Słowiański zew

.

Moja ulubiona pieśń – apel, zew, alert, pobudka!

Od czasu do czasu koniecznie należy ją posłuchać.

.

.

Słowiańszczyzna budzi się z mrocznego, długiego, koszmarnego snu pełnego „rzymskich szubienic” i obcych idoli jahwizmu znad Jordanu.

opolczyk

.

109 thoughts on “Słowiański zew

  1. Andrzej,

    wspomniałeś o jakiejś fizycznej niemożliwości, ale przecież to jest świat magii (świat płaskoziemców) w którym nie ma rzeczy niemożliwych, liczy się potwierdzenie płaskiej Ziemi a Ty bezczelnie śmiesz to negować, no wiesz! ;).
    Moim zdaniem Autor umieścił w tym ich świecie (taki jakby jeden mały ukłon zrobił) tylko jedną prawdziwą zasadę, że dwie jednakowe bryły (kule) będą się w pewnym momencie przekrywać a reszta to magia, dlatego u mnie to przeszło, ale nie musimy się w tym babrać, bo w świecie tej magii zawsze nas zanegują.

    Sława!

    Lubię to

  2. Odkąd zacząłem interesować się Słowiańszczyzną w szerokim znaczeniu tego słowa – min. dzięki Tobie Opolczyku – zastanawiam się dlaczego Polska narzuciła sobie tę siejącą defetyzm i tak drogą w utrzymaniu mitologię znad Jordanu , z jej głównym bohaterem – kuglarzem chodzącym po wodzie i zamieniającym wodę w wino. Jest tyle innych pięknych mitologii oprócz słowiańskiej oczywiście. Choćby rzymska zanim przyszła ta wataha nierobów z Izraela albo grecka z jej silnymi i pięknymi bogami i herosami. Pozdrawiam i życzę wytrwałości w krzewieniu słowiańskich wartości. Aha jeszcze jedno pytanie – Czy znasz adres jakiegoś sklepu z biżuterią słowiańską bo chciałbym zrobić prezent swoim dziewczynom – córce i żonie.

    Leszku – to nie Polska narzuciła sobie krystowierstwo. Owszem, było kilku zdrajców z Chrobrym na czele, ale nasi przodkowie robili bunty i zwalczali kler z ich rzymską szubienicą. Po śmierci Zapomnianego nasz kraj został krwawo spacyfikowany wspólnymi siłami Niemiec, Czech i Rusi. To wtedy siłą narzucono naszym przodkom nadjordańską dżumę. Ale poza możnowładcami nikt jej nie chciał. Dopiero wieki później skatoliczono szlachtę i w dużym stopniu mieszczaństwo oderwane od życia w kontekcie z naturą. Natomiast wieś trwała przy naszej kulturze z uporem dalej. Faktyczne skatoliczenie Polski, a więc ludu wiejskiego, nastąpiło dopiero w XX wieku. Zwłaszcza okres PRL przysłużył się duszpastuchom udającym obrońców ludu przed „złą” ateistyczną władzą. To wtedy wieś stała się taka powierzchownie gorliwie katolicka. Powierzchownie, bo pogańskie topienie Marzanny nadal praktykowano powszechnie.

    Jeśli idzie o biżuterię słowiańską – wystarczy to właśnie wygoglować: „biżuteria słowiańska”. I zaraz wyskakują adresy:

    https://onegdaj.com/bizuteria/bizuteria-slowian
    https://ezobazar.pl/aktualnosci/bizuteria-slowianska-i-wikinska-nowe-wzory-wisiorkow

    Pozdrawiam również

    opolczyk

    Lubię to

  3. Andrzej,

    „Co mnie u A. Leszczyńskiego irytuje to zwłaszcza uparte łączenie Słowian i Ariów”

    Czytałem nawet kiedyś, że wcale nie było żadnego podbicia Indii przez Ariów.
    Faktycznie takie łączenie Słowian i Ariów potrafi być irytujące.
    Z pierwotnego rdzenia R wyodrębniła się linie R1a i R1b. Linia R1a prowadzi nas dalej do słowiańskiej „polskiej” podhalpogrupy R1a-M458, która to mutacja z b.dużym prawdopodobieństwem powstała pierwotnie jakieś 5 tysięcy lat temu w środkowej Europie (m.in. w Polsce i u nas wynosi 55%) – przychyla się ku temu m.in. prof. Grzybowski. Ariowie (podgrupa azjatycka) migrowali podbijając Indie a nie bezpośredni protoplaści Słowian („my” byliśmy u „siebie”).

    Ariowie faktycznie najechali Indie. Czy je podbili siłowo – raczej nie. Było ich za mało. Natomiast faktem jest, że przejęli wszystkie najwyższe stany społeczne (braminów i rycerzy), a autochtoniczną ludność zepchnęli na dół piramidy społecznej. Najgorzej traktowali najciemniejszą ludność.
    No i w pełni zgadzamy się z tym, że łączenie ich ze Słowianami potrafi być irytujące. To trochę tak, jakby nasz kuzyn wyjechał gdzieś daleko i tam postępował źle. Czy ciągle musimy chwalić się tym, że to nasz kuzyn? Protoplastami Słowian na pewno nie byli. No ale bliskimi kuzynami już raczej tak. Tyle że im cywilizacja kompletnie odbiła.
    A my byliśmy u siebie…

    opolczyk

    Lubię to

  4. Odkrylam dzisiaj przez przypadek Pana blog o Slowianach i jestem pod wrazeniem Pana wiedzy o nich a takze jestem bardzo podekscytowana z radosci, ze przez nastepne kilka dni bede zglebiala ten temat.BTW – zawsze myslalam, ze byl Swiatowid, a tu u pana na blogu nazywa sie Swietowit – myslę,że chodzi o to samo bóstwo. A piesnią Arkona jestem po prostu bardzo poruszona – jest piękna.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s