Czytelnia

.

Literatura słowiańska

.

Zorian Dołęga Chodakowski – prekursor i piewca Słowiańszczyzny, przez rodaków zapomniany

„O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem”

.

Kazimierz Moszyński – etnolog i etnograf słowiański

„Kultura ludowa (materialna i duchowa) Słowian” – monumentalne (trzytomowe) dzieło

.

*****

.

Literatura ogólna

.

Nota o autorze: Izrael Szahak (Israel Shahak; ur. 28 kwietnia 1933 r. w Warszawie, zm. 2 lipca 2001 r. w Jerozolimie) – żydowski publicysta, krytyk judaizmu i szowinizmu żydowskiego, obrońca praw człowieka. Autor wielu książek na ten temat, w tym między innymi „Żydowskie dzieje i religia; Żydzi i goje – XXX wieków historii”. Był profesorem chemii na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie.

.

.

„Pani Izabela Litwin jest współautorką opracowania, które znakomicie wyjaśnia (nawet ekonomicznym analfabetom – jak ja do niedawna) mechanizmy stosowane przez finansjerę do ograbiania maluczkich. Uważam, że każdy szanujący się Słowianin powinien zapoznać się z tym opracowaniem – nie jest długie, a czyta się naprawdę świetnie.” – MrC

.

329 komentarzy do “Czytelnia

  1. https://www.kazdystudent.pl/
    https://www.apologetyka.info/
    https://www.youtube.com/channel/UC-Q7kWPVNqMsCyy4ZgGE6MA/featured
    https://www.apologetyka.info/ateizm/wyjasnienie-sprzecznosci-dotyczacych-zmartwychwstania-jezusa,1133.htm
    https://www.apologetyka.info/ateizm/czy-wiarygodnosc-biblii-jest-uzasadniana-koliscie,1157.htm
    https://www.apologetyka.info/inne-tematy/relacje-o-zmartwychwstaniu-uzgodnienie,1172.htm

    —-

    Łukasz,

    nie wnikam w wojny krystowierców z ateistami. Jedni i drudzy wierzą we własne dogmaty.
    Ateiści oczywiście mają rację, że nie ma biblijnego pan buka Jahwe i że Joszue to też żaden pan buk.
    Ale nie dostrzegają tego, że istnieje Rzeczywistość niematerialna, transcendentna.
    Tak więc ich spory to po prostu bicie piany dwóch zaślepieńców.

    opolczyk

    Polubienie

  2. ( – – – )

    Komentarz usunięty.

    Takie tam,

    Usunąłem Twój komentarz, ponieważ jest niewyobrażalnie naiwny. Doszukujesz się w żydo-biblii tego, czego tam nie ma („Biblia to księga wielowarstwowa astrologia, anatomia, matematyka,fizjologia, fizyka-szczególnie kwantowa”).
    Biblia (Tanach) to przede wszystkim gloryfikacja zmyślonego żydowskiego „wybraństwa”, oraz obietnica, że żydzi zapanują nad całym światem i wszystkimi ludami, jeśli będą służyć psychopatycznemu Jahwe. Natomiast tzw. „Nowy testament” to zwykłe oszustwo Szawła/Pawła i ewangelistów polegające na podrzuceniu Rzymowi kultu Joszue w celu doprowadzenia do upadku Rzymu.
    Doszukiwanie się w biblii czegokolwiek innego, „wartościowego”, to strata czasu. Możesz Twoje wymysły wklejać na stronach i blogach biblijnych, krystowierczych i judaistycznych, ale nie tutaj. Mnie na kult żydzizmu, na doszukiwanie się w żydo-biblii czegokolwiek wartościowego nie nabierzesz. Dokąd ludzkość nie odrzuci całkowicie tych żydowskich szkodliwych wymysłów, dotąd świat nie będzie normalny.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej po tym tekście u góry to moje ręce biły brawo.Nie wiem Andrzej czy się zgodzisz ale te Szawły / Pawły czy tam inny chu…. to jednak spryciarze są .Taki numer odwalić.


      Piotr,

      ano niestety, te żydowskie spryciarze (Szaweł i jego klika „ewangelistów”) odwalili taki numer: podrzucili gojom żydka Joszue wykreowanego na „zbawiciela”. I miliardy gojów do tego żydka się modlą.

      opolczyk

      Polubienie

  3. Andrzej,

    dla mnie jakieś nawet ewentualne tzw. historyczne istnienie Joszue nie jest dowodem na istnienie boga (bo tylko swojego własnego istnienia bezpośrednio doświadczamy – nie wiem jak to jest być np. świadomym siebie „łukaszem1133”). Więc nawet jeśli istnieje bóg, to i tak nie jesteśmy w stanie udowodnić jego istnienia a jedynie w nie wierzyć (no bo jak, staniemy się nim i wtedy bezpośrednio doświadczymy istnienia siebie jako boga?), co nie musi znaczyć, że nie istnieje, ale to inna sprawa. Ateiści i krystowiercy potrafią być zaślepieni, oj potrafią.
    No i podoba mi się Twoja wykładnia biblii, którą dałeś temu „takietam…”
    Ja tej wersji krystowierców zwyczajnie nie chcę. Straszą tylko ludzi, że nie ma lepszej i pewniejszej alternatywy prócz tej ich wersji. Straszą tym swoim Joszue, Jahwe, czy (inni) Allahem niczym jakimś złem od którego nie ma ucieczki, zupełnie jak w jakiś horrorach, gdzie to zło zwycięża a człowiek jest zupełnie bezradny.

    Mirek

    Polubienie

    • Mirek,

      dykutując o bogu jako takim trzeba by było sięgać do terminologii, filozofii, metafizyki, psychologii a nawet do psychotroniki/parapsychologii.

      Przede wszystkim należy zdefiniować termin bóg, który jahwiści strywializowali, wręcz zwulgaryzowali. U nich bóg to jakiś kosmiczny żandarm, wścibski big brother, który podejrzliwie z nieba obserwuje każdego człowieka, jego czyny i myśli, od urodzin do śmierci, by na koniec osądzić go wg własnego regulaminu, tak wymyślonego, że nie zgrzeszyć jest po prostu niemożliwe. Bo nawet pożądliwe spojrzenie na seksowną babkę to grzech. Powinien jahwistów stworzyć ślepymi eunuchami…
      Krystowiercy zawłaszczyli sobie ten termin, który jest po prostu rzeczownikiem pospolitym, ale u nich, pisany z dużej litery jest tym ich kosmicznym żandarmem – „Bogiem”. U judaistów, w Tanach/Starym testemencie jest podstępnym, zazdrosnym, mściwym ultra-tyranem. Krystowiercy tego krwawego zbója przerobili na nieskończenie dobrego. Dali mu szereg ludzkich negatywnych cech charakteru – chce by mu ludzie służyli, byli mu posłuszni, wierzyli w niego, przestrzegali narzuconego im regulaminu. Taki sam jest Jahwe w wersji Allah, tyle że jest bardziej wyrozumiały dla męskich słabostek, przez co męczennicy w niebie dostają po 72 dziewice na łebka.
      Ponadto u wszystkich jahwistów musi być „Bóg” bogiem „osobowym” – osobą, co jest po prostu bzdurą.

      U pogan bóg mógł być np. personifikacją sił Natury. Ale nie zawsze. U cywilizowanych Greków panteon był wybitnie antropomorficzny, a bogowie mieli wszystkie ludzkie przywary. Walczyli pomiędzy sobą o wpływy, oszukiwali się, zdradzali. Hera, zazdrosna, ciągle próbowała szpiclować Zeusa, a ten gdy tylko mógł zdradzał ją, czy to z innymi boginiami, półboginiami czy z Ziemiankami czyli kobietami ludzkimi.

      Ale przecież może być też bóg pojmowany jako bez- czy ponadosobowa siła, zasada kosmiczna, kosmiczny umysł, praprzyczyna wszelkiego bytu, którego nie interesuje to, co robią ludzie. Tak pojmowali boga np. różni filozofowie.

      Jest oczywiste, że kosmiczny żandarm w wersji wszystkich jahwizmów to wymysł twórców tych religii. Takiego boga po prostu nie ma. Tym bardziej Joszue, nieudolny reformator judaizmu, bogiem być nie może. I tu ateiści mają całkowitą rację. Ale z drugiej strony odrzucają wszystko co transcendentne i transcendentalne. Czego nie można pomacać, powąchać, zobaczyć, choćby przy pomocy detektorów – tego nie ma. A jednak tzw. nauki z pogranicza, np. parapsychologia twierdzi, że są wyższe wymiary. Znane są relacje osób reanimowanych. Znane są relacje osób posiadających zdolność podróży astralnych (tzw. OOBE). Znane są relacje tysięcy osób poddawanych regresji pamięci w hipnozie. Znane są relacje osób, potrafiących wprawić się w trans, czy głęboką medytację i nawiązujących kontakt z „drugą stroną”. Z tych wszystkich relacji wynika nie tylko, że istnieje wymiar niematerialny – rzeczywistość niefizyczna – ale też, że jest uporządkowana, rozumna i że ktoś tam wszystkim odpowiednio kieruje.
      Można w to wierzyć lub nie.

      Ci co tego doświadczyli, nie są skazani na wiarę.
      Oni wiedzą…

      I dlatego w te infantylne przepychanki i pyskówki pomiędzy krystowiercami a ateistami po prostu nie włączam się.
      Wyrosłem z „duchowej” piaskownicy.

      Polubienie

  4. Andrzej,

    Zarówno ateizm jak i krystowierstwo, a już szczególnie w takim wydaniu jak opisałeś, są dla mnie nie do przyjęcia. Nie znoszę wręcz tych ich prób takiego osaczenia tym jahwizmem innych ludzi (tą jahwistyczną terminologią). Moje podejście znasz, bo nie raz o tym wspominałem (łączę obie te cechy, czyli osobowość i bezosobowość). A ateiści mi nie wadzą, dopóki nie próbują mi wmawiać, że są na jakiejś lepszej pozycji w kwestii poznania, od tych osób, które nie odrzucają duchowości.

    Mirek

    Sława!

    Polubienie

  5. Andrzeju masz może jakieś przewidywania odnośnie tego co się w Judeopolonii będzie działo na koszernej scenie politycznej po Kalksteinie .Przecież ciągle nie mogą jechać pisdzielczą nutą bo następuje tzw.zmęczenie materiału.Nie wiem mi się wydaje że promują czosnkową konfederację która będzie ratować kraj przed upadkiem i zaciskać pasa po debilu prezesie.Coś w ten deseń jak to było po rządach Buzka gdy władzę objął Miller.
    Donoszę że zdaje się noblystka została zwolniona przez MF od płacenia podatku od tej nagrody ale czy to Andrzej dziwić może przecież żyd żyda po pejsach głaszcze.

    Polubienie

    • Piotr,

      znając metody właścicieli-okupantów zachodu i Polski łatwo jest przewidzieć, co będzie po Kalksteinie. Metod jest kilka:

      – kreuje się medialnie całkiem nowe agenturalne partie i nowych liderów pod pięknymi hasłmi wolności i demokracji. Tak jak żydo-media wykreowały równocześnie w latach 2001-2002 PiSrael i POsrael, w ten sam sposób wykreują kolejne dwie, rzekomo „walczące” ze sobą kibuce polityczne, z tak dobranymi programami, by większość  bydełka wyborczego ogłupionego mediami na te dwie agentury głosowała. Mogą więc zastąpić PiSrael i POsrael i wykreować kolejne, „polskie” odpowiedniki np. usraelskich „demokratów” i „republikanów”, czy niemieckich  „chadeków” i „socjaldemokratów”.

      – dokonuje się zmiany dotychczasowych wierchuszek i liderów już istniejących dwóch głównych kibuców politycznych, które się już „spaliły”, zastępując młodszymi, którym tworzy się medialnie sympatyczny, wzbudzający zaufanie wizerunek.

      – jeśli jeden z dotychczasowych dwóch głównych kibuców się całkiem „wypalił” i skompromitował, tworzy się nowy, który go zastępuje. Idzie o to, aby większość bydełka wyborczego zawsze była rozbita na dwa zwalczające się obozy. Skłóconym, rozbitym społeczeństwem łatwiej jest manipulować.

      – w obu wiodących kibucach politycznym dokonuje się „odnowy”, na czele stawia się nowe, nieskompromitowane twarze, wykreowane medialnie na nowych „mężów opatrzności”. Po czym fikcja i farsa demokracji ciągnie się dalej. I tak będzie aż do czasu, gdy miliony zdeterminowanych Polaków  wyjdą na ulice mówiąc: NIE!

      Polubienie

  6. Panie Andrzeju

    Odnalazłam film, w którym dr Hamer (zmarł 2 lata lemu) opowiada historię tłamszenia Germanische Heilkunde.
    Był on na polskiej stronie http://www.germanska.pl
    ale stał się „niedostępny”.

    Wstawiam link do niego. Może zdąży go Pan skopiować do swojego użytku, zanim zniknie.

    Tłamszenie Germańskiej Heilkunde

    Maria

    Pani Mario,

    martwi mnie zastrzeżenie na początku filmu, że może być wykorzystywany tylko prywatnie. Z chęcią wrzuciłbym go na blog.

    Pozdrawiam

    opolczyk

    PS.
    Akurat zbieram się do napisania tekstu demaskującego oszustwo szczepionkowego lobby. Pojawi się na blogu w ciągu kilku dni.
    Napisany będzie prostym językiem, zrozumiałym nawet dla ludzi z ukończoną podstawówką, posiadających zero wiedzy medycznej.

    Polubienie

  7. Re: „szczepienia ochronne”
    Andrzej, mam parę uwag refleksji dotyczących szczepień.
    Poświęcasz dużo uwagi dość infantylnej argumentacji Marka Głogoczowskiego, więc pójdę tym samym tropem, choć nie jestem przekonany że to dobry kierunek. Jak widzę z wpisu w Wiki, MG nie posiada żadnego formalnego wykształcenia biologicznego, no może poza licealnym, co w sumie może tłumaczyć poziom jego argumentacji. Krytykuję MG zakładając, że przebyta choroba nie osłabiła jego intelektu, jeśli jest inaczej, to przede wszystkim nie powinien występować publicznie jako osoba w pełni władz umysłowych.
    „Co cię nie zabije to cię wzmocni”. Rozprawiasz się gruntownie z tym argumentem. A jak się pytam: dlaczego oni chcą nas wzmocnić? Czy aby naprawdę zależy im na naszym dobrym zdrowiu?
    Przecież mamy świadomość, że współczesne żarcie jest na różny sposób trujące. Oni narzucają żydomediami i technologią destrukcyjny styl życia, pokazujesz zdjęcia otyłych dzieci. W USA dodają do wody fluorku sodu, u nas tylko do pasty do zębów. Ten sam fluorek sodu to aktywny składnik trutek na szczury. Najbardziej schorowanym społeczeństwem są Amerykanie i raczej mamy świadomość, że jest to efekt zupełnie zamierzonych działań. Więc dlaczego – akurat w przypadku szczepionek – miałoby im chodzić o nasze zdrowie?
    Mieszkasz w okolicach, gdzie ważności nabiera inny argument. Z punktu widzenia zapobiegania epidemiom wiemy że szczepienia są zbędne. Wiemy że we Francji i innych krajach nie ma przymusu szczepień bądź nie jest on egzekwowany. Podobno teraz we Francji nawet 50% dzieci nie jest szczepionych a przynajmniej 30% dzieci nie było tam szczepionych od kilkudziesięciu lat. Fanatycy szczepień przymusowych uzasadniają istnienie przymusu powołując się na „odporność grupy” (nie istnieje coś takiego). Jak duży udział szczepionych musi zaistnieć aby powstała „odporność grupy” skoro we Francji połowa populacji nie jest szczepiona i nie ma tam epidemii? Dodatkowo we Francji mieszka dużo imigrantów z innych kontynentów, co tylko zwiększa prawdopodobieństwo występowania epidemii chorób zakaźnych. Więc dlaczego nie było tam epidemii? Co z tą „odpornością grupy”?
    Wspominasz o spadającym poziomie życia, co może, pewnie oprócz imigracji i związanego z nią koczowania ludzi w dość podłych warunkach, doprowadzić do odrodzenia się epidemii chorób zakaźnych. Podobno w Stanach Zjednoczonych odradza się choroba, o której już zapomnieliśmy, a mianowicie trąd. Atakuje bezdomnych. W tym kierunku idziemy, ale wątpliwe aby pomogły nam szczepionki.
    To w zasadzie wszystko bo mam wrażenie że robię krzywdę MG traktując poważnie jego dysertacje.

    Metro,

    skoro zdecydowałem się poruszyć sprawę MG i WPS w kontekście Piotrka Beina, to chciałem sprawę wytłumaczyć do końca, łącznie z jego bredniami, że niby co cię nie zabije to cię wzmocni. Zrobiłem to nie tyle ze względu na MG (on jest mi kompletnie obojętny) ale ze względu na jego ofiary. Sam zauważyłeś, że „grzanek” w jego komentarzu próbował go bronić u mnie. Zrobiłem to też, by pokazać, jakie bzdury pozwalają liderzy WPS publikować na ich stronie. Patrz – nawet Dylak, gdy zrozumiał, że się wygłupił, ten chamski wpis MG przeciwko PB skasował:
    https://wiernipolsce.wordpress.com/2019/11/03/dr-bein-publicznie-histeryzuje-na-mg-temat/

    Natomiast Ziemiński i Kosiur nadal go hołubią i stoją za nim murem.

    opolczyk

    Polubienie

  8. Mnie jedno zastanawia Andrzej.Po co czy po jakiego wyjeżdzać z takim tematem wiedząc że prawdopodobnie wywoła burzę nienawiść i wzajemne nazywanie jeden drugiego żydem co już jest piaskownicą .Po co to tykać.Raz bumaga do Trumpka potem to poparcie dla dziwek politycznych z psl a teraz to.Nie lepiej spokojnie żyć bez wywoływania sporów a rozwiązanie jest proste jak budowa cepa.Dać wolność wyboru w tym temacie.Rodzina które nie chce szczepień podpisałaby tylko oświadczenie że gdyby udowodnione zostało że dziecko tej rodziny zmarło na skutek braku szczepień to nie będzie miała ta rodzina pretensji do rządu nie będzie go skarżyć i sama poniesie odpowiedzialność karną za swoją zła decyzję.Natomiast kto by chciał szczepić dziecko sytuacja podobna z tym że gdyby szczepionka zaszkodziła byłoby prawo tej rodziny do skarżenia MZ i zabiegania o wysokie odszkodowanie.Proste ale chyba nie dla żyda a tak mamy przymus i mnóstwo kłótni.

    Piotr,

    MG w jego wpisie pomówił mnie o rozesłanie maila o jego chorobie, a ponadto że zrobiłem to kamuflując się pod nazwiskiem „Opolski”. On wręcz sugerował, że jestem tchórzem i boję się wystąpić przeciwko niemu pod własnym nazwiskiem. Te insynuacje musiałem zdementować – pokazałem mu, że nie boję się wystąpić z otwartą przyłbicą przeciwko niemu. A przy okazji wyjaśniłem motywy, dla których WPS pozwala mu u nich się produkować.
    Myślę więc, że nie popełniłem błędu. Są wszak tacy, którzy pamiętają, że i ja przed laty publikowałem swoje teksty u nich.

    opolczyk

    Polubienie

  9. Andrzeju jeżeli mogę jeszcze zapytać.Jaka jest prawda o Dmowskim.Jeżeli widzę ogłoszenia gorące spłodzone przez katabasów bo jest msza w siedzibie Boga żydowskiego z okazji rocznicy śmierci np czy to co pisał przed śmiercią to mnie pewne wątpliwości zaczynają nachodzić a jeszcze jak widzę Judę przy jego pomniku to już czerwona flaga.Zwolennicy mówią że zwariował przed śmiercią dlatego zaczął dobrze pisać o Kościele a są dowody że mu się pomieszało w głowie na starość bo zawsze tak można pisać usprawiedliwiając czyjeś zachowanie .Chyba też miał pogrzeb w obrządku katolickim.Niewykluczone że katabasy próbują razem z żydami wdrożyć strategię aby Dmowskiego zawłaszczyć dla siebie i przy jego boku grać patriotów stąd te msze za dusze Dmowskiego tylko czy on by je chciał podobnie jak Jaruzel się nie wyspowiadał a tu wielki krzyk katabasów że się nawrócił po śmierci i przeprosił żydowskiego Boga a gdzie na to dowody.

    Polubienie

    • Piotr

      o Dmowskim nie lubię się wypowiadać. Nieszczęściem Polski u zarania niepodległości było to, że głównym przeciwnikiem Selmana był gorliwy katolik Dmowski. Przytoczę jego cytat:

      „Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.”

      Ten cytat mówi sam za siebie. Dobrze przynajmniej, że nie stał się Dmowski marionetką kleru i nawet wobec silnych nacisków biskupów nie podporządkował jego działań wyłącznie interesom kościoła. Ale żydo-katolicyzmu bronił ze wszystkich sił, a wśród bliskich jego współpracowników byli i sukienkowi – np. ks. Lutosławski – ten co w książce dla harcerzy pisał: „Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”.

      Dmowskiemu zarzucam nie tylko gorliwy katolicyzm i utożsamianie go z polskością – jego koncepcja granic Polski np. była nieodpowiedzialnym szaleństwem. O ile na zachodzie jego roszczenia graniczne były niewielkie i oczywiście uzasadnione, o tyle na wschodzie naprawdę nieodpowiedzialnie szaleńcze.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_Dmowskiego
      Jego program polityczny zakładał polszczenie ludności ukraińskiej, białoruskiej i litewskiej mieszkającej w obrębie RP, a także katoliczenie prawosławnych – czyli kontynuację tych działań szlachty sprzed rozbiorów, które doprowadziły do powstań kozackich i nienawiściu Ukraińców, Białorusinów i Litwinów do Polaków. Do niego nie docierało to, że dla Ukraińców, Białorusinów i Litwinów żyjących w obrębie II RP dominacja Polaków oraz prowadzona przez nich akcja polszczenia i katoliczenia ich jest tym samym, czym dla Polaków pod zaborami była dominacja zaborców.
      W sumie dla mnie Dmowski to postać także raczej ponura, choć zapewne mniej szkodliwa niż Selman. Choć kto wie – gdyby doszedł do władzy, do jakiej wojny domowej na kresach doprowadziłby jego program polszczenia i katoliczenia tamtej ludności.

      Polubienie

  10. Do artykułu o Bublu. Bubel żył sobie w komunie jak pączek w maśle, miał firmę złotniczą i był jednym z najbogatszych prywaciarzy w Polsce. Bez „kryszy” ze służb mógłby sobie pietruszkę sprzedawać. Po zakończeniu komuny robił tylko i wyłącznie kabaret polityczny, co miało za zadanie skanalizować jego zwolenników, czyli spuścić ich w kiblu. Dokładnie taka samą rolę pełnił i pełni do dziś Korwin Mikke. Obaj służą tym samym panom a udają, że robią coś innego.

    Barbarossa,

    widzę to podobnie…

    opolczyk

    Polubienie

  11. Dobrze Andrzej że ten tekst napisałeś bo zaczynałem mieć już w sprawie Bubla w mózgu groch z kapustą bo chwali go bardzo na WPS1 komentator nina że to taki patriota co nie znaczy że czytając Bubla nie można się pośmiać.Dawno już temu czytałem u niego na stronie jak dokładnie opisywał że miał spotkania z pewnym Edwardem reżyserem z USA z forum zdaje się suwerenność i że ten od niego pożyczył na dworcu trzy stówki na bilet i pizze i hotel których nigdy Bublowi nie oddał jak to się mówi kabaretu nigdy dość.

    Piotr,

    oboje – Bubel i Maciejczyk – rywalizowali ze sobą o to, który jest większym czy ważniejszym „antysemitą”. Przy czym Maciejczyk jest jeszcze cwańszym od Bubla naciągaczem – znam osobę, od której wyłudził kilka tys. dolców, ale chciał jeszcze więcej i wymyślił nawet „aresztowanie” go na lotnisku w NY, by tamta osoba dała mu kolejne kilka tysięcy „na adwokata”. Od Bubla też wyłudził, ale tylko kilka stów.
    Niemniej oboje są siebie warci – Bubel i Maciejczyk.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzeju dziękuję za odpowiedz ale jeszcze parę słów komentarza.Na ten cały szwindel chaplinowy na lotnisku chyba Kennedy to dałem się na początku nabrać faktycznie myślałem że go FBI aresztowało dopiero jak sobie przypominam to ty Andrzeju tego Monthy Pythona zdemaskowałeś i napisałeś że facet pajacuje jak głupek.O ile sobie dobrze przypominam to pisałeś na ten temat i ostrzegałeś kogoś przed tym pajacem.
      Na WPS1 to jest ikona.Wczoraj czytałem wpis Dariusza Kosiura który apeluje o nie branie udziału w koszernych wyborach.Gdybyś Andrzej poczytał wpisy Ziemińskiego że on sam przed 13 namawiał do brania udziału w wyborach i atakował we wpisach tych jeszcze zdrowo myślących którzy apelowali aby w tym syfie udziału nie brać.W sumie od dłuższego czasu wydaje mi się że ten portal to powoli nie mój cyrk i nie moje małpy.
      Pozdrawiam.


      Piotr,

      Maciejczyk to mały pikuś. Faceta wyczułem szybko. Ostrzegłem przed nim Otylię, którą chciał naciągnąć „na adwokata”. Natomiast poprawiam to, co napisałem w poprzednim komentarzu, że jako naciągacz Maciejczyk jest lepszy.
      Poczytaj to o Bublu:
      https://fundacja.lexnostra.pl/2014/07/10/kto-kryje-prezydenta-bubla/

      I w naciąganiu Maciejczyk mu do pięt nie dorasta.

      A WPS sama nie wie czego chce – brać udział w farsach, czy nie. Sami się kompromitują.

      opolczyk

      Polubienie

  12. Andrzej coś się żle dzieje z Baćką jeżeli można się zapytać co ty o tym myślisz.
    W najnowszym wywiadzie Baćki i to natrafiłem w niemieckiej sieci czytam takie cuda co Baćko mówi.
    Białoruś pragnie zacieśnienia stosunków z Polską i bardzo dobrych relacji z Polską ponieważ Polska ma bardzo silną pozycję w UE i jest najbliższym sojusznikiem USA.
    Jakiś Niemiec napisał w komentarzu że Łukaszenka ostatecznie pękł a za kilka lat będzie szukał poparcia Polski i Niemiec aby wejść do UE i zbliżyć się do USA.

    Tematy poza Polską to kryptowaluty gdzie Baćko mówi.Uważam BTC za przyszłość świata ponadto wspomina o największej kopalni świata większej niż ta w Islandii jaka będzie czy już nawet jest na terenie Białorusi.
    Andrzej przepraszam że tyle moich wpisów ale co sądzisz o tym.Gdzie ten Łukaszenka sprzed 10 lat?.
    No nie wierzę że on tak powiedział. Wyrażnie wchodzi w dupę jewrounii.

    Piotr,

    zapomniałeś o linku, z chęcią przeczytam ten wywiad. Myślę jednak, że to tylko taktyczna retoryka Łukaszenki, którą okresowo powtarza. Już ponad 10 lat temu gadał to samo. Problem leży w tym, że w Rosji, ale i na Białorusi są środowiska głoszące ideologię/ideę Wielkorusi – jednego państwa, w którym żyją wszyscy Rusini, także Białorusini. Mówiąc po prostu optują oni za włączeniem Białorusi do Federacji Rosyjskiej. I za każdym razem, gdy nasilają się głosy Wielkorusinów, Łukaszenka zazdrośnie strzegący suwerenności swojej funkcji jako prezydenta, reaguje alergicznie nagłym kokietowaniem zachodu (Polski, jewrounii, usraela itp.). Daje tym samym znak Wielkorusinom – odwalcie się od Białorusi, bo inaczej wprowadzę ją do jewrounii. Często ostentacyjnie podkreśla swoją niezależność od Rosji i Putina.
    Pamiętam, to był rok jakoś 2005 czy 2007, jakoś tak – na konferencji prasowej zapytano Putina, czy popiera włączenie Białorusi do FR. Putin odpowiedział dyplomatycznie, że decyzję taką może podjąć tylko naród białoruski. Ale i nie odrzucił tej opcji, co wywołało histeryczną wręcz reakcję Baćki, który za wszelką cenę chciał pokazać, że Białoruś jest i będzie suwerenna i nic Putinowi do niej.
    Osobiście uważam, że dla Białorusi byłoby jednak lepiej i bezpieczniej, gdyby weszła w skład FR, przy zachowaniu autonomii jako republiki Białoruskiej:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Republiki_w_Federacji_Rosyjskiej

    Myślę, że gdy dobiegnie końca era Łukaszenki, a dobiegnie, Białoruś prędzej czy później tak właśnie zrobi.
    Jego wypowiedź odnośnie kryptowalut odbieram jako ich pochwałę, gdyż nie podlegają one pod żydowskie banki i nie są kontrolowane przez światową lichwę.

    opolczyk

    Polubienie

  13. Andrzej spróbuję ten link znależć bo wiele czytam i mam w ulubionych mnóstwo czasopism niemieckich ale z tego co właśnie widzę bo przeglądałem telegazetę właśnie pisze o tym także o wywiadzie w telegazecie koszer TVP1 lub TVP2 strona 125.
    Chciałem znać twoją opinię i dziękuję za odpowiedz.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s