Słowiański zew

.

Moja ulubiona pieśń – apel, zew, alert, pobudka!

Od czasu do czasu koniecznie należy ją posłuchać.

.

.

Słowiańszczyzna budzi się z mrocznego, długiego, koszmarnego snu pełnego „rzymskich szubienic” i obcych idoli jahwizmu znad Jordanu.

opolczyk

.

660 komentarzy do “Słowiański zew

  1. Oj Panowie, co wy tacy niedouczeni… Przecież wiadomo, że żadna ewolucja nie ma miejsca, bo np. pomiędzy dziadkiem a jego wnuczkiem nie ma żadnych form przejściowych (nie ma syna dziadka, który zostaje ojcem wnuczka), wnuczek powstał z dziadka przez podział 😉

    Mirek

    Mirek,

    ściemniasz – ludzie rozmnażają się przez pączkowanie. Lub przez cudowne poczęcie za sprawą archanioła Gabriela. 😉

    opolczyk

    Polubienie

  2. Piotr,

    Nie ma za co – trzeba świrować żeby nie zwariować.
    A co do nauki, to zapewne zdajesz sobie sprawę, że ona nie zajmuje się bogiem/bogami. Ja nie spotkałem np. podręcznika biologii, w którym byłoby coś na te tematy lub cokolwiek o duchowości – a skoro nauka się tym nie zajmuje to i oficjalnie nie może dowodzić, że to prawda lub fałsz. To jest już subiektywna decyzja ludzi jak postrzegać naukę – jedni w np. Teorii Ewolucji widzą zagrożenie dla ich wiary (i ją atakują) inni zaś wsparcie dla ich niewiary. Ja nie wybieram żadnej z tych dwóch opcji. Pozdrawiam i ja.

    Mirek

    Polubienie

    • Mirek,

      nauka nie może zajmować się bogami czy duchowością z oczywistych względów – są to dziedziny, w których nie można niczego zważyć, zmierzyć, sprawdzić w powtarzalnym doświadczeniu czy opisać wzorem matematycznym. Większość naukowców ma świadomość tych ograniczeń, ale je akceptuje, by nie zrobić z nauki niesprawdzalnej filozofii, metafizyki czy systemu religijnego z dowolnymi niemożliwymi do naukowego potwierdzenia wyobrażeniami. Byli też, i owszem, naukowcy (zwłaszcza w ZSRR) którzy z przyczyn światopoglądowych starali się udowodnić, że boga (głównie tego żydo-biblijnego) nie ma. Ale byli i są też tacy na zachodzie. Jest to zrozumiałe. Przez wieki naukowcy bali się inkwizycji. Pamiętali o losach Galileusza. I dlatego chcą dokopać teraz religii, która przez wieki naukę prześladowała.
      Niemniej zdecydowana większość naukowców wychodzi ze słusznego założenia, że nauka – aby by być nauką – powinna zajmować się tym, co można zbadać, zważyć, zmierzyć, ustalić w doświadczeniach, wykryć przy pomocy różnych detektorów i opisać ilościowo jakimś tam wzorem czy wykresem. I zgodnie z prawdą twierdzą, że w naukowy sposób nie można udowodnić ani tego, że bóg czy bogowie istnieją, ani tego, że go lub ich nie ma. To samo dotyczy duchowości – nauka nie ma „narzędzi” naukowych do jej badania, przez co się nią nie zajmuje.
      Są naukowcy, i jest ich wielu, którzy nieczego nie chcą udowodnić, a jedynie chcą zbadać, zrozumieć, poszerzyć wiedzę. Odzielają wiedzę i naukę od wierzeń czy przekonań. I do takich należał Darwin. Nie zależało mu na obaleniu kreacjonizmu. Był świetnym obserwatorem, który zauważył, że koncepcja stworzenia gatunków w gotowej ostatecznej formie jakieś 6 tys. lat wcześniej (a tak wyliczyli żydo-bibliści datę „stworzenia świata”)  po prostu nie zgadza się z obserwacjami. Przez co wysunął koncepcję ewolucji. I jak do tej pory kreacjonaliści nie potrafili w żaden sensowny sposób jej podważyć. Okopali się w ich żydo-biblijnym kreacjonalizmie i ślepo go bronią. Niemniej zdrowy rozsądek, wykopaliska, a także genetyka i wiedza o mutacjach podpowiadają, że wszystkie obecnie żyjące gatunki powoli zmieniają się, przed milionami lat wyglądały inaczej, a za miliony lat też będą już nieco inne, i że mniejsze odizolowane grupy danego gatunku za sprawą kumulujących się mutacji prędzej czy później staną się gatunkiem nowym, innym, choć podobnym do wyjściowego. I stąd w osadach sprzed miliarda lat nie ma żadnych szkieletów, gdyż wtedy wielokomórkowców, tym bardziej takich ze szkieletami, jeszcze nie było. Na lądzie życie pojawiło się jakieś pół miliarda lat temu, ale nie znaleziono z tamtego okresu żadnych skamielin przypominających współczesne gatunki. Czyli musiały one znacznie później ewolucyjnie się pojawić. Z obecnie żyjących gatunków ssaków ogromna większość to bardzo późne wytwory ewolucji mające kilka, góra kilkanaście milionów lat. I tylko uparci, zaślepieni kreacjonaliści, temu zaprzeczają.

      Tu jeszcze dodam, że są wśród krystowierców i tacy, którzy godzą się na ewolucję, ale „sterowaną” przez boga/bogów.
      Ciekawy opis podobnej „kreacyjnej” ewolucji znaleźć można u Roberta Monroe w rocie o luszu:
      https://astromaria.wordpress.com/lusz/

      Polubienie

      • Andrzej,

        Piotr powyżej zapodał filmik. Jak widzę tego typu dopiski: „Co potwierdzają odkrycia współczesnej biochemii – teorię ewolucji, czy raczej inne poglądy (np. inteligentny projekt)?” – to z reguły zlewam takie filmki, bo Teoria naukowa nie jest żadnym poglądem tylko opisem faktów naukowych.
        Ci, którzy ten filmik opublikowali prawdopodobnie chcieli wykazać, że nawet naukowcy obalają TE. Film opublikowany w już 2010 roku, profesor mówi o badaniach naukowych, gdzie więc te nowe prace naukowe odsyłające Teorię ewolucji do lamusa? Niech podadzą, czy te jego rewelacje przeszły przez recenzję naukową a nie prywatne interpretacje profesora na temat wyników badań, bo tak należałoby to traktować.

        „Okopali się w ich żydo-biblijnym kreacjonalizmie i ślepo go bronią.”

        Dokładnie. Jak wyżej słusznie zauważyłeś, że naukowcy niczego nie chcą udowodnić w kwestii duchowości itp, więc te typki nie mają się co czepiać nauki, która tegoż ich kreacjonizmu również nie potwierdzi więc i ten tzw. „Inteligentny projekt” to absurdalny pomysł.

        „Na lądzie życie pojawiło się jakieś pół miliarda lat temu, ale nie znaleziono z tamtego okresu żadnych skamielin przypominających współczesne gatunki”

        Warto też zauważyć, że Teoria ewolucji to nie jest jakiś dogmat, bo można to obalić, podawany bywa przykład znalezienia „kopalnych szczątków królików z okresu prekambru”. Te 6 tys. lat to kreacjoniści wzięli ze swojego absurdalnego podejścia do żydo-biblii, więc jak słyszą o miliardach lat to muszą temu zaprzeczyć wszelkimi możliwymi sposobami. Oczywiście naukowcy nie przeprowadzili naukowych badań pół miliarda lat temu i teraz zdają nam relację jak to wtedy było, ale to nie znaczy, że te pół miliarda lat to coś nienaukowego.

        Inną koncepcją jest „Mózg w naczyniu”. Czy można w ogóle dojść do tego, co jest źródłem naszych doznań jeśli operujemy tylko na doznaniach.

        Mirek

        „Przecież dinozaury mają co najmniej 65 milionów lat i żadnego 14C w nich być nie może!”

        Bo Giertych tak powiedział?

        „Polacy odkryli naczynia krwionośne sprzed ćwierć miliarda lat (…)
        „To najstarsze takie zidentyfikowane materiały na świecie. We wnętrzu strukturalnie zachowanych naczyń krwionośnych dzięki zastosowaniu najnowocześniejszej aparatury badawczej wykryto aminokwasy i fragmenty białek – w tym kolagen.
        Udowadniamy, że tego typu molekuły mogą zachować się w stanie kopalnym niezależnie od wieku – czy szczątki mają 80, 100 czy 245 mln lat, jak w naszym przypadku. Czas wydaje się nie odgrywać tej głównej roli – kluczowe jest ich utrwalenie zaraz po śmierci – dodał mgr Dawid Surmik z Parku Nauki i Ewolucji Człowieka w Krasiejowie”.

        Mirek,

        z tym C14 to jednak jest prawda. Jest radioaktywny. Powstaje w górnych warstwach atmosfery z azotu pod wpływem tzw. promieniowania kosmicznego. Rozpad połowiczny trwa u niego ok. 5730 lat. Nawet w największych szkieletach czy prehistorycznych uschniętych drzewach po kilkuset tysiącach lat C14 zanika, rozpadając się ponownie w azot. Pozostaje naturalnie C12 – czyli zwykły węgiel – i ten może przetrwać setki milionów lat.

        opolczyk

        Polubienie

        • Dzięki Andrzej,

          no to chyba trochę poplątałem w tej kwestii, pomylić się to nie wstyd.
          Wyszedłem z założenia, że materiał organiczny zawiera przecież węgiel, więc skoro materiał organiczny potrafił się zachować to i…

          Mirek,

          każdemu przydarza się pomylić. Jednym rzadko (np. Tobie), innym na okrągło.Tak więc wszystko jest w porządku.

          opolczyk

          Polubienie

          • Andrzej,

            Dzięki, w takim razie musi być inne naukowe rozwiązanie owej „zagadki” z C14.
            Czyżby kreacjoli w ogóle zastanawiało to dlaczego powszechnie nie występują dobrze zachowane szczątki dinozaurów podobnie jak np. mamutów itp, a nie, przecież są rysunki… 🙂

            Mirek

            Mirek,

            kreacjoniści kości dużych jaszczurów żyjącyc do niedawna lub nawet nadal brali za kości dinozaurów. To gady i to gady. Taką megalanię wymarłą jakieś 30 tys. lat temu lub podobne do niej w Azji czy Ameryce jaszczury łatwo było wziąć za dinozaura.
            https://dinoanimals.pl/zwierzeta/megalania-varanus-priscus-megalania-prisca/
            I stąd ten zamęt z C14.

            opolczyk

            Polubienie

  3. Teoria Ewolucji to tylko teoria oparta na wierze. Napisałeś „Z obecnie żyjących gatunków ssaków ogromna większość to bardzo późne wytwory ewolucji mające kilka, góra kilkanaście milionów lat. I tylko uparci, zaślepieni kreacjonaliści, temu zaprzeczają.”
    Tymaczasem występujące znaleziska ukazują współczesność ludzi i dinozaurów.We wszystkich kulturach świata występuje pamieć o smokach (rysunki, reliefy, teksty).
    Obecnie mamy na to dowody naukowe. Przeprowadzono badania kości dinozaurów metodą izotopową węgla C14 (okres połowicznego rozpadu w trwały izotop C12 wynosi 5700 lat). Po 50 000 latach nie powinno być wcale węgla C14 w tkankach organicznych, a tymczasem izotop ten jest nadal w kościach dinozaurów. Analizy, wykonane dla 23 próbek kości różnych dinozaurów wykopanych w Teksasie, Montanie, Kolorado, Dakocie, na Alasce, w Europie i Azji, przeanalizowanych w różnych laboratoriach, dały wartości od 4 000 do 38 000 lat izotopowych ( Są to analogiczne wartości do uzyskiwanych dla mega-fauny (mamutów itd.).
    Przecież dinozaury mają co najmniej 65 milionów lat i żadnego 14C w nich być nie może!
    Tak oto „twarde dowody” na ewolucję przekreślają wyniki empiryczne, uzyskane w kilku renomowanych laboratoriach.
    Dinozaury to smoki, o których ludzkość pamięta.
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18388&Itemid=48

    Lynn Margulis, Evę Jablonkę, Davida Prescotta i Mae-Won Ho dowiedli eksperymentalnie, że komórki nie tylko wykonują adaptacje o zadziwiającej złożoności w czasie niezwykle krótkim, a nie jak twierdził Darwin, w ciągu wielu milionów lat. Co więcej, wskazano, że procesy te nie są przypadkowe. Organizmy mają cele i aktywnie ewoluują, aby je osiągnąć.

    http://www.pch24.pl/swiecki-dogmat-przelamany–naukowcy-krytykuja-teorie-darwina,58218,i.html#ixzz6D5DFG92H

    Również darwinowską koncepcję doboru naturalnego szlag trafił – DNA ma zdolność samonaprawy.

    Takie tam,

    1) Nie zapominaj, że na Ziemi żyły już po wyginięciu dinozaurów i nadal żyją duże jaszczury – podobne do wymarłych dinozaurów. Ignoranci mogli wziąć kości dużego jaszczura za dinozaura i ogłosili rewelację – kości człowieka obok kości dinozaura. Nie dziwię się, że nie dano im głosu na kongresie naukowym. To tak, jakby dać głos płaskoziemcom na kongresie geograficznym.

    2) Darwin nie zajmował się badaniami jednokomórkowców. Owszem jednokomórkowe organizmy mają zdolność szybkiej adaptacji. Ale u wielokomórkowych organizmów nie ma czegoś takiego. U kogoś niewidomego od urodzenia powieka nie przejmuje funkcji oka. Funkcjonuje tak, jak jest zaprogramowana genetycznie.

    3) Oczywiście, że organizmy mają konkretny cel – przeżyć jak nadłużej i się rozmnożyć przekazując geny potomstwu. Ty też masz ten cel, podobnie inni ludzie (mam na myśli „wymiar” biologicznny a nie duchowy), małpy czy szczury. Z domniemanym obaleniem ewolucji Darwina takie gadanie nie ma nic wspólnego. Wszak i on twierdził, że organizmy dopasowują się do otoczenia i że najlepiej dopasowane mają największą szansę przekazania potomstwu własnych genów.

    4) W czasach, gdy głupota ludzka znajduje naiwniaków wierzących w płaską Ziemię czy w odgrzewany geocentryzm (oraz turbolechię) świry kreacjoniści mogą ogłaszać wiele różnych „sensacji” na posiedzeniach królewskich towarzystw naukowych. Niestety nie mają najmniejszego dowodu – i nigdy go nie przedstawili – że pierwszych dwóch ludzi stworzył Jahwe w raju czy inny „bóg” gdzieś indziej. Wszystkie ich „rewelacje” i „sensacje” są tak samo niewarte funta kłaków.

    5)  Uczciwa, właściwa  i merytoryczna interpretacja ich odkryć, wolna od kreacjonistycznego zaślepienia tak naprawdę potwierdza jedynie ewolucję, także na poziomie komórkowym. Bo ukazuje, że organizmy wciąż pod wpływem różnych czynników potrafią reagować i się zmieniać. Czyli – no właśnie – ewoluować.

    6) DNA ma ograniczoną zdolność samonaprawy. Przez co potomstwo rodziców blisko spokrewnionych, zwłaszcza jeśli jest to kolejne pokolenie rodziców blisko spokrewnionych, ma częste i ciężkie defekty genetyczne, nieuleczalne. A to pokazuje, że DNA nie zawsze się samonaprawia. Zresztą istnienie wielu typów czy „ras” ludzi też temu zaprzecza – gdyby DNA zawsze się samonaprawiała, wszyscy ludzie byliby tej samej rasy, mieli taki sam kolor oczu i włosów – po „pierwszych” rodzicach.

    Musisz przedstawić rzeczywiście niepodważalne dowody na kreacjonizm – najlepiej kości pierwszych rodziców stworzonych w raju. Obok nich musiałby być jeszcze szkielet gadającego węża kusiciela. I ognisty miecz anioła strzegącego bram raju. Wtedy przyznam rację kreacjonistom… 😉

    opolczyk

    PS
    Odnoszę wrażenie, że kreacjonistów agentura wpływu wciąż zagania na fałszywą barykadę obrony ich religijnego wymysłu. Niech walczą o kreację, łatwiej będzie ich zakuć w kajdany ekonomicznego niewolnictwa. Być może nawet tego nie zauważą, broniąc wiary.

    Polubienie

    • Dowód na kreacjonizm –  scena z filmu „Planeta małp”, godzina 1:04:45.

      https://www.cda.pl/video/138659782

      Małpi prokurator w sądzie rozpoczyna przemowę oświadczeniem: Pierwsza prawda wiary mówi, że Wszechmocny stworzył małpę na swoje podobieństwo, dał jej duszę i umysł i odzielił od innych stworzeń, czyniąc ją władcą planety. Ta święta prawda jest oczywista…

      Polubienie

  4. Ośmieszanie nic nie pomoże.
    Prawda przebija się ciężko, zwłaszcza gdy stoją za nią „naukowe autorytety”, ale w końcu zwycięży. Ignaz Semmelweis też był przez współczesnych sobie lekarzy, profesorów medycyny uznanay za szarlatana. Dlaczego? Ponieważ zaugerował by lekarze myli ręce przed porodem.
    „Lekarzom nie podobały się zalecane przez Semmelweisa metody odkażania rąk, a szczególnie jego stwierdzenie, że przenosicielami gorączki połogowej kobiet są lekarze i studenci, którzy bezpośrednio po sekcji zwłok kobiet na nią zmarłych, nie myjąc rąk, przechodzą do odbierania porodów, a także położne przechodzące bezpośrednio od kobiet chorych do zdrowych.”.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignaz_Semmelweis

    takietam,

    wiem o Semmelweisie, ale co ma piernik do wiatraka?
    Zresztą przykład Semmelweisa jako odniesienie do kreacjonizmu jest odwrotny. Odpowiednikami stróży odwiecznej prawdy kreacjonistycznej o stworzeniu człowieka w gotowej formie byli lekarze od wieków nie myjący rąk. Semmelweis był medycznym Darwinem – odkrył powiązania gorączki popołogowej z niemytymi rękami – za co go wyśmiewano. Podobne szydrestwa spotykały Darwina.

    Niemniej „dowody” na kreacjonizm są cieniutkie, cieniutkie, by nie powiedzieć – żadne.

    opolczyk

    Polubienie

  5. Andrzej,

    „Katolicki fanatyzm, zaślepienie i pogarda dla kultury własnych przodków u „bogobojnych” Kaszubów – na szczęście nie wszystkich…”

    „Bo tylko szatańską intrygą nazwać można to, że ludzie burzą się przeciwko ich własnej prastarej kulturze”

    Niezły punkt (obok wielu innych). Nieraz żydo-wiercy bronią się tym, że to tylko zdarzają się wypaczenia… Jednak ich doktryna jest tak skonstruowana, że poganie i tak zawsze w pewien sposób są be, bo a to np. nie wierzą jak żydo-wiercy itp, co prowadzi do wypaczeń, więc tego typu żydo-wiercze tłumaczenie nie jest załatwieniem sprawy.

    „Są i tacy, którzy domagają się usunięcia wszystkich tych rzeźb na zawsze”

    „Na zawsze” – i to jest to pokojowe żydo-wierstwo? Normalne to nie jest. Dlaczego proboszcz Kozioł nie wytłumaczy im, że to już wypaczenie a nie (niby to „pokojowe”) żydo-wierstwo? No świetna ta jego metoda: „To oni, to nie ja”. Kiedy rugowano Słowiańszczyznę pasterze też grali głupa. Nie mogli nie wiedzieć, że tak się nie godzi.
    Bronią się również „odpowiednimi” interpretacjami – tekst mówi coś innego niż mówi. Jak Joszue (ponoć) straszył piekłem i szatanem to też miał coś innego na myśli? Widać z artykułu, że nie wszyscy są jednak użytecznymi idiotami kk, czyli są dobrzy tak właściwie wbrew „pismu” i doktrynie. Żydo-wiercy z „Centrali” chcieliby żeby ludzie właśnie zapomnieli, pasowałoby im to, bo np. jak jakiś bandyta zamroczony tą doktryną zawłaszcza słowiańską własność i daje ją wiedzącym o tym żydo-wiercom no to wtedy oni są zupełnie „czyści”. Albo np. nie ma (według nich) już Słowiańszczyzny, więc „spójrzcie, nie ma komu co zwracać”. Zaiste szatańskie to intrygi z ich strony.

    Mirek

    Mirek,

    ja jednak mam nadzieję, że władze gminy nie ugną się przed tym klechą i garstką parafian. W sumie ten projekt – „Poczuj kaszubskiego ducha” okazał się dobrym pomysłem, przyciąga turystów, no i finansowany był częściowo przynajmniej ze środków jewrounijnych.
    Nadgorliwego klechę i jego owieczki najwyższy już czas zapędzić do kruchty. Tam se mogą stawiać figury „chrystusów królów”. A nie na terenie publicznym należącym do gminy.

    opolczyk

    Polubienie

  6. „O święcie Welesa – i o wilkach…”

    „Nie chciał widocznie wymienić imienia słowiańskiego boga Welesa. Nie tylko on tak robił.”

    Jasna sprawa, właśnie tak działali/działają tacy nikczemnicy… I takie też mieli „pojęcie”, że to nieprzyjazne są byty. Oni, na Strzyboga, byli/są przyjaźni z tym swoim usilnym wpajaniem innych do żydogenności i oskarżaniem o demoniczność.
    Ci ze słowiańskiego ludu, którzy zostali pomyślnie wyprani z tożsamości i własnej kultury kierowali się niestety ku żydostwu: do Miriam itd. – np. w czasie burzy, stawiali gromnice w oknach lub obrazy… Oczywiście Perunem nie może zostać ktoś demoniczny, pierwszy lepszy i przypadkiem, ktoś kto nie ma pojęcia o rzeczywistości, czyli np. uważa, że może sobie robić co chce we Wszechświecie tak bez ponoszenia konsekwencji. Widać po prostu jak na ogół żydowiercy starają się umniejszyć i spłycić temat słowiańskiego światopoglądu. A pewien gad zwany „Anonimem” specjalnie jeszcze stwierdził: „Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków … .” – czyli wyrugować to do szczętu, jeśli tylko się da (tak jakby nic pozytywnego w Słowiańszczyźnie nie było). Ale jak dla nich może być coś pozytywnego, skoro nie ma w tym przywiązywania innych do żydogenności.

    Mirek

    Polubienie

  7. „Uwagi do słowa wstępnego książki autora … ”

    „nasza Słowiańska (chrześcijańska)” – w sumie ten autor nie mówi tego jako wolny Słowianin tylko właśnie jako ktoś, dla kogo ta narracja jest prawdą i opowiada się po stronie uzurpatorów. „Miro-Sław Rod-Perun”, czyli ofiara „kultury” chrześcijańskiej i „cywilizacji łacińskiej” dla wielu przedstawicieli tychże tworów nic takiego złego się przecież nie stało. Skoro tak, to gdzie jest dzisiaj równoprawnie i równolegle do niej współistniejąca i rozwijająca się w pełni swobodnie od tamtych czasów Słowiańszczyzna (kultura materialna i duchowa)? Żydowiercy uważają się za lepszych, „wiedzących”, jak to jest naprawdę, bo w przeciwnym razie by nie nauczali ani nie nawracali Słowian, którzy ponoć „tkwili w jakiś błędach”. Tacy ludzie jak ten autor wydają się zapominać o tym szczególe, że to uzurpatorzy twierdzą o „tkwieniu w błędach” – on to od nich bezkrytycznie przyjmuje, czyli od wrogów Słowiańszczyzny, którzy starali się ją zwalczyć zupełnie.

    Mirek

    Mirek

    głównym powodem, dla którego popełniłem ten tekst było właśnie to, że autor przybrał sobie pięknie słowiańsko brzmiący pseudonim Miro-Sław Rod-Perun, ale żydowierstwo (chrześcijaństwo) nazwał „słowiańską kulturą”. Mam na takie coś po prostu alergię, przez co zabrałem w tej sprawie głos.

    opolczyk

    Polubienie

  8. „Uwaga!!! Uwaga!!! Apokalipsa 5G i koronawirusa nadchodzi!!! Ratuj się kto może…”

    Gratuluję Andrzej!
    Wspaniale wiedzieć, że w końcu wyszedłeś z ignorancji.
    No i pan Kornatowicz też ma łebskie pomysły 🙂

    Sława!

    Mirek

    Mirek,

    no cóż – uważałem i nadal uważam, że powinno się przeprowadzić w naukowy sposób, powtarzalne, możliwie najbardziej obiektywne badania odnośnie wpływu mikrofal na ludzi i zwierzęta. Natomiast zdecydowanie odrzucam, jak i wcześniej odrzucałem, brednie panikarzy. A ponieważ nasiliły się, w końcu wystąpiłem zdecydowanie przeciwko nim.
    Tak więc nie jest tak, że twierdzę, iż mikrofale są nieszkodliwe – to należy zbadać. Natomiast idiotyzmom panikarzy o ludobójczej broni powiedziałem zdecydowanie – NIE!

    A Kornatowi obiecałem Nobla w dziedzinie „Ratujta się kto może”.

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej,

      To było dla mnie jasne od początku, bo nauki przyrodnicze powinny być nauką, na co zwracałem uwagę od dawna.
      Natomiast Twoje zwracanie uwagi na szkodliwość panikarzy jest jak najbardziej słuszne, bo także i moim zdaniem ich działanie jest nie mniej niebezpieczne niż domniemany, czy prawdziwy „wirus”. Nie wspominając już o tym, że już samo istnienie 5G jest według mnie tak potrzebne jak dziura w moście, ale to inny temat.

      Mirek

      Mirek,

      niestety do panikarzy nie dociera to, że strach może być groźnym zabójcą. To są szkodniki i należy ich tępić – najlepiej przez ośmieszanie ich.

      opolczyk

      Polubienie

  9. Dzień Dobry! W 21 Ślężańscy Rodzimowiercy obchodzili Święto Jarych Godów! No w tym roku niestety obrzęd się odbył indywidualnie tzn główny obrzęd przeprowadził w pojedynkęnasz Żerca w Trzebiszczu a reszta grupy u siebie gdzieś w swoich miejscach. No taki czas (((( Wszystkich Pozdrawiam i życzę wesołych ,zdrowych Jarych Godów ! Sława !!!

    Arek,

    szkoda, że nie zrobiliście obrzędów wspólnie. Przecież ta pandemia to ściema.

    Zdrowych Jarych Godów!

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

  10. Stokrotka z californi z los angeles witam bardz mnie interesuje pana blog.Prosze o panskie zdanie bo dokladnie nie wiemy tutaj to znaczy polonia w los angeles oraz Chicago I nowy York jak sprawa wyglada co do praw osobistych kazdego obywatela. Bo u nas po malu przykrecaja srobki .Brain washing to the max. Pranie mozgu.Wszystkie stacje tv I jest ich bardzo duzo kazda tak nie ladnie powiem cos piepszy zeby ludziom robic mentlik w glowie.

    Ann Marie

    proszę nie dać się oszukać łże-mediom. Pandemia koronawirusa naprawdę jest zmyślona. W tym oszustwie idzie o narzucenie ludziom totalitaryzmu, poprzez zastraszenie ich „śmiertelną pandemią”. Przy okazji zrujnowana zostanie gospodarka. Bogaci (garstka) staną się jeszcze bogatsi, a biedni, których przybędzą miliony, jeszcze biedniejsi.

    opolczyk

    Polubienie

  11. Witajcie!!!
    „Niech Wam się szczęści ,niech Wam się darzy, Niech Was wspierają Bogowie Starzy! Wszystkiego Dobrego ze Szczodrymi Godami !

    Cześć Andrzej! Moja grupa wyświęciła Święto 19.12.020 . Zapis filmikowy z tego Święta był zrobiony. Czekam kiedy będzie gotów! Sławencja !!!!

    Arek,

    Szczodrych Godów Tobie i Twojej grupie! Czekam na film – zamieszczę na blogu.

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s