Indianie, nasi bracia

.

.

.

.

.

.

.

.
Mimo iż mało kto z nas miał osobisty kontakt z Indianami, fascynują oni wielu ludzi w Polsce i nie tylko.
Ja sam czuję do nich duchowe pokrewieństwo. Ich kultura przypominała kulturę Słowian a ich Przyrodzona Wiara Przyrody jest odpowiedniczką naszej słowiańskiej wiary.
.

.
Indianie w ramach tzw. chrystianizacji poddani byli rzeczywistemu ludobójstwu.

.

.

.

.

Mordowano ich dla złota, dla ich ziem, lub po prostu dlatego, że byli Indianami, a na dodatek poganami. Z niedobitków Indian w takich krajach jak USA na siłę robiono żydłaków – wyznawców biblijnego psychopaty Jahwe.Tak wyglądała np. „chrześcijańska” szkoła dla Indian w Carlisle w 1885 roku.

.


.

Z czcicieli przyrody na siłę czyniono z Indian dogmatolubców wierzących w wymysły żydowskiej biblii.

O Indianach dużo ciekawych informacji można znaleźć w polskiej i nie tylko blogosferze.

Sporo linków o Indianach znajduje się u Słowianina.

Ja też poświęciłem Indianom dwa oddzielne teksty:

Tutaj podaję jeszcze link strony Polskiego Ruchu Przyjaciół Indianach.

A tutaj ciekawe teksty z tego portalu.

Tutaj kolejny ciekawy tekst o Indianach.

Mimo ludobójstwa i siłowej „chrystianizacji” Duch pogański Indian nie został pokonany.

Dobitnie pokazuje to jeden z moich ulubionych filmów, nagminnie „wycinany” (poinformował mnie o tym Słowianin) z internetu.
Jak widać, są tacy, którzy słowa mądrego Indianina uważają za niebezpieczne.
.

.
Tutaj wklejam jeszcze jeden film (podrzucony w komentarzu przez Mezamira) opowiadający o ludobójstwie dokonanym na Indianach.

A tutaj garść filmów o Indianach i ich kulturze.
.

.

.

.

.

.

.

.

opolczyk

ps.
Doszedłem też do wniosku, że Indianie zasłużyli na to, aby poświęcić im oddzielną „zakładkę” na górnym panelu.
Wszak są naszymi pogańskimi braćmi. Ten właśnie krótki tekst im poświęcony wzbogacony linkami umieszczam na widocznym miejscu na stronie wejściowej mojego blogu.

.

.

Reklamy

44 thoughts on “Indianie, nasi bracia

  1. U naszych braci Indian…

    Akurat trwa bunt Indian w Kanadzie.
    Blokowane są tory kolejowe, autostrady, a nawet przejścia graniczne.
    Indianie walczą o swoje prawa!
    http://www.timescolonist.com/news/local/idle-no-more-protests-just-the-beginning-b-c-chief-says-1.49489
    http://www.theglobeandmail.com/news/politics/idlenomore-protests-wrap-up-peacefully-as-leaders-press-spence-on-fast/article7453391/

    A może tak zrobimy w Polsce „drugą Kanadę” ?

    Ponadto…

    Zdaniem specjalnego wysłannika ONZ USA musi oddać ziemię Indianom.
    A przynajmniej tę, którą Indianie uważają za swoją świętość.
    Specjalny wysłannik ONZ ds. praw ludów tubylczych nie pozostawił suchej nitki na Amerykanach. Jego zdaniem rząd powinien zwrócić Indianom kontrolę nad ziemiami, które ci uważają za swoją świętość – informuje msnbc.com.
    http://www.sfora.pl/ONZ-USA-musza-oddac-ziemie-Indianom-a43151
    http://usnews.nbcnews.com/_news/2012/05/05/11551618-un-official-us-must-return-control-of-sacred-lands-to-native-americans?lite

    A może by tak związki rodzimowiercze wystąpiły do ONZ o zwrot Słowianom świętych miejsc zagrabionych nam przez jahwistów?
    https://opolczykpl.wordpress.com/zagrabione-swiete-miejsca/

    Polubienie

    • Dzięki za link do Twojego tekstu. Zapewne jeszcze go wykorzystam.
      Dla mnie najistotniejszy jest w nim piękny pomnik wybudowany Indianom słowami przez Franklina

      “Gdy dziecko indiańskie, które zostało wychowane wśród nas, nauczone naszego języka i przyuczone do naszych zwyczajów, uda się w odwiedziny do swoich krewnych i pobędzie nieco z Indianami, to w żaden sposób nie da mu się już wyperswadować, aby powróciło… A gdy osoby białe, obojga płci, pojmane zostaną przez Indian i zamieszkują wśród nich przez pewien czas, to choćby zostały wykupione przez przyjaciół i traktowane przez nich z największą troskliwością, aby skłonić ich do pozostania wśród Anglików, w krótkim czasie zniechęcają się do naszego sposobu życia oraz do wysiłków i starań do tego potrzebnych, i przy pierwszej okazji uciekają do lasów, skąd nie sposób już ich odzyskać.”

      Dlaczego więc nie optował on za Ameryką zbudowaną wg indiańskiego wzorca?

      A najbardziej zwięzłą odpowiedź na to, dlaczego Indianin wychowany u białych wracał do swoich, a i biali po pewnym czasie życia u Indian mieli dość „białej” cywilizacji znajduje się w słowach profesora Rozbickiego:

      “Atrakcyjność życia wśród Indian obejmowała, jak się wydaje, kilka aspektów ich kultury: łagodne i troskliwe traktowanie dzieci (bez kar cielesnych, które były na porządku dziennym wśród białych), oraz kobiet (do małżeństw z reguły nie przymuszano), dalej: kultywowanie poczucia godności, lojalności, troska o wspólne dobro całej społeczności.”

      Gdy to czytam, mam przed oczami Słowiańszczyznę – „kultywowanie poczucia godności, lojalności, troska o wspólne dobro całej społeczności.”

      Nie mam wątpliwości, że duchowo Indianie to nasi bracia.

      Pozdrawiam

      Polubienie

  2. Tekst interesujący. Jestem tą osobą co miała okazję poznać rdzennych mieszkańców Północnej Ameryki. Mieszkam w ich kraju, mam ich za sąsiadów, znajomych. Wspaniali ludzie.
    Jeśli interesujesz się Indianami proponuję ich stronę. Gdzie wszystko jest o rdzennych mieszkancach Pół. Ameryki (filmy, muzyka, wiadomości, ich kuchnia itd)
    Aboriginal Peoples Television Network (more commonly referred to as APTN) is a Canadian broadcast and cable television network. APTN airs and produces programs made by, for and about Aboriginal Peoples. It is noted as the first of its kind in the world and is based in Winnipeg, Manitoba.
    http://www.aptn.ca

    Polubienie

  3. I ty – Polaku możesz zostać Indianinem
    Ta parafraza tytułu powieści Wiktora Woroszylskiego ma swoje urzeczywistnienie w historii Stanisława Smolaka, który jako jeden z wielu polskich emigrantów znalazł się pod koniec dziewiętnastego wieku na amerykańskiej ziemi.
    Historia jego emigracji miała niezwykłą puentę, gdyż został wodzem Indian szczepu Ottawa. Dotychczasowy wódz Dominic, nie mający męskiego potomka mianował go swoim następcą , nadając mu tę godność i imię Chief White Cloud (Wódz Biała Chmura). Tę zaszczytną funkcję pełnił do śmierci tj. do listopada 1968 roku.
    Wprawdzie stanowiska nie mógł przekazać synowi, który zginął w wypadku samochodowym ale pamięć po niezwykłym Polaku trwa nadal w tradycji Indian szczepu Ottawa, którzy nadal zamieszkują te tereny. Stanisław Smolak w pełni zasłużył sobie na pamięć i uznanie. Nie stało się to nagle, bo przez wiele lat polski emigrant znosił codzienny trud harówki w różnych fabrykach.
    Jednak po pewnym czasie, gdy nie musiał już myśleć o biednej rodzinie w Polsce, gdyż jego rodzeństwo dorosło (miał jedenaścioro rodzeństwa) a rodzice już nie żyli postanowił zmienić swoje życie. Wówczas przeniósł się do ubogiej osady indiańskiej szczepu Ottawa, położonej nad jeziorem Michigan.
    Przez wiele lat żył w przyjaźni z Indianami, którzy z coraz większym podziwem patrzyli na niezwykłą galerię, stworzoną na leśnej polanie. Były to dzieła wyrzeźbione z drzewa , które wychodziły spod ręki utalentowanego Polaka.
    Jego przyjaźń z Indianami nabrała coraz głębszego wyrazu, gdyż Stanisław Smolak chętnie dzielił się swoją wiedzą z Indianami ucząc ich, a nawet lecząc. Okazywał im serce i pomoc a za to Indianie odwzajemnili mu się największym wyrazem szacunku, obdarzając go funkcją wodza.
    Polski emigrant pozostawił po sobie nie tylko żywą pamięć. Zbudował oryginalną tawernę, którą wzniósł wyłącznie własnymi siłami. Wystrój lokalu, zbudowany z darów natury do dzisiaj budzi zachwyt okolicznych mieszkańców, turystów i artystów, którzy zgodnie twierdzą, że dzieło Polaka to perła architektonicznej kultury.
    Za: http://expatpol.com/?stsid=32851

    Polak wodzem indiańskiego plemienia: http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,11606615,wiadomosc.html
    Wódz Indian z Kamionki: http://glospowiatu.eu/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=80
    Stanisław Smolak Artysta Niezwykły:
    http://www.mypolishtimes.com/index.php/artykuly/986-stanislaw-smolak-artysta-niezwykly-14-2012?tmpl=component&print=1&layout=default&page=

    Polubienie

    • Benjamin Franklin o Indianach i białych:

      “Gdy dziecko indiańskie, które zostało wychowane wśród nas, nauczone naszego języka i przyuczone do naszych zwyczajów, uda się w odwiedziny do swoich krewnych i pobędzie nieco z Indianami, to w żaden sposób nie da mu się już wyperswadować, aby powróciło… A gdy osoby białe, obojga płci, pojmane zostaną przez Indian i zamieszkują wśród nich przez pewien czas, to choćby zostały wykupione przez przyjaciół i traktowane przez nich z największą troskliwością, aby skłonić ich do pozostania wśród Anglików, w krótkim czasie zniechęcają się do naszego sposobu życia oraz do wysiłków i starań do tego potrzebnych, i przy pierwszej okazji uciekają do lasów, skąd nie sposób już ich odzyskać.”

      Profesor Rozbicki o Indianach:

      “Atrakcyjność życia wśród Indian obejmowała, jak się wydaje, kilka aspektów ich kultury: łagodne i troskliwe traktowanie dzieci (bez kar cielesnych, które były na porządku dziennym wśród białych), oraz kobiet (do małżeństw z reguły nie przymuszano), dalej: kultywowanie poczucia godności, lojalności, troska o wspólne dobro całej społeczności.

      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/07/stary-slowianski-porzadek-swiata/

      Polubienie

    • Te linki są trochę lipne, bo linki, które rzekomo mają prowadzić do informacji o Polaku wodzu plemienia indiańskiego to jeden przekierowuje do wiadomości powiązanej z Państwem Islamskim, a drugi na stronę z filmami pornograficzymi.

      Niekiedy „niewidzialna ręka” zmienia treść linków. Na to nic nie poradzę. Ale link o Sat-Okhu jest dobry i otwiera się prawidłowo.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Sat-Okh
      opolczyk

      Polubienie

    • garbi@inbox.com:

      Znam i pamiętam Sat Okha z telewizyjnych programów „Ekran z bratkiem”. Czytałem jego „Białego mustanga”. W stosunku do Indian od dzieciństwa odczuwałem duchowe pokrewieństwo. Jako dzieciaki bawiliśmy się często w „dziki zachód”. Większość udawała kowboyów – a ja zawsze byłem „Indianinem„. Z wypiekami na twarzy czytałem „trylogię indiańską” Szklarskiego – „Orle pióra”, „Przekleństwo złota” i „Ostatnia walka Dakotów”. Pamiętam też piękną książkę „Synowie Wielkiej Niedźwiedzicy” Heinricha Liselotte. No i książki książki Coopera – „Ostatni Mohikanin” i „Pogromca zwierząt”. O Mayu i jego książkach o Winetou nawet nie wspominam.

      Indianom poświęciłem dwa teksty i zakładkę na stronie głównej. Ale wspominałem o ich kulturze wielokrotnie w tekstach o starym, przedżydowskim porządku świata. Np tutaj:


      „Jako wprowadzenie do tematu przytoczę pewną wypowiedź Benjamina Franklina ze strony “Wizja lokalna” :

      “Gdy dziecko indiańskie, które zostało wychowane wśród nas, nauczone naszego języka i przyuczone do naszych zwyczajów, uda się w odwiedziny do swoich krewnych i pobędzie nieco z Indianami, to w żaden sposób nie da mu się już wyperswadować, aby powróciło… A gdy osoby białe, obojga płci, pojmane zostaną przez Indian i zamieszkują wśród nich przez pewien czas, to choćby zostały wykupione przez przyjaciół i traktowane przez nich z największą troskliwością, aby skłonić ich do pozostania wśród Anglików, w krótkim czasie zniechęcają się do naszego sposobu życia oraz do wysiłków i starań do tego potrzebnych, i przy pierwszej okazji uciekają do lasów, skąd nie sposób już ich odzyskać.”

      Co takiego miało w sobie życie u Indian, że było takie pociągające? Bo nie tylko indiańskie dzieci wychowywane u białych wolały je, gdy tylko je poznały, ale nawet biali, żyjący jakiś czas u Indian “po indiańsku” – i to początkowo niedobrowolnie – wolały to życie, niż powrót do “cywilizacji” białych.

      Wyjaśnienie tego fenomenu daje nam profesor Rozbicki, który tak o tym pisał:

      “Atrakcyjność życia wśród Indian obejmowała, jak się wydaje, kilka aspektów ich kultury: łagodne i troskliwe traktowanie dzieci (bez kar cielesnych, które były na porządku dziennym wśród białych), oraz kobiet (do małżeństw z reguły nie przymuszano), dalej: kultywowanie poczucia godności, lojalności, troska o wspólne dobro całej społeczności.”

      Jak widzimy, “prymitywni” Indianie potrafili wychowywać dzieci bez kar cielesnych typowych przez długie wieki u “cywilizowanych” białych. Przy czym dzieci te nie były ani rozwydrzone, ani rozpieszczone, a wyrastały na ludzi, których cechowało poczucie godności, lojalności i troska o wspólne dobro. Także kobiet nie zmuszano do małżeństw, co w żydochrześcijańskim świecie było przez wiele wieków niechlubną “tradycją”. Zresztą mężczyzn też często rodzice zmuszali do “małżeństw z rozsądku”. Księża/pastorzy/popi przy ołtarzach wiedzieli o tym doskonale, a jednak udawali, że obrączkowani małżonkowie stają do ślubu dobrowolnie – a nie z przymusu. I grali w tej farsie główną rolę.”

      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/04/07/stary-slowianski-porzadek-swiata/

      W zamieszczonym filmie irytuje mnie widok umieszczonej pod polską amerykańskiej flagi na maszcie. Polska flaga jest OK, Ale co tam robi ta amerykańska. Wszak pod nią mordowano Indian! Ta łopocząca na wietrze szmata pokazywana jest w filmie kilkakrotnie. A przecież pod nią kawaleria amerykańska dokonała m.in ludobójczej rzezi nad Wounded Knee:

      „Podobną hańbą była i jest nadal masakra pod Wounded Knee. Tuż po niej udekorowano Medalami Honoru 20 żołnierzy-morderców biorących udział w rzezi w ogromnej większości bezbronnych Indian i do dzisiaj tych medali im nie odebrano.
      Na domiar hańby i zdziczenia zabitego wodza Wielką Stopę żołnierze-mordercy OSKALPOWALI i przez ponad stulecie tę makabryczną “zdobycz” eksponowali w muzeum 7 Pułku Kawalerii jako “cenne trofeum”.”

      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/27/piosenka-o-indianach-naszych-duchowych-braciach/

      Polubienie

  4. Nasi bracia Mongolowie

    Filozof Platon napomina, ze jezeli czlowiek czegos bardzo pragnie i to otrzyma to bedzie tego zalowal. Z chwila nastania przemyslowej cywilizacji wiekszosc ludzi uwierzyla, ze przeszlosc byla okropna a przyszlosc to oswiecenie i sama radosc. I waslnie tak sie staje im blizej swiatla tym wiecej widac, ze nie wszystko zloto co sie swieci.

    A moze by tak wrocic no nieskazonej pierwotnosci, swietych debow i chramow. Slowianie nie sa wyjtkiem na tej planecie, ktorzy doswiadczyli natury i pradawnosci. Nie tak dawno temu Indianie amerykanscy i Mongolowie, zyli blisko natury i doslownie na ziemi spali. We wspolczesnych czasach anarchisci i permakulturzysci maja swoich portoplastow; peramakutura bardziej w Indianach a anarchizm bardziej w Mongolach.

    Indianie jak i Mongolowie zajmowali sie lowiectwem. Roznica byla w tym, ze rolinictwo to permakultura i polikultura w wykonaniu Indian: jednoczesna uprawa kukurydzy, fasoli i dyni. Anarchistom bardziej odpowiada styl mongolski: zbieractwo, pasterstwo i lowiectwo. Widac wiec, ze powrot do zlotego wieku ma przynamiej dwie drogi: jedna w strone braci Indian a druga w strone braci Mongolow. Jedno jest pewne, ze fizycznych braci Slowianie maja wiecej wsrod Mongolow niz amerykanskich Indian. Sam doswiadczajac towarzystwa kilku koz moge poswiadczyc, ze pasterswto ma swoje uroki.

    John Milton, XVII wieczny angielski poeta, tworca Raju utraconego, sluzy rada dla tych co szukaja szczescia, a oto ona:

    „lepiej krolowac w piekle niz sluzyc w niebie”.

    Polubienie

  5. Krótka i pouczająca lekcja historii, z której należy wyciągnąć wnioski na przyszłość – inaczej nas Słowian, spotka ten sam los, co Indian,
    tyle że my nawet nie będziemy mieć jałowych rezerwatów…

    Dokument NG z serii pt.: „Tajemnice z przeszłości” o „Siedzącym Byku”:

    Oficjalny polski opis do powyższego filmu
    (dwie oczywiste dezinformacje oznaczyłem w cudzysłowie):
    „Historia wodza plemienia Indian Hunkpapa, Siedzącego Byka, który był jednym z autorów zwycięstwa nad Stanami Zjednoczonymi w bitwie nad Little Bighorn w 1876 roku. Przez wiele lat „działał w opozycji” do „przedstawicieli białej rasy”. W ostatnich latach życia został zamknięty w rezerwacie, występował także w programie rozrywkowym ‚Wild West Show’ Buffalo Billa.”

    Trafny komentarz widza do powyższego filmu, odnoszący się do czasów współczesnych: „It’s a Heart Wrenching Truth of History with a Satiracle twist of Fate that this same Government in Power then as now, practices the same against the Citizens it calls Terrorists as the People then.”

    Polubienie

  6. Witam

    Jeśli jest ktoś zainteresowany tematem suwerenności to w linkach poniżej są tłumaczenia dwóch rozdziałów (II i III) z książki The GLOBAL SOVEREIGN’S HANDBOOK
    Podręcznik Globalnej Suwerenności – Johny Liberty

    Podręcznik Globalnej Suwerenności – INDYWIDUALNA SUWERENNOŚĆ – Johny Liberty

    Można dać ludziom wszystkie narzędzia, dostęp do zasobów i rzeczy, nawet do planów budowy ich wymarzonego domu, ale bez duchowej, umysłowej i emocjonalnej suwerenności dom pozostaje niewybudowaną, nierzeczywistą ideą istniejącą w przestworzach.

    Ta praca naukowa jest dedykowana tym którzy mają pasję i żywość do wolności oraz kompetencję by tu i teraz realizować skuteczne działania.

    Wolność jest z łatwością zrównywana ze źródłem wszelkiego stworzenia. Musisz sobie uświadomić, że to w Tobie jest to źródło i że jesteś prawdziwie jedyny i kompletny takim jakim jesteś. Musisz sobie uświadomić, że jesteś odpowiedzialny za kreowanie swojej własnej rzeczywistości i upoważniony z tego miejsca do kreowania pomyślności i dostatku

    Wszyscy jesteśmy częścią tej samej świadomości. Podziały są tylko w naszych głowach. Te postawy które przyjęła większość ludzi pozwalają kilku kontrolować los tej planety. Należy nam się duchowe przebudzenie. Boże strzeż nas od religii. Religia jest największą formą kontroli umysłu poprzez manipulowanie strachem, winą i wstydem. Duchowość jest przeciwieństwem religii.

    Przeważnie pilnujemy siebie nawzajem i innych, jesteśmy jak policjanci. Nie jest możliwe, by garstka ludzi kontrolowała i rządziła światem, jeśli ludzie nie są wspólnikami w tym planie. Gdy ktoś z nas się nie dostosowuje, zmuszamy się wzajemnie do konformizmu poprzez stosowanie technik winy, potępienia i wstydu. Za wszelką cenę dbamy o więzienie, aby mieć ”spokojny umysł”.

    Podręcznik Globalnej Suwerenności – Rozdział Trzeci: Suwerenność Lokalna i Doktryna Odkrycia

    40 lat zanim Krzysztof Kolumb postawił nogę na kontynencie Amerykańskim, Papież Mikołaj V dał pozwolenie portugalskiemu królowi Alfonsowi „na złapanie, zwyciężenie, poddanie Saracenów, Pogan i innych wrogów Chrystusa… zagarnięcie ich własności i uczynienie z nich wiecznych niewolników.”
    Tym dokumentem oraz jego poprzednikiem w prawie rzymskim („ziemia niczyja”), Papież Mikołaj wypowiedział wojnę przeciwko wszystkim Nie-Chrześcijańskim ludom na świecie.

    Po tym jak Papież Aleksander VI usłyszał o „odkryciu” Kolumba, wydał bullę Inter Cetera w 1943 (4 Maja), w której deklarował że „Katolicka wiara i religia Chrześcijańska powinna się szerzyć na świecie, a barbarzyńskie narody powinny być obalone i nawrócone.”
    Wezwał on monarchów Hiszpanii i Portugalii do podbicia i nawrócenia wszystkich nowo odkrytych terenów. W zasadzie wiązało się to z założeniem, że poganie nie mają żadnych praw.

    A kiedy rdzenna ludność podpisywała traktat, nie uważano go za obowiązujący, ponieważ lokalna ludność nie była jednostką według prawa kanonicznego. W ten sposób unieważniano wiele traktatów i umów przez pokolenia, a rdzenna ludność nadal jest prześladowana i cierpi wielką niesprawiedliwość z rąk tych, którzy ją podbili.

    Pozdrawiam
    Patryk

    Polubienie

  7. Kaz Dziamka przesłał mi mailem ten link:

    Jest to jego własny hołd Apaczom (jak mi napisał „Zasylam Ci moj hold Apaczom: My Tribute to Apache Indians. Ostatni wolni Amerykanie. Chwala im!”)

    Polubienie

  8. w hołdzie Dziki Ludziom

    Oto jak wygląda świat oczami Dzikich Ludzi. Z czym nam oni się kojarzą? Większość naszej „wiedzy” to ledwie stereotypy. Samo słowo Dziki zostało nam zohydzone przez panoszącą się cywilizację… jednak ciężko zatrzeć prawdę.

    Dzicy ludzie nie znają pisma, ich kulturą jest słowo, często chodzą nago a jeśli ubierają się to w skóry dzikich zwierząt. Uważają, że ciało ludzkie jest piękne. Malują je. Jeśli nie jest zbyt zimno to zasłaniają przeważnie tylko chore części (lecząc je wszystkimi dostępnymi metodami i to skutecznie). Wszyscy mężczyźni i dzieci noszą długie włosy pieczołowicie o nie dbając. Są bardzo czyści, latem myją lub kąpią się kilka razy dziennie. Dbają o swoje ciało bo jest to ich największy skarb. Nie umieją pracować zawodowo. Przeważnie odpoczywają, tańczą, śpiewają i uprawiają czary. Zaklęcia, uroki, jasnowidzenie, uzdrawiania i wróżby to ich mocne strony. Stosują amulety i talizmany. Każdy z nich może i powinien umieć połączyć się ze światem duchowym. Najlepiej wychodzi to czarownikom i szamanom. Między wiarą a wiedzą (nauką) nie ma u nich żadnej rozbieżności. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy należy upatrywać w tym, że najmądrzejszym wśród nich był przeważnie szaman(ka). Przeznaczeniem szamana nie jest jedynie czarowanie, nie zajmuje się codziennie zjawiskami nadprzyrodzonymi. Jego celem jest dbanie o przywrócenie równowagi. Wykonanie wyroku na zbrodniarzu, wprowadzenie czasowego zakazu polowań na przetrzebiony gatunek. Wytłumaczenie choremu dlaczego nie może odzyskać zdrowia. Nie po to aby go dobić lecz by zmienił swoje życie. Przyniesienie nadziei młodej matce, która dwa razy poroniła przez przekazanie wizji, nawiązującej do tej sprawy: „Za dwa lata odwiedzę Cię a ty będziesz mieć na rękach zdrowego chłopczyka”. Lub przekazanie innych wieści: „W przyszłym roku będzie urodzaj i nie będzie trzeba przenosić wioski”.

    Każdy Dziki jest uzbrojony (współcześnie nawet w broń automatyczną zdobytą na wojsku). Oni nie budują miast, nie stawiają kościołów swoim Bogom lub „Światu Duchowemu”. Nie znają: szatana, piekła, absolutnego zła. Nie biją swoich dzieci aby nie rozkręcać spirali nienawiści i gniewu. Dla swojego dobra cała wioska wychowuje brzdące. Jak to wygląda? Każdy malec może iść z „wujkiem” na ryby, pomóc przynieść wody znachorce i być wynagrodzonym i docenionym przez tych ludzi. Uczciwie. W ten sposób „przyszłość narodu” uczy się żyć między dorosłymi i poznaje jakie mają funkcje w społeczności. Potomstwo jest ich największym szczęściem Dzikich Ludzi. Pomimo tego nie karają ani nie zabijają bezpłodnych. Czasem porywają inne dzieci aby ich plemię nie wygasło. Tak uprowadzeni mają równe prawa i są normalnie traktowani. Dzicy cieszą się dużą swobodą w sprawach miłości cielesnej, nikt nie przegoni nie swojego dziecka. Nikt go nie nazwie pacholęcia pogardliwie bękartem. Panna z dzieckiem jest uważana za „sprawdzoną” i bardzo pożądaną jako przyszła małżonka. U Dzikich kobiety w wieku 15 lat są dojrzałe nie tylko cieleśnie ale również na poziomie umysłowym, potrafią być odpowiedzialne i zadbać o swoje dziecko i rodzeństwo (cywilizowane i wykształcone dziewczyny nie są w stanie im dorównać, mężczyźni podobnie: potrafią zapracować się na śmierć aby w domu usiąść przed telewizorkiem z piwkiem). Nie dorastamy do pięt naszym praprzodkom. Każdy Dziki znał przeważnie kilka języków. Inaczej nie porozumiałby się z sąsiadami.

    Jeśli Dzicy Ludzie chcą się rozejść to robią to bez awantur i przemocy. Każdy ma broń i nie byłoby kłopotu z wywołaniem bratobójczych spięć. A po co. Gdy kobieta wystawia przed domostwo rzeczy męża to każdy współplemieniec już wie, że oni nie są już razem. Mężczyzna też może się w każdej chwili się rozwieść – ale przeważnie tego nie robi. Jako nagrodę (w tym życiu a nie następnym) Dzicy „posiadali” przeważnie więcej niż jedną małżonkę (tak dokładnie to nie wiem kto kogo posiadał). Dlaczego mężczyzn było mniej? Niestety chłopaki parali się niebezpiecznymi zajęciami. Zawody sportowe w postaci bitew z okolicznymi plemionami zdarzały się często. Również polowania na dzikie zwierzęta, wyręby bądź wypalanie lasu – wielokrotnie zbierały krwawe żniwa. Przez to każde „portki” były atrakcyjnym towarem (dziś są spódniczki). Jeśli młody wojownik zginie to jego kolega będzie ubiegał się osamotnioną żonę oczywiście za jej zgodą. Odtąd jej dzieci będą jego własnymi a on będzie bronił, przynosił jedzenie i opiekował się tą rodziną. Kobieta w zamian zadba o swego obrońcę, obdarzy go miłością i przygotuje pokarm. Jeśli dziecko zostanie sierotą to inny Dziki Człowiek bierze je na wychowanie i traktuje je jak swoje, nie jako pachołka bądź sługę.

    Dzicy są łatwowierni i prawdomówni. Szanują każde stworzenie żywe – bo każde zawiera w sobie cząstkę Świata Duchowego. Przed ścięciem drzewa często muszą je poprosić o pozwolenie a po zabiciu zwierzęcia na strawę, przeprosić jego ducha (biały misjonarz mógłby się od Nich wiele nauczyć). Młodzi Dzicy Ludzie często biją się z sąsiadami, podczas walk nie zabijają nigdy dzieci i starców. Dzicy Ludzie nie boją się śmierci, są szaleńczo odważni. Za jeden z największych jej dowodów uważają wyrwanie broni wrogowi i to gołymi rękami. Oto przesłanie takiego czynu: „Wiem, że jesteś uzbrojony, ale to nie robi na mnie wrażenia”. Wielokrotnie kobiety walczą u boku swoich mężów. Ich sposób walki z przeważającym wrogiem to atak znienacka (z ukrycia) i przeniesienie osady. Dzięki temu unikają odwetu. Każda czynność, którą wykonują, jest nacechowana duchowością: robienie łodzi, polowanie, zbieranie ziół są złożonymi rytuałami magicznymi. Akt miłosny – połączenie się mężczyzny i kobiety to jednoczenie stwarzanie świata na nowo przez połączenie dwóch kosmicznych energii kobiecej i męskiej. Dzicy określają płcie jako „dopełniające” a nie przeciwstawne. Wśród Dzikich Ludzi panuje Matriarchat. Jest to równowaga pomiędzy wspomnianymi energiami. Kobieta ma nieco większe prawa niż mężczyzna. Kobiety mogą być kapłankami i wojowniczkami. Niewiasta posiada całe domostwo z wyposażeniem i oczywiście własne dzieci. Sama kobieta należy do plemienia. Układ jest trwały i skutecznie pozwala przetrwać rodowi. U Dzikich zwłaszcza białogłowy przechowują wiedzę plemienia a ta jest przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenie. Kobiety zajmują się wyłącznie uprawą ziemi. Matka wie jak traktować Matkę. Matkę Ziemię.

    Jeśli Dzicy Ludzie podejmują ważną decyzję to każdy dorosły ma jeden głos. Tak wybierają swojego wodza (może nim być kobieta) do wykonania konkretnego zadania: przeniesienia wioski, zlikwidowania ogniska choroby (w tym celu najlepiej wybrać znachorkę) lub prowadzenia działań wojennych. Tu wszyscy są równi i strukturę społeczną mają płaską (cywilizacja ma piramidę). Na wiecu wszyscy mają prawo głosu, a że kobiet jest więcej to one decydują. Wodza można w każdej chwili odwołać (Dzicy śmieją się z białych, że to kalendarz wyborczy im mówi kiedy kogoś można wybrać np. co 5 lat, a nie ważne sprawy, wymagające rozwiązania, decydują). Wódz nie oddziela się od swoich współplemieńców ochraniarzami. Nie żyje w poczuciu ciągłego zagrożenia siedząc na tronie pod ścianą. Wódz lub Szaman nie mają więcej dóbr niż inni, nie mają więcej żon od pozostałych ludzi. Szaman jeśli czuje się na siłach to może mieć żonę, czasem tylko wybiera „celibat” aby nie tracić sił potrzebnych do uzdrawiania swoich ludzi lub do usidlania mocy nadprzyrodzonych na małżeńskie uciechy.

    Pogrzeb, nie jest przeważnie smutną uroczystością, życie duchowe jest dla dzikich ważniejsze od tego ziemskiego. Jeśli palą (lub grzebią) zmarłego to łącznie z rzeczami jakie zrobił i były mu na Ziemi potrzebne. Przez ich „wytworzenie” rzeczy nabrały nieco mocy zmarłego i to jemu tą moc należy zwrócić. Dzicy są oczywiście w 100% Poganami, śmieją się z wyznawców globalnych religii: „jak możecie modlić się do człowieka, który umarł dawno temu?” Dzicy Ludzie nie znają własności prywatnej. Czasowo użytkują pewne rzeczy osobiste. Ziemia formalnie nie należy do nikogo jednak zaciekle jej bronią przed grabieżcami. Dla Dzikich ważniejszy od wzroku jest węch i słuch, Ładnie pachnie las, świeże owoce, kobieta. Będąc w lesie z kilometra usłyszymy, ze ktoś się zbliża i zdążymy się ukryć, bądź naszykować broń. Dzicy swoich współplemieńców najczęściej zwą po prostu „Ludzie”. Teraz nie pozwalają się nazywać Dzicy tylko Rdzenni Mieszkańcy.

    Opisałem pokrótce naszych przodków Słowian sprzed tysięcy lat. Indian z Ameryki Północnej sprzed ok. 200 lat i tysiące ludzi, którzy jeszcze tak żyją w różnych miejscach na świecie – jeśli tylko sprzyjają okoliczności i przyroda ich broni przed cywilizacją.

    Tak wygląda, że najładniejsze strony naszego życia są „Dzikie”. Wolność – poruszania się gdzie się chce i robienia co tylko zapragniemy. Obecnie to zjawisko nie występuje. Cywilizowani ludzie są systemowo zniewoleni a Dzicy nie używają nawet słowa „wolny” bo każdy nim jest i każde stworzenie jest wolne. Dzicy nie znają: zamknięć, ogrodzeń i więzień. Latem cywilizowani noszą mało ubrań, mało pracują bo przeważnie odpoczywają, nie kupują za wiele dóbr materialnych. Zbliżają się nieco do ideału przodków sprzed tysięcy lat. Są najbardziej szczęśliwi właśnie latem gdy wychodzi z nich pierwotna „Dzikość”.

    Dzicy to społeczeństwo wytwórców, każdą rzecz aby mieć trzeba zrobić: ubrania, narzędzia, broń, zabawki, kubki, powrozy itd. Materiały dostarcza za darmo przyroda, potrzeba tylko czasu i umiejętności. Niestety te rzeczy nie są trwałe i dość często należy je robić na nowo. Nikt się tym nie przejmuje. Cywilizowani ludzie tylko przez krótkie chwile są szczęścili – Dzicy niemal zawsze. Sprzedaliśmy swoje szczęście za garść paciorków. Matka Natura o nas nie zapomni. W krótkim czasie posypią się filary cywilizacji: antybiotyki, uran, gaz, ropa i węgiel. Będziemy musieli korzystać tylko ze źródeł odnawialnych. Opadnie z nas szata „cywilizacji” i ujrzymy nagą prawdę!

    Czerwoni Ludzie tylko czekają na ten czas, nawet jeśli upadek cywilizacji ma przeżyć jedynie garstka Indian w Andach to i tak będą wiedzieli jak żyć. Czerwony człowiek – nasze Siostry i Bracia dali nam bardzo wiele: ziemniaki, pomidory, wanilię, kukurydzę, dynie, truskawki, słoneczniki i też pierwszy skuteczny lek na malarię. Jesienią idźmy do parku, wszystkie drzewa rumieniące się czerwonymi liśćmi pochodzą z kontynentu amerykańskiego. To dar od Czerwonego Człowieka.

    Polubienie

    • Panie Tomaszu

      Treść Pańskiego komentarza „W hołdzie Dzikim Ludziom” w najbliższych dniach chcę wrzucić na stronę główną blogu jako samodzielny tekst (z własnym uzupełniającym komentarzem).
      Jeśli chciałby Pan coś zmienić czy skorygować – proszę podesłać mi ostateczną wersję. Jeśli nie – wrzucę jak jest. Ale dopiero jak będę miał odrobinę więcej czasu niż dzisiaj.

      Pozdrawiam

      Polubienie

  9. Wakan-Tanka (Wielki Duch) wysłał swoich wojowników aby rozgromil armię amerykańską.

    W bitwie pod Little Big Horn: Czerwoni Ludzie kontra żołnierze Chrystusa 1:0
    Indianie nie chcieli cywilizacji, mieli własną Kulturę.

    Polubienie

    • Elitarni krzewiciele cywilizacji bardzo gorliwie ukazywali Indianom że ci jednak się mylą i chcą ich cywilizacji tylko o tym nie wiedzą bo są za głupi, zbyt prymitywni, nieodpowiedzialni i sami nie mogą decydować co jest dla nich dobre. Śmierć milionów Indian to prezent od Jezusa dla pozostałych Indian (zostały usunięte przeszkody które nie pozwalały im przyjąć żydowskiego zbawiciela do swojego serca i wieść życia u jego boku w żydowskim niebie). Wszak chrześcijanie stwierdzili że rdzenni Amerykanie zostali wyznaczeni przez Boga tylko do „opiekowania” się obiema Amerykami ale gdy nowy „wybrany naród” upomni się o ziemię swego Boga Indianie mają obowiązek oddać im te ziemie i grzecznie zakończyć dzierżawę dopełniając z uśmiechem swego przeznaczenia czyli zostając niewolnikami białych klękającymi tak jak ich panowie przed krzyżem…

      Polubienie

    • Nawet jakby żydzi nagle, jakimś cudem zniknęli z tego świata, to była by to tylko połowa sukcesu, bo mamy jeszcze miliony odmóżdżonych i zaczadzonych żydzizmami różnego rodzaju…

      Ale gdyby ich nigdy nie było, nie byłoby judaizmu, żydo-biblii, żydo-chrześcijaństwa, żydo-islamu, syjonizmu, „antysemityzmu”, poprawności politycznej i żydo-banksterów. Chyba o tym Słowianka myślała.
      opolczyk

      Polubienie

  10. Tak jak czytałem na innym Waszym artykule. Słowian można porównać do elfów a z kolei żydzi to orkowie 🙂

    Nie tylko żydzi – wszyscy dogmatolubcy, wyznawcy religii abrahamowych to orkowie.
    opolczyk

    Polubienie

  11. https://www.rt.com
    http://www.sott.net
    Dwie ciekawe strony, pierwsza ”RT” to strona rosyjska. Druga ”Signs of the times”. Obie tlumaczone na kilka jezykow (brak polskiego).
    Artykuly w jezyku polskim zamieszczne na https://pracownia4.wordpress.com pochodza własnie z ”sott.net”

    Ponoc ciekawa jest tez książka zalozycielki ”Signs of the times” Laury-Knight Jadczyk pt. ”Secret history of the world” (Tajemna historia swiata) Tutaj sa jedynie cztery rozdzialy w jezyku polskim: http://quantumfuture.net/pl/ths_wstep.htm

    Polubienie

  12. Nie tylko dla Opolczyka Indianie są braćmi, zobaczcie jak odmówił współpracy, machinie medialnej wymierzonej w Czerwonego Człowieka – aktor Marlon Brando.


    Marlon Brando’s Oscar® win for ” The Godfather”

    Oto słowa Indianki z plemienia Apaczów:
    Poprosił mnie o przeczytanie tej długiej mowy lecz nie mogę tego zrobić obecnie, z powodu (krótkiego) czasu. Ale podzielę się nią z prasą potem. (Marlon Brando) Pełen ubolewania nie może przyjąć tej szczodrej nagrody a przyczyną jest: traktowanie obecnymi czasy Amerykańskich Indian przez przemysł filmowy. …. Przepraszam …. I w telewizji i w powtórkach filmowych. Jak również w związku z obecnymi wydarzeniami mającymi miejsce pod Wounded Knee … (było to w 1973r.)

    A oto CAŁA niedokończona mowa oskarowa napisana przez MARLONa BRANDO
    BEVERLY HILLS, Kalifornia

    Od 200 lat mówimy Indianom walczącym o swoją ziemię, swoje życie, swoje rodziny i swe prawa bycia wolnym: „Odłóżcie broń przyjaciele a wówczas pozostaniemy razem. Tylko jeśli odłożycie broń przyjaciele możemy porozmawiać o pokoju i dojdziemy do porozumienia, które będzie dobre dla nas wszystkich”. Gdy tylko odłożyli broń, mordowaliśmy Ich. Okłamywaliśmy Ich. Wyłudziliśmy Ich ziemie. Głodem zmusiliśmy do podpisania oszukańczych porozumień zwanych przez nas traktatami, których nigdy nie dotrzymaliśmy. Zamieniliśmy ich w żebraków na kontynencie który dawał Im życie od tak dawna jak tylko je pamiętamy. A przez wykładnię historii, jakkolwiek powikłanej, nie robiliśmy nic właściwie. Nie działaliśmy zgodnie z prawem ponadto nie byliśmy sprawiedliwi w naszych działaniach.

    Dla nich, nie musimy przywracać stanu początkowego tych ludzi. Nie musimy spełniać niektórych porozumień, ponieważ to my je daliśmy na podstawie siły atakowania praw innych ludzi, by zabierać ich własność, zabierać im życie gdy próbują bronić swojej ziemi lub wolności i uczynić ich sprawiedliwość przestępstwem a nasze własne działania wręcz odwrotnie. Lecz jest jedna rzecz pozostająca poza zasięgiem tego zepsucia, a jest nią straszliwy osąd historii. I historia z pewnością oceni nas. Lecz kogo to obchodzi? A czy nas obchodzi? Jakiego rodzaju jest to schizofrenia moralna, która pozwala nam krzyczeć z wierzchołka naszego narodowego głosu za cały świat, by słyszał, że spełniamy swoje zobowiązanie. Podczas gdy każda stronica historii i wszystkie spragnione, głodujące, upokarzające dni i noce ostatnich 100 lat w życiu Amerykańskich Indian zaprzeczają temu głosowi.

    Wydaje się, że szacunek dla zasad i miłość do sąsiada stał się dysfunkcją w naszym kraju. I wszyscy tak robimy. Wszystko co odziedziczyliśmy w połączeniu z naszą siłą jest po prostu unicestwianiem nadziei nowo powstałych krajów na tym świecie, zarówno przyjaciół jak też podobnie wrogów. Nie jesteśmy ludzcy i wszyscy nie żyjemy zgodnie z postanowieniami.
    Pewnie w tej chwili zadajesz sobie pytanie co u licha ma to wszystko wspólnego z nagrodami akademii? Co oznacza ta kobieta stojąca tu, prowadząca nasz wieczór, naruszająca nasze życie różnymi rzeczami nas nie dotyczącymi? I które nas nie obchodzą? Marnuje nasz czas, pieniądze i nachodzi nas w naszych domach. Myślę, że odpowiedź na te niezadane pytania jest następująca: wytwórnie filmowe są odpowiedzialne jak nikt za poniżanie Indian i wystawianie ich postaci na pośmiewisko. Opisując ich jako dzikich, żądnych krwi i wrednych. Ciężko jest dzieciom wyrastać w takim świecie. Gdy Indiańskie dzieci oglądają telewizję, chodzą do kina i gdy widzą swoją rasę przedstawioną tak jak w filmach. Ich umysły stają się okaleczone w sposób jaki nigdy się nie dowiemy.

    Ostatnio wykonano kilka chwiejnych kroków by poprawić sytuację, jednak zbyt chwiejnych i zbyt mało. Więc ja, jako przedstawiciel tego zawodu, nie czuję abym jako obywatel usa mógł przyjąć dziś wieczorem tą nagrodę. Myślę, że przyznawanie lub odbieranie takich nagród w tym kraju jest obecnie niestosowne, dopóki warunki życia Amerykańskich Indian nie zostaną radykalnie zmienione. Jeśli nie jesteśmy stróżami naszych braci to przynajmniej nie bądźmy ich oprawcami.

    Powinienem być tu dziś wieczór by mówić do was bezpośrednio ale czuję że pewnie lepszy zrobił bym użytek gdybym pojechał pod Zranione Kolano (Wounded Knee) by pomóc uprzedzić, obojętnie w jaki sposób będzie ustanowiony, pokój który mógłby być niehonorowy póki rzeki płyną i póki rośnie trawa. Mam nadzieję, że słuchający nie odbiorą tego jako niegrzeczne najście, lecz jako szczery wysiłek by skupić uwagę na zagadnieniu, które może bardzo dobrze określić czy ten kraj ma prawo mówić z tego miejsca, że wierzymy w niezbywalne prawa wszystkich ludzi do pozostania wolnymi i niezależnymi na ziemi, która wspierała ich życie od niepamiętnych czasów, czy nie?

    Dziękuję za uprzejmość i życzliwość pannie Małe Pióro. Dziękuję i życzę dobrej nocy.

    Oświadczenie to zostało napisane przez Marlona Brando by dostarczyć je na ceremonię Amerykańskiej akademii gdzie p. Brando odmówił przyjęcia nagrody Oskara. Mówczynią, która przeczytała jedynie część oświadczenia była Saszin Małe Pióro.

    Polubienie

    • Tomek – serdeczne dzięki za Twój komentarz.

      Wiedziałem o tym, że Brando odmówił Oskara, ale nie wiedziałem z jakiego powodu. Chwała i cześć mu za to, że stanął po stronie Indian.
      Pamiętam bunt Indian i okupację Wounded Knee z 1973 roku. Pisała o tym obszernie prasa w PRL, krytykując brutalne i niesprawiedliwe traktowanie przez „demokrytyczne” władze USraela rdzennej ludności Ameryki. Czytałem wtedy, w 1973 roku wiele artykułów o tym buncie w Wounded Knee i całym sercem byłem po stronie Indian. Kilka lat temu oglądałem w sieci obszerny reportaż o tamtych wydarzeniach. Niestety nie pamiętam tytułu – ale pamiętam, że bandziory do pacyfikacji Indian użyli nawet ciężki wojskowy sprzęt pancerny.

      Co do Brando – głośna też była jego wypowiedź wiele lat później w telawiwzorni CNN, gdy powiedział, że Hollywood to żydowska firma.

      Krótko potem zmarł. Po tej wypowiedzi ta „żydowska firma” nie dała mu już ani jednej roli.

      Wracając do Indian i USraela – krytyka Brando pod adresem tego banksterskiego folwarku jest jak najbardziej uzasadniona. Mnie wciąż zastanawia, jak mendiom (podobnie żydowskim jak Hoolywood) udało się wykreować USrael na obrońcę „wolności, demokracji i prawa człowieka”. Zwykłym szyderstwem jest np. tzw. „deklaracja niepodległości”.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_niepodleg%C5%82o%C5%9Bci_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych

      Pisali w niej „ojcowie założyciele” do króla Anglii o prawie naturalnym, o prawie do wolności, o równości wszystkich ludzi. A co oni sami zgotowali Indianom i murzyńskim niewolnikom zwożonym na plantacje? Kontynuowali zbrodniczą kolonizację. Zarzucali w „deklaracji” władzom Anglii przeróżne „nadużycia i przywłaszczenia”. A przecież cały ich kraj i cała ich historia to bandyckie nadużycia i przywłaszczanie cudzych ziem. Owa „deklaracja”, głoszone w niej prawa nauturalne i równość wszystkich ludzi obejmowały tylko białasów. Indianie, Murzyni – wszyscy zresztą kolorowi – ludźmi dla nich nie byli. I ich te „szczytne” hasła nie dotyczyły. Jakim hipokrytą i zaślepieńcem trzeba być, aby zarzucać Anglii przywłaszczenia i zniewolenie, gdy samemu przywłaszcza się cudzą ziemię, a prawowitych właścicieli eksterminuje się, oszukuje, wypędza a niedobitki zamyka w „rezerwatach”. USrael od samego początku był krajem bandyckim i ten jego bandytyzm dzisiaj odczuwa kilka kontynentów. Dlatego cieszyłbym się, gdyby ten banksterski bandycki folwark po prostu rozleciał się na kawałki.

      Polubienie

  13. Tomek, ja rowniez Ci bardzo dziekuje: Tobie i Opolczykowi.

    Jak, do jasnej cholery, moglo cos takiego uciec mojej uwadze. Wyznaje swoj wielki grzech nieuwagi i niewiedzy.

    Juz napisalem pod tym wideo:

    Apache, Chiricahua Apache, in particular–the last free Americans! You have never failed and will never fail to inspire me to search for freedom. I have paid my tribute to you, Apache Indians, by learning how to play the magnificent instrumental song by Lordan, magnificently played by The Shadows. Hank Marvin has said that he wanted to capture the free spirit of the Apache in the way he played Lordan’s masterpiece. To me, „Apache” by the Shadows is the most beautiful rock instrumental in the history of music. I salute you: Cochise, Nana, Geronimo, Naiche, Lozen, Victorio, Taza, Ulzana …

    Pozdrawiam z Kraju Apaczow, (no wlasnie) ostatnich wolnych Amerykanow.

    Polubienie

  14. Witaj, Opolczyku. Bardzo lubię Twój blog. Jesteś konkretną osobą – masz swoje przekonania, których bronisz i masz dużą pewność siebie i wiary w to, co robisz. Będę często tutaj zaglądał. Pozdrawiam Cię serdecznie. Sława!

    Polubienie

  15. Opolczyku chciałam prosić, żebyś może mniej obrażał w Swoich tekstach Boga. Bardzo lubię czytać Twojego bloga. Uwielbiam słowiańską kulturę, szanuję dawnych bogów, szanuję rodzimowierców i żałuję jako chrześcijanka tego, co stało się ponad tysiąc lat temu. Chciałam zauważyć, że jednak religia miała wtedy charakter bardziej polityczny, władcy( dający chrześcijaństwo) chcieli imperializacji lub włączenia się do kręgów ludów europejskich ( ci, którzy ją przyjmowali ). Obrażając wiarę innych niczym nie różnisz się do chrześcijan sprzed tysiąca lat, czy połowy drugiego milenium, a przecież wiara słowiańska nie mówi o agresji. Dlatego mimo wszystko proszę Cię, żebyś nie obrażał innych wiar.
    P.S.Chciałam jeszcze dodać, że teraz mamy dokładnie ten sam problem z muzułmanami, co kiedyś z chrześcijanami. Tyle błędów wynika ze złego rozumienia wiary. Ehh … religia zawsze musi być pretekstem … niestety. Stłamszeni ludzie wykorzystują ją tworząc imperia i mówiąc, ze robią to w imię chociażby Allaha pokazując, że tak naprawdę są lepsi (guzik prawda). Miejmy nadzieje, że ziemie słowiańskie zostaną bezpieczne.
    Sława !

    Polubienie

    • Mojmiro – na Swarożyca i Mokosz – a gdzie ja obrażam boga/bogów? Nigdy tego nie robiłem!
      Poruszyłaś kilka spraw i pragnę obszernie do nich się ustosunkować. Chciałbym, abyś zrozumiała motywy mojego postępowania.
      A więc ponieważ wiem, powtarzam – WIEM – że biblijny żydowski Jahwe nie jest bogiem a tylko wyssaną z palca atrapą „boga” – jeśli już „obrażam” – to nie boga a jego wyssaną z palca żydowską atrapę. Piszę o niej niepochlebnie, wręcz ostro – to fakt. Ale wystarczy przeczytać wyczyny Jahwe w tzw. Starym Testamencie, aby przekonać się, że jest to mściwy, podstępny, złośliwy i krwożerczy tyran o psychopatycznej osobowości, mający wyraźne cechy zwyrodnialca. To są fakty.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/09/29/biblia-ksiega-zbrodni-2/
      Jeśli są one „obrazą” to nie jest już moja wina.
      Pomyśl – jeśli ojciec wielodzietniej rodziny wybierze sobie jedno dziecko jako ulubione, „wybrane”, a następnie zapędza je do mordowania rodzeństwa i wręcz mu w tym osobiście pomaga, to takiego ojca nazwiemy zwyrodnialcem. Czyż nie? Ale jeśli robi to biblijny żydowski Jahwe, to jest on (u krystowierców) nieskończenie doskonały, dobry, miłosierny i sprawiedliwy. I gdy ja demaskuję jego zbrodniczość to wtedy zarzuca się mi, że „obrażam” (atrapę) boga i jego wyznawców.

      Na marginesie – bóg jest rzeczownikiem pospolitym a nie imieniem własnym. Nie ma potrzeby pisać tego słowa z dużej litery. Jednak u krystowierców ten rzeczownik pospolity w dziwnny sposób traktowany jest jako „imię” biblijnej atrapy boga i pisany jest z dużej litery.

      Niszczenie kultury słowiańskiej to nie historia sprzed tysiąca lat. Sprawa sulistrowickiego fanatyka katoliczącego Świętą Pogańską Ślężę jest współczesna i aktualna:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/26/zydlacki-fanatyk-ks-ryszard-staszak-tepi-slowianskie-symbole-na-slezy/
      W powyższym ostrym tekście zamieszony jest film. Obejrzyj, co mówią w nim o Staszaku jego parafianki – same przyznają, że to co on robi jest niedopuszczalne.
      Przy czym nie tylko sulistrowicki proboszcz tępi słowiańską kulturę. Robią to także „anonimowi” sprawcy i insytucje państwowe:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/31/programowe-niszczenie-slowianszczyzny/

      Słowiańska „wiara” była przede wszystkim wiedzą, gromadzoną i przekazywaną z pokolenia na pokolenie przez tysiąclecia.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/19/slowianskie-poganstwo-religia-wiara-czy-cos-znacznie-wiecej/

      Nie było w niej ślepej bezrefleksyjnej wiary w wyssane przez oszustów brednie, dogmaty i „prawdy wiary”. Oczywiście, że agresja obca była Słowianim. I ja też nikogo nie napadam. Odpłacam jedynie pięknym za nadobne. Wierny przy tym byłem i jestem zasadzie, że jeśli widzę jakieś oszustwo to je demaskuję. A że wymyślenie przez Szawła/Pawła żydochrześcijaństwa było jednym gigantycznym oszustwem – to pisałem o tym demaskując je. Jeśli jednak demaskowanie oszustw to „obraza wiary” – to już nie moja wina.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/01/22/najwieksze-oszustwa-w-historii-ludzkosci/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/03/03/historia-naturalna-religii-monoteistycznych/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2016/01/06/chrzescijanstwo-zydowski-matrix-czyli-szopka-do-kwadratu/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/12/29/biblia-zydowska-ksiega-zbrodni-wyssana-z-palca/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/20/koszmarna-morda-katolicyzmu-2/
      https://opolczykpl.wordpress.com/wartosci-poganskie-i-wartosci-chrzescijanskie/

      Tak postępować nakazywało mi sumienie. Chrześcijanie lubią mówić – prawda zwycięży. Mam nadzieję że tak, że prawda o żydowskim oszustwie o nazwie biblia i chrześcijaństwo zwycięży.

      Radykalizacja różnych środowisk muzułmańskich wcale mnie nie dziwi. Jest reakcją na zachodnią antyislamską propagandową nagonkę, za zwalanie wielu operacji fałszywych flag na muzułmanów i za agresje na Afganistan, Irak i Libię.Jednak nie widzę dla nas, dla Polski, zagrożenia ze strony islamu. Nad Polską wisi katowski topór żydo-banksterów:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2016/03/06/ttip-trojanski-kon-banksterow/

      Propaganda o groźbie „islamizacji” Polski ma odwracać uwagę od rzeczywistego wroga.

      A na koniec – niezmiernie mnie cieszy, że cenisz słowiańską kulturę i szanujesz naszych (wcale nie dawnych – także obecnych) bogów. Matkę Ziemię – Mokosz masz na codzień pod nogami. Swarożyca/Słońce masz nad głową. Oni są nadal obecni. Wystarczy tylko pamiętać o tym, że to nasi bogowie, a nie przedmioty martwe.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2014/07/30/poganstwo-2/

      Jesteś na dobrej drodze do wyrwania się z kajdan wiary (tam gdzie jest wiara rozum śpi) i odzyskania pełnej tożsamości i świadomości słowiańskiej.

      Sława!

      PS

      Bardzo podoba mi się Twój nick – brzmi bardzo swojsko – po słowiańsku…

      PPS

      Aha, przypomiało mi się, że jakiś czas temu trafiłem na wypowiedź pewnego gorliwego katolika, który domagał się przywrócenia kary śmierci za „bluźnierstwa” przeciwko żydowskiej atrapie „boga”. Tak więc nie tylko islam ma swoich fanatyków gotowych zabijać w imię wiary. Polskojęzyczni katolicy też takich mają…

      Polubienie

      • A ja do dziś dnia kompletnie nie jestem w stanie pojąć jak można boga obrazić? Czy bóg jest człowiekiem żeby mógł się obrazić na kogokolwiek o cokolwiek? Przecież to ludzka cecha. Tylko ludzie mogą się obrażać o byle pierdoły. Jak mrówka stanie na drodze słoniowi i mu zwyczajnie nada od tych co ryją to czy słoń potraktuje to poważnie? Nawet jej nie zauważy i przejdzie obok kompletnie nie przejmując się jakąś zwariowaną mrówką. Ewentualnie zupełnie przypadkowo ją rozdepcze zwyczajnie jej nie widząc ale na pewno nie dlatego że się na nią obraził. Z człowiekiem jest tak samo, wszechświat/absolut/bóg/bogowie jak kto woli, jest zbyt duży, ma ważniejsze sprawy na głowie i nie ma czasu się przejmować kimś rzekomo obrażającym boga. Niestety ktoś stworzył karykaturę boga, wmówił światu że tak właśnie bóg wygląda żeby ludzi przy pomocy takiego jego wizerunku zastraszyć. Tymczasem ta karykatura nie ma nic wspólnego z bogiem. Wielu „broniących” boga przed czyjąś krytyką nie zauważa że to nie bóg się obraża a oni sami tak reagują z uwagi indoktrynację jahwizmem od dziecka i wpojony strach przed „karą bożą”. Po za tym dlaczego bóg a nie na przykład bogini? Czy bóg musi mieć płeć? 😉

        Polubienie

        • Przemex, masz całkowitą rację – boga obrazić się nie da. I to z conajmniej dwóch powodów. Najważniejszy już podałeś – obrażalstwo to cecha/przywara ludzka. A bóg to coś niewyobrażalnego, nieskończonego, ponadczasowego, ponadwymiarowego i ponadosobowego. Przydawanie mu cech i przywar ludzkich to infantylna antropomorfizacja. Jahwiści chcąc „pojąć” boga wymyślili jego prostacką atrapę z ludzkimi cechami/przywarami. Jeśliby cokolwiek mogło go „obrazić” to właśnie twierdzenie, że jest obrażalski. To niepojęte Coś/Ponadcoś/Ponadktoś jest ponad czasem, przestrzenią i ponad ułomnymi ludzkimi emocjami (obrażenie się to negatywna emocja). I nawet gdyby wszyscy ludzie (7 miliardów) wznieśli pięści ku niebu i „obrażali” go – On/Ona/To Coś/Niepojęte wogóle by tego nie zauważyło. A gdyby nawet, to mógłby tylko rechotać ze śmiechu. Wystarczyło by mu „kichnąć”, aby unicestwić całą naszą galaktykę, ale To tego nie zrobi. Bo nie przejmuje się naiwnymi pyłkami/robaczkami, wyobrażającymi sobie, że są na jego obraz i podobieństwo i że mogą go „obrazić”.
          Drugi powód też wymieniłeś – skrajna, niewyobrażalna dysproporcja. On/ONa/TO Coś jest nieskończone w czasie i przestrzeni, jest ponad czasem i przestrzenią. A człowiek…? W stosunku do Ziemi (zarówno pod wzglądem wielkości jak i czasu ludzkiego życia) jest nic nie znaczącym pyłkiem. Ziemia w układzie słonecznym takoż jest pyłkiem. Układ słoneczny w „naszej” galaktyce jest nic nie znaczącym pyłkiem. Galaktyka w „naszym” bąblu kosmicznym jest pyłkiem. „Nasz” bąbel kosmiczny w nieskończonym metawszechświecie świecie to też pyłek. A ponad tym wszyskim jest To Coś. I my – pyłek do potęgi którejś tam wyobrażamy sobie, że możemy TO Coś „obrazić. Skończona megalomania. Tylko niewyobralalnie naiwny megaloman może sobie wyobrazić, że jest tak ważny i „potężny”, że może Nieskończone i Niewyobrażalne „obrazić”.
          I jeszcze jedna uwaga – jahwiści sami nie zdają sobie sprawy z tego, że mówiąc o „obrażaniu” boga sami robią z niego obrażalskiego, małostkowego pseudoboskiego kurdupla. Którego pyłek do potęgi którejś tam jest w stanie „obrazić”.

          Polubienie

          • Obrazić się o byle co możemy się najwyżej my. Bóg/wszechświat/natura który przenika wszystko i jest ponad wszystkim i jest neutralny, nie osądza, nie potępia, nie obraża się, nie jest mściwy i zazdrosny, nie karze nikogo do któregoś tam pokolenia a nawet po śmierci i nie podżega do ludobójstwa, po prostu jest. Jeżeli ktoś powie bogu na „rozum” to przecież ten najwyżej przejdzie nad tym do porządku dziennego i potraktuje to jak prywatne zdanie jakiegoś mało znaczącego trybika w maszynie.
            A pobożni chrześcijanie sami bat na siebie kręcą z tym tworzeniem obrazu obrażalskiego boga. Obrażanie się to emocja negatywna jak wspomniałeś, jeżeli napompują nadjordańskiego demona energią o negatywnej polaryzacji to ten odpłaci się im w negatywny sposób. Potem chrześcijanie dziwią się że cierpią, ich modły idą na marne bo są kierowane w nie właściwym kierunku. Jaki bóg tacy wyznawcy, jacy wyznawcy taki bóg i kółeczko się zamyka.
            Po za tym w każdym człowieku jak i we wszystkim co nas otacza jest jakaś część boskości więc z pewnego punktu widzenia jesteśmy bogiem, stanowimy z nim jedność, więc jak niby mamy się na siebie samych obrazić? 😉

            Polubienie

  16. Czy będąc już małym chłopcem, w całkowicie skatolizowanej rodzinie, można jakoś tak naturalnie łączyć się z naszymi braćmi Indianami? Przeczytałem wiele rozmaitych książek o „dzikim zachodzie” – zawsze, ale to zawsze byłem po stronie Indian. Zastanawiałem się zawsze, dlaczego nie staję po stronie białych? Przecież to nasi, czasem próbowałem na siłę. Zawsze byłem po stronie tych, którzy walczą o prawdę, poszanowanie praw innych, szacunek dla istot żywych. Od kiedy zacząłem interesować się przeszłością naszych przodków wszystko staje się dla mnie jasne. To jest w człowieku, umiłowanie piękna, natury, prawdy… Niezależnie od miejsca na świecie… 😀
    Dziękuję za to, że coraz więcej osób głośno mówi o naszym prawdziwym dziedzictwie!

    Polubione przez 1 osoba

    • „Zastanawiałem się zawsze, dlaczego nie staję po stronie białych?” – kolor skóry nie jest żadnym problemem i nie ma większego znaczenia. Ciało to tylko nośnik i nic więcej, liczy się co innego. To że ktoś jest biały nie czyni go lepszym od kogokolwiek, tak samo jak ktoś jest czarny lub żółty też nie czyni go gorszym lub lepszym. Wszędzie są ludzie i parapety, dziś ludzi jest dużo ale o człowieka trudno. Ludzie zostali tak wytresowani że nie patrzą na wnętrze człowieka tylko na wygląd niestety i również na kolor skóry. Oczywiście kiedy się wychowało w takiej „kulturze” trudno patrzeć inaczej, nie jest to łatwe bo trzeba się liczyć z otoczeniem i jego reakcją a ta często bywa bezwzględna. Być może urodziłeś się jako „biały” właśnie po to by zmienić mało ciekawy wizerunek tej „rasy” i podnieść ją z upadku choć trochę? 😉

      Polubienie

      • Najczęściej jestem bardzo opalony, a w zimie piję sok z marchwi. Zatem nie jestem biały 😉 Przywołałem jedynie myślenie 9-10 letniego dziecka… oraz niezaprzeczalny fakt, że prawdziwe człowieczeństwo jest w nas i należy je odkrywać. Co do rasy, to Słowianie akurat raczej dbali o jej dobrą opinię, dlatego byli i są tępieni… co do tego nie ma chyba wątpliwości…

        Pojęcia „rasa” Słowianie nie znali. Dbali zaś o dobro własnych wspólnot. Opinią o nich nie przejmowali się. Tępieni i owszem byli i są. Dlatego że wcześniej opierali się dzielnie rzymskiej szubienicy, a obecnie Rosja opiera się żydo-banksterom.

        opolczyk

        Polubienie

        • Nie tylko Rosja. 🙂 Ja też… czekają mnie przynajmniej dwie rozprawy sądowe. I przynajmniej kilkaset tysięcy ludzi nabitych w butelkę też to zrobi prędzej, czy później. Smutne jest jedynie to, że tak wielu walczy nie o swoją dumę i godność, ale kupę cegieł i betonu oraz, żeby jak najmniej strat materialnych ponieść. Zostali mentalnie spacyfikowani i „zbeznapletowani”…

          Polubione przez 1 osoba

  17. Jedna mała uwaga zamieszczona, piękna pieśń, Wayra Ly-O-Lay Aleloya nie jest podobno pieśnią indiańska a pieśnią ludu Sami, zamieszkującego północną Europę. Informacja o tym jest zamieszczona o opisie płyty Sacred Spirit w wikipedii. Oczywiście liczę na porządną weryfikację tej informacji.

    Maska
    U mnie każda weryfikacja jest porządna.

    A więc projekt Sacred Spirit, którego jednym z utworów jest Wayra Ly-O-Lay Aleloya, jest poświęcony Indianom. Wystarczy pooglądać ryciny filmu, aby zauważyć typowo indiańskie pióropusze (lud Sami ich nie znał) i typowe dla Ameryki zwierzęta – jak widoczna na obrazku puma nie występująca w Europie płn. Niestety twórcy tego projektu (trzech Niemców) nagrywając Wayra Ly-O-Lay Aleloya przedstawili utwór jako indiański, choć był to przywłaszczony bez pytania utwór piosenkarki Terje Tretnes z Norwegii i jej zespołu muzycznego. Ona zaś śpiewa w stylu Sami yojk, bardzo podobnym do muzyki indiańskiej.
    https://translate.google.de/translate?hl=pl&sl=en&u=https://en.wikipedia.org/wiki/Sacred_Spirit&prev=search
    Później jej zespół muzyczny domagał się od twórców projektu Sacred Spirit opłat licencyjnych, ale przegrał sprawę.

    Film ten zamieściłem, mimo towarzyszących mu kontrowersji i brzydkiego w sumie przywłaszczenia sobie cudzej oprawy muzycznej ze względu na jego walory graficzne – jest jednym z najpiękniejszych graficznie. Fotki i ryciny użyte do niego są po prostu świetne. A i sama muzyka, aczkolwiek jest to Sami yojk, niezwykle przypomina muzykę indiańską.

    opolczyk

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s