Słowiański zew

.

Moja ulubiona pieśń – apel, zew, alert, pobudka!

Od czasu do czasu koniecznie należy ją posłuchać.

.

.

Słowiańszczyzna budzi się z mrocznego, długiego, koszmarnego snu pełnego „rzymskich szubienic” i obcych idoli jahwizmu znad Jordanu.

opolczyk

.

Reklamy

397 komentarzy do “Słowiański zew

  1. http://xportal.pl/?p=32369 Polska: Ks. Kneblewski proboszczem roku w Bydgoszczy

    Ksiądz Roman Adam Kneblewski, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, wygrał plebiscyt „Proboszcz roku”, który został zorganizowany przez „Express Bydgoski”. Zgromadził w nim 4234 głosy.

    Ks. Kneblewski jest zagorzałym konserwatystą oraz zwolennikiem idei nacjonalizmu, przedsoborowej dyscypliny w Kościele i dawnej łacińskiej liturgii. Jednocześnie jest bardzo krytyczny wobec poprawności politycznej oraz relatywizmu moralnego, czemu daje wyraz w swoich kazaniach oraz filmikach publikowanych na serwisie YouTube.

    Przez swoje poglądy ks. prałat Kneblewski stał się ofiarą nagonki rozwrzeszczanych środowisk lewacko-liberalnych, z których prym wiodła Gazeta Wyborcza oraz tzw. Ośrodek Monitorowania Zachowań Ksenofobicznych i Rasistowskich, którego lider Rafał Gaweł jest znanym oszustem finansowym. W samej Bydgoszczy doszło do wystawienia „sztuki” w rzekomo polskim teatrze, szkalującej postać ks. prałata. Przedstawienie jednak spotkało się z odpowiedzią środowisk nacjonalistycznych, w tym Organizacji Falanga i redakcji Xportal.pl.

    (na podst. tygodnikbydgoski.pl oraz inf. własnych oprac. Tomasz Szymkowiak)

    Polubienie

    • Przemex, nie dziwię się, że tego duszpastucha wybrali na proboszcza roku. Wyjątkowo perfidnie ogłupia i zżydza umysły owieczek. A ci broniący go niby nacjonaliści to tępi katodebile i duchowe parchy. Jak można tego duszpastucha nazywać zwolennikiem idei nacjonalizmu? Uprawia kult żydowskich idoli, chce ich gusła odprawiać po łacinie a nie po polsku, „ziemię świętą ” ma w Izraelu, a stolicę w Watykanie. To jaki to zwolennik nacjonalizmu? Chyba tylko żydopochodnego, żydogennego ale nie polskiego. I patrz – ta gnida przekonywała owieczki, że zbrodniczy zakon krzyżacki, który chciał dokonać z cesarzem niemieckim rozbioru i likwidacji Królestwa Polskiego według tej gnidy to nasi bracia katolicy:

      Tym żydo-katolickim niby nacjonalistom, katodebilom kompletnie odbija. W klasyczny sposób zaciągani są na fałszywą barykadę obrony żydo-katolicyzmu przed gadzinówką i poprawnością polityczną, tego samego nadjordańskiego chowu co krystowierstwo. Dla tych debili nie ma lekarstwa. Wspomnę o tej zadymie przy najbliższej okazji w wpisie pt „Do czego służy w Polsce okupantowi żydo-katolicyzm”.

      Polubione przez 2 ludzi

      • „Do czego służy w Polsce okupantowi żydo-katolicyzm”

        Do wielu rzeczy, ale najważniejszą jest utrzymywanie społeczeństwa w stanie akceptacji nędzy w której żyje, nie tylko materialnej czy duchowej, ale też intelektualnej.
        Dla okupanta religia, która czyni z ludzi niewolników, żyjących na klęczkach i zadowolonych ze swego marnego, robaczywego życia, jest czymś wymarzonym.

        Polubione przez 1 osoba

      • Nie mogę słuchać tego krzyżaka.Żydogermańska uroda, typowe dla nich ” hr..” zamiast ” r” . splatanie rąk, i cholera…taki fałsz, że nie sposób temu komuś w twarz spojrzeć i nie umrzeć.
        Do czego to dochodzi?! Krzyżaków, katów Prusów, każe nam wielbić!!! ? Takiej pralni nie sposób wytrzymać i nie gwizdać, aż do zagwizdania!

        Polubienie

      • to jest już jawna zdrada! Niech kolaborant założy biały płaszcz z krzyżem i przespaceruje się po mieście.Jeśli przeżyje, to już wiemy, gdzie żyjemy.
        A czy ktoś zauważył co zrobił Hitler? Wziął białe koło i namalował na nim czarny krzyżacki krzyż. ( to koło to tarcza słoneczna) A potem z krzyża zrobił Swastykę.Że niby Swastyka miała się odwrócić przeciwko Słowianom? Swastyka przedstawia Słońce, a krzyż, to znak Jezusa ,który też jest porównywany do gwiazdy, Słońca. Modlicie się do waszego boga? Modlicie się do Chrystusa jaśniejącego jak gwiazda! Wasz Swaróg to Jezus. Odwieczna wiara Słowian to wiara w Jozuego! Krzyżaki nie mogą przeboleć Grunwaldu.
        Ale swastyka jest dziś zakazana. Paradoksalne.Jednak Słowianie rysują ją inaczej.

        Polubienie

        • Hitler nie namalował na białym kole krzyża krzyżackiego. Krzyżacki (i ogólniej krystowierczy) krzyż a raczej rzymska szubienica ma dolną pionową belkę dłuższą od pozostałych.

          Hitler przywłaszczył sobie swastykę znaną na całym świecie już w starożytności. Swastyki były cztero i ośmioramienne, prawo i lewoskrętne.
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka

          Myślał pewnie, że ten pogański symbol szczęścia i jemu je przyniesie. W tym całkowicie się mylił.

          Znakiem Joszue nie był pogański równoramienny krzyż. Pierwsze trzy wieki zresztą symbolem jego i krystowierców była ryba a nie krzyż.

          Po przejęciu władzy nad Rzymem krystowiercy widząc, że popularności pogańskiego krzyża nie wytępią przywłaszczyli go sobie wydłużając jedynie (choć nie zawsze) dolną pionową belkę. A krysta zaczęli malować tak, aby jego łeb był na tle pogańskiego solarnego krzyża

          Była to perfidna psychomanipulacja mająca poganom sugerować, że Joszue ma wiele wspólnego z pogańskimi bóstwami solarnymi. Galilejski żydowski idol miał przez ten symbol dookoła łba być dla nich bardziej strawny i sympatyczny.

          Słowiańska Swarożyca była jedną z odmian swastyk, z tym że były Swarożyce/Kołowroty zarówno prawo- jak i lewoskrętne.

          Krystowiercy nie mają Swaroga. Mają żydowskiego abstrakcyjnego Jahwe i jego domniemanego synalka Joszue, który ani ze Swarogiem, ani z Swarożycem nie ma nic wspólnego. To tylko żydogenna podróbka.

          Polubienie

          • Bardzo Panu dziękuję za tak szczegółową informację.Krzyż , narzędzie zbrodni, wiadomo jaki ma kształt. Jednak kolorystyka tej swastyki jest kolorystyką zakonu Najświętszej MP> Z tym przekształconym znakiem wjechali czołgami ( też są tam krzyże na białym tle) do Polski, w myśl powiedzenia – my tu jeszcze wrócimy. W końcu to Germanie byli mieczami sekty chrześcijańskiej.Oczywiście Swastyka została przywłaszczona przez Żyda Hitlera, i dziś zakazana.Chciałabym mieć taką biżuterię, ale nieco zamaskowaną, bo nie wiem, czy mnie nie ukamienują szaleńcy i ciemnota.
            To tak jak z tym E=mc2 którego twórcą jest J.H. Poincare, a nie Einstein.Mało kto zna tę prawdę.Kradną, przywłaszczają sobie, a właścicielowi wara głos podnosić.
            Na marginesie, Polska zostaje powoli zabijana dechami. Będzie się kisić we własnym żydowskim sosie. Żegnaj Jedwabny Szlaku.

            Polubienie

            • Tiamat

              Z Hitlerem w sumie było tak, że szukał natchnienia m.in. w okultyzmie, przywłaszczył sobie jako godło III Rzeszy pogańską swastykę, ale patronem NSDAP uczynił jednego z dowódców fanatycznej i zbrodniczej krucjaty połabskiej – Albrechta Niedźwiedzia:
              https://pl.wikipedia.org/wiki/Albrecht_Nied%C5%BAwied%C5%BA

              Na czołgach i samolotach malować kazał czarne krzyże przypominające symbolikę krzyżaków, na klamrach pasów Wehrmachtu umieścić kazał napis: Gott mit uns, a jego Mein Kampf pisał mu jakiś zakonnik. Jako mieszaniec (podpadał pod ustawę norymberską) miał kompleks aryjskości i czystości rasy. Nienawidził Słowian i zapewne czuł się kontynuatorem „misji” niemieckich cesarzy i biskupów, Albrechta Niedźwiedzia i krzyżaków w dziele wyniszczenia Słowian i podbicia ich ziem. Na szczęście dla nas Armia Czerwona nie dała się rozbić i w końcu dobiła III Rzeszę w Berlinie. Gdyby Rosjanie nie przyszli w 43-44 od wschodu, to nim by dotarli do Polski z zachodu „alianci”, hitlerowcy i banderowcy wymordowaliby wszystkich Polaków.

              Z krzyżem jako narzędziem zbrodni jest jednak ten problem, że nie przechowała się nigdzie wiarygodna informacja, jak typowa rzymska szubienica w rzeczywistości wyglądała. Są przypuszczenia, że mógł być to po prostu pionowy pal jak duża litera I bez poprzeczki, a jedynie z tabliczą informującą o skazańcu:

              Mogła też rzymska szubienica przypominać dużą literę T:

              lub X:

              Przypuszczam, że rozpowszechniony przez krystowierstwo kształt rzymskiej szubienicy w formie krzyża z dolną wydłużoną belką, przypominający pogański solarny krzyż, przyjęto celowo, aby pogański symbol Słońca kojarzył się nie ze Słońcem a z obrzezanym cieślą. I dzisiaj rzeczywiście krzyż jako symbol kojarzy się miliardom gojów nie ze Słońcem, a z żydowskim „zbawicielem” zbawiającym z rozumu.

              Polubienie

  2. Andrzej, Przemex,

    Trafne uwagi Panowie, no bo jak mogą pouczać innych te duchowe parchy skoro sami nie żyją zgodnie z naturą, ze stworzeniem. Przecież według ich wiary jest to dobre dzieło boga a oni jak widać nie specjalnie się nim przejmują (stanem Planety, roślin i zwierząt, to też żywe istoty jak oni, tylko w innych formach, mówią o personalizmie, ale osoby mają gdzieś).

    Tekst: „Nie zapominajmy o Mateuszu Piskorskim, więźniu sumienia bandyckich władz Judeopolonii…”

    „I to właśnie podczas rządów katolików mamy takie bezprawie. Co pokazuje, czym są rzeczywiście wartości krześcijańskie, tak propagowane przez PiSraelitów”

    Między innymi dlatego dla mnie ten krystowierczy przekaz jest szyderstwem dla ludzi myślących. Nie oni cierpią, nie oni są w więzieniu tylko Mateusz Piskorski, więc tu chętnie korzystają z tego rzekomego oddawania tego „co cesarskie, cesarzowi”. Natomiast kiedy uderza to w jakiś sposób w ich krystowierczy interes to wtedy starają się pominąć tę zasadę, już wtedy ona się nie liczy – wymuszają wręcz na „cesarzu” żeby dał im to czego oni, jako krystowiercy, żądają (wtedy potrafią szumu narobić). W sprawie Mateusza Piskorskiego udają nagle bezradnych a przecież to też ich BLIŹNI, lecz tu już mają gdzieś bliźniego, i oni śmią innych pouczać o miłości… jaka to ohydna hipokryzja. O Perunie.

    Mirek.

    Polubienie

    • Mirek.
      z krystowierstwem jest jeszcze inna sprawa, o której odmóżdżone owieczki nie mają zielonego pojęcia. Wczoraj M. Głogoczowski rozesłał e-pocztą maila i był w nim wiersz Igora Draca z Bratysławy, napisany w 1999 roku, kilka miesięcy po bombardowaniach Serbii:

      Gdy my ctimy Pana
      pri Vianocnym stole,
      Farizej rabuje
      nasich otcov role…

      Po polsku jest tak:

      Gdy my czcimy Pana
      przy Wielkanocnym stole,
      faryzeusz rabuje
      naszych ojców role (ziemie)…

      Faryzeusz w tym wierszu na naturalnie żydo-banksterzy, którym służą NATO, USrAel, jewrounia, media i marionetki polityczne.
      I na tym krystowierstwo polega – starsi bracia w wierze podrzucili gojom żydowskich idoli – „Panów” – „boga” Jahwe i „boga” Joszue. Goje ich czczą, świętują, bronią wiary, kościoła, wartości krystowierczych a farizej odbiera im ziemię ojców i całe majątki narodowe. Tragedia polega na tym, że dla turbo-krystowierców ta żydogenna wiara i żydowscy idole ważniejsi są niż ziemia ich ojców.
      Napiszę o tym już wkrótce.

      Polubienie

  3. Andrzej,

    „Goje ich czczą, świętują, bronią wiary, kościoła, wartości krystowierczych a farizej odbiera im ziemię ojców i całe majątki narodowe”

    Dokładnie, i jeszcze usiłują przekonać do tego na różne sposoby tych, którzy nie chcą tej całej żydogenności ani tych żydowskich idoli. Żydom/żydom udało się wmówić gojom, że odrzucając ten żydowski przekaz odrzuca się boga tak jakby żydostwo miało jakiś monopol na boga. A na dodatek tych odrzucających to podrzucone krystowierstwo uważają za pożałowania godnych – to jest dopiero odmóżdżenie a przecież można mieć i boga (nie tego w żydowskim wydaniu dla gojów) i zachowaną ziemię ojców, majątek narodowy, zachowany nie dla tych faryzeuszy.

    Sława!

    Polubienie

    • Nie tyle goje ich czczą, a w większości oni sami, przechrzty , kundle półgermańskie, pół żydowskie/ Są gorsi od tych mojżeszowych, bo swoich zdradzili.Tamci mówią w twarz do nas – goje , a ci kłamią, o miłości Jozuego do ludzi wszelkich nacji…zbawieniu w niebie i w podobnych fantazjach własnych i w większości ukradzionych z innych mitów czy historii.
      Ponoć pewien klecha przyznaje, że lepsze lekcje religii niż matematyki.Ile jeszcze można znieść tego kamienia uczepionego szyi?

      Polubienie

  4. Tekst: „Do czego służy w Polsce okupantowi żydo-katolicyzm…”

    Andrzej, Twój rysunek jest znamienny, bo adekwatnie obrazujący sytuację Polaków w jakiej się znajdują, czy wkrótce zupełnie znajdą. Po prostu masakra…
    Perfidia obcych nam Słowianom kulturowo i duchowo ludzi na tym właśnie polega, i ponadto na tym, że ustawili oni sytuację tak aby tych łachmanów i kajdan nie było widać w taki bezpośredni sposób, czyli nie było jak na dłoni widać jak utraciliśmy kontrolę nad majątkiem narodowym i finansami, ekonomią, handlem, własnością i jak jesteśmy zależni od MŻ także poprzez tą propagandę typowo materialną jak i religijną.
    Nie dziwi mnie, że ten ks.Kneblewski został proboszczem roku – mówi on narodofcom i im podobnym oszołomom to co chcą słyszeć. Normalnie powinni zrozumieć, że to żydogenny przekaz dla prymitywnych duchowo ludzi i narzucony Słowianom przez co Polska nie jest legalnie ustanowionym państwem i tym samym nie jest też takim jak usiłują nam to przedstawić duchowni żydo-katoliccy (katolickim). Narodofcy i świadomi tego ludzie powinni to więc odrzucić bo jest to żydogenną blagą, ale dzięki takim jak Kneblewski mogą się tego nadal trzymać, bo tacy jak ten ksiądz żyły sobie wypruwają w przekonywaniu innych, że to nie ma nic wspólnego z żydostwem. Joszue ma nie być żydem/Żydem (jak się sprytnie ustawi definicję żyda/Żyda tak, że Joszue nie może pod nią podpaść to tak wyjdzie – Joszue i tzw. matka boska byli jednak czcicielami Jahwe).
    Później ustawi się doktrynę religijną tak, że według niej jest to „jedyny prawdziwy, najlepszy” przekaz a jego porzucenie grozi wiecznym piekłem to owieczki nie będą raczej zainteresowane porzuceniem tego na rzecz niezależnego od Watykanu rozwoju duchowego, czy bardzo utrudni się im podjęcie takiej decyzji (no i „czym skorupka za młodu…”).

    Mirek.

    Polubienie

  5. „Opowieść Łysogórska…”

    Andrzej, jestem pod wrażeniem, przepiękny tekst.
    Pokazuje on jak prymitywne jest to krystowierstwo (konkluzja Metodego stosowna do ich mentalności). Słowianie stali wyżej od krystowierców a świadczy o tym już sam fakt, że nie potrzebowali degeneracji w postaci tej tzw.”cywilizacji łacińskiej”. Żyli bez króla, kleru (w jej wydaniu) i całej reszty tej zgnilizny mieniącej się cywilizacją.

    Sława!

    Polubienie

  6. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tajemnicze-znikniecie-swiatowida-obrazal-uczucia-religijne/xxsq975

    Tajemnicze zniknięcie Światowida. Obrażał uczucia religijne?
    Konrad Kruszewski

    Policja podlaska prowadzi postępowanie w sprawie zniknięcia figury Światowida z Babiej Góry, znajdującej się w pobliżu Choroszczy. Jej usunięcia domagał się radny urzędu miejskiego tej miejscowości. Jednak Urząd Miasta poinformował, że nie jest właścicielem Światowida.

    http://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/X4oktkqTURBXy9lOGQ3MmIyNjJmNzU3NWM2ZTNlNmM1ODNiNGIzNDcxOC5qcGVnkpUDAM0Bas0FM80C7JMFzQMUzQG8
    Figura Światowida z Babiej Góry niedaleko Choroszczy Foto: Adam Lawnik / East News

    – Policjanci wykonują w tej sprawie czynności – powiedział Onetowi Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. – Gromadzony jest materiał dowodowy. Nie mam jeszcze informacji, kto był właścicielem tej figury. Dzisiaj jeden z funkcjonariuszy ma przesłuchiwać w tej sprawie świadka i dokonać oględzin tego miejsca, więc może wkrótce będziemy wiedzieli więcej.

    Na razie w tej sprawie są same tajemnice. Nie tylko nie wiadomo, kto był właścicielem Światowida, ale również nie jest znany dokładny termin zniknięcia figury. O jej nieobecności poinformowali przedstawiciele związku tak zwanych rodzimowierców (wyznawców współczesnej religii klasyfikowanej jako neopogańska), dla których posąg był przedmiotem kultu i słowiańskiej tradycji. Zażądali oni wykrycia sprawców i zwrotu figury, a w przypadku jej nieodnalezienia, postawienia w tym miejscu jej kopii. Poinformowali oni również o zorganizowaniu w Choroszczy protestu w tej sprawie.

    Prawdopodobnie Światowid był na Babiej Górze jeszcze 13 grudnia. Wtedy bowiem radny Urzędu Miasta w Choroszczy Jan Czarniecki wystąpił na sesji rady z wnioskiem o usunięcie pomnika oraz jego wizerunków z folderów i innych materiałów promocyjnych gminy Choroszcz. Argumentacja dotyczyła obrazy uczuć religijnych.

    – Urząd Miejski w Choroszczy nie posiada żadnej wiedzy na temat zniknięcia figury Światowida z Babiej Góry – powiedziała Onetowi Urszula Glińska, rzecznik prasowa burmistrza Choroszczy. – Prawdą jest natomiast, że radny Rady Miejskiej w Choroszczy pan Jan Czarniecki apelował o usunięcie figury Światowida, jednak urząd nie jest władny, by rozstrzygać o osobistych przyczynach decyzji radnego.

    Nam udało się poznać motywację radnego. – Tam są groby żołnierzy z I wojny światowej – odpowiedział nam na pytanie, dlaczego chciał usunięcia Światowida Jan Czarniecki – groby chrześcijan. Tam są też Polacy. Dla Polaków postawienie bożka na mogiłach żołnierzy jest profanacją.

    Światowid był w materiałach promocyjnych i folderach gminy, ponieważ stał się symbolem turystycznego „Szlaku Światowida”, czyli malowniczej trasy rowerowej łączącej Białystok z Narwiańskim Parkiem Narodowym. Wziął on swą nazwę od drewnianej figury słowiańskiego bożka, chętnie odwiedzanego przez turystów.

    Jednak, jak się okazało, mimo występowania w gminnych folderach, Światowid nie był własnością samorządu w Choroszczy. Urząd wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym między innymi czytamy: „Urząd Miejski w Choroszczy informuje, iż nie posiada żadnej dokumentacji, która wskazywałaby na to, aby rzeźba Światowida stanowiła kiedykolwiek jej własność, w związku z tym Gmina Choroszcz nie jest dysponentem tej rzeźby. Przedmiotowa rzeźba umiejscowiona była na tzw. Babiej Górze, który to teren jest własnością osoby prywatnej. Samorząd w tym zakresie nie dysponuje żadnymi prerogatywami, które pozwoliłyby ingerować w prywatną własność mieszkańców”.

    Babia Góra, położona w pobliżu wsi Kościuki była, według niektórych historyków miejscem dawnych pogańskich kultów. Drewniana figura Światowida stanęła tutaj w 1998 roku. Była ona kopią rzeźby znalezionej w Zbruczu na Ukrainie. Oryginał znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Krakowie.

    Od momentu postawienia na Babiej Górze figura była przedmiotem wielu aktów wandalizmu. W 2009 roku została na przykład obalona na ziemię. A później ustawiona ponownie przez rodzimowierców.

    Przemex, dzięki za info. Sprawę streściłem i wrzuciłem na blog.

    opolczyk

    Polubienie

  7. „Zniknął posąg Świętowita na Babiej Górze…”

    Przemex, dzięki również, kolejny przykład na to, że u krystowierców niewiele się zmieniło w mentalności przez te już ponad tysiąc lat – a na dodatek to właśnie ten krystowierczy przekaz im to umożliwia.
    Taka właśnie prymitywna jest u krystowierców mentalność, którą oni rozwijają dzięki temu krystowierczemu przekazowi. Nie da się tu zastosować argumentu, że „to ludzie są winni a nie ta religia” lub np. że to ludzie przekręcają ten rzekomo wspaniały krystowierczy przekaz – o nie, on jest pokręcony, bo zawiera szkodliwe idee którymi karmieni są wyznawcy, obecni, przyszli, potencjalni. Dlatego takich właśnie osobników jak ten radny UM w Choroszczy i innego rodzaju szkodników „produkuje” ten przekaz.
    Dopiero radykalny i zdecydowany opór części społeczeństwa doprowadził do tego, że obecnie u nas nie jest teraz tak jak w niektórych krajach muzułmańskich gdzie np. obowiązuje szariat. Dlatego w Polsce nie ma prawa religijnego i różnych „rozrywek” z tym związanych przewidzianych dla bliźnich nie wypełniających szkodliwych pomysłów zawartych w krystowierczym przekazie. Zmanipulowani krystowiercy uważają jednak ten przekaz za zupełnie w porządku więc kiedy zwraca im się uwagę, że tak nie jest, biorą to za zwalczanie katolicyzmu.

    „Ostatnie słowo oskarżonego…”

    Andrzej, zgadzam się, to jest farsa.

    „Szkoda mi was”

    Tak, przykre to, że tak się zdegenerowali i degenerują się kolejni po nich myśląc, że są tymi dobrymi.

    Sława!

    Mirek

    Mirek,

    nie odpowiadam na Twoje komentarze, bo nic w nich dodać ni ująć. Nie myśl więc, że Ciebie ignoruję czy lekceważę.
    Ponadto piszę kolejne opowiadania na blog. Myślę że i Ciebie one ucieszą.

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

  8. Andrzej, wcale tak nie myślę.
    Fajnie, że piszesz te opowiadania. Jeśli mogę coś zasugerować to te kwestie porównawcze Słowiańszczyzny z tą tzw. „cywilizacją łacińską” i w ogóle współczesną, które w nich występują, są dla mnie wyśmienite. Pokazują jak można we wspaniały sposób żyć, tak jak żyli Słowianie, a w jaki opłakany sposób żyją ludzie teraz i w zasadzie na własne przecież życzenie.

    Sława!

    Polubienie

  9. Siergiej Łazariew (w swojej książce „Człowiek przyszłości”) zawarł spostrzeżenie: „Państwa, których rdzeniem były religie pogańskie, jedno po drugim rozpadały się i odchodziły w nicość.„. Można się z tym faktem nie zgadzać, można tego nie przyjmować do wiadomości, ale to jest fakt. Historia Polski jest jednym z przykładów tej prawidłowości.

    Mariusz, nie wymyślaj alternatywnej historii. Łazariewa „spostrzeżenie” to ideologiczne wymysły.
    Gdy na naszych terenach panowało pogaństwo, Polski jeszcze nie było. Były pogańskie plemiona, wiele plemion. Ale żyły „bezpaństwowo”. Natomiast gdy Polska była katolicka, w ramach unii litewsko-polskiej – padła na 123 lata.
    Państw pogańskich nadal jest sporo. Indie i Chiny to starożytne cywilizacje, jedne z najstarszych. W Indiach rdzeniem jest hinduizm. I Indie istenieją już tysiące lat. W Chinach dominują do dzisiaj konfucjonizm, taoizm i buddyzm. Nie zwalczają się, bo są pogańskie. Przerywnik komunistyczny niczego nie zmienił w Chinach – nadal są pogańskie. Pogańska jest Japonia, Tajlandia, Birma, Kambodża, Wietnam i państwa himalajskie – Nepal i Butan.
    Natomiast imperium rzymskie, gdy stalo się katolickie – padło! Prawosławne tysiącletnie Bizancjum padło. Państwo kościelne, ultra-turbo-katolickie, ponad tysiącletnie padło (1870 ). Katolickie cesarstwo Karola padło, podzielone na trzy marchie. Cesarstwo niemieckie padło pod ciosami Korsykanina. Ultrakatolickie imperium Habsburgów padło na koniec I wojny światowej. Obecne „państwa” zachodu padły pod ciosami żydo-banksterów. Istnieją tylko formalnie. Naprawdę ich nie ma. Są prywatną własnością ich właścicieli. Łazariew nie zauważył, że nawet prawosławna carska Rosja też padła. A pod potęgę współczesnej Rosji fundament położyła ateistyczna ZSRR.

    Nie wymyślaj więc alternatywnej historii.

    opolczyk

    Polubienie

    • Mariusz – a ja widzę inną prawidłowość.
      Prawie wszystkie współczesnne kraje, do których wcześniej dotarło krystowierstwo i brutalnie wytępiło pogaństwo, z wyjątkiem Rosji i Białorusi, są obecnie pod okupacją żydo-banksterów. Tak jest we wszystkich krajach „zachodu” (NATO i jewrounia) – po przejściowej dominacji tam krystowierstwa (katolicyzmu, protestantyzmu, prawosławia) stały się folwarkami żydo-banksterów i całkowicie utraciły suwerenność. Nie jest przypadkiem że w skład BRICS wchodzą aż dwa państwa, które nigdy nie były krystowiercze (Chiny i Indie). Rosja natomiast, gdy była państwem wyznaniowym, prawosławnym, była gospodarczo zacofana i padła pod ciosami rewolucji lutowej. Jej obecną potęgę, jak by na to nie patrzeć, zawdzięcza industrializacji i zbrojeniom z czasów ateistycznej ZSRR.

      Prawidłowość historyczna (z małymi wyjątkami) jest taka – wszędzie tam, gdzie doszło krystowierstwo, zniszczyło pogaństwo i stało się dominujące, mieszkańców ogłupiono nim i sparaliżowano nim ich umysły do tego stopnia, że nie zauważyli, kiedy ich państwa stały się folwarkami i własnością żydo-banksterów. I po to wymyślili żydowscy oszuści krystowierstwo i jewangelie – aby nimi ogłupić gojów i ogłupionych zniewolić i wywłaszczyć ze wszystkiego.

      Polubienie

    • nie wymyślam historii, wspomniałem o Polsce i faktem jest, że Polski nie ma
      w międzynarodowym systemie prawnym Polska „skończyła się” na II RP, która nadal jest w stanie wojny z III Rzeszą i nie podpisała pokoju również z Rosją, której miejsce zajęła „WNP”

      III RP, będąc praktycznie Judeopolonią czy jak kto woli Polinem, nie reprezentuje Polaków tylko chazarskiego okupanta podszywającego się pod semitów

      co z tego, że na naszych terenach panowało pogaństwo? tamci poganie wymarli, a współcześni neopoganie są nie liczącą się liczebnie grupą Polaków, z resztą Polacy jako naród wymierają, o czym świadczą dane statystyczne, które również nie są wymyślaniem historii, tylko są faktem

      fenomenem jest liczebność i „skuteczność” antycywilizacji chazarów, która wydaje się skutecznie niszczyć państwa narodowe, ale to jest normalne w tym świecie będącym pod władzą władcy tego świata ukrywającym się pod wieloma imionami

      chrześcijanie (nie mylić z katolikami) wiedzą, jaki koniec czeka wszystkie cywilizacje i każdego człowieka, który Stwórcę, dawcę życia, odrzuca i lekceważy, łudząc się, że sam jest bogiem lub oddającym swoje życie innym bożkom, które ubóstwia

      przed samozagładą nie uratują człowieka żadni bogowie, siły przyrody, energie, wibracje, mantry, medytacje, „Matka Ziemia”, rytuały ani ofiary, tylko powrót do źródła człowieczeństwa, do miłości, która bierze swe źródło w Stwórcy, który jest miłością, a którego obraz wypaczają wszystkie bez wyjątku religie



      Mariusz, nie ustosunkowałeś się do podanych przeze mnie faktów – państw pogańskich, które istnieją tysiąclecia i imperiów krystowierczych, które padały jedno po drugim. I zniewolenia krystowieczych niegdyś państw przez żydo-banksterów. Ponadto nie gniewaj się, ale powiem otwarcie – wypisujesz głupoty.

      „w międzynarodowym systemie prawnym Polska „skończyła się” na II RP”

      PRL była też Polską – Polską Rzeczpospolitą Ludową. Może niesuwerenną, ale Polską. I była członkiem ONZ czyli funkcjonowała w międzynarodowym systemie prawnym.

      „II RP, która nadal jest w stanie wojny z III Rzeszą”

      Bzdura. II RP padła i przestała istnieć we wrześniu 1939. A III Rzesza padła i została unicestwiona w maju 1945. Jak więc nieistniejąca II RP mogłaby nadal być w stanie wojny z nieistniejącą III Rzeszą?

      „i nie podpisała pokoju również z Rosją, której miejsce zajęła „WNP”

      PRL była sojusznikiem ZSRR utożsamianym z Rosją i była z nim w stanie pokoju. II RP nie mogła go zawrzeć, bo jej już nie było. Nie wywołuj upiorów przeszłości (II RP), które nie wrócą.

      Ponadto poprzednio cytowałeś Łazeriewa zgadzając się z nim że niby „Państwa, których rdzeniem były religie pogańskie, jedno po drugim rozpadały się i odchodziły w nicość”. Gdy Rzeczypospolita szlachecka odchodziła w nicość, jej elity były fanatycznie katolickie a kk był potęgą. II RP, gdy odchodziła w nicość, była krajem zdominowanym przez żydo-katolików, a kk wywierał duże wpływy na politykę II RP – blokował np. reformę rolną. III RP – zgnojona i rozszabrowana, nie jest państwem z dominującym pogaństwem. Za to spore wpływy ma w III Rzydopospolitej żydo-katolicki kler – choćby za sprawą mediów rebe Rydzyka. I katolików nadal są w niej miliony. Tyle że zamiast walczyć o wolną Polskę, walczą o ich żydogenną wiarę. Tak więc wszystkie upadki Polski były wtedy, gdy dominował w niej lub przynajmniej był silny żydo-katolicyzm i żydo-kk – a nie pogaństwo.

      III RP, będąc praktycznie Judeopolonią czy jak kto woli Polinem, nie reprezentuje Polaków

      Ale katolików już tak – wszak żydka Joszue „intronizowano” I hucznie świętowano 1050-lecie krztu, którego nie było.
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/

      „tylko chazarskiego okupanta podszywającego się pod semitów”

      Chazarzy nie muszą podszywać się pod semitów. Każdy konwertyta na judaizm staje się żydem – wyznawcą judaizmu, a przez to członkiem „narodu wybranego”. i jest po prostu poprzez konwersję żydem/Żydem. Nie zapominaj, że judaizm to nie wspólnota etniczna a religijna – każdy kto wierzy w Jahwe, biały, czarny, żółty czy brązowy, jest członkiem żydowskiego „narodu wybranego” (owo wybraństwo jest oczywiście wyssane z palca przez zakompleksionych żydowskich oszustów – autorów biblii).

      „z resztą Polacy jako naród wymierają”

      Sami sobie winni. Dali się ogłupić żydowskimi wymysłami biblijnymi, bronili wiary zamiast wolności i państwa, a żydo-banksterska agentura zrobiła z nich niewolników.

      „antycywilizacji chazarów”

      Wszystko, co znad Jordanu pochodzi, jest anty-kulturą: judaizm, krystowierstwo, islam, poprawność polityczna. A żydo-banksteryzm nie jest anty-cywilizacją a ukoronowaniem wszystkich cywilizacyjnych zwyrodnień – jest globalną supercywilizacją. Bo cywilizacja to zwyrodnienie rodu ludzkiego i odrzucenie Praw Natury na rzecz praw wymyślanych przez ludzi. No i żydobanksteryzm jest tego cywilizacyjnego zwyrodnienia ukoronowaniem.

      „który Stwórcę”

      Mariusz – proszę Cię – skończ ze „stwórcą” w którego trzeba wierzyć. Ślepo wierzyć. I którego nikt nie widział, nie słyszał a tylko jakaś żydowska biblia o nim we łbach namieszała. Skąd wiesz że świat jest „stworzony” – może istnieje od zawsze? Jedne kosmosy giną, inne powstają w ich miejsce z energii poprzednich – ale nie są „stwarzane” przez „stwórcę”.

      Ludzkość uratować może tylko powrót do myślenia, rozumu, rozsądku, przestrzegania Praw Natury (Przyroda ponad człowiekiem a nie człowiek ponad Nią) i odrzucenie żydowskich wymysłów, ze „stwórcą” włącznie. Sama miłość bez rozumu niczego nie zmieni.

      opolczyk

      Polubienie

      • sam rozum, myślenie i rozsądek, bez miłości, też nie wystarczy
        to nie rozum, ale miłość zmienia wszystko i to ona jest prawdziwą mądrością, rozwiązując to co, na rozum, wydaje się być „niemożliwe” 🙂
        wiatru też nikt nie widział, ale można wiatr czuć i to nie jest złudzeniem!

        Mariusz – nie ma sensu tego ciągnąć. Osobie myślącej i rozumnej miłość nie jest obca. Sama miłość może być bezrozumna, a nawet zaślepiona. Mądrością też niekoniecznie jest – jest uczuciem, emocją. A one potrafią zniekształcać percepcję.
        Wiatru nie widać bo jest to zjawisko fizyczne – ruch niewidocznych dla oka cząstek powietrza. Ludzkie zmysły są niedoskonałe – nie widzimy, nie słyszymy i nie czujemy wielu fizycznych zjawisk, fenomenów, a nawet fizycznych bytów jak choćby mikroorganizmy. Choć one istnieją. Natomiast istnienie hipotetycznego „stwórcy” można przyjąć wyłącznie na wiarę. Przy czym wiara jest podstawą czegoś co nazywamy łatwowiernością. A ta cecha nie jest pozytywna – jej inną nazwą jest naiwność. Człowiek łatwowierny łatwo wierzy w różne rzeczy, także w bzdury. I stąd wiara, sama w sobie, jest po prostu zła i szkodliwa.

        opolczyk

        Polubienie

        • nie zgadzam się z twierdzeniem jakoby wiara jako taka była złem czy nawet źródłem zła, tak nie jest
          wiara jest złem tylko wtedy, gdy zawierza źródłom niegodnym wiary, czyli gdy opiera się na zwiedzeniu, a nie na prawdzie i rzetelności

          bez wiary w powodzenie, działanie nie ma przyszłości

          żałuję, że alergia na wartości chrześcijan (nie mylić z fanatyzmem katolicyzmu), przekreślane są przez niektórych pogan

          musimy znaleźć wspólną płaszczyznę, bo np. dla mnie pogańskie wierzenia nie są tą płaszczyzną, dlatego, na tej samej zasadzie, tą wspólną płaszczyzną dla Polaków nie może być pogaństwo, tylko muszą tą płaszczyzną być wspólne wartości, bo tylko wspólne wartości mogą być fundamentem, na którym jest sens budować wspólną przyszłość

          Mariusz – tracisz czas. Tutaj na „wartości krześcijańskie” nikogo nie nabierzesz. Zresztą wszystkie one bazują na żydowskim oszustwie – jewangeliach i ślepej wierze, że piszą prawdę. Nie znam ani jednej „wartości krześcijańskiej” wartościowej i godnej szacunku.
          Dalej…
          Wiara w powodzenie nie ma nic wspólnego ze ślepą wiarą w religijne wymysły żydo-biblijne. To całkiem różne rzeczy.
          Wszystkie „źródła” mówiące o „stwórcy” są niegodne i kompletnie niewiarygodne. Każda ślepa wiara w jakiekolwiek religijne wymysły jest złem samym w sobie i jednym z głównych źródeł zła panującego na świecie.
          W jewangeliach i w wierze w krysta nie ma ani grama prawdy i rzetelności.
          Z krystowiercami nigdy nie znajdę wspólnej płaszczyzny, jeśli będą upierać się przy kulcie krysta, jewangelii i „stwórcy”.
          Natomiast Matka Ziemia jest czymś realnym i namacalnym – daje nam życie, bo każdy atom ciała otrzymujemy od niej, żywi nas i jest naszym domem. Na gruncie szacunku do Matki Ziemi możemy znaleźć wspólną płaszczyznę i fundament, na którym jest sens budować wspólną przyszłość. Wymysły żydowskie, kult krysta i wątpliwe „wartości krześcijańskie” to bagno w którym utoniemy.

          opolczyk

          Polubienie

          • z jednej strony obraźliwe wypowiadanie się o chrześcijaństwie (nie mylić z katolicyzmem), chrześcijanach i osobowym Bogu, a z drugiej strony personifikowanie naszej planety, nie pozwala mi traktować wyznawców panteizmu inaczej jak niepoważnych i niebezpiecznych fanatyków

            Mariusz – całe krześcijaństwo, wszystkie jego odpryski, odłamy, kościoły i wspólnoty bazują na żydowskim oszustwie – jewangeliach. To jest fakt. Stwierdzenie faktów nie jest obrażaniem kogokolwiek a stwierdzeniem faktu.
            Wolę personifikować planetę niż modlić się do żydka wykreowanego na „zbawiciela” i do wyimaginowanego „stworzyciela”.
            I masz pełne prawo traktować mnie i innych pogan jako „niepoważnych i niebezpiecznych fanatyków”. Tylko pamiętaj o jednym – to brak szacunku wobec Matki Ziemi grozi ludzkości samozagładą. A nie brak kultu żydka z Galilei.
            A co się tyczy fanatyzmu – przyznaj z ręką na sercu, ile razy ja na Twoim blogu inicjowałem dyskusję, w której nakłaniałem Cię do bycia poganinem. I w której wychwalałem pogaństwo jako jedynie prawdziwe i jedyny ratunek dla Polski i ludzkości.
            No – ile razy?
            A Ty u mnie nie pierwszy raz próbujesz przekonywać mnie go żydowskiego „zbawiciela”, „prawdziwego krześcijaństwa” i „stwórcy”.
            A więc kto z nas ma inklinacje do fanatyzmu?
            I skąd wiesz, że bóg jest osobowy i obrażalski. Jeśli nie jest obrażalski, to cokolwiek o nim powiem, nie mogę go obrazić, bo nie jest obrażalski. Jeśli to co mówię o nim jest jego obrazą, to jest on pętakiem a nie bogiem.
            Jedyne co mogę „obrażać”, to chore wyobażenia wyznawców owego „boga” o nim.

            opolczyk

            Polubienie

            • dyskusja o przekonaniach nie ma sensu
              łączyć nas może i powinien wzajemny szacunek bez ponizania innych z powodu ich odrębnego światopoglądu, do którego poszukiwania każdy ma takie same prawo

              jeśli rozmawiamy poważnie i uczciwie, to miejsce, w którym rozmawiamy nie ma znaczenia, jednak jeśli w którymkolwiek miejscu publicznym, a takim miejscem jest internet, ktoś obelżywie wypowiada się o kimś bliskim komuś, to naturalnym jest, że powinien liczyć się z odzewem, bo jest takie prawo duchowe, że co kto sieje, to zawsze wraca do niego, zwielokrotnione…

              Mariusz

              „dyskusja o przekonaniach nie ma sensu”

              Ale to Ty ją zacząłeś, nie ja.

              „łączyć nas może i powinien wzajemny szacunek bez ponizania innych z powodu ich odrębnego światopoglądu”

              Czy ja Ciebie „poniżałem”? Gdzie? Kiedy? Jak? Przedstawiałem moje zdanie o różnych sprawach, ale nie o Tobie. Wiesz, że uważam Ciebie za dobrego znajomego. Ale i moja cierpliwość, gdy chcesz mnie przekonać do krystowierstwa i „wartości krześcijańskich” ma swoje granice. To Ty zacząłeś od poniżania pogaństwa cytatem Łazariewa, że prowadzi państwa do nicości. Choć przykład Indii czy Chin pokazuje coś innego. Istnieją dłużej niż jakiekolwiek krystowiercze państwo czy imperium, choć są pogańskie. A za to krystowierczy zachód zgnojony jest i zniewolony.

              „do którego poszukiwania każdy ma takie same prawo”

              Masz prawo poszukiwać, ale czemu akurat u mnie? I nie narzucaj innym tego w co wierzysz. A to robisz.

              „jeśli rozmawiamy poważnie i uczciwie”

              Ale Ty o krystowierstwie nie jesteś gotów prowadzić poważnej i uczciwej rozmowy, odrzucasz wszelkie moje logiczne i merytoryczne argumenty i jeszcze obrażasz się, że załganych i infantylnych wymysłów o „wartościach krześcijańskich”, kryście i „stwórcy” nie przyjmuję z należytym namaszczeniem, nabożnością, pokorą i ślepą w nie wiarą.

              „obelżywie wypowiada się o kimś bliskim komuś”

              Gdybyś nie zaczynał świtopoglądowej dyskusji, nie wyjeżdżał u mnie na moim blogu z zachwalaniem „wartości krześcijańskich” i poniewieraniem pogaństwa, że prowadzi do nicości, sprawy by nie było. Ale, że zacząłeś to, otrzymałeś w efekcie to, o czym sam piszesz:

              „…że co kto sieje, to zawsze wraca do niego, zwielokrotnione…”

              opolczyk

              Polubienie

            • mam nadzieję, że chociaż co do tego zdania się zgodzimy, że posiadanie własnych przekonań nie dają nikomu żadnego prawa do sądzenia innych, a tym bardziej do przemocy

              Mariusz – o tym ja od dawna piszę i to postuluję.

              opolczyk

              Polubienie

      • I nie mogę się nie zgodzić z Opolczykiem. Czy stwórcą miliarda galaktyk może być ktoś z krwi i kości? Koleżanka twierdzi – ale przecież ktoś musiał to stworzyć! –
        Ludzie, niektórzy, nie mogą pojąć, że coś może powstać, lub istnieć na okręgu bez początku i końca, bez udziału kogoś podobnego do człowieka. Ogrom i niezwykłość Wszechświata do dziś jest zagadką.Wszystko wiruje na okręgu bez początku i końca, śmierć przechodzi w życie, życie w śmierć. Nie ma wyjątków. Wszechświat pochłonie czarna dziura, która skurczy się do punktu, i z tego punktu Wszechświat narodzi się ponownie bez udziału brodatego starca o imieniu Jahwe. Jahwe pochodził, jak wielu innych „bogów” z wyższej cywilizacji, dlatego jego technologia budziła zachwyt u ciemnoty.(start z góry Synaj, huk, grzmot, wielki dym , żar z paleniska – tak chwała pana wzlatywała do nieba, Trzeba być jaskiniowcem, żeby tego nie odczytać) Ale ów bóg niezwykle nienawidził innych bogów, stąd te jego nawoływania do burzenia cudzych świętych miejsc.Stara, mściwa, zawistna persona. A przy tym szantażysta.Jak nie posłuchacie, to zmiotę was z powierzchni ziemi…A tak, to będę wypędzał narody przed wami, a gdzie wasza noga postanie , tam będzie wasza ziemia.. Układ Słoneczny liczący około 5 miliardów lat ma bogatą historię, ale na każdym kroku stoi Żyd pilnujący tego co pisze w Biblii. Dlatego nauka nie posuwa się do przodu, a wszystko, co nie dotyczy biblijnego porządku jest wyśmiewane. Spotkałam się z zapewnieniem, że Ziemia ma tylko 5 tysięcy lat, a dinozaury to mistyfikacja.
        Dlaczego ludziska modląc się patrzą w niebo? Bo onegdaj bogowie wzlatywali tam w swoich wimanach …stąd myśli ciemnoty, że tam był ich dom. W niebie. Dziś nie modlimy się do samolotów.
        Polecał ktoś, kiedyś wysłuchać faceta mówiącego o Biblii… słuchałam i czekałam na HAK , i pojawił się o HAK – otóż chłopisko rzekło, – zastanawiają się uczeni, kto założył Sumer? – aaaa, to właśnie, to Kain był założycielem Sumeru!- Ha!!
        Ano właśnie, głosicielu Biblijnej prawdy, zamaskowany Żydzie, Kain założył Eridu, Ur, Uruk, pewnie on napisał kodeks Hammurabiego(oparty na boskich prawach ME) w twojej jajowatej głowie.
        Ktoś inny rzekł, że potomkowie Kaina przeszli biegun północny i to są Eskimosi i Indianie,.
        Głosicieli tej „prawdy” jest coraz więcej. Wybiją Arabów i Słowian, a na ich miejsce wprowadzi się wielkie zastępy narodu wybranego.Część zabytków się zniszczy, a pozostałe, na przykład piramidy przypisze się Żydom..Za sto lat Ziemia będzie żydowska. Tylko kto będzie na niej pracował? A..zmutowane bydło, pozbawione rozumu, ocechowane czipami.
        Oto przyszłość? Jeśli nie chroni się swojej historii, jeśli niszczy się swoje tradycje, wierzenia, mity, to ulega się cudzym racjom , ale tylko jako ich niewolnik pozbawiona korzeni roślina..NIEWOLNIK !

        Polubienie

        • Tiamat,

          Witam,

          „Wszechświat pochłonie czarna dziura, która skurczy się do punktu, i z tego punktu Wszechświat narodzi się ponownie bez udziału brodatego starca o imieniu Jahwe”

          Powiem więcej, nauka nic nie mówi o udziale jakiejkolwiek osoby. Oczywiście można wierzyć, że te twierdzenia naukowe o Wszechświecie są zgodne z „rzeczywistością”, ale to jest tylko czyjaś wiara. Nauka w kontekście „Wszechświata” opisuje tylko obserwacje dokonane przy pomocy naszych „zewnętrznych” zmysłów, ale nie mówi jednocześnie o tym „jak to naprawdę jest, czy będzie”, są to tylko modele naukowe. Ja nie pretenduję robić za osobę, której „zewnętrzne” zmysły wychodzą poza to, co jest im dostępne – myślę, że Pani też nie, bo najpierw trzeba by było mieć dostęp do „rzeczywistości”, żeby móc później stwierdzić, że przy pomocy naszych „zewnętrznych” zmysłów właśnie ją obserwujemy.

          Sława!

          Polubienie

          • Szanowna Nyjo999 jesteśmy filozofami i stawiamy hipotezy poprzez wyczucie, ale jednocześnie ze sporą dozą wiedzy. Tych hipotez raczej nie da się udowodnić.Każdy filozof ma własną filozofię, z którą nie wszyscy muszą się godzić. Natura dba jedynie o zachowanie równowagi. Nie pomaga. Eliminuje słabość.Postrzega się poprzez zmysły i osiągnięcia własnych tworów obdarzonych inteligencją.Nie twierdzę, że we Wszechświecie nie ma tworów wyższych niż człowiek, albo takich, które zdołały zintegrować się z samą Naturą. Ziemia w obecnym okresie kenozoiku nie przedstawia nic nadzwyczajnego. To cywilizacyjne zero wyniszczające się w imię…wierzeń w ..co? W metafizyczne twory>? Nie! …W kogoś z krwii i kości. A ten ktoś kto zdominował prawie cały świat jest krótko mówiąc – ludobójcą, krwawą bestią bez sumienia. I w imię jego właśnie, świat nasz ginie. Wobec tego jest nadzieja w Matce,że dopilnuje równowagi we Wszechświecie, do którego należy też nasza Ziemia.Zmasowana energia jednej myśli może wpłynąć na ruch i dokonać rewolucji. Gra do jednej bramki jest nudna i zmierza do śmierci.Jedynie opozycja może zachować życie. Plus i minus krzeszą iskrę życia.Przeciwności krzeszą iskrę życia.Obrazuje to Yin-Yang.
            Sława mądrości pozytywnej, czystej i jasnej.

            Polubienie

            • Tiamat

              „Szanowna Nyjo999”

              Tak w kwestii formalnej to nie jestem kobietą (jeśli zaś jestem cząsteczką świadomej energii, to faktycznie byłaby to „ona”), w każdym razie nie czuję się w ogóle jakiś urażony itp.

              „Nyja lub Nija – lechicki bóg podziemi, bogactwa, czarów, wodnych głębin i świata zmarłych. W Polsce czczony jeszcze na początku XV wieku”.
              – więc ja przyjąłem, że to „On”.

              „Każdy filozof ma własną filozofię, z którą nie wszyscy muszą się godzić”

              W porządku, jednak to, że nauki przyrodnicze (tu kosmologia) nie stanowią żadnego naukowego wsparcia dla kwestii światopoglądowych jest faktem.
              Zakładam więc, że Pani jest tego świadoma. I nie mam zamiaru tu się wymądrzać, czy zarzucać Pani czegoś, tym bardziej, że… Sława dla Pani oddania dla Słowiańszczyzny.

              Z dzisiejszych naukowych obserwacji naukowcy tworzą naukowy model np. o tych cyklach „Wszechświata” a nie z naukowych obserwacji bezpośrednich mówią jak to w „rzeczywistości” kiedyś było. Nauka i jej metodologia naukowa jest w porządku, to tylko od człowieka zależy do czego jej użyje.

              Mirek

              Polubienie

            • Szanowny Panie Nyjo999 –
              napisałam o zachowaniu równowagi we Wszechświecie, jako istocie jego ciągłego trwania. Jestem świadoma wielu rzeczy i w równym stopniu wielu rzeczy nie jestem świadoma, i nie jestem w tym odosobniona , Pewne masy potrzebują duchowego wsparcia czego im nie zabraniam, natomiast mój sprzeciw budzi ich przekonanie, że nie tylko im się takie metafizyczne wsparcie należy, i na siłę starają się opornych do słuszności swoich racji przekonać.
              Hipotezy są podwaliną nauki, jednakże nie wszystkie hipotezy dadzą się od razu udowodnić.Nie udowodnione pozostają w strefie hipotez. Ów naukowy model Wszechświata jest całkowicie hipotetyczny. Obecna cywilizacja chorych i umierających nie jest wstanie przeskoczyć przede wszystkim przestrzeni, aby zebrać dowody na poparcie swoich hipotez, i dlatego nie zbuduje rzeczywistego obrazu Wszechświata.Skąd ma czerpać wiedzę na jego temat?
              Znany nam obraz możemy pociąć na kawałki i budować z niego hybrydy, jednakże każda z tych hybryd będzie zawierała części ( co prawda inaczej zestawione)tylko i wyłącznie pobrane z pociętego przedtem obrazka.Nic nowego nie przybędzie.
              Zapewniam Pana, że niczego mi Pan nie narzuci, ani ja ze swojej strony nie chcę nikomu nic narzucać.Każdy ma prawo do samego siebie.Natomiast, jeśli się nie rozumiemy, co zauważyłam, nic na to nie poradzę. Jestem pacyfistką i wrogiem przymusu.
              Człowiek należy do Wszechświata, nigdy odwrotnie.

              Polubienie

            • Tiamat,

              „Ów naukowy model Wszechświata jest całkowicie hipotetyczny”

              Tak, tyle, że jest naukowo sprawdzalny poprzez naukowe obserwacje i opisany matematycznie – nie jest też kłamstwem w odniesieniu do „rzeczywistości”, która jest niedostępna naukowo, bo nauka do niej się nie odnosi. Jestem więc bardzo rad, że Pani to rozumie (i tylko o to mi chodziło) i tego swojego stwierdzenia:

              „„Wszechświat pochłonie czarna dziura, która skurczy się do punktu, i z tego punktu Wszechświat narodzi się ponownie bez udziału brodatego starca o imieniu Jahwe”

              nie głosiła jako takiej naukowej prawdy na temat „rzeczywistości”, tym bardziej, że żaden współczesny naukowiec nie był przy powstaniu Wszechświata i naukowo tego nie badał.
              Myślę więc, że jednak w końcu się zrozumieliśmy.

              Sława!

              Polubienie

            • Chyba jednak, nie zrozumieliśmy się. Szanowny Nyjo 999
              Hipoteza, żeby stać się nauką potrzebuje dowodów (rzeczy namacalne). Jeśli dowodów nie
              posiada , nie ma prawa zwać się nauką.Stawiane hipotezy pozostają w strefie domysłów. Jak zatem można budować NAUKOWY model Wszechświata, skoro nie wystawiło się nosa poza Ziemię?( lądowanie w1969 roku na Srebrnym Globie to science fiction według J. Verne) a teleskopy i sondy przesyłają tylko zdjęcia.Jak daleko sięgają owe sondy? Czy udało się zobaczyć granice Wszechświata? Nie. Nauka ciągle weryfikuje swoje spostrzeżenia.
              To, co stanie się z Wszechświatem i jak powstał, to też hipoteza. (zostawmy już tego Jahwe.To przecież ironia z mojej strony).
              ..’ ‚ cyt; /../ Tak …model wszechświata jest (hipotetyczny,)…/../ ale naukowo sprawdzalny…i opisany matematycznie…/../
              Co jest opisane matematycznie, co może być tak opisane, skoro tego się nie zna? Równanie z niewiadomą?Nie możemy zdobyć dowodów na poparcie tez, szukamy ich..ale…lata świetlne są nie do pokonania.
              W swoich wypowiedziach poruszyłam znacznie więcej kwestii, chociażby esencję bytu zobrazowaną przy pomocy Jin-Yang. Przeciwności, bez których nic by nie istniało. Jest też sprawa genetycznego dziedziczenia w tym świecie. Religie nie wzięły się z niczego. Większość z nich to religie pełne okrucieństwa, wymierzone w drugiego człowieka. To ciągnie się przez miliony lat, Nie wymiera. Odradza się bez przerwy w tej samej postaci.Pamiętać należy, że czas , jako zjawisko umowne, jest kołowy, nie posiada początku ani końca. Nie jest liniowy bo linię trzeba zacząć.Reinkarnacja może być faktem, albo bierze się ją za pamięć genetyczną. A czy Pan wie, że Słońce jest drugą gwiazdą ?Pierwsza to czerwony karzeł, a może brązowy, w każdym razie te mroczne karły nie rokowały powstania życia w Układzie.Skąd wiedziano, że nasza Galaktyka ma kszałt Swastyki?
              serdecznie pozdrawiam –
              co się stanie z cywilizacją, kiedy struktura koła zostanie zniszczona?
              ps. bardzo proszę nie pisać, czy ja coś zrozumiałam, czy nie/ profesorów na Uczelni miałam dobrych, i nie wystawiali mi negatywnych ocen za moje prace.

              Polubienie

            • Tiamat

              „Chyba jednak, nie zrozumieliśmy się”

              Na to wygląda, dlatego dziękuję za ten Pani wpis.

              Proponuję więc spróbować porozumieć się… Jak więc zrozumiałem, Pani pisząc wcześniej: „Ów naukowy model Wszechświata jest całkowicie hipotetyczny” nie odnosiła się do takiego Wszechświata rozumianego jako jakąś zbadaną już całość. Proszę o potwierdzenie.

              Kiedy napisałem o „naukowym modelu Wszechświata” nie chodziło mi o to, że naukowcy „ogarnęli” już tak bezpośrednio jakiś „cały” Wszechświat, czy do jakiś jego „granic” i dlatego zbudowali sobie tego naukowy model. W takim razie mój błąd, bo przyjąłem bez potwierdzenia, że jest to oczywiste dla Pani tak samo jak dla mnie.

              Do całej reszty nie odnosiłem się, bo skoro już na samym wstępie „rozminęliśmy się” w tak (wydawałoby się) podstawowych kwestiach, to chciałbym – o ile to jest możliwe – spróbować przynajmniej z tym dojść do porozumienia.

              Polubienie

            • Panie Mirku (skoro zwrot ‚szanowny’ Panu nie odpowiada, rezygnuję)
              dziękuje za chęć porozumienia się za mną. Z tą resztą nie mogliśmy się rozminąć, gdyż nie została ona powołana na szersze forum.Ale to dobrze. Wszechświat nie został poznany, dlatego istnieje wiele jego hipotetycznych twarzy. Stwierdzili, że jest płaski.Obejrzeli tysiące zdjęć. Rysują go jako kulę. A co jest poza tą kulą? Pytają, gdzie są granice? A co jest poza nimi?
              W myśl , gdzie my, tam granica, to właśnie tak działa.Przynależymy do tego wszechświata, i gdzie byśmy nie poszli najdalej my będziemy wyznaczać jego granice.Gdyby w jakiś sposób udało się nam przejść te granice…znaleźlibyśmy się w innej rzeczywistości.
              Uczeni niczego nie dotknęli, nic nie przeżyli.Są tu, na Ziemi. Ale niech sobie robią co chcą, to niczego nie zmieni.Nawet na księżycu nie byli, bo to był tylko 1969 rok.Dziś widzimy ile mają wypadków. Ilu ludzi zginęło, a wydawało by się, że dziś , po takich sukcesach w latach sześćdziesiątych powinni już dawno zasiedlać Marsa.Film Koziorożec wszystko wyjaśni.
              Być może Wszechświat jest w jakimś okręgu…i szukając jego granic krążylibyśmy w kółko bez możliwości znalezienia końca drogi.To się nazywa bez początku i końca.
              Obawiam się, że pan Opolczyk straci cierpliwość i usunie te nasze komentarze,jako że nie mówią o Słowianach.Ale skoro Słowianie są dziećmi z gwiazd…Ja na pewno, jako Wodnik, nie mogłabym żyć bez interesowania się Kosmosem.Nie darmo nazywam się Tiamat. Planeta rozbita podczas wojny z Marsem. Mars podczas tej wojny stracił życie na powierzchni.Ocean nie brał udziału w wojnie. Zyskał ląd – nakierowany szczątek Tiamat został osadzony w wodach Wszechoceanu i co ciekawe, to była właśnie ta Gaja, ta płaska ziemia,(nie ciało kuliste) jak wyspa, otoczona wodami Oceanosa.(Hezjod – Teogonia_) Ona z czasem zaczęła się kruszyć.Rozpoczęła się wędrówka kontynentów. A ile ich było? Yilgarn,Kenorland, Walbara, Pannocja, Gandwana, Mu,Pangea…A ci wszyscy latający w swoich statkach „bogowie” gdzie mieszkali? Bo przecież byli i zadziwiali swoją technologią, chyba, że nie potrafię po opisie odczytać, co autor miał na myśli.Takie starożytne przekazy siłą rzeczy ulegają przekształceniu. Często można spotkać stare ryciny przedstawiające wielki, płaski kawał ziemi, z widocznymi górami, lasami i rzekami, lecący przez kosmos O tym, że nasza planeta była pozbawiona lądu mówią wszystkie starożytne podania oraz dzieje Ziemi.Pierwszy okres w historii to hadeik, 700 milionów lat tylko woda, a słońce małe jak gwiazdka. To z podań Indian Ameryki Południowej. „Mądrość wyszła z Oceanu”- „To, co leżało w głębinie,jest teraz na lądzie” – podania Asyryjskie, Sumeryjskie.
              Gdyby Pan zechciał podać jakieś ciekawe zagadnienie do analizy, byłabym wdzięczna. Chyba, że zmęczenie dało się we znaki, co zrozumiem. Pozdrawiam.

              Polubienie

            • Tiamat

              Dziękuję Pani również.

              „Z tą resztą nie mogliśmy się rozminąć, gdyż nie została ona powołana na szersze forum”

              Rozminęliśmy się we wstępie, czyli w temacie: „Nauki i Wszechświata”, a ta reszta do której się nie odnosiłem, to np. „nadzieja w Matce”, „tworów wyższych niż człowiek”.

              Jeśli dyskutanci nie znają dokładnie swoich poglądów i co one oznaczają, bo – jak to się mówi – „nie siedzą sobie głowach” to siłą rzeczy interpretują swoje wypowiedzi do siebie. Bardzo łatwo może wtedy dojść do nieporozumień, czyli np. do odpowiadania na swoją własną interpretację czyichś słów a nie na to, co ktoś rzeczywiście miał na myśli.
              Napisała mi Pani w odpowiedzi:

              „..’ ‚ cyt; /../ Tak …model wszechświata jest (hipotetyczny,)…/../ ale naukowo sprawdzalny…i opisany matematycznie…/../
              Co jest opisane matematycznie, co może być tak opisane, skoro tego się nie zna?”

              sam model się zna, bo pewne dane są dostępne „zewnętrznym” zmysłom naukowców. Przecież nie zna się tego, czego się nie zna, czyli jakiegoś modelu „całego Wszechświata” z Pani światopoglądu. Nie proszę Pani to nie tak, chodziło mi o model „naukowego Wszechświata”, czyli TYLKO tego wszystkiego, co się naukowo daje poznać odnośnie tego tematu. Więc:

              „Jak zatem można budować NAUKOWY model Wszechświata, skoro nie wystawiło się nosa poza Ziemię?”

              Według Pani interpretacji o tym, czym jest według mnie „naukowy model Wszechświata” nie można. Można tak zinterpretować moje wypowiedzi, że sprowadzi się je do absurdu. Są różne modele, są modele zbudowane z części ze sklepów modelarskich, i są modele naukowe. Naukowo model sprawdza się poprzez to, czy spełnia on kryteria naukowe.

              A wie Pani, że naukowe udowodnienie czegoś polega na wykazaniu zgodności modelu z metodologią naukową, a nie z jakąś rzeczywistością, która jest poza zasięgiem nauki?

              To była moja ostatnia próba porozumienia się z Panią.

              ps coraz mniej mnie dziwi, że Pani jest tak negatywnie ustosunkowana do nauki. A to tylko narzędzie takie jak np. nóż, więc jak wiemy, nie nóż zabija sam z siebie, a człowiek, który zdecydował się je do tego użyć. Oczywiście poprzez te swoje wypowiedzi o nauce nie bronię tej współczesnej cywilizacji z tymi całymi jej szkodliwymi naukowymi wytworami, ani tej takiej szkodliwej nauki w postaci np. naukowców, którzy są scjentystami oszukującymi ludzi np tym, że nauka mówi o tym, czym tak naprawdę jest np. Wszechświat.

              Pozdrawiam

              Polubienie

          • ( – – – )

            Komentarz usunięty.

            Tiamat

            Usunąłem komentarz, gdyż zawierał wycieczki ad personam deprecjonujące adwersarza (Nyję999 – Mirka) a pozbawione jakiejkolwiek merytoryczności. Dalsza dyskusja kosmologiczna pomiędzy Wami prowadzi do nikąd i stąd ją ucinam.

            opolczyk

            Polubienie

    • Nie wiem jak się odnieść do wkurzającej mapy przedstawiającej wielkie imperium Lechii, mało tego, czytam, oczy przecieram , bo nie wierzę – otóż ktoś, kto pieczętuje się czarną Swastyką na biało czerwonym tle, pisze ,że Słowianie to Germanie wschodni, a Germanie to Słowianie zachodni! Nie ma miejsca dla tamtejszych narodów, jedynie Wielka Lechia pożera kraje razem z W, Brytanią, aż po Hiszpanię. Oczywiście na wschodzie Słowian nie ma. Pytam , a co z językiem, muzyką? A gdzie miejsce dla Wikingów, Gotów, Wizygotów, Sasów, Gotlandów? Gdzie Celtowie, Anglowie, Brytowie, Nordycy, Galowie? Ilu takich fałszywych piewców historii pełza , wije się, kręci ogonem wokół tych, co właściwie, dość już znają historię, by takim bredniom się przeciwstawić! Nie załączam Scotów , o nich mam swoje zdanie.
      Czają się w mroku te ponure kundle by wyskoczyć i capnąć jakąś owcę. Wielu się na te ich brednie nabiera.Dlatego uważam za swój obowiązek sprostować te kłapania ozorem, mające na celu zrobienia wody z mózgu młodym Słowianom/. Serial Korona Królów zwala z nóg.Ostatnio Żyd z pejsami mocował się z Liwinem , a wokół nich krzyczeli kto wygra – Litwin czy karczmarz.
      Litwina narodowość była wytknięta, ale Żyd pozostał jedynie karczmarzem, czyli Polakiem.
      Korona kłuje krzyżem w oczy, a ja uważam, że to nie jest film o historii Polski, ale o początkach Polin.Żydzi zadomowieni jak kury w kurniku, lisa nie widać.Mały karakan robi za mrok średniowiecza, o,,,tak dalej być nie może.
      Sława Słowianom , dzieciom Swarożyca.
      A wy kłamcy – milczeć! Wasza mama Sara była tylko surogatką.Żadna stara,od urodzenia bezpłodna kobieta nie zajdzie w ciążę.A Abraham nie był waszym ojcem. Wasz ojciec przekazał wam geny kozła, a kto był matką, to się dowiecie jak spotkacie swojego stwórcę po tamtej stronie Styksu., jeśli Hades zechce was przyjąć do swojego królestwa cieni.I tak, znów czeka was tułaczka, bo nikt was nie lubi.

      Polubienie

  10. „Do czego służy w Polsce okupantowi żydo-katolicyzm…”

    „tak się składa, że obok pokornych niewolników, żyjących na kolanach, są wśród katolików i katolicy walczący”

    Tu jest pewien problem z tymi walczącymi katolikami. Oni walczą, ale swoją wojowniczość kierują na ścieżkę obrony i umacniania wiary. Po za tymi okresami obrony czy umacniania wiary, mają być pokornymi owieczkami i barankami bożymi proszącymi o łaskę pana i zbawienie. A grzechy popełnione w czasie tegoż umacniania wiary i w jej imię zawsze zostają im odpuszczone(ten mechanizm ma wbudowana każda abrahamowa religia monoteistyczna). Jednak wojowniczość, agresja, buntowniczość jest czymś co jest wpisane w ludzką naturę, szczególnie u mężczyzn. Z tym właśnie ta religia nie mogła sobie od wieków poradzić. Bo jak tu „wykastrować” ostatecznie człowieka i uczynić go pokornym? Nie da się. To też w sposób dość sprytny wykorzystują kiedy trzeba cechy ludzkiej natury do wzmacniania i szerzenia dżumy. Bo przecież pokorne owieczki nie mogły roznieść katolicyzmu po świecie, to musieli zrobić wojownicy, żołnierze, najemnicy czy inni tym podobni. Szczególnie tam gdzie stawiano opór. A jednocześnie ta sama dżuma tą samą wojowniczość potępia i pacyfikuje wtedy kiedy ma w tym interes i każe się ludziom z niej spowiadać. Niezła schizofrenia, a zarazem sprytny mechanizm do rozładowywania emocji w masach i kanalizowania ich w pożądanym kierunku. Ten mechanizm mają opanowany do perfekcji, to dlatego okresowo raz nawoływali do wojen, a raz apelowali o pokój, oczywiście podpierając się odpowiednimi cytatami z biblii. Wszystko w interesie kościoła oraz celem sprawowania kontroli nad człowiekiem.
    To samo dzieje się obecnie w Polsce. Większość Polaków jest spałowana tą religią, toteż dupy nie ruszy. Ewentualnie ruszy, ale tylko po apelu władców kościoła i po obowiązkowej pielgrzymce na Jasną Górę.
    Ta część społeczeństwa, która nie chodzi do kościoła, w wielu przypadkach wcale nie jest lepsza. Tu z kolei jednak zachodzi zasada z kim przestajesz takim się stajesz, przebywając w tym środowisku ogarniętym marazmem, człowiek przesiąka ich umysłowością i mimowolnie staje się taki jak oni, nawet będąc powierzchownie antyklerykałem. Dlatego w Polsce nie może nic ruszyć i jeszcze długo nie ruszy…

    A co do procesu, widzę że ta farsa wkroczyła na nowy poziom absurdu. Ale nie martw się, tak działa i wygląda wymiar niesprawiedliwości w polakatolickiej Polsce.

    Co do posągu Świętowita. Cóż, reakcja katolicka przetacza się przez Polskę, mam nadzieję, że to są ostatnie tchnienia tego 2tysiącletniego trupa, choć ponoć nadzieja, to matka głupich…

    Polubienie

  11. Andrzej, Mariusz,

    Panowie, bardzo pouczająca rozmowa, dziękuję.
    Nie byłbym zainteresowany takim słowiańskim pogaństwem, w którym np. szanowanie Matki Ziemi miałoby wynikać wyłącznie z powodu pragnienia osiągnięcia jakiś korzyści czy ze strachu. Kojarzy mi się to od razu z takimi krystowiercami, których czczenie krysta, boga, wynika wyłącznie z pragnienia bycia zbawionym („a potem choćby potop”), nie pójścia do piekła lub z powodu zastraszenia albo indoktrynacji, czyli z takich powodów biznesowych – dla korzyści. Natomiast jeśli jacyś krystowiercy (wierzący w niematerialną duszę) twierdzą, że szacunek polskich Słowian (chodzi o Słowian z naszych terenów) do Matki Ziemi wynika jedynie z ignoranckiego personifikowania planety Ziemi wówczas przedstawiają się jako tacy, którzy wiedzą, więc ciekawi mnie, z czego wynika u nich ta wiedza. Ci sami krystowiercy nie widzą duszy bezpośrednio swoimi oczami, lecz tylko materialne ciała a mimo to przyjmują, że mają do czynienia z osobami a nie z bezdusznymi biologicznymi maszynami, które zachowują się jak osoby. Podobnie widzą oni jedynie ciało niebieskie (planetę Ziemię), ale tu już „wiedzą”, że w tym przypadku istnieje tylko bezosobowa bryła, która jest personifikowana.
    Ja nie odrzucam idei „osobowego boga” tylko krystowierczy przekaz i nie dlatego, że jest tam mowa o miłości. Szacunek do Matki Ziemi wynikający z duchowego podejścia do tego, co nas otacza nie musi wiązać się z lekceważeniem „Stwórcy” – natomiast to, w jakim stanie jest teraz Ziemia może dość dobrze świadczyć o czymś takim.

    Mirek

    Polubienie

    • Mirek,
      księża skutecznie zasłonili ludziom prawdę o Bogu, zrobili Mu – swoimi postawami i swoim nauczaniem – antyreklamę, a ludziom krzywdę, bo ludzie – dzięki księżom – całkowicie błędnie myślą, że Boga należy się obawiać (sic!), podczas gdy prawdę o charakterze Boga intuicyjnie przeczuwają w swoich sercach poganie!
      tak sobie myślę, że przy okazji nękania Andrzeja przez katolickich sądowych prześladowców, warto im przypomnieć to, co do czego i poganin i chrześcijanin zgodnie przypomina, że posiadanie własnych przekonań nie daje nikomu żadnego prawa do sądzenia innych, a tym bardziej do przemocy


      Mariusz, przepuściłem Twój komentarz w drodze wyjątku, bo odpowiadałeś Mirkowi. Już kiedyś, choć niechętnie, skasowałem Twój komentarz. I będę to zmuszony ponownie zrobić, jeśli jeszcze raz napiszesz coś w stylu „prawda o Bogu”. Jest to nieodpowiedzialna propaganda. Ludzki rozumek jest zbyt ograniczony, aby mógł poznać nie więcej niż niewielki ułamek tego, co Nieogranione, Niepoznane, Transcendentne, które dogmatolubcy nazywają „Bogiem”. Często „osobowym”. Nikt nie jest w stanie pojąć Niepojętej Nieskończoności, a najwięcej nieszczęść światu przynieśli ci, którzy przekonani byli, że posiedli „prawdę o Bogu”. Tylko pyszałek może być przekonany, że ją zna.
      Ludzie mogą znać „prawdę” co najwyżej o niewydarzonej atrapie Niepojętej Nieskończoności, którą nazywają „Bogiem”.
      Kolejny ewentualny komentarz zawierający podobne, typowo dogmatolubcze zwroty, ląduje w koszu.

      opolczyk

      Polubienie

      • czy agnostyk odmawiający innym prawa do przeciwnego niż agnostycyzm przekonania nie jest pyszałkiem i dogmatolubcą-agnostycyzmu? 😉

        Mariusz, agnostyk jest przeciwieństwem pyszałków, gdyż wie, że ludzkim rozumkiem pojąć Niepojętej Nieskończoności nie można. Co do pyszałków nie dociera.

        opolczyk

        Polubienie

        • Andrzej, właśnie o to chodzi, bo wszelkie „prawdy o bogu” przynależą do domeny wiary, a nie wiedzy.
          Mariusz, zrozum, ja nie odrzucam koncepcji „osobowego boga”, bo zwyczajnie nie wiem jak jest, mogę jedynie wierzyć w takiego lub innego, jeśli oczywiście najpierw tego chcę.
          Poza tym uważam, że bez krystowierstwa da się obejść – to nie jest jakiś nieodzowny ludziom bóg sam w sobie.

          Mirek

          Polubienie

  12. Andrzej,

    „Opowieść polańska z czasów przedmieszkowych…”

    Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że Twoja opowieść przynależy jedynie do literackiego rodzaju takiej kompletnej tragedii, ja tak nie uważam. Sławobor jednak nie uległ żydogennemu przekazowi i zachował niezżydzoną świadomość do końca, nie on jeden – pomimo, że krystowiercom udało się fizycznie pokonać bardzo wielu Słowian, to nie zdołali podbić ich wszystkich pod względem religijnym. I nigdy nie zdołają, bo są ludzie, którzy stoją wyżej i z tego powodu nigdy tego przekazu nie przyjmą – Joszue nie podbije całego świata jak może roić się to niektórym jego wyznawcom.
    Ciekawie wplotłeś w swoją opowieść taki historyczny przekrój i obyczaje Słowian opisałeś na tle postępowania przedstawicieli krystowierstwa. Myślę, że to ważne, bo tragedią jest właśnie to, kiedy prymitywniejszy pod względem duchowym osobnik poucza i podbija tych stojących od niego wyżej świadomowościowo – krystowierstwo powstało na skutek degeneracji niektórych ludzi i z tego powodu jest też ten cały ten podział na stany, czy też „kasty”, krucjaty itd. Pokazałeś, że u Słowian tego wszystkiego nie było, więc to świadczy tylko na korzyść Słowiańszczyzny.

    Sława!

    Polubienie

    • Sława Słowianom dzieciom Swarożyca i Enlila.Gdzieś te początki ludzkości były.,a my wiemy,że historia jedynie od Sumeru jest liczona. Sumeryjska lista królów liczy sobie około 125 tysięcy lat. Stamtąd wyszła jedna z ostatnich wielkich cywilizacji. Potem to się wszystko rozmnażało, wędrowało, ale co najgorsze, to Biblia starała się wszystko zagarnąć pod siebie, zafałszować i robi to do dzisiaj. Izrael to nie było państwo tylko drugie imię Jakuba.Pan mu to nadał, bo Jakub walczył we śnie z aniołem. Znam powieści wroga.Lucyfera, rzecz jasna, nie znalazłam.O Szatanie krótka wzmianka, a nad wszystkim góruje Jahwe, bardzo krwawy, mściwy.O…Boże miłosierny, gdzie twoje miłosierdzie? Kto zobaczył w tobie dobroć i miłość? Przecież to on igrał ze starym Abrahamem żądając ofiary z jego synalka. Co za upiorne poczucie humoru, Jahwe.No i szantażuje swój lud..jak tego nie zrobicie to zmiotę was z powierzchni ziemi ogniem, huraganem..Słowianie mają sumienie, miłość do sztuki i Wszechświata. To naród wielki i wspaniały, dlatego nam zazdroszczą i nienawidzą.

      Polubienie

  13. „20.01.2018 Choroszcz – protest w sprawie zniknięcia posągu Świętowita z Babiej Góry”

    Wyrażenie protestu przez słowiańskich pogan w Choroszczy mimo wszystko ma sens.
    Chociaż ludzie odpowiedzialni za zniknięcia posągu Świętowita z Babiej Góry oraz ten radny z Choroszczy zapewne przekonani są, że dobrze czynią.
    Przypomniała mi się w związku z tymi ohydnymi działaniami historia pewnego kołobrzeskiego biskupa. Biskup Reinbern, który przybył w roku 1000 do Kołobrzegu z pewnością również był przekonany, że dobrze czyni: „niszczył i palił świątynie z posągami bożków” (Thietmar VII.72). O wycinaniu świętych gajów już nie wspomnę. Na dodatek Thietmar o Reinbernie jeszcze bezczelnie napisał: „nie splamił się żadnym nieczystym czynem” – tak potrafi działać na ludzi ten krystowierczy przekaz (zło uznawane jest za dobro).
    Jednak fanatycznego biskupa dosięgła sprawiedliwość już za życia – Reinbern źle skończył, kilka lat później (oskarżony o spisek) wylądował w więzieniu gdzie zmarł – czyżby żydowskie bożki, w które tak święcie wierzył nie raczyły mu pomóc?

    Sława!

    Ps. Andrzej, możliwe że i była to prowokacja wymierzona w Ciebie.

    Mirek, nie przypuszczam, że była to prowokacja wymierzona w kogokolwiek. Nie wykluczam jednak, że ten turbokatolicki radny lub inne katolactwo z tamtego regionu wiedziało o zbliżającym się we Wrocławiu procesie przeciwko mnie i myśląc, że z tego powodu środowiska pogańskie są zastraszone, skorzystali z okazji i posąg usunęli. I tu się przeliczyli.

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej, tak, tylko mogli też liczyć na to, że się im „podłożysz” jakąś mocną wypowiedzią, którą mogliby znowu wykorzystać przeciwko Tobie.

      Mirek

      Mirek, tego wykluczyć nie można. Ale, jeśli tak było, i tu chybili.

      opolczyk

      Polubienie

  14. „Opowieść wczesnopiastowska z czasów Mieszka I”

    Andrzej, Twój tekst to tak.. tak odebrałem (w pozytywnym sensie), jakbym relację z tamtych czasów czytał.
    Z jednej strony smutno się robi, bo to nadchodzi „ich czas” (krystowierców), ale z drugiej strony miłe sercu słowiańskie treści – Słowiańszczyzna wciąż trwa, mimo już nadciągającej czarnej nocy krysta.

    Sława!

    Mirek,
    tak jak po dniu przychodzi noc, tak i na Słowiańszczyznę ciemna noc krysta tysiąc lat temu przyszła. Ale już kończy się, czego dowodem Ty i ja. I tysiące innych.
    Aha – choć moje opowiadania są literacką fikcją, osadzone są rzetelnie w ówczesnych realiach. Mogą być więc traktowane nieomal jako „relacja” z tamtych czasów. Pisanie takich opowiadań jest dobrą metodą demaskowania katolickich kłamstw, jak choćby parszywej katodebilnej książki „Samotność bogów” Terakowskiej, w której psychopata Jahwe to dobry bóg, jego kapłani szlachetni, a Słowianie to prymitywna dzicz. A ich bogowie mściwi i źli.

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej, dzięki.
      Dotarłem do treści „Samotność Bogów” Terakowskiej. W mojej ocenie tekst tego „dzieła” jest ukrytą pochwałą krystowierczego przekazu uznawanego i przedstawianego za pochodzący od boga – nie od żydostwa. Oczywiście sprytnie nie jest to wypowiedziane tak bezpośrednio i wprost, czy narzucane. Autorka posłużyła się przykładem Świętowita (używa nazwy „Światowid”) do szerzenia wiary w to, że w tym przypadku mamy wyłącznie do czynienia z takim wymyślonym przez ludzi „bogiem” (koncepcją).
      Nie dotyczy to oczywiście „boga dobroci”, który nie był powołany do istnienia jedynie wiarą – w tym przypadku to już „wiadomo”, ha, ha.
      A przecież krystowierstwo jest wiarą!
      W książce pisze, że stary kapłan mówi:
      „Jeszcze nie było ludzi i ich wiary, a On już był. Był przed wiarą, przed słowem, przed ludźmi, ba, on był przed drzewami i trawą! I zawsze był taki sam, niezmienny, ponad czasem, ponad wszystkim, co żywe lub martwe. Wystarczyło tylko w Niego uwierzyć i już wiadomo było, że nie tylko jest, ale był, rozumiesz?”

      Po prostu u nich to sam bóg się objawił i tak jest, bo krystowiercy tak wierzą.
      Dalej jest mowa o ofiarach z ludzi:

      „– Powołał go do życia strach twojego i innych Plemion, dlatego jest groźny. (…) I równie szybko ludzie uwierzyli, że Światowid, będąc Bogiem potężnym, silnym i okrutnym, wymaga krwawych ofiar, więc… więc On rzeczywiście zaczął ich wymagać. Najpierw składali mu ofiary ze zwierząt, potem z ludzi…
      – Nie…! – zawołał wstrząśnięty chłopiec”.

      Niebywała to pewność, zważywszy na fakt, że wiemy jedynie, co (w swojej radosnej tfurczości) nabazgrał Helmold o rzekomo corocznej ofierze z krystowiercy dla Świętowita z Arkony.
      Nie ma pisanego słowa o tym, że w ogóle ofiary z ludzi były jakąś stałą częścią liturgii zwiazanej z czczeniem tego bóstwa.
      Ogólnie to takie przeintelektualizowanie treści w celu przemycenia filozoficznych sugestii tej nieżyjącej już autorki książki. Nikt przecież nie będzie czepiać się tych fragmentów gdzie są piękne słówka dotyczące miłości, ale ten krystowieczy przekaz nie tylko te piękne słówka ze sobą niesie. Zauważyłem, że przecież pisałeś już o tej książce w 2014 roku.

      Mirek.

      Polubienie

    • Proszę udzielić mi odpowiedzi, jakim cudem(?!) ta krwiożercza sekta krzyżacka potrafiła okiełznać ponad połowę świata? Ach, już jest odpowiedź w pytaniu – krwiożerczość germańskich rycerzy Chrystusa nie miała równych sobie.Bij, zabij, kradnij ile się da! To byli w końcu bladzi, płowowłosi Wikingowie zwabieni do sekty zbawieniem wiecznym.Jak szybko porzucili Odyna!
      Czy ktoś zastanawiał się nad sprawą komunii św.? A jest to kanibalizm + wampiryzm.
      Poćwiartowane ciało Jezusa dane do zjedzenia wiernym , a na koniec puchar pełen krwi Zbawiciela. Kiedyś o tym nie myślałam ,dziś…również mi się to w głowie nie mieści.
      Oczywiście odezwą się głosy sprzeciwu – to symbolika…itd.
      Symbolika? A dlaczego taka przerażająca?! Mam pożerać w gromadzie swojego zmarłego mistrza? Na surowo, czy też…jakoś jest przyrządzony? Aaaa, w opłatek się zamienił.A ten baran na ołtarzu to też …..Zbawca? I taka sekta rządzi światem….samych baranów.

      Polubienie

  15. – Opowieść wczesnopiastowska z czasów Mieszka I (cz.2)

    „– Bluźnicie przeciwko bogu jedynemu drzewom i wodzie się kłaniając”.

    Tak, krystowiercy mieli problem z tym, że słowiańscy poganie śmieli czcić stworzenie ponad „ich” (w przyjętej przez nich koncepcji judeo-krystowierczej) „stwórcę”. A gdyby czcili boga, ale w wersji innej niż ta judeo-krystowiercza to wtedy daliby im spokój? [pytanie retoryczne]
    Nawet zwykły człowiek może zauważyć różnicę w oddziaływaniu danego środowiska na niego – jaki dobroczynny wpływ ma przebywanie na łonie przyrody, w lesie, nad morzem. Nie osiągnie się tego samego rezultatu przebywając w miejscu gdzie panuje emisja spalin, hałas i gdzie w ogóle brak flory.
    Dlatego uważam Andrzej, że świetnie m.in. pokazałeś jak czczenie ich (w koncepcji judeo-krystowierczej) boga wcale nie wyszło słowiańskim poganom na dobre – jaką dawniej mieli swobodę i czyste, dobroczynnie oddziaływujące na ich szeroko rozumiane zdrowie, otoczenie.
    Ukazałeś co później się z nimi stało, z ich dotychczasowym życiem i otoczeniem – było coraz gorzej, a dewastacja Matki Ziemi jak postępowała tak postępuje nadal (no „wspaniały” ten krystowierczy przekaz, tych ich przykazań coś za mało jak widać mają).

    – Opowieść wczesnopiastowska z czasów Mieszka I (cz.3)

    „Jakie tysiąc lat później kolejne pokolenia do starych bogów wracać jęły, a kapłani hebrajskiego mściwego boga tracili władzę i znaczenie”.

    Tak, najwyższy czas aby kapłani hebrajskiego mściwego boga stracili władzę i znaczenie. Jakoś nie pokazali, że kochają tego swojego „stwórcę” poprzez dbanie o to „jego stworzenie” o bliźnich, np. w postaci Matki Ziemi i jej mieszkańców. Wręcz odwrotnie, nawet dobrych słowiańskich bogów nazywają „demonami” – a są to też w takim razie Osoby, czyli nasi bliźni, tyle że potężniejsi. Tak samo jak drzewa i zwierzęta. To są też bliźni (duchy-osoby – nawet ci tzw. „dzicy” o tym wiedzieli, ale nie wie o tym cywilizowany łacińsko krystowierczy kapłan). Ach, zapomniałem, ponoć ich bóg im „powiedział”, że zwierzęta i rośliny to taki gorszy sort „dusz”, więc jak widać, dzięki takiemu przekazowi oni w swojej masie mają ułatwione fundowanie im takich masowych mordów i bezmyślne niszczenie środowiska naturalnego.

    „Na polańskie ziemie wracały stare dobre słowiańskie bogi”.

    Wspaniałe, pokrzepiające słowa moim zdaniem.

    Sława!

    Polubienie

  16. Żądanie sprostowania

    W związku z nieprawdziwymi informacjami na temat naszego stowarzyszenia, które pojawiły się w głównym wydaniu „Wiadomości” TVP w dniu 5 XII 2017, wysłaliśmy do tamtejszej redakcji pismo o następującej treści:

    Szanowna Redakcjo!

    W dniu 5 XII w głównym wydaniu Wiadomości w audycji poświęconej Marszowi Niepodległości z dnia 11 XI 2017 opisano naszą organizację z użyciem przymiotnika „prorosyjski” odwołując się do faktu, że były poseł „Samoobrony” Mateusz Piskorski był do 2003 roku działaczem naszego stowarzyszenia.
    Biorąc pod uwagę fakt, że niejednokrotnie deklarowaliśmy imperializm rosyjski jako zagrożenie dla niepodległości Polski i współpracujemy ze środowiskami niepodległościowymi Ukrainy, popierając stanowisko tejże wobec ukrytej rosyjskiej agresji sformułowanie takie jest po prostu nieprawdziwe. Utrzymujemy kontakt także ze środowiskami rosyjskimi, ale tymi które odrzucają imperializm jako koncepcję rosyjskiego bycia w świecie. Przykładem tego jest konferencja „Przyszłość Europy”z dnia 30 IV 2017, gdzie obecni byli przedstawiciele tych środowisk.
    Odnośnie M. Piskorskiego to przypominamy, że wystąpił z naszego stowarzyszenia w 2003 roku.
    W załączeniu link do naszego oświadczenia dotyczącego Mateusza Piskorskiego:
    http://www.niklot.org.pl/147-oswiadczenie-w-sprawie-mateusz…

    Biorąc powyższe pod uwagę domagamy się publikacji sprostowania na postawie Artykułu 31a ustawy Prawo prasowe z dnia 26 stycznia 1984 r. o treści następującej:
    W nadanej przez Wiadomości audycji w dniu 5 XII 2017 określiliśmy błędnie Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot” jako organizację prorosyjską, a także błędnie zasugerowaliśmy jakoby były poseł Mateusz Piskorski był nadal związany z tym stowarzyszeniem. Informacje te są całkowicie nieprawdziwe a ich podanie było wprowadzeniem w błąd opinii publicznej.

    Z poważaniem
    Przewodniczący Zarządu Głównego Stowarzyszenia „Niklot”
    dr Tomasz Szczepański

    Szczepańskiego od dawna uważam za kanalię. Wielki mi „Słowianin” – poszedł na kolaborację z turbokatolickim pseudonarodowym RN i urządzał prelekcje dla zachwalaczy turbokatolika Konecznego. Hańbi imię Niklota. Ciekawe też, gdzie widzi on „rosyjski imperializm”. Rosja osaczana ze wszystkich stron broni swej suwerenności.
    Zresztą w sytuacji geopolitycznej, w jakiej jest Polska, bandycki żydo-banksterski zachód na suwerenność dla nas nigdy się nie zgodzi. Jesteśmy pod jego butem, a gdyby doszło do buntu, zrobią z nami to samo co z Serbią czy Libią. Jedynie oparcie się o Rosję daje nam nadzieję na to, że zerwać moglibyśmy się z zachodniego łańcucha, i że nas bandyci ponownie nie zniewolą. Nawet gdyby było to jakąś tam formą ograniczonej suwerenności, Rosja nie ma interesu w tym, aby nas zniewolić i zgnoić tak, jak to zrobił bandycki żydo-zachód.

    opolczyk

    Polubienie

    • Też myślałam o zjednoczeniu się z Rusią , bo to Słowianie, ale niestety, w ich rządzie też są sami Żydzi, tak jak w naszym rządzie i wszędzie…Wszędzie siedzą te kłamliwe pasożyty.Zawsze ich poznam. Trwa amerykanizacja Polski, bezkarne wyśmiewanie słowa Słowianin, wyrzucanie języka polskiego i zastępowanie go angielskim,napuszczanie nas na narody które nic złego nam nie zrobiły, deprawacja, ogłupianie, … A Żydostwo wszelkiego kalibru bawi się na trupie mojej ojczyzny i śmieje się nam w twarz. Nie ścierpię tego dłużej.Na Swaroga! Dość tej inkwizycji!!

      Polubienie

      • Tiamat,
        o ile z pozostałymi Pani/Twoimi komentarzami zgadzam się bez zastrzeżeń, o tyle całkowicie nie zgadzam się z tym, że we władzach Rosji są sami Żydzi. Obserwuję Rosję i poczynania władz Rosji od lat i mogę jedynie stwierdzić, że obecne władze Rosji uratowały to państwo od całkowitego upadku, a Rosjan od wybicia ich głodem, mrozem i nędzą.
        http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/03/upadek-powstanie-i-rozwoj-rosji-a-rola-wladimira-putina/
        http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2018/03/rozkwit-rosji-jest-koncem-swiata-zydowskich-finansowych-elit-czego-sily-ciemnosc-posiasc-nie-moga-usiluja-zniszczyc/

        Zresztą – gdyby Rosją rządzili sami Żydzi, czy wsparłaby ona i uratowała przed upadkiem legalny rząd Syrii, na którego obaleniu najbardziej zależy Izraelowi (Syria nie uznaje aneksji Wzgórz Golan jak i samego państwa Izrael). Ponadto gdyby Rosją rządzili Żydzi, to czy wyrzucaliby z Rosji rabinów, o czym pisałem:

        „Trump deportuje muzułmanów, a Putin… żydowskich rabinów! „Zagrozili bezpieczeństwu Rosji”

        Według rosyjskich władz, „chcieli oni siłą zmienić podstawy ustroju konstytucyjnego i stwarzali zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji i jej obywateli”.
        https://opolczykpl.wordpress.com/2017/02/16/prezydent-putin-a-rabini-czyli-demontaz-bredni-wolnejpluskwy/

        Nie ma ani jednego kraju na zachodzie, z usraelem i Polin włącznie, z którego agenturalne wobec Izraela władze odważyłyby się wywalać na zbity pysk spiskujących przeciwko ich państwu rabinów. A władze Rosji to robią, co pokazuje, że Rosja nie jest żydowskim folwarkiem.

        Polubienie

        • och, taka późna pora, a mam odpowiedź, dziękuję. Cieszy fakt, że Ruś zwalczyła napór obcych, ale..co z tego? „Polski” rząd…prze do swoich. Wspomnienie o gościnnej Syrii wywołuje tylko we mnie ogromną rozpacz. Byłam w Syrii, znam Syryjczyków,i Polaków tam mieszkających, i serce pęka na widok ludobójstwa, niszczenia zabytków. Wzywam słowiańskich bogów i wszechświat na pomoc tym nieszczęsnym ludziom! Ten przeklęty Zachód …to chyba jakiś potwór, nic więcej! Szykują tereny dla Żydów , bo Palestyna(nieszczęsna) to dla nich za mało. Niszczą prastary Babilon. Równowaga jest mocno zachwiana….i nie wiadomo co z tego będzie.
          Moje serce należy do Wschodu.Muzyka, sztuka, nauka, architektura, – na nich wzorowali się brudasy z zachodu mieszkający w ciężkich, kamiennych zamczyskach, drewnianych ruderach.
          Na pewno to pamięć genetyczna to zamiłowanie do koni, stepów i wolności.Słowiańskiej.
          Ma Pan piękne zainteresowania np. astrofizyka.
          Sława Słowianom dzieciom Swarożyca i naszej Galaktyce.
          Wszechświat tylko pozornie jest martwy.

          Polubienie

  17. Andrzej,

    „Ciekawi mnie co dintojra/inkwizycja kombinuje…”

    Uważam, że jeśli nie odpuściła, to wiadomo, mogą starać się coś zasądzić – odpukać!
    A do RN i stowarzyszenia „Niklot” to pasuje mi historyjka o skorpionie i żabie.
    „Wojna o nazewnictwo” – myślę, że postawiłeś właściwą diagnozę, pod tą zgodę na „restytucję mienia żydowskiego” jakieś „alibi” muszą przecież stworzyć dla swoich marionetek.

    Sława!

    Polubienie

  18. „Opowieść Połabska z roku 983”

    Andrzej, fajnie poczytać było jak niemieckie judeo-krystowiercze zbóje łupnia dostały.
    Szczególne zdanie:
    „Bo gdybyśmy Łużyce i Miśnię Niemcowi wydarli i lud tamten orężem wzmocnili, to Niemiec i wiara w krysta już by tu nie wróciły” – o ile mniej nieszczęść spadłoby na Słowian.
    Jakiego pokroju to ścierwa antysłowiańskie były świadczy już kapitularz o krajach saskich z 772, którego stwierdzenie z pewnością znasz:
    „8. Jeżeli ktoś w przyszłości spośród ludu Saksonów będzie się chciał ukryć wśród niego nie chrzczony i chrztem pogardziwszy zechce zostać poganinem, niech będzie śmiercią ukarany”.

    Mirek,
    znam tę saską zapowiedź EKSTERMINACJI pogan. Pokazuje ona prawdziwe oblicze a raczej bandycką mordę krystowierstwa.
    W 983 roku bandyci dostali rzeczywiście niezłego łupnia. A jeszcze większego pod Przecławą w 1056 roku. Akurat pracuję nad opowiadaniem o tym „Grunwaldzie Wieletów”.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej,

      Tak, pamiętam też o Twoim tekście „Bitwa pod Przecławą – chwała i klęska…”.

      „Opowieść Pomorska z roku 1005”

      Naszły mnie takie pewne refleksje po przeczytaniu Twojego kolejnego ciekawego tekstu – przedstawiciele tej nadjordańskiej antykultury pokazali przynajmniej, że ten ich krystowierczy przekaz jest nie do przyjęcia dla takich światłych osób.
      Rozumiem, że są degeneraci, którzy fizycznie podbijają innych, bo im się marzą imperia lub inne bzdety, ale najgorsi z nich nie potrafili, i nie portafią, zostawić w spokoju duchowości Słowian w sensie jej nie rugowania zupełnego.

      „Gdyby ułożyć listę piastowskich władców szczególnie szkodliwych dla kultury słowiańskiej, a zasłużonych dla antykultury nadjordańskiej, Krzywousty znalazłby się w samej czołówce obok takich kanalii jak mnich Kazimierz zwany „odnowicielem” czy Bolesław I zwany „chrobrym”.”.

      I tacy degeneraci uważani są za „zasłużonych”, „wielkich”, dla degeneratów im podobnych to na pewno. Nie ma na taką degrengoladę usprawiedliwienia.
      Oczywiście wiadomo co krystowiercy na to powiedzą, że to „ludzie są winni nie przekaz” – ale skoro ten tzw. „kościół” jest grzeszny i przewodzi grzesznikom to jak z tego coś dobrego może wyniknąć? Oni sami mają nawet takie powiedzonko, że jak ślepy prowadzi innego ślepca to obaj w dół wpadną. No i właśnie oni i im podobni degeneraci to udowadniają (bo nie chodzi w tym tylko o przedstawicieli kk – to jedni z wielu), głoszą piękne słówka i bzdury zarazem – nie mogą więc być właściwymi przewodnikami dla całego świata i w takim przypadku to „głoście i nauczajcie wszelkie stworzenie” to jakaś farsa.
      Słusznie moim zdaniem ich podsumowałeś i co szczególnie jest w tym ważne – właśnie jako poganie zrobiliby porządek z Niemcami, możliwe że nawet w trwały sposób.

      Sława!

      Polubienie

      • Mirek,
        opowiadania nie są moją najsilniejszą stroną, ale myślę, że przy ich pomocy można właśnie wykazać zbrodniczość krystowierstwa, jego falsz i obłudę.
        W kokpicie mam już zapisane następne opowiadania. Będą ukazywać się w kilkudniowych odstępach:
        Opowieść piastowska – pierwsze groźne pogańskie pomruki – rok 1022
        Opowieść Piastowska o Bolku, który hebrajskiej wiary nie chciał – lata 1034-1038
        Opowieść Mazowszańska o Masławie…
        Opowiadanie Połabskie – Grunwald Wieletów – rok 1056

        Obecnie zbieram materiały o pogańskich buntach na Rusi. I następa opowieść będzie właśnie o nich. Bo i nasi słowiańscy bracia na wschodzie też walczyli przciwko nadjordańskiej dżumie.
        Mam jeszcze do napisania zaległe teksty o buncie u Czechów w X wieku i u Wielkomarawian w wieku IX. Ręce mi opadają…

        Sława!

        Polubienie

        • Ale PISZ! Nie zaniedbuj Pan! Bo zobacz, co w serialu Korona Królów głoszą? Ani jednego słowa Słowianin! NIC! Tylko Żyd z lewa, z prawa, pejsaty, krzyżaty, taaki dobry , rozmodlenie na dzień dobry, i dobranoc..krzyże większe niż te na białych płaszczach! Żadnego oporu słowiańskiego przeciwko tej dżumie! OBŁĘD!!!! Kto jest tego twórcą?!!! Tak się wpaja młodzieży „polskość i polską tradycję religijną – od początku dziejów z Chrystusem Zbawcą …Nic ponad to. Jedynie Litwa zachowuje swoje właściwe oblicze.
          Do dziś pamiętam tę lodowatą , niemiłą energię podczas audiencji w Watykanie płynącą od „polskiego” papieża.Nawet zdjęcia nie chciałam przyjąć.
          Sława Słowianom, dzieciom Swarożyca!

          Polubienie

  19. Jako dopiero budzący się we mnie prawdziwy( mam nadzieję) Słowianin po lekturze Pana bloga wychowany min. na książkach Karola Bunsha mam taki dylemat…Czy istniała według Pana w wieku X i XI możliwość skutecznej obrony najazdu watykańczyków. Czy trwając w naszej prastarej słowiańskiej wierze nie podzielilibyśmy losu Wieletów Obodrytów i innych ludów słowiańskich, których już niestety nie ma?. Czy może trzeba było tylko pozornie godzić się na obcą wiarę a jednocześnie jednoczyć Słowian i rosnąc w siłę. Nie mam niestety jeszcze takiej wiedzy o naszych przodkach aby móc osądzać ich ówczesne wybory. Ale wiem jedno uczymy się w szkole o Egipcjanach Sumerach Grekach Rzymianach …itd a nie znamy naszych własnych wierzeń , naszych przodków..tak jakby w ogóle nie istnieli. Mam wiele pytań i wątpliwości a nie chce Pana zanudzać . Pozdrawiam

    Polubienie

    • Jacku,
      na początek proponuję przejść na „Ty”.
      Znam także Bunscha i choć uważam, że niesprawiedliwie potraktował Bolesława II, a o wiele zbyt pochlebnie mnicha Kazimierza, „chrobrego” i w ogóle wszystkich Piastów, w sumie cenię jego dorobek pisarski. Zwłasza za to, że ukazywał, iż nasi przodkowie wcale tacy zachwyceni narzuceniem im nadjordańskich guseł nie byli.
      Dylemat, jaki Cię trapi i ja długo miałem. Odpowiem na niego tak – z punktu widzenia państwowości, a więc stworzenia silnego państwa, nawet niesprawiedliwie rządzonego, ze zniewoleniem mieszkańców, ale państwa, które przetrwać może wieki, postępowanie dynastii piastowskiej było słuszne. Natomiast z punktu widzenia zachowania kultury i tożsamości słowiańskiej, to co robili Piastowie było arcyszkodliwe.
      Pytasz czy istniała w wiekach X i XI możliwość skutecznej obrony przed najazdem watykańczyków. Z całą powagą twierdzę że tak.
      Gdyby dla Piastów obrona słowiańskiej kultury była ważniejsza niż interes własnej dynastii, mogliby pozostając poganami wejść w sojusz z Wieletami, wyzwolić mogli południowe Połabie, dwa razy zresztą zajęte przez „chrobergo”, uzbroić je i postawić tamę Niemcom i watykańczykom. Niestety dla nich własna potęga ważniejsza była niż los innych słowiańskich plemion.
      Na tragiczny los Wieletów i Obodrytów wpłynęło to, że ostatnie 150 -200 lat bici i najeżdżani byli ze wszystkich stron – od północy przez Duńczyków, od zachodu i południa przez Niemców, a od wschodu przez Piastów. I teraz pomyśl – jeśli sami dwa wieki otoczeni stawiali opór, to wsparci przez Polan, Ślężan, Wiślan i uwolnionych przez „chrobrego” Łużyczan i Serbów rzeczywiście byliby w stanie przetrwać do dzisiaj.
      Gdyby Piastowie więc, zamiast podbijać i zniewalać sąsiednie plemiona, rzeczywiście przyłożyli się do jednoczenia ich na równych i równorzędnych warunkach, watykańczycy nie mieliby szans. Tyle, że wtedy nie powstałoby raczej państwo które nazywamy Polską. Być może powstałoby jakieś inne słowiańskie państwo będące federacją zachodnich plemion. Nie byłoby więc Polski, ale do Łaby istniałby wolny żywioł słowiański, pogański, wolny od rzymskiej szubienicy i nadjordańskiej antykultury.

      Polubienie

    • I słusznie, że uczymy się o Egipcjanach, Sumerach i Grekach. Natomiast oddzielną lekcją powinna być lekcja poświęcona historii Słowian. Ale niestety, wiele razy spotkałam się z określeniem – Słowianie, Sarmaci, Scytowie to MIT, a mity to fantazja! Wyrugowanie nas z kart historii to główne zadanie Żydów. Słowianie nie istnieją więc się o nich NIE MÓWI!
      Tacy to nami rządzą! Obcy! Przyszli w gościnę , zostali, a teraz nas wyrzucają za próg naszego domu! Sława Słowianom! Co nam dała staropolska , wschodnia gościnność?

      Polubienie

  20. Tak i ja myślę ,to krótkowzroczność ówczesnych rządzących zapatrzenie w swą własną wielkość a może nawet „boskość” a może przede wszystkim brak wiedzy o tym :zachodzie” okazało się katastrofalne. Czyżby jednak miał rację Stoigniew po bitwie cedyńskiej chcąc wygnać obcych i wrócić do swoich Bogów. A co do Bolesława II Zapomnianego bardzo mało się pisze się o tej postaci i myślę , ze mało kto ze współczesnych wie ,że ktoś taki w ogóle istniał.

    Nie mam pewności czy opisany przez Bunscha bunt Stoigniewa to fakt historyczny, czy tylko jego fantazja. Ale jeśli to fakt, to oczywiście Stoigniew miał rację. Szkoda, że Mieszko po wyzdrowieniu nie wziął przykładu z bratanka.
    Bolesława II Pogańskiego, jak i pogańskie bunty, o których w szkołach nie uczą, wymazano z naszej historii, gdyż zadawały one i Bolesław kłam katolickiej propagandzie, jakoby od fikcyjnego „krztu” Mieszka Polacy byli gorliwymi katolikami. Przy czym – co dziwne – jeszcze w XIX wieku ogromna większość historyków nie miała najmniejszych wątpliwości co do historyczności króla buntownika. Także w XX wieku wielu historyków jego autentyczności nie podważało. Nawet turbokatolicki fanatyk Koneczny uważał go za postać historyczną. I dopiero w ostatnich trzech dziesięcioleciach, gdy kk odzyskał wpływy polityczne i medialne nasiliła się wściekła katolicka propaganda zaprzeczająca jego istnieniu.
    Ale nie ma sensu nią się przejmować. Róbmy swoje.
    Za dwa dni pojawi się na blogu opowieść właśnie o Bolesławie Pogańskim.

    opolczyk

    Polubienie

    • Szanowny Panie, przypominam sobie króla Bolesława Wygnańca, oraz Bolesława Śmiałego.
      Jeden z nich skazał na śmierć przemądrzałego biskupa za co został wygnany z Polski.
      Czy to nie w hołdzie Prusom i temu królowi, Aleksander Głowacki przybrał pseudonim – Bolesław Prus? Dla mnie Prus był wieszczem. Wiele się sprawdziło z jego przepowiedni, oczywiście, wygłoszonych na kartach jego wspaniałych książek.Rozmodlony Sienkiewicz dziś mnie irytuje, ale co pamiętam, to przed bitwą pod Grunwaldem, Maćko mówi do Zbyszka – spójrz, Zbyszku, wstaje Słońce, pokłońmy się Słońcu.- Piękny słowiański akcent na tle tego…ech obcego dziadostwa. I tak, krestianie stanęli na przeciwko krestian by w myśl przykazaniu – nie zabijaj – zabijać.Łza się w oku kręci ile tam było miłosierdzia objawionego, ile łask płynących wprost z chmur.
      Sława i podziękowanie dla Pana Opolczyka, za powołanie do życia tego bloga.Czuję się zobowiązana do stworzenia czegoś na temat Słowian, ale jeszcze nie teraz. Literatura wymaga największego nakładu pracy.Malarstwo jest trudne, muzyka stwarza mi najmniej problemów.Ale widząc co się ze światem wyprawia zapytam, po co? Za chwilę wszystko pójdzie z dymem. Wielki sojusznik USA ściska nam dłonie i przysyła swoje wojsko,niby sprzedaje jakieś patrioty, a gdzie oni są, tam wojna i to z Rosją. Stado kundli ujada w stronę naszego słowiańskiego brata.Nie mogą znieść,że on jeszcze istnieje. Prowokacja za prowokacją. Osacza stado hien niedźwiedzia ze wszystkich stron. Niech Rosja weźmie sojusz z Iranem i Chinami.Azja zmiecie Europę do ich jaskiń, skąd wyleźli, dzięki Azji.

      Polubienie

  21. Witam! Widzę ,że jest tu jakiś czat)))) A zaglądam tutaj prawie codziennie )))…… Próba wejścia ,jak b co to Wszystkich pozdrawiam !!! ArkaD

    Próba wejścia udana.
    Pozdrawiam

    opolczyk

    Polubienie

  22. Cześć Opolczyk ! Dzięki za odzew ! Czytam wszystko co tu jest napisane, chyba od dwóch lat ?! Ale nie zatrybiłem,że można tutaj pisać interaktywnie ))))) Opolczyk dziś wysłałem do Ciebie majl w sprawie Bolesława Zapomnianego. Mam nadzieje ,że doszło (ale może ta infa jest nic nie znacząca) Zresztą dużo zacząłem czytać na temat moich Słowiańskich korzeni . Fajny blog ,bardzo mnie inspiruje . Pozdrawiam i dziękuję. Sława !

    Hej ArkaD

    Niestety Twój mail nie dotarł do mnie. Wyślę Ci maila kontaktowego.

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

  23. Nie zdawałem sobie sprawy, że Twój blog jest na nowo otwarty. Chętnie oczywiście będę teraz tu zaglądał. Na początek, parę słów o fenomenalnej, staropogańsko-rosyjskiej pieśni „Bystra rzeczka”, o której wspomniałem Ci już w korespondencji.

    Pieśń ta jakoś przetrwała terror chrześcijański, bo pewien Rosjanin podróżując po Rosji natknął się na nią i uratował ją przed zapomnieniem. Teraz oczywiście została nagrana w wielu wersjach, ale mnie najbardziej podoba się ta w wykonaniu Darii Wołkowej. Udało mi się tę unikalną pieśń pogańską przetłumaczyć na angielski i polski: poniżej podaję końcowy, poprawiony tekst. Piosenka jest niezwykła również dlatego, że zawarte w niej są oryginalne wierzenia pogańskie. Prawdziwy rarytas i arcydzieło pogańskie!

    Daria Wołkowa jest, no cóż, magiczna, tzn., jej głos jest magiczny, ale ona również.

    Daria Volkova, „Pечка быстрая”
    („Bystra rzeczka,” “Swift River”)

    Разлилась, разлилась речка быстрая. (The fast river is flooding.
    Bystra rzeka rozlewa się.)
    Белы камушки – это глазки мои. (White pebbles – they’re my eyes.
    Białe kamyczki to moje oczy.)
    Шелковая трава – это волос мой. (The silky grass – that’s my hair.
    Jedwabna trawa to moje włosy.)
    А речная вода – это грудь моя (The river water – that’s my breast.
    A woda rzeczna to moje piersi.)
    Ключевая вода – этa слезы мои. (The spring water, it’s my tears.
    Woda źródlana to moje łzy.)

    Pozdrawiam.

    Polubienie

    • Kaz, a raczej Kaźmir z Gaju Dębowego,
      Nie wrzuciłeś linku z piosenką: robię to w Twoim imieniu:

      Piosenka jest prześliczna. I masz rację – czysto pogańska. To utożsamianie się z Przyrodą jest właśnie cechą kultury pogańskiej, słowiańskiej.
      Wrzucam jeszcze jeden link tej samej piosenki. Podoba mi się ze względów wizualnych – pokazuje Przyrodę, Matkę Naturę:

      Polubione przez 1 osoba

    • Pozdrawiam Cię Kaz,
      przepraszam, że nie pisałem. Najpierw byłem zawalony robotą a później było u mnie krucho ze zdrowiem, ale myślę, że powoli dojdę do siebie i będę mógł z nieco większą częstotliwością pisać.

      Sława!

      Polubione przez 1 osoba

  24. Gdy się nam wydaje, że już nic nie jest w stanie zaskoczyć nas jeśli chodzi o koszmarny absurd jakim stało się polakatolactwo, nagle znowu jesteśmy zaskoczeni i przecieramy oczy ze zdumienia żeby upewnić się, czy aby taki koszmarny absurd rzeczywiście ujawnił się w nowej formie. Oto kolejny dowód:

    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-02-22/relikwie-jana-pawla-ii-w-polskich-bazach-w-afganistanie-zolnierze-beda-czuli-sie-spokojniejsi/?ref=aside_najnowsze

    Kaźmir – znając katolactfo i jego nieskończoną durnotę osobiście dziwi mnie raczej to, że te „relikwie” tak późno wysłano do Afganistanu! Gdyby to zrobiono wcześniej, wojnę z „terrorem” w Afganistanie w cudowny sposób wygraliby najemnicy na usługach żydo-banksterów szybciej. Teraz niech kilka kropek krwi Wojtyły spuszczą na Kreml. Może tak pozbędą się tego „diabła” Putina.

    opolczyk

    Polubienie

    • To moja ulubiona wersji „Razlilas Reczka Bystraja” – Śpiewa Pelagia …… A tak w ogóle to miałem wczoraj szczęście bo udało mi się wczoraj zakupić trzy tomy „Kultura Ludowa Słowian” za 75 zyla z dostawą ))))))))))

      Arek – dobry zakup, przyjemnej lektury. Moszyński to klasyka.

      opolczyk

      Polubienie

      • Andrzej zgadzam się! Kompletuję sobie literaturę ,już wcześniej sobie coś tam zdążyłem zakupić i przeczytać ale mam ostatnio na wiedzę jak by większy apetyt )))) /Zresztą dzięki i Twojemu blogowi / )))))

        Polubienie

    • Nasunęło mi się skojarzenie z wunderwaffe, może te „relikwie” to ta cudowna broń, która odwróci losy wojny w Afganistanie? 😉

      Przemex, „wunderwaffe” pasuje jak ulał. Czekamy na jej wunder-działanie!
      Wali tym katodebilom w dekiel, aż się dymi…

      opolczyk

      Polubienie

  25. Nadrabiam powoli braki.

    „Opowieść piastowska – pierwsze groźne pogańskie pomruki – rok 1022”

    Andrzej, ten wstęp:

    „Czeski „kronikarz” Kosmas o roku 1022 pisał: „U Polan nastało prześladowanie chrześcijan”. Gdy wcześniej u Polan krystowiercy od dziesięcioleci prześladowali, gnębili, uciskali, wyzyskiwali i męczyli lud – tego Kosmas nie widział. Gdy prześladowani, gnębieni, uciskani, wyzyskiwani i męczeni podnieśli głowy i przeciw prześladowcom wystąpili, z prześladowców zrobił Kosmas „prześladowanych krześcijan”. A prześladowanych prześladowcami. Tak kościelni „kronikarze” obracali kota ogonem.”

    to coś pięknego.
    Przeważnie w publikacjach (zwłaszcza pro-krystowierczych) ich autorzy podają, że sama chrystianizacja przebiegała raczej „pokojowo” natomiast bunty Słowian były wynikiem wzmożonego ucisku możnowładców a klechom itp. dostawało się niejako „przy okazji” ponieważ z nową władzą się im kojarzyli. Zakłamują oni takimi banialukami historię, dlatego właśnie dobrze, że o tym opowiadasz nawet jeśli nie jesteś jakimś profesjonalnym pisarzem. Już sama ta tragiczna historia o tym, co spotkało Wilczana, Rudzika i Zbysława robi wielkie wrażenie.

    Sława!

    Polubienie

    • Zgadzam się! Tak w ogóle to na podstawie Andrzeja artykułów można było b się pokusić o zrobienie animacji lub komiksu na temat diametralnie innego postrzegania historii „Słowiańskiej Polski” lub „Lackiego kraju” i wrzucić to na YT……. Ciekawe czy b chwyciło ?! ))))

      Polubienie

    • Mirek

      „Przeważnie w publikacjach (zwłaszcza pro-krystowierczych) ich autorzy podają, że sama chrystianizacja przebiegała raczej „pokojowo”…”

      Jest to świetny temat na oddzielny demaskatorski wpis. Pomyślę o tym.

      Gdyby krystowiercy nie stosowali siły, przemocy i przymusu, do dzisiaj krystowierstwo wegetowałoby co najwyżej jako podrzędna sekta i nigdy nie podbiłoby takich połaci Ziemi, jakie rzeczywiście podbiło. Wszędzie tam, gdzie krystowierstwo pozbawione było militarnej siły własnej i „świeckiego ramienia”, było przez wieki nieliczącą się sektą. Najlepszym przykładem tego są Indie, do których krystowierstwo dotarło już w starożytności. Ale że hinduizm i wedy gwarantowały braminom i możnowładcom oraz rycerstwu uprzywilejowaną pozycję społeczną, przez co ich krystowierstwo nie interesowało, do dzisiaj udało się nawracaczom przez prawie 2 tys. lat „nawrócić” 2,5 % mieszkańców – głównie biedoty z najniższych kast.
      Zresztą owo krystowierstwo hinduskie jest krystowierstwem pożal się boże. Oglądałem kiedyś reportaż z najbardziej krystowierczego stanu Indii – Mizoram , mającym oficjalnie ponad 50 % krystowierców. I była tam wioska, oficjalnie krystowiercza. Tyle że duszpastucha nie widział tam nikt od dziesięcioleci, kościół był w stanie ruiny, a miejscowa ludność szykowała się do łowów. I wtedy miejscowy szaman zabił koguta i z jego wnętrzności wróżył wynik łowów. Wróżba wypadła pomyślnie i tubylcy ruszyli na łowy. Tak wyglądały „obrzędy krystowiercze” w jednej z nominalnie krystowierczych wiosek w najbardziej krystowierczym stanie Indii.

      Sława!

      Polubienie

      • Andrzej

        Dzięki, to dobre przykłady.

        „Zresztą owo krystowierstwo hinduskie jest krystowierstwem pożal się boże”

        Te ich suche okrągłe wafelki jak widać nie działają. Oni chyba myślą, że to działa bez względu na to jakimi będą łotrami. Jeśli zaś chodzi o te wyższe warstwy społeczne w Indiach to powstanie tego systemu świadczy o postępującej degeneracji. Bo nawet starożytne zapiski wspominają, że jeszcze wcześniej ludzie byli bardziej zaawansowani.

        ArkaD)))-

        Moim zdaniem takim fundamentem tej historii byłoby zrozumienie, że ta tzw. „cywilizacja łac.” świadczy właśnie o degrengoladzie (i jej podobne).

        Sława!

        Polubienie

  26. Andrzej,

    „Opowieść Piastowska o Bolku, który hebrajskiej wiary nie chciał – lata 1034-1038”

    „Woleli zginąć, niż ponownie przygiąć kark przed synem Niemki, kapłanami, możnowładcami i obcym złym bogiem. I zginęli”.

    Brzetysław przynajmniej dostał za swoje. Szkoda mi Gocława i Chwaliboga. Mimo, że bory i puszcze były ogromne i było gdzie przetrwać, to jak widzimy z historii, wszelkiej maści nowi degeneraci z czasem zwalczaliby i nawet jakieś ocalałe grupki trzymające się słowiańskiej kultury. U nas nie ma niestety niedostępnych rejonów, które mogłyby być zostawione w spokoju.

    „Ale i Bolka lud nie zapomniał, który, poganinem będąc, hebrajskiego boga nie chciał”.

    Kronika Wielkopolska: „Po śmierci jego wielkie zaburzenia i wojny domowe wszczęły się w królestwie”

    Ciekawe, niechcąco, czy celowo sprytnie jest przemilczane to z jakiej racji takie nagle niepokoje. Dla mnie także najbardziej prawdopodobną przyczyną jest to, że był on właśnie Bolesławem Pogańskim łaskawym ludowi słowiańskiemu.

    „Na koniec chcę jeszcze wyjaśnić, dlaczego odrzucam koncepcję prezentowaną przez niejednego historyka czy publicystę, uznających Bolesława synem Rychezy. Gdyby był nim rzeczywiście, nie nastawałaby na jego życie, by utorować drogę Kzimierzowi. Wręcz przeciwnie – sama by poparła Bolka, a Kazimierza wysłałaby do klasztoru z przeznaczeniem go na przyszłego arcybiskupa gnieźnieńskiego”.

    Faktycznie z rzeczywistą matką nie byłoby tak ostro. W „Kronice wielkopolskiej” pisze, że była jego matką – nawet o przybranej matce (współcześnie kojarzy się negatywnie z „macochą”) można przecież pisać „Matka”, czy za taką ją uznawać (kk chyba nie ma problemów z takim podejściem).

    Sława!

    Mirek

    Mirek, w „Kronice wielkopolskiej” Rychezę nazwano jego matką tylko po to, aby tym bardziej przedstawiać Bolka w jak najgorszym świetle – zwyrodnialec, który własnej „matce” wyrządzał wiele zniewag. Ważniejsze jest to, że kronika podała fakt jego istnienia i wymazania z pamięci.
    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej, zgadzam się i rozumiem. Po prostu kiedy się nad tym zastanawiałem rozważałem również i to, że pod tym enigmatycznym stwierdzeniem (matki) można przy okazji doskonale ukryć coś wręcz odwrotnego.
      Sława!

      Polubienie

  27. Wszystkim Słowianom z Dniem Pierwszego dnia Wiosny /lub Święta Jaskółki/ Wszystkiego Najlepszego i na pohybel czarnym -niech sp…… )))) Słaaaawwwwaaaaaa…………!!!!!

    Polubienie

  28. Wklejam pewien parszywy komentarz z WPS pod adresem opolczyka.

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/03/01/rezim-iiizydo-rp-polin-przesladuje-andrzeja-szuberta/comment-page-1/#comment-75810

    Franz
    1 marca 2018 o 19:41
    Perun go uratuje. To pewne. Zginął mu syn a Opolczyk dalej bluzga na Polaków, żadnych wniosków nie wyciągnął. Przykre. Jest taka żydowska księga „toledo joszue” którą napisali rabini- jeden wielki stek pomyj rzucanych na chrześcijaństwo, Opolczyk chyba z niej korzysta, przerósł samych żydów w poniżaniu Chrystusa i Jego Matki. Wtóruje mu od dłuższego czasu D.Kosiur jednak do mistrza Szuberta troszku brakuje.

    Polubienie

    • I jeszcze dwa kolejne:
      https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/03/01/rezim-iiizydo-rp-polin-przesladuje-andrzeja-szuberta/comment-page-1/#comment-75824
      Franz
      1 marca 2018 o 21:07
      Tragedia Opolczyka nie jest jego prywatną sprawą ponieważ uczynił z niej informację publiczną wrzucając ją do internetu. Domniemam że ty tak nie czynisz? Poza tym nie krytykuje tragedii tylko brak wyciągnięcia wniosków z niej i dalsze trwanie w nienawiści do Polaków wierzących w Chrystusa. Powtarzam jeszcze raz: Opolczykowi włos z głowy nie spadnie, On uznaje Peruna i Światowida którzy go wybawią z pułapki którą zastawił na niego watykan. Całe życie się uczymy, kiedyś Opolczyk służył Solidarności i wierzył w nią, walczył z komunistami, dziś trwa przy Rodzimowiercach i walczy z chrześcijaństwem, za 10 lat znów mu się zmieni, przekonasz się sam.

      https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/03/01/rezim-iiizydo-rp-polin-przesladuje-andrzeja-szuberta/comment-page-1/#comment-75823
      Franz
      1 marca 2018 o 20:58
      Toledo joszue- żydowska książka napisana przez rabinów około XV wieku opisująca Chrystusa jako syna zgwałconej żydówki przez rzymskiego legioniste, krętacza, oszusta i zręcznego magika który upozorował swoje zmartwychwstanie. Joszue z hebrajskiego znaczy: „niech jego imię będzie zapomniane”. Kopie tej „księgi” możemy przeczytać w artykułach Opolczyka, ten sam rynsztok który tak naprawde urąga jemu samemu, jednak jego nienawiść do chrześcijaństwa oraz Polaków wierzących w Chrystusa jest tak wielka że przesłania mu rzeczywistość. Dla Opolczyka ostatnia tysiącletnia historia Polski nie istnieje ponieważ Polacy przyjęli chrześcijaństwo, to już jest choroba. Opolczyk, podobnie jak i pan, obarczacie chrześcijaństwo oraz watykan o całe zło tego świata, tego nie da się czytać, coraz więcej osób z mego otoczenia twierdzi że WPS to taka druga wolna-polska który ma podobne zadanie do tego portalu żydowskiego czyli szkalować chrześcijaństwo pod szyldem walki z syjonizmem. W każdym pańskim artykule daje pan temu powody. Daje panu gwarancje że WPS idąc drogą Opolczyka nigdy nigdzie nie zaistnieje i pan znakomicie to wie.

      Przemex – podejmowanie dyskusji z zaślepionym idiotą to strata czasu.

      opolczyk

      Polubienie

      • Franz jest niemieckim Żydem z pokolenia krzyżaków, tych, którzy w mordowaniu ludzi innych wyznań przechodzili samych siebie.To w imię tego Chrystusa zbiliście 30 000 ludzi w Palestynie.
        To w imię tego Chrystusa wycinaliście ludność Ameryki, Europy, Afryki i Azji aby na ich trupach postawić symbol śmierci – krzyż.Niszczyliście ich kulturę, obyczaje, zabytki. Jesteście Czarną Śmiercią.Jesteście wrogiem nauki i sztuki! Z ludzi podatnych na cudze wpływy zrobiliście sobie niewolników! Też popierałam Solidarność, naiwna i głupia. ale do czasu aż oczy się otworzyły. Bo kto jak nie Żydzi- Wałęsa i jego święty Ojciec z Watykanu, Wojtyła osaczyli Polaków na zlecenie mafii z Usraela? Po to by ją dziś całkowicie zniszczyć!!!! Więc nie zamydlaj oczu!
        Polska dziś dzięki żydochrestianom nie istnieje, a ten niemiecki pyskacz jeszcze ma czelność zabierać głos!
        Gdzie byście nie poszli wszędzie podnosicie wrzask, że was niewolą! Tak było w Egipcie, Babilonie, Persji, a teraz w Polsce! Wszędzie ucisk, niewola. Biedactwa! W Persji się schronili,. a potem Persów wycięli! I co za różnica czy to Mojżeszowi czy Jezusowi.Jeden korzeń.
        Czas zrozumieć, że jak ktoś was nie chce, to nie chce!! Ale wy, ludobójcy, za nic macie cudzą wolę.Jesteście złem jaki rozrosło się jak ten wawelski smok…tylko patrzeć jak pęknie ten twórca największych kłamstw świata, inkwizycji, wojen krzyżowych, rekonkwisty, konkwisty i innych rzezi… których niestety nie widzi, nie słyszy, które odwraca , jak kota ogonem….a..my miłosierni, obrońcy życia…wrogowie kobiet, wrogowie Islamu, zesłani przez Stwórcę Wszechświata do rządzenia nim. I nie obchodzi mnie czy Opolczyk jutro będzie kim innym. Ja pozostanę na swoim miejscu. Mnie się czepiaj. A co do Jozue – kiedy się urodził itd..A co mnie ten zmarły Żyd obchodzi?> Po co przyleźliście z nim do mojego kraju / Pytam- PO CO?!!! Nachalne wpychanie go mogło doprowadzić do torsji,A wam katole i mojżeszowi, o co chodzi – o władzę i pieniądze. I tylko to!! Na Polaków nikt nie bluzga.Polaków Słowian jest niewielu. Radocha , co? Polskę tworzą dziś przeważnie żydoprzechrzty i Germanie. Zniszczyli mój kraj i co, mam ich pogłaskać? Przynoszę wam miecz, a nie pokój…łoj! Jozue! Ciszej, bo ktoś usłyszy.
        A można poniżać moich bogów? Palić, rujnować, zabijać? Wam to można robić?

        Tiamat, jak już napisałem pod komentarzem Przemexa, dyskusja z odmóżdżonym Franzem mija się z celem. Do tego ślepca nic nie dotrze.

        opolczyk

        Polubienie

        • Szanowny Panie – Proszę mi wybaczyć, że się uniosłam, ale mamy wybór- ignorować, i wtedy to coś się wyszczeka i samo zdechnie, albo odpowiedzieć przy pomocy odpowiednich argumentów, żeby nie uważało toto przeciwnika za niemotę wepchniętą w błoto.Wiem, niestety, że żadne argumenty tu nie poskutkują. Fanatyzm jest chorobą groźną. Chory widzi i słyszy tylko swojego guru. Działa na jego rozkaz. Sam chory nie potrafi myśleć samodzielnie.
          Sława słowiańskiemu rodowi.
          Jest nas coraz mniej. Na jedno dziecko słowiańskie jest setka dzieci żydowskich.Tak zwana Polonia w Los Angeles, składa się w większości z Żydów. Całe L.A. to przeważnie Żydzi rosyjscy a ci mówią tylko po rosyjsku. Są też polscy Żydzi. Ale oni wszyscy są Żydami.Żaden z nich nie powie, że jest Amerykanin.Obchodzą swoje święta. Niektórzy z nich byli sympatyczni i gościnni.Najgorsze było to młodsze pokolenie.A teraz to…mieszkam w Polsce.(zażydziałej)

          Polubienie

    • A tak na marginesie – ów Franz po prostu kłamie, jak typowy krystowierca. Owszem, przytaczałem fragmenty „Toledoth Jeszuah”, ale napisałem o nich wyraźnie, że wiarygodne nie są:

      „W tym miejscu uczciwie należy zaznaczyć, że większość „informacji” dotyczących Joszue (i jego sekty) zawartych w Talmudzie także ma wątpliwą wartość historyczną. Pisano je, aby atakującą judaizm sektę krystowierców ośmieszać, a nie aby o Joszue obiektywnie informować. Niemniej wzmianki o nim w Talmudzie potwierdzają sam fakt historyczności Joszue, którego Talmud próbował ośmieszyć. Gdyby Joszue został wymyślony przez Szawła i jewangelistów, rabini po prostu w Talmudzie o tym by napisali – że idol krystowierców, Joszue z Nazaretu, nie istniał, a jedynie został przez Szaweła i jewangelistów wymyślony.”
      https://opolczykpl.wordpress.com/2017/10/19/joszue-jezus-z-nazaretu-syn-bozy-mesjasz-i-zbawiciel-prawda-czy-falsz-bog-czy-humbug/

      Tak więc ten jego jad wylany na mnie i stawianie mnie na równi z załganymi rabinami jest w jego wykonaniu typowo „rabiniczne” – krystowiercze i załgane.

      Polubienie

    • Jeśli chodzi o „Toledot Jeszu”, to jest to z pewnością źródło wiadomości o charakterze wtórnym. Jak czytałem, to była „żydowska ewangelia” napisana dla szerokich mas, w przeciwieństwie do elitarnego Talmudu. „Toledot Jeszu” jest oparta na Talmudzie. Talmud zawiera parę wzmianek o Jezusie i jego rodzinie. Wszystkie są raczej nieprzychylne wobec jego osoby i są też wzajemnie sprzeczne. Typowy pełny nienawiści bełkot podobny do uprawianego dzisiaj w „Gazecie Wyborczej” czy w „Gazecie Polskiej”.

      Studiowanie wzmianek o Jeszu w Talmudzie nie jest łatwe. Talmud był wielokrotnie cenzurowany, czasami na żądanie chrześcijańskich władców, czasami z inicjatywy żydów. Wzmianki o Jeszu są często napisane kodem, którego odczytanie jest trudne bez pomocy rabina. Najważniejsze edycje Talmudu to Soncino (najbardziej popularna, chociażby tutaj: http://halakhah.com/), która jest bardziej ocenzurowana pod tym względem, oraz Steinsaltz, bardziej „bezpośrednia”. Tą ostatnią chyba łatwiej znaleźć po niemiecku. Przeglądałem Soncino i bez zewnętrznych wskazówek faktycznie trudno się zorientować o co chodzi.

      Warto zauważyć że wzmianka o pochodzeniu Jeszu z nieprawego łoża znajduje się również w całkowicie koszernej Ewangelii (J 8, http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=347):

      38 Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca». 
      39 W odpowiedzi rzekli do Niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. 
      40 Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. 
      41 Wy pełnicie czyny ojca waszego». Rzekli do Niego: «Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga».

      To fragment dyskusji pomiędzy Jeszu a faryzeuszami. W ostatnim wierszu oni mówią „Myśmy się nie urodzili z nierządu”, rozumiem „jak ty”. J 8:41 interpretuję jako dowód, że przynajmniej pogłoski o pochodzeniu Jeszu z mniej lub bardziej przypadkowego związku pozamałżeńskiego towarzyszyły mu już podczas jego ziemskiej działalności. Fragment ten uwiarygadnia podobne twierdzenia zawarte w Talmudzie – mamy potwierdzenie z dwóch (niezależnych?) źródeł. Wersja świętego Szawła o „synu bożym” to po prostu genialna ucieczka do przodu. Miriam została zapłodniona bez udziału męża, ale niczemu to nie szkodzi, wręcz dowodzi boskości Jeszu. Naprawdę genialne.

      Jeszu pewnie istniał. Kwestionowanie jego osoby to moda wprowadzona do kultury przez film „Zeitgeist”. Filmy „Zeitgeist” i „Projekt Venus” uwiodły sporo spóźnionych hipisów i innych nihilistów na Zachodzie. „Projekt Venus” to kolejna wersja żydowskiego mesjanizmu według którego „zbawienie” czy życie wietrzne osiągniemy na ziemi dzięki nowoczesnym technologiom, które zapewnią nam dolce far niente. Dokładnie według przepisu Izajasza, jak zastosujemy nowoczesne technologie i architektoniczną wiedzę Fresco, to:

      Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, 
      pantera z koźlęciem razem leżeć będą, 
      cielę i lew paść się będą społem 
      i mały chłopiec będzie je poganiał. 
      Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, 
      młode ich razem będą legały. 
      Lew też jak wół będzie jadał słomę. 
      Niemowlę igrać będzie na norze kobry, 
      dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. 
      Zła czynić nie będą ani zgubnie działać 
      po całej świętej mej górze, 
      bo kraj się napełni znajomością Pana, 
      na kształt wód, które przepełniają morze. (Iz 11:6-9, http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=483).

      Żydzi są ekspertami od wymyślania mniej lub bardziej tandetnych religii, czego świetnym przykładem jest właśnie „Zeitgeist” i „Projekt Venus”. Kwestionowanie osoby Jeszu w „Zeitgeist” wynika raczej z tradycyjnej antychrześcijańskiej obsesji producenta tego filmu, żydowskiego architekta Jacque’sa Fresco (już na łonie Abrahama).

      Inną rzeczą jest życiorys Jeszu. Do czasów cesarza Konstantyna i Soboru nicejskiego, kiedy chrześcijaństwo skodyfikowano, funkcjonowało wiele opowieści o jego życiu. Za „natchnione” uznano tylko cztery ocenzurowane Ewangelie, które odpowiadały politycznemu zamówieniu elit Cesarstwa. Zastosowano ostrą selekcję, wielokrotnie wprowadzano w tych tekstach zmiany.

      Jeśli chodzi o „zmartwychwstanie” Jeszu, to za najbardziej wiarygodne uważam badanie przeprowadzone przez Tomasza Węcławskiego. Węcławski:
      – wyświęcił się na księdza,
      – wierzył w te koszałki-opałki (mniejszość kleru w to wierzy),
      – miał kwalifikacje aby to badać (znajomość starożytnych języków i dojścia w Bibliotece watykańskiej),
      – czas na to, aby takie badania przeprowadzić,
      – oraz etat na świeckiej uczelni, co dało mu finansową niezależność.

      Węcławski mówi że „zmartwychwstanie” to legenda powstała na społeczne zamówienie. Lud chciał w to wierzyć bo Jeszu był bohaterem uciskanej biedoty.
      Oczywiście odrębną sprawą jest że samo ewentualne „zmartwychwstanie” nie dowodzi boskości figuranta, może być skutkiem wybudzenia ze śpiączki czy zaawansowanej magii. Według Węcławskiego Jeszu jednak nie „zmartwychwstał”, na co znalazł dowody.

      Polubienie

      • Zapomniałem o książce a słyszałem o niej jakiś czas temu. Autor Peter Schäfer, „Jesus In The Talmud”, Princeton University Press 2007. Domyślam się że reprezentuje akademicki żydowski punkt widzenia, jak rzuciłem okiem to sprawia wrażenie napisanej porządnie (nie czytałem).

        Ponad 200 stron na zadany temat, więc na pewno jest tam trochę lania wody. Ale temat może być ciekawy, Jeszu w oczach swoich starszych braci.

        Talmud to oczywiście nie jest „książka” dla żydów. Talmud jest dla rabinów. „Toledot Jeszu” była właśnie dla mas żydowskich, to mocno uproszczona wersja wizji Jeszu z Tamudu, co pewnie powinno wyniknąć z lektury chociażby tej książki.

        https://ia801203.us.archive.org/8/items/PeterSchferJesusInTheTalmud/Peter%20Sch%C3%A4fer%20-%20Jesus%20in%20the%20Talmud.pdf

        Polubienie

  29. „O ś w i a d cz e n i e w kwestii prześladowań Andrzeja Szuberta”

    Michał Jarzyński,

    Dziękuję również. Niestety ci zbóje działają, bo umożliwia im to to tzw. „prawo”. Wskazane by było usunięcie tego „prawnego” potworka.

    Andrzej,

    Zobaczyłem, że oświadczenie Michała opublikowane jest na stronie WPS – podobno poniżasz Joszue, nie wiem jak można „poniżać” rzeczywistą, historyczną postać krytykując tylko wersję „Joszue” przedstawioną w jewangeliach. My wiemy, że zrównywanie jewangelii z podręcznikiem historii jest błędem, ale jak widać nie wszyscy to rozumieją – widzi mi się, że to też byłby dobry temat na tekst. Może przestaliby wtedy błędnie Cię oceniać pod tym względem przynajmniej co niektórzy, bo w końcu do któregoś coś by dotarło.

    Sława!

    Polubienie

  30. Pytanie: czy tekst Głogoczowskiego, w którym porównuje on zwolenników dobrowolności szczepień do wierzących w płaską ziemię, który został zamieszczony na stronie WPS, to przejaw ignorancji czy złej woli?

    Mi trudno uwierzyć w kręgosłup moralny Głogoczowskiego, ale pretensji do niego nie mam. On ma etat w aparacie ogłupiania, więc trudno mu się dziwić że kłamie. Taki zawód.
    Trudno mi natomiast uwierzyć w naiwność czy błąd WPS. Dyskutowałem tam z D. Kosiurem, który zgodnie z wytycznymi hasbary uznawał pogląd o dobroczynności szczepień za „naukowy”, który dopiero należy obalić w drodze dyskusji. To jest ichni dogmat. Tą samą manierę fanatyków szczepień demaskujesz w swoim tekście. Tam nie ma żadnych merytorycznych argumentów, fanatycy szczepień unikają otwartej dyskusji zapewne dlatego, że nie mają żadnych wartościowych argumentów poza kłamstwem, że „szczepionki uratowały nas przed epidemiami”.

    Jak zapewne doskonale wiesz, w Polsce do świadomości ofiar przebija się obraz nasilenia kampanii szczepień wobec dzieci. W swoim tekście odnosisz się do perspektywy niemieckiej. W Polsce szczepi się często innymi szczepionkami (uznanymi w innych krajach za szkodliwe) i znacznie wcześniej. Zatrucie noworodka dopiero wyjętego z macicy ma inne działanie niż ta sama szczepionka po paru miesiącach. A w Polsce szczepi się tuż po urodzeniu. Dlatego pojawiła się teza, że szczepienia to forma walki właśnie ze Słowianami, wykorzystuje się osłabienie władzy politycznej w państwach zamieszkałych przez Słowian.

    Na stronie KIP są bardzo ciekawe materiały:

    Metro

    Jeśli idzie o Głogoczowskiego, to próbował mnie niedawno w prywatnej korenspondencji przekonać do geocentryzmu Arystotelesa. Upierał się, że nie ma żadnych dowodów na to, że Ziemia krąży dookoła Słońca. Pod tym względem niebezpiecznie blisko zbliżył się do płaskomózgowców.

    Trudno mi oceniać Kosiura. Albo jest bezmyślny, albo też bronił tezy Głogoczowskiego tylko dlatego, że WPS go opublikował.
    Niestety tacy jak Kosiur nie dostrzegają trzech istotnych aspektów sprawy:
    1) Od dziesięcioleci przedstawiciele big pharmy i resortu medycyny z światową organizacją zdrowia na czele biorą udział w zlotach Grupy Bilderberg i Komisji Trójstronnej, co jednoznacznie wskazuje na to, że należą do światowego spisku. Już z tej przyczyny zalecana jest pod ich adresem podejrzliwość.
    2) Wiadomym jest załganie mediów i całej zachodniej propagandy. Co złe, sprzedają jako dobre i na odwrót. Sprawa medycyny, szczepień i big pharmy także jest zakłamywana przez te same łże-media, których bonzowie rok w rok latają na zloty Bilderbergów. Dla myślącego człowieka powinno być oczywiste, że to co media zachwalają jest złe.
    3) Poza najbardziej dochodowym sektorem bankowym , na drugim miejscu za nim na zachodzie a zwłaszcza w usraelu, jeśli idzie o zyski łeb w łeb idą koncerny zbrojeniowe i big pharma. Zyski big pharmy idą w biliony. I to i w czasie wojny i w czasie pokoju. A goje bólą za te trucizny i jeszcze je zachwalają.
    Zwycięstwo matrixu całkowite i totalne.

    opolczyk

    Polubienie

    • Panowie Kosiur&Ziemiński deklarowali że „żydoreżim ukradł im stronę internetową” (wiernipolsce). Nie wiem co to znaczy. Po tym zdarzeniu na tej stronie aktywny był Marek Głogoczowski. Teraz Głogoczowski jest na ich nowej stronie (wiernipolsce1). Trudno mi to jakoś sensownie zinterpretować.

      Niedawno wrzucili tekst na temat „holokaustu” napisany przez regularnego szarlatana: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/02/11/przyczyny-holokaustu/ Oczywiście maniera tak jak w przypadku tekstu o szczepionkach, straszny „holokaust” się zdarzył (odpowiednio: szczepionki są korzystne) i co z tym począć?

      Stawiasz hipotezę że obrona tez zawartych w tym artykule wynika jedynie z faktu, że zamieścili tekst Głogoczowskiego i w ten sposób bronili swojej decyzji. To ma jakiś sens. Tylko że sprawa szczepionek jest dzisiaj, między innymi dzięki wysiłkom piątej kolumny (Jaśkowski, Czerniak, Zięba) osią polaryzacji społecznej/politycznej w Polsce. Niemalże każdy ma na ten temat zdanie i trudno tą sprawę widzieć w oderwaniu od całokształtu tego, co się w Polsce dzieje. Krytykowany przez WPS żydoreżim narzuca coraz bardziej natarczywą politykę szczepienia dzieci i dorosłych. Na pewno osoby takie jak Kosiur&Ziemiński powinni sprawę szczepionek widzieć w szerszym kontekście. Dlatego to wyjaśnienie nie przekonuje mnie.
      Trudno mi również Kosiura&Ziemińskiego zakwalifikować jako ludzi całkiem bezmyślnych, bo przecież regularnie w swoich tekstach dają dowody myślenia. Dlatego ciągle tego nie rozumiem.
      Istnieje trzecia możliwość, jak w przypadku Głogoczowskiego, „zaprzedania duszy diabłu”. Do tego wyjaśnienia pasuje linkowany wyżej tekst o „holokauscie”.

      Polubienie

      • Sprawa się jakby wyjaśniła. Natknąłem się na filmiki sprzed miesiąca, które są świadectwem audiencji udzielonej przez chrabiego-prezydenta Pawłowi Ziemińskiemu: 


        W tym miejscu chciałbym skorzystać z okazji i pogratulować PZ takiego zaszczytu. Chrabia-prezydent, sądząc z natężenia jego kampanii marketingowej, to chyba jakiś nowy mesjasz. 
        Audiencję u chrabiego łączę z lansowaniem przez WPS koncepcji Bieszka oraz sofistyki Głogoczowskiego. Obstawiam opcję „zaprzedania duszy diabłu”.

        Metro, nie podejrzewam PZ o zaprzedanie duszy diabłu. Wydaje mi się że to tylko rozpaczliwa próba zwiększenia popularności WPS poprzez podpięcie się pod chrabjego, brylującego na wielu kanałach yt. Popularność WPS nigdy nie była imponująca, od jakiegoś czasu na ich stronie poziom dyskusji spadł poniżej krytyki, a wielu wcześniejszych poważnych dyskutantów omija WPS szerokim łukiem.
        I stąd, chcąc poprawić ranking WPS, PZ pokazał się przed kamerką z chrabją pezydętem Potockim.

        opolczyk   

        Polubienie

        • Z innej beczki…

          Co o Olszańskim/Jabłonowskim mówią jego byli kumple, turbo-żydo-katolicy, pseudonarodowcy z „narodowego frontu polskiego”…

          Otrzymałem filmik z byłymi kumplami Olszańskiego:

          Prawie równo rok temu Olszański razem z nimi „objawił” utworzenie pseudonarodowego, turbo-żydo-katolickiego „narodowego frontu polskiego”:

          https://opolczykpl.wordpress.com/2017/04/28/w-co-gra-wojciech-olszanski-ksywa-aleksander-jablonowski/

          Niestety filmik z owym „wiekopomnym objawieniem” został usunięty z yt. Obecnie jego byli kumple demaskują go jako rozbijacza – ukradł im nazwę i żydowską modłą założył konkurencyjny „narodowy front polski”.
          Najpierw słówko o owym „narodowym froncie polskim” reklamowanym przez byłych kumpli Olszańskiego. „Frontowcy” przedstawiają się jako Polacy i patrioci, choć naprawdę są polskojęzycznymi turbo-żydo-katolikami. Ich żydo-katolickie brednie o katolicyzmie jako polskości i patriotyzmie spychają ich samych do pseudonarodowego turbo-żydo-katolickiego skansenu. Ich brednie, że krzyż-rzymska szubienica to symbol polskości, że „tylko pod krzyżem…” itd. demaskują ich całkowicie – są przedstawicielami kosmopolitycznego „nowego narodu wybranego”, ze stolicą w Watykanie i „ziemią świętą” nad Jordanem. Ich „polskość” i „patriotyzm” to kult żydo-biblii, żydowskiego Jahwe i żydowskich idoli jak Joszue i Miriam. Ich żydo-katolickie zaślepienie jest w tej materii niewyobrażalne. Ten mikroskopijny skansen religijno-polityczny chce Polski wyznaniowej, żydo-katolickiej. Ponadto, choć nadal są planktonem politycznym, już przymierzają się do jewroparlamentu. Tu widać ich „patryjotyzm” – zamiast domagać się wystąpienia Polski z bilderbergowskiej, żydo-banksterskiej jewrounii, marzą się im mandaty jewrounijnych posłów. Niemniej ich wypowiedzi o Olszańskim jako rozbijaczu są godne uwagi.

          W sumie, gdyby ów „narodowy front polski” był jedynym reprezentantem marginesu turbo-żydo-katolickiego, wrogiego PiSraelowi (nadal mającemu w Judeopolonii polityczny monopol na żydo-katolicyzm), rozbijanie go przez Olszańskiego wcale by mnie nie martwiło. Bo nawet PiSrael oficjalnie nie chce z Polski robić państwa wyznaniowego, żydo-katolickiego, czego chce ów turbo-żydo-katolicki „front”.
          Niestety sprawa jest bardziej skomplikowana. Otóż obecnie nieomal monopol na reprezentowanie marginesu turbo-żydo-katolickiego określającego się jako „narodowy” mają takie agenturalne organizacje jak tzw. „ruch narodowy”, „młodzież wszechpolska” czy ONR („obóz narodowo radykalny”). Łączy je nienawiść do kultury słowiańskiej, fundamentalizm żydo-katolicki i wściekła rusofobia (rozbijany przez Olszańskiego „front” nie jest programowo rusofobiczny). Niedawno ich „kapelan”, świniopas Kneblewski, podczas pielgrzymki owych pseudonarodowców na „jasnej górze” ostrzegał ich, że nie mogą pozwolić na zrobienie z Polski „pogańskiego chlewa”:

          „Ksiądz do narodowców na Jasnej Górze: nie możemy pozwolić na pogański chlew!”
          https://wiadomosci.wp.pl/ksiadz-do-narodowcow-na-jasnej-gorze-nie-mozemy-pozwolic-na-poganski-chlew-6241430511777921a

          Tenże świniopas Kneblewski to namolny odmóżdżacz, ogłupiacz, potępiał pogaństwo, wybielał i gloryfikował krzyżaków, utrwalał kult żydowskich idoli, twierdząc, że to fundament polskości.
          https://opolczykpl.wordpress.com/2018/01/05/do-czego-sluzy-w-polsce-okupantowi-zydo-katolicyzm/

          Rozbijany przez Olszańskiego marginalny żydo-katolicki „front” mógłby być przeciw-wagą dla marginalnego, choć silniejszego, pseudonarodowego RN z przybudówkami. Byłoby to korzystne, gdyż obie te frakcje turbo-żydo-katolików nawzajem by się paraliżowały. „Front” mógł też osłabiać w tym środowisku rusofobię, będącą programowo wpisaną w pseudo-RN i jego agenturalne przybudówki. Przede wszystkim zaś, konkurowanie „frontu” z agenturalnym pseudo-RN pokazywałoby, że żydo-katolicyzm wcale nie łączy i jednoczy Polaków – a wręcz przeciwnie – pokazywałoby, że żydo-katolicki fundamentalizm rozbija Polaków choćby w kwestii stosunku Polski do Rosji. Rozbijanie i osłabianie „frontu” jest więc na rękę agenturalnemu RN i jego przybudówkom, gdyż dzięki temu nadal mogą utrzymywać nieomal monopol na reprezentowanie marginesu tzw. „narodowego” czyli turbo-żydo-katolickiego.

          I żeby było jeszcze śmieszniej – środowiska i grupy związane z rusofobicznym agenturalnym RN i ONR uważają Olszańskiego za „antynarodowca” i ruską wtykę. A tymczasem on rozbija ich ewentualną konkurencję – „narodowy front polski” wolny od wściekłej rusofobii. Ruską wtyką Olszański oczywiście nie jest. Nie jest też sympatykiem Rosji, tyle że nie jest jak ONR czy RN zaślepionym rusofobem.

          Na koniec jeszcze słówko o wynurzeniach turbo-żydo-katolików z „frontu” o „turbo-Słowianach”. Wrzucili nieopatrznie do jednego worka rzeczywistych turbo-Słowian – świrów od „wielkiej Lechii” z Polakami, którzy kulturę słowiańską uważają za naszą rzeczywistą tożsamość i którzy uważają żydo-katolicyzm za zło, obcą zżydzającą Polaków ideologię i odmóżdżającą żydogenną religię – co jest oczywiście jak najbardziej słuszne. Oni są Polakami uwolnionymi z kajdan żydo-katolicyzmu a nie „turbo-Słowianami”. Turbo to są owi frontowcy – turbo-żydo-katolicy, czciciele żydowskich idoli, chcący Poski przybitej do rzymskiej szubienicy.

          Tylko pod krzyżem/rzymską szubienicą, tylko pod tym znakiem Polska jest nadwiślańską Judeą/Galileą, a Polak niewolnikiem, żydłakiem i żebrakiem.

          Polubienie

          • (- – – )

            Komentarz usunięty

            Katodebilny bełkot i straszenie piekłem na tym blogu nie mają racji bytu.
            Szukaj naiwniaków na stronach katodebilnych.

            opolczyk

            Polubienie

        • Zwiększenie popularności WPS poprzez wywiad z chrabią Potockim?

          Przyznaję że nie jestem w stanie tego pojąć. Z mojego punktu widzenia PZ mógłby równie dobrze próbować zwiększyć popularność WPS realizując wywiad na przykład z Jurkiem Targalskim. Dla sporej części widzów, sądząc po komentarzach pod tymi filmami, oczywistym jest że chrabia, medialna wydmuszka i świetnie wyszkolony oszust, jest uporczywie lansowany przez zgrupowanie interesów, które WPS zacięcie krytykuje. Widać tutaj rażącą niekonsekwencję, w każdym razie z tych komentarzy wynika że nie tylko ja to widzę.

          Chrabiego Potockiego lansują niemalże WSZYSCY, widziałem nawet że robi to Jerzy Zięba, ten ekspert od tabletek na zdrowie. Rozmiary lansu którego przedmiotem jest chrabia na YouTube dla mnie są świadectwem prawdziwego obrazu „niezależnego” Internetu. Jak trzeba to niemalże wszyscy niezależni są od kogoś uzależnieni, niemalże wszyscy są uzależnieni od tego samego decydenta.

          W tym kontekście rozpatruję audiencję PZ u chrabiego-prezydenta, nie rozumiem Twojego argumentu. Na tyle na ile zwróciłem uwagę na mowę ciała PZ (pobieżnie), to on tam specjalnie szczęśliwy nie był z audiencji, sprawiał wrażenie robienia tego z musu.

          _____________________

          Jeśli chodzi o sprawę Jabłonowskiego, to budzi ona we mnie głęboki niesmak. Jego kariera potwierdza uniwersalną prawdę: oszukać nas jest bardzo łatwo. Wystarczy mówić to, co chcemy usłyszeć. I on, jako aktor, to świetnie robił. Od setek lat używana jest ta sama technika, od setek lat świetnie działa.

          Jeśli chodzi o całe zamieszanie, to przypominam fragment Protokołu V: § 10. Jak owładnąć opinią społeczną?
          Aby owładnąć opinią społeczną, należy ją doprowadzić do dezorientacji, głosząc z różnych stron tyle poglądów społecznych i tak długo, dopóki goje nie zbłądzą w tym labiryncie i nie zrozumieją, że najlepiej jest nie mieć żadnych przekonań co do spraw politycznych, których społeczeństwo nie może być świadome, bowiem świadomy jest ich tylko ten, kto kieruje społeczeństwem. Oto tajemnica pierwsza. (…).

          Jak widzę taki burdel jak ten o którym piszesz, czy ten na zdjęciu, to zaczynam rozumieć Varga Vikernesa, co się uczy żyć bez prądu i ma nadzieję, że ten system się całkowicie zawali pod własnym ciężarem. Ten system nie przewiduje rozwiązania politycznego. Niech się zawali.

          Metro
          Naturalnie masz pełne prawo do własnej oceny PZ. Ja pozostaję przy swojej – skusiła go jedna rzecz – wiele filmików z chrabją Potockim ma kilkadziesiąt tysięcy wkliknięć. I mniejsza o ton komentarzy, ważna była – tak mi się wydaje – dla PZ właśnie ilość wkliknięć na te filmiki. Na to chciał się załapać – aby i o nim i o WPS było głośniej niż przed kokietowaniem chrabjego.

          A co się tyczy Olszańskiego – przypomnę, jak z katodebilem Sendeckim budował replikę „krzyża giewonckiego”:

          Bo i on uważa żydo-katolicyzm za polskość i patriotyzm. Przypomnę też jego udział w żałosnej pseudopatriotycznej farsie zorganizowanej przez wściekłego rusofoba, żydo-katolika, pseudogenerała Grudniewskiego:


          https://opolczykpl.wordpress.com/2017/11/15/zalosny-niepodleglosciowy-kabaret-grudniewskiego-i-olszanskiego-firmowany-przez-sendeckiego/

          Owe „drużyny szczeleckie” szkoli Grudniewski do wojny z Rosją. A Olszański tego pseudogenerała szkodnika idiotę uwiarygadniał swym udziałem w owej żałosnej pseudopatriotycznej farsie.

          W pełni natomiast zgadzam się z Tobą, że ten system całkowicie się zawali. I wcale po nim płakać nie będę…

          opolczyk

          Polubienie

        • Re: WPS

          Z tego co piszesz (co dopiero zaczynam rozumieć) to WPS chce wejść go głównego nurtu ugrupowań opozycyjnych, do „konstruktywnej opozycji”. To dlatego wrzucili na swój kanał audiencję u chrabiego.

          Na tyle na ile rozumiem ten system, to wejście do konstruktywnej opozycji wymaga zapłacenia o wiele wyższej ceny. Konieczna będzie koszeryzacja języka, koszeryzacja programu, przyjęcie różnych dziwnych doradców, itp. Jakiekolwiek ugrupowanie polityczne może istnieć tylko wtedy, jeśli wspiera realizację jakiegoś fragmentu judejskiego programu. To dlatego mamy „narodowców” od Dmowskiego podżegajacych do wojny z Rosją. Jak się ktoś wpisze w ten schemat to faktycznie może otrzymać medialną promocję i materialne wsparcie.

          Kiedyś rzuciłem okiem na personel rzekomo antysystemowej „Zmiany”. Mateusz Piskorski być może jest Polakiem, ale drugi rok siedzi w tiurmie. Nabil Al Malazi mało się liczy w tym kontekście mimo że ma polski paszport – nie ma polskiego zaplecza, choć pewnie on jako jedyny jest tam Semitą. Ale pozostałe osoby, typu Rękas czy Janowski, to straszni bracia, tak jest pewnie z resztą tych aktywistów. Taka sama sytuacja jest w innych ugrupowaniach opozycji radykalnej (np. Bekier – fajny życiorys od pokoleń). To oczywiście żaden przypadek, idą na to duże pieniądze, między innymi od starego szmalcownika Sorosa.

          To zjawisko oczywiście ma swoje starożytne podstawy. Księga wyjścia 19:3-6, http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=69:

          Mojżesz wstąpił wtedy do Boga, a Pan zawołał na niego z góry i powiedział: «Tak powiesz domowi Jakuba i to oznajmisz Izraelitom: 
          Wyście widzieli, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie. 
          Teraz jeśli pilnie słuchać będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. 
          Lecz wy będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym. Takie to słowa powiedz Izraelitom»

          „Kapłani” to kasta zarządzających społeczeństwem, to nadzorcy systemu niewolniczego. Dzisiaj „kapłani” to politycy, dziennikarze, „naukowcy”, prawnicy, lekarze, administracja, itp. Taki ustrój jest realizowany również w polityce. Polak może się dostać do polityki, ale chyba nie będzie się tam swojsko czuł. Jeśli oni chcą się tam dostać, to będą musieli „zaprzedać duszę diabłu” (mam wrażenie że to sformułowanie to tylko inna „narracja” dla opisu tego samego zjawiska, chodzi o gotowość do zawierania zgniłych kompromisów, czego efektem są w sumie filmiki z chrabią). Lepper przynajmniej się o duszę targował, za co trzymam go we wdzięcznej pamięci.

          Polubienie

        • Re: zawalenie się systemu

          Nie będę po nim płakał, choć pewnie zawalenia się nie przeżyję. Gdyby naprawdę się zawalił, to zapewne uśmierciłby przynajmniej 90% ludzi w Europie.

          Całkowitego zawalenia cywilizacji wyczekiwali ludzie od tysięcy lat. Jeden dowód: Pierwszy List św Jana 2:18, http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=989:

          Dzieci, jest już ostatnia godzina, 
          i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, 
          bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; 
          stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. 

          Ci sekciarze naprawdę wierzyli, że koniec świata nadejdzie jeszcze za ich życia, co w sumie miało potwierdzenie w zachowanych naukach ich powieszonego idola. W jakiś sposób była to prawda, Rzymianie zrobili dość gruntowny porządek w Jerozolimie.

          Widzę w tym fragmencie potwierdzenie dość uniwersalnej prawdy: ta cywilizacja karmi się cierpieniem i śmiercią, ludzi i zwierząt. Dlatego co wrażliwsi wyczekują jej końca. Dwa tysiące lat minęło – i gdzie ten Antychryst? System ciągle trwa, ciągle karmi się cierpieniem i śmiercią, ludzi i zwierząt, i nawet rozkwita…

          Metro, to straszenie owieczek w żydobiblii („Apokalipsa” jest jeszcze „straszniejsza” i zapowiada jeszcze gorsze rzeczy niż ów „list”) miało inny cel – owieczki miały żyć w strachu, miały ślepo słuchać wierchuszki sekty i modlić się o „zbawienie”. Zresztą, żydobiblia w „Apokalipsie” zapowiadała zniszczenie prawie całej Ziemi i wybicie prawie całej ludzkości, głównie pogan, gdyż poganie stanowili wtedy 99 % ludzkości, a nie tylko upadek cywilizacji.

          opolczyk

          Polubienie

  31. Nie jestem żydem, w tym nie jestem prawnikiem. Ale zaglądnąłem sobie do Kodeksu karnego, do tego art. 196 w ramach którego Ciebie ścigają.

    Oskarżycielem tam jest klecha? Tam są podobno świeccy pomagierzy, ale chyba też przynajmniej częściowo z aparatu władzy.
    ———
    Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    ———
    Pomijam realia funkcjonowania dintojry, całego aparatu niesprawiedliwości w Polin. Ale czy klecha, płatny funkcjonariusz jakiejś religii, ma „uczucia religijne” podlegające ochronie na podstawie art. 196 k.k? „Uczucia religijne” to może mieć wierny, klecha jako płatny funkcjonariusz religii ma poglądy zdeterminowane przez strumień pieniędzy pochodzący z eksploatacji ciemnoty ludu na odcinku przesądów religijnych. Z istoty swojej działalności zawodowej klecha nie ma „uczuć religijnych” dotyczących religii, której jest funkcjonariuszem. Używanie przez klechę takiego zarzutu to kneblowanie jakiejkolwiek krytyki pod adresem funkcjonariuszy biurokracji religijnej. W kontekście art. 196 k.k. klecha mógłby mieć „uczucia religijne” podlegające ochronie wtedy, gdyby były one niezwiązane z jego działalnością zawodową. Miałoby to miejsce gdyby ksiądz katolicki domagał się ochrony swoich uczuć religijnych urażonych przez kogoś kpiącego z Ozyrysa czy z Mitry 🙂

    Podobno oskarżycielami posiłkowymi są tam jacyś lokalni funkcjonariusze aparatu władzy. Obecna władza w Polin, wzorem sanacji, uznała katolickie zabobony za część ideologii państwowej. Sojusz tronu i ołtarza wyraża się, między innymi, w używaniu obrzędów i symboliki religii rzymskiej w uroczystościach partyjnych i państwowych. Państwo hojnie wspiera rzymską biurokrację religijną. Biorąc pod uwagę ten sojusz ideologiczny trudno przyjąć, że lokalni funkcjonariusze aparatu władzy, którzy Ciebie ścigają, robią to z powodu szczerego urażenia ichnich „uczuć religijnych”. Władza polityczna używa tej właśnie religii do realizacji swoich celów politycznych (chociażby do sprowokowania wojny z Rosją). Używanie przez funkcjonariuszy aparatu władzy zarzutu z art. 196 k.k. w dzisiejszej sytuacji Polski to również przejaw walki z wolnością słowa, ścigania dysydentów, kneblowania krytyków polityki partii i państwa.

    Piszę to w kontekście lektury fragmentów Europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (https://www.echr.coe.int/Documents/Convention_POL.pdf). „Wolność myśli, sumienia i wyznania” to art. 9. „Wolność wyrażania opinii” to art. 10. Moim zdaniem ściganie Ciebie za „obrazę uczyć religijnych” przez klechę (!!!) i lokalnych kacyków aparatu władzy, w sytuacji ścisłego sojuszu tronu i ołtarza w Polin, to daleko idące nadużycie instytucji ochrony przekonań religijnych w celu tłumienia krytyki działalności aparatu władzy politycznej i religijnej.

    Art. 196 k.k. miał chronić „uczucia religijne” zwykłych obywateli, a nie interesu funkcjonariuszy biurokracji religijnej i przedstawicieli aparatu władzy, która to władza tą właśnie religię instrumentalizuje w walce politycznej. W tej sytuacji mamy raczej do czynienia z nadużyciem aparatu władzy, używaniem art. 196 k.k. do tłumienia wolności słowa, którą wprost chroni art. 10 Konwencji. O nadużywaniu prawa przez aparat władzy wspomina wprost art. 17 Konwencji, wydaje się że posługiwanie się art. 196 k.k. przez aparat władzy dla ochrony ichnich „uczuć religijnych” to właśnie wprost nadużycie praw z art. 17.

    Istnieje orzecznictwo w sprawie wspomnianej Konwencji i w razie potrzeby można się wprost odwołać do tych koncepcji, mamy do czynienia ewidentnie z nadużyciem rzekomego prawa ochrony przekonań religijnych funkcjonariuszy aparatu władzy w celu tłumienia wolności wypowiedzi przez obywatela.

    Mam nadzieję, że to się nie przyda, ale można dintojrę postraszyć. W Eurosojuzie PiSraelitów nie muszą lubić, nie muszą lubić realiów ichniego sojuszu z rzymskimi klechami.

    Nie rozsśmieszaj mnie jewropejskimi konwencjami o prawach człowieka. Jewrounia to parodia demokracji i praw człowieka. Wiem co mówię, bo mieszkam w wiodącym gospodarczo jewrobaraku.

    opolczyk

    Polubienie

    • Nie było moją intencją rozśmieszanie. Zdaję sobie sprawę z realiów. To mogłoby mieć znaczenie, gdyby interesy oligarchii Eurosojuza myły rozbieżne z interesami oligarchii PiSraela. Jest duża szansa, iż taka właśnie sytuacja ma miejsce. Wtedy dintojra z Eurosojuza na Twoim przykładzie mogłaby chcieć pokazać PiSraelitom, gdzie raki zimują. Tak działa system niesprawiedliwości, takie realia.

      Metro – nie ma rozbieżnych interesów jewrounitów i PiSraela. To jest zwykła inscenizacja mająca wykreować PiSrael na „polskich” patryjotów broniących „polskich” interesów. Dintojra jewrounijna odrzuciła rozpatrzenie sprawy bezprawnego więzienia Mateusza Piskorskiego – właśnie w interesie PiSraela.
      Jewrounici i PiSrael służą temu samemu mocodawcy – żydo-banksterom i Izraelowi.
      Zresztą, czułbym się upokorzony szukając pomocy przeciwko jednym parchom u innych parchów. To nie wchodzi w rachubę. Jestem niewinny, nie popełniłem żadnego przestępstwa i nie mam zamiaru udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

      opolczyk

      Polubienie

  32. Nie czytałem tych Twoich kwitów. Ale później w nocy się zorientowałem że to co piszesz, odpowiada raczej postępowaniu cywilnemu a nie karnemu.

    Oni to zrobili pewnie dlatego, że postępowanie cywilne uznali za łatwiejsze do dobrania Ci się do skóry niż karne. I tak może być. Tylko że w kontekście Europejskiej konwencji praw człowieka to nie musi mieć decydującego znaczenia.

    Dla skorzystania z ochrony Konwencji wystarczyć powinno:

    1. wykazanie sojuszu ołtarza i tronu w PiSraelskiej Polin. To wiedza notoryjna. Do tego celu doskonała będzie migawka z „miesięcznicy smoleńskiej”, gdzie Mały Karakan idzie np. w towarzystwie klechy w procesji, w tłumie śpiewającym pobożne przyśpiewki, (nad)używającym symboliki religijnej. Przydadzą się pewnie migawki z „koronacji Jeszu na króla Polski” z udziałem przedstawicieli klechów i władz państwowych. Impreza całkowicie sprzeczna z prawem (Polska jest republiką), utrwalająca ten paskudny sojusz.

    Jakie standardy obowiązują w Polin – to zawsze przypomni casus Mateusza Piskorskiego. Jak oni nadużywają religii do eksploatacji ciemnoty ludu, to przypomni fotka Jeszu ze Świebodzina. To raczej budzi niesmak w Eurosojuzie.

    oraz

    2. wykazanie, że oskarżający w tym postępowaniu, poczynając od klechy, to funkcjonariusze aparatu władzy. Klecha to nie funkcjonariusz jednej z wielu religii wyznawanych w kraju, tylko funkcjonariusz religii państwowej. A reszta to funkcjonariusze świeccy, korzystający w sprawowaniu swojej władzy świeckiej z pomocy ideologicznej biurokracji religijnej, której funkcjonariuszem jest ten właśnie klecha.

    To jest właśnie nadużycie prawa z art. 17. Mam nadzieję że to nie jest zły trop. Ta żulia się podkłada i tego się trzymajmy 🙂 🙂 🙂

    Ponieważ wybrali tryb cywilny, więc będą odpowiadać nawet jak utracą stołki. I to jest właśnie odpowiedzialność czynowników za podejmowane w trakcie sprawowania władzy decyzje.

    Metro – ten proces jest karny. Toczy się w sądzie karnym. Akt oskarżenia na skargę złożoną na mnie przez siedem osób pod wodzą klechy Staszaka sporządziła prokuratura.

    opolczyk

    Polubienie

    • Nic nie zmyślam, cytuję Talmud, Baba Kamma 113a, pewnie można to znaleźć po niemiecku.

      (http://halakhah.com/babakamma/babakamma_113.html):
      ‚Where a suit arises between an Israelite and a heathen, if you can justify the former according to the laws of Israel, justify him and say: ‚This is our law’; so also if you can justify him by the laws of the heathens justify him and say [to the other party:] ‚This is your law’; but if this can not be done, we use subterfuges to circumvent him. 

      Kiedy zdarzy się spór sądowy pomiędzy Izraelitą a niewiernym, jeśli możesz rozstrzygnąć z korzyścią dla pierwszego zgodnie z prawami Izraela, zrób to i powiedz: „to jest nasze prawo”, jeśli możesz rozstrzygnąć na korzyść pierwszego zgodnie z prawami niewiernych, zrób to mówiąc: „to jest wasze prawo”; jeśli nie można tego zrobić to użyj wykrętów, sztuczek aby go oszukać.

      Polubienie

      • Dobrze że dajesz radę.
        Znalazłem Baba Kamma 113a u Pranajtisa, on tłumaczył bezpośrednio z hebrajskiego.

        Ks Justyn Bonawentura Pranajtis „Chrześcijanin w Talmudzie żydowskim”.
        http://wsercupolska.org/wsp1/images/Chrze%C5%9Bcijanin%20w%20talmudzie%20%C5%BCydowskim.pdf

        str 150.

        III. NALEŻY SZKODZIĆ W SĄDACH

        1. Dla skazania sądem chrześcijanina, godzi się żydowi użyć wszelkiego rodzaju oszustwa, kłamstwa, a nawet krzywoprzysięstwa. |100—101|
        Talmud, traktat Baba kamma 113a:
        ≪Nauka mówi: Gdy Izraelita i goj przyjdą na sąd, jeśli możesz uwolnić go (żyda) według praw Izraela, uwolnij; skarżącemu zaś gojowi powiedz, że tak nakazują nasze prawa.
        Jeżeli zaś (można uwolnić żyda) według praw narodów ziemi, uwolnij i powiedz: takie są wasze prawa. Jeżeli ani jedno, ani drugie nie jest możliwe, n i e c h d z i a ł a p r z e c i w n i e m u (gojowi) p o d s t ę p n i e , jak chce r. Iszmael. Rabbi A k i b a zaś utrzymuje, że nie należy działać podstępnie, aby przypadkiem nie znieważyć Imienia (Boga Błogosławionego, gdyby żyd został przyłapany na podstępie).≫
        Że tak rzeczywiście należy rozumieć to sprostowanie r. A k i b y, poucza wyjaśnienie na marginesie do tego miejsca:
        ≪Niema wcale znieważenia Imienia (Najwyższego), kiedy (goj) nie zauważy, że on (żyd) kłamie.≫
        A nieco dalej, Talmud, traktat Baba kamma 113b, Tosefta:
        ≪Niema profanacji Imienia (Boga), gdy np. (żyd) k ł a m l i w i e mówi spadkobiercy (gojowi): „dałem (jakąś rzecz) twemu ojcu; on zaś umarł“ (ty przeto mi ją oddaj); byleby tylko goj nie wiedział, że (żyd) wyraźnie kłamie.≫

        2. Żyd może także krzywoprzysięgać ze spokojnem sumieniem. [101—102]
        Talmud, traktat mały Kalla lb (str. 18):
        O ≪Powiedziała 23) jemu: przysięgnij mi. P r z y s i ą g ł rabbi A k i b a s o j e m i wa r g a m i , l e c z w s e r c u s w o j e m n a t y c h m i a s t t ę p r z y s i ę g ę u n i e w a ż n i ł . ≫
        Potem tamże nazwany został rabbi A k i b a wielkim, jako ten, któremu sam Bóg wyjawił swoją tajemnicę!
        Podobne miejsce znajduje się w Szebuot hagahot 6d, r- A s z e r a 24):
        O ≪Jeżeli prefekt miasta wezwie ich (żydów) do przysięgi, że nie uciekną ani nie wyprowadzą kogoś z miasta, mogą postępować chytrze (krzywo przysięgać), myśląc w sobie, że nie wyjdą d z i s i a j , albo że nie uprowadzą kogoś z miasta tylko d z i s i a j . ≫

        Metro, oszukiwanie gojów przez Żydów ma korzenie biblijne. Talmud to tylko „rozwinięcie” tematyki żydo-biblijnej. Podam przykład – protoplasta wyssanego z palca „narodu wybranego” Abram/Abraham po przybyciu do Egiptu oszukał faraona kłamiąc, że jego żona Sara jest jego siostrą. Na tym oszustwie – stręczycielstwie dorobił się majątku, a naiwnego oszukanego faraona Jahwe ukarał:

        „Gdy Abram przybył do Egiptu, zauważyli Egipcjanie, że Saraj jest bardzo piękną kobietą. Ujrzawszy ją dostojnicy faraona, chwalili ją także przed faraonem. Toteż zabrano Saraj na dwór faraona, 16 Abramowi zaś wynagrodzono za nią sowicie. Otrzymał bowiem owce i woły, niewolników i niewolnice oraz oślice i wielbłądy.
        Pan jednak dotknął faraona i jego otoczenie wielkimi karami za zabranie Saraj, żony Abrama. Wezwał więc faraon Abrama i rzekł: „Cóżeś mi uczynił? Czemu mi nie powiedziałeś, że ona jest twoją żoną? Dlaczego mówiłeś: że to moja siostra, tak że wziąłem ją sobie za żonę?
        (…)
        Abram wywędrował więc z Egiptu z żoną i całym dobytkiem swoim oraz z Lotem do Negebu. A był Abram już bardzo zasobny w trzody, srebro i złoto.”

        https://opolczykpl.wordpress.com/2012/07/17/slowo-boze/

        I to dzięki takim „biblijnym opowieściom” autorzy Talmudu doszli do wniosku, że gojów mają prawo oszukiwać, okłamywać i ograbiać. Wszystko z pomocą plemiennego pustynnego psychopaty Jahwe.

        opolczyk

        Polubienie

  33. „Opowieść Mazowszańska o Masławie…”

    Przeklęta „cywilizacja” łacińska (czytaj: cywilizacja śmierci).
    I załgana, bo Prusowie z pewnością pomogliby Masławowi tak jak to wspomniałeś (świetne spostrzeżenie).
    Poza tym to właśnie również Prusowie i Jaćwingowie są kolejnym przykładem na to, że „cywilizacja” łacińska jest cywilizacją śmierci – katolscy Krzyżacy dokonali przecież niemal całkowitej eksterminacji Prusów.
    Prusowie czcili szczególnie boginię Ziemi (Żeminę), wspaniały lud, który posiadał ogromną wiedzę geomancyjną (również o uzdrawianiu, o energiach kamieni) a jego szamani potrafili odnajdywać obecność bóstw w terenie. Jednak przeklęci niewolnicy feudalnej rzymskiej szubienicy nie mogli tego znieść, że gdzieś żyją wolni ludzie. Podobnie zresztą nie mogą tego znieść inne tzw. „cywilizacje” i tzw. „mocarstwa”.

    Mirek


    Mirek, Prusom oddałem hołd tłumacząc z niemieckiego Elegię o Ludu Prusów:

    Pieśń mam do zaśpiewania
    Jaśniejącą od gniewnej miłości
    Ciemną od żalu
    Gorzką, jak łąkowe zioła
    Mokrą jak na nadmorskim urwisku
    Nagie sosny, szlochające
    Od porannego wiatru na ugorach
    Palącą przed wieczorem
    Twój nigdy nie wyśpiewany
    Upadek, kiedy utopiono nas w naszej krwi

    Kiedyś, gdy każdy dzień
    Przypominał radosną
    dziecinną zabawę, świat marzeń
    Lud
    Czarnych lasów
    Niepowstrzymanych rzek
    piaszczystych lagun, morza!
    Lud
    Nocnych łowów
    Stad zwierząt i letniej krainy
    Lud
    Perkuna i Pikolla
    Ozdobionego wieńcem z kłosów Patrimpa
    Wszystkich Swoich Bogów
    Lud
    Jak żaden inny był, lud radości!

    Jak żaden, żaden inny! Śmierci
    Lud
    Przed obcego boga
    Matką w pełnym zadyszki tańcu
    Upadający
    Jak przed jej nachalnym
    Wojskiem maszeruje ona przejmując panowanie
    Nad lasami. Jak szubienica jej syna
    Przychodzi za nią.

    Nazwy przypominają o Tobie
    Rozdeptany ludu, zbocza pagórków
    Rzeki, bez blasku, ale często
    Kamienie i drogi
    Pieśni wieczorne i baśnie,
    Szelest jaszczurek wymawiają Twe imię
    I jak woda i bagna
    Dzisiaj robi to moja pieśń
    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/08/01/elegia-o-ludu-prusow/

    Hańbą dla skatoliczonych Piastów był wybitny ich udział w eksterminacji Prusów i Jaćwingów. Wszak sprowadzenie krzyżaków to także piastowskie „dzieło”.

    opolczyk

    Polubienie

  34. Andrzej

    Fajnie, że przypomniałeś tą „Elegię o Ludu Prusów” – jest piękna.
    No i dobrze to ująłeś „skatoliczonych Piastów” – bo najpierw trzeba opętać czyjś umysł, żeby później mieć oddanego niewolnika.

    „Opowiadanie Połabskie – Grunwald Wieletów – rok 1056”

    Oczywiście Wieleci pokazali, że Słowianie (wspólnie) byli w stanie dać odpór zewnętrznym wrogom i obalić hebrajski krzyż. Stało się jednak inaczej, wielokrotnie się zastanawiałem dlaczego, dlaczego tak się stało. Z pewnością ci wszyscy tzw. ówcześni „władcy” krystowierczy jeszcze przed zostaniem krystowiercami i tak podbijaliby inne ludy, ale pech pogańskich Słowian polegał na tym, że przypętali się w tym samym czasie opętańcy judeo-krystowierczy i zdołali tych, już w zasadzie chorych, ludzi opętać obcą ideologią. Bez krystowierczego opętania pewnie nie mieszaliby się do słowiańskiej religii, kultury i w ten sposób przetrwałaby ona w lepszym stanie. Niestety chora ideologia judeo-krystowiercza zatruła im umysły – nie chcę ich tu bronić w żaden sposób, bo mieli jednak swój własny wolny wybór (wewnętrzny) i mogli powiedzieć nie (nabrali się na kilka pięknych hasełek, które im podstawiono żeby tylko łyknęli całość, która jest religijnym bublem).

    Mirek

    Sława!

    Mirek, decydującą rolę w upadku Słowiańszczyzny i kultury słowiańskiej mieli właśnie słowiańscy renegaci – władcy, którzy rzymską szubienicę sami przyjęli i narzucali siłą poddanym. Obok Piastów byli to Mojmirowice wielkomorawscy, Przemyślidzi czescy i Rurykowicze ruscy. Jak sam wiesz Północne Połabie długo i skutecznie stawiało Niemcom opór. Gdyby mieli przynajmniej bezpieczne zaplecze za Odrą, a tym bardziej wsparcie, rzymska szubienica nigdy by Słowiańszczyzny nie pokonała. Niestety współpraca Piastów (Przemyślidów zresztą też) z Niemcami (i skatoliczynymi Duńczykami) ostatecznie doprowadziła do podboju Północnego Połabia i unicestwienia wolnej, pogańskiej Słowiańszczyzny. A potem bandyci uderzyli na Prusów i ich też unicestwili.

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej, tak oczywiście, dziękuję.

      „Moje refleksje co do postępowania karnego przeciwko Andrzejowi Szubertowi…”

      „Jest u Jacka takie stwierdzenie : „…dla ludzi idących innymi drogami do Boga”. Zgodnie z moją wiedzą nie istnieje „osobowy Bóg”, który stworzył człowieka po to, aby człowiek mu służył, w niego wierzył, słuchał jego przykazań i szedł do niego. To są wymysły żydowskich oszustów, autorów biblii, którzy takiego „boga” potrzebowali tylko po to, aby wymusić posłuszeństwo u wierzących. I takiego wymyślonego „boga” przejęło krystowierstwo”.

      To bardzo istotna kwestia moim zdaniem, bo nawet gdyby istniał „osobowy Bóg” (ja akurat wierzę w koncepcję obejmującą te dwa aspekty) to dlaczego mają nas oni w ogóle gdziekolwiek prowadzić – po drugie ich droga prowadzi na manowce ponieważ wiąże naszą świadomość (ci, którzy potrafili uwolnić się od tej ich „jedynej drogi” dopiero wtedy zaczęli wznosić swoją świadomość). Poza tym nasi słowiańscy Przodkowie nie sprzeczali się o koncepcje osobową i nieosobową, więc my tym bardziej nie będziemy tego robić.

      Mirek

      Polubienie

  35. Andrzej,

    „Turbolechickiej szajby Bieszka ciąg dalszy…”

    Bieszk urósł ostatnio dla mnie do miana arcy szkodnika – przekręca on i zakłamuje to, co jest najpiękniejsze w Słowiańszczyźnie.
    Słowianie polscy, można powiedzieć, że jak żadna inna nacja, ceniła sobie wolność – to ich cecha rozpoznawcza, o której wspominają praktycznie wszyscy kronikarze (świadczy też o tym choćby np. instytucja wiecu).
    Wszelcy degeneraci z zęwnątrz o mentalności niewolnika, to znaczy przedstawiciele tzw. cywilizacji (np. „łacińskiej” i innych tego typu), walczyli jak tylko mogli o to, żeby to zniszczyć w Słowianszczyźnie, a teraz Bieszk wpisuje się w ten trend poprzez swoją literaturą fantastyczną.

    „wywodził on Polaków od biblijnego Noego”

    Środowisku żydowskiemu takich właśnie „użytecznych idiotów” potrzeba. Maliniak (Dóda) bredzi o „tysiącu lat wspólnej historii”, a Morawiecki o „naszych żydowskich braciach” – czyżby te marionetki przygotowują Polaków do tego, że Żydzi/Izraelici/Hebrajczycy byli tu „od zawsze” i dają nam pośrednio do zrozumienia, że mają oni jakieś „legalne” prawo przejmować Polskę jako swój kraj? W Muzeum Historii Żydów Polskich jest już wystawa (Galeria Las), która mówi o „Polin”.

    Słowiańszczyzna przetrwa jednak i ten koszmar, bo to nie jest tylko krew i ciało.

    Sława!

    Polubione przez 1 osoba

    • Mirek,
      oczywiście że Bieszk to arcy-szkodnik. Przy czym odnoszę wrażenie, że obecna propagada turbolechicka nie pojawiła się samoczynnie, a jest dalszym elementem ogłupiania Polaków, zwłaszcza tych, co są na bakier z propagandą żydo-katolicką. Ponadto, jeśli Polacy uwierzą w „imperium Lechii” to może i kupią wymysły Pisraelitów o których wspomniałeś: „tysiącu lat wspólnej historii” i „naszych żydowskich braciach”. Skoro Bieszk sam z powagą traktuje wymysły żydo-biblii, a turbolechita Szydłowski za Długoszem i innymi bredzi, że Słowianie są potomkami Jafeta (syna Noego) – no to z tego wynika, że rzeczywiście Żydzi to „nasi bracia”. Wszak i wyssany z palca Abraham – protoplasta wyssanego z palca „narodu wybranego” był potomkiem wyssanego z palca Noego. Tyle że wszyscy ci biblijni turbolechici ignorują oczywisty fakt, że żydo-biblia jest wyssana z brudnego palucha – tak jak i „imperium Lechii”. I masz całkowitą rację, że kolportując te brednie zakłamują to, co w Słowiańszczyźnie było najpiękniejsze i najcenniejsze – przedcywilizacyjne życie w zgodzie z Naturą, wolność, równość i całkowita autonomia lokalnych wspólnot i plemiom. Oni zaś, zakompeksione matoły, marzą o jakimś imperium z tyranami, satrapami, podbojami i zniewalaniem podbitych plemion. Kompletna szajba! I arcyszkodnictwo!

      Sława!

      Polubione przez 3 ludzi

    • Całkowicie się zgadzam. Przytoczę nawet opinię rebe Michalkiewicza, który turbolechickie opowieści nazwał podobno „ubeckimi żygowinami”. Michalkiewicz oczywiście robi teraz na odcinku turbokatolickim i generalnie jest osobnikiem o ograniczonej wiarygodności, ale tutaj ma rację.

      Lepsze spojrzenie mielibyśmy, gdybyśmy znali historię podobnego w sumie nurtu mitologii rozwiniętego kilkadziesiąt lat temu w Małorosji. Wspomina chyba o tym zjawisku autor tej książki: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/173988/ukraincy

      W Małorosji jest silny nurt mitologii, z którego wynika że Ukraińcy to bezpośredni następcy najstarszych ras ludzkich, najstarszych cywilizacji. Ichni język to również język bardzo starożytny, z niego to właśnie wyłoniły się wszystkie inne języki. Pewnie nie wiecie ale z badań małorosyjskich badaczy wynika że bez żadnych wątpliwości Homer był Ukraińcem, Iliada była napisana pierwotnie właśnie w ich języku, starożytna cywilizacja grecka po prostu była tworem ukraińskim, Ukraińcem był również ukrzyżowany później żydowski prestidigitator Jeszu. Nie doczytałem jak to było z Babilonem czy Egiptem, ale z pewnością są tam silne związki z Ukrainą.

      Jak została stworzona ta ideologia? Przez kogo? Domyślam się że zrobili to straszni bracia. Normalnie na Ukrainie uczyli historii, według której pierwszą ruską stolicą był Kijów, teraz jest to Moskwa. Rusini przyjęli chrzest z Konstantynopola dzięki kijowskiemu kniaziowi Włodzimierzowi. Czy z taką historią można wywołać wojnę pomiędzy Małorusami a Wielkorusami?

      Nową „Historię Ukrainy”, według której Ukraina jest rosyjską kolonią wybijającą się na niezależność, napisał Jarosław Hrycak pracujący na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim w Budapeszcie. „Uniwersytecie” finansowanym przez słynnego szmalcownika i hochsztaplera George’a Sorosa. Soros założył ten „uniwersytet” jeszcze w 1991 roku. Wojny planuje się na wiele dekad do przodu…

      Opolczyk wrzucił bardzo dobry tekst rozprawiający się z turbolechicką padliną. Domyślam się że to jest tworzone dokładnie tak samo jak mitologia, którą parę dekad wcześniej zatruto łby Małorusinów. Czytałem to jakiś czas temu i nie pamiętam czy był tam argument o tym, że ta pseudohistoria ze swoimi pseudomapami znowu poróżnia nas z Rosjanami, stawia nas jako ich rywali w (rzekomo chwalebnej) dominacji nad wschodnią częścią Europy. To z pewnością nie jest przypadek. Właśnie o to chodziło.

      Swoją drogą, ciekawe czy Bieszk ma jakieś teorie o narodowości Jeszu, agitatora z Palestyny? Czy był Ukraińcem, jak wierzą we Lwowie, czy może Polakiem?

      Domyślam się, że istnieją silne analogie pomiędzy „starożytną Ukrainą” a „Imperium Lechii”. To niestety tylko domysły. Gdyby ktoś miał rzetelną wiedzę w tej dziedzinie, to mógłby pchnąć dochodzenie do przodu.

      Polubienie

    • A-ha. Zapomniałem. Wyżej porównałem Imperium Lechii do starożytnej Ukrainy, w którą wierzy się we Lwowie. Zapomniałem o „wedach słowiańskich”, które zrobiły karierę w Rosji. To jest ten sam ściek, to samo ubeckie pochodzenie.
      Oni naprawdę działają z rozmachem, wyprzedzają zapotrzebowanie społeczne rozumiejąc, że upadek starego ustroju (komuny) i rozczarowanie nowym (kapitalizm, eksploatacja chrześcijaństwa jako podpory tronu) wytworzy pustkę, którą jakoś należy zapełnić.
      Te wszystkie nurty rzekomo starożytnej pseudo-słowiańskiej mitologii mogły zostać stworzone przez ten sam „think-tank” w Nowym Jorku. Nie zdziwiłbym się, gdyby tak to działało. Pochodzenie Imperium Lechii i mechanizm jego promocji warto by badać w szerszym kontekście.

      ________________________

      W międzyczasie zdobyłem kiepską kopię książki Wilsona „Ukraińcy”. Wrzucam fragmencik dla rozbudzenia smaku:

      (..) pojawiają się te same wątki tematyczne – odpowiednio przykrojona i spreparowana mitologia biblijna, koncepcja Ukrainy, jako praojczyzny wszystkich ludów indoeuropejskich i specyficznie ukraińska wersja teorii aryjskiej. Jurij Kanyhin utrzymuje, że Biblia wzmiankuje o Ukraińcach co najmniej pięciokrotnie, za każdym razem o jednym z kolejnych ogniw nieprzerwanego łańcucha łączącego najdawniejszych ukraińskich praprzodków z „Ukraińcami” z Rusi Kijowskiej. „Pierwszą [informacją o Ukraińcach], na jaką trafiamy, czytając Biblię” – twierdzi Kanyhin – jest [wzmianka o ludzie] Gomer (Kimmerowie), a następnie Magog (Scytowie), Madaj (Sarmaci), Tiras (Słowieni) i Tubal/Tuwal (Haliczanie – Ukraińcy). W myśl tej osobliwej interpretacji biblistycznej Ukraińcy są (-niezrozumiałe-), który przed potopem spłodził trzech synów, od których potomstwa – jak stwierdza Biblia [Ks. Rodź. 10:5] „pochodzą mieszkańcy wybrzeży i wysp, podzieleni według swych krajów i swego języka, według szczepów i według narodów”.
      Zgodnie z legendą potomkowie pierwszego syna, Jabala, zaludnili Bliski Wschód, drugiego zaś, Jubala – Grecję. Słowianie mają jakoby pochodzić od trzeciego syna – Tubala-Kaina i jego siostry Naamah, poprzez Magoga i Tirasa – synów Jafeta. Mowa, którą posługiwali się synowie Jareta, była pierwotnym językiem słowiańskim.
      Zdaniem Kanyhina Ukraina była początkowo określana mianem Tubal (Thu-wal) albo Thiras (Firas) i jest tożsama z krajem „z najdalszej północy”, o którym mowa w Proroctwie Ezechiela [Ez 38:2-15]. Przodkowie Ukraińców byli zatem ludem nazywanym w Biblii Magog, obdarzonego przez Boga misją walki z armiami Goga – „ciemnych sił Azji” – i przewodzenia ludom „białym” przeciwko ludom „czarnym”.
      Według autorów jednej z popularnych broszur „(…) przodkowie nasi byli przesławnym Magogiem, który przez całe wieki toczył wal-kc na śmierć i życie z grabieżczym Gogiem ze stepów i osłaniał cywilizację zachodnią (zachodniochrześcijańską) przed katastrofalnymi w skutkach najazdami i inwazjami. Można zatem powiedzieć, że dzieje Ukrainy – zarówno tej wczesnej jak i Ukrainy właściwej – mają jasno i niedwuznacznie „antygogiczny” charaker . Tym samym jeden z fundamentalnych ukraińskich mitów narodowych – wizja Ukrainy jako przedmurza cywilizacji europejskiej, bariery powstrzymującej agresywne zakusy barbarzyńskiej Azji – zyskuje metrykę doprawdy wielce starożytną.

      ________________________

      Nie trzeba być geniuszem aby zrozumieć, że takie historyjki mają wytworzyć u ofiar przekonanie o konieczności walki z „dziką azjatycką” Rosją. Walka ta ma eschatologiczne podstawy i starożytną historię.

      Bełkot? No właśnie. To wszystko robi pewnie jeden nowojorski „think-tank”.

      Polubienie

  36. „Opowiadanie Rusińsko-Nowogrodzkie…”

    Andrzej, w swoim opowiadaniu wspomniałeś szerzej o słowiańskich Wołchwach – dobrze też pokazuje ono, jak rzeczywiście potrafi być zbrodnicze krystowierstwo, kiedy tylko panują i ma ono ku temu odpowiednie warunki. W tym kontekście szyderstwem jest posiadanie na przykład „egzorcystów” w krystowierczych szeregach kleru (dla mnie są to raczej satanistyczni wyznawcy), bo to przecież kler najbardziej potrzebuje pomocy.

    „Opowieść wielkomorawska a raczej czesko-głomacko-ślężańsko-opolańsko-wiślańska…”

    Słowami Gościwita odpowiednio opisałeś historię, właśnie tak, na zachodzie powstało państwo (z piekła rodem) Franków i co najgorsze zainfekowane koncepcją „hebrajskiego boga”, no i Bizancjum tez niczego sobie. Jedni opętańcy opętywali kolejnych a wolni Słowianie tylko cierpieli coraz bardziej z ich powodu.
    Andrzej, muszę to napisać, znakomicie rozprawiłeś się z tą krystowierczą mitologią o tej „zwycięskiej kampanii” – niezwykle miło było mi to czytać, dziękuję za to!
    A jaka bezczelność tego zaślepionego autora tekstu „Reakcja pogańska w Królestwie Wielkich Moraw”, że to krystowiercy byli tymi „dobrymi”, ale oni tak mają – sprowadzają nieszczęście na innych ludzi i jeszcze „kanonizują” co niektórych spośród siebie.

    Jarych Godów, Słowianie!

    Życzę wszystkim szczęścia i zdrowia!

    Mirek

    Mirek

    Jarych Godów!

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

    • Dziwię się – Słowianie wywodzący się ze Scytów, wspaniałych wojowników , naród wielki, dał się pokonać jak szmaciana lalka krzyżackim hordom?! Co tu zawiniło? Czy brak wodza, może takiego jak Attyla? A może brak inteligencji, lub też zbyt wielu inteligentnych, a wiadomo, gdzie kucharek sześć…Doprawdy, nie wiem, jak tę zagadkę upadku Słowian pod butem krzyżaka, rozwiązać. Germanie nie dotarli do Hiszpanii, zażydziałej, bo tam blondynów na lekarstwo. Za to rozbuchali się w Europie Wschodniej, co po karnacji mieszkańców tych ziem widać.

      Polubienie

  37. Dołączam się do życzeń ,chociaż spóźnione to życzę Wszystkim Jarych Godów! / Ja świętował wczoraj na naszej Ślęży / Sława !!!!

    Jarych Godów, Arek!

    Sława!

    opolczyk

    Polubienie

  38. Witam
    Nie posiadam takiej wiedzy jak Opolczyk i inni piszący komentarze powyżej, dlatego pytam :
    Jak to możliwe , że jakaś sekta plemienna mogła w ciągu kilkuset ? lat opanować nie tylko ziemie nadjordańskie ale właściwie cały współczesny świat?. Jak to możliwe , że nikt nie zorientował się w ich planach ?
    Czytałem książkę Douglasa Reeda Kontrowersja Syjonu i uderzyło mnie w jej treści szczególnie to co dotyczyło spraw ostatnich około 60 lat ( książka kończy się na roku 1956) z jaką łatwością żydowscy emisariusze owinęli sobie wokół palca prezydentów, premierów i wszystkich „wielkich” współczesnego świata przy pomocy ich Biblii. Czy w ogóle istnieje możliwość powrotu do „normalności” . Dla Nas naszej Słowiańskiej . Ja widzę wokół siebie ( mieszkam w małej wiosce) , że to chyba niemożliwe…..chociaż…skoro ja wstaję z kolan może i inni to zrobią. Pozdrawiam i cieszę się , że trafiłem tutaj. Zawsze mnie interesowało to co było przed chrztem.

    Polubienie

    • To dość ciężko wyjaśnić, a jednocześnie jeśli zobaczysz ile krwi przelało chrześcijaństwo, Kościół, to dosyć łatwo. Powoli się to stało, bardzo powoli, przez całe lata krok po kroku. Z pewnością opolczyk wyjaśni to bardziej szczegółowo. Ja się tylko skupię na tym że to żydzi wymyślili chrześcijaństwo i jak łatwo zauważyć zrobili to tylko z chęci zysku, by gojom czyli bydlętom bez duszy, narzucić swoje brednie. Zysk w postaci podatków, złota itp, ale też znacznie ważniejszy zysk, w postaci dania nam fałszywych przekonań na temat pieniędzy czyli by zniewolic nas ekonomicznie nie tylko poprzez pieniądz ale też przez umysł ( prędzej wielbłąd.., nadstaw drugi policzek, pokorni i cisi zdobędą ziemię).
      Fajnie że wstałeś z kolan. Najlepsze jest to że paradoksalnie to na wsi najdłużej zachowały się pogańskie wierzenia i obyczaje. Teraz to wioski i wsi są skatoliczone i zażydzone do granic możliwości, ksiądz ma władzę absolutną a ostracyzm społeczny jest wyjątkowo mocno obecny. Nie wiem o jaką dokładnie normalność pytasz, na poziomie administracyjnym i społecznym to wywalenie religii i bzdur katolickich ze szkół. Natychmiast i zdecydowanie, gdyż młody umysł jest najbardziej chłonny, dlatego klechy tak się pchają do dzieci.. (i do ich tyłków w Irlandii, USA i innych państwach). Na poziomie osobistym normalność to dla mnie odkrycie słowiańskiego ducha, pogańskich zwyczajów, świąt i wierzeń. To uczucie bycia dumnym z bycia poganinem i wiedza o tym, jak zażydzono nam nasze prastare zwyczaje, bajkami o obrzezanym cieśli, który żył w dalekiej Azji.

      Polubienie

    • Jacek

      W miarę obszernie opisałem zdobycie kontroli nad zachodem przez „plemienną sektę” tu:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2016/01/24/upadek-zachodniej-europy-bialej-cywilizacji-i-jej-rasistowskiej-antykultury/

      Pominąłem tam kilka ważnych wątków, gdyż aby opisać szczegółowo ich drogę do panowania nad zachodem, musiałbym napisać książkę. W telegraficznym skrócie było to tak: najpierw potrzebowali kilkanaście wieków by zdominować system bankowy. Potem, kontrolując banki i mając najwięcej pieniędzy przejęli media (https://www.wprost.pl/405185/Jestesmy-intelektualnymi-prostytutkami), po czym zaczęli wspierać w polityce finansowo, medialnie i poprzez protekcję tych gojów, którzy gotowi byli im służyć. Równocześnie przejmowali kontrolę nad koncernami, giełdami, uniwersytetami (wpływali na ich „program nauczania”) i obecnie mają w kieszeni wszystko, łącznie z hierarchią kk, wśród której aż roi się od potomków żydowskich przechrztów służących ich interesom.
      Bardzo ważna była w podboju zachodu rola żydowskich przechrztów, którzy udawali katolików czy protestantów, a służyli interesom żydowskim.
      Niezwykle istotne jest i to, że w okresie, gdy przejmowali kontrolę nad zachodem, umysły gojów odwracały od tego spisku wielkie spory ideologiczne. Z jednej strony była walka ideologiczna katolików z protestantami o to, który z tych żydogennych odprysków jest „prawdziwy”, a który nie. Innym frontem była walka ideologii laickiej, świeckiej z krystowierczym fundamentalizmem – obojętnie, czy protestanckim, czy katolickim. Te spory a raczej wojny ideologiczne tak zajmowały umysły gojów, że nawet nie zauważyli kiedy, a już mieli zarzuconą na szyi pętlę żydo-banksteryzmu.

      Cieszy mnie, że zerwałeś się z kajdan żydo-katolicyzmu. Tak trzymaj!

      Luki, napisałeś:

      „To uczucie bycia dumnym z bycia poganinem i wiedza o tym, jak zażydzono nam nasze prastare zwyczaje, bajkami o obrzezanym cieśli, który żył w dalekiej Azji.”

      Dokładnie tak!
      https://opolczykpl.wordpress.com/jestem-poganinem/

      Pozdrawiam Was obu!

      Polubienie

    • odpowiem Ci Jacku – spójrz na dzieło malarskie – oto mężczyzna młody rozdziera przy pomocy dłoni własną klatkę piersiową i pokazuje wszystkim swoje wnętrzności. Nie dość ,że nie umiera po tym zabiegu, to jeszcze możemy się przekonać , że jego serce emituje promienie,podobne do promieni naszej gwiazdy. Bez energii naszej gwiazdy nie byłoby życia(ciepło i światło). Podobnie, jak nie ma życia wiecznego bez przyjęcia do własnego serca owego mężczyzny. I jak tu się takiej pokusie nie oprzeć?
      Z drugiej strony sekta pod wodzą tegoż mężczyzny miała do dyspozycji potężne miecze i zbroje swoich ciemnych niewolników, w razie gdyby znaleźli się oporni wobec tego boskiego cudu. Miłosierny Jezus albo śmierć! Tak to się robi.
      Przed chrztem też działo się, działo, a może i więcej. W końcu Układ ma około 5 miliardów lat, a oblewanie wodą świętą tylko 2000. Ale zaręczam Cię, łatwiej wejść na M.Everest niż dotrzeć do jakiejkolwiek prawdy.
      Niech Ci wielki Wszechświat sprzyja, i bogowie twoich słowiańskich przodków,
      To wspaniale, że zawitałeś na słowiański blog Pana Opolczyka.

      Polubienie

  39. Jacek

    „skoro ja wstaję z kolan może i inni to zrobią”

    I tak się właśnie dzieje.
    Dopowiem coś od siebie… kk moim zdaniem znakomicie pasożytuje też na tej „ludzkiej potrzebie duchowości”. Takimi mentalnymi kajdanami, którymi kk pęta naiwniaków jest tu „odpowiednie” ustawienie im świadomości, czyli tym, że np. „tylko my”, „tylko u nas prawda”. Jest to po prostu wykorzystywanie czyjeś ignorancji, tylko najpierw kk musiał do tej ignorancji doprowadzić, żeby już następne pokolenia w „naturalny” sposób uważały, że nie istnieje nic lepszego poza tym, co im żydo-przekaz proponuje – dlatego tak zaciekle zwalczał on pogańską kulturę duchową u Słowian. Jest to też celowe doprowadzenie do zniknięcia możliwości innego wyboru u innych. Obecnie kk został niejako pozbawiony „kłów” i „pazurów” więc nie może tego robić również i tak bezpośrednio fizycznie, ale są kraje muzułmańskie gdzie np. widać, co potrafi się wyprawiać z „nie odpowiednimi” ludźmi, gdy tylko taki pełny wpływ jest uzyskiwany. Poza tym kk bez problemu wyrugowałby Słowiańszczyznę z ludzkiej świadomości zupełnie, tylko to mu się nie udało. Między innymi dlatego dla mnie ten żydo-przekaz kk jest zbrodniczy i nie do przyjęcia.

    Pozdrawiam przedmówców!

    Sława!

    Polubienie

  40. Historia pokazuje, że oni (Żydzi) zawsze wyręczają się gojami począwszy od Babilonu poprzez prezydentów USA zwłaszcza tych w okresie wojen światowych , premierów M.in. Angli czyli tych , którzy mieli im dać ich świętą ziemie. Ale dlaczego naród nie mający właściwie żadnych atutów W postaci Wojska silnego państwa zniewolił tyle innych narodów to na prawdę trudne jest do zaakceptowania i zrozumienia. A jeśli chodzi o wieś to niestety tutaj księźom nie ķłaniają się tylko ci , którzy mienią się być ateistami a nie Słowianami no ewentualnie jeszce ci ,którzy czas spędzają z butelczyną. Jestem mundurowym ( Ale nie z resortów siłowych) i to co się teraz wyprawia czasem byłoby śmieszne gdyby nie to , że jest prawdziwe. Co prawda akurat w mojej formacji nie ma to na razie wpływu na samą działalność naszą Ale kto wie co będzie jutro. Absolutnie zgadzam się z tym o czym pisze Opolczyk, że ważna jest rolą tych , którzy „działają” teraz w najwyższej hierarchi kl i nie tylko. Przecież prawdziwy katolik nie może mieć innego zdania niż jego duchowy przewodnik…..niestety. Pozdrawiam

    Polubienie

    • Jacek- żydzi rozmnażają się na potęgę, stąd ich wielkie pogłowie zdominowało liczebnie pozostałych. Poza tym, to urodzeni oszuści, kuglarze, cwaniaki o lepkich dłoniach. Przeczekają każdą burzę w ukryciu. Maskują się i głoszą ,że jedynie ich religia jest prawdziwa.Tylko handlują , dzięki czemu się nie narobią, a zarobią. Wypełnione ich pieniędzmi banki to ich siła, za to kupią wszystko. Zazdroszczą innym talentów, kradną cudze pomysły …tak ten naród z nasienia Jahwe sobie radzi na tym świecie.I co ważne, nie posiada sumienia.Dlatego cię zabije i zabierze twój dom, tron, ziemię.

      Polubienie

  41. „Ale dlaczego naród nie mający właściwie żadnych atutów W postaci Wojska silnego państwa zniewolił tyle innych narodów to na prawdę trudne jest do zaakceptowania i zrozumienia”

    To nie jest jakieś permanentne zniewolenie. No i tego zniewolenia tak bezpośrednio nie widać, gdzie jest taki wyraźny podział niczym w jakimś obozie koncentracyjnym. Mniej inteligentnym może to nawet pasować, są też tacy którzy zajmują jakieś intratne stanowiska w systemie, mogą go więc nawet bronić, niektórzy czasem nieświadomie. Pewna doza jakiejś ograniczonej wolności istnieje. Poza tym jest to grupa osób (a nie wszyscy Żydzi), która ma obecnie swoje „pięć minut” w historii ludzkości – posiada odpowiednią ku temu inteligencję i parcie oraz ideologię na bazie której mogą to ze „spokojnym sumieniem” czynić, ale to nie będzie trwało „wiecznie”. Bycie nawet geniuszem nie oznacza zaraz mądrości. Nie ma narodu w którym wszyscy są wyłącznie geniuszami, przeważnie jest tak, że to wąska grupa rządzi resztą masy, której często to odpowiada, czy nie chce się jej tego układu zmieniać. Tak ja to widzę.

    Sława!

    Polubienie

    • Jacek,

      zniewolenie tylu narodów jest faktycznie trudne do zaakceptowania. Niemniej jest faktem. Zachód sam w tym pomógł żydo-banksterom, gdyż już wcześniej pieniądz uczynił „bogiem”. Mówi się – pieniądz rządzi światem. Prawda jest taka – nie pieniądz rządzi światem, a ci którzy go emitują i kontrolują. Walka o narzucenie usraelowi centralnego, prywatnego, żydowskiego banku trwała od powstania usraela do 1913 roku, gdy banksterzy podstępnie narzucili usraelowi FED. Najpierw wywołali załamanie giełdy w 1906 roku po czym gazety przez nich kontrolowane wmawiać zaczęły usraelitom, że nie byłoby krachu giełdy, gdyby istniał bank rezerw. Na koniec przekupili część kongresmenów i prezydenta Wilsona i wprowadzili FED przejmując kontrolę nad finansami usraela. Niedługo później banksterzy założyli w usraelu CFR:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Council_on_Foreign_Relations

      Promował on (oraz różne żydowskie „fundacje”) za banksterskie pieniądze usłużnych im „polityków” na wszystkie najważniejsze stanowiska w usraelu – od Białego Domu i Pentagonu poprzez Kongres i Sąd Najwyższy na rektorach uniwersytetów skończywszy. Media już wcześniej były w ich łapskach i zaczęły tworzyć matrix ogłupiający usraelitów. Po II wojnie ten matrix narzucono kontynentalnej Europie zachodniej. UK już wcześniej była folwarkiem Rothschildów.
      Zniewolenie zachodu nie nastąpiło na drodze siłowej, a jedynie podstępem, oszustwami, przekupstwami i ogłupianiem ludzi przez ukrywające prawdę media, tworzące matrix wolności i demokracji.

      Mirek

      Moim zdaniem zniewolenie jest permanentne, tyle że sprytnie zakamuflowane. Tak, że ogromna większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że są zakuci w kajdany. Okupant kontroluje wszystie najważniejsze instytucje, ma w rękach banki, media, służby, wojsko, policję, marionetki polityczne,” żont” i knessejm (identycznie jest na całym zachodzie). A jednocześnie utrzymuje fikcję wolnej Polski i demokracji. I miliony wierzą, że Polska jest wolna i że panuje w niej demokracja. Fikcję demokratury parlamentarnej wprowadzono na zachodzie celowo, aby nie dochodziło do takich buntów jak w PRL w czasach Solidarności. Gdyby na zachodzie istniała jedna dyktatorska partia, której nie wolno byłoby krytykować, i gdyby były utrudnienia z wyjazdami za granicę, ludzie zrozumieliby, że są niewolnikami. No więc dano im fasadową demokraturę urządzoną tak, że jedynie agenturalne partie mają szansę na zwycięstwo. I dano im do domów paszporty. I to daje ludziom pozory wolności – mamy prawo głosować i wybierać tego, kto państwem rządzi. I mamy prawo rządzących krytykować. I kiedy chcemy możemy jeździć za granicę, co w PRL było utrudnione. Czyli mamy wolność i demokrację. Carlin, satyryk, świetnie to zdemaskował:

      „politycy są po to, aby dać wam złudzenie, że macie wolność wyboru”.

      Okupantowi służą też sprzedajni szabas – za lepsze od przeciętnej ochłapy. Ale większym problemem są ci, którzy służą mu nieświadomie. Bo niestety miliony Polaków nieświadomie w różnych instytucjach państwowych, społecznych, samorządowych służy okupacyjnemu systemowi nawet tego sobie nie uświadamiając. Oni myślą, że naprawdę Polska jest wolna i demokratyczna.

      Oczywiście, że elita żydowska rządząca zachodem to nie wszyscy Żydzi. Prostych Żydów banksterzy okradają podobnie jak gojów. Przez co i w Izraelu dochodzi do społecznych protestów:
      https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bunt;przeciwko;drozyznie;w;izraelu;stawiaja;namioty,152,0,891032.html
      https://wpolityce.pl/polityka/117016-izrael-ponad-60-tysiecy-ludzi-w-marszach-przeciw-drozyznie-najwiekszy-w-historii-panstwa-protest-spoleczny
      http://www.pap.pl/aktualnosci/news,1214607,strajk-w-izraelu-w-protescie-przeciwko-redukcjom-w-koncernie-teva.html

      Na pewno żydo-banksterzy nie są geniuszami. Są inteligentnymi, cynicznymi, cwanymi i chciwymi władzy psychopatami. Za pieniądze kupują specjalistów od psychomanipulacji, którzy dla nich urządzili medialny i polityczny matrix i go utrzymują. Za pieniądze też kupują szabas-gojów gotowych im służyć. I za pieniądze utrzymują agenturę wpływu ogłupiającą podbite narody. I to już wszystko.

      Polubienie

      • Andrzej,

        „Moim zdaniem zniewolenie jest permanentne”

        Oczywiście, że tak jest – nie widzę problemu, bo to tylko zależy od zdefiniowania słowa „permanentny”. W znaczeniu „pełny” to tak jest. Obecnie ono trwa, co nie znaczy, że „wiecznie” będzie trwać.

        Mirek

        Polubienie

  42. Pozdrawiam również i pozwolę sobie na dłuższy komentarz, bo od dłuższego czasu śledzę Twoją stronę.

    Chciałbym zapytać dlaczego wyłączyłeś możliwość komentarzy przy większości nowych postów? Szkoda wielka, bo można by było pokomentować wiele newsów, a po drugie sprawia to wrażenie, że na stronie się niewiele dzieje, a to nieprawda.
    To właściwie jedyne moje małe zastrzeżenie i pytanie, bo ogólnie chciałem Ci pogratulować świetnej strony o słowiańskiej kulturze, która jest dla mnie stroną nr 1 w Internecie. Od grudnia ją przeglądam i poznawanie kultury i obrzędów, tradycji pogańskich, słowiańskich było świetną przygodą i dalej nią jest.

    To zadziwiające jak wiele ciekawych tradycji posiadaliśmy przez nadejściem mroku „dobrej” nowiny o żydowskim demonie jahwe i jezusie, który „rzekomo” oddał za nas życie. Kiedyś określałem siebie jako ateiste i nie interesowałem się inną religią niż katolicka, ale bardzo podobało mi sie czczenie Słońca, co opisywał Carlin, w jednym ze swoim prześmiesznych wystąpień. A to sie okazało, że to Swarożyc.

    Można powiedzieć że od 18 roku życia byłem antyklerykałem, trafiłem na dość fajną gazete „Fakty i Mity” i już wstedy widziałem bezsens katolickich rytuałów i powtarzanych jak idiota rzeczy w kościele, gdzie rzekomo miał być ten bóg. A niedawno natrafiłem na świetny tekst, który być może znasz. I choć nie jest mojego autorstwa, to czuje się jakby był. Polecam do przeczytania w wolnej chwili, bo dogłębnie pokazuje jak katolicyzm zażydził naszego pięknego słowiańskiego ducha i jak niszczy małe dzieci – http://www.ecoego.pl/2013/01/30/co-zawdziczam-katolicyzmowi/

    Tyle wstępu, bo nie chcę zanudzać. Po prostu bardzo się cieszę, że jest takie miejsce w sieci, gdzie można poczytać o tych katolickich bredniach. Gratuluje ciętego i ostrego języka, który mi osobiście bardzo pasuje. Fajnie, że nazywasz rzeczy po imieniu, bo po prostu ta wiara (i chyba każda jahwowa) jest dla nas szkodliwa i odmóżdżająca jak cholera. Przy czym biblia to kwintesencja zła, pogardy, rasizmu i wszystkiego najgorszego. Księga, która w mojej opinii powinna być zakazana, w której znajdzie sie pochwałę każdej głupoty, socjalizmu, kapitalizmu, pacyfizmu i każdej dowolnej. Doda, mimo że nie jest szczególnie mądra i nie przepadam za nią, mądrze określiła, że to głupoty spisane przez naprutych winem osoby. A to sie okazuje nie tylko głupotami, ale specjalnie wymyślonymi głupotami dla tępych gojów, przez cwanych żydów. Głupotami, które jeśli wierzyć w rózne teorie i w teorię podświadomości – programują nas negatywnie.

    Podsumowując. Opolczyku (pominę sobie to Pan ;)) fajnie, że jesteś i bądź jeszcze długo. Największe moje uznanie budzi jednak fakt, że mimo swojego wieku (strzelam, że koło 50, więc dopiero 1/2 a może 1/3 przed Tobą) zdecydowałeś sie załozyć tę stronę, a w ogóle to przebudzić z nadjordańskich bredni o obrzezanym cieśli z Azji, 1000 kilometrów od naszej Polski. Chyba, że miałeś to szczęscie nie słuchać od małego tych bredni, tego wirusa wiary katolickiej, który przecież nigdy nie był nasz, bo pochodzi z dalekiej Azji. W wieku 40-50 lat wielu facetów to tylko kapcie, alkohol i ogólnie trwanie w katolickich bajkach. Serio, podziwiam, że Ci sie chciało. Chciało – przekazywać mądrość, tradycje, zwyczaje naszych prapra przodków oraz demaskować – katolickie wierzenia, bankstersko-żydowskie państwo USA i żydowskich bankierów, mających monopol pieniądza.

    Sława!

    PS. Zobacz co Ci zwyrodnialcy w sukienkach wyprawiają – http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23190940,droga-krzyzowa-w-przedszkolu-dzieci-same-niosly-krzyz-oburzenie.html Mam nadzieję, że nieświadomie. A może świadomie programują w dzieciach kult cierpienia, poczucia winy, grzechu… Czyli tych 3 rzeczy, których nasi przodkowie nieznali zupełnie. Szok!

    Polubienie

    • Luki

      Komentarze wyłączyłem przede wszystkim z powodu braku czasu na ich moderację. Był taki okres (2013-14), że mój blog był szturmowany przez hordy krystowierców, oszołomów i dezinformatorów. Odsiew tego bełkotu był czasochłonny, udział w dyskusjach też. Na dodatek wyłączył się z aktywności w internecie pomagający mi wcześniej w moderacji dyskusji Admin „Słowianin”. Krótko później miałem zawał serca i wtedy musiałem ostro zwolnić. Aby mieć czas na pisanie tekstów zablokowałem bieżące komentarze. I tak już pozostanie.

      Wrażenie, czy na stronie coś się dzieje czy nie, jest mi w sumie obojętne. Wiem, że blog jest czytany i to mi wystarcza. Był taki okres, że przez kilka miesięcy nic nie pisałem, ani jednego tekstu, a i tak miesięcznie było 20-30 tys. wkliknięć. Czyli ktoś tu nadal zaglądał. Po co mi więc dyskusje kosztujące setki godzin?

      Dzięki za uznanie i pochwałę. Przyjmuję je bez fałszywwej skromności jako zasłużone.

      Poznawanie kultury Słowian to faktycznie piękna przygoda. Człowiek odkrywa własne kulturowe korzenie. Dla mnie trwa ta przygoda nadal.

      Swarożyc to mój ulubiony słowiański bóg:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2012/04/14/moj-ulubiony-bog-slowianski-swarozyc/
      Być może dlatego, że po mieczu pochodzę z Północnego Połabia. A tam w Retrze była jego świątynia.

      Fakty i Mity znam. Ale ten ich antyklerykalizm to ślepa uliczka – wg wielu antyklerykałów krystowierstwo w sumie nie jest wcale złe, tylko klechy go paskudzą. A prawda jest taka, że przede wszystkim samo krystowierstwo jest koszmarne i odmóżdżające, a klechy jedynie posługując się nim pasożytują na owieczkach.

      Tekstu „Co zawdzięczam katolicyzmowi” nie znałem. Ale o tym, że nadjordańska dżuma okalecza psychikę ludzi pisałem wielokrotnie – choćby tu:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2015/03/31/chrzescijanstwo-nadjordanska-szkodliwa-odmozdzajaca-dzuma-duchowa/

      Co się tyczy ostrego i ciętego języka – wielokrotnie krytykowano mnie właśnie za niego. Robili to nawet tzw. „rodzimowiercy”. Nie zamierzam go zmieniać – taki po prostu jestem – walę kawę na ławę bez upiększających eufemizmów.

      Podświadomość nie jest teorią – a krystowierstwo programuje ją w katastrofalny dla ofiar tego programowania sposób. Wiem o tym, bo gdy jako nastolatek zrozumiałem, że krystowierstwo to oszustwo i zrywać zacząłem jahwistyczne łańcuchy pętające umysł, jeszcze długo odczuwałem strach – coś mi podszeptywało – a jeśli to prawda, jeśli piekło istnieje naprawdę – to w nim wylądujesz na całą wieczność. Ogromnie dużo wysiłku kosztowało mnie uwolnienie się od tego strachu.

      W ocenie mojego wieku pomyliłeś się o 10 lat. Jestem rocznik 1958. Dzięki za odmłodzenie mnie.

      W dzieciństwie niestety pędzony byłem przez matkę do kościoła i na „religię”. I na różne „procesje”. Ze wstydem przyznaję, że dałem się z dziecinną łatwością ogłupić i jako chyba 9 – 10-latek nawet chciałem być „misjonarzem” Ale już kilka lat później zerwałem się z łańcucha.

      Etap kapcie i alkohol (i telewizor) też przeszedłem. Trwał u mnie dobre 30 lat. Tyle że w międzyczasie dużo czytałem – od filozofii, poprzez kosmologię i astrofizykę po psychologię i parapsychologię. Dopiero ok 50-tki zająłem się publicystyką, tyle że początkowo wyłącznie polityczną. A gdy trafiłem przypadkowo na zdanie „Pod prasłowiańskim zaś dębem, w bezimiennej mogile, spoczywa zapomniany Swarożyc”, które mną wstrząsnęło, zająłem się Słowiańszczyzną i demaskowaniem bękarta judaizmu – krystowierstwa – i żydo-biblii. Choć nadal także polityce i żydo-banksterom poświęcam sporo czasu i miejsca. Bo i ta problematyka jest dla nas istotna.

      Klecha, który urządził sado-masochistyczną „drogę krzyżową” w przedszkolu powiniem wylądować w więzieniu lub w zakładzie zamkniętym. Kiedyś pisałem, że te sado-masochstyczne inscenizacje powinny być zakazane dla dzieci i młodzieży do lat 18. I nadal tak uważam.

      Sława!

      Polubienie

  43. „Fakty i Mity” przekazały co nie co na temat Słowiańszczyzny (jedynie to było dla mnie wartościowe). Pamiętam do dzisiaj pewien list, który został w tej gazecie zamieszczony, zrobił na mnie wielkie wrażenie, dlatego przytaczam jego fragment:

    „W Telewizji Poznań 21-go listopada ub. r., ok. godz. 22 – oglądałem wystąpienie pewnego artysty (niestety nie wiem, jak się nazywa; pamiętam tylko, że ukończył ASP w Krakowie w 1929 r. i przedstawiał w Tv swe dzieła, moim zdaniem, dobrej klasy). Niemłody już artysta oświadczył m.in., że szuka tematów czysto słowiańskich, a w szczególności obrazów z życia religijnego Polani Słowian, a więc rodzimej religii naszych praojców.

    Wiarę watykańską wraz z kultem żydowskiego Boga, nazwał religią obcą. Przyznał, że znalezienie takiej tematyki w formie wizualnej graniczy z cudem, ponieważ wyznawcy żydowskiego Boga skrupulatnie niszczyli wszystko co polskie i słowiańskie. Badania archeologiczne potwierdzają, że do końca XIV w. świątynie watykańskie stawiano na zniszczonych uprzednio świątyniach polskich – słowiańskich. Niezbity dowód watykańskiego barbarzyństwa odkryto na Ostrowiu Tumskim w Poznaniu, gdzie zbrodniarze watykańscy spalili pałac Mieszka i Bolesława Chrobrego, a ze zrabowanego materiału na tym miejscu zbudowali gotycką trupiarnię pn. Panny Marii, na cześć i za pieniądze krzyżackich bandytów.
    Wszystko to utkwiło mi mocno w pamięci i wywołało tęsknotę za tą – tak brutalnie zniszczoną – naszą przeszłością. Zacząłem zbierać wiedzę o tym, jak żyli i modlili się nasi praojcowie do bogów słowiańskich. Była to religia pełna dobroci, poszanowania naturalnego otoczenia i życzliwości dla każdego człowieka.
    Słowianie palili na stosach swoich zmarłych i był to zabieg sanitarny, natomiast, zbrodniarze watykańscy palili na stosach żywych zacnych i światłych ludzi. Prawie każda świątynia żydowskiego Boga jest trupiarnią i wylęgarnią zarazy, a trupy leżą także pod ołtarzami. Religia żydowskiego Boga została wprowadzona metodami, których okrucieństwo przerasta wszelką wyobraźnię”. Za” „Fakty i Mity” Nr 2/2001.

    Mirek

    Polubienie

    • Mirek,

      pewnie się zdziwisz, ale nie cieszy mnie ten (sam w sobie – dobry) artykuł opublikowany na łamach FIM. A to dlatego, że kultura słowiańska nie powinna być propagowana W GNOJOWISKU jakim FiM jest. Gazety nigdy nie czytałem i nawet w sieci na nią nie zaglądam. Na FiM zwrócił mi uwagę admin „Słowianin”, gdy jeszcze był aktywny. Otóż wcześniej FiM prowadził i radio, które można było słuchać w sieci i „Słowianin” to robił. I kiedyś zwrócił mi uwagę, że ten ich klecha, co był w ich radiu jednym z gadaczy, splagiatował pewną informację z mojego tekstu (o tym za chwilę). Zacząłem więc regularnie słuchać ich radia i już po pierwszej audycji stwierdziłem co następuje:

      – Uprawiali tani antyklerykalizm, krytykując kk i kler (co każdy głupi potrafi), ale nigdy ani słowem nie skrytykowali żydo-katolicyzmu jako ogłupiającego, odmóżdżającego i zniewalającego umysły żydowskiego oszustwa. Tego nie powiedzieli nigdy – a słuchałem ich dobre dwa lata!

      – Uprawiali nachalną agitację na rzecz tzw. „mniejszości seksualnych” i ich równouprawnienia. Sęk w tym, że nie ma czegoś takiego jak „mniejszości seksualne”. Są zboczenia i dewiacje seksualne i tak należy je nazywać. I za skarby nie można równać nienormalności seksualnych z normalnością.

      – Uprawiali nachalną agitację na rzecz Palikota, przedstawiając go jako poważnego polityka dbającego o polskie interesy. Aż mnie korciło, aby do nich zadzwonić i zapytać – dlaczego nie mówią, że Palikot to agent rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Tr%C3%B3jstronna#Byli_i_obecni_Polacy_w_Komisji

      I że tenże „polityk” nawoływał publicznie do likwidacji państwa polskiego:

      – Uprawiali nachalną reklamę traswestydzie Bęgowskiemu (hehehe – „Grodzkiej”), choć ten żałosny celebryta jest po prostu pieprznięty i niepoważny. To że ośmieszał knessejm akurat mi nie przeszkadzało, bo tam prawie wszyscy byli przebierańcami, tyle że nie „płciowymi”. Ten żałosny typ ośmieszał po prostu Polskę i Polaków. A FIM go reklamował i zachwalał.

      – Uprawiali nachalną krytykę „nacjonalizmów” w Polsce i w jewrounii. Ale nigdy ani słówkiem nie skrytykowali najbardziej szowinistycznego na świecie nacjonalizmu, jakim jest syjonizm.

      – Uprawiali nachalną krytykę „antysemityzmu”, także „polskiego”. Natomiast żydowski antygoizm i antypolonizm absolutnie im nie przeszkadzał.

      W sumie oceniam FiM jako agendę poprawności politycznej nadjordańskiego chowu, która w inny sposób, ale nie mniej szkodliwy niż żydo-krystowierstwo i żydo-katolicyzm, ogłupiać ma gojów. Jednym z ich kluczowych zadań jest zaciąganie durnych katolików na fałszywe barykady wojny „jasnogrodu” z „ciemnogrodem”. FiM to ewidentni szkodnicy propagujący wymysły żydowskiej poprawności politycznej.

      Na koniec krótko o ich plagiatach z mojego blogu – przyłapałem ich na co najmnie dwóch (na pierwszy zwrócił mi uwagę „Słowianin”). Napisałem kiedyś tekst demaskujący bzdurną katolicką propagandę, jakoby Polacy od chrztu Mieszka dobrowolnie i z radością przyjęli katolicyzm i go bronili. Przypomniałem bunty antykościelne i to, że po największym z nich w czasach Bolesława „Zapomnianego” katolicyzm naszym przodkom narzucono przemocą połączonymi siłami czesko-niemiecko-rusińskimi. O tym w takiej formie nie pisał nikt poza mną. Bo nikt poza mną nie łączy najazdu Brzetysława z pacyfikacją buntu pogańskiego z podpuszczenia i za przyzwoleniem papiestwa. No i ten były klecha Kotliński w radiu właśnie to zacytował – że nasi przodkowie kilkakrotnie wywoływali bunty antykościelne, a po największym z nich katolicyzm narzucony został im przemocą połączonymi siłami czesko-niemiecko-rusińskimi. To wyczytał właśnie u mnie. Ale tego gnida nie przyznał. Innym razem zacytował to, co ja pisałem demaskując „polskość” katolicyzmu. Napisałem tak:

      „Zauważmy, że np. dla gorliwego Włocha-katolika katolicyzm to „włoskość”, dla niemieckiego katolika to „niemieckość”, dla hiszpańskiego to „hiszpańskość”, dla irlandzkiego „irlandzkość”, dla brazylijskiego „brazylijskość” a dla filipińskiego katolika katolicyzm to”filipińskość” – i tak dalej. I w tym miejscu pytam – jak coś, co może być włoskością, niemieckością, hiszpańskością, irlandzkością, brazylijskością, filipińskością itd. może być także „polskością”?”

      I on to właśnie mówił w radiu – nawet kolejności nie zmienił, tylko zapytał – niby od siebie – jak coś, co może być dla zagranicznych katolików włoskością, niemieckością, hiszpańskością, irlandzkością, brazylijskością, filipińskością itd. może być także „polskością”. I tym razem gnida nie dodał, że wyczytał to u mnie na blogu.

      Pod tym względem mentalność klechy w nim nie zanikła.

      Polubienie

  44. Andrzej,

    Dobrze, że o tym napisałeś (o FiM), dziękuję.

    „pewnie się zdziwisz, ale nie cieszy mnie ten (sam w sobie – dobry) artykuł opublikowany na łamach FIM. A to dlatego, że kultura słowiańska nie powinna być propagowana W GNOJOWISKU jakim FiM jest”

    Nie znaczy to dla mnie, że to wtedy jest „wartościowa” gazeta. Tym bardziej cieszyć to by nie mogło, gdyby FiM były jakimś „oficjalnym ambasadorem kultury słowiańskiej” itp. Nawet czyjś wróg potrafi coś docenić u swego przeciwnika, nie znaczy, że jest godnym propagatorem jego kultury – rozumiem to. U mnie to coś na zasadzie nie zbyt „przyjemnego” wyjęcia brylantu z gnoju, gdy tak się komuś przytrafi, brylant się wyjmuje, gnój odrzuca, nie znaczy, że ma kogoś cieszyć fakt kontaktu z gnojowiskiem i stale go pragnie.

    „Opowieść Czeska o stodorańskiej Drogomirze…”

    „Winę za śmierć Ludmiły kłamliwie zwalono na pogańską Drogomirę. Podobnie winę za śmierć Wacława zwalono na Bolesława, wychowanego przez pogańską matkę”

    Tak, to normalka u tych czarnych typów… no i gdy to kościól morduje to jest to „dobre” – pchali się gdzie ich nie chciano i jeszcze pretensje do tych, którzy tego nie chcieli. Nikt ich nie mordował dopóki nie okazali się wstrętnym, głupim i szkodliwym ścierwem.

    „Ale nie ma się czemu dziwić – kościół od zawsze kazał czcić tych, którzy gotowi byli zdradzić swoich rodaków i swój kraj, służąc jego interesom”

    Dokładnie.
    Lud ten słowiański, jasno dał do zrozumienia, że nie chce wiary w obcego hebrajskiego boga a mimo to krystowiercy, niczym namolny pijak, pchali się dalej z tą swoją zwyrodniałą krystianizacją. Ci krystowiercy mogą wierzyć tak jak sobie chcą, ale innych to już jakoś tak bez problemów tego by pozbawili.

    Sława stodorańskiej Drogomirze!

    Mirek

    Polubienie

  45. Opolczykpl
    Rozumiem i zgaduję że nie były to miłe wiadomości od ludzi bredzących o „dobrej nowinie”. Podświadomość nazywana jest różnie jako „wyższe ja” czy „dusza” i niewielu ludzi ma o niej pojęcie. A ona na nas oddziałowuje cały czas, a bajki katolickie mają na nią zły wpływ. To co Ci się przytrafiło że chyba tzw „wywałka” czyli wywaliło diabła jako zabezpieczenie przed zerwaniem kajdan.
    Podzielam zdanie co do inscenizacji, bo zasiewa to złe ziarno i wpływa negatywnie na podświadomość. Ale co taka matka wyrażająca zgode na takie rzeczy może o niej wiedzieć. Straszenie diabłem też na pewno w tej farsie było. A pewnie kilka dni wcześniej dzieci świętowały nadejście wiosny, paliły i wrzuciły do rzeki Marzannę. I w radosny sposób symbolicznie i słowiańsko pożegnały zimę.
    Naszła mnie też taka myśl, że cholernie źle, że nie mamy jako Słowianie takiej „biblii”. Takiej księgi o naszych zwyczajach, o pogańskich świętach, o afirmacji życia, radosnej afirmacji, a nie nudnych i ochydnych drogach krzyżowych, drugich policzkach… Dlatego że wszystkie durnoty, głupstwa itp. katolicy podpierają bredniami z tej rasistowskiej i ksenofobicznej książki żydowskiej. Poza tym, nawet jako Słowianin muszę zrzucać się w podatkach na żydowskie bajki i panów w sukienkach. W Niemczech, gdzie jak pisałeś mieszkasz, chociaż z tym jest porządek, a mafia watykańska doi biedną Polskę.
    No kurczę za naszą kasę uczą małe dzieci:
    – poczucia winy za to, że jakiś Żyd umarł na krzyżu 2000 lat temu w miejscu oddalonym stąd 1000 kilometrów. Co ja do cholery mam z tym wspólnego?
    – straszą diabłem, jeśli mam gdzieś ich żydowskie bajki i dobrą nowinę. Straszą szatanem dzieci od małego.
    – przez nich mamy nieprawdziwe wyobrażenie Boga. Zamiast cudownej siły, która tworzy galaktyki, nieskończoną ilość planet i dróg mlecznych, mamy wyobrażenie o Bogu zlym, podłym, który jest zły dla nas gdy w piątek zjemy mięso, nie pójdziemy do kościoła czy nie będziemy się do niego modlić.
    Przy okazji pozwolę sobie zapytać jeszcze o takie sprawy:
    1. Czy Słowianie przy składaniu zwłok palili je, tak jak czytałem, czy również mieli zwyczaj zakopywać je w ziemi? Bo przyznam że obraz polskich nagrobków jest dla mnie nieciekawy. Głupia moda z tymi nagrobkami – ceramicznymi, z kamienia, z marmuru itp. Już w USA wygląda to moim zdaniem wizualnie ładniej. Co z prochami robili Słowianie? Rozrzucali na pole czy też jakoś trzymali w domostwach?
    2. Czy widzisz jakikolwiek plus w chrześcijaństwie?
    3. Czy znasz jakieś czasopismo, gazetę o kulturze Słowian? Coś jak FiM, ale o kulturze i zwyczajach Słowian. FiM z tego co wiem się rozłamało, jedna część dziennikarzy założyła nową gazetę. Ale nie wiem co tam z nimi dalej, bo już tych gazet nie czytam. Ale coś o poganach z chęcią bym poczytał.

    Polubienie

  46. Andrzej,

    „A krysta zaczęli malować tak, aby jego łeb był na tle pogańskiego solarnego krzyża”

    Dzięki, ubawiłeś mnie tym „łbem” (oczywiście to profanowanie „nim” pogańskiego solarnego krzyża zabawne już nie jest).

    Sława!

    Polubienie

    • Przecież barany nie mają głowy, tylko łeb, a nasze bóstwo wciąż jest nazywane barankiem, (niewinnym). W takiej puszystej postaci wskakuje na ołtarz by odbierać pokłony. Nic nie dzieje się przypadkiem, ani na próżno, Szanowny Nyjo999.

      Polubienie

      • Tiamat

        „Przecież barany nie mają głowy, tylko łeb”

        Dla nich to „normalka”, bo w takie koncepcje wierzą, a dla mnie to ohyda (i wiemy i pamiętamy, co ze Słowiańszczyzną zrobili i robią środowiska judeo-krystowiercze i przypominamy o tym innym).
        Mam na imię Mirek, a jeśli chodzi o mój nick.. jak kogoś zaintryguje imię „Nyja” to dobrze, a ten „Szanowny” w odniesieniu do mnie jest zbyteczny.

        Sława!

        Polubienie

  47. Andrzej,

    „Opowiadanie Obodryckie o kneziu przez Niemca „Krutym” nazwanym…”

    Jak dla mnie to tekst z takiej czołówki Twoich opowiadań/opowieści, zwłaszcza epilog.

    „Przypomnę jednak w tym miejscu, co o północnych Połabianach, niechcąco chyba, napisał Helmold”

    Dzisiaj to „niechcąco” u Helmolda można by nazwać robieniem z siebie kogoś „obiektywnego”, „bezstronnego” itp. Jak wiesz, w związku z Ranami napisał, że ich bóstwa to raczej demony (choć to tylko jego jego ślepa wiara), co można powiedzieć, przekreśla całą tę pozytywną resztę – wiesz o co chodzi „nie te wierzenia, to można ich zniszczyć”, no ale przynajmniej te pozytywne rzeczy o Słowianach przekazał.

    Sława!

    Polubienie

  48. „Przygoda życia – odzyskiwanie własnej tożsamości poprzez odkrywanie kultury słowiańskiej…”

    Ad 2)
    Tym samym, środowisko żydowskie podstawiło Słowianom siebie z przodu, czyli jak ja to skrótowo określam: „Żyda/żyda z przodu”, bo to ono/on przekazuje nam, co i jak było, i że to wówczas bóg się objawił.
    Krystowiecy często wskazują też na te, jak to oni określają, „dobre” nauki w jewangeliach – jest to właśnie ciekawe w kontekście tego o czym już nie raz pisałeś i piszesz:

    „Przez długie wieki krystowierstwo było masową wylęgarnią fanatyków-zbrodniarzy”

    Andrzej, wskazałeś też niejednokrotnie właśnie na to, że w konteście krystowierstwa „zbrodnia” nie musi polegać tylko na fizycznym niszczeniu tych mających tę (w ich mniemaniu) „nie właściwą” wiarę, ale na czynieniu również psychologicznych szkód, co oczywiście odbija się w dalszej perspektywie i na takim fizycznym planie, ich własnym i innych – niestety te „piękne słówka” w postaci „dobrych” nauk stanowią parawan skutecznie zasłaniający te zbrodnicze aspekty.

    Wskazywanie na te wyżej wspomniane rzeczy nie jest zabranianiem nikomu wiary w boga, czy odciąganiem od niej, jak potrafią odbierać to niektórzy krystowiercy – uważam, że to właśnie ten żyd/Żyd z przodu chce, żeby oni tak właśnie myśleli.

    Nie zachodzi tu również moim zdaniem „wykręcanie dobrej idei przez ludzi”, bo już ten przekaz stanowi tą „wykręconą” ideę (cały czas mówiąc o tym „przekazie” nie mówię tu o tych wybranych „pięknych słówkach”). Jak bycie szkodnikiem może nas doprowadzić do jakiegoś „zbawienia”, jeśli nie zachowujemy się właściwie, a to właśnie zapewnia ten ich przekaz.
    Wszelkie próby budowania pomostu z czymś takim a kulturą Słowian (np. Białczyński) są rzeczywiście szkodliwym absurdem – niestety Szawłowi/Pawłowi udało się stworzyć pomost z nie-żydami. Precz z takim ich przekazem. Słowianie tego ich krystowierstwa nie chcieli, a oni doprowadzili do niemal całkowitego wyrugowania słowiańskiej kultury duchowej i materialnej.

    A jeżeli chodzi o tą wiarę w najważniejszego boga to jeśli ten „naj” istnieje i mu na nas zależy to można wnioskować, że i Słowianom w końcu by się objawił. To, że „naprawdę” zrobił to poprzez środowisko żydowskie jest nam podawane do wierzenia przez nie samo. Jeśli już mamy wierzyć to niech to będzie przynajmniej taka rozsądna wiara – jak ja im nie wierzę to oni „wiedzą”, że poniosę stratę, nie wiem tylko jak mogą to „wiedzieć”, skoro oni sami tylko tak wierzą.

    Słowianie i Ariowie.
    Faktycznie, łączenie genetyczne Słowian z Ariami poprzez DNA (nauka) nie oznacza zaraz pokrewieństwa kulturowego. Poza tym utożsamianie się z DNA, i w stylu: „jestem tym ciałem, które opisuje nauka” jest nie logicznym absurdem, bo nauka nie mówi nam tego kim „naprawdę” jesteśmy. Owszem, nauka naukowo opisuje fakty doświadczalne zmysłowo (tymi zewnętrznymi), ale np. „człowiek” w nauce nie określa mnie, bo nie jestem „zmysłową obserwacją” jakiegoś naukowca, ja – podobnie jak naukowiec – mogę doświadczyć czegoś, co nazywam „ciałem” i „krwią”.
    Z kultury duchowej i materialnej Słowian (nie mówię to o np. „Wielkiej Lechii”, „Wedach aryjsko-słowiańskich” itp.) możemy właśnie czerpać to „co przynosi powodzenie wam i innym” – a jest z czego wybierać, bo i o tym Andrzej nie raz pisałeś i piszesz obecnie.

    Sława!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s