Czytelnia

.

Literatura słowiańska

.

Zorian Dołęga Chodakowski – prekursor i piewca Słowiańszczyzny, przez rodaków zapomniany

„O Sławiańszczyźnie przed chrześcijaństwem”

.

Kazimierz Moszyński – etnolog i etnograf słowiański

„Kultura ludowa (materialna i duchowa) Słowian” – monumentalne (trzytomowe) dzieło

.

*****

.

Literatura ogólna

.

Nota o autorze: Izrael Szahak (Israel Shahak; ur. 28 kwietnia 1933 r. w Warszawie, zm. 2 lipca 2001 r. w Jerozolimie) – żydowski publicysta, krytyk judaizmu i szowinizmu żydowskiego, obrońca praw człowieka. Autor wielu książek na ten temat, w tym między innymi „Żydowskie dzieje i religia; Żydzi i goje – XXX wieków historii”. Był profesorem chemii na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie.

.

.

„Pani Izabela Litwin jest współautorką opracowania, które znakomicie wyjaśnia (nawet ekonomicznym analfabetom – jak ja do niedawna) mechanizmy stosowane przez finansjerę do ograbiania maluczkich. Uważam, że każdy szanujący się Słowianin powinien zapoznać się z tym opracowaniem – nie jest długie, a czyta się naprawdę świetnie.” – MrC

.

475 komentarzy do “Czytelnia

  1. https://www.kazdystudent.pl/
    https://www.apologetyka.info/
    https://www.youtube.com/channel/UC-Q7kWPVNqMsCyy4ZgGE6MA/featured
    https://www.apologetyka.info/ateizm/wyjasnienie-sprzecznosci-dotyczacych-zmartwychwstania-jezusa,1133.htm
    https://www.apologetyka.info/ateizm/czy-wiarygodnosc-biblii-jest-uzasadniana-koliscie,1157.htm
    https://www.apologetyka.info/inne-tematy/relacje-o-zmartwychwstaniu-uzgodnienie,1172.htm

    —-

    Łukasz,

    nie wnikam w wojny krystowierców z ateistami. Jedni i drudzy wierzą we własne dogmaty.
    Ateiści oczywiście mają rację, że nie ma biblijnego pan buka Jahwe i że Joszue to też żaden pan buk.
    Ale nie dostrzegają tego, że istnieje Rzeczywistość niematerialna, transcendentna.
    Tak więc ich spory to po prostu bicie piany dwóch zaślepieńców.

    opolczyk

    Polubienie

  2. ( – – – )

    Komentarz usunięty.

    Takie tam,

    Usunąłem Twój komentarz, ponieważ jest niewyobrażalnie naiwny. Doszukujesz się w żydo-biblii tego, czego tam nie ma („Biblia to księga wielowarstwowa astrologia, anatomia, matematyka,fizjologia, fizyka-szczególnie kwantowa”).
    Biblia (Tanach) to przede wszystkim gloryfikacja zmyślonego żydowskiego „wybraństwa”, oraz obietnica, że żydzi zapanują nad całym światem i wszystkimi ludami, jeśli będą służyć psychopatycznemu Jahwe. Natomiast tzw. „Nowy testament” to zwykłe oszustwo Szawła/Pawła i ewangelistów polegające na podrzuceniu Rzymowi kultu Joszue w celu doprowadzenia do upadku Rzymu.
    Doszukiwanie się w biblii czegokolwiek innego, „wartościowego”, to strata czasu. Możesz Twoje wymysły wklejać na stronach i blogach biblijnych, krystowierczych i judaistycznych, ale nie tutaj. Mnie na kult żydzizmu, na doszukiwanie się w żydo-biblii czegokolwiek wartościowego nie nabierzesz. Dokąd ludzkość nie odrzuci całkowicie tych żydowskich szkodliwych wymysłów, dotąd świat nie będzie normalny.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej po tym tekście u góry to moje ręce biły brawo.Nie wiem Andrzej czy się zgodzisz ale te Szawły / Pawły czy tam inny chu…. to jednak spryciarze są .Taki numer odwalić.


      Piotr,

      ano niestety, te żydowskie spryciarze (Szaweł i jego klika „ewangelistów”) odwalili taki numer: podrzucili gojom żydka Joszue wykreowanego na „zbawiciela”. I miliardy gojów do tego żydka się modlą.

      opolczyk

      Polubienie

  3. Andrzej,

    dla mnie jakieś nawet ewentualne tzw. historyczne istnienie Joszue nie jest dowodem na istnienie boga (bo tylko swojego własnego istnienia bezpośrednio doświadczamy – nie wiem jak to jest być np. świadomym siebie „łukaszem1133”). Więc nawet jeśli istnieje bóg, to i tak nie jesteśmy w stanie udowodnić jego istnienia a jedynie w nie wierzyć (no bo jak, staniemy się nim i wtedy bezpośrednio doświadczymy istnienia siebie jako boga?), co nie musi znaczyć, że nie istnieje, ale to inna sprawa. Ateiści i krystowiercy potrafią być zaślepieni, oj potrafią.
    No i podoba mi się Twoja wykładnia biblii, którą dałeś temu „takietam…”
    Ja tej wersji krystowierców zwyczajnie nie chcę. Straszą tylko ludzi, że nie ma lepszej i pewniejszej alternatywy prócz tej ich wersji. Straszą tym swoim Joszue, Jahwe, czy (inni) Allahem niczym jakimś złem od którego nie ma ucieczki, zupełnie jak w jakiś horrorach, gdzie to zło zwycięża a człowiek jest zupełnie bezradny.

    Mirek

    Polubienie

    • Mirek,

      dykutując o bogu jako takim trzeba by było sięgać do terminologii, filozofii, metafizyki, psychologii a nawet do psychotroniki/parapsychologii.

      Przede wszystkim należy zdefiniować termin bóg, który jahwiści strywializowali, wręcz zwulgaryzowali. U nich bóg to jakiś kosmiczny żandarm, wścibski big brother, który podejrzliwie z nieba obserwuje każdego człowieka, jego czyny i myśli, od urodzin do śmierci, by na koniec osądzić go wg własnego regulaminu, tak wymyślonego, że nie zgrzeszyć jest po prostu niemożliwe. Bo nawet pożądliwe spojrzenie na seksowną babkę to grzech. Powinien jahwistów stworzyć ślepymi eunuchami…
      Krystowiercy zawłaszczyli sobie ten termin, który jest po prostu rzeczownikiem pospolitym, ale u nich, pisany z dużej litery jest tym ich kosmicznym żandarmem – „Bogiem”. U judaistów, w Tanach/Starym testemencie jest podstępnym, zazdrosnym, mściwym ultra-tyranem. Krystowiercy tego krwawego zbója przerobili na nieskończenie dobrego. Dali mu szereg ludzkich negatywnych cech charakteru – chce by mu ludzie służyli, byli mu posłuszni, wierzyli w niego, przestrzegali narzuconego im regulaminu. Taki sam jest Jahwe w wersji Allah, tyle że jest bardziej wyrozumiały dla męskich słabostek, przez co męczennicy w niebie dostają po 72 dziewice na łebka.
      Ponadto u wszystkich jahwistów musi być „Bóg” bogiem „osobowym” – osobą, co jest po prostu bzdurą.

      U pogan bóg mógł być np. personifikacją sił Natury. Ale nie zawsze. U cywilizowanych Greków panteon był wybitnie antropomorficzny, a bogowie mieli wszystkie ludzkie przywary. Walczyli pomiędzy sobą o wpływy, oszukiwali się, zdradzali. Hera, zazdrosna, ciągle próbowała szpiclować Zeusa, a ten gdy tylko mógł zdradzał ją, czy to z innymi boginiami, półboginiami czy z Ziemiankami czyli kobietami ludzkimi.

      Ale przecież może być też bóg pojmowany jako bez- czy ponadosobowa siła, zasada kosmiczna, kosmiczny umysł, praprzyczyna wszelkiego bytu, którego nie interesuje to, co robią ludzie. Tak pojmowali boga np. różni filozofowie.

      Jest oczywiste, że kosmiczny żandarm w wersji wszystkich jahwizmów to wymysł twórców tych religii. Takiego boga po prostu nie ma. Tym bardziej Joszue, nieudolny reformator judaizmu, bogiem być nie może. I tu ateiści mają całkowitą rację. Ale z drugiej strony odrzucają wszystko co transcendentne i transcendentalne. Czego nie można pomacać, powąchać, zobaczyć, choćby przy pomocy detektorów – tego nie ma. A jednak tzw. nauki z pogranicza, np. parapsychologia twierdzi, że są wyższe wymiary. Znane są relacje osób reanimowanych. Znane są relacje osób posiadających zdolność podróży astralnych (tzw. OOBE). Znane są relacje tysięcy osób poddawanych regresji pamięci w hipnozie. Znane są relacje osób, potrafiących wprawić się w trans, czy głęboką medytację i nawiązujących kontakt z „drugą stroną”. Z tych wszystkich relacji wynika nie tylko, że istnieje wymiar niematerialny – rzeczywistość niefizyczna – ale też, że jest uporządkowana, rozumna i że ktoś tam wszystkim odpowiednio kieruje.
      Można w to wierzyć lub nie.

      Ci co tego doświadczyli, nie są skazani na wiarę.
      Oni wiedzą…

      I dlatego w te infantylne przepychanki i pyskówki pomiędzy krystowiercami a ateistami po prostu nie włączam się.
      Wyrosłem z „duchowej” piaskownicy.

      Polubienie

  4. Andrzej,

    Zarówno ateizm jak i krystowierstwo, a już szczególnie w takim wydaniu jak opisałeś, są dla mnie nie do przyjęcia. Nie znoszę wręcz tych ich prób takiego osaczenia tym jahwizmem innych ludzi (tą jahwistyczną terminologią). Moje podejście znasz, bo nie raz o tym wspominałem (łączę obie te cechy, czyli osobowość i bezosobowość). A ateiści mi nie wadzą, dopóki nie próbują mi wmawiać, że są na jakiejś lepszej pozycji w kwestii poznania, od tych osób, które nie odrzucają duchowości.

    Mirek

    Sława!

    Polubienie

  5. Andrzeju masz może jakieś przewidywania odnośnie tego co się w Judeopolonii będzie działo na koszernej scenie politycznej po Kalksteinie .Przecież ciągle nie mogą jechać pisdzielczą nutą bo następuje tzw.zmęczenie materiału.Nie wiem mi się wydaje że promują czosnkową konfederację która będzie ratować kraj przed upadkiem i zaciskać pasa po debilu prezesie.Coś w ten deseń jak to było po rządach Buzka gdy władzę objął Miller.
    Donoszę że zdaje się noblystka została zwolniona przez MF od płacenia podatku od tej nagrody ale czy to Andrzej dziwić może przecież żyd żyda po pejsach głaszcze.

    Polubienie

    • Piotr,

      znając metody właścicieli-okupantów zachodu i Polski łatwo jest przewidzieć, co będzie po Kalksteinie. Metod jest kilka:

      – kreuje się medialnie całkiem nowe agenturalne partie i nowych liderów pod pięknymi hasłmi wolności i demokracji. Tak jak żydo-media wykreowały równocześnie w latach 2001-2002 PiSrael i POsrael, w ten sam sposób wykreują kolejne dwie, rzekomo „walczące” ze sobą kibuce polityczne, z tak dobranymi programami, by większość  bydełka wyborczego ogłupionego mediami na te dwie agentury głosowała. Mogą więc zastąpić PiSrael i POsrael i wykreować kolejne, „polskie” odpowiedniki np. usraelskich „demokratów” i „republikanów”, czy niemieckich  „chadeków” i „socjaldemokratów”.

      – dokonuje się zmiany dotychczasowych wierchuszek i liderów już istniejących dwóch głównych kibuców politycznych, które się już „spaliły”, zastępując młodszymi, którym tworzy się medialnie sympatyczny, wzbudzający zaufanie wizerunek.

      – jeśli jeden z dotychczasowych dwóch głównych kibuców się całkiem „wypalił” i skompromitował, tworzy się nowy, który go zastępuje. Idzie o to, aby większość bydełka wyborczego zawsze była rozbita na dwa zwalczające się obozy. Skłóconym, rozbitym społeczeństwem łatwiej jest manipulować.

      – w obu wiodących kibucach politycznym dokonuje się „odnowy”, na czele stawia się nowe, nieskompromitowane twarze, wykreowane medialnie na nowych „mężów opatrzności”. Po czym fikcja i farsa demokracji ciągnie się dalej. I tak będzie aż do czasu, gdy miliony zdeterminowanych Polaków  wyjdą na ulice mówiąc: NIE!

      Polubienie

  6. Panie Andrzeju

    Odnalazłam film, w którym dr Hamer (zmarł 2 lata lemu) opowiada historię tłamszenia Germanische Heilkunde.
    Był on na polskiej stronie http://www.germanska.pl
    ale stał się „niedostępny”.

    Wstawiam link do niego. Może zdąży go Pan skopiować do swojego użytku, zanim zniknie.

    Tłamszenie Germańskiej Heilkunde

    Maria

    Pani Mario,

    martwi mnie zastrzeżenie na początku filmu, że może być wykorzystywany tylko prywatnie. Z chęcią wrzuciłbym go na blog.

    Pozdrawiam

    opolczyk

    PS.
    Akurat zbieram się do napisania tekstu demaskującego oszustwo szczepionkowego lobby. Pojawi się na blogu w ciągu kilku dni.
    Napisany będzie prostym językiem, zrozumiałym nawet dla ludzi z ukończoną podstawówką, posiadających zero wiedzy medycznej.

    Polubienie

  7. Re: „szczepienia ochronne”
    Andrzej, mam parę uwag refleksji dotyczących szczepień.
    Poświęcasz dużo uwagi dość infantylnej argumentacji Marka Głogoczowskiego, więc pójdę tym samym tropem, choć nie jestem przekonany że to dobry kierunek. Jak widzę z wpisu w Wiki, MG nie posiada żadnego formalnego wykształcenia biologicznego, no może poza licealnym, co w sumie może tłumaczyć poziom jego argumentacji. Krytykuję MG zakładając, że przebyta choroba nie osłabiła jego intelektu, jeśli jest inaczej, to przede wszystkim nie powinien występować publicznie jako osoba w pełni władz umysłowych.
    „Co cię nie zabije to cię wzmocni”. Rozprawiasz się gruntownie z tym argumentem. A jak się pytam: dlaczego oni chcą nas wzmocnić? Czy aby naprawdę zależy im na naszym dobrym zdrowiu?
    Przecież mamy świadomość, że współczesne żarcie jest na różny sposób trujące. Oni narzucają żydomediami i technologią destrukcyjny styl życia, pokazujesz zdjęcia otyłych dzieci. W USA dodają do wody fluorku sodu, u nas tylko do pasty do zębów. Ten sam fluorek sodu to aktywny składnik trutek na szczury. Najbardziej schorowanym społeczeństwem są Amerykanie i raczej mamy świadomość, że jest to efekt zupełnie zamierzonych działań. Więc dlaczego – akurat w przypadku szczepionek – miałoby im chodzić o nasze zdrowie?
    Mieszkasz w okolicach, gdzie ważności nabiera inny argument. Z punktu widzenia zapobiegania epidemiom wiemy że szczepienia są zbędne. Wiemy że we Francji i innych krajach nie ma przymusu szczepień bądź nie jest on egzekwowany. Podobno teraz we Francji nawet 50% dzieci nie jest szczepionych a przynajmniej 30% dzieci nie było tam szczepionych od kilkudziesięciu lat. Fanatycy szczepień przymusowych uzasadniają istnienie przymusu powołując się na „odporność grupy” (nie istnieje coś takiego). Jak duży udział szczepionych musi zaistnieć aby powstała „odporność grupy” skoro we Francji połowa populacji nie jest szczepiona i nie ma tam epidemii? Dodatkowo we Francji mieszka dużo imigrantów z innych kontynentów, co tylko zwiększa prawdopodobieństwo występowania epidemii chorób zakaźnych. Więc dlaczego nie było tam epidemii? Co z tą „odpornością grupy”?
    Wspominasz o spadającym poziomie życia, co może, pewnie oprócz imigracji i związanego z nią koczowania ludzi w dość podłych warunkach, doprowadzić do odrodzenia się epidemii chorób zakaźnych. Podobno w Stanach Zjednoczonych odradza się choroba, o której już zapomnieliśmy, a mianowicie trąd. Atakuje bezdomnych. W tym kierunku idziemy, ale wątpliwe aby pomogły nam szczepionki.
    To w zasadzie wszystko bo mam wrażenie że robię krzywdę MG traktując poważnie jego dysertacje.

    Metro,

    skoro zdecydowałem się poruszyć sprawę MG i WPS w kontekście Piotrka Beina, to chciałem sprawę wytłumaczyć do końca, łącznie z jego bredniami, że niby co cię nie zabije to cię wzmocni. Zrobiłem to nie tyle ze względu na MG (on jest mi kompletnie obojętny) ale ze względu na jego ofiary. Sam zauważyłeś, że „grzanek” w jego komentarzu próbował go bronić u mnie. Zrobiłem to też, by pokazać, jakie bzdury pozwalają liderzy WPS publikować na ich stronie. Patrz – nawet Dylak, gdy zrozumiał, że się wygłupił, ten chamski wpis MG przeciwko PB skasował:
    https://wiernipolsce.wordpress.com/2019/11/03/dr-bein-publicznie-histeryzuje-na-mg-temat/

    Natomiast Ziemiński i Kosiur nadal go hołubią i stoją za nim murem.

    opolczyk

    Polubienie

  8. Mnie jedno zastanawia Andrzej.Po co czy po jakiego wyjeżdzać z takim tematem wiedząc że prawdopodobnie wywoła burzę nienawiść i wzajemne nazywanie jeden drugiego żydem co już jest piaskownicą .Po co to tykać.Raz bumaga do Trumpka potem to poparcie dla dziwek politycznych z psl a teraz to.Nie lepiej spokojnie żyć bez wywoływania sporów a rozwiązanie jest proste jak budowa cepa.Dać wolność wyboru w tym temacie.Rodzina które nie chce szczepień podpisałaby tylko oświadczenie że gdyby udowodnione zostało że dziecko tej rodziny zmarło na skutek braku szczepień to nie będzie miała ta rodzina pretensji do rządu nie będzie go skarżyć i sama poniesie odpowiedzialność karną za swoją zła decyzję.Natomiast kto by chciał szczepić dziecko sytuacja podobna z tym że gdyby szczepionka zaszkodziła byłoby prawo tej rodziny do skarżenia MZ i zabiegania o wysokie odszkodowanie.Proste ale chyba nie dla żyda a tak mamy przymus i mnóstwo kłótni.

    Piotr,

    MG w jego wpisie pomówił mnie o rozesłanie maila o jego chorobie, a ponadto że zrobiłem to kamuflując się pod nazwiskiem „Opolski”. On wręcz sugerował, że jestem tchórzem i boję się wystąpić przeciwko niemu pod własnym nazwiskiem. Te insynuacje musiałem zdementować – pokazałem mu, że nie boję się wystąpić z otwartą przyłbicą przeciwko niemu. A przy okazji wyjaśniłem motywy, dla których WPS pozwala mu u nich się produkować.
    Myślę więc, że nie popełniłem błędu. Są wszak tacy, którzy pamiętają, że i ja przed laty publikowałem swoje teksty u nich.

    opolczyk

    Polubienie

  9. Andrzeju jeżeli mogę jeszcze zapytać.Jaka jest prawda o Dmowskim.Jeżeli widzę ogłoszenia gorące spłodzone przez katabasów bo jest msza w siedzibie Boga żydowskiego z okazji rocznicy śmierci np czy to co pisał przed śmiercią to mnie pewne wątpliwości zaczynają nachodzić a jeszcze jak widzę Judę przy jego pomniku to już czerwona flaga.Zwolennicy mówią że zwariował przed śmiercią dlatego zaczął dobrze pisać o Kościele a są dowody że mu się pomieszało w głowie na starość bo zawsze tak można pisać usprawiedliwiając czyjeś zachowanie .Chyba też miał pogrzeb w obrządku katolickim.Niewykluczone że katabasy próbują razem z żydami wdrożyć strategię aby Dmowskiego zawłaszczyć dla siebie i przy jego boku grać patriotów stąd te msze za dusze Dmowskiego tylko czy on by je chciał podobnie jak Jaruzel się nie wyspowiadał a tu wielki krzyk katabasów że się nawrócił po śmierci i przeprosił żydowskiego Boga a gdzie na to dowody.

    Polubienie

    • Piotr

      o Dmowskim nie lubię się wypowiadać. Nieszczęściem Polski u zarania niepodległości było to, że głównym przeciwnikiem Selmana był gorliwy katolik Dmowski. Przytoczę jego cytat:

      „Katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie, w znacznej mierze stanowi jej istotę. Usiłowanie oddzielenia u nas katolicyzmu od polskości, oderwania narodu od religii i od Kościoła, jest niszczeniem samej istoty narodu.”

      Ten cytat mówi sam za siebie. Dobrze przynajmniej, że nie stał się Dmowski marionetką kleru i nawet wobec silnych nacisków biskupów nie podporządkował jego działań wyłącznie interesom kościoła. Ale żydo-katolicyzmu bronił ze wszystkich sił, a wśród bliskich jego współpracowników byli i sukienkowi – np. ks. Lutosławski – ten co w książce dla harcerzy pisał: „Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”.

      Dmowskiemu zarzucam nie tylko gorliwy katolicyzm i utożsamianie go z polskością – jego koncepcja granic Polski np. była nieodpowiedzialnym szaleństwem. O ile na zachodzie jego roszczenia graniczne były niewielkie i oczywiście uzasadnione, o tyle na wschodzie naprawdę nieodpowiedzialnie szaleńcze.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_Dmowskiego
      Jego program polityczny zakładał polszczenie ludności ukraińskiej, białoruskiej i litewskiej mieszkającej w obrębie RP, a także katoliczenie prawosławnych – czyli kontynuację tych działań szlachty sprzed rozbiorów, które doprowadziły do powstań kozackich i nienawiściu Ukraińców, Białorusinów i Litwinów do Polaków. Do niego nie docierało to, że dla Ukraińców, Białorusinów i Litwinów żyjących w obrębie II RP dominacja Polaków oraz prowadzona przez nich akcja polszczenia i katoliczenia ich jest tym samym, czym dla Polaków pod zaborami była dominacja zaborców.
      W sumie dla mnie Dmowski to postać także raczej ponura, choć zapewne mniej szkodliwa niż Selman. Choć kto wie – gdyby doszedł do władzy, do jakiej wojny domowej na kresach doprowadziłby jego program polszczenia i katoliczenia tamtej ludności.

      Polubienie

  10. Do artykułu o Bublu. Bubel żył sobie w komunie jak pączek w maśle, miał firmę złotniczą i był jednym z najbogatszych prywaciarzy w Polsce. Bez „kryszy” ze służb mógłby sobie pietruszkę sprzedawać. Po zakończeniu komuny robił tylko i wyłącznie kabaret polityczny, co miało za zadanie skanalizować jego zwolenników, czyli spuścić ich w kiblu. Dokładnie taka samą rolę pełnił i pełni do dziś Korwin Mikke. Obaj służą tym samym panom a udają, że robią coś innego.

    Barbarossa,

    widzę to podobnie…

    opolczyk

    Polubienie

  11. Dobrze Andrzej że ten tekst napisałeś bo zaczynałem mieć już w sprawie Bubla w mózgu groch z kapustą bo chwali go bardzo na WPS1 komentator nina że to taki patriota co nie znaczy że czytając Bubla nie można się pośmiać.Dawno już temu czytałem u niego na stronie jak dokładnie opisywał że miał spotkania z pewnym Edwardem reżyserem z USA z forum zdaje się suwerenność i że ten od niego pożyczył na dworcu trzy stówki na bilet i pizze i hotel których nigdy Bublowi nie oddał jak to się mówi kabaretu nigdy dość.

    Piotr,

    oboje – Bubel i Maciejczyk – rywalizowali ze sobą o to, który jest większym czy ważniejszym „antysemitą”. Przy czym Maciejczyk jest jeszcze cwańszym od Bubla naciągaczem – znam osobę, od której wyłudził kilka tys. dolców, ale chciał jeszcze więcej i wymyślił nawet „aresztowanie” go na lotnisku w NY, by tamta osoba dała mu kolejne kilka tysięcy „na adwokata”. Od Bubla też wyłudził, ale tylko kilka stów.
    Niemniej oboje są siebie warci – Bubel i Maciejczyk.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzeju dziękuję za odpowiedz ale jeszcze parę słów komentarza.Na ten cały szwindel chaplinowy na lotnisku chyba Kennedy to dałem się na początku nabrać faktycznie myślałem że go FBI aresztowało dopiero jak sobie przypominam to ty Andrzeju tego Monthy Pythona zdemaskowałeś i napisałeś że facet pajacuje jak głupek.O ile sobie dobrze przypominam to pisałeś na ten temat i ostrzegałeś kogoś przed tym pajacem.
      Na WPS1 to jest ikona.Wczoraj czytałem wpis Dariusza Kosiura który apeluje o nie branie udziału w koszernych wyborach.Gdybyś Andrzej poczytał wpisy Ziemińskiego że on sam przed 13 namawiał do brania udziału w wyborach i atakował we wpisach tych jeszcze zdrowo myślących którzy apelowali aby w tym syfie udziału nie brać.W sumie od dłuższego czasu wydaje mi się że ten portal to powoli nie mój cyrk i nie moje małpy.
      Pozdrawiam.


      Piotr,

      Maciejczyk to mały pikuś. Faceta wyczułem szybko. Ostrzegłem przed nim Otylię, którą chciał naciągnąć „na adwokata”. Natomiast poprawiam to, co napisałem w poprzednim komentarzu, że jako naciągacz Maciejczyk jest lepszy.
      Poczytaj to o Bublu:
      https://fundacja.lexnostra.pl/2014/07/10/kto-kryje-prezydenta-bubla/

      I w naciąganiu Maciejczyk mu do pięt nie dorasta.

      A WPS sama nie wie czego chce – brać udział w farsach, czy nie. Sami się kompromitują.

      opolczyk

      Polubienie

  12. Andrzej coś się żle dzieje z Baćką jeżeli można się zapytać co ty o tym myślisz.
    W najnowszym wywiadzie Baćki i to natrafiłem w niemieckiej sieci czytam takie cuda co Baćko mówi.
    Białoruś pragnie zacieśnienia stosunków z Polską i bardzo dobrych relacji z Polską ponieważ Polska ma bardzo silną pozycję w UE i jest najbliższym sojusznikiem USA.
    Jakiś Niemiec napisał w komentarzu że Łukaszenka ostatecznie pękł a za kilka lat będzie szukał poparcia Polski i Niemiec aby wejść do UE i zbliżyć się do USA.

    Tematy poza Polską to kryptowaluty gdzie Baćko mówi.Uważam BTC za przyszłość świata ponadto wspomina o największej kopalni świata większej niż ta w Islandii jaka będzie czy już nawet jest na terenie Białorusi.
    Andrzej przepraszam że tyle moich wpisów ale co sądzisz o tym.Gdzie ten Łukaszenka sprzed 10 lat?.
    No nie wierzę że on tak powiedział. Wyrażnie wchodzi w dupę jewrounii.

    Piotr,

    zapomniałeś o linku, z chęcią przeczytam ten wywiad. Myślę jednak, że to tylko taktyczna retoryka Łukaszenki, którą okresowo powtarza. Już ponad 10 lat temu gadał to samo. Problem leży w tym, że w Rosji, ale i na Białorusi są środowiska głoszące ideologię/ideę Wielkorusi – jednego państwa, w którym żyją wszyscy Rusini, także Białorusini. Mówiąc po prostu optują oni za włączeniem Białorusi do Federacji Rosyjskiej. I za każdym razem, gdy nasilają się głosy Wielkorusinów, Łukaszenka zazdrośnie strzegący suwerenności swojej funkcji jako prezydenta, reaguje alergicznie nagłym kokietowaniem zachodu (Polski, jewrounii, usraela itp.). Daje tym samym znak Wielkorusinom – odwalcie się od Białorusi, bo inaczej wprowadzę ją do jewrounii. Często ostentacyjnie podkreśla swoją niezależność od Rosji i Putina.
    Pamiętam, to był rok jakoś 2005 czy 2007, jakoś tak – na konferencji prasowej zapytano Putina, czy popiera włączenie Białorusi do FR. Putin odpowiedział dyplomatycznie, że decyzję taką może podjąć tylko naród białoruski. Ale i nie odrzucił tej opcji, co wywołało histeryczną wręcz reakcję Baćki, który za wszelką cenę chciał pokazać, że Białoruś jest i będzie suwerenna i nic Putinowi do niej.
    Osobiście uważam, że dla Białorusi byłoby jednak lepiej i bezpieczniej, gdyby weszła w skład FR, przy zachowaniu autonomii jako republiki Białoruskiej:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Republiki_w_Federacji_Rosyjskiej

    Myślę, że gdy dobiegnie końca era Łukaszenki, a dobiegnie, Białoruś prędzej czy później tak właśnie zrobi.
    Jego wypowiedź odnośnie kryptowalut odbieram jako ich pochwałę, gdyż nie podlegają one pod żydowskie banki i nie są kontrolowane przez światową lichwę.

    opolczyk

    Polubienie

  13. Andrzej spróbuję ten link znależć bo wiele czytam i mam w ulubionych mnóstwo czasopism niemieckich ale z tego co właśnie widzę bo przeglądałem telegazetę właśnie pisze o tym także o wywiadzie w telegazecie koszer TVP1 lub TVP2 strona 125.
    Chciałem znać twoją opinię i dziękuję za odpowiedz.

    Polubienie

  14. Re: STAROŻYTNY ŻYDOWSKI PLAN PRZEJĘCIA ŚWIATA ZA POMOCĄ LICHWY

    ///Czyli kompletnie nic się nie zmieni/// [jeśli odbierzemy bankom komercyjnym prawo do tworzenia pieniądza, a zostawimy lichwę jako taką]

    Czy kompletnie nic się nie zmieni jeśli zamiast tworzenia pieniądza (opartego na lichwie) przez banki komercyjne wprowadzilibyśmy pieniądz państwowy (oparty na lichwie), tworzony wyłącznie przez bank państwowy?

    W książce „Pieniądz wolny od inflacji i odsetek” (http://jestesmyzmiana.pl/wp-content/uploads/2018/05/Margrit-Kennedy-Pieni%C4%85dz-wolny-od-inflacji-i-odsetek.pdf) w rozdziale I Autorka twierdzi że średni udział lichwy w kupowanych towarach i usługach to 35-40%. W przypadku zakupów państwowych ten udział na przekraczać 50%. Przyjmijmy że ten szacunek odpowiada realiom dzisiejszej Polski.

    Gdyby tak było, to po wprowadzeniu ustroju pieniądza państwowego, oczywiście nie tylko w Polsce a w całym Eurosojuzie, bo Polska mało co produkuje, to banki zamiast owych 35-40% lichwy przejmowałyby pewnie maksymalnie ~20% owej lichwy w postaci marży, czyli 7-8% całości cen towarów i usług konsumpcyjnych. Reszta, a więc 28-32% udziału we wszystkich kupowanych towarach, trafiałaby do banku centralnego (banków centralnych). Dodatkowo można by dyscyplinować kartel bankowy tworząc czy pomagając tworzyć państwowe czy komunalne sieci dilerów kredytów w rodzaju niemieckich kas oszczędnościowych.
    Oni mogliby tylko żyć z marży od kredytów od ludności i od prywatnego przemysłu, bo trudno sobie wyobrazić sytuację, że marżę zarabialiby na kredytach, które bank centralny udziela rządowi.

    Nawet gdyby w ustroju pieniądza państwowego (tworzonego przez bank centralny) pozostawić lichwę, to można by sobie wyobrazić lichwę jako państwowy podatek od kreacji pieniądza. Biorąc pod uwagę (1) udział lichwy w cenach towarów oraz (2) udział budżetu państwa w PKB, zasadnym byłoby wówczas rozważenie likwidacji wszelkich innych podatków, no może oprócz akcyzy na alkohol i jakieś podobne grzeszne artykuły. Wówczas cały budżet państwa wraz z ZUSem mógłby być finansowany lichwą interpretowaną jako podatek od kreacji pieniądza, i śladowo innym podatkami (np. akcyza). Reszta podatków nie byłaby potrzebna.

    Czy to nie jest poważna zmiana?

    Poza tym tak dramatyczny spadek przychodów żydowskiego kartelu bankowego musiałby wpłynąć na spadek jego siły politycznej. Oczywiście odebranie „im” lichwy należałoby powiązać z odebraniem „im” wpływów w mediach, zmianą programów nauczania w szkołach, odebraniem „im” dominującej pozycji w przemyśle kulturalnym, itp. To musiałoby się wiązać z jakimiś zmianami własnościowymi. Trudno zostawić HGW kamienice, które ukradła. Wprowadzenie pieniądza państwowego musiałoby być częścią szerszego pakietu reform dejudaizacyjnych, przecież samo wprowadzenie pieniądza państwowego to właśnie reforma dejudaizacyjna.

    To wszystko to dramatyczna zmiana. Bjerknes ma rację, to lichwa jest głównym fundamentem siły judaizmu.

    Metro,

    nie lubię żadnych teorii ekonomicznych. Służą zaciemnianiu sprawy. Jeśli banki będą państwowe, banki centralne też, wszystkie odsetki wracać będą do budżetu państwa i spowrotem do obiegu pieniądza. To będzie koniec lichwy i koniec banksterów. Marże z lichwą nie mają nic wspólnego. To mieszanie pojęć.
    A gdy banksterzy stracą fundament ich potęgi – banki i lichwę, odebranie im polityki, mediów, szkolnictwa, medycyny itp. pójdzie niejako automatycznie. Zmiany własnościowe też będą konieczne – trzeba będzie rozwalić koncerny, zlikwidować złodziejską giełdę, manipulującą wartością wszystkiego – walut, złota, akcji itp. Ale fundamentem NWO są banki i lichwa. Bez nich Rotszyldzi i Rockefellerzy byliby co najwyżej sklepikarzami. Ale nigdy nie władcami zachodu.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej dodam że BTC i całe to krypto wcale nie powstało poza wiedzą banksterów i niby gwarantuje krypto wolność .To jest nieprawda.Nigdy nie istniał taki ktoś jak Satoshi Nakamoto. Ten człowiek to wymysł banksterski teraz natomiast banksterzy puszczają plotki że więzi go CIA następne bajki z mchu i paproci.
      Kryptowaluty powstały po to aby dymać takich durniów jak ja którzy stracili nieco kapusty po pęknięciu bańki BTC.Andrzej uwierz mi siedzę w tym nie od dziś i wiem co piszę.
      Zobacz na market cup wszystkich kryptowalut .Gdyby banksterzy chcieli zrównali by to z ziemią za minutę.To młody rynek taki dziki zachód którym banksterzy teraz manipulują jak dzieckiem w kołysce.Gdy zechcą mogą cenę BTC podnieść do 50 tys USD aby kilka dni potem zbić ją do ceny jak teraz coś około 9 tys USD o ile dobrze pamiętam.
      Łukaszenka podobnie jak Islandia podpalił na kopalnie licząc że na tym zbije kokosy jak nie teraz to w przyszłości ale raczej się może mylić bo przy tak tanim BTC mało wyciągnie.
      Maduro wpadł na pomysł aby ratować Wenezuelę poprzez powstanie tam swojej krypto dla tego kraju.Jaki był tego efekt żaden zwykłe szambo.
      Podobnie Putin teraz chce tworzyć krypto rosyjską w stylu BTC ale się też niebawem na tym przejedzie.Przyjmuje u siebie z honorami twórcę ETH Buterina .Stawia na Syberii kopalnię za kopalnią przykłady można mnożyć.
      Są jeszcze ludzie nawet w USA jak Nouriel Roubini którzy wyrażnie mówią że za BTC i innymi krypto nic nie stoi że to jest puste zupełnie.Zwolennicy w USA krypto też mają swoje argumenty podając na przykładzie Wenezueli że pieniądz fiducjarny też może być zerem.Wiele przypadków w Wenezueli włamywania się do sklepów rabunków i wrzucania do sklepów nic nie wartego pieniądza.
      Andrzej w temacie krypto siedzę trzy lata i wiem co pisze.
      Ta błazenada wcale nie jest uniezależniona od banksterki a tym bardziej nie powstała bez jej zgody.

      Piotr

      zwracam honor – po prostu pomyliłem kryptowaluty (którymi nigdy się nie zajmowałem), z tzw. „pieniędzmi lokalnymi”:
      https://www.cxo.pl/news/Waluty-lokalne-Nie-tylko-sposob-na-niespokojne-czasy,408773.html

      Te są faktycznie niezależne od banksterów, choć i w ich przypadku mogą być nadużycia, zwłaszcza przez utratę części ich wartości po określonym czasie, co jest ukrytą formą lichwy uprawianej przez tych, którzy te pieniądze wymieniają na nowe. Po prostu na tym na lewo zarabiają.

      Tu dodam, że kiedyś pewien człowiek próbował wciągnąć mnie w internetowy biznes przy użyciu chyba jednej z kryptowalut. Chwalił mi się, ile już na tym zarobił. Odrzuciłem jego namowy i nigdy nie dałem się wciągnąć w te podejrzane interesy. A jemu po prostu odpisałem, że „żydem” trzeba się urodzić, ja zaś do takiego handlu, kupowania, sprzedawania itp po prostu się nie nadaję.

      Jak widzę ciebie nabrano. Ja w tym przypadku byłem „mądry” przed szkodą.

      Tak więc spokojnie – mnie na podobne rzeczy nie da się naciągnąć ani nabrać.

      opolczyk

      Polubienie

      • No tak Andrzej dałem się nabrać nie kryje tego i pisze uczciwie nazywając siebie głupkiem.U 95 % ludzi działają emocje zwłaszcza przy bańkach chciwość zwycięża cóż poradzić mam nauczkę na przyszłość.

        Polubienie

    • Metro,

      napisałeś:

      ///Czyli kompletnie nic się nie zmieni/// [jeśli odbierzemy bankom komercyjnym prawo do tworzenia pieniądza, a zostawimy lichwę jako taką]

      Kreacja pieniądza z powietrza przez banki komercyjne to oczywiste oszustwo i ją także należy zakazać. Ale sama w sobie nie ma ona nic wspólnego z lichwą i ogołacaniem rynku z pieniędzy ściąganymi jako odsetki. Są to dwie całkowicie różne sprawy. Mieszanie ich powoduje tylko niepotrzebny zamęt, zwłaszcza u tych, którzy nie mają żadnego pojęcia o ekonomii i systemie bankowym. W moim komentarzu pod Bjerknesem celowo opuściłem kreację pieniędzy z powietrza, a skupiłem się na lichwie i odsetkach.

      A więc jeszcze raz, łopatologicznie…

      Przykład wyspiarzy, którzy po spłaceniu dziesiątego kredytu zostali goli, bez pieniędzy które mieli wcześniej (milion sztuk dukatów) pokazał obrazowo właśnie działanie lichwy – ogołacanie nią (odsetkami) przez bankstera rynku z pieniądza i zmuszanie mieszkańców do kolejnych kredytów, by w ogóle jakiś pieniądz był w obiegu. To chyba jasne. Przy czym Rothschild pożyczał im realne dukaty, na dodatek ze złota, a mimo to ich odsetkami ograbił.
      Tylko w przypadku państwowych banków do tego nie dochodzi, gdyż odsetki pozostają w obiegu pieniądza.

      Kreacja pieniądza z powietrza to inne oszustwo. Ogromnie wzbogaca w nieuczciwy sposób banksterów – właścicieli banków – ale sama kreacja pieniędzy z powietrza nie ograbia rynku z pieniądza.
      Funkcjonuje to tak (opiszę na prostym przykładzie): jest bank i ma własnego kapitału milion. Idzie do niego klient X i chce pół miliona. I tu w normalnym systemie bankowym powinno być tak: bankier idzie do sejfu, wyciąga pół miliona i wręcza je klientowi. Bank ma w tym momencie w sejfie pół miliona, a pół miliona ma klient – tyle że musi je zwrócić. Gdy je zwróci, bank ma ponownie milion. Ale klient musi jeszcze zapłacić odsetki. Bogaci się o nie bank, biednieje rynek – obieg pieniądza (ale tylko wtedy, gdy bank jest prywatny). W systemie bezgotówkowym bank zapisałby klientowi na koncie pół miliona, na swoim odpisał je ze stanu własnego posiadania, dopisując w rubryce obok, że pół miliona ma u kredytobiorcy X. Po zwrocie pożyczki bank znów miałby w rubryca „aktualny stan posiadania banku” milion, naturalnie plus odsetki.

      W obecnym systemie bankowym w analogicznym przypadku byłoby tak: bankier nie idzie do sejfu, a do pomieszczenia obok, drukuje pół miliona i wręcza je klientowi. Bank ma więc nadal w sejfie milion, oraz pół miliona, które dodrukował i klientowi „pożyczył”. Bo gdy on je zwróci, bank będzie miał w sejfie nie milion, jak przed „kredytem” danym klientowi, a 1,5 miliona, plus naturalnie odsetki. W rozliczeniach bezgotówkowych byłoby tak: bank przelewa na konto klienta pół miliona, ale sobie tego nie odpisuje. Nadal ma na stanie milion, a w rubryce obok odnotowałby: plus pół miliona kredytu udzielonego klientowi X.

      Oczywiście, że kreacja pieniądza z powietrza to niewyobrażalne oszustwo – dzięki niej banki w przyspieszony nieuczciwy sposób stają się posiadaczami coraz większej góry pieniędzy. Ale za ogołacanie rynku z pieniądza te tworzone z powietrza nie ponoszą winy. Z tego powodu, że wcześniej, przed „kredytem” udzielonym kredytobiorcy w obiegu ich nie było. Zrobiono je z powietrza w momencie przelania ich na konto klienta. Po ich zwrocie (bez odsetek) w obiegu jest tyle samo pieniędzy, ile było przed owym „kredytem”. I dopiero spłata odsetek wysysa z obiegu pieniądze, prowadząc do ich głodu, braku i konieczności kolejnych kredytów.

      Tych dwóch spraw – kreacji pieniądza z powietrza, oraz lichwy-odsetek, nie można łączyć, bo są to dwie całkowicie oddzielne sprawy. Kreacja pieniądza z powietrza ogromnie wzbogaca w złodziejski sposób banki-banksterów. Lichwa natomiast ograbia rynki z pieniądza. Nawet wtedy, gdy pieniądze nie są kreowane z powietrza, gdy są realne i nawet gdyby miały pełne pokrycie w złocie, czy były same ze złota. Wtedy wszystkie złoto wyssie lichwa w postaci odsetek.

      Polubienie

  15. Wężu i jak się dogadujesz ze Szczypiorem u pana Andrzeja?

    Grzanek,

    cieszy mnie że tu zajrzałeś, ale jednocześnie przyjmij do wiadomości, że u mnie nie ma miejsca na osobiste animozje, prywatne przepychanki i podpuszczanie jednych na drugich. Wiem, że na WPS takie podchody i przepychanki są na porządku dziennym i są tolerowane. U mnie do tego nie dopuszczę. Jeśli masz jakieś rzeczowe merytoryczne zarzuty pod adresem Metro („Szczypiora”) przedstaw je. Jeśli nie – nie odzywaj się. Kolejne podobne zaczepki będę bezwzglądnie kasował.
    Pomyliłeś adresy – blog polski to nie WPS…

    opolczyk

    Polubienie

  16. Andrzej jeżeli mogę.Wpis u góry nie jest prawdziwego grzanka to podszywacz zresztą grzanek sam to u ciebie wyjaśni.Po prostu chcę abyś to wiedział.Nie wierzę żeby ten wpis grzanek napisał bo trochę go znam.Jeżeli okaże się że to nie grzanek proszę o blokadę IP tego typa bo zdaje mi się że miesza tu.Grzanek to poważny człowiek zresztą sam Andrzej to wiesz a że ma inne poglądy i broni Głogoczowskiego to jego prawo.

    Piotr,

    akurat sprawdziłem wszystkie wcześniejsze komentarze grzanka, nawet z roku 2018. I wszystkie mają identyczny adres i identyczny IP z tym ostatnim, niby niegrzankowym.
    Sprawa jest więc dla mnie oczywista – pisał go on.

    opolczyk

    Polubienie

    • Jeżeli tak to nie dyskutuje z faktami.Byłem pewny że to jakiś mieszasz.Co do mnie Andrzeju zadawałem ci tylko na blogu pytania nigdy natomiast w żadne nie wchodziłem z Metro dyskusje.Co do grzanka dziwię się trochę że to jego wpis może trochę popił.W każdym razie zawsze go będę bronił i szanował bo dzięki niemu też wiele się nauczyłem ponadto robił i robi grzanek kawał dobrej roboty od lat w sieci co Andrzeju sam wiesz lepiej niż moja osoba.Co do Metro vel szczypiora jak twierdzi grzanek wielokrotnie ten awanturnik apelował na łamach WPS1 o usunięcie grzanka z portalu gdyż podobno jest to agent sanhedrynu i szkodnik żydowski niby skierowany przez sanhedryn i mosad do ogłupiania Polaków na forach.Grzanka wziąłem w obronę to też byłem wyzywany identycznie przez tego osobnika.Gdy poprosiłem o konkretne dowody do tego co mówi moje wpisy pozostawały bez żadnej odpowiedzi.Natomiast gdy krytykował szczypiora vel Metro grzanek zawsze to była konstruktywna krytyka gdzie grzanek we wpisach podawał cytaty proniemieckie szczypiora. Tak się składa ze też przeczytałem kilka książek o gospodarce III Rzeszy i co z tego i mam się zachwycać nad Hitlerem bo taki był zdolny bo np wprowadził program samochodu dla każdej rodziny tzw Volkswagen.
      Podsumowując szczypior to może i inteligentny facet.Gdybym miał okazję czytać jego wpisy o BTC pewnie bym w to nie wszedł i zaoszczędził stratę paru złotych z drugiej strony to agresywny szczekasz wyzywający wszystkich od agentów mosadu czy członków sanhedrynu jak ktoś ma inne zdanie niż on .U ciebie się wstrzymuje taki milutki bo wie co go czeka jak zacznie tą swoją śpiewkę o sanhedrynie jak w przypadku grzanka .Grzanek to wieloletni komentator także uważam że należy mu się szacunek tak po ludzku.
      Pozdrawiam.

      Piotr,

      nie czuję się ani upoważniony, ani kompetentny do rozstrzygania sporów między grzankiem a Metrem, choćby z tego powodu, że tamtych dyskusji/pyskówek nie czytałem, a tym bardziej nie brałem w nich udziału.
      Grzanka z wielu wcześniejszych dyskusji na WPS znam i cenię jego wiedzę, choć nie ze wszystkim co pisał, zgadzałem się. Podobnie jest z Metro – i z nim nie zgadzam się w kilku przynajmniej sprawach. Niedawno np. dyskutowaliśmy o Stalinie na blogu Wiesława Liźniewicza, prezentując całkiem odmienne zdanie w ocenach zbrodniczych działań Stalina.
      Niemniej w wielu sprawach jest mi z Metrem po drodze, przez co publikuję jego tłumaczenia, czy nawet opracowane przez niego samego teksty.
      Jeśli grzanek ma jakiekolwiek merytoryczne uwagi lub zarzuty wobec komentarzy, tłumaczeń czy opracowań Metro, może śmiało u mnie je zamieszczać. I jeśli by Metro w odpowiedzi zaatakowałby go pomówieniami ad personam – i jego przywołam do porządku.
      Natomiast nie ma mojej zgody na odgrzewanie i kontynuowanie u mnie ich starych personalnych zatargów. A to w mojej ocenie próbował wywołać grzanek. Jego merytoryczne komentarze będą mile widziane, ale niemile próby odgrzewania starych waśni.

      opolczyk

      Polubienie

      • Zgadzam się z wpisem całkowicie Andrzej grzanek zresztą się wytłumaczył że był nieco skołowany i bez sensu zamieścił wpis co się zdarza ludzie nie są doskonali.

        Polubienie

  17. Z czego (historycznie) mogą być dumni Słowianie? Brytyjczycy mogą być dumni z kolonializmu, przecież mieli największe imperium kolonialne, Francuzi, Hiszpanie, Portugalczycy i Belgowie też mogą
    być dumni, mimo, że ich imperia kolonialne były mniejsze. Grecy mogą być dumni z bardzo bogatej i dłuższej historii. Włosi mogą być dumni z Rzymu. Duńczycy, Szwedzi, Norwegowie i Islandczycy mogą być dumni z wikingów. Chińczycy mogą być dumni z bardzo bogatej historii. A z czego mogą być dumni Słowianie? Nie mieli tak bogatej historii, jak inni, niemal nie mieli kolonii (tylko Rosja miała Alaskę, a Kurlandia, państwo zależne od Polski miało 2 kolonie, lecz bardzo małe i szybko je utraciła, jedynym imperium słowiańskim było Imperium Rosyjskie, lecz nie zdobyło takiej sławy, jak Rzym, czy imperia kolonialne zachodnich potęg.

    Janek,
    tylko ludzie o osobowości psychopatycznej mogą imperializm i kolonializm (oraz związane z tym miliony ofiar podbojów oraz ucisk i wyzysk niewybitych tubylców) uważać za powód do dumy.
    Słowianie mogą być dumni z tego, że w okresie pogańskim ich kultura wolna była od tych psychopatycznych dążeń. Mogą być dumni, że nie było u nich haniebnego i nieludzkiego niewolnictwa, fanatyzmu, że nie było u nich bogatych elit i rzesz biedoty, że mieli rzeczywistą demokrację, równość i egalitaryzm. Rosja w okresie podbojów Syberii i Alasaki nie była już słowiańska – była prawosławna-żydowiercza. Choć na szczęście dla świata jej imperium nie upadło i dzisiaj stoi na drodze planów żydo-banksterów, chcących zniewolić cały świat.
    Pominąłeś ponadto kolonializację Ukrainy po Unii Lubelskiej przez polską, katolicką szlachtę.
    Wiele współczesnych wartości jak właśnie wolność, równość, tolerancja cechowały kulturę Słowian. Natomiast starożytne Chiny, Grecja, Rzym, średniowieczni wikingowie i nowożytne imperia kolonialne (Anglia, Francja, Hiszpania, Portugalia, Belgia) cechowały imperializm i chciwość. Uprawiały one grabież na masową skalę, swoją potęgę budowały na niewolnictwie, eksterminacji podbijanych ludów i na zniewoleniu, ucisku i wyzysku niedobitków.
    Z czego więc mogą być dumni? Powinni wstydzić się ich własnej przeszłości…

    opolczyk

    Polubienie

    • jako były praktyk Dhammy powinieneś drogi @Opolczyku wiedzieć, że dzielenie samsary na złych anglosasów i dobrych rosjan jest strasznie naiwne. Wiesz co by się stało, gdyby udałło się w jednym miejscu zgromadzić całłłą energie wszechświata – tą negatywną razem z pozytywną, antymaterie z materią?

      póki co siedzę sobie pod starosłowiańską gruszą z kwiatem lotosu w dłoni i kontempluje tą całą przemijalność i nietrwałość. ćwiczę bezruch umysłu :] . pozdrawiam

      Majorze,

      wiem, że są też „dobrzy” anglosasi i „źli” Rosjanie – jak we wszystkich krajach. W Polsce też obok „dobrych” są „źli” Polacy (pojęcia dobro i zło są, jak wiesz, względne). Ja miałem na myśli władze, elity tych państw. Anglosaskie służą żydo-globalistom i Izraelowi, rosyjskie Rosji i własnej ludności. A to jest różnica.

      Jakieś trzy godziny temu wykonałem komlet „tybetańczyków”
      https://www.domyos.pl/porady/5-rytualow-tybetanskich-sekrety-witalnosci-a_272328

      Następnie kilka moich ulubionych asan, po czym siedząc w kwiecie lotosu kontemplowałem nicość. Nie jestem więc „byłym” praktykiem Dharmy…

      Pozdrawiam

      opolczyk

      Polubienie

      • ekhh…zauważ że kij ma zawsze dwa końce heheh prąd elektronów płynie tylko wtedy gdy występuje różnica potencjałów. każda rzecz żeby mogła zaistnieć musi mieć przynajmniej jeden przeciwny biegun, jak, dobro-zło, przyjemne-nieprzyjemne, blisko-daleko, zimno-ciepło..itd.. dobrzy rosjanie niemogliby istnieć bez złych anglosasów, szlachetni słowianie bez nikczemnych semitów, i vice versa, dlatego każdej ze stron zależy na trwaniu podziałów. umysł, świadomość tak właśnie działa, dzieli i porównuje, i im większa baza porównawcza, jaką dysponuje w danej chwili umysł, to tym większa jego „wiedza” – tak się zwyklo uważać .. kiedy znika możliwość porównania, znika także sama świadomość i wszelkie poczucie ja
        ;]
        Budda mówił, że tak, jak matka chroni swe dziecko, tak każdy powininien chronić i pięlegnować w sobie współczucie i miłość do każdej czującej istoty
        pozdrawiam

        Majorze,

        pięknie piszesz, je niestety nie dorastam do pięt tak oświeconej osoby. Nadal potrzebuję myślowych „szczudeł” – m.in dualizmów (dobro-zło, ciepło-zimno, góra-dół). I nic na to nie poradzę
        Mądrości Gautamy oddaję pokorny ukłon. Tylko widzisz – nie cierpię komarów. I choć i one są czującymi (zwłaszcza pot ssaków) istotami, nie stać mnie na współczucie i miłość do nich, gdy bzykają mi nad uchem. Zawsze dostają wtedy „w łeb”. Podziwiam to, że jesteś wolny od takich słabostek…

        opolczyk

        Polubienie

        • Andrzej ze swojej strony mogę polecić vipassanę mam odpowiedni ebook od dłuższego czasu ją uprawiam jak również medytacja 8 minutowa każdego dnia też jest bardzo dobra.Ponadto Osho.Dobre to jest też na trolli bardzo dobre bo człowiek po prostu nie traktuje ich poważnie a jako kabareciarzy ot takich Chaplinów sieci co naprawdę pomaga.

          Piotr,

          dzięki, ale tybetańczyki i kilka ulubionych asan jogi w zupełności mi wystarczają.

          opolczyk

          Polubienie

  18. Andrzej czy podzielisz moje zdanie że w polskim internecie działa płatna hasbara agentów która ma na celu na różnych forach opluwać Polaków i skłócać ich między sobą .Powiem ci że skanuję tą hasbarę już chyba dość dobrze nie chwaląc się.Ich taktyka polega na tym że używają słownictwa typu jesteś nazistą czy stalinistą jeżeli nie mają innych argumentów na kanałach you tube wzajemnie się popierają i wzajemnie klikają sobie łapki do góry.Gdy pokażesz im fakty że żyd obraża Polskę natychmiast się włączają i odwracają kota ogonem.
    Dla przykładu dam ci mój wpis.Zauważ pod spodem jaka jest odpowiedz hasbaryty czyli twoim zdaniem Hasbara funkcjonuje bo jak to Andzrej inaczej tłumaczyć .Przecież Polak nie będzie bronił pindy która lży Polskę.

    Piotr godziny temu
    To pewnie jego żona daje łapy w dół a co to jego żona jeszcze nie w USA przecież miała ta jego baba stąd wyjechać z tej głupiej Polski od tych debili Polaków jak mówiła a przed wyjazdem miała jeszcze spalić polską flagę ja myślał ze oni już w Kalifornii a oni jeszcze w Polsce .Pewnie polski chleb im smakuje bo on lepszy niż słodki usmański.
    Pokaż mniej
    Odpowiedz 1

    xPARTY PATROLx
    xPARTY PATROLx4 godziny temu
    @Piotr nie lubisz z zasady wszystkich ludzi mieszkających poza granicami Polski czy tylko na nią się tak wypluwasz?
    Pozdrawiam spoza Polski 😉

    Przedmiotem dyskusji jest ten film gdzie ta pinda zdzira lży Polskę .Od razu po zamieszczeniu tego filmu zostałem zwyzywany przez hasbarytów nazistą , stalinistą antysemitą itp .Tak potrafią pejsate trolle mieszać.

    —-

    Piotr

    oczywiście, że w sieci hula hasbara, mająca na celu skłócanie Polaków. Ale znacznie więcej jest jej na „poważnych” pseudopatriotycznych kanałach i stronach/blogach.
    Link do tego rynsztokowego filmiku, który wrzuciłeś, skasowałem. Nie chcę mieć takiego gówna na blogu, nawet w komentarzach. I dziwi mnie, że na taki rynsztokowy, gówniany margines yt zaglądasz. Po co? Nabijasz im tylko frekwencję. Na jakąkolwiek rzeczową dyskusję na takich gównianych kanałach i tak nie ma szans. Szkoda na nie czasu, tym bardziej, że tego marginesu są tysiące kanałów yt. Wszystkich i tak nie przegadzasz.

    opolczyk

    Polubienie

    • Andrzej masz rację że skasowałeś .Wiesz dawno już nie tracę czasu na takie rzeczy poniosły mnie emocje z powodu tego że jakieś gówno lży Polskę i nie ma na to żadnej reakcji a gdy żydowi ktoś tam psa ubije albo opluje samochód to zaraz straszenie sądami i wleloletnim więzieniem.Jeden człowiek dwa lata temu nie pamiętam mój imiennik Piotr komentator na WPS1 napisał post gdzie prosił o pomoc że żyd go się czepił na pejsbuku i straszy sądami i nawet już go pozwał.Nie było żadnego odzewu na jego prośby o jakąkolwiek pomoc.Ktoś może napisał że jak nikt nie wziął nożyczek i nie ogolił tej pindy na łyso po tych wypowiedziach i Polakom sranie w gębę nie wadzi znaczy to że tym krajem już dawno Polacy nie rządzą a Polaków po 30 latach rządów żydów już nie ma jako narodu cóż zbliżają się pejsate święta niech nabijają kieszenie pasibrzuchom kupują tony śmieciowego żarcia w żydowskich hipermarketach.Nie będę już tym się przejmował szkoda zdrowia sam niewiele zrobię.Może następne pokolenie czując polskość weżmie maszynkę złapie taką babę i ogoli jej łeb.Samemu walki z wiatrakami nie wygrasz.Nie było moim celem cię Andrzej zdenerwować.

      Piotr,

      znacznie bardziej Polaków obraziła choćby „noblistka” Tokarczuk – i na to jej odpowiedziałem:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2019/10/24/list-otwarty-do-olgi-tokarczuk-w-kontekscie-listu-janusza-sujeckiego-do-ambasadorki-izraela/

      Marginesowymi śmieciami z yt nie zajmuję się, gdy Polska ma problemy z „elitami”.

      opolczyk

      Polubienie

      • Andrzej jeszcze jedną ci wytłumaczę rzecz bo nie orientujesz się w temacie BTC.Gdyby to była zwykła zdzira co to mówi i była pierwszą lepszą burdel mamą głowy bym sobie tym nie zawracał bo co mnie obchodzą jakieś zdziry i ich gadanie ale to jest żona faceta którego majątek ocenia się na 50 mln złotych ponadto ten typ jest znany w internecie przez każdego kto prowadzi jakieś biznesy dodam jeszcze że znani są poza granicami Polski także widzisz to nie jest gadanie jakieś pindy spod budki z piwem ponadto byli przyjmowani na prywatnych spotkaniach przez Kiyosakiego także to nie jest byle kto jakaś naćpana baba i dodam oni są bardziej znani niż ta cała Olga Tokarczuk i może tego nie wiedziałeś.Tyle jako uzupełnienie podaje.

        Piotr,

        nie przekonasz mnie, że jakiś internetowy spekulant i jego żona są bardziej znani od Tokarczuk. O niej i jej noblu bębniła prasa i tv na całym świecie, a o tamtych nigdy dotąd nie słyszałem. Ponadto – jak już pisałem – rynsztokiem nie zajmuję się i chciałbym, abyś mi rynsztoku nie podrzucał w komentarzach.

        opolczyk

        Polubienie

        • Andrzej udowodniłbym ci to bez żadnego problemu pokazując odpowiednie materiały ale dyskusję uważam za bezproduktywną ponieważ mamy odmienne zdania a może to i dobrze bo życie by było nudne gdyby wszyscy zawsze ze sobą się zgadzali.

          Polubienie

  19. ( – – – )

    Komentarz usunięty


    Zenon,

    bełkot jawistyczny nie jest na tym blogu tolerowany. Jeśli chcesz kogokolwiek, a zwłaszcza mnie „nawracać” na żydowskie brednie – pomyliłeś adresy.
    Przodkowie Polaków nie odrzucili „błędów pogaństwa”. Wielokrotnie wywoływali bunty antykościelne i antyfeudalne. Nadjordańskie brednie zwane katolicyzmem narzucono im siłą, choć jeszcze przez długie wieki prosty lud trwał przy słowiańskich bogach, mając w nosie żydowskich bożków Jahwe i Joszue.

    Masz szlaban. U mnie żydo-krystowierczej odurniającej propagandy nie toleruję.

    opolczyk

    Polubienie

  20. Andrzej jeszcze taka prośba możesz potwierdzić po sprawdzeniu u ciebie że moja osoba z moim prawdziwym imieniem Piotr 68 nie ma nic wspólnego z niejakim Zenonem co u ciebie jakieś durnoty wypisał których nawet nie czytałem.Wiesz paru nudziarzy emerytów za przeproszeniem pieprzy że ja niby jestem tym katolem że niby podszywam się pod ich przyjaciela Zenona jakby mało było Zenonów na świecie. Weż to potwierdż Andrzej żeby to towarzystwo trolli spokojnie w nocy spało już mieli kupę radości bo liczyli że jakiś naganiacz nas poróżni.Trzymaj się.Rzadko czytam już internet ale nie cierpię szkalowania mnie .Osobiście mam w żopie opinię trolli na mój temat chcę żebyś wiedział że nie jestem żadnym Zenonem który u ciebie idiotyzmy pisał .Pozdrawiam.

    Piotr,

    ten „Zenon” ma całkiem inne IP. To nie ty. Spoko!

    opolczyk

    Polubienie

  21. Andrzej nie moja sprawa ale zawsze zastanawiało mnie co ty o tym myślisz.Załóżmy że WPS1 mądrze pisze na temat żydokościoła pokazuje jego szkodliwość a 24 grudnia życzy wszystkim wesołych świąt i udanej wigilii motywując to tym że w Polsce mieszka większość katolików.Dla mnie to jest czysta obłuda i rzecz niepojęta aby przez cały rok być antyklerykałem a 24 życzyć katolikom wesołych świąt.Równie dobrze mogą życzyć udanej pasterki wszelkiej maści katabasom i to mnie od tego WPS1 odpycha taka klasyczna obłuda a za kilka dni będą gorące życzenia dla katolików cóż nie moja sprawa ale jestem ciekaw twojej opinii .Nie wkładam szprych między wami pragnę znać twoją opinię bo nigdy nie słyszałem abyś się w tym temacie wypowiedział.Również ci życzę wesołych świąt ale naszych słowiańskich.

    Piotr,

    na szczęście polityka publicystyczna panów z WPS nie jest i moją sprawą. Sam widzisz, że jest ona po prostu dziwna i sprzeczna.
    Myślę, że i to powoduje, że specjalną popularnością WPS się nie cieszy. Postępowanie w myśl zasady panbukowi świeczkę i diabłu ogarek zraża do nich niejedną osobę.

    opolczyk

    Polubienie

  22. Czytałem artykuł o tym, że globalne ocieplenie nie istnieje i że to kłamstwo. Argumentacja jest przekonująca, ale nie do końca, bo zimy są dużo łagodniejsze, niż kiedyś. Na najbliższe dni prognozy mówią o cieple. Dawniej zimy były zimniejsze. Jak inaczej niż globalnym ociepleniem wyjaśnić ciepłe zimy?


    Marek,
    ciepłe zimy zdarzały się w przeszłości wielokrotnie. Poniższa grafika pokazuje średnie temperatury na przestrzeni ostatnich 10 tys. lat.



    Jak widać, bywały długie okresy, że było cieplej niż obecnie, także zimą. Np. w czasach rozkwitu cesarstwa rzymskiego i w środkowym średniowieczu, o czym wiadome jest z kronik, bywały zimy tak ciepłe, że nawet zimą można było przeprawiać się przez Alpy, co obecnie jest raczej trudne czy wręcz niemożliwe bez pługów odśnieżających drogi. Obecne wahnięcie temperatury w górę ani nie jest największe, ani najdłuższe. W przeszłości bywało jeszcze cieplej i to niekiedy 1-2 tys. lat pod rząd.

    opolczyk

    Polubienie

  23. Pamiętam zimy gdy byłem dzieckiem były mrożne ale były również naprawdę ciepłe gdzie nie było śniegu także grudzień 2019 roku to nie jest nic nadzwyczajnego.Tak to bywa nie ma co z tego powodu szukać ocieplania się klimatu bo równie dobrze za rok może być zima z temperaturą minus 20 stopni .Pamiętam srogą zimę czasów Gierka rok 72 styczeń i minus z rana na termometrze – 28 stopni i to była żima.

    Polubienie

  24. Dodam jeszcze że kilka lat temu był taki ciepły styczeń że ze swojego ogrodu zebrałem pół słoika poziomek a rok pożniej o tej porze było minus 10 stopni także nie ma reguły.

    Polubienie

  25. Pochodzenie chrześcijaństwa:

    Eustachy,

    dla mnie jest ta prelekcja zbyt monotonna i naiwna. Prelegent wspomniał np. o Mojżeszu i „arce przymierza”, choć są to tylko żydowskie wymysły i fikcja, a ponadto zbyt mocno bazował na tzw. „dziejach apostolskich”, które w ogromnej większości są taką samą literacką fikcją żydowską jak „ewangelie” i „stary testament”.

    opolczyk

    Polubienie

    • Nie wiem czy się zgodzisz panie Andrzeju ale tu jest problem że ciągle wielu ludzi w te żydowskie bajania wierzy co jest rzeczą wręcz niewyobrażalną w XXI wieku przecież do diabła nie żyjemy w średniowieczu a najbardziej tragiczne jest to ze lekarze , profesorowie ciągle wierzą w kobietę dziewicę która zaszła w ciąże i urodziła dziecko będąc dziewicą .To się nadaje do psychiatry ale przecież on tez tego nie wytłumaczy bo sam w to wierzy i chodzi do Kościoła.Być może ci ludzie wierzą w te bajania dla korzyści materialnych ale nawet jak tak jest nie przyznają się do tego choćby ich przypiekał jak Azję.

      Piotr,

      ślepa wiara w te żydowskie wymysły – i to u ludzi „wykształconych” pokazuje, że naukowa nazwa naszego gatunku – „homo sapiens” jest po prostu na wyrost. Wszyscy oni raczej są „brakującym ogniwem”.

      opolczyk

      Polubienie

  26. Dziękujemy panie Andrzeju za życzenia cóż dzięki panu poznałem historię moich braci Słowian której raczej w tym żydostanie nigdy bym nie poznał gdzie obchodzi się jakieś chanuki bezczelnie nam wmawiając że to nasze święto.Żyd będzie zawsze prowokatorem i będzie niby z dobrego serca dbał o nas jednocześnie kopiąc pod nami dołki nie oceniam wszystkich bo może i tam są jacyś porządni ludzie.Za PRL też nie uczyłem się o Słowianach było tylko kilka zdań w podręcznikach o plemionach słowiańskich i gdzie byli ulokowani dwie strony książki i tyle żadnych piosenek tez nie było.Dopiero ten blog otworzył mi oczy wiele było tu dla mnie spraw nowych trudnych do przyswojenia ale czy to może dziwić skoro od dziecka byłem otoczony jaka każdy żydzizmami .Dziękuje panie Andrzeju.

    Piotr,

    po co ten „pan”. Wcześniej pisałeś do mnie po prostu – Andrzej – i niech tak zostanie.

    opolczyk

    Polubienie

  27. Andrzej to przyzwyczajenia z reala bo tam często mówi się na pan pisałem Andrzej ale jakoś pomyślałem sobie że może to za lużno tak głupio na ty walić ale teraz mam jasność to będę pisał Andrzej.Pozdrawiam.Swoją drogą Andrzej twój blog też czyta hasbara bo zarzucają mi że wchodzę ci w tyłek tymi postami i mają pretensję że sam czegoś nie napiszę o Słowianach ja pisać nie muszę bo jak ktoś chce to wejdzie tutaj i sobie wszystko poczyta co chce posłucha utworów tak jak ja wczoraj słuchałem.
    Nie wiem czy to Lem powiedział to swoje słynne zdanie o idiotach raczej nie powiedział bo żaden członek rodziny tego nie potwierdził świadków tego nie ma ale gdyby powiedział to chyba miał wiele racji.

    Piotr,

    hasbarą się nie przejmuj – po to jest, by szczuła i skłócała nas.
    I masz rację – kto chce coś o Słowianach poczytać, może to zrobić u mnie. Lub tam, gdzie publikowane są moje teksty. Akurat wczoraj admin KIP zamieścił mój tekst:
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2019/12/z-czego-moga-byc-dumni-slowianie/

    A i Kosiur w jego życzeniach świątecznych dorzucił moje uwagi o żydogennym „bożym narodzeniu”:
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/12/24/koledujmy-wszyscy-wraz/

    opolczyk

    Polubienie

  28. Andrzej jestem na 4 grupach telegramowych gdzie propaguje twój blog no niestety trolle katolickie już mnie zbanowali ale dostałem na priv od 12 osób podziękowania za link do twojego blogu.Andrzej coś pięknego naprawdę coraz więcej ludzi ma dość żydzizmów.

    Piotr,

    dzięki, że reklamujesz mój blog. Ban od katolactfa to normalka. Ale faktem jest, że coraz więcej ludzi ma dość żydzizmów i szuka naszych własnych korzeni. I to cieszy.

    opolczyk

    Polubienie

    • Zamiast nauki dotyczącej wirusów i raka – filozofia
      Opublikowano: 18.12.2019 | Kategorie: Publicystyka, Publikacje WM, Zdrowie

      Liczba wyświetleń: 1001

      Jeśli człowiek chce się dowiedzieć prawdy w jakiejś dziedzinie nauki, musi posługiwać się definicjami, ustalić jaki temat jest poruszany. Jeśli nie zrobi tego to dyskusja będzie się toczyć na poziomie magla internetowego.

      Ponieważ poruszanie się w tematach medycznych jest związane z koniecznością używania określeń specjalistycznych z „branży”medycznej, utrudnia to syntezę i wyciągnięcie wniosków w konkretnie omawianej kwestii. Do tego, aby cokolwiek jasno przedstawić i wyjaśnić, trzeba mieć pewne zdolności, umieć powstrzymać emocje i zachować dystans, nawet wobec porażających faktów… Niestety, trudno mi się zastosować do tych reguł, z uwagi na pozostawanie w stanie permanentnego stresu. Proszę o wyrozumiałość.

      Dość długi tekst o nieistnieniu wirusów chorobotwórczych można podsumować jednym zdaniem. Jak wynika z danych historycznych – źródłowych, sformułowanie definicji wirusa przez beneficjenta nagrody Nobla, Andre Lwoffa jest wynikiem jego przekonania światopoglądowego. Przekonanie o istnieniu i funkcji cząsteczki -faga/wirusa, jako „zakaźnej, potencjalnie patologicznej nukleoproteiny” ten naukowiec oparł na przekonaniach światopoglądowych filozofa Platona. Nigdy nie zostało to przekonanie – hipoteza potwierdzone – naukowo udowodnione. A mimo to stanowi dogmat w medycynie konwencjonalnej. Skutkujący przymusem morderczych praktyk szczepionkowych dla noworodków w Polsce!

      Nie koniec na tym, ponieważ Andre Lwoff stwierdza, że istnieją wirusy onkogenne, co nigdy nie zostało udowodnione! Na czym opiera się współczesna medycyna? Na filozofiach i konsensusach nawiedzonych naukowców.

      Aby rozwiać wątpliwości na temat istnienia/nieistnienia jakiegokolwiek wirusa zaczynamy od definicji.

      „Podstawowym problemem „wirusologii” jest pseudonaukowa tandetność aksjomatów na jakich została oparta ta „nauka”. Przede wszystkim nigdy nie dokonano, i nie zanosi się na to by dokonano w najbliższych kilkudziesięciu latach, pełnej izolacji jakiegokolwiek wirusa” (przeczytaj wywiad ze Stefanem Lanką. To skoncentrowana w pigułce wiedza o „wirusologii” – TUTAJ). Kim jest Stefan Lanka? To wirusolog, który poświęcił się badaniom tych mikroskopijnych cząstek, aby sprawdzić ich szkodliwość. Zdemaskował, jako jeden z wielu, hucpę AIDS. Sprzeciwiał się szczepieniom organizując dla rodziców akcję „klein klein Aktion”. Pisania listów do niemieckiego ministerstwa zdrowia z żądaniem podania dowodów na istnienie wirusa odry.[1]

      Wstawiam całą definicję, a właściwie dwie definicje dotyczące wirusów: “Wirusy – skomplikowane cząsteczki organiczne, niemające struktury komórkowej, zbudowane z białek i kwasów nukleinowych. Zawierają materiał genetyczny w postaci RNA (wirusy RNA) albo DNA (wirusy DNA), wykazują jednak zarówno cechy komórkowych organizmów żywych, jak i materii nieożywionej”. „Według definicji Andrégo Lwoffa[2] wirus to zakaźna, potencjalnie patogenna nukleoproteina istniejąca tylko pod postacią jednego kwasu nukleinowego, reprodukująca materiał genetyczny, niezdolna do podziałów poza komórką i zazwyczaj niewydzielająca enzymów (a zatem nie wykazująca metabolizmu)”. Piszę tekst 11.12.2019 r. Kiedy ostatnio sprawdziłam definicję wirusa, była tam taka informacja: „Tę stronę aktualizowano ostatnio 21.11.2018 r., 23:06″. Dziś nie ma tam żadnej notatki o aktualizacji.

      Czym się różni jedna definicja od drugiej i dlaczego, mimo upływu czasu od postawienia definicji przez Andre Lwoffa (połowa XX wieku), podaje się ją także? Czyżby czytający miał sobie wybierać taką, która mu pasuje. Co do opisu budowy „wirusa” obydwie definicje podają to samo, tylko Andre Lwoff mówi o pojedynczym wirusie, w drugiej definicji jest mowa w liczbie mnogiej o „wirusach”. W opisie budowy wirusa/wirusów jest mowa o kwasie nukleinowym i białku (nukleoproteina).

      Andre Lwoff podaje, że wirus jest zakaźną potencjalnie patogenną nukleoproteiną. W jaki sposób określa się, czy drobnoustrój jest zakaźny – potencjalnie patogeniczny, bądź nie? Na tą okoliczność decyzyjną zostały opracowane metody. Dokonał tego Jacob Henle a sformułował ostatecznie Robert Koch[3]. Nazywane są one postulatami Henlego-Kocha.

      Postulaty Kocha – to podstawowe reguły diagnostyczne przedstawione przez Roberta Kocha w 1892 roku. Spełnienie tych postulatów jest dowodem na to, że konkretny mikroorganizm może powodować określoną chorobę.

      Treść postulatów:

      Postulat 1 – Drobnoustrój musi być obecny u wszystkich osób mających daną chorobę i powinien mieć związek ze zmianami chorobowymi.

      Postulat 2 – Drobnoustrój musi być wyizolowany w czystej kulturze od osoby chorej.

      Postulat 3 – Drobnoustrój, wyosobniony od chorej osoby, po wprowadzeniu do ludzi lub zwierząt musi wywołać tę samą chorobę.

      Postulat 4 – Drobnoustrój należy ponownie wyosobnić w czystej kulturze od eksperymentalnie zakażonego człowieka lub zwierzęcia w celu spełnienia trzeciego postulatu.

      Robert Koch nie zajmował się wirusami, zajmował się bakteriami. Co do rzeczywistości dotyczącej chorobotwórczych wirusów, to do dziś ani pierwszy (ani drugi) postulat Henle-Kocha nie został spełniony. Brak jakiejkolwiek naukowej opublikowanej pracy o ich bezpośredniej izolacji i mikrobiologicznej charakteryzacji! Czyli brak naukowego dowodu ich egzystencji!

      Wirusy natomiast jako takie istnieją i zostały także bezpośrednio wyizolowane, sfotografowane i biochemicznie scharakteryzowane. Żaden z tych wirusów, rzeczywiście egzystujących, nie ma cech chorobotwórczych (patogennych)!

      Co mówi wirusolog Stefan Lanka o rzekomej izolacji wirusa – akurat HIV, bo w tekście jest o nim mowa? Twierdzi, że to praktyka naciągania badań, metodyk, wyników dotycząca wszystkich wirusów, rzekomo „zakaźnych i potencjalnie patogennych”, jak to jest ujęte w definicji Andrego Lwoffa.

      „Jak to jest możliwe, że jest tak dużo prac, które w swoim tytule mają słowa: izolacja wirusa HIV, jeśli tego nie dokonano?” – pada pytanie w wywiadzie ze Stefanem Lanką. ten odpowiada: „Myślę, że jest to po prostu podstawowy dogmat w tego rodzaju opracowaniach. Na przykład, jeśli spojrzysz na takiego rodzaju książki, albo inne prace o wirusach, testowaniu retrowirusów czy testów na HIV, znajdziecie główny dogmat mówiący, że „retrowirusy to znacząca przyczyna ludzkiej zachorowalności i umieralności”.[4]

      „Retroviral Testing: Essentials For Quality Control and Laboratory Diagnosis” – nie odnajdziecie tutaj ani jednego przypisu skąd te białka i antygeny użyte we wszystkich tych testach, z czego zostały wyizolowane.

      Widzicie, to jest właśnie ten ukryty program. Mówią o swoim preparacie, co dokładnie robią w swoich laboratoriach, o tym, że tworzą wirusy i białka wirusowe, a to jest co najmniej przypadek oszukiwania samego siebie. Jest to też oszukiwanie wszystkich innych naukowców, którzy zostali zaopatrzeni w sklonowane fragmenty materiału genetycznego, ustalone jako reprezentatywne dla genomu wirusa – HIV, pracują nad tym i wierzą, że pierwotna izolacja HIV została dokonana we właściwy sposób. Tak więc cała nauka została oparta na wierze i zawierzeniu technice, zastosowanej przez innych ludzi, a oni nigdy tego nie zrobili. Czy dowiemy się, jaką grupę kontrolną zastosowano?

      Nie znajdziemy tego w tej literaturze. Nie wspominając już o próbie zrobienia równoległej próby izolacji z nie zainfekowanego materiału. Tego nie znajdziesz. Tak więc jest to tylko kwestia wiary i oczywiście oni mogą przez lata i dekady mówić, że wirus istnieje, ale wciąż ewoluuje i dlatego mamy różne modele i teraz możemy go znaleźć wszędzie używając technik PCR. Ale jest to oszukiwanie samego siebie, albo cholerne kłamstwo.

      „Jak myślisz, dlaczego ludzie tak chętnie wierzą w wirusa?” – pada kolejne pytanie. „Dlaczego ludzie tak chętnie wierzą w wirusa? Myślę, że ponieważ ludzie są leniwi, mamy tendencję do bycia leniwym, chcemy dostać łatwe wytłumaczenie na wszystko. Ale oczywiście nie jest to takie proste. Musimy cofnąć się wstecz więcej niż 100 lat w świecie nauki. Wiemy doskonale, że ludzie próbowali wytłumaczyć każdą chorobę, jako działanie bakterii – Koch i Pasteur. Czytamy ich dzieła i widzimy jak oszukiwali. Przeczytajcie książkę „The Private Science of Louis Pasteur” autorstwa Geralda L. Geisona o Pasteurze, a dostrzeżecie fundamentalne błędy. Tylko w przypadku jednej, dwóch, czy trzech chorób mógł udowodnić, że baterie odgrywają w nich w ogóle jakąś rolę, albo przynajmniej tam są za każdym razem” – odpowiada Lanka.

      Na jakiej podstawie zatem Andre Lwoff sformułował swoją definicję wirusa jako „zakaźną, potencjalnie patogenną nukleoproteinę? Odpowiedź jest szokująca. Z przekonań… światopoglądowych. Opartych na filozofii Platona. Szukając materiałów źródłowych na temat pracy i koncepcji Andrego Lwoffa można trafić na jego noblowski wykład wygłoszony 11 grudnia 1963 roku.[5] Przetłumaczymy sobie Googlem tekst. I dowiemy się nad czym pracował AM w 1955 roku, kiedy nie było w powszechnym użyciu mikroskopów elektronowych, ani metod diagnostycznych biologii molekularnej XXI wieku. I czegóż się dowiemy z ust samego noblisty. Ku swojemu zadziwieniu.

      W mowie skierowanej do noblowskiego audytorium noblista przyznaje się do opierania swoich wniosków na… filozofii Platona! „Dla filozofa porządek jest całością powtórzeń przejawianych, w postaci rodzajów lub praw, przez postrzegane przedmioty. Porządek jest zrozumiałym związkiem. Dla biologa porządek jest sekwencją w przestrzeni i czasie. Jednak według Platona wszystkie rzeczy powstają z ich przeciwieństw. Porządek zrodził się z pierwotnego nieporządku, a długa ewolucja odpowiedzialna za obecny porządek biologiczny musiała wywołać nieporządek”. Zatem istniejący obecnie paradygmat medyczny (teoria infekcyjności) jest oparty na filozoficznym stwierdzeniu rodem ze starożytności ” ewolucja odpowiedzialna za obecny porządek biologiczny musiała wywołać nieporządek”. Czyli niszczenie komórek, zdaniem noblisty, jest powodowane przez zakaźne, złośliwe wirusy.

      Jeszcze jeden cytat: „Wirusy nie przestrzegają ogólnego prawa. Są surowymi pasożytami, które zrodzone z nieporządku stworzyły nowy, niezwykły porządek, aby zapewnić sobie przetrwanie”.

      W wykładzie roi się od hipotez związanych z rzekomą zjadliwością “wirusów”. Ażeby jakoś wybrnąć z faktu, że mimo obecności cząsteczek wynikłych ze zniszczenia bakterii lizą – promieniowaniem, nie obserwowano dalszej destrukcji powodowanej przez wirusa – posłużono się wymyśleniem hipotezy, że zjadliwość może być “utajona”. Przypisywanie cechy “złośliwości” biologicznym czynnikom, normalny człowiek powinien potraktować jako żart. Tu pada stwierdzenie o wywoływaniu raka przez wirusy: „Komórka staje się rakowa pod wpływem wirusa. Wirus wprowadził do normalnej komórki swój materiał genetyczny, który niesie ze sobą nowe funkcje, które są przyczyną złośliwości. Uzasadnione jest założenie, że białko wirusowe niesie fenotypową odpowiedzialność za transformację złośliwą”. A na końcu wykładu zagrzewanie do boju: „Nasza nieznajomość natury czynników rządzących relacjami między wirusem onkogennym a komórkami nie powinna skłonić nas do pesymizmu, ale powinna być stymulantem. Powinniśmy wypowiedzieć wojnę wirusom onkogennym i doprowadzić ją do zwycięstwa”.

      To zagrzewanie do walki usłyszeć można codziennie. Ludziom, którym medyczne pytie „wykryły” jakieś zmiany i zrobiły voodoo mówiąc : ma pan/pani raka, wmawia się, że muszą walczyć. Z kim ta wojna? – Z komórkami własnego organizmu. Który zareagował na informację ze środowiska. Jakie środki są w arsenale onkologicznym? TRUCIZNY. Jak każda trucizna, niszczą nie tylko zmiany „rakowe” ale wszystkie komórki i narządy. Przez pewien czas zmiany “nowotworowe” zmniejszają się. Voodoo jednak działa cały czas. Zachodzą zmiany „mobilizacyjne” – rozrost komórek płuc (strach przed śmiercią), wątroby (strach przed zagłodzeniem) czy w mózgu– wszystkie diagnozowane jako „przerzuty”. W jaki sposób wyspecjalizowana komórka np. wątroby czy płuc może przerzucić się do mózgu i tam wywołać zmiany? Nigdy nie znaleziono w żadnym płynie ustrojowym takiej przerzucającej się komórki! Kto wierzy w śmiercionośne wirusy może wierzyć i w magię. Po kolejnych dawkach chemii pacjent wierzący w medycynę konwencjonalną i procedury onkologiczne umiera zmumifikowany chemią. Efekty „leczenia” truciznami chemicznymi nie są tajne. Kto chce sprawdzić wyniki badań takiego leczenia (raka płuc), podaję wymowne informacje we wnioskach. 14 miesięcy przeżycia. To i tak za dużo, zważywszy męczarnie, jakie były udziałem „leczonych”. Średniowieczne tortury były łagodniejsze- trwały krócej.[5] “Wnioski 1) Najlepsze wyniki leczenia, wyrażające się średnią czasu przeżycia wynoszącą 14 miesięcy, uzyskano u chorych leczonych schematem cysplatyna + winorelbina. 2) U ponad 50% leczonych chorych uzyskano efekt paliatywny. Efekt ten nie jest zależny w sposób statystycznie znamienny od zastosowanego schematu leczenia, jakkolwiek jest najsilniej wyrażony u chorych leczonych cysplatyną i winorelbiną”.

      Ktokolwiek obserwuje zjawiska przyrodnicze, ten zauważa niewiarygodną precyzję, synchronizację i PORZĄDEK tych zjawisk – reakcji na bodźce-informacje ze świata zewnętrznego. To właśnie ta doskonałość umożliwia przeżycie, mimo drastycznych czasem zmian w środowisku. Tym można tłumaczyć, że zdarza się, że nieszczęsny pacjent „onkologiczny” znajdzie się w tych kilku procentach „leczonych”, którzy przeżyją więcej niż 5 lat, mimo „leczenia”.

      Mam nieodparte wrażenie, że na sposób postrzegania zjawisk tego świata ma nieustający wpływ przekaz płynący z „Biblii”, konkretnie ze „Starego Testamentu”, gdzie człowiek został za karę wypędzony z raju, rzucony na pastwę nieprzyjaznej przyrody, pełnej czyhających widzialnych i niewidzialnych niebezpieczeństw, zmuszony do walki z tym światem.

      Tu wstawiam dialog dwóch osób, który był zamieszczony na forum e-biotechnologia. Niejaki Samouczek, zamieszkały w Niemczech, rozmawiał na temat wirusów z naukowcem. Nie ma już nawet śladu po tej rozmowie – w całości została usunięta. Jej treść demaskuje inicjatorów manipulowania strachem: „To, że brak jest dowodów na zakaźne wirusy, na naukowej scenie było znane zaraz po pierwszych badaniach z techniczną pomocą mikroskopu elektronowego. Widziano i zidentyfikowano istniejące wirusy, jak np. adenowirusy, te jednak okazały się znowu niewinne, miały być one odpowiedzialne za lekka formę kataru, wirusy bakterii, nazywane fagami, kilka wirusów roślinnych. Jednak nie znaleziono ani jednego groźnego, zakaźnego, wirusa przeciw to, któremu zaszczepiono! Takie odkrycia nie pasowały w koncept amerykańskiej agenci zdrowia CDC, (Center of Disease Control) amerykańskiej agencji epidemiologicznej. Wiesz, ze tam wszyscy w wojskowych mundurach latają. Istnieje jeszcze tajna, powiedzmy tajna, agencja należąca do CDC jest to EIS (Epidemic Intelligence Service) To jest medyczne CIA. Tam pracują tzw. detektywi epidemii. I to od nich mamy to ciągle bezpodstawne globalne zastraszanie Świata. AIDS, Antrax, Ebola a teraz ta Ptasia Grypa. Nic, ale to nic z tego nie jest naukowo udowodnione. To jest nowy styl prowadzenia wojny. Wojny za pomocą strachu. Już chyba mówiłem na ten temat. Niektórzy myślą, ze taka mała agencja nie może narzucić swojej dyktatury całemu Światu! Powiem tobie ze ta agencja zatrudnia kilka tysięcy pracowników, oficjalnie, a następne tyle nieoficjalnie, rozproszonych po calem świecie, siedzących w Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która to jest pod ich kontrolą. W ministerstwach zdrowia wielu państw, w mediach jako reporterzy medyczni w szpitalach w telewizji w fundacjach, Ford, Rockefeller, Joseph Kennedy, FDA (Food and Drug Administration) EFSA (European Food Safety Authority) itd. itd. Dodam jeszcze tylko, ze budżet tej ”malej” organizacji przewyższa kilkakrotnie budżet Pentagonu! Szacuje się go na około 8 miliardów USD. Wyobrażasz sobie, co z takim majątkiem możne zrobić? Poruszyć. Niebo i Ziemie! Brake, brake Per! Mam klika ważnych pytań? Musisz to teraz wyjaśnić. Powiedziałem. Czy to ma oznaczać, że do dzisiaj, na całym świecie, przeprowadza się szczepienia ludzi celem immunizacji, przeciw takim groźnym zakaźnym chorobom jak: Polio, Ospa, Odra, Grypa nie mając na nie naukowych dowodów? Zapytałem. Absolutnie korekt! Nigdzie nie ma opublikowanej pracy naukowej przedstawiającą bezpośrednią izolacje tych i jeszcze wielu innych, „zarazków – wirusów” na ma naukowego dowodu ich istnienia. Postulaty Kocha nie były w żadnym z tych przypadków spełnione. Brak jest dowodów! To są nie udowodnione pozostałości 19 wieku. Odpowiedział”.

      Kto wierzy, że wirus ebola[6] ma wygląd sznurka czy glisty, a wirus powodujący AIDS jest podobny do kolorowej broszki[7], temu naprawdę współczuję. Obrazy spod mikroskopu elektronowego nie mogą być kolorowe! Tym bardziej nie można sfotografować ich wnętrza! Kto zaś zajrzałby do podobnych designerskich wizerunków prezentowanych w “dziełach” wirusologicznych, ten zobaczy obrazki min okrętowych, lodowych rożków, świderków. A nawet kosmicznego pojazdu, jak to załączyła w swoim artykule o wirusach osoba porażona nauką medycyny szkolnej(9). Ten nieszczęsny obrazek pojazdu kosmicznego autorstwa niejakiego Staniera i Edelhocha to projekcja z 1965 roku! szok i niedowierzanie. Nie wiadomo czy to brak rozumu czy wstydu.

      Gdyby policzyć ofiary wynikłe z filozoficznego dogmatu rodem ze starożytności (Platona) o zakaźnym, potencjalnie patogennym nukleoproteidzie, na podstawie którego do dziś wstrzykuje się trucizny dzieciom (w Polsce przymusowo noworodkom w pierwszej dobie życia), to jawi się obraz inferna. Ponieważ obecnie toczy się na wszystkich frontach oddziaływania na populację świata wojna informacyjna, często można zetknąć się z opiniami, że „nawiedzeni” węszą wszędzie „teorie spiskowe”.

      Z definicji: „Teoria spiskowa – próba wyjaśnienia genezy zdarzenia, przebiegu wydarzeń lub sytuacji, stojąca w opozycji do powszechnie uznanej wersji, wynikająca z przeświadczenia o istnieniu spisku, czyli zakamuflowanej działalności grupy osób, które rzekomo zawarły tajne porozumienie dla osiągnięcia jakiegoś celu, zatajając prawdę przed opinią publiczną.”

      Przychylam się do stwierdzenia, że skoro informacje o powstaniu nieprawdziwej definicji wirusa można znaleźć, nie są one zatajone, nie jest to zatem „spisek”. Jest to po prostu świadectwo głupoty a właściwie pychy. Zgodnie z przewidywaniem zawartym w przypowieściach Salomona – „Przed upadkiem idzie pycha a przed ruiną wyniosłość ducha”. Cywilizację opartą na kłamstwie w nauce czeka zatem zniszczenie.

      „Gdybyśmy znali całą ohydę kłamstwa, ścigalibyśmy je ogniem, z większą słusznością niż inne zbrodnie” – Michel Montaigne.

      Autorstwo: Maria
      Źródło: WolneMedia.net

      Życzę Panu Andrzejowi i jego bliskim
      wszystkiego dobrego w nadchodzącym 2020 roku.

      Maria.



      Pani Mario,
      zwracam Pani uwagę na ważny merytoryczny błąd. Napisała Pani:

      „Dodam jeszcze tylko, ze budżet tej ”malej” organizacji przewyższa kilkakrotnie budżet Pentagonu! Szacuje się go na około 8 miliardów USD.”

      Budżet Pentagonu na rok 2020 wynosi – bagatela – 738 miliardów dolców.
      https://forsal.pl/swiat/usa/artykuly/1445715,budzet-pentagonu-na-2020-rok-jest-rekordowy-trump-podpisal-dokument.html

      Czyli trzy czwarte biliona dolców. A nie osiem miliardów. Choć i te 8 miliardów to niezła sumka. Gdyby zainwestować je w medycynę naturalną, byłoby to rzeczywiście z pożytkiem dla zdrowia.
      Proszę zawsze sprawdzać podawane konkretne dane – jak te o budżecie Pentagonu. Są ogólnie dostępne.

      Co się tyczy wirusów – czytałem już różne prace ludzi z wykształceniem medycznym, którzy zaprzeczają ich istnienia i sam mam wątpliwości, czy istnieją. Niemniej choroby zakaźne, choć niewirusowe, są jednak faktem. Masowe epidemie z milionami ofiar i podobnym przebiegiem chorób zdarzyły się w przeszłości nie raz.

      Natomiast wymyślone wirusy to prawdziwa „żyła złota” dla big pharmy.

      Pozdrawiam i życzę pomyślności w nowym roku (dla mnie zaczął się on już na Szczodre Gody).

      opolczyk

      Polubienie

      • Panie Andrzeju, dane o budżecie „małej organizacji” są danymi „historycznymi”. Są fragmentem tekstu – rozmowy, która miała miejsce na forum e-biotechnologii kilkanaście lat temu, zapisałam ją kiedyś i teraz zacytowałam. Szacunek dla Pana za uważność, rzetelne analizowanie treści zamieszczanych wypowiedzi. Jak widać, przyrost tego budżetu przerasta wyobrażenia zwykłego śmiertelnika.
        Co do zjawiska „chorób zakaźnych” w rodzaju epidemia – NIGDY nie występowały one samoistnie. Nawet w St. Testamencie są drugim jeźdźcem Apokalipsy, pierwszym jest WOJNA.

        Z historii medycyny wynika, że postęp w gospodarce, medycynie, następował w momencie adaptacji wynalazków, techniki, technologii.
        Doktor Hamer nigdy nie opracowałby swoich PRAW NATURY, gdyby nie obrazowanie TK (tomografii komputerowej)
        Kiedy zobaczyłam zdjęcia TK mózgu z widniejącymi okręgami – ślady jakby po uderzeniu kamieniem, byłam mocno poruszona. Zwłaszcza, kiedy w opisach konfliktów biologicznych była mowa, że taką zmianą MATERIALNĄ- odkształcenie tkanki nie tylko mózgu ale i narządu, może wywołać jedno obraźliwe słowo. Słowo – INFORMACJA.
        Czy to możliwe ? Jak wynika treści wypowiedzi fizyków – TAK.

        Fizycy zajmują się opisywaniem zjawisk za pomocą matematyki:

        https://pl.wikipedia.org/wiki/Fizyka

        https://www.goldenline.pl/grupy/Zainteresowania/swiat-nauki/czym-jest-informacja,2881036/
        PYTANIE:
        „Temat: Czym jest informacja?
        Witam!, Chciałbym zaproponować rozważenie następujących zagadnień:

        1. Czy informacja (rozumiana jako ujemna entropia – negentropia) ma masę?
        2. Czy informacja może istnieć bez nośnika materialnego i/lub energetycznego?
        3. Czy informacja ma charakter czasowy czy bezczasowy?”

        JEDNA Z ODPOWIEDZI:
        „Estoński fizyk Elmot Liiv, z kolei uważa że informacja ma masę i w swojej książce „Infodynamika” z 1998r, przedstawia propozycję uogólnionego wzoru Einsteina wrza z negetropią (infirmacją) i wylicza że:

        1[g] = 10^14[J] = 10^37[b]

        Czyli 1 bit informacji odpowiadałby masie 10^-37 grama. To 2 rzędy mniej niż masa spoczynkowa fotonu. Uznając informację w sensie fizycznym za następujące po sobie zmiany (niekoniecznie niosące ze sobą konkretny komunikat) mam pewien pomysł na doświadczenie energetyczno-informacyjne na układzie femtosekundowym.

        Ważna jest również zasada Landauera, mówiąca o tym że wymazanie jednego bitu informacji w otoczeniu o temperaturze T wymaga straty (dysypacji) energii (lub wydzielenia ciepła) o wartości co najmniej kT ln 2, gdzie k – stała Boltzmanna równa 1.38 × 10-23 J/K.”

        Ciekawa jest cybernetyczna definicja informacji http://www.autonom.edu.pl/cybernetyka.php

        Wracając do „chorób zakaźnych”, to są one reakcją na INFORMACJĘ szczególnego rodzaju (szokowe, traumatyczne)
        Reakcje biologiczne opisuje profesjonalnie http://www.learninggnm.com

        Chcąc nie chcąc człowiek cywilizowany ma sprofilowane widzenie świata spowodowane opisami z Biblii, szczególnie ze St. Testamentu. I dlatego trudno mu uwolnić się od schematów – plag w postaci „zaraz”, „nieczystości”, konieczności „oczyszczania” itp.

        Nowy paradygmat medyczny można i trzeba samemu zweryfikować. Jakkolwiek wyobrażenie, że „zarażenie” katarem jest spowodowane strachem przed…zarażeniem jest karkołomne mentalnie, to jednak TAK JEST.
        Innuici czyszczą dzieciom (swoim) nosy …ustami. Do głowy im nie przychodzi, że można się zarazić katarem.
        Umysł ponad materią, Panie Andrzeju. Nie sterujmy się strachem.
        Proszę się nie zarażać, choćby nie wiem co. Złamaną nogą też się nie można zarazić.

        Przed Robertem Willnerem byli inni naukowcy, którzy przeprowadzili naukowe eksperymenty na sobie. Max von Pettenkoffer wypił cały pojemnik zarazków cholery, aby udowodnić, że nie same bakterie są przyczyną epidemii, są nimi warunki środowiska. Ten rzetelny naukowiec bardzo poprawił życie Monachijczyków, zwracając uwagę na higienę. https://www.uni-muenchen.de/aktuelles/news/2018/pettenkofer.html

        Niestety, tę panikę przed zarażeniem pielęgnują i kontynuują zabobonnie „starsi bracia”, przesiąknięci starotestamentowym widzeniem Świata. I są jej ofiarami. Załączam wymowny szmonces:
        ” Chaim leży w szpitalu epidemicznym. Stan pacjenta jest prawie beznadziejny. Nagle chory prosi o przyprowadzenie księdza. Prośba lotem błyskawicy obiega cały szpital. Nie może być inaczej: Żyd w obliczu śmierci chce się ochrzcić!
        Po chwili zjawia się dyrektor w towarzystwie pielęgniarek i kapelana, do którego Chaim zwraca się cichym głosem:
        – Proszę, aby ksiądz wziął papier i pióro, chciałbym podyktować swoją ostatnią wolę.
        Kapelan posłusznie siada przy stoliku, a pacjent dyktuje:
        – Na synagogę przy Tłomackiem przeznaczam dwadzieścia tysięcy złotych…
        Dyrektor nie wytrzymuje nerwowo:
        – Panie Chaim, jeśli przeznaczy pan taką kupę pieniędzy na rzecz synagogi, to dlaczego wezwał pan księdza, a nie rabina?!
        – Chory uśmiecha się:
        – Panie dyrektorze, bądź pan mądry! Rabina – do szpitala chorób zakaźnych?!”

        Pozdrawiam noworocznie

        Pani Mario,

        i tym razem mam garść uwag…

        A więc – tzw. „St. Testament” („Nowy” zresztą też – „jeźdźcy Apokalipsy” są w „Nowym”) jest najbardziej załganą księgą. Wg żydo-biblii wszelkie choroby, zarazy czy epidemie są dopustem plugawego Jahwe, karą żydowskiego pan buka za grzechy. Nawet w wymyślonych „plagach egipskich” (pomór bydła, epidemia wrzodów u ludzi) były dopustem Jahwe a nie następstwem wojny.

        Dalej …

        Wielu wojnom (a historię powszechną znam) nie towarzyszyły duże epidemie, natomiast te największe epidemie w Europie, od starożytności począwszy, nie zawsze wybuchały jako towarzyszki wojen. Zresztą, co tu dużo szukać – ostatnia duża epidemia czarnej ospy w Anglii miała miejsce już po rozpocząciu szczepień, gdy w Anglii żadnej wojny od dawna nie było. Owszem – znamy wielką epidemię „hiszpanki” po I wojnie. Ale II wojna była jeszcze gorsza. A po niej porównywalnej do hiszpanki epidemii nie było.

        Dalej…

        Znam koncepcję zdrowia dr Kramera. Ale o ile pamiętam mówi ona coś takiego – ten sam czynnik przewlekłego nadmiernego stresu u różnych ludzi, ze względu na ich odmienną mentalność, wywoływać może różne objawy zwane przez medycynę „chorobami”. Tak więc gdyby epidemie były następstwem wojen, ze względu na różną mentalność ludzi byłyby to równocześnie różne epidemie, z różnymi objawami.

        Dalej…

        Estoński fizyk Elmot Liiv popełnił ewidentny błąd wyliczając masę 1 bitu informacji w odniesieniu do masy spoczynkowej fotonu. Foton ma masę spoczynkową ZERO ((m0 = 0):
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Foton

        Gdyby miał choć minimalną masę, nie mógłby osiągać prędkości światła, nie mógłby więc być jego nośnikiem – a więc fotonem. A że wszystko pomnożone przez ZERO daje wynik zero – i bit musiałby w takim przypadku mieć masę zero. Chyba że zrezygnujemy z wyliczania jego masy w odniesieniu do masy spoczynkowej fotonu.

        O „eksperymencie”  Maxa von Pettenkoffera (wypił cały pojemnik zarazków cholery) czytałem. Dr. Kwaśniewski twierdził, że po prostu odżywiał się na tyle dobrze,
        iż jego system immunologiczny uporał się bezobjawowo ze wszystkim wypitymi zarazkami. Ale gdyby poczęstowano takim koktailem gorliwego katolika po okresie „wielkiego postu”, gdy ma organizm osłabiony żarciem „pastwiskowym”, bez tłuszczu, bez wątpienia skończyłoby się to ciężką cholerą.

        Pozdrowiam noworocznie…

        opolczyk

        Polubienie

        • 1/Co do epidemii w Anglii

          https://www.polishclub.org/2017/05/08/wnioski-epidemii-poszczepiennej-ospy-xix-anglii-dzialaczom-izb-lekarskich-sztambucha/

          fragment wypowiedzi na temat epidemii poszczepiennych, autor:
          Dr Jerzy Jaśkowski

          Gdańsk, 5 maja 2017 r.

          „Już od 1764 roku wiadomym bowiem było, że szczepienia sprzyjają rozszerzaniu się epidemii. Ówczesny Autor przeanalizował liczbę zgonów w okresie 38 lat, sprzed daty wprowadzenia szczepień oraz z kolejnych 38 lat po wprowadzeniu szczepień. Okazało się, że liczba zgonów z powodu ospy nie tylko nie zmalała, ale znacząco wzrosła. Wykonano także eksperymenty na zwierzętach, które wykazały całkowitą nieskuteczność szczepień. Stwierdzono wprost: uważanie, że szczepienia zapobiegają epidemii jest tak samo prawdziwe, jak fakt noszenia parasola zapobiegającego opadom deszczu.

          Niestety, ta podstawowa wiedza nadal nie jest upowszechniana przez wyższe uczelnie w Polsce. Takie są skutki wymordowania w Mordach Katyńskich 56% polskich lekarzy. Awanse otrzymywali przybysze ze wschodu, np. niejaka prof. Jabłońska [krewna osławionego kata Rożańskiego] i podobni.

          Czarna ospa rozprzestrzeniała się w XVIII wieku i na początki XIX wieku tylko i wyłącznie dzięki tzw. medycynie uniwersyteckiej, lansującej szczepienia.

          Edward Jenner, który jak się to obecnie nagłaśnia, zapoczątkował tę kampanię szczepień, został wyśmiany na konferencji stowarzyszenia lekarskiego Medico Convival, z powodu głoszenia herezji, że dojarki zakażone ospą krową nie chorują na ospę prawdziwą. Obecni na spotkaniu weterynarze podawali setki przykładów, że jest dokładnie odwrotnie i dojarki chorują wielokrotnie ciężej.

          Raport z Medical Observer z 1810 roku wymienia 535 przypadków ospy prawdziwej u osób szczepionych, 97 przypadków zgonów i 150 przypadków powikłań po szczepieniach. Podkreślę, że w mieście Leicester, gdzie nie dopuszczono do przymusu szczepień, śmiertelność wynosiła tylko 5%, a tutaj aż 18%.

          Kolejny artykuł w Medical Observer z 1817 roku podał, że liczba poszkodowanych w wyniku szczepień, wykonanych przez najzdolniejszych lekarzy, jest niepokojąca wielka.

          W następnym roku dr Thomas Brown, lekarz z 30-letnim doświadczeniem podał, że pomimo początkowego entuzjazmu do szczepień, po zaszczepieniu 1200 chorych, stwierdził, że nie może kontynuować tej praktyki, ponieważ zaszczepieni ludzie nadal chorowali na ospę prawdziwą, a nawet umierali po szczepieniach.

          Lekarze, czy tzw. oficerowie medyczni prowadzący szczepienia, byli sowicie wynagradzani przez lokalne władze. Mogli zarabiać nawet powyżej 1500 funtów. Przypomnę: E. Jenner kupił sobie tytuł lekarza tylko za 15 funtów. Nie przeszkadza to, było nie było, prof. Bernatowicz, nadal nazywać go lekarzem.

          Wielka epidemia, która wybuchła w latach 1820 – 1822 na północy i dotarła do miejsca, Jennera wzbudziła wielką wrzawę. Zachorowało bardzo wiele osób, które nie tylko były szczepione, ale przeszły nawet chorobę, zwaną krowianką.

          W 1929 roku William Cobbet napisał pamflet na temat porażki szczepień. Cobbet stwierdził wprost, że szczepienia są oszukańczą praktyką medyczną o nieudowodnionym działaniu. „Setki przypadków osób zaszczepionych ospą krowią przez samego Jennera chorowało później na ospę prawdziwą i albo zmarło z jej powodu, albo ledwo uszło z życiem”. Naganiacze szczepionkowi, opłacani przez zachodnie koncerny, skutecznie wymazują te fakty z historii epidemiologii.

          Minęło od tego czasu 200 lat i jak widzimy, po ogłoszeniu nagrody przez senatora Kennedy, do dnia dzisiejszego, żaden z tzw. wakcynologów nie umie udowodnić działania szczepionek. Na wszelki przypadek nie prowadzą nawet statystyk powikłań po szczepieniach.

          Pomimo tego, że wg ustawy sejmowej z 1964 roku Państwowy Zakład Higieny zobowiązany do prowadzenia takich statystyk, do dnia dzisiejszego nie opublikował żadnych danych. Czyli przez pół wieku ignorował ustawę sejmową i żadnych konsekwencji nikt z jego pracowników z tego powodu nie poniósł. A za niewydanie prawidłowego paragonu o wartości 2 złotych każe się wysoką grzywną kioskarkę. To się nazywa państwo prawa.

          Chcąc się wyzwolić od obowiązku publikacji, w modyfikacji ustawy O Chorobach Zakaźnych z 2012 roku zastrzeżono sobie utajnienie wszystkich danych. A swoją drogą, bardzo ciekawe jest, dlaczego sanepidy od ok. 2 lat są zarejestrowane w systemie DUNST, czyli dla spółek prywatnych prawa handlowego. I to każdy sanepid oddzielnie, tak jakby to były oddzielne instytucje, a nie jedna centralna. O ile wiem, do dnia dzisiejszego nie opublikowano ustawy o prywatyzacji sanepidów.

          W czasach Jennera szczepiono materiałem zakaźnym bezpośrednio od chorego do zdrowego. Kiedy okazało się, że szczepionki tak uzyskiwane nie skutkują, wpadnięto na równie „genialny” pomysł szczepienia bezpośrednio od krowy. Te, mówiąc wprost, idiotyzmy, trwały przez dekady i doprowadzały do kolejnych epidemii.

          W 1836 roku w Attenborough w stanie Massachusetts dr Joh C. Martin pobrał płyn z krosty mężczyzny, który zmarł na ospę prawdziwą i wszczepił w wymię krowy. Następnie, pobrał powstała ropę i wykorzystał ją do szczepienia ludzi. Wybuchła olbrzymia epidemia ospy prawdziwej, powodując panikę przez wiele miesięcy.”

          2/ Po II wojnie światowej była epidemia gruźlicy.
          Która wygasła samoistnie. Wuj epidemiolog w Łodzi narzekał, że zrobił złą specjalizację…
          Teraz „wykrywa się” chętniej raka płuc, diagnozując zmiany w oskrzelach jako rak drobnokomórkowy. Dla bigfarmy bardziej jest opłacalne leczenie raka, oczywiście- trucicielską chemią.
          3/ W czasie wojny ludzie przeżywają zazwyczaj podobne traumy- strachu przed śmiercią (zmiany w płucach) I takie też epidemie były, są i będą.

          Nie trafiłam nigdy na występowanie epidemii bez uprzedniej traumy zbrojnych konfliktów.

          A epidemie poszczepienne czarnej ospy w Anglii?
          Epidemia gruźlicy po II wojnie w porównaniu do „hiszpanki” była śmiesznie mała, choć wojna była o wiele gorsza. Coś tu nie pasuje…

          opolczyk

          Polubienie

          • O grypie hiszpance jest sporo informacji, wstawiłam dość długą wypowiedź dr Jaśkowskiego. Czasami znajduję w jego wypowiedziach nieścisłości. Podaje on dane liczbowe, mam nadzieję, że rzetelne. Niestety, dr Jaśkowski nie zetknął się z Germanische Heilkunde.
            Na żołnierzach najlepiej – szybko i wygodnie, (płaci społeczeństwo), przetestować szczepionkę. Wszak to mięso armatnie na przemiał i dobrze spełnią rolę „królików doświadczalnych”. Wiadomo, że uczestnicząc w działaniach wojennych doznają ogromu szkód psychicznych (PTSD), które odchorowują. Do tego dokłada się substancje pogłębiające zaburzenia procesów metabolicznych w postaci szczepionkowych trucizn (choćby wynaleziona substancja konserwująca – formalina- formaldehyd) Już Napoleon wybierając poborowych stosował wcieranie ropy z ran chorych celem „odsiewu” mniej odpornych – psychicznie. Szczepionki są cały czas TESTOWANE na żywych organizmach. Nie tylko szczepionki, bo „leki onkologiczne” również. Za darmo na polskich pacjentach.
            Czytałam opis „leku” okulistycznego w profesjonalnej bazie danych. Zawierał zdanie : „lek nie testowany na NIEAZJATYCKICH pacjentach. Został zakwalifikowany jako refundowany na polską listę. Czyli króliki polskie testują tę trutkę.

            Na stronach poświęconych Germanische Heilkunde jest opis działania różnych czynników na biologiczne procesy (m.in. leczniczych trucizn). Są tylko 2 rodzaje tych działań – przyspieszające procesy i opóźniające procesy, zależnie od fazy procesu w organizmie. Trucizny działają spowalniająco (na ból, rozrost komórek, usuwają tzw.objawy choroby) NICZEGO NIE LECZĄ.
            Zgodnie z maxymą – medicus curat, natura sanat.

            ,http://5prawnatury.pl/metody-terapeutyczne-2/jak-dzialaja-leki-wg-5-praw-natury/

            Cytat:
            O obniżeniu poziomu oświaty medycznej w Polsce, świadczą liczne wpisy na internetowych forach, podpierające się hiszpańska grypą z 1918 roku. Ciągłe przypominanie, rzekomej epidemii grypy, wynikłej faktycznie z powodu masowego szczepienia, jest potwierdzeniem opinii dr Goebbelsa: kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą!

            Od wielu lat wmawia się społeczeństwu, że w 1918-19 roku była epidemia grypy, która pochłonęła około 20 milionów istnień ludzkich.

            Obecnie trolle szczepionkowe dochodzą już do 100 milionów ofiar. Im dalej od 1918 roku, tym więcej trupów.

            Tymczasem raporty z tamtych lat i biuletyny medyczne, są jednoznaczne. To wszystko były powikłania po bezmyślnie stosowanych szczepieniach w wojsku. Biuro Generalnego Lekarza USA Armii podaje dokładne dane.

            Po szczepieniu na ospę i tyfus w armii w 1917 roku, wystąpił gwałtowny wzrost zgonów na zapalenie płuc i zapalnie mózgu.
            W 1917 roku liczba zgonów wynosiła 15.54 na każde 1.000 zaszczepionych z powodu tyfusu. Taką rzeź przygotował przemysł farmaceutyczny. Nikt kary nie poniósł. USA w czasie I Wojny Światowej zmobilizowała ok. 5 milinów ludzi. Łatwo obliczyć, ile tysięcy młodych ludzi chorowało i zmarło.

            Z raportu Głównego Lekarza Armii we Francji:

            Po szczepieniu przeciwko tyfusowi występują dolegliwości doprowadzające do zgonu z powodu paraliżu, niewydolności serca oraz zapalenia płuc.
            Generalnie opisywano dwie główne przyczyny zgonów: zapalenia płuc i ewidentny paraliż – zapalenie mózgu.

            Zgony te były wielokrotnie częstsze, aniżeli zgony w grupie cywilów nieszczepionych. Zapalenia płuc stanowiły aż 32 % liczby zgonów.

            Mówimy tu o młodych mężczyznach, zakwalifikowanych do służby wojskowej, czyli kategoria zdrowia A. Zgony z powodu odry, stanowiły kolejne 30 % zgonów. Zapalenia opon mózgowych stanowiło 10 % zgonów.

            Zgony spowodowane przez służby medyczne w Armii USA, w okresie I wojny światowej stanowiły aż 72 % wszystkich zgonów. Odliczając wypadki, to działania wojenne stanowiły tylko kilkanaście procent zgonów. To była rzeź z chęci zysku przedstawicieli Armii, którzy dali się namówić, na stosowanie takich procedur.
            Jak w owych czasach przygotowywano szczepionki?
            Brano łajno końskie i rozsmarowywano na brzuchu cielaka. Następnie nacinano ten brzuch ok. 100 – 200 razy. Po tygodniu zeskrobywano ropę i suszono, a następnie wcierano lub wstrzykiwano w skórę przedramienia.

            Były takie kliniki, które reklamowały się, że szczepią świeżą ropą prosto od zwierzęcia. W łajnie końskim znajdowały się bakterie tężca, kiły i wiele innych.

            Te procedury testowania szczepionek istnieją w wojsku nadal. Przykładem jest epidemia sepsy w Armii Polskiej w 2007 roku. Zmarło 16 młodych ludzi szczepionych przed wyjazdem na Misje, zwane Pokojowymi.
            Na stronie 236 ww. raportu, pokazano różnice w częstotliwości zgonów pomiędzy zaszczepionymi żołnierzami a cywilami nieszczepionymi.

            Zachorowania z powodu odry wśród szczepionych żołnierzy, były 200 razy częstsze, aniżeli wśród nieszczepionych cywilów. Zachorowania na zapalenie opon mózgowych, były 15 razy częstsze.

            Zachorowania na zapalenia płuc, były 12 razy częstsze. Na szkarlatynę 10 razy częściej chorowali szczepieni żołnierze, aniżeli nieszczepieni cywile. A dzisiaj nadal namawia się do szczepień przeciwko odrze.

            Żołnierze to okazy zdrowia, a cywile to te osoby, które wojsko zdyskwalifikowało z powodu ogólnego stanu zdrowia. Dwie główne choroby, na które chorowali żołnierze, to zapalenie płuc i zapalenie mózgu.

            Czyli to, co w 20 lat później w Instytucie Rockefellera nazwano hiszpańską grypą. Jednym z głównych producentów szczepionki przeciwko grypie był właśnie Instytut Rockefellera.

            Podobnie bardzo wzrastało u żołnierzy zachorowanie na gruźlicę i kiłę. W tamtych czasach szczepionki były mocno zanieczyszczone. Mikroskop elektronowy odkryto dopiero po 30 latach, co i tak nie zlikwidowało zanieczyszczeń. Przez następne pół wieku, szczepiono dzieci szczepionką przeciwko polio, skażoną rakotwórczym wirusem SV-40.

            W USA zaszczepiono w ten sposób ok. 100 milionów dzieci. W Polsce szczepiono do lat 80 tą szczepionką, pomimo posiadanej wiedzy od 1960 roku, o obecności tego rakotwórczego wirusa.

            dr n. med. Jerzy Jaśkowski
            Ku Prawdzie: Dr Jerzy Jaśkowski powyższym tekstem udowadnia, że hiszpańska grypa to mit, który funkcjonuje w społeczeństwie na zasadzie, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą. Szczepionkowe trolle reprezentujące przemysł farmaceutyczny, straszą obywateli hiszpanką i 100 milionami jej ofiar, a faktycznie w tamtym okresie zmarło ok. 20 milionów ludzi – przede wszystkim – ze względu na zastosowane w wojsku, masowe szczepienia przeciwko ospie i tyfusowi.
            Z tekstu dr Jerzego Jaśkowskiego ja wyciągam wniosek, że do treści zawartych w Wikipedii, także trzeba podchodzić z dużą dozą nieufności. koniec cytatu

            Pani Mario,

            no więc zgoda – hiszpanka to mit. Choć nie do końca. Ona była, tyle że wywołana została szczepieniami. Ale pokazuje to równocześnie, że epidemie nie są „drugim jeźdźcem Apokalipsy” następującym po wojnach.

            Przypominam też, że mój blog nie jest blogiem medycznym.

            opolczyk

            Polubienie

  29. Budżet Pentagonu na rok 2020 wynosi – bagatela – 738 miliardów dolców.

    Andrzej skąd oni mają taki pieniądz czy to ten pejsaty FED robi za drukarzy jedynie i Andrzeju jeszcze taka prośba nie masz może jakiś ebooków o lichwie może filmy na you tube .Kiedyś grzanek mi podał dużo materiałów ale miałem awarię komputera i wszystko poszło w diabły.Tutaj tylko ebook Metro ściągnąłem i twoje wpisy czytałem no i nie mogę odzyskać tego co mi grzanek rok temu podał .Możesz jakoś pomóc w tym temacie.

    Piotr,

    głównym „dochodem” do budżetu usraela są podatki. Największy zaś wydatek to właśnie „ministerstwo obrony” czyli bandycki Pentagon. Wysokość wydatków, w tym właśnie na wojny znacznie przekraczają dochody usraela. Przez co zadłużenie tego bandyty rośnie. Sam oficjalny dług przekroczył już 22 biliony dolców:
    https://www.bankier.pl/wiadomosc/Dlug-publiczny-USA-przekroczyl-22-000-000-000-000-dolarow-7642116.html

    Nieoficjalny dług jest jakieś 4 razy większy – czyli łącznie usrael jest zadłużony na 100 bilionów. To niewypłacalny bankrut.

    O lichwie znajdziesz filmy przez gogle. Wystarczy napisać „pieniądz jako dług”

    Tu są inne filmy:

    opolczyk

    Polubienie

  30. Panie Opolczyku, z zainteresowaniem przeczytałem ostatnie dwa wpisy , niestety nie znajduję w nich odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, skąd to nieoczekiwane pochylenie się W.Putina nad losem przedwojennych pustynnych szubrawców? Nie jestem fanem sanacji czy „dezerterów wrześniowych”, ale wyzywanie naszego dyplomaty od antysemickich świń to chyba przesada (oczywiście dopuszczam możliwość że mogło np być to wyrwane z kontekstu).
    Myślę że każdy kto choć trochę interesuje się otaczającą nas rzeczywistością wie że prezydent FR jest „wytrawnym szachistą”, który nerwy trzyma na wodzy, a emocjonalne wystąpienie było wyreżyserowany przedstawieniem. Tylko czemu miało to służyć?
    Co do nieuchronności napaści Niemiec na Polske, W.Olszański na nieistniejącym już kanale CEPowiśle opowiadał o planie sojuszu IIRP z III Rzeszą przeciw ZSRR, który snuty był jeszcze wiosną 1939r. W (chyba) maju niemiecki emisariusz otrzymał negatywną odpowiedź, więc na szybko przygotowano kampanię wrześniową.
    pzdr

    Gustaw,

    „skąd to nieoczekiwane pochylenie się W.Putina nad losem przedwojennych pustynnych szubrawców?”
    „Tylko czemu miało to służyć?”

    Po pierwsze, ogromna większość zawszonej i niedomytej biedoty żydowskiej szubrawcami nie była – żyli w skrajnym ubóstwie, na nikim nie żerowali, nikogo nie oszukiwali, najczęściej sami głodowali, a ich losem kupczyli inni – także syjoniści i żydowska światowa finansjera.

    A teraz ad rem – czemu to miało służyć.

    Ja widzę to tak: Putin, wytrawny szachista, dał po prostu prztyczka w nos „elycie” PiSraelskiej za ową rezolucję, zwalającą winę za wybuch wojny na ZSRR.
    Dzięki doradcom wie Putin, że w Polin nasilają się śledztwa prokuratorskie i procesy o „antysemityzm”. Wie też o kulcie sanacji, a zwłaszcza Selmana vel Piłsudskiego. Ale wie też o konszachtach sanacji z żydofobiczną III Rzeszą. Hitler (pisał o tym śp. Dariusz Ratajczak) wspierał różne syjonistyczne pomysły na Izrael – nie tylko w Palestynie. Pod uwagę były brane też np. Madagaskar (czyli Afryka) czy Patagonia. No i przywalił Putin PiSraelitom – oskarżacie Rosję/ZSRR o odpowiedzialność za wojnę, a przecież sanacja do spółki z Hitlerem dokonała rozbioru Czech – co jest faktem, a biedotę żydowską chciała do spółki z nim wysyłać gdzieś do Afryki na niepewne losy – co też jest faktem. Putin jedynie to odpowiednio tylko zaostrzył – i to już wszystko.

    Wściekła na niego nagonka bierze się stąd, że powiedział prawdę przypomniając ukrywane obecnie konszachty z Hitlerem czczonej w Polin sanacji. I że nie da się rzeczowo i merytorycznie udowodnić winy ZSRR za wybuch wojny – co zresztą wykazałem. Dziwi mnie jedynie to, że tyle uwagi przywiązuje się do wątków drugo- czy trzeciorzędnych z jego wypowiedzi, a tak mało zwraca się uwagi na wątek główny – czy ZSRR jest odpowiedzialny za wybuch II wojny.
    Wątku o biedocie żydowskiej w wypowiedzi Putina nie poruszyłem celowo – uważam go za trzeciorzędny. Nagłaśniany jest by odwrócić uwagę od tego najważniejszego.

    Na Olszańskiego radzę uważać. Pamiętam jak publicznie nawoływał do mordowania muzułmanów czym się da – siekierami, łomami itp. I jak wspólnie z turbokatolikiem Sendeckim budował z desek „repliki” rzymskiej szubienicy z Giewontu. Dla mnie to człowiek grający na dwa fronty. Choć co do planów wspólnej agresji na ZSRR, to miał rację. Tu dodam, że spora część sanacji właśnie ZSRR uważała za wroga nr 1. Gdyby Selman dożył 1939 roku, zapewne u boku Hitlera ruszyłby na Moskwę.

    pzdr

    opolczyk

    Polubienie

    • chodzi o to, żeby ukazać światu, jaka ta cała Polska była i jest wstrętna, tak żeby opini światowej nie było żal jak ją będą demontować. to taka narazie podgatowka..powoli..pomalutku podkładamy bierwionka pod polskim kociołkiem..

      Major,

      odebrałem to inaczej – gdyby PiSraelici nie upichcili owej uchwały czy rezolucji jewroparlamentu, Putin by o Polsce nawet nie wspomniał. Słoń nie zajmuje się mrówką.

      opolczyk

      Polubienie

    • Jak dla mnie Sendecki odleciał w momencie gdy stwierdził że zrzucenie bomy atomowej na Hiroszimę (albo Nagasaki) było zemstą WASPów bo Maksymilian Kolbe prowadził tam działalność misyjną hehe.
      Co do wznoszenia „rzymskiej szubienicy” mam mieszane uczucia, z jednej strony jest to zabawne że Świtoń doczekał się następcy, a z drugiej strony jest to swoisty papierek lakmusowy kto rządzi w miejscu wznoszenia instalacji. Tym sposobem wiemy np. że Oświęcim jest eksterytorialny (zarekwirowanie tyczek bambusowych przez policję). Mimo wszystko oglądam jego filmy z uwagi na Macieja Porębe i jego wieści z Rosji.

      „…Po pierwsze, ogromna większość zawszonej i niedomytej biedoty żydowskiej szubrawcami nie była…” myślę że w Rosji po rewolucji stali się jednak warstwą uprzywilejowaną, a mając na uwadze historie przytaczane przez A.Siwaka nie potrafię znaleźć w sobie krztyny empatii dla pogrobowców kaganatu.

      Wracając do Putina, nie sądzę aby dał prztyczka, wręcz przeciwnie, dostarczył paliwa polskojęzycznym kolaborantom do nakręcania jeszcze większej rusofobii. Paskudna wiedźma że Studio Wschód jest w swoim żywiole. Generalnie nie wydaje mi się ażeby Putin miał sobie zawracać głowę jakimś tam PiSem. Bardziej skłaniałbym się ku temu że powiedział to na prośbę Bibiego. Teraz Juda może się wykazać jaki z niego patryjota i strażnik prawdy historycznej i możliwe że wygra wybory, a grajdołek nie utraci wpływów nad Wisłą.

      pozdrawiam

      Gustaw,

      dla mnie Sendecki odleciał dużo wcześniej:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/31/rzecz-o-katolickim-fanatyzmie-i-antypoganskiej-propagandzie/

      Chłopaki grali sobie w piłkę, mając w nosie katolicką „procesję bożego ciała”, a Sendecki zrobił z tego aferę na całą Polskę (ponad milion wkliknięć) i przy okazji zaatakował pogaństwo. A te jego rzymskie szubienice giewonckie najczęściej stawiał w Warszawie. To że Oświęcim ze względu na religię holokaustu zawłaszczyło żydostwo – wspierane przez władze Polin – temu nie należy się dziwić. Naturalnie należy przeciwko temu protestować, ale nie tak jak świry Świtoń czy Sendecki. Jest absurdem zwalczanie jednego żydowskiego oszustwa – „religii holokaustu” – innym żydowskim oszustwem – żydo-katolicyzmem.

      Dalej…

      Ambasador Lipski w Berlinie omawiał wysłanie do Afryki nie „rosyjską” a „polską” i „niemiecką” żydowską biedotę – choć ona tego nie chciała. Zaś w Rosji rewolucję robiła nie żydowska zawszona biedota, a żydowska lumpen-inteligencja. Też biedna, ale nie tak, jak ta rzeczywiście niedomyta i zawszona biedota z małych prowincjonalnych miasteczek. I tylko owa żydowska lumpen-inteligencja, odrzucająca rzeczywiście lub pozornie judaizm, a wyznająca najpierw marksizm-leninizm, a potem marksizm-leninizm-stalinizm była warstwą uprzywilejowaną. Religijną biedotą żydowską gardzili, wstydzili się jej – i też ją prześladowali – za „wiarę w boga”.

      A co się tyczy Putina – nie przypuszczam, by uległ prośbom Bibiego. Tak jak nie ulegał jego „prośbom” w sprawie zaprzestania wspierania przez Rosję Palestyńczyków, Syrii czy Iranu. Oczywiście że PiSraelici to zbyt małe pionki, by Putin miał się nimi na codzień interesować. I ma w nosie uprawianą przez nich wściekłą rusofobię. W tym konkretnym przypadku jednak, podczas dorocznej konferencji prasowej z udziałem ponad 1800 dziennikarzy z całego świata, zapytany został o rezolucję jewroparlamentu w sprawie paktu Ribbentrop-Mołotow, wysuniętą właśnie przez PiSraelitów. Już tylko przez to sprawa nabrała wymiaru międzynarodowego. I dlatego Putin odpowiedział tak, jak odpowiedział.

      W kilku sprawach różnimy się, ale to normalne. Jednomyślność panuje tylko w totalitaryzmie.

      Pozdrawiam

      opolczyk

      Polubienie

    • Dotychczas Kreml siedział cicho ale jak zabrał głos, to wszyscy słuchają z uwagą.

      Trochę budzi mój niesmak fakt, że znowu „naród wybrany” jest przedstawiany jako arbiter.

      Argumentacja używana przez Putina przedstawia 2RP sanację jako „paskudnych antysemitów” co oczywiście odbierze PiSlamistom jakąkolwiek wiarygodność międzynarodową. Żadne żydowskie media nie staną w ich obronie. Co jest trochę nie-fair bo deportacja żydów do docelowego państwa żydowskiego to był w 1938 roku wspólny cel niemieckich narodowych socjalistów i syjonistów. Kanclerz Hitler był syjonistą.
      Jednak dzisiaj o tym nikt nie pamięta, więc burdelmama Moszbaher będzie mogła szczuć Polaków na Ruskich tylko wewnątrz Polski. Właśnie widać że w „wojnie informacyjnej” z Rosją na warunkach narzuconych przez Kreml PiSlamiści nie mają żadnych szans.

      Najśmieszniejsze jest to, że w tej rozgrywce Putin ma jeszcze dużo argumentów w zapasie. Jak wiadomo POPiS pracowicie niszczy pomniki i cmentarze Armii Czerwonej. Jeden ze zniszczonych pomników upamiętniał gen. Iwana Czerniachowskiego (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Iwana_Czerniachowskiego_w_Pieni%C4%99%C5%BCnie). Rosjanie teraz mówią że to był najwyższy rangą żyd w Armii Czerwonej podczas 2WŚ. Chyba nietrudno wyobrazić sobie przedstawienie zniszczenia tego pomnika jako objaw wściekłego antysemityzmu warszawskich neosanacyjnych władz, które nawiązują wprost do przedwojennej sanacji, która już została skompromitowana.

      „Polityka historyczna” upośledzonego karła, tego od IPNu, chyba właśnie bankrutuje…

      Metro,

      a wiesz co mnie najbardziej śmieszy w tej aferze? PiSraelici chcieli jak najboleśniej dokopać Rosji. Tyle że palanty, durnie i ignoranty sami strzelili sobie w kolano.
      Natomiast Putin ma jeszcze więcej „amunicji” – wystarczy że publicznie przypomni, jakim kultem otaczany jest obecnie w Polin führer Selman vel Piłsudski i jak go uczcił pośmiertnie Hitler. Wymowa byłaby jednoznaczna – PiSrael uprawia kult Selmana czczonego przez Hitlera…

      opolczyk

      Polubienie

    • Teraz tego nie znajdę, bo wyszukiwarka chyba nie przeszukuje komentarzy, ale gdzieś właśnie w komentarzach, być może na Neon24, ktoś napisał o swojej rozmowie z jakimś radnym z PiSlamu. I ten właśnie PiSlamista powiedział że oni liczą, iż Amerykanie pomogą im zdobyć Kaliningrad. Być może takie są wewnętrzne nastroje w kadrze PiSlamistów. To się pokrywa z ich zeznaniami, z których wynika że ta prowokacyjna uchwała Euroknesetu to ich wielki sukces. To wszystko pokazuje, jak te mośki odjechały. Odmienne stany świadomości 🙂

      Tutaj żydokomuna rozprawia o „antysemityzmie” sanacji:

      W tej sprawie niewiele mają do powiedzenia bo trudno u kryptożydów doszukać się „antysemityzmu” ale prof. Drwęski przypomina ciekawe fakty.

      Metro,

      obawiam się że sanację widzisz zbyt jednostronnie. A ona tak naprawdę przypominała powojenną PZPR z okresu żydokomuna – byli w niej Pany i Chamy.
      Nie zapominaj, że prezydent Mościcki zdelegalizował w 1938 B’nai Brith (reaktywowaną przez Kalksteina).
      Tuż po śmierci Selmana sanacja rozbiła się na trzy obozy. Jedym z nich był OZN. W kwestii żydowskiej miał program jak najbardziej słuszny i patriotyczny, tyle że we współczesnej politpoprawnej narracji był to oczywisty „antysemityzm”:

      „W programie OZN Żydzi zostali określeni jako „elementy obce” narodowi polskiemu, w związku z czym „nie mogą brać udziału w jego „dziś”, ani też przyczynić się do urabiania jego „jutra”. Postulatem OZN było m.in. „wydatne zmniejszenie liczby Żydów w Polsce”[4].”
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ob%C3%B3z_Zjednoczenia_Narodowego#Historia

      Paradoksem tamtych czasów było to, że budowę Izraela (w Palestynie, na Madagaskarze, w Patagonii czy gdziekolwiek indziej) wspierała żydowska syjonistyczna część sanacji jak i ta polska, narodowa. W tej kwestii szli ręka w rękę, choć pobudki ich były całkiem odmienne. Tak samo było z Hitlerem – wspierał budowę Izraela nie dlatego że był syjonistą, a dlatego, że po prostu chciał się pozbyć pobratymców z Niemiec (sam był ćwierć-żydem).

      opolczyk

      Polubienie

  31. Andrzej ty masz trochę luzu bo możesz pisać z Niemiec co chcesz a tutaj w Polin robi się coraz bardziej gorąco trzeba się pilnować nawet na to co się pisze bo można być oskarżonym o mowę nienawiści.Andrzej byłem w Niemczech też długie lata trafiałem na Niemców którzy w moim kierunku wołali pełni nienawiści hasła typu ” ty Polski gnojku” najbardziej umiarkowanie i czy tych Niemców którzy na mnie pluli państwo niemieckie w jakimś stopniu ukarało chyba w marzeniach ale trafiałem też na porządnych Niemców którzy mi pomogli wdrożyć się do pracy a nawet nauczyli nowego zawodu sprzedawcy także w każdym kraju są bydlaki i porządni ludzi.
    U nas natomiast facet na ulicy za słowo ciapaty czy hallo w stronę muzułmanina dostaje wyrok.Przecież to jest jakieś szaleństwo.

    Po drugie Andrzej trzeba sobie jednak spróbować wyjaśnić kwestię taką w stosunku do Putina.Dlaczego popiera w Rosji gorąco BTC i inne kryptowaluty buduje tam infrastrukturę dla tego produktu banksterskiego czy pozwala na stawianie kopalń na Syberii które wcale nie jest to wykluczone że mogą być na wpół scamem .Takie są niestety fakty i trzeba też może podjąć wysiłek aby odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego Putin tak gorąco wspiera w Rosji BTC czy zapowiada powstanie rosyjskiej narodowej krypto .Przecież to jest poważny człowiek i nie jest aż naiwny tak że liczy na zarobek na czystej karcie czyli scamie.Hasbara wieszczy mi że mnie zbanujesz ale cóż hasbara to tylko hasbara.

    Piotr,

    „mowa nienawiści” w Niemczech też jest ścigana. Zwłaszcza „antysemityzm”. Tyle, że wybiórczo – jak w Polsce. Olszański np. publicznie nawoływał, by mordować muzułmanów i nic mu nie zrobili. I co to za luz tu w Niemczech, skoro w ostatnich latach miałem dwa procesy – tyle że w Polsce. Nawet trzy, tylko z jednego oskarżyciel się wycofał.

    Jeśli idzie o Putina i kryptowaluty – nie znam się na nich. Ale wiem, że Putin to światowej klasy „szachista” – ograł żydowskich oligarchów, uwolnił Rosję, odbudował gospodarkę i siły zbrojne. Spacyfikował bank centralny i kroczek po kroczku nacjonalizuje kolejne żydowskie prywatne banki. Ma też świetnych doradców. Tak więc z tymi kryptowalutami nie da się wpuścić w maliny. Być może wykorzysta je jako gambit, zasadzkę – do osłabienia dolara. Przynajmniej taką mam nadzieję. Bo jeśli i on miałby służyć żydo-lichwie, to byłoby już po nas…

    opolczyk

    Polubienie

    • Własnie jakiś czas temu Andrzej tak coś pomyślałem że może Putin coś kombinuje z tym BTC aby po cichu to wykorzystać przeciwko banksterom. Miałem takie przemyślenia w lecie.
      Co do Olszańskiego tego aktora nigdy nie słuchałem bo śmierdzi typ na odległość najpierw wspierał Bolka potem jakieś wiersze ku chwale Wojtyły mówił ale cóż aktor nie on jeden w tym kraju.Ogłupianie to jego chleb powszedni.
      Tak sobie żartując ale ciosa ma Jabłonowski coś o tym wiem bo sam boks w młodości trenowałem.
      Chociaż z drugiej strony widać że ten pisowski prowokator to niezła pipka jest.Dostał w bańkę i policja mamusiu tatusiu bo mnie Olszański zbił.Tym cwanym pisdzielcom też nic nie brakuje.Kanalie i prowokatorzy.
      Wiesz Andrzej jak miałeś te procesy to mnie jeszcze w Polsce nie było rzadko w internet wchodziłem nie interesowałem się tym także nie było okazji aby cię poprzeć.

      Piotr,

      te wiersze Olszańskiego do Wojtyły to pikuś. Patrz jak na spędzie u rebe Rydzyka wył o „wielkim dziele ojca Tadeusza” (ok minuty 7:40).

      A potem przywłaszczył sobie zniekształconą Swarożycę:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2018/12/04/gasnaca-betlejemska-gwiazdo-olszanski-lapska-precz-od-swarozycy/

      Dyskutowałem z nim jeden jedyny raz. Nie popisał się:
      http://detektywjarzynski.blogspot.com/2018/12/wojciech-olszanski-vel-aleksander.html

      Aha – oprócz trzech procesów próbowano wrobić mnie i w terroryzm:
      https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/06/czy-czytajac-ten-blog-sympatyzujesz-z-terrorysta/

      Tak więc na nudy nie cierpiałem…

      opolczyk

      Polubienie

      • Tak Andrzeju słyszałem to wcześniej durnoty tego aktora o ojczulku dlatego mówię należy go traktować jako aktora.Tacy też muszą z czegoś żyć i dobrze że ostrzegasz przed nim o Sendeckim nie piszę bo już sam wszystko napisałeś.Podsumowując gdzie by nie patrzeć ogłupiacz na ogłupiaczu siedzi i ogłupiaczem popędza.Każda epoka ma swoich kundli czy w czasach PRL było 3 mln ludzi z legitymacjami czerwonymi i oni niby wszyscy kochali PRL no przecież bzdura znałem ich wielu i znam jak to po 89 roku zaczęli chodzić do Kościółka czy lizać dupę pasibrzuchom na bożym ciele i nauczać że NATO to nasz wielki przyjaciel gdy jeszcze miesiąc wcześniej nauczali w szkołach dzieci że to nasz potworny wróg.Tego typu kundle dziś będą składać hołdy Selmanowi żeby jutro go opluwać dlatego na tego typu kundlach nic nie da się trwałego zbudować.
        Jestem że wsi nigdy do niczego nie należałem PZPR odpada bo jak ze wsi to tylko członek ZSL a ja tam nie należałem bo od początku to towarzystwo mi śmierdziało kundlami a jak pokazała historia się nie myliłem.
        Oby ten rok 2020 był lepszy.
        Pozdrawiam.

        Piotr,

        oby ten 2020 nie był dużo gorszy. Bo nie wierzę, by był lepszy…

        Pozdrawiam

        opolczyk

        Polubienie

  32. Andrzej ten semperparatus to jest syjonista Toronto z byłego forum suwerenność Edwarda pajaca .Jego styl pisania zawsze poznam.

    Piotr,

    bez względu kto by to napisał i tak bym w taki sam sposób odpowiedział.
    Jeśli był to Toronto, to dziwne, że nie wspomniał o jego ukochanym „bogu” krystusie i jewangelii Jana.
    Wcześniej Toronto zawsze w moim kontekście uprawiał propagandę ku czci obrzezanego cieśli.

    opolczyk

    Polubienie

  33. Dobra Andrzej już ci nie chcę śmiecić za dużo piszę .Zebrałem grupę 15 osób zainteresowanych tym co piszesz i taka prośba możesz mi podać link gdzie piszesz o Bieszku i Patlewiczu .Druga prośba rozumiem że mogę twoje materiały udostępniać innym z twojej strony.Chciałbym za jakiś czas założyć stronę internetową czy bloga który jedynie by się opierał na twojej wiedzy .Umieszczałbym na nim twoje wpisy oczywiście z linkami do twojego blogu.Nie masz nic przeciwko?
    Pozdrawiam.


    Piotr,

    materiały z mojego blogu są ogólnie dostępne i możesz z nich korzystać.
    O zaślepionym turbokatolu Patlewiczu oddzielnie nie pisałem nigdy. Wspomniałem o nim w kontekście „ubeckich rzygowin:
    https://opolczykpl.wordpress.com/2019/08/07/turbolechia-rzygowiny-ub-eckie-czy-katolickie-koscielno-kronikarskie/

    Zdemaskowałem za to jego kumpla, turbokatola Karonia:
    https://opolczykpl.wordpress.com/2018/11/19/slowianszczyzna-a-niewolnictwo-brednie-katolickiego-propagandysty-karonia/

    O Bieszku i szurniętych turbolechitach pisałem nie raz. Trudno mi odnaleźć wszystkie te wpisy – opublikowałem na blogu już ponad tysiąc tekstów. Niemniej o Bieszku pisałem tu:
    https://opolczykpl.wordpress.com/2018/03/12/turbolechickiej-szajby-bieszka-ciag-dalszy/
    https://opolczykpl.wordpress.com/2018/03/14/pawlowi-zieminskiemu-w-odpowiedzi/
    https://opolczykpl.wordpress.com/2019/01/10/przeglad-politycznych-i-lingwinistycznych-objawien-o-imperium-lechii/
    https://opolczykpl.wordpress.com/2016/11/25/czy-istniala-starozytna-slowianska-lechia-lub-polonorum-imperium/

    pozdrawiam

    opolczyk

    Polubienie

  34. Andrzej wiem ze nie jesteś jajcarzem Jackowskim ale co przewidujesz w najbliższych tygodniach miesiącach po tej zbrodni dokonanej przez bandytów usmańskich w temacie Iranu.Nie obraż się ale może wpis na blogu w tym temacie tak sobie pomyślałem.

    Piotr,

    po prostu bandyci usraelici chcą sprowokować Iran do jakiegoś odwetu, co z kolei da im pretekst do zmasowanych bombardowań Iranu.
    Podejrzewam wręcz, że nawet gdy Iran nie da się sprowokować, bandyci sami zrobią operację fałszywej flagi – jakieś „zamachy” w usraelu – i zwalą je na Iran, po czym go frontalnie zaatakują.

    opolczyk

    Polubienie

  35. Czy we współczesnym świecie można by przejśč na wymianę towarową zamiast pieniędzy, czy mimo wszystko pieniądze muszą zostać? Z jednej strony pieniądze mają zły wpływ na ludzi, przez nie są wielkie nierówności społeczne, ale z drugiej strony są też potrzebne. O ile w plemionach wymiana towarowa sprawdzała się, bo nie było technologii i np. rolnik potrzebujący nowego sierpa mógł go wziąć od jakiegoś rzemieślnika robiącego sierpy w zamian za jakieś zboże, to jednak współcześnie jest z tym problem. Większość ludzi nie pracuje już w rolnictwie ani w rzemiośle, tylko w usługach. A usługi ciężko wycenić w wymianie towarowej. Na przykład ciężko by było wycenić pracę policjanta w wymianie towarowej. A tak, to można mu wypłacić pieniądze. Po drugie pojawiły się dobra, które nie pasują do wymiany towarowej sprzed wielu lat. Na przykład są to telefony, komputery, czy telewizory z elektroniki lub samochody. Są też inne rzeczy, które ciężko wycenić przy wymianie towarowej. Gdyby była wymiana towarowa, to byłoby ciężko dać osobie produkującej komputery coś równowartościowego. Albo np. dzieci, które czasem sobie kupują coś w sklepie za jakieś otrzymane od kogoś z rodziny pieniądze nie mogłyby sobie tak kupować, bo same nie mogą wyrabiać towarów. Czy można by było w świecie zbudowanym na dawnych zasadach plemiennych, lecz z dzisiejszą technologią zrobić jakiś dobry system gospodarczy oparty na pieniądzu albo na wymianie towarowej? I czy jest szansa na odrodzenie tamtego systemu? Np. jeśli znajdzie się odpowiedni przywódca-idealista, któremu uda się zebrać poparcie i zjednoczyć świat, by go naprawić, najlepiej w trakcie ogólnoświatowego kryzysu, np. III wojny światowej, jeśli taka wybuchnie. Przepraszam za długie i trudne pytania, wiem, że pan ma swoje życie prywatne, ale pan jest jedyną osobą, która może mi odpowie na te pytania.

    Stefcio,

    niestety chwilowo nie mam czasu. Odpiszę w najbliższych dniach.

    opolczyk

    Polubienie

    • Stefcio,

      niestety nie da się we współczesnym świecie przejść na wymianę towarową. Jak towarem płacić za prąd, ogrzewanie czy choćby za czynsz? Oczywiście że wymiana towarowa w pewnym zakresie, na niewielką odległość, zwłaszcza w małych ośrodkach i społecznościach nadal jest możliwa, ale bez pieniądza żadna trochę bardziej rozbudowana społeczność, w której handel i usługi odgrywają dużą, czy wręcz wiodącą rolę, nie byłaby w stanie funkcjonować. Niestety nie da się tego zmienić.
      Jedynie w małych, izolowanych społecznościach gdzieś wysoko w niedostępnych górach, czy w dżunglach nadal dominuje wymiana towarowa. Cała reszta świata funkcjonuje w oparciu o pieniądz.

      Jak wiesz zapewne, wymyślono go już bardzo dawno temu – by ułatwić/usprawnić handel oraz ściąganie podatków. I choć obok podatków w pieniądzu ściągano i daniny w naturze, w Europie jeszcze do XIX wieku, niemniej systematycznie daniny i podatki „w naturze” zastępowano pieniądzem.
      Już w starożytności funkcjonowanie cywilizacji – dużych miast, a tym bardziej państw/imperiów bez pieniądza byłoby niemożliwe. Czym cesarze rzymscy mieli opłacać 300 000 legionistów? Aby im dostarczyć „w naturze” żołd, karawany zapychałyby wszystkie rzymskie drogi.

      Niestety nie wierzę, by udało się komukolwiek, najmądrzejszemu nawet idealiście, zjednoczyć świat i zlikwidować pieniądz, nawet gdyby wybuchła III wojna. Owszem, na pewien czas wymiana towarowa znacznie by wzrosła. Tak było w czasie okupacji – „walutą” wtedy był bimber i mięso. A zaraz po wojnie były nią „amerykańskie” papierosy, kawa i czekolada z UNRRY. 

      Aby zbudować świat bez pieniędzy, potrzebni byliby ludzie wolni od egoizmu i chciwości. Na razie niestety nie wygląda na to, że szybko się pojawią. Tak więc pieniądz nadal będzie istniał – i rządził światem oraz umysłami chciwców.

      Polubienie

      • A nawet jeśliby się tacy pojawili, to nie ma sposobu, by być bez pieniądza. Nawet hipotetyczni ludzie bez egoizmu żyliby dalej takimi samymi potrzebami (prąd, ogrzewanie, nowoczesne wyroby takie jak komputery), nawet w dobrych wspólnotach. Mimo wszystko dziękuję za dyskusję.

        Stefcio,

        w rzeczywiście „idealnym” społeczeństwie ludzie pracowaliby solidnie, ale nie za pieniądze. Wszystkie wytwory/wyroby lądowałyby w „sklepach”/magazynach, z których wszyscy braliby za darmo to co potrzebują. Także pracownicy elektrowni czy gazowni, którzy też by pracowali za darmo. Jest to oczywiście model skrajnie idealistyczny i obecnie całkowicie nierealny. Ale przynajmniej teoretycznie możliwy.
        Tylko – do tego potrzebni są ludzie całkowicie wolni od egoizmu, chciwości i żądzy posiadania „bogactw” oraz wyższego od sąsiadów statusu społecznego i materialnego. Czyli póki co jest to tylko czysta abstrakcja.

        opolczyk

        Polubienie

        • Andrzej a czy tej utopii nie próbował Lenin pod nazwą komunizmu wojennego nic z tego nie wyszło i poszedł ten żydek w kapitalizm pod nazwą NEP.W dobie kołczów z koszernymi jajami nie tylko w Polsce ale także w Niemczech dla których pieniądze są sexy ciężko byłoby taki idealizm przeforsować bo ludzie nie dorośli do tego u nas tym bardziej 1000 lat ogłupieni żydzizmami.

          Piotr,

          myślę, że świat bez pieniędzy byłby po prostu lepszy. Ale ludzie do tego nie dorośli. I długo jeszcze nie dorosną.

          opolczyk

          Polubienie

          • Uważam tak samo Andrzej ale nie ma nawet jednego kraju gdzie by pieniądza nie było.Póki co pieniądze są sexy jak to ciągle w Polin słyszę ale kto wie może za 100 lat pieniędzy nie będzie.Mi na pieniądzach nigdy nie zależało gdyby nie rodzina którą musiałem utrzymać mnie samemu wystarczyłby chleb i mój ogród z warzywami i nie żartuje.

            Polubienie

  36. Czy pieśń „Żeby Polska była Polską” można uznać za dobrą pieśń patrotyczną? Za tym przemawia fakt, że dostojnie brzmi (niektóre wykonania są piękne).

    Lucjan,

    bardzo lubiłem i nadal lubię tę piosenkę. Pomijam fakt, że w latach 80-tych została upolityczniona jako nieomal hymn wzywający do walki z PRL.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBeby_Polska_by%C5%82a_Polsk%C4%85

    Jest dużo lepsza niż Mazurek Dąbrowskiego. Niestety jest wykorzystywana do namolnej antypolskiej i antypatriotycznej propagandy, przy pomocy grafiki:

    W powyższym filmie co chwilę widać krzyże/rzymskie szubienice. Sugerują one, że żydo-katolicyzm to polskość i patriotyzm. A dodatkowo jeszcze te Selmany/Piłsudskie, Wojtyły, Popiełuszki i Kalksteiny czy Sakowicze z gazety żydopolskiej. I jeszcze gorliwi katolicy „narodofcy” i ich pseudopatriotyczne turbokatolickie „marsze niepodległości”.
    I jeszcze jedno zastrzeżenie – wersy: „Nasz rodowód, nasz początek, hen od Piasta, Kraka, Lecha” może zostać okrzyczany przez turbolechickie świry jako kolejny „dowód” na ich zmyślone „Imperium”.

    Osobiście bardziej podoba mi się piosenka z epoki socjalizmu – Ukochany kraj. Wprawdzie jest lekko zideologizowana, ale patriotyzmu nie można jej odmówić. Po niewielkich przeróbkach byłaby najlepszym hymnem Polski:

    opolczyk

    Polubienie

    • I jeszcze jedno – czy dawni Słowianie żyli w ustroju (jak na dzisiejsze standardy) kolektywnym, czy indywidualistycznym? Chociaż dawne plemiona słowiańskie raczej nie miały żadnych „izmów”, lecz co jest lepsze, kolektywizm, gdzie wszyscy są równi, lecz ciężko się wybić z jakimiś uzdolnieniami, czy indywidualizm, gdzie łatwiej jest jednostkom utalentowanym, lecz jest zagrożenie nierównościami?

      Lucjan,

      nie lubię terminu „kolektywizm” gdyż ma z powodu zaszłości historycznych zabarwienie pejoratywne. U Słowian panował ustrój wspólnotowy. W warunkach w jakich żyli tylko wspólna troska o wspólne dobro dawała gwarancję, że każdej jednostce, nawet dotkniętej losowo (np inwalidztwo) nie groził głód i nędza. Wybić się też można było u Słowian – poprzez szczególne zasługi dla wspólnoty. Takich wybierano do rady starszych, na wodzów podczas wojen, na kierujących pracami polowymi czy podczas polowań. Na wiecach też chętniej słuchano zasłużonych dla wspólnoty niż „indywidualistów” – czytaj – egoistów.
      Zboczeniem obecnej cywilizacji jest propagowanie indywidualizmu, czyli egoizmu i egotyzmu, jako czegoś lepszego od „kolektywizmu” czyli ustroju wspólnotowego.
      Zwróć uwagę na to że indywidualizm to także „-izm”.

      opolczyk

      Polubienie

  37. Tylko dodam jak uzupełnienie że ta ładna piosenka została totalnie wyśmiana przez Korę i inne towarzycho podczas programu gdzie amatorzy śpiewali piosenki do oceny takiej zapendowskiej i innych zasrańców.

    Polubienie

  38. Jednak to chyba Andrzej nie może dziwić a jakie masz zdanie o jutrzejszych koszernych jajcach pod nazwą WOŚP ktoś tu nieżle robi wodę z mózgu.50 mln dla państwa to żaden pieniądz gdy wydają rocznie 200 mln usd polskojęzyczni na pilnowanie interesów Ussraki w Afganie .Na siepomaga ciężko zebrać jakikolwiek grosz na umierające dzieci i dorosłych.Trzeba przedstawiać kupę dokumentów i liczyć na ludzkie dobre serca jak dziewczynka która podczas wypadku na rowerze omal nie zginęła wybijać sobie prawie wszystkie zęby i doznając poważnych urazów głowy.Dzięki dobrym ludziom cudem się udało zebrać coś ponad 10 tys na duże koszty leczenia tej dziewczynki.Gdzie wtedy był ten pajac Owsik i jego orkiestra .Nie było tysiąca kamer i koszer dziennikarzyn nie było i Owsika kur… mać .

    Piotr,

    koszerne jajca pod nazwą WOŚP olewałem od zawsze. To igrzyska dla tłumu i żerowanie na łatwowierności Polaków i ich gotowości do pomocy. Podobnie, tyle że przez okrągły rok żerują na Polakach rebe Rydzyk i cały kk.
    Gdyby Polska nie została rozgrabiona i nadal nie była ograbiana, a medycyna służyłaby zdrowiu a nie big pharmie, nikt nie musiałby zbierać na aparaturę do szpitali. WOŚP to źródło utrzymania i to na dobrym poziomie dla kliki Owsiaka. To zwykły okupacyjny showman i naciągacz.

    opolczyk

    Polubienie

  39. „Polubiłem” właśnie wpis Opolczyka: „Dobijanie hydry – demistyfikacja „Imperium” czy też „Wielkiej Lechi”…”. Chcąc uzupełnić ten temat, wkleję mój niedawny komentarz z polskich forów, gdzie też walczę o prawdę, czyli gdzie walczę z fałszem „Wielkiej Lechii”. Jak poniżej.

    Forum: https://www.youtube.com/watch?v=x2K6fccBofc
    Zofia Barbara, 3 dni temu:
    – to dlaczego Iran, Turcja i Ukraina mówią na nas LECHICI a Uraińcy Lachy??

    Matt Demaskator, 3 dni temu:
    – dawna Turcja wzięła tę nazwę od dawnego Iranu za czasów I RP, gdyż I RP miała sojusz z Persją w obliczu podchodzących Turków pod koronne ziemie na Południu. Stefan Batory prowadził z Persami zażyłe kontakty dyplomatyczne i to on przekazał Persom, że tak nas nazywają, a przypominam że on był Madziarem z Siedmiogrodu i królował u nas gościnnie. Rusini zaś, czy teraz Ukraińcy wzięli nazwę Lachy od plemienia Lędziów jeszcze zanim powstało państwo Piastów, zobacz https://pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%99dzianie
    Nota bene, Węgrzy do dzisiaj w swoim oficjalnym języku określają nas jako Lędzianie (Lengyel).

    Demaskator,

    tych świrów turbolechitów niestety przybywa i dlatego należy ich wymysły demaskować. Dobrze, że to robisz.
    Turcy już wcześniej – przed Batorym – nazywali Piastów/Polan Lachami. Nie zapominaj o najazdach Mongołów. Oni podbili Ruś, a Rusini już najpóźniej od XI wieku nazywali Piastów Lachami. „Lachów” Mongołowie i Tatarzy też najeżdżali w XIII wieku i od Rusinów przejęli tą nazwę. Równolegle Mongołowie podbili Persję (XIII wiek) – roznosząc wieści o Lachach/Lechitach.
    Jak by nie było – tak nazywali nas obcy i nie za sprawą domniemanego „Imperium Lechii”, a od legendarnego Lecha. Jego chyba Rusini wymyślili i całą tę legendę, może bazując na Lędzianach, gdyż Czeci Piastów Lachami nie nazywali. U nas to miano się nie przyjęło.

    opolczyk

    Polubienie

  40. Re: demistyfikacja Wielkiej Lechii

    Wspominasz że Kosiński pisze o starożytnej przyjaźni pomiędzy żydami a Polakami czy Lechitami.
    Sam natknąłem się na uwagi o „polskim stylu” u jakiegoś politruka o nazwisku Bugajski (https://opolczykpl.wordpress.com/2019/05/14/metro-imperium-lechii-uwagi-o-metodzie/) który wspominał że jedną z metod manipulacji grupową świadomością jakiejś grupy jest właśnie tworzenie mitycznej starożytnej historii. Jak rozumiem pan Kosiński zajmuje się tworzeniem wspólnego starożytnego żydowsko-polskiego dziedzictwa, działa według podręcznika.
    Mimi al-Laham na swoim kanale YouTube tłumaczy zawisłości wojny z Syrią. Wszyscy wiedzą że Kurdowie są w sojuszu z żydami, choć pewnie właściwiej określić tą relację jako podległość. Mimi mówi że żydzi wytworzyli Kurdom legendę starożytnego pokrewieństwa z żydami. Bajkowy król Salomon miał mieć setki żon i nałożnic. Kurdowie mają podobno pochodzić właśnie od jakichś żon czy nałożnic Salomona, co oczywiście ma wiązać ich pokrewieństwem duchowym i ideologicznym z żydami.
    Wspominam o tym na wypadek, jakby Kosiński wymyślił, że ten Lech pochodził z rodu Dawida…

    Metro,

    słyszałem u Szydłowskiego, jak gadał, że Słowianie to jedno z „zaginionych 10 plemion Izraela”.
    Kosiński wpisuje się dokładnie w tę narrację – Polacy przeszli przez Morze Czerwone, Polska-Polin, Betlejem – dom Boga Lacha itd…

    opolczyk

    Polubienie

    • Metro,

      Ten Twój pomysł z Lechem z rodu Dawida wykorzystałem w komentarzu u Białczyńskiego:

      „PPS

      A o najważniejszym zapomniałem. Cieszy mnie że wreszcie odżegnujesz się od Pustynnej Zarazy. Bo pamiętam, jak pisałeś, że politeizm słowiański jest starszym bratem judaizmu i jeszcze starszym chrześcijańskiego monoteizmu. Zachwalasz Kosińskiego, a nie zauważyłeś, że zastanawiał się on, czy to nie Polacy przeszli przez Morze Czerwone i doszli nad Balaton. I czy Betlejem nie oznacza Domu Boga Lecha. I czy Polska to nie Polin, macierzysta ziemia narodu wybranego. Czekam aż odkryje, że Lech, założyciel Imperium Lechii, był z rodu Dawida. Bo Szydłowski już twierdził, że Słowianie, Lachy to jedno z zaginionych 10 plemion Izraela, a on i Bieszk, że Słowianie-Polacy to potomkowie Jafeta z żydo-biblii, brata Sema – tego od semitów.
      Musicie się zdecydować, czy Lechici to Ario-Słowianie czy też Pustynna Zaraza, ze stolicą w pobliżu Betlejem, Domu Boga Lecha.”

      https://bialczynski.pl/2020/01/12/slavia-lechia-tomasz-j-kosinski-turbogermanska-slowianszczyzna-czyli-wspolczesna-krucjata-przeciw-neoslowianskim-ideom/#comment-57861

      Spasiba balszoje…

      Polubienie

  41. Andrzej pozawracam ci jeszcze głowę paroma pytaniami jak można .
    1.Czy można w 100% stwierdzić że chrześcijaństwo ma swoje korzenie w 100% w żydzizmach ?

    2.Katole i tępota profesorska często powołują się na Flawiusza .Czy w tym całym Flawiuszu nie widzisz jakiegoś przekrętu na szeroką skalę.

    3.Co zauważyłem Andrzej.Im większy w Polsce naciągacz czy to kryptowalutowy czy jakiś rozmiękczacz mózgu kołcz to oni wszyscy szeroko manifestują swoją głęboką wiarę w Joszue i swoją religijność nawet bardziej niż sami katole. Nie jest to twoim zdaniem taki kolejny element do układanki ogłupiania gojów i to chyba element najważniejszy.

    Polubienie

    • Piotr,

      na pierwsze dwa pytania powinieneś sam od dawna znać odpowiedź…

      1) Oczywiście że chrześcijaństwo ma w 100% korzenie w żydzizmie – jest czysto żydowskie.

      Wszyscy „apostołowie” byli obrzezanymi żydami. Jeden z nich, Szymon, należał nawet do najradykalniejszego odłamu judaizmu, zrodzonego w Galilei (tam gdzie mieszkał Joszue) – do zelotów:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Zeloci
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Szymon_Aposto%C5%82

      Sam Joszue też był obrzezany. 1 stycznia w liturgii katolickiej przez 1,5 tys. lat, do soboru watykańskiego II, był „świętem obrzezania pańskiego”
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrzezanie_Pa%C5%84skie

      Dopiero vaticanum II zmieniło nazwę na matki boskiej jakiejś tam. Wygląda na to, że wstydzili się tego obrzezania lub chcieli je zakamuflować.
      Tu jeszcze dodam – pierwsi chrześcijanie byli wszyscy w komplecie obrzezanymi żydami z judaistycznej sekty Joszue. Po jego śmierci zaczęli „nawracać” żydów i pogan. Z żydami nie było problemu, bo ci byli już obrzezani. Ale od „nawracanych” pogan domagali się żydowscy chrześcijanie jerozolimscy poddania się obrzezaniu. I dopiero tzw. sobór jerozolimski w roku 49 n.e, m.in za sprawką faryzeusza Szawła, przeforsował zwolnienie pogan z obowiązku obrzezania się, gdy wstępowali do sekty.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Sob%C3%B3r_jerozolimski

      Ale kilka innych żydowskich przepisów „prawa mojżeszowego” musieli nadal przestrzegać. Własnych „chrześcijańskich” przykazań i przepisów sekta wtedy jeszcze nie miała.
      Tzw. stary testament jest czysto żydowski. Tzw. nowy – pisali żydzi, apostoły – żydzi, Joszue – obrzezany galillejski żyd, „bóg ojciec” – żydowski Jahwe, ziemia święta chrześcijan – Judea i Galilea.
      Czy jest w korzeniach chrześcijaństwa choćby 0,00001% czegoś nieżydowskiego?
      Nie ma!!! To jest czysty żydzizm. Późniejsze chrześcijaństwo za sprawką Szawła i ewangelistów stało się neo-judaizmem dla nieobrzezanych gojów.
      Nawet w ewangeliach Joszue powiedział Kanaanejce – zostałem posłany tylko do zaginionych owiec z domu Izraela. A rozsyłając uczniów z pierwszą „misją” nakazał im – nie idźcie do pogan, omijajcie miasta Samarytan, idźcie raczej do owiec z domu Izraela.
      A czym był „dom Izraela”? Tylko i wyłącznie wyznawcami judaizmu czyli żydami.

      2) Nie idzie o samego Flawiusza, historyka żydowskiego, a o dopisek chrześcijańskich „kopistów”- fałszerzy w jego pismach, nazwany testimonium flavianum:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Testimonium_Flavianum

      Sprawa wygląda tak, choć krystowiercy wściekle temu zaprzeczają: wielu wczesnochrześcijańskich pisarzy do III wieku znało i czytało wszystkie pisma Flawiusza, a nawet cytowali jego fragmenty – choćby te o Janie „Chrzcicielu”, czy o starszym bracie Joszue – Jakubie – który po śmierci Joszue został szefem jerozolimskiej sekty. I ani jeden z tych pisarzy (Teofil Antiocheński, Justyn, Minucjusz Feliks, Klemens Aleksandryjski, czy Tertulian) nie zauważył w pismach Flawiusza owego fragmentu nazwanego później testimonium flavianum:

      „I był w tym czasie Jezus, człowiek mądry, jeśli godzi się nazywać go człowiekiem, działał on bowiem cuda i nauczał wśród tych, którzy z radością przyjmowali prawdę. Przyciągnął on do siebie wielu spośród Żydów i wielu spośród pogan. On to był Chrystusem. A kiedy Piłat, za namową pierwszych wśród nas mężów, skazał go na krzyż, ci którzy go miłowali nie opuścili go; ukazał się im on bowiem żyw ponownie na trzeci dzień, tak jak to boscy prorocy ten i dziesięć tysięcy innych cudów o nim zapowiedzieli. A plemię chrystian, od niego się zwących, nie zaginęło aż po dziś dzień”

      Wiecej nawet – najbardziej znany z tych pisarzy, Orygenes (dał się fanatyk nawet w młodości dobrowolnie wykastrować, by nie ulegać „grzesznym” pokusom)
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Orygenes

      ubolewał, że tylko zdawkowo Flawiusz wspomniał o Joszue w kontekście innych osób i że nie uznał jego mesjańskiego charakteru. Rzecz w tym, że Flawiusz wymienił coś około dziesięciu różnych żydowskich „mesjaszy”, jacy w okresie ok. dwóch wieków na przełomie er pojawiali się w Judei i Galilei. To była prawdziwa żydowska szajba w tamtym okresie – wszyscy żydzi czekali na „mesjasza” (po grecku chrystusa) i co chwilę jakiś kolejny „chrystus” się pojawiał. No i Flawiusz wymienił owych chrystusów coś z dziesięciu, ale nie było wśród nich idola chrześcijan, Joszue. I o to miał do Flawiusza pretensje Orygenes. Ważne jest, że zmarł on w połowie III wieku i choć znał i czytał Flawiusza, nie tylko nie znalazł w jego pismach owego testimonium, to jeszcze zarzucał mu nieuznanie Joszue „mesjaszem-chrystusem”. Pierwszym który znalazł „testimonium” w pismach Flawiusza, a ściślej mówiąc w ich KOPIACH – był biskup Euzebiusz z Cezarei, zmarły w wieku czwartym (ok 340 rok).
      Nie ulega więc wątpliwości, że pomiędzy śmiercią Orygenesa a Euzebiusza jakiś kopista dopisał w pismach Flawiusza owo „testimonium”. Inaczej musiałby je zauważyć Orygenes i wszyscy wcześniejsi pisarze.
      Cwaniaki katolicy zrobili to tak: kopista na polecenia jakiegoś ważniaka (być może samego biskupa Euzebiusza) dopisał podczas kopiowania pism Flawiusza ten fragment, poprzednie kopie i oryginały zniszczył – i od tego czasu katolicy mają „dowód”, że nawet ortodoksyjny żyd Flawiusz uznał Joszue „chrystusem”.

      3 Nie mieszkam w Polsce, więc nie wiem, jak jest z tymi oszustami. Ale tacy często udają właśnie świętoszków. I oczywiście ich świętoszkowatość to element ogłupiania. Tyle że katolickich fundamentalistów nie są oni w stanie jeszcze bardziej ogłupić, gdyż tamci, jeśli idzie o rozum, są już poniżej zera.

      A na koniec odrobina humoru:

      Polubienie

  42. Odnośnie króla – problemem były by tu też odciski palców. Jak pobrać je od zmarłego około 2000 lat temu …..człowieka, bóstwa….? A są przesłanki, że takowy wcale się nie urodził.Czas zatarł ślad i już się niczego nie dowiemy. Sława zrównoważonym i racjonalnie myślącym.
    Ps..coś, coś nieboszczyk ze zdjęcia przypomina mi innego nieboszczyka o imieniu Budda.
    Dłonie do modlitwy składają wierni Buddzie jak i ci wierni Krystowi, różaniec też od Buddy się wywodzi, klęczenie podczas modłów, kadzidła wonne, tak bardzo miłe hinduskim bóstwom ..ach..wszystko z Indii dalekich przywędrowało do Watykanu. A zjadanie poćwiartowanego baranka…uczta coniedzielna dla zgłodniałych boskiego mięsa, Spożywanie go napełnia nas jego boską mocą. Ach, ten zwyczaj podobno od Celtów pochodzi. Co więc jest Jezusowe? Co? Jezus to jest jego ksywa? Ten pasożyt , mający za nic matkę i swoich braci, nosi imię Jozue i jest synem,….kogo? Bożka Pana? Słoneczko! Zachodźże już…

    Scytko,

    wprawdzie powoli, o wiele za wolno na nasz gust, ale niemniej – owo fałszywe żydowskie słoneczko Joszue/Jozue/Jehosza (co oznacza: Jahwe jest zbawieniem) zachodzi, a raczej gaśnie. Kończy mu się paliwo. I kiedyś zgaśnie całkiem i na zawsze…

    opolczyk

    Polubienie

  43. Opolczyku, jest mi niezmiernie przykro, że musisz uganiać się za moimi komentarzami po wszystkich kanałach, a przecież nie jeździsz konno. Ale nie mogę tkwić w jednym miejscu.I tu ciekawie piszesz, i tam ciekawie, a przecież nie piszesz do lustra i oczekujesz reakcji.
    Oby słowa Twoje sprawdziły się i owo „słoneczko” ( bo nie nasz Swarożyc) wreszcie zgasło.
    Imię „Jozue” pisze w Biblii. „Joshua” skrót „Josh” jest pisownią amerykańską. Więc już nie wiem jak to z tym jest do końca.

    Scytko,

    jak by z jego imieniem nie było – było to imię czysto hebrajskie, judejskie, żydowskie. A mimo to tylu krystowierców „narodofcuf” odżegnuje się od żydowskości ich idola – to nie był żyd, a „Palestyńczyk” lub „Galilejczyk”. O tym, że Palestyna nie była państwem a regionem geograficznym nie wiedzą. Nie wiedzą też, że w Galilei powstała najbardziej fanatyczna sekta judaizmu – zeloci. Galilejczycy byli bardziej gorliwymi żydami – wyznawcami judaizmu – niż wielu Judejczyków.
    Fundamentem wiary jest ignorancja!

    opolczyk

    Polubienie

  44. Andrzej, nie wiem czy zajmowałeś się sprawą nękania psychicznego wybranych jednostek przez System. W języku aniołów takie osoby nazywa się „targeted individuals”. Pewnie całkiem skrajnym przypadkiem jest sprawa Dariusza Ratajczaka.
    Jest taki gościu Max Igan, ma swój kanał YT i jest określany jako standard złota w tym, co oni nazywają „Truth Community”. Uważam że nie jest to określenie na wyrost.
    Igan to całkiem trzeźwo myślący człowiek, kwestionuje bardzo dużo wydawałoby się oczywistych faktów, demaskuje „płaską ziemię” wykazując słabości tej teorii a jednocześnie snuje hipotezy alternatywnej historii nie tracąc jednocześnie kontaktu ze zdrowym rozsądkiem. Tak było do niedawna.
    Zaangażował się w sprawę australijskich pożarów (mieszka na granicy Queensland i NSW parę kilometrów od Pacyfiku) uznając je za dzieło rządowej i korporacyjnej geoinżynierii. W trakcie tej akcji demaskował jako fałszywki najwyraźniej sprokurowane zdjęcia pokazujące używanie broni laserowej do wywoływania pożarów (https://d2servp9jyqzxd.cloudfront.net/upload/photos/2018/11/6fpQGGFt1n7fBYSeMKLN_12_b995094e34416924067a184f20c3448c_image.jpg, https://www.nzherald.co.nz/resizer/UDgS-39yCi4M_nyrnAqvvr2yZmQ=/360×384/filters:quality(70)/arc-anglerfish-syd-prod-nzme.s3.amazonaws.com/public/264X2NIZGVHAVKWUFTVYKI4RHA.jpg) twierdząc, że w tego typu urządzeniach promień laserowy jest niewidoczny, widoczna może być tylko plamka na obiekcie (jeśli w ogóle), dokładnie jak w znanych nam wskaźnikach laserowych do kupienia za fyfnaście złotych w Lidlu, Aldim czy Biedronce. Znowu bardzo trzeźwa argumentacja. Przy okazji faktycznie trochę odjechał grożąc śmiercią premierowi Australii, deklarując organizację zbrojnego najazdu na Canberrę, ale go rozumiem. Jak mieszkasz w suchym lesie a wiesz że wieloletnia susza to zasługa rządu, to może odbić. Sam pamiętam że ostrzegano mnie w grudniu (koniec suszy) w takim lesie abym nie chodził nigdy z papierosem czy innym otwartym ogniem, bo ludzie mogą mnie zlinczować. Oni naprawdę boją się ognia. Tak jak ten las się teraz pali to nie ma w nim szansy na przeżycie ponieważ pył aluminiowy, który jest wszędzie jako pozostałość po smugach na niebie, jest używany również w sztucznych ogniach, to właśnie dzięki tlenkowi glinu sztuczne ognie dają takie iskry jakie dają. Dostępne zdjęcia dowodzą, że uciekając przed pożarem ludzie nawet muszą wjeżdżać do wody (https://www.abc.net.au/news/image/11835478-3×2-940×627.jpg). W dzisiejszych czasach żarliwie palić potrafią się relatywnie zielone drzewa, trawa i winnice.
    Ze dwa tygodnie temu Igan opublikował ze dwa filmy, w których zaprzeczył całej swojej dotychczasowej linii (przykład: https://www.youtube.com/watch?v=64tpPF2xaTo). Na początku zadeklarował przeżycie wielkiego stresu, zachowywał się inaczej niż zwykle, gestykulował, cały czas mówił że ziemia jest płaska a drugim (tym wyżej) że prawda ma charakter subiektywny, więc ziemia jest albo płaska albo sferyczna, do wyboru. Ja oczywiście jestem otwarty na argumenty, ale żadnego nie przedstawił 🙂
    Mówił że został naświetlony jakimś promieniowaniem, co zmieniło go gruntownie. Ale cały czas chrzanił od rzeczy. Taki ezoteryczny bełkot bez znaczenia. Trudno to zrelacjonować bo to był tylko nadrealistyczny słowotok.
    Chyba mu przeszło, to jego ostatnie dzieło: https://www.youtube.com/watch?v=8Um4uSmTaIY
    Wycofuje się ze swoich ostatnich deklaracji, w tym dotyczących kształtu ziemi, sprawa wrażenie jakby powrócił do równowagi psychicznej i wprost deklaruje, że został namierzony jakimś promieniowaniem, które spowodowało wielki stres, konfuzję i ostanie dziwne zachowanie. Nic jednak nie potrafi udowodnić (mieszka samotnie w jakiejś szopie, którą widać na filmie), deklaruje tylko przeżycie uczucia uderzenia jakimś promieniowaniem, które spowodowało całkowitą zmianę sposobu myślenia, między innymi przeświadczenie o „płaskiej ziemi” i przekonanie że Jezus właśnie powraca na ziemię spełniając ewangeliczne i apokaliptyczne obietnice. Jednocześnie mówi że w trakcie tych ostatnich tygodni gdzieś z tyłu głowy pamiętał, iż istnieje takie promieniowanie i że właśnie doświadcza ataku z użyciem takiej technologii.
    Piszę o tym dlatego że jest to bardzo interesujące świadectwo niewidzialnego ataku na osobę, która jakoś się wyróżnia z otoczenia. Sprawa jest chyba unikalna, bo Igan jest szeroko znany, między innymi z umiejętności logicznego myślenia, a świadectwo ataku na jego osobę było udostępnione publicznie. Ciekawy przypadek.

    Metro,

    przypadkami gnębienia nieprawomyślnych zajmowałem się, choć sprawa jest trudna. Bezpośrednich i niepodważalnych dowodów nie ma, służby do własnych najtajniejszych archiwów nikogo nie dopuszczają, a szczegółowe śledzenie przypadków gnębienia to zajęcie na lata po 24 godz. na dobę.
    Naturalnie wiem o tajnych projektach CIA (Mkultra, Bluebird, Artichoke). O tajnych projektach Mosadu nie wiemy nic. Nie ma wątpliwości, że CIA dalej prowadzi te zbrodnicze badania, tyle że są tak utajnione, że nawet usraelscy prezydęci o nich nie wiedzą.
    Wszystko wskazuje na to, że Igana czymś „potraktowano”. Dziwi mnie tylko to, że przestali to robić. Wszak mogliby go nadal „sterować” i kompletnie ośmieszyć czy nawet doprowadzić do rzeczywistego pomieszania zmysłów lub samobójstwa.
    Zresztą, mają szwadrony śmierci (seryjnego samobójcę), potrafiące wykończyć delikwenta tak, że każdy lekarz stwierdzi np. zawał serca, udar mózgu czy samobójstwo – a nie morderstwo.

    Tak więc nie wiem, co o tym konkretnym przypadku sądzić…

    opolczyk

    Polubienie

  45. Andrzej jedno sprostowanie bo już widzę że ziemkosie się tym filmem podniecają .Żyjmy w prawdzie nie podniecajmy się pejsatymi fejkami bo to ich robota a oni potem mają śmiech z gojów.
    A więc na tym filmie nie ma żadnego Rothschilda , Rockefellera czy Kissingera .To są zwykli żydzi podobno uratowani podczas wojny .Wojtyła im też podawał rękę z tą różnicą że jej nie lizał jak to robi papa Franciszek.
    A wystarczy zobaczyć jak wygląda prawdziwy Rothschild chociażby podczas wywiadu jaki udziela dziennikarce chińskiej która jest wyrażnie nim zafascynowana.
    Żyjmy w prawdzie .Nie nabierajmy się na fejki pejsate.


    Piotr

    a co mnie obchodzi, kogo Franek całuje po rękach? Wg mnie mógłby w Izraelu odwiedzić kurzą fermę i całować tam kurze łapy.
    Wrzask fundamentalistów żydokatolickich z gazety warszawskiej mam w nosie. Oni by woleli, by Franek żydów obrzucił klątwą i ogłosił wyprawę krzyżową w celu zdobycia Jerozolimy i „nawrócenia” żydów i muzułmanów. to są zwykłe katolickie świry.
    Dotąd będą takie zadymy, dokąd będzie istniał żydo-katolicyzm i żydo-katolicy robiący z igły widły. Polskę rozgrabiają i gnoją, a im pierdoły w łbach.

    opolczyk

    Polubienie

  46. Zgadzam się w 100% Andrzej ale ja nawet nie wiem co to gazeta warszawska.Po prostu WPS1 zrobił z tego raban ze to banksterzy silnie się tym podniecając.Zamieściłem tam też sprostowanie ale mój wpis się nie ukazał.Wiem że to są pierdoły ale to jest robota hasbary.Oni takie coś umieszczają póżniej mają z tego kabaret jak na takich portalach jak WPS1 goje ze zwykłego fejka mają wielkie podniecenie.

    Piotr,

    owa turbokatolicka GW to są zwykłe świry – patryjoty-żydokatoliki.
    https://gazetawarszawska.com/index.php/zamachwarszawski/230-to-zydzi-porwali-i-zamordowali-delegacje-do-katynia-w-dniu-10-kwietnia-2010
    Nie dajmy wciągać się im w ich wściekłą obronę czystości żydo-katolicyzmu.

    opolczyk

    Polubienie

  47. Obawiam się III wojny światowej. Wariat Trump zabił irańskiego generała, Iran grozi, USA też. Zegar zagłady jest najbliżej „północy” w historii (wskazuje 100 „sekund” do „północy). Nawet w czasie zimnej wojny nie było aż tak źle.

    Gracjan
    niestety ani na wybuch wojny, ani na Trampka nie mamy wpływu.
    Strach niewiele pomoże. Co ma być to będzie…

    opolczyk

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s