejczyk, obrońca polskiej kultury i kk się znalazł, który w wyjątkowo wulgarny sposób opluwa kk, śmie stawiać tego rodzaju zarzuty innym.
    Ma rację Piotr pisząc, że to co Ci zrobił Maciejczyk jest podłe i odrażające. Na dodatek jest on zazdrosny i podstępny, bo wychodzi na to, że od samego początku perfidnie Cię wykorzystywał.

    Mirek

    Polubienie

    • Mirek

      „Jak dla mnie, to zachodzi tu projektowanie ich własnych problemów na innych.”

      Też tak myślę. Stara zasada – łapaj złodzieja…

      „Toronto” to raczej taka jednoosobowa sekta krystowiercza, a nie katol, z tego co pamiętam to w jakimś wpisie odżegnał się od katolstwa – cała reszta się zgadza.”

      W szczegóły nie wnikałem – był świrnięty – ciągle powoływał się na jewangelię „Jana” i ryczał, że Joszue to żaden człowiek ani żyd a „Bóg”.

      „Dlatego nie dziwi mnie to „zniknięcie” forum, podobno nastąpiło z powodu osób trzecich, ale to może być kolejną zmyłą”

      Oczywiście, że to była zmyła. Tam poszło o kilka spraw:

      – o Gomułkę, którego na WPS – słusznie zresztą – chwalono. A u maciejki toronto i sam maciejka robili z niego parcha, bo miał żonę Żydówkę. I w komentarzach na WPS wielokrotnie to maciejce wytykano, pytając panów z WPS, dlaczego milczą, gdy maciejka plugawi pamięć o Gomułce.

      – na forum maciejki 90 % komentarzy było samego tylko świra toronto-autobahna. Mało kto tam zaglądał i trzymanie forum było zbędne.

      – wtedy właśnie zrobili owe „słowiańskie” mediapolonii i nie wypadało „Słowianinowi” maciejce trzymać otwartego forum z fanatycznym wyznacą obrzezanego cieśli, świrem toronto.

      – po naszym konflikcie o wywiad wstyd było maciejce trzymać otwarte forum, na którym wielokrotnie się napraszał, abym częściej tam zaglądał i częściej coś wrzucał. Bo to robił. Ja zresztą tam przy pierwszym wpisie napisałem, że mnie wielokrotnie o to prosił, więc będę tu wrzucał moje teksty. No i nazywał mnie tam otwarcie Geniuszem Słowiańskim. W sumie nazywał tak mnie i Putina.

      „Albo prawdopodobnie chodziło mu, że stanowisz pewnego rodzaju odpowiednik „słowianki” bezczeszczącej Polską kulturę”

      Absolutnie nie! On wiedział, że ostro potępiam ten obrzydliwy clip bo i na jego forum o tym rozmawialiśmy, nim przestałem tam pisać – pytał mnie wręcz jak go oceniam. Napisałem, jest obrzydliwy i że przedstawia Słowianki/Polski jako dziwki czekające na frajerów. Tę potwarz maciejka wyssał z palca, by mnie opluskwić.

      „bo wychodzi na to, że od samego początku perfidnie Cię wykorzystywał”

      Uczciwie przyznaję, że masz, częściowo przynajmniej, rację. Początkowo myślałem, że faktycznie jest fascynatem Słowiańszczyzny. Przez co, choć z oporami, dałem się namówić mu na wklejanie moich tekstów na jego forum. Później jednak z tego zrezygnowałem mimo jego usilnych nalegań, był pisał tam dalej. Rozszyfrowałem go gdy ocenzurował wywiad ze mną. Sam wywiad też był wykorzystaniem mnie do jego niecnych celów. Ale to był już ostatni przypadek, że dałem się jemu nabrać.

      Polubienie

      • Andrzej,

        „W szczegóły nie wnikałem”

        W każdym razie biorąc pod uwagę jego podejście i poglądy – na pewno nie jest takim typowym katolikiem. Jego podejście do Joszue wynika z wiary w przekaz nad którym pieczę mieli żydzi/Żydzi, chce im zawierzyć – jego problem.

        „Absolutnie nie!”

        Ja tylko przedstawiłem swoje zrozumienie w oparciu o to, co jest w tekście: „REWELCJA Imperium merdialne rebe Maciejczyka ” na blogu Piotra: „nigdy nie zaryzykowałem wpuszczenia go na żywca, bo szanuję moich słuchaczy i telewidzów. Podobnie zrobiła Joanna (…) przestała go traktować poważnie bo odpowiadał “słowiance”… itd.
        Tak, clip potępiłeś, ale – jak ja to odebrałem – według niego postępowanie ma być podobne (robienie parodii np. poprzez to Twoje publiczne potępianie kk i dlatego to wyciął).

        „Uczciwie przyznaję, że masz, częściowo przynajmniej, rację.”

        W tekście: „REWELCJA Imperium merdialne rebe Maciejczyka ” jest np. tak: „dobrze znałem Opolczyka i wiedziałem że jest takim “słowianinem” jak ja Chińczykiem (…) Przyznam że Opolczyk wówczas był liderem na forach i doskonale się nadawał do rozpędzenia forum suwerenność.com więc dałem mu możliwość “gwiazdowania” do czasu aż dopadła go…”
        Stąd m.in. taki był mój wniosek.

        Mirek

        Mirek, „prawdomówność” maciejki łatwo możesz sam sprawdzić – Piotrek ma opublikowaną naszą wymianę meilową z marca 2015, z okazji ocenzurowanie przez maciejkę wywiadu ze mną. Z tego maila jednoznacznie wynika, że mnie nadal upraszał, bym u niego pisał, czego już nie robiłem i nazywa mnie „Słowiańskim Wojownikiem:

        2015-03-22 23:15 GMT+01:00 Edward Maciejczyk:
        Ze zdjęcia nic nie wyniknie bo osobiście znam wielu genetycznych słowian z duchem azjatyckiego szczura.
        Andrzej Szubert ( obojętnie jak wygląda) dowiódł wielokrotnie że jest Słowiańskim Wojownikiem na Euro-Pejs-kim pastwisku i to mi wystarczy.
        Dzisiejsza audycja jest dostępna na naszej nowej stronie http://www.polskaestrada.com na której można ją w całości wysłuchać i komentować.
        Panie Andrzeju, ciągle ma Pan login ( jako jedyny ) do tematu Słowianie na forum http://www.suwerennosc.com jak widzi Pan powód to proszę czasem coś tam napisać bo moja studentka czerpie informacje do historii Słowian właśnie z tej strony.
        Żaden z moich serwerów nie jest spamowany i nie posiada wirusów ani reklam , można na moją odpowiedzialność wchodzić bezpiecznie.
        (…)”
        https://piotrbein.wordpress.com/2015/03/23/dyskusja-info-terror-na-patriotach/

        Na głoszone przez niego „prawdy” należy naprawdę uważać.

        opolczyk

        Polubienie

        • Andrzej,

          maciejka kłamie jak z nut.
          Faktycznie, na początku mógł być rzeczywiście szczery (dostępne dane na to wskazują), ale i tego kłamliwie się wypiera. Dzięki.

          Mirek

          Polubienie

  9. Andrzej,

    „Legenda o Swarożycu i Słonce, zamienionej w słonecznik…”

    Co jest najważniejsze – jak uważam – to przede wszystkim to, że ta legenda nie jest żydogenna – nie przykuwa też naszej świadomości do tych żydogennych pomysłów (nawet nie musi się ona wszystkim podobać).
    A tak w ogóle to fajne wpisy tam na „m.k tv” zadałeś pod tym filmikiem.

    Mirek

    ps. Ten „zły”, czy „szatan” to im biznes nakręca. Krystowiercy powinni ostrzegać i przed kościołem, bo przecież składa się z grzeszników, a zatem jest groźny np. dla dzieci krystowierców (dowodów jest nie mało), baneru nie dają: „Wchodzisz na własne ryzyko” (a nawet jeszcze straszą, że jak ktoś wyjdzie od nich to wtedy zajmie się nimi „zły”).

    Mirek, mam tam teraz trochę roboty, bo buszują tam i turbolechici.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej,

      „mam tam teraz trochę roboty, bo buszują tam i turbolechici”

      czytałem, czytałem :).
      Dla mnie – i zapewne dla Ciebie też – nieprzyjmowanie pseudo-argumentów „turbolechickich” nie oznacza braku otwartości na argumenty, ale to mają być argumenty a nie „argumenty”, to samo dotyczy dowodów.
      Nie mówiąc już o jakże „naukowym” podejściu polegającym na szukaniu „dowodów” pod z góry założoną hipotezę albo na tym, że jeżeli fakty przeczą danej hipotezie to odrzucane są fakty a nie hipoteza.

      Sława!

      —-

      Mirek, akurat piszę tekst „Przegląd politycznych i lingwinistycznych objawień o Imperium Lechii…”

      Najpóźniej jutro wrzucę go na blog.

      Sława!

      opolczyk

      Polubione przez 1 osoba

  10. „Dlaczego religia jest tak ważna, dlaczego problemem jest chrześcijaństwo?”

    Bogów Słowian to krystowiercy uważali za nieprzyjazne byty, albo wręcz za te swoje diabły, przykładowo:

    „(…) schodzą się starki, kobiety i dziewczęta nie do kościoła, nie na modły, ale na tańce, nie Boga wzywać, ale diabła, mianowicie Ysaya, Lado, Ylely, Yaya (…)”. – krystowiercze „kazanie częstochowskie” z 1423 roku.

    „Klasycznym przykładem jest teoria ewolucji, rzekomo naukowa”.

    NaukowaTE jest w porządku jeśli taką pozostaje (branie TE za jakąś metafizyczną prawdę nt. rzeczywistości na pewno nie jest tą naukową TE).

    „Twierdzenia ateistów i racjonalistów odnośnie nie istnienia bogów”

    Andrzej, takich to jest chyba jakiś promil (jeśli w ogóle jeszcze tacy są), teraz to ci bardziej „oświeceni” chcą właśnie jakiegoś dowodu (jeśli to ktoś ich zaczepia i chce przekonywać np. do istnienia bogów).

    Ogólnie rzecz ujmując to krystowiercy wyraźnie pokazali już na co ich stać. Ja im nie wierzę.

    Sława!

    Polubienie

  11. Chrześcijaństwo – religia niewolników

    Tam nie chodzi o to, że chrześcijaństwo to religia niewolników. Tam bardziej chodzi o to, że chrześcijaństwo to RELIGIA PODLUDZI.

    Talmud, gdy o tym mówi, zwykle powołuje się na Księgę Ezechiela 34:31, fragment który w Biblii Tysiąclecia brzmi tak (http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=738):

    31 A wy, owce moje, jesteście owcami mego pastwiska, Ja zaś Bogiem waszym» – wyrocznia Pana Boga. 

    Tu nic nie jest napisane. Dlaczego ten fragment miałby być podstawą do uznania gojów za zwierzęta? Na wszelki wypadek sprawdzam Biblię Jakuba Wujka (http://www.madel.jezuici.pl/biblia/Ez.html ) sprzed czterystu lat. Tam to idzie tak: 

    31 A wy, trzody moje, trzody pastwiska mego, ludźmi jesteście, a ja Pan, Bóg wasz, mówi Pan Bóg.

    Podobnie jest w anglojęzycznej Biblii Króla Jakuba. Talmud rozwija to w stylu: nieczyste są groby ludzi, ale przejście obok cmentarza gojów nie szkodzi bo goje to zwierzęta, i tak dalej…

    Ale napisane to jest wprost w „Piśmie świętym”, które katolickie łobuzy od Wyszyńskiego oczywiście zakłamały. Sam „Bóg” mówi że tylko żydzi są ludźmi. To „Słowo Boże”.

    Metro,

    oczywiście że krystowierstwo to religia dla podludzi – z punktu widzenia ich „starszych braci w wierze”. Ale żydowski punkt widzenia mnie nie obchodzi. Zresztą dla nich każdy-nie-żyd to podczłowiek – my też, choć krystowiercami nie jesteśmy. Z ich punktu widzenia spreparowany przez nich islam to też religia dla podludzi. Ja się ucieszę, jeśli do katolików dotrze to, że krystowierstwo z naszego punktu widzenia czyni ich bezwolnymi i duchowymi niewolnikami żydowskich wymysłów. I że krystowierstwo to ewidentne oszustwo.

    I nie szukaj w sieci fragmentu Ezechiela, na który powołuje się Talmud. Już dawno go przerobili. Wiem na 100 % np. że (pod żydowskimi naciskami) gdzieś na początku lat 60-tych XX wieku w bibliach żydo-katolickiej, żydo-prawosławnej i żydo-protestanckiej dokonano ewidentnego fałszerstwa. Wcześniej w II księdze Samuela w rozdziałe 12 wers 31 pisało tak:

    „Lud też, który był w mieście, wywiódłszy, podał pod piły, i pod brony żelazne, i pod siekiery żelazne, i wegnał je w piec cegielny. A tak uczynił wszystkim miastom synów Ammonowych; i wrócił się Dawid, i wszystek lud jego do Jeruzalem.”
    2 Sm 12, 31

    Od lat 60-tych XX wieku we wszystkich wydaniach żydo-biblii jest tak:

    „Ludność zaś, która w nim była, uprowadził i przeznaczył do obsługi pił, kilofów i żelaznych siekier oraz kazał jej przejść do wyrobu cegły. W ten sposób postąpił z wszystkimi miastami ammonickimi. Potem wrócił Dawid z całym wojskiem do Jerozolimy.”
    2 Sm 12, 31

    Sam przyznasz, że jest różnica – żydzi palili w piecu ceglanym Ammonitów i żydzi zagonili Ammonitów do wyrobu cegły.
    Po II wojnie św. przy propagandzie religii holokaustu nie pasowało, by w biblii było, że żydzi sami ludzi palili w piecach – i to żywcem. I dlatego zmuszono wszystkie duże odpryski krystowierstwya do przerobienia tego wersu. Wygląda na to, że i Samuela przerobiono pod naciskiem żydowskim, by nie zdradzał jawnie ich rasizmu. Musiałbyś w bibliotekach poszukać stare książowe wydanie żydo-biblii i tam sprawdzić. Tyle że uzasadnienia rasizmu judaistycznego nie trzeba szukać w mało znanej księdze Ezechiela. O wiele bardziej znane jest z księgi Jozuego zdobycie Jerycha (trąby jerychońskie niszczące mury) uwiecznione nawet na obrazach:

    A ostatnio – o zgrozo i na filmach dla dzieci na yt.

    I pisze w żydobiblii na koniec zdobycia Jerycha tak:
    „I na mocy klątwy przeznaczyli na [zabicie] ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły.”
    Joz 6, 21

    Na rozkaz Jahwe więc wymordowali gojów na równi ze zwierzętami – co oznacza, że i dla Jahwe i dla nich życie gojów było tyle samo warte co życie wyrżniętego bydła.

    opolczyk

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s