Powstanie Wielkopolskie 1918-19

.

2015_12_27_001

.

27 grudnia mija kolejna rocznica Powstania Wielkopolskiego. O samym Powstaniu nie będę się rozpisywał,  zainteresowanych odsyłam choćby do w miarę obiektywnego opisu z wiki:
.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_wielkopolskie
.
Dobry zwięzły opis przeczytać można na „Jednodniówce Narodowej”:
http://www.jednodniowka.pl/readarticle.php?article_id=18
.
Tekst ten z krótkim ale jakże wymownym wstępem jest też na stronie WPS:
.
„Jakie to smutne, że dziś tak mało się o nim mówi, pielęgnując bez ograniczeń pamięć klęsk.”
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/12/27/27-grudnia-1918-r-powstanie-wielkopolskie/
.
No i właśnie, zamiast pisać o samym Powstaniu Wielkopolskim skupię się na innych, dziwnych, związanych z nim sprawach. Bo czy nie jest to dziwne, że tak ważne i na dodatek zwycięskie powstanie nie jest obchodzone równie głośno, uroczyście, z fanfarami i udziałem najwyższych władz III Rzydopospolitej jak powstania zakończone straszliwymi klęskami? Dlaczego tak się dzieje? Kto i dlaczego narzuca nam kult przegranych powstań, do których obcy pchali Polaków na rzeź i które przynosiły Polsce jedynie ogromne straty, zwłaszcza ogromną a niepotrzebną daninę przelanej krwi? Natomiast praktycznie przemilcza się zwycięskie powstanie! Czyżby komuś na tym zależało, abyśmy czcili tylko klęski a nie zwycięstwa?
.
No i ciekawa rzecz, dlaczego akurat to powstanie zakończyło się sukcesem. Prawidłowa odpowiedź brzmi – Polacy wywołali je sami, nikt ich do niego nie popychał na zagładę, a ponadto perfekcyjnie wybrano czas na wywołanie powstania. Niemcy przegrały wojnę, w Berlinie wrzało, władza centralna praktycznie nie istniała, armia była zdemoralizowana długą, przegraną wojną. Pozostałe dwa zaborcze mocarstwa także przegrały wojnę, a ich monarchie upadły. Czyż może być lepszy moment do wywołania powstania?
.
Od nich, od Poznaniaków uczyć się nam, jak i kiedy wywoływać powstanie, aby zwyciężyć.
.
Jest jeszcze jedna, niezwykle ważna, a zakrywana wstydliwie przez okupanta i miłośników Piłsudskiego sprawa. Czy zastanawiałeś się czytelniku, dlaczego ówczesny „naczelnik państwa” (nie zasłużył na pisanie jego funkcji z dużych liter) Piłsudski kompletnie Powstanie Wielkopolskie zignorował? Nie podesłał powstańcom ani jednego żołnierza, ani jednego karabinu. Dlaczego ten uważany za gorliwego patriotę przybłęda litewski nie wsparł powstania? Czyżby nie zależało mu na przyłączeniu Wielkopolski do odradzającej się Rzeczypospolitej?
.
Odpowiedź na to pytanie jest w sumie prosta – Piłsudski był niemieckim agentem. Niemcy pragnęli mimo przegranej wojny utrzymać w swych łapskach ziemie zaboru pruskiego – a zwłaszcza Wielkopolskę i Śląsk. Piłsudski został zwolniony z Magdeburga przez Niemców w momencie, gdy na ziemiach polskich już tworzyły się niezależne, suwerenne polskie władze, które jeszcze przed zwolnieniem Piłsudskiego z Magdeburga ogłosiły niepodległość Polski. Niemcy widzieli, że odrodzeniu się Polski nie przeszkodzą. Piłsudskiego zwolnili z Magdeburga w jednym celu – Piłsudski zobowiązał się Niemcom, że będzie wspierał odbudowę Polski jedynie z ziem zaborów rosyjskiego i austriackiego, natomiast nie będzie udzielał żadnego wsparcia ewentualnym powstaniom w zaborze niemieckim. I stąd, wywiązując się ze swoich zobowiązań wobec Niemców, Piłsudski całkowicie ignorował zarówno Powstanie Wielkopolskie jak i wszystkie trzy Powstania Śląskie. I taką kanalię czci się dzisiaj w III Rzydopospolitej jako rzekomego „ojca niepodległości”. I stawia się mu pomniki, a jego imieniem nazywa się ulice i place. Choć on zdradził interes ojczyzny i zignorował Powstanie Wielkopolskie, a później Powstania  Śląskie odmawiając im militarnego wsparcia.

.

Nie zapominajmy o bohaterach Powstania Wielkopolskiego! Polska bez Wielkopolski, kolebki państwa piastowskiego, byłaby krajem kalekim. Od nich uczmy się, jak należy mądrze walczyć i zwyciężać.

.

O kanaliach, którzy Poznaniaków (a później Ślązaków) nie wsparli, też nie zapominajmy. I o tych, którzy milczą o Powstaniu Wielkopolskim, choć jako „władze” uczcić je mają obowiązek.
.
.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Żegnamy Chór Aleksandrowa…

.

wstazka-zalobna

.

1285640

.

Na pokładzie samolotu Tu-154 rosyjskiego Ministerstwa Obrony, który spadł do Morza Czarnego, znajdowały się 92 osoby, głównie muzycy ze słynnego Chóru Aleksandrowa. Mieli dać specjalny koncert noworoczny w bazie Hmejmim w syryjskiej prowincji Latakia, z której korzysta lotnictwo rosyjskie w ramach operacji wojskowej w Syrii.
.
Jak podał rosyjski resort obrony, w katastrofie zginęło 64 muzyków Chóru Aleksandrowa, w tym jego dyrektor gen. Walerij Chaliłow, dwóch wysokich urzędników, w tym szef wydziału kultury ministerstwa obrony Anton Gubankow oraz dziewięciu dziennikarzy. Do Syrii leciała też dyrektor organizacji Sprawiedliwa Pomoc Jelizawieta Glinka, znana w Rosji jako doktor Liza. Była ona zaangażowana w pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych, m.in. w Donbasie.
.
Główny solista chóru Wadim Ananjew powiedział, że w Moskwie zostali głównie członkowie zespołu tanecznego i orkiestry. Sam Ananjew nie poleciał do Syrii, bo urodził mu się syn. Oprócz niego w rosyjskiej stolicy z różnych powodów zostało dwóch solistów. Chór Aleksandrowa składa się z wokalistów, orkiestry i zespołu tanecznego. Zespół występuje w salach koncertowych na całym świecie oraz przed rosyjskimi żołnierzami. Wielokrotnie przyjeżdżał z koncertami do Polski.
.
Za: https://pl.sputniknews.com/swiat/201612254498330-katastrofa-tu-154-rosja-chor-aleksandrowa/
.
Blog Polski łączy się w bólu z rodzinami i bliskimi wszystkich ofiar katastrofy.

Najbardziej tragiczne w tej katastrofie jest to, że lecący na jego pokładzie członkowie Chóru chcieli dać Syryjczykom chwilę radości, zapomnienia i dodać im swoim występem otuchy.
.
Chór Aleksandrowa był Ambasadorem Kultury Rosyjskiej, znanym i podziwianym na całym świecie. Pokazywał, że wojsko to nie tylko bombardowanie, militarne agresje i śmierć.
.
Z bólem żegnamy członków Chóru Aleksandrowa i wszystkie pozostałe ofiary tej tragicznej katastrofy.
.
Cześć ich pamięci!

.

.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

 

Dzikie Dzieje – Tomasz Zieliński

.

Indianka i dzieci

.

 Świat przed powstaniem cywilizacji;
.
.
1
.
Pozwólcie, iż opowiem Wam o przeszłości jakiej nie znacie, tej pięknej i dobrej. Wartościowej i Dzikiej. To tej prawdy najbardziej obawia się cywilizacja. W każdym z nas jest cząstka Przyrody i szacunek dla niej. Tak było od zawsze. Posłuchajcie…
.
2Tahiti – rajska wyspa
.
Niemal codziennie wmawiają nam, że tylko cywilizacja jest coś warta. Abyśmy nie mieli czasu złapać własnych myśli i odkryć, że jest dokładnie odwrotnie. Zajrzymy jednak jak wyglądało życie ludzi przed wymyśleniem i narzuceniem takiej formy poddaństwa. Nasi przodkowie przez tysiące lat nie chcieli „dobrodziejstw” i „słodkiego jarzma” cywilizacji ani jej nie wymyślili i za to ich szanuję. Rdzenni ludzie wierzą i wierzyli, iż dobro dawane wraca do nich z poczwórną siłą. Zasada ta odnosi się zarówno do innych „Dzikich” Ludzi jak i Dzikiej Przyrody. Stosując, przez wiele pokoleń, tą zasadę ich życie i oni sami osiągnęli wyżyny człowieczeństwa.
.
3Buszmeni – od tysięcy lat niezmienni
.
Dzikie piękno dawnych czasów zawsze będzie nas kusić. Nie było wówczas pracy zarobkowej. Nikt niczego nie kupował bo nie było pieniędzy. Każdy decydował o sobie gdyż nie było władzy. Bez wojen, epidemii i zatrucia środowiska żyli tysiące lat w dobrobycie i szczęściu. Czas poznać ich dawny sposób życia. Nasi pradziadowie i pramatki mieli bardzo wiele czasu na szycie sobie pięknych strojów, snucie opowiadań i śpiewy. Czas na własne przemyślenia, ozdoby i inne niepowtarzalne dzieła rąk ludzkich.
.
Ludzie dawniej żyli w małych grupach po kilkadziesiąt osób, jest to najdoskonalszy sposób dla człowieka jako istoty społecznej. Cała rodzina pracowała i bawiła się razem. Dziś to jest nie do osiągnięcia. Dla Dzikich Ludzi Świat Duchowy jest ważniejszy od materialnego i dlatego każdej rzeczy, samodzielnie zrobionej, bardzo szybko się pozbywają.
.
Tak właśnie wyglądał jeden ze strojów Rdzennych Dzikich Mieszkańców Ameryki. Aby go zrobić nie potrzebowali maszyn, cywilizacji jak również umiejętności czytania. Wystarczyło kilka zręcznych kobiet i cała wolna zima. W takie odświętne i bogate szaty ubierali się zwykli ludzie. Dziś mamy bardzo małe szanse aby obnosić się z czymś równie wytwornym.
.
4
.
W ciepłych rejonach świata nie ma konieczności noszenia takich strojów, lecz potrzeba piękna, tkwiąca w człowieku, skłania do przyozdabiania ciała w inny sposób. Naszyjniki, bransoletki czy grzebienie, są tam do dziś, bardzo poszukiwane. Wszystkie te wyroby są starannie wykonane;. Oczywiście posiadają obowiązkowo naniesione różne znaki magiczne.
.
5Ręce Indianki przechowują kilka tysięcy lat tradycji i kultury swojego ludu
.
Dla Rdzennych Ludzi to dzieci były i są największą wartością i to o nie należy szczególnie dbać. Każdy dorosły zapewniał im opiekę, jedzenie, wykształcenie i pomoc. Bo one są jedyną szansą i nadzieją na przetrwanie społeczności.
.
6rodzeństwo Aborygenów – szansą dla naszego świata, ich tradycje są niezmienne od kilkudziesięciu tysięcy lat. Oni osiągnęli już dawno doskonałość człowieczeństwa.
A kiedy my dołączymy?
.
Nasi przodkowie nie niszczyli przyrody, lecz żyli z nią w zgodzie, brali najmniej ile się da i wynagradzali jej wszelkie straty. Takie wartości były przestrzegane od zarania dziejów. Dzika Przyroda chce żyć tylko wokół Dzikich Ludzi, nie znajdziesz jej tam gdzie panoszy się cywilizacja.
.
7
.
.
Szczęście
.
Dziki od zawsze oznaczało szczęśliwy i wolny. Oto kilka migawek z życia takich ludzi na różnych kontynentach. Różni „naukowcy” pokazują Ich jako „włochate” małpoludy. Indianie nie są nam dłużni i tak samo nazywają białych. A jak Pierwotni Ludzie  siebie sami widzą?
.
8tyle możemy nauczyć się od dzieci, więcej niż one od nas
.
.
9Dziki plac zabaw w Amazonii, wstęp wolny, dla odważnych
.
.
10chłopaki na obozowisku – zawsze zadowoleni, naprawdę niewiele potrzebują do szczęścia
.
.
11A kobiety w domu pracują
.
.
12największe szczęście każdego mężczyzny,
oczywiście na wyspach Pacyfiku
.
.
13dobrze, że nie musisz dziś siedzieć w pracy – Tato!
.
.
14wyprawa po świeży obiadek
.
.
Ciało ludzkie:
.
15Jamanasi – rdzenna ludność Ziemi Ognistej
.
Zanim przyszła do nas cywilizacja ciało ludzkie i nagość była jak najbardziej normalną i dobrą rzeczą. Nikt nie robił z tego powodu wyrzutów lub awantur. Oczywiście ludzie znali i stosowali przeróżne ubrania, ale to im nie przeszkadzało w obnoszeniu się nagim ciałem, nawet w bardzo zimnych rejonach świata. Dbanie o ciało było niezmiernie ważną rzeczą. Jest to jedyna własność jaką posiadamy i nasza wizytówka.
.
16
.
Ok. 1000 lat temu kazano nam to wyplenić, wraz z mrokami średniowiecza zawitał do nas fałszywy wstyd i choroby skóry spowodowanie zaniechaniem dbania o ciało. Zupełna głupota. Bardzo drogo płacimy za ten błąd do dziś.
.
17Tak wyglądało życie w Australii 40 000 lat temu, tak wygląda obecnie i tak samo będzie wyglądać w przyszłości.
.
Malowanie ciała:
.
18
W ciepłych obszarach ziemi to skóra jest ubraniem i nie trzeba nic innego. W zależności od nastroju można ją też ślicznie przyozdobić. Ludzie Pierwotni mają wysokie poczucie i potrzebę piękna. Jednak inaczej to odbierają niż „cywilizowani”. To oni obcują na co dzień z artyzmem przyrody i z niej czerpią natchnienie do swych malunków.
.
.
19a tak wyglądam od święta
.
Gdy biali pierwszy raz spotkali Indian, ich ciała były pomalowane czerwonym barwnikiem z owoców Achiote. Miało to wielce praktyczne znaczenie i służyło nie tylko do trzymania insektów na odległość. Lecz również taka czerwona skóra wyglądała bardzo niezwykle i wyjątkowo.
.
20Do dzisiaj nasze Czerwone Siostry i Bracia dbają o swoją tradycję
.
.
Sztuka i piękno
.
Cała Przyroda jest dziełem sztuki i bardzo pięknie wygląda. Pierwotni Ludzie od zarania dziejów utrwalali jej urodę i na swój sposób ją interpretowali. Sztuka jest obecna w każdym Rdzennym Człowieku. Oto kilka przykładów:
.
21kropkowany świat widziany oczami Aborygenów
.
.
22maski – służące do przekazywania różnych opowieści i mitów,
biali natomiast uważają, że raczej do czarowania
.
.
23każda część ubrania jest ze smakiem wykonana,
nawet nóż – proste narzędzie pracy jest ozdobione
.
.
24totem to książka zawierająca opowieści „mitologiczne”
trzeba tylko znaleźć dziadka aby nam o nich opowiedział
.
.
Tańce
.
Taniec towarzyszy codziennie Ludziom Pierwotnym, wyrażają oni w ten sposób swoje uczucia. Znają wiele tańców na różne okazje. Młodzież woli bardziej „tańce godowe” a wojownicy – wojenne z bronią.
.
25
.
26
Dzikość to też ruch i muzyka, nie da się tego opisać słowami
.
.
27każda chwila bez uśmiechu jest stracona
.
.
Rdzenni Ludzie i Zwierzęta
.
Pierwotny światopogląd zakładał, że wszystkie istoty tego świata muszą żyć i są tak samo ważne, czyli nie można było bezmyślnie niszczyć przyrody. Dzieci Natury mają bardzo wyczulone serca na każdą krzywdę. Jeśli nawet zabiją jakieś zwierzę aby zrobić z niego jedzenie to wezmą na wychowanie jego potomstwo aby je później wypuścić na wolność.
.
28Dziewczynka z Narodu Indian Guarani, nie pogodziła się ze śmiercią przyjaciela
.
Rdzenni ludzie żyją w bliskości z wieloma niebezpiecznymi i jadowitymi stworzeniami. Niemal bez żadnych ubrań i innych osłon doskonale sobie z tym radzą. Rozumieją przyrodę – a Przyroda rozumie ich potrzeby. Są z nią połączeni niemal na każdej płaszczyźnie.
.
29Matka zrozumie matkę, nawet jak będzie ona innego gatunku
.
.
30papuga możliwościami przerasta komputer i robota,
a do tego będzie przyjacielem
.
.
YANOMAMI INDIANS. South America, Brazil, Amazon. Boys with bows and arrows. Yanomami indians, a primitive tribe, living in the tropical rainforest, in communal traditional molaca dwellings. They are huntergatherers passing on their traditions and skills  from generation to generation. They are the guardians of their forest and its fragile ecosystem. Their lifestyle and their lands diminish every year in the face of encroaching deforestation, forest fires, campesinos who slash and burn primary rainforest, from cattle ranching, commercial plantations, gold and diamond mines.

.Dzieci Indian Yanomami – wracają z wyprawy
.
.
32Maorysi na polowaniu kilkaset lat temu
.
.
Leczenie
.
33
.
Przed mrokami cywilizacji ludzie żyli w zdrowiu i szczęściu. Znali bardzo wiele sposobów unikania chorób. Wszystkim członkom zależało na zdrowiu całej społeczności. Bez szpitali, antybiotyków, zastrzyków, karetek ratunkowych dożywali do 100 lat.
.
Ludzie Pierwotni mieli tą wielką mądrość, jakoś obecnie zatraconą: wiedzieli, że nasz organizm jest w stanie żyć w zdrowiu całe życie bez potrzeby wspomagania go żadnymi lekami. Ich celem było osiągnąć ten stan. W bardzo ciężkich przypadkach Znachor lub Szaman potrafił przekazać energię, zwaną zdrowiem, choremu.
.
34
.
Dzicy żyli godnie, a ich izolowany sposób życia wykluczał epidemie. Czystość ciała zmniejszała niemal do zera choroby skórne. Zaraz po porodzie dawna akuszerka – znachorka wybierała tylko zdrowe dziecko. Wiadomo, że nie wszyscy nadają się do życia w tym świecie. Gdyż warunki życia były dla „dzieci natury” bardzo ciężkie. Z bardzo słabymi dziećmi nie musieli naprawdę nic robić – to była tylko sprawa czasu, a zmarły natychmiast odradzał się w dobrym Świecie Duchowym. Obecnie przewlekle ciężko chore dziecko, uratowane dzięki postępowi medycyny, jest ciężarem i nieszczęściem dla swojej rodziny. Nigdy nie zaopiekuje się swymi rodzicami i nigdy ich nie wesprze. Takie „pomaganie” przyrodzie burzy jej odwieczny porządek.
.
W XXIw. w bardzo bogatych krajach zaniechano ratowania wszystkich noworodków. Za późno się spostrzegli, że szkodzą własnym ludziom.  Eufemistycznie nazywa się to „osłabieniem gatunku” a kończy się zagładą narodu. Cywilizacja wywołuje obecnie ponad 90% chorób, to jest jej „postęp” i wkład w rozwój ludzkości. Ciągły stres, praca ponad siły, zatrucie pożywienia i środowiska wykańczają żywe istoty. Wybrańcy dożywają 100 lat ale tylko dzięki konserwantom dodawanym do żywności. Ucywilizowane życie wydłużyło się, przez to, o ponad 20 lat. W bogatych krajach modne jest wspieranie fundacji mającej np. pomagać chorym dzieciom z konkretnymi chorobami. Po pewnym czasie dzięki staraniom przeróżnych fundacji takich dzieci przybywa. Dzicy nigdy by na taki pomysł nie wpadli.
.
35szaman syberyjski w pracy
.
Znachor zawsze zaczynał leczenie od najmłodszego i stopniowo przechodził do kolejnych pacjentów. Uzdrowiciel znał i podawał różne leki ale to nie było jego głównym zadaniem. Skupiał się na uniknięciu takiej choroby w przyszłości. Jeśli choroba była zagrożeniem dla całej społeczności to takiego nosiciela bardzo szybko zabijano. Rozwiązanie bardzo skuteczne, jeśli mieli wybrać pomiędzy jednostką a całą wioską to nie było się nad czym zastanawiać. Rdzenni Ludzie nie pielęgnują swoich chorób. Umieją też wyleczyć większość przypadłości sfery psychicznej.
.
.
Wierzenia
.
36Niebiańska Kobieta Biała Bizonica ofiarowuje fajkę pokoju swemu Ludowi
.
Zanim w okresie neolitu wymyślono Bogów i Boginie na całym świecie panował podobny system wierzeń – pierwotna Duchowość.  To Przyroda była Świętą Istotą – „Boginią”. To do niej zwracano się w potrzebie. Biali ludzie nazywają ten system wierzeń szamanizmem. I to Szamani w różnych zakątkach ziemi łączą się ze Światem Duchowym w celach praktycznych. Najczęściej do dziś leczą oni ludzi bez używania żadnych leków, umieją spojrzeć w przyszłość aby uniknąć niebezpieczeństw i rozmawiają z duchami przodków. Czasem do wywołania transu (wyjścia Ducha z ciała) używają substancji psycho-aktywnych.
.
37Wróżbitka Tańca Ducha z Narodu Lakhota
.
Kobiety były bardzo dobrymi czarownicami, wróżkami i kapłankami. Umiały rozmawiać z Przyrodą dającą życie i wszelkie dobra. Pod koniec życia miały zebrane mądrości całej swojej społeczności i to one dzieliły się tą wiedzą z młodym pokoleniem. Dopóki to kobiety były święte i szanowane Dziki Świat trwał.
.
Dzicy ludzie rozmawiają z Duchami i instynktownie wyczuwają zagrożenie w dalekiej przyszłości. Dla nich czas nie jest liniowy lecz kręci się w kółko.
.
.
Śmierć – kres życia
.
Szaleńczo odważni Rdzenni Ludzie nie bali się śmierci bo ta spotykała ich często. Brak strachu wynikał też z ich wierzeń. Zwyczaj całopalenia zmarłych pomagał w oswojeniu się z tym trudnym zagadnieniem. Wszyscy wówczas widzieli jak Duch unosi się w przestworza i leci do Nieba. Później Czarownicy rozmawiali z Duchami tych, co odeszli. Krąg życia był jak najbardziej zrozumiały. Pierwotni Ludzie wyobrażali sobie następny świat, do którego mają trafić jako lepszą odmianę ziemskiego życia.
.
38
.
„Kiedy Twoje kości zamienią się w pył a Twa krew spłynie do rzek to może wreszcie zrozumiesz, że to Ty należysz do Ziemi a nie Ona do Ciebie”
.
.
Zestawienie Cywilizacji i Dzikiego Świata
.
Od maleńkości jesteśmy bombardowani osiągnięciami cywilizacji, wierzymy w nią i chcemy jej dalszego trwania. Jesteśmy zapatrzeni i w „postęp” i „rozwój”. Należało by zrobić małe zestawienie:
.
39
.Świat Dziki: Nie ma wojen, epidemii, żyjemy zgodnie z rytmem przyrody. Większość ludzi jest zdrowych przez całe życie. Nie ma otyłych, brudnych i chorych. Załamania zdrowia są rzadkością. Nie ma zatrucia środowiska, lub śmietnisk nie ma bogatych i biednych. Ludzie sami decydują o własnym losie. Ludzie żyją, pracują i wypoczywają w otoczeniu większej rodziny. Przyroda jest „świętością”. Nie ma schronisk dla zwierząt, jak również: domów dziecka lub starców. Dzicy tak żyją aby być szczęśliwi przez cały czas.
.
40
.Cywilizacja: wywołuje obecnie ponad 90% chorób, tworzy bardzo nietrwałe rzeczy. Elektronika i samochody działają ledwie kilka lat. Występuje przymusowa praca niewolnicza na swoich panów. Człowiek nie ma żadnych praw. Na wojnach cywilizowani mordercy w mundurach (zwani żołnierzami), w ponad 90%,  walczą z nieuzbrojoną ludnością. Wszelkie zasady i prawa są narzucane z zewnątrz na ludność tubylczą. Nauka – nowa religia – nie jest w stanie wyjaśnić większości zagadnień. Człowiek jest „panem” przyrody. Postęp w pierwszej kolejności służy do wytwarzania coraz bardziej śmiercionośnych i skuteczniejszych broni. Powszechne jest kłamstwo zwłaszcza w tv, w polityce i w biznesie. Kłamstwo jest lekarstwem na wszystkie braki cywilizacji i tuszuje jej całe zło. Występuje olbrzymie zatrucie środowiska, dzikie, rdzenne, puszcze i dżungle są w większości zniszczone – aby nie było możliwości powrotu do Dzikiego Życia. To kalendarz i zegarek mówią człowiekowi co ma robić.
.
41mamy dosyć antropologów, obrońców środowiska, organizacji kościelnych i innych speców mówiących w naszym imieniu i wykorzystujących nas do własnych celów. Szanujcie nasze samostanowienie odnośnie samodzielnych decyzji.
.
42
.
Przedstawiam człowieka cywilizowanego z XXIw: nosi obce imię, jak w ogóle modli się to do obcych bogów, ma ubranie sprowadzone z zagranicy (najczęściej z III-go świata, ciuchy robocze – dżinsy i odświętny garnitur), słucha obcej muzyki, musi przymusowo przestrzegać prawa, na które nie ma żadnego wpływu. Pracuje w zagranicznym koncernie, płaci kredyt obcemu bankowi. Musi mieć co najmniej lekceważący stosunek do swej kultury i tradycji aby być „korpo” czy „trendy”. Najbardziej szczęśliwy jest przez chwilę na urlopie.
.
Wojna z cywilizacją
.
Rdzenni Ludzie wcale nie chcieli nic takiego jak niewolnictwo zwane niewinnie cywilizacją, walczyli dzielnie bardzo długo przeciwko hordom różnych krzyżowców, zbrodniarzy i pospolitych bandytów, zwłaszcza tych w mundurach.
.
43
.
Ameryka Północna:
.
Wojny z Indianami trwały od 1492 – 1890r. Do końca XIXw biali najeźdźcy podpisali wiele traktatów aby zatrzymać działania wojenne. Armia usa poprosiła o rozejm wielokrotnie Narody Czerwonych Ludzi, po tym jak przegrali wiele bitew. Zwłaszcza podczas Wojny Czerwonego Obłoka.
.
Tam gdzie istniały imperia oparte o strukturę hierarchiczną, walki były krótkie. Kończyły się wraz ze zdobyciem stolicy. Natomiast tam gdzie mieszkali Dzicy Ludzie wojny ciągnęły się przez wieki. Każdy dom, każdy fragment lasu, bagno, jar było mocno broniony przed najeźdźcami.  Rzeki były naturalnymi granicami i cichymi sprzymierzeńcami.
.
Indianie prowadzili wiele walk partyzanckich. Jednym ze słynniejszych oddziałów była grupa Indian Apaczy-Czirakała, dowodzonego przez ich znachora znanego jako Geronimo. W jego oddziale były również kobiety-wojowniczki i ich dzieci. Geronimo wiązał, przez długi czas, armie dwóch państw.
.
44do dzisiaj pozostają symbolem skutecznego oporu przeciw najeźdźcom
.
45Lozen – wojowniczka i wróżbitka walcząca w oddziale Geronimo
.
.
46Wódz Niski Pies (w j. lakotha:  Szunka Kuczigala)
.
Oto słowa uczestnika i dowódcy Indian, podczas walk, z armią amerykańską. Pamiętny rok 1876, starcie pod Little Big Horn i przegrana usa:
.
Zawołałem Indian słowami: „To dobry dzień by zginąć, za mną!” Zebrałem swoich ludzi by żaden z nich nie pozostał w tyle. Każdy z nich smagał batem wierzchowca sąsiada i ruszyliśmy prosto na wroga. Gdy na nich natarliśmy biali wojownicy otworzyli ogień, lecz bardzo kiepsko strzelali. Podczas oddawania strzału trzymali uzdy koni w jednym ręku lecz ich wierzchowce były tak bardzo spłoszone, iż ciągnęły ludzi wokoło. Większość ich kul chybiała w powietrze i nie raniła nas.
.
.
Ameryka Południowa:
.
Indianie z Pampy żyli w luźnych związkach szczepowo-rodzinnych. Łączyli się jedynie w obliczu wspólnego niebezpieczeństwa. I nade wszystko kochali wolność. Otóż to. To dzika miłość wolności. Wojownicy i myśliwi uzbrojeni w dzidy z twardej a giętkiej trzciny „coligua” lub „tacuara” w swoje „boleadoras” (obszyte w skórę trzy okrągłe kamienie, umocowane do trzech rzemieni), nie padali ze strachu słysząc „grom” białych przybyszów ani nie uciekali w popłochu na widok „czworonożnych i dwugłowych smoków”. Walczyli. Spętane celnymi „boleadoras” konie waliły się na ziemię i musiano walczyć pieszo. Legenda strachu nie zrodziła się nad brzegami Wielkiej Rzeki Parany i nie była tu bronią białego człowieka.
.
47
.
Jeden z historyków, rozważając dzieje podboju imperium Inków stwierdził: „Gdyby wódz Inków Atahualpa stał na czele takich wojowników jak Pampas i Guaranie, los zwycięzcy Pizarro byłby na pewno inny…”
.
Afryka:
.
48Biali pobici przez nagich wojowników
.
Australia:
.
49Dzidami i bumerangami przywitali białych najeźdźców Rdzenni Ludzie Australii
.
Rdzenni Aborygeni zamieszkiwali najbardziej urodzajne tereny, które same żywiły swoich mieszkańców. Nie musieli wymyślać rolnictwa aby przeżyć. Stamtąd zostali wyparci w głąb kontynentu. Tam gdzie nic nie ma. Tak to opowiedział mi potomek Aborygenów:
.
Dopiero gdy Dzicy Ludzie zostali podbici i spacyfikowani cywilizacja była wstanie wywołać dwie wojny światowe. Dopóki biali zmagali się z Dzikimi, tracili bardzo dużo sił i „wejście” na kolejny szczebel rozwoju ludobójstwa nie byłby możliwy.
.
Sprzeciw
.
Gdy przestaną nas zmuszać do płacenia podatków, nie będziemy tego robić. Gdy nie będzie komu przestrzegać biurokracji i wydumanych zarządzeń – odrzucimy je w kąt i zapomnimy o nich.  Gdy każą nam podnieść rękę na własną matkę – to nie wykonamy tego rozkazu. Bo moralność mieszka w każdym dobrym człowieku. Do dziś Dzicy Ludzie stawiają opór wytworom cywilizacji, nie pozwalają na odebranie sobie resztek człowieczeństwa.
.
A to kartka z przeszłości:
.
Państwo jezuickie stworzone na ziemi Indian Guarani trwało do 1767r. i rozsypało się jak domek z kart. Guaranie rozpierzchli się po lasach i nad Wielką Rzeką, z kamiennych murów przyklasztornych wrócili do rybackich i myśliwskich szałasów, razem z żelazną dyscypliną życia w „reducciones” zaniechali wszystkiego, co im wpajano, ze wszystkich narzuconych form bytowania nie pozostał nawet ślad (Wiktor Ostrowski „Życie Wielkiej Rzeki”).
.
50Tak Indianie czczą obecnie „dzień kolumba”
.
.
51a to protest przeciwko budowie rurociągu i jego późniejszym wyciekom
.
.
52Co to do ku-wy ma znaczyć! zbezczeszczone góry HE SAPA
.
.
53Ziemia jest świętością, należy do niezliczonej rzeszy zmarłych, niewielu obecnie żyjących i wielu pokoleń, które nadejdą.
Mądrość z  Penan, narodu Sarawaków z Malezji
.
54Aborygeni upominają się o swoje prawa
.
.
55Maorysi z Nowej Zelandii protestują przeciwko TPP
.
Współczesność
.
Ludzie żyjący stale w bezpośredniej łączności z naturą wiedzą o rzeczach i sprawach, o których nawet nie śni się mieszczuchom.
.
56Guaranie – ludzie z Selwy
.
Obserwują przyrodę, wyciągają własne wnioski. Lalo – chłopak z lasu, chłopak znad rzeki – ruchy ma powolne, jakby leniwe, pełne niedbałego wdzięku. A Przecież tak czujne, tak celowe! Sięga i podnosi karabin – nic nadzwyczajnego, ale palce zwarły się właśnie tam, gdzie trzeba, wskazujący już jest na cynglu. Rąbie drzewo ciężką maczetą bez wysiłku, mocne, powolne ciosy padają dokładnie, nie chybią ani na milimetr. Wiąże węzeł – pewny, a przecież natychmiast dający się rozluźnić wiadomym pociągnięciem. W czasie wichury, deszczu gdy wszystko jest nasiąknięte wilgocią, potrafi rozpalić ognisko jedną zapałką. Idzie przez gąszcz – tu się uchyli, tam odgarnie gałąź, wtapia się w zieleń, przepływa. Kładzie się na spoczynek – przyłoży głowę i już ma otwarte oczy, nasłuchuje.
Wiktor Ostrowski „Życie Wielkiej Rzeki”.
.
Village children climbing a tree, Yakel Village, Tanna, Vanuatu, South Pacific

.dzieci z wioski Yakel Tanna na Wanuatu
.
.
58nawet na Sri Lance są Rdzenni Ludzie,
nie chcą korzystać z uroków pracy na plantacji herbaty
.
.
59Papua plemię Lani i Yali
.
.
60weźmiemy tylko to co chcemy,
za starego laptopa najwyżej dwie papugi
.
.
61tylko rodziców pytamy o pozwolenie na broń
.
.

San Bushmen - Kalahari Desert, Kalahari De

.

a tak wygląda moja szkoła, uczę się tu tylko ważnych rzeczy

.

.
.
.
Iban people, youngster in a longboat on Skrang River, Sarawak, Borneo, Malaysia. The Iban were former headhunters.

.
Borneo, tu czas się zatrzymał w miejscu
.
.
64
Hańba Białych
.
Wstyd mi o tym pisać bo sam dbam o rozwój białej kultury i techniki. I sam zachodzę w głowę jak nisko trzeba upaść i jak się upodlić aby do tego doprowadzić. Zamieszczam tylko jedno zdjęcie z ludźmi, mało krwiożercze. Jest to kolejny z etapów walki cywilizacji z Dzikim Światem.
.
65Uwolniłam tysiąc niewolników. Mogłabym uwolnić następny tysiąc gdyby ci wiedzieli,
że są niewolnikami – Harriet Tubman
.
.
66cywilizacja jest chora na zabijanie wszystkiego, tylko przez ostatnie 300 lat zniszczyła doszczętnie kilkaset gatunków dużych zwierząt, kilkaset narodów, tak że ani geny ani język czy kultura ich nie przetrwały
.
67
Rdzenni Ludzie mieszkają na całym świecie,
ktoś się postarał aby było ich tylko 1%
.
.
Inne spojrzenie
.
Człowieku cywilizowany, jeśli myślisz, że jesteś szczęśliwy lub posiadasz jakieś bogactwa to żyjesz w błędzie. Nawet nie ma kto cię nakierować na dobrą ścieżkę.  Zgarbiony chory człowiek kuśtyka do apteki, po drodze mija trawnik z chwastami, a tam rośnie pełno ziół. Lecz ten pacjent nigdy nie chciał o tym wiedzieć – on woli kupić pigułki. Gdyby używał głowy – przyroda za darmo wyleczyłaby go. A tak to będzie sobie chorował aż się nie skończą pieniążki. A oto inny przykład:  najpierw trzeba postawić miasto, które zatruje wodę a potem kupować filtry lub wodę w butelce. Gdzie logika?
.
68Indianie Kuna do dziś zachowali swą niepodległość.
A kuku biały człowieku
.
.
69Jest jeszcze szansa na prowadzenie wartościowego życia, trzeba mieć tylko dobrego nauczyciela. Czy biały człowiek się opamięta? Podobno jesteśmy „Ludźmi Rozumnymi”?
.
70
.
Pewnie tak, ale ja już wtedy będę starym dziadkiem pływającym z wnuczkiem po rzekach Jakucji. Z dala od wszelkich kłopotów i zmartwień.
.
.
Tomek
.
.
*************************************************************************
.
.
Serdecznie dziękuję Tomkowi za mądry tekst i przepiękne fotki. Niewiele mogę i muszę dodać do tego co Tomek napisał. W pełni zgadzam się z jego oceną zarówno Dzikich jak i cywilizacji. Przytoczę w tym miejscu wypowiedź Benjamina Franklina o Indianach i białych:
.
“Gdy dziecko indiańskie, które zostało wychowane wśród nas, nauczone naszego języka i przyuczone do naszych zwyczajów, uda się w odwiedziny do swoich krewnych i pobędzie nieco z Indianami, to w żaden sposób nie da mu się już wyperswadować, aby powróciło… A gdy osoby białe, obojga płci, pojmane zostaną przez Indian i zamieszkują wśród nich przez pewien czas, to choćby zostały wykupione przez przyjaciół i traktowane przez nich z największą troskliwością, aby skłonić ich do pozostania wśród Anglików, w krótkim czasie zniechęcają się do naszego sposobu życia oraz do wysiłków i starań do tego potrzebnych, i przy pierwszej okazji uciekają do lasów, skąd nie sposób już ich odzyskać.”
.
Czyż można wystawić Indianom piękniejszy pomnik niż ta wypowiedź?
.
Co jeszcze…
Na ilustracji pokazującej wysoko rozwiniętego człowieka XXI wieku…
.
40
.
obok wychudłych postaci powinny być i przerażająco otyłe…
.
bbw_model_small
.
– czyli ofiary takich cywilizacyjnych wspaniałości jak biały cukier, coca cola i McDonald’s.
.
W jednym miejscu Tomek napisał: „Borneo, tu czas się zatrzymał w miejscu”. Niestety nie na całej wyspie. W połowie XX wieku 90 % powierzchni Borneo pokrywał pierwotny tropikalny las. W roku 2010 już tylko 44%. Obecnie co rok ok. 2% lasów Borneo jest wypalanych – ustępują plantacjom cywilizacyjnych monokultur – palmie oleistej i eukaliptusom. Tak wyglądają obecnie tysiące hektarów dzikich lasów na Borneo:
.
borneo

.
Równie szybko niszczone są lasy na Sumatrze i w Amazonii. Na Borneo na przestrzeni 60 lat wycięto ponad połowę lasów – obszar „wylesiony” za życia jednej tylko generacji odpowiada wielkością obszarowi całej Polski. W tym tempie za życia następnej generacji lasy na Borneo znikną całkowicie. Jeśli to cywilizacyjne szaleństwo nie zostanie powstrzymane, to za kilkadziesiąt lat nie będzie już na Ziemi w strefie tropikalnej i subtropikalnej (a następnie w umiarkowanej) naturalnych lasów poza monokulturami uprawianymi dla zysku. Na całej Ziemi nieomal wyginie większość ptaków śpiewających (ich pożywienie jest masowo trute pestycydami), oceany i morza opustoszeją z ryb (już obecnie wiele gatunków ryb morskich jest zagrożonych) i z morskich ssaków odżywiającymi się rybami. Przybywać będzie za to obszarów zalanych asfaltem i zabetonowanych. I pól uprawnych, eksploatowanych intensywnie, wyjaławiających przez to cieńką warstwę humusu, co wymusi jeszcze większe stosowanie nawozów sztucznych. Dla Dzikiej Naturalnej Przyrody miejsca już nie będzie. Degeneracja cywilizowanego człowieka jeszcze przyspieszy. Czym to się skończy?
.
Ale są i pozytywne zjawiska. I tak w strefie „śmierci”, zakazanej dla ludzi, wokół elektrowni w Czarnobylu odrodziła się dzika przyroda, pojawiły się nawet wilki i niedźwiedzie.
http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2192
.

.

Niestety i tam kłusownicy polują na dzikie konie:
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/konie-z-czarnobyla-bliskie-wyginiecia,1044,1,0.html
.

Należałoby chyba powtórzyć awarię, może wtedy ci ludzie zostawiliby dzikie konie w spokoju. Kto wie jednak, czy to właśnie katastrofy jak ta w Czarnobylu nie są nadzieją dla Matki Ziemi i Przyrody – gdy człowiek cywilizowany uczyni większość Ziemi nieprzydatną do życia dla siebie, wtedy odrodzi się tam dzika Przyroda.
.

Wielokrotnie słyszałem i czytałem nawoływania do ratowania planety, Ziemi. Tyle że Ziemia ma się mimo wszystko dobrze. Przetrwała znacznie gorsze kataklizmy niż współczesna cywilizacja. Jeśli kogoś trzeba ratować – to człowieka. Przed nim samym i przed jego wytworem – cywilizacją.
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/04/04/najwieksze-zagrozenie-dla-czlowieka-czlowiek/
.
Dla Ziemi współczesna cywilizacja to chwilowa choroba naskórka. Siły regeneracyjne Ziemi są przeogromne. Gdy już nie będzie cywilizacji, rany i zadrapania po niej zagoją się w większości w ciągu kilkudziesięciu lat, tylko nieliczne przetrwają kilka wieków, a jeszcze mniej „pomników cywilizacji” przetrwa kilka tysięcy lat. Ale co to jest przy wieku Ziemi – ponad 4,5 miliarda lat. Ziemia ratunku nie potrzebuje. Zaślepiony i zniewolony cywilizacją człowiek już tak.
.
Niedawno w jednej z dyskusji pewien adwersarz powiedział mi, że nie ma zamiaru wracać do epoki kamiennej. Wierzę mu. Ale jeśli cywilizacja nie zmieni jej szaleńczego postępowania – nie będzie miał wyjścia. Ta cywilizacja prędzej czy później załamie się pod ciężarem własnej chciwości, pazerności i szaleńczych prób zapanowania na Przyrodą. I wtedy, czy będziemy tego chcieli czy nie, nowa post-cywilizacyjna epoka kamienia, tych co przeżyją upadek cywilizacji, nie minie.
.
.

opolczyk

.

.

 

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Szczodrych Godów

.

szczodre_kartka

.

rodos-141-2

.
Wszystkim, którzy zaglądają na blog polski, składam życzenia pogodnych, spokojnych Szczodrych Godów.
.
opolczyk
.
PS
.
Szczodre Gody to prastare, przez wiele tysięcy lat obchodzone przez naszych przodków oraz przez praktycznie wszystkich pogan północnej strefy umiarkowanej święto „narodzin” Słońca. Obchody święta trwały kilka dni. Zaczynały się wieczorem najkrótszego dnia w roku. Cieszono się z tego, że od teraz dnia i światła będzie przybywać, a nocy i ciemności ubywać. Wiele słowiańskich zwyczajów związanych ze Szczodrymi Godami przywłaszczyło sobie krystowierstwo – wieczerza godowa, 12 potraw, pusty talerzyk dla Dziadów, siano pod obrusem, przybrane odświętnie gałęzie drzew iglastych, kolęda. Ogromna większość krystowierców nawet nie ma pojęcia o tym, że ich żydowiercze święto świętują po pogańsku. Nawet w nazewnictwie tego święta u krystowierców w niektórych regionach Polski, m.in. na Śląsku, pobrzmiewa prastara nazwa – Gody. Bo tak nazywane są te święta tu i tam jeszcze obecnie – nie „bożenarodzenie” a „Gody”.
.
Szczodre Gody były początkiem nowego solarnego roku. O mądrości naszych przodków i ich zdolności czytania w Księdze Natury świadczy fakt, że bez przyrządów optycznych i zegarków elektronicznych potrafili wyznaczyć najkrótszy dzień i najdłuższą noc w roku. Człowiek współczesny, cywilizowany i wykształcony, pozbawiony kalendarza ściennego, teleskopów i zegarka tego już by nie potrafił.
Kalendarz Słowian był kalendarzem solarno-lunarnym. Obok świąt solarnych wiele obrzędów związanych było z nowiem i pełnią Księżyca. Jednakże Słowianie nie liczyli czasu od jakiegoś oznaczonego momentu w przeszłości. Kolportowany w internecie „kalendarz słowiański” wg którego obecnie mamy rok 7525 jest kalendarzem żydowierczym a nie słowiańskim. Wymyślił go w III w. Sekstus Juliusz Afrykański, rzymski krystowierca urodzony w Jerozolimie. Bazował on na kalendarzu juliańskim z 12 sztucznymi miesiącami, w którym jedynie luty w roku przestępnym długością przypominał rzeczywisty miesiąc – upływ czasu od nowiu do nowiu. Sekstus bazując na kalendarzu juliańskim wyliczył  w oparciu o żydowską biblię Tanach datę domniemanego biblijnego „stworzenia świata”, od której był liczony w jego kalendarzu czas. Z małymi poprawkami kalendarz ten oficjalnie obowiązywał w Bizancjum od VII wieku do upadku Konstantynopola. Przejęły go żydogenne prawosławne cerkwie spoza Bizancjum. W Rosjii obowiązywał do czasów Piotra I. Kalendarz ten nadal jest używany przez małe lokalne cerkwie prawosławne. Ze Słowianami ten pseudosłowiański kalendarz nie ma nic wspólnego.
.
Chociaż większość zwyczajów „bożonarodzeniowych” polskojęzyczni krystowiercy przywłaszczyli sobie od Słowian, pomiędzy Szczodrymi Godami a „bożym narodzeniem” jest ogromna różnica. Najprościej wykazać jest ją przy pomocy kolęd. Prezentuję dwie. Pierwsza z nich jest słowiańska:
.
Hej w czas przesilenia
Swarożyca chwalmy,
Jedzmy, pijmy miodu,
Dziadom ognie palmy!
Wesoło śpiewajmy,
Bogom chwałę dajmy.
Hej kolęda, kolęda!
.
Druga jest moją przeróbką krystowierczej kolędy „Dzisiaj w Betlejem”.
.
Gdzieś nad Jordanem
chociaż nie w grudniu
wieść ta nie jest miła
panna bez męża
panna bez męża
syna urodziła
.
Czy się urodził
mnie nie obchodzi
cuda zmyślają
bzdury gadają
a wierzący łkają
przed Żydem klękają
i o litość go błagają

.

.

precz z jahwizmem.

.

Ręce Boga

Prowokacja w Berlinie odwracaniem uwagi od zamachu na ambasadora Rosji w Turcji

.

Authorites inspect a truck that had sped into a Christmas market in Berlin, on December 19, 2016, killing at least nine people and injuring dozens more. Ambulances and heavily armed officers rushed to the area after the driver drove up the pavement of the market in a square popular with tourists, in scenes reminiscent of the deadly truck attack in the French city of Nice last July. / AFP PHOTO / Odd ANDERSEN

.

ankara-terrorysta

.

Według oficjalnych komunikatów wczoraj wieczorem ciężarówka będąca własnością polskiego spedytora wjechała w tłumy zgromadzone na jarmarku „bożobarodzeniowym” w Berlinie.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wlasciciel-ciezarowki-ktora-wjechala-w-ludzi-na-berlinskim-jarmarku-obawiam-sie-o-los/7b5v7x1
.

Wg ciągle jeszcze sprzecznych wersji oficjalnych ciężarówka została skradziona przez młodego Pakistańczyka z miejsca postoju  i wjechała w tłum. Dziwi to, że nieżyjący pasażer kabiny – Polak – nie zatrzymał Pakistańczyka. Czyżby od razu został zabity?
.

Najbardziej dziwi mnie to, że do tej pory oficjalne media ani internet nie pokazały migawek nagranych podczas samego staranowania jarmarku w Berlinie. Wszak Berlin naszpikowany jest kamerami monitoringowymi, to prawdziwy bastion Big Brothera. Nie nagrał momentu ataku i ucieczki kierowcy z kabiny także nikt z gości na jarmarku, choć wielu Niemców włączonych komórek nie wypuszcza z rąk nawet w ubikacji. Do tej pory policja/służby żadnego takiego wideo nie upubliczniły. Czyżby materiał filmowy dopiero preparowali? Muszą przecież twarz rzeczywistego zamachowca (agenta służb) zamienić na twarz Pakistańczyka. Nie zrobili tego zawczasu, gdyż ów „zamach” wykonano z marszu, bez przygotowania – po to aby odwrócić uwagę opinii publicznej od zamachu na ambasadora Rosji w Turcji.

.
Wszyscy teraz współczują Dojczlandii a nie Rosji. Czy głównie o to w owym podejrzanym „zamachu” chodziło? A przy okazji znów naszczuto na „islamistów”, wszak oficjalnie zamachu dokonał muzułmanin z Pakistanu, który mordował ciężarówką pokojowych „chrześcijan” na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie, zakłócajc tak wielkie żydowiercze święto. I jeszcze na dodatek i Polskę w to wrobili – wszak ciężarówka była z Polski. I zabity pasażer znaleziony w kabinie ciężarówki na miejscu „zamachu” to Polak.
.
To była celowa prowokacja służb. Gdyby było inaczej policja już ujawniłaby nagrania „zamachu” z monitoringu lub z komórek gości  jarmarku.
.
Nie dajmy się ogłupić.
Rodzinom i bliskim ofiar prowokacji w Berlinie składam wyrazy współczucia.
.

.

opolczyk

.

.

precz z jahwizmem

.

.

Ręce Boga

Zabójstwo ambasadora Federacji Rosyjskiej w Turcji – przejaw wściekłości i bezradności bandytów z zachodu

.

Rossija

.

Przyłączam się do kondolencji, jakie na ręce Ambasadora Federacji Rosyjskiej wystosował zarząd WPS.
.

Kondolencje w związku z zabójstwem ambasadora Rosji w Turcji.

logo-wps

Szanowny Pan 

Sergiej Andriejew

Ambasador Federacji Rosyjskiej w Rzeczypospolitej Polskiej

W związku z barbarzyńskim zamachem w Ankarze i zabójstwem Pana Andreja Karłowa, Ambasadora Federacji Rosyjskiej w Turcji, składamy za pośrednictwem Ambasady Federacji Rosyjskiej w Polsce pełne współczucia kondolencje rodzinie Pana Ambasadora Andreja Karłowa.

W tym smutnym dniu chcemy także przekazać  wyrazy solidarności z Narodem Rosyjskim i władzami Federacji Rosyjskiej w polityce zdecydowanego przeciwstawienia się na Bliskim Wschodzie  awanturnictwu międzynarodowemu, terroryzmowi i ludobójstwu.

 Jesteśmy przekonani, że misja dyplomatyczna tragicznie zmarłego Pana Ambasadora Andreja Karłowa w tak ważnym dla pokoju światowego regionie  będzie kontynuowana dla dobra wszystkich narodów wyznających ideały pokojowej koegzystencji, suwerenności i przestrzegania zasad prawa międzynarodowego.

Zarząd Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

Paweł Ziemiński

Dariusz Kosiur

Andrzej Skorski

oraz członkowie i sympatycy Stowarzyszenia WPS

Warszawa, dnia 19 grudnia,  2016 r.

https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/12/19/kondolencje-w-zwiazku-z-zabojstwem-ambasadora-rosji-w-turcji/

.

.

**********************************************************************************
.

.

Wiadomo już, że zamachowcem jest były turecki policjant/agent służb Mevlüt Mert Altıntaş.

.
Prezydent Rosji Władimir Putin uważa, że zabójstwo rosyjskiego ambasadora w Turcji to prowokacja, mająca na celu zerwanie dobrych stosunków z Turcją i uregulowania sytuacji w Syrii.

.

Prezydent Rosji ma naturalnie rację. Ponad rok temu siły zbrojne Turcji zestrzeliły rosyjski samolot. Jednakże Erdogan w końcu zrozumiał, że gra po niewłaściwej stronie, że prędzej czy później i on pójdzie na odstrzał. Przeprosił więc Rosję i wykorzystując nieudany „zamach stanu” (nieudana prowokacja CIA lub celowa inscenizacja samego Erdogana) ostro rozprawia się z opozycją, za co coraz ostrzej krytykowany jest przez „sojuszników” z NATO. Dobre stosunki z Moskwą w obliczu erozji Usraela, NATO i jewrounii są dla niego jednak ważniejsze. Komuś jednak (wiadomo komu) jak widać te dobre stosunki Erdogana z Rosją są solą w oku i dlatego naszczuto byłego policjanta/agenta tureckich służb (zapewne mającego powiązania z CIA i Mossadem), aby zamachem wywołać eskalację napięcia na linii Moskwa – Ankara.
.
Głównym powodem tego zamachu są przede wszystkim sukcesy wojsk syryjskich wspieranych militarnie przez Rosję w walkach z pupilkami CIA – zbrojnymi bandami ISIS. Od lat bandy ISIS zbrojone są, finansowane, szkolone i wspierane przez Usrael i jego wasali. Nasłanie ich na Syrię miało doprowadzić do rozwalenia Syrii i do upadku legalnego rządu prezydenta Asada. Było to celem Izraela i jego ochroniarza – Usraela. Przypomnę, że Syria nie ma podpisanego z Izraelem traktau pokojowego i nie uznaje okupacji zaanektowanych w roku 1967 przez Izrael Wzgórz Golan.
.
Od czasu, gdy bojówki ISIS otoczone zostały we wschodnim Alleppo, wściekła nagonka na Rosję przekroczyła poziom histerii. Bandyci z zachodu grożą Rosji nowymi sankcjami – właśnie za Syrię. Oskarżają ją o bombardowanie szpitali i ludności cywilnej – wszystko po to, aby związać jej ręce i nie dopuścić do rozbicia ISIS i uwolnienia Syrii od tych bandyckich bojówek stworzonych przez CIA. O tym, że to dzięki Rosji i wojskom rządowym Syrii dziesiątki tysiący mieszkańców wschodniego Aleppo uwolnionych zostało z łapsk ISIS i mogło opuścić okupowane przez bandytów dzielnice, patroni ISIS, bandyci z zachodu milczą.
.
Plany Izraela i Usraela wobec Syrii walą się. Turcja zrywa się ze smyczy. W tej sytuacji zamach na ambasadora Federacji Rosyjskiej w Turcji był rozpaczliwą próbą sprowokowania Rosji  być może nawet do wojny z Turcją. Tyle że prezyden Putin doskonale wie, co jest grane i sprowokować się nie dał. Usraelowi nie powiedzie się więc i ta prowokacja.
.
Co jeszcze wymyślą bandyci z Usraela i Izraela, aby sprowokować Rosję do wojny i aby obronić ISIS przed unicestwieniem go przez Rosję i Syrię?
.
Dzięki Rosji koło historii zawróciło i potoczyło się w inną stronę, nie w tą, w którą popychali go żydo-banksterzy i ich militarna pięść – kastet do bicia gojów – NATO podległe Pentagonowi i Faszyngtonowi. Teraz to koło powoli zaczyna przygniatać tych, którzy nim chcieli przygnieść Rosję, a z nią cały świat.

.
.

opolczyk
.
.
precz z jahwizmem.
.
Ręce Boga