Dają nam przykład Chorwaci, jak z reżimem walczyć mamy…


.
Wciąż jestem pod wrażeniem niepotrzebnych moim zdaniem walk ulicznych w Holandii.
.

.
Podobnie zresztą było w Belgii – w „stolicy” jewrounii:
.

.
Stawiają one ruch oporu w szeregu z wandalami i podpalaczami.
.
Znacznie spokojniej wyglądało to w Dani, podczas marszu ludzi w czerni:
.

.
Jakże inaczej w porównaniu z Belgią i Holandią wyglądał protest w Chorwacji. Z góry zaznaczam – nie jestem agencją informacyjną i nie wiem, co się tam na co dzień dzieje i czy wprowadzono tam także kolejne totalitarne restrykcje. Niemniej rozmiar pokojowej demonstracji – pokojowej – co podkreślam, był imponujący. Zamieszczam kilka krótkich migawek z przemarszu ulicami miasta i z wiecu na dużym placu:
.

.

.

.

.
Brawo Chorwaci – tak właśnie walczy się o wolność – masowo i pokojowo. Takich demonstrantów trudno jest łże-mediom przedstawić jako chuliganów i podpalaczy. I wobec takiego tłumu policja jest bezsilna. Tym bardziej, że i wielu policjantów ma już dość tego totalitarnego cyrku. Powinniśmy ich wygrywać dla nas, a nie nastawiać przeciwko nam.
.
Myślę, że wyzwolenie może tak właśnie się zacząć – jakiś „mało ważny” kraj jak Chorwacja zrzuci pokojowo marionetkowy reżim, ogłosi koniec fałszywej picdemii, a winnych wsadzi do więzień. I wtedy ta „zaraza” ten „wirus wolności” zainfekuje kolejne kraje. Oby…
.
I jeszcze z innej beczki. Nie milkną domysły, dlaczego reżim w Austrii już teraz ogłosił wprowadzenie obowiązkowych szpryc, ale dopiero od lutego 2022. Ciekawy komentarz o tym znalazłem na stronie „Wierni Polsce Wierni Ojczyźnie”. Zacytuję fragment:
.
„(…) Dlaczego, u licha, to obowiązkowe szczepienie rozpoczyna się dopiero 1 lutego 2022 r.????
Jeżeli ci tyrani już planują wprowadzenie go w życie, to nic na świecie nie może ich powstrzymać przed zrobieniem tego jutro. I tak nikt nie mógł ich powstrzymać. Ale w takim razie dlaczego tak długo czekamy?
Jest tylko jedno logiczne wyjaśnienie tego pytania. W ciągu tych dwóch i pół miesiąca presja psychologiczna na ludność ma zostać znacznie wzmocniona. Innymi słowy, masy dotychczas niepokornych odmawiających szczepień mają zostać zmuszone do „dobrowolnego” wbicia igły. Ale dlaczego ta „dobrowolność” jest dla Ciebie tak ważna?
Odpowiedź jest niezwykle prosta. Dopóki człowiek robi coś „dobrowolnie”, sam ponosi za to odpowiedzialność. W drugim przypadku, gdy jest to rzeczywiście dokonane w wyniku oficjalnego przymusu państwowego, odpowiedzialność prawną ponosi ten, kto wydał rozkaz. Z prawnego punktu widzenia jest to niewiarygodna różnica, a w obliczu ewentualnego zagrożenia procesem norymberskim 2.0, być może decydująca o życiu.
A więc czy te obowiązkowe szczepienia rzeczywiście pojawią się w Austrii w lutym, czy nie, tego nie wiedzą bogowie. Tyrani są jednak zainteresowani jedynie zmuszeniem jak największej liczby osób do poddania się zastrzykom bez ponoszenia odpowiedzialności (…).”
https://wiernipolsce.wordpress.com/2021/11/21/szczepionki-sa-glowna-przyczyna-zbiegow-okolicznosci/#comment-200202
.
Nie myślę, by bandyci obawialii sią poniesienia odpowiedzialności za wprowadzenie obowiązkowych szpryc. Odpowiedziałem więc w komentarzu tak:
.
„Mam uwagę odnośnie komentarza z wypowiedzią Bożeny Mantel. Nie przypuszczam, by bandyci bali się ponoszenia odpowiedzialności za wprowadzenie przymusu szpryc na wypadek procesu norymberskiego 2.0. Już za to, co zrobili do teraz, wszyscy zawisną. Ponadto oni nadal wierzą, że ten totalitarny szwindel zakończy się ich zwycięstwem. Czego więc by mieli się bać?
Ogłoszenie wprowadzenia obowiązkowych szpryc „dopiero” od 1 lutego 2022 ma spuścić parę z kotła, nim ta data nastąpi. Ludzie się wykrzyczą, naprotestują, a potem niejeden pójdzie pod szpryce i to nie pod eskortą policji. Wielu z prozaicznych przyczyn – praca, zakupy itp. Ponadto do tego czasu, do 1 lutego, oporni będą pod ciągłą presją ze strony wielu już zaszprycowanych ich znajomych, a nawet członków rodziny – idź i daj się „zaszczepić”. Rozmawiam z ludźmi, jak ja zdecydowanie „anty”. I ciągle słyszę, jak naciskają na nich lub odwracają się od nich znajomi, a nawet rodzina. Do 1 lutego 2022 niejeden może zmięknąć.
I o to w tej nagonce na niezaszprycowanych w sumie idzie. Bo łże media ciągle wyją, że wszystkie te obecne totalitarne restrykcje to tylko wina anty-szczepanów.”
https://wiernipolsce.wordpress.com/2021/11/21/szczepionki-sa-glowna-przyczyna-zbiegow-okolicznosci/#comment-200206
.
Kolejną sprawą są oficjalne statystyki. Oczywiście, że okupant sam siebie nimi demaskuje, o czym i ja już pisałem: rok temu w Dojczlandii 11.11. 2020 stwierdzono w ciągu jednego dnia 18 487 nowych rzekomych infekcji. Rok i 114 milionów dawek szpryc później, 11.11.2021 stwierdzono nowych rzekomych infekcji ponad 50 tysięcy, przy 2/3 zaszprycowananych Dojczach.:
https://opolczykpl.wordpress.com/2021/11/11/picdemiczno-szprycowe-oszustwo/
.
A przecież te szpryce – tak obiecywano – miały picdemię powstrzymać, a nie powiększać proporcjonalnie do ilości zaszprycowanych. Rzecz w tym, że ogromna większość ludzi nie pamięta już, co było rok temu i co wtedy głosiła propaganda. A ponadto, nawet gdy to słyszą i tak niczego nie rozumieją –  ich mózgi skutecznie wyprane oświatą i propagandą nie są w stanie logicznie myśleć. Niemniej własnymi oficjalnymi statystakami okupant sam siebie demaskuje. Dobrze opisuje to Admin blogu pt: „Dziennik zarazy” w poniższym wpisie:
https://dziennikzarazy.pl/21-11-powiedz-gibraltar/
.
Niestety i jego czytelnicy nie wszystko zrozumieli. Pierwszy komentarz napisał/a „bostońska herbatka”:
.
bostońska herbatka pisze:
22 listopada, 2021 o 5:40 am
.
Wytłumaczenie jest dość proste.
Pamięta Pan Redaktor moje wyliczenia dotyczące liczby zarażeń a gęstosci zaludnienia?
Im większa, tym więcej. Truizm, ale w statystyce b. widoczny .
Na Gibraltarze gestość zaludnienia jest rekordowa: 5 tysiecy osób na km kwadratowy. Multiplikuje to gospodarka wyspy: strefa wolnocłowa plus 20 proc pkb z hazardu…Zatem i gęstość i liczba kontaktow ogromna.
Nic więc dziwnego, że mutacja delta, 6- 7x bardziej zakaźna od początkowej, plus, jak widac, mało wrażliwa na szczypawki, idzie tam jak pożar po suchym buszu.
A jeszcze jak dodać większą wrażliwość zaszczypanych na infekcje (jakiekolwiek, właśnie izraelscy uczeni opublikowali dane badań…), No to efekt i na Gibraltarze, i gdzie indziej widać…
No ale tego akwizytorzy bigpharmy nie powiedzą przecież. Że zmuszają całe populacje za pośrednictwem sprzedajnych durni- politykow do działań dla tych populacji przeciwskutecznych.

.
Odpisałem tak (komentarz jeszcze nie został do tego momentu zaakceptowany):
.
opolczyk pisze:
22 listopada, 2021 o 8:25 am
Twój komentarz oczekuje na moderację.
.
Wytłumaczenie jest jeszcze prostsze i niezależne od gęstości zaludnienia. Ilość rzekomych infekcji i zgonów zależy od ilości przeprowadzanych testów  PCR i od dyrektyw z centrali. Jeśli centrala powie – potroić liczbę „infekcji” – ministry zdrowia i łże-media ją potroją. Jeśli centrala powie – zdziesięciokrotnić liczbę „infekcji” – ministry zdrowia łże-media ją zdziesięciokrotnią.
Prezydent Tanzanii ośmieszył w maju 2020 testy PCR. A mimo to nadal są podstawą do orzekania o infekcjach i zgonach. Dlaczego? Dlatego że przy ich pomocy można liczbami rzekomych infekcji i zgonów dowolnie żonglować. A to służy sianiu paniki i strachu. I pchaniu ludzi pod szpryce.
Za całym tym totalitarnym spiskiem stoją rzeczywiście spece, fachowcy od psychomanipulacji i propagandy na usługach światowej lichwy. I zrobili fikcyjną pandemię. Nie wyizolowano nigdy SARS-cov-2, nie ma wersji Delta – wszystko to są propagandowe wymysły. Deltę wymyślono wiedząc, że szpryce, obok innych zabójczych skutków, sparaliżują system immunologiczny szczepanów, przez co będą oni podatni na byle infekcje, które wcześniej kończyły się lekkim katarem, a teraz gorączką 40 stopni i trudnością z oddychaniem. No i to zwalane będzie na Deltę, by szczepanom wmówić, że muszą wziąć trzecią szprycę, bo dwie na Deltą nie działają. To mamy obecnie. A potem wymyślą kolejny wariant, na którego i trzecia szpryca nie działa – i tak – do skutku.
Hopla – już wymyślili „nowy wariant”, o czym pisze m.in Jeruzalem Post:
„Wariant koronawirusa B.1.X lub B.1640, wykryty w kilku europejskich krajach, budzi obawy w związku z mutacjami białka kolca koronawirusa SARS-CoV-2, które wcześniej nie występowały – pisze „Jerusalem Post”.”
https://www.rp.pl/ochrona-zdrowia/art19102321-nowy-wariant-wirusa-w-europie-niespotykane-dotad-mutacje
Rzepa opublikowała to tydzień temu. Bandyci planują zawsze na miesiące naprzód. Na „nowy wariant” konieczne będą czwarte szpryce! Zakład?
.
Naturalnie wszystko to, cała ta panika i te statystyki infekcji i zgonów służą dalszemu zastraszaniu wierzących w picdemię ludzi i szczuciu szczepanów na niezaszprycowanych. I narzucaniu nam zamordyzmu. No i zwiekszaniu nacisku na opornych, by i oni dali się wreszcie  zaszprycować. I potrwa to dotąd, aż 90 % pójdzie do piachu. Resztę będzie łatwiej kontrolować.
.

Taki jest plan – a czy bandytom się on uda, zależy od nas…”

.
Jak widać, nawet sceptycy wierzą w wiarygodność testów, w wariant Delta, w całą tą picdemię, choć nie tak groźną, jak pokazują łże-media. A tymczasem nie ma i nie było picdemii koronawirusa, nie było świrusa SARS-cov-2, nie ma jego nowych wariantów ani mutacji, a testy PCR nadają się – bo po to zostały wynalezione –  do namnażania DNA w celach badawczych, a nie do diagnostyki. Tym bardziej że wirusy mają tylko RNA a nie mają DNA. Stąd wszystkie oficjalne statystyki rzekomych infekcji i zgonów służą wyłącznie do siania paniki i strachu, dają pretekst do zamordyzmu, lokdownów, przymusu namordników i „dystansu społecznego”, apartheidu sanitarnego i przymusu szpryc. WSJO!
.
Nadal nie wiem, jak to wszystko się zakończy. Nadal uważam, co pisałem wczoraj, że ludzkość jako całość nie zdała egzaminu dojrzałości. Ale zdało go jakieś 100 000 Chorwatów, co widać na zamieszczonych powyżej migawkach. Oby sprawdziło się to:
.
.
Brawo Chorwaci! Brawo Bracia Słowianie! Tak trzymać!
.
opolczyk
.
PS
.

Minister depopulacji Polin powiedział (artykuł z wczoraj), że nie wyklucza 4 i 5 dawki szprycy:

.
I niech szczepany będą spokojne – to nie spisek big pharmy – to normalka – wirusy przecież mutują.
Czemu nie powiedział, że po 5 szprycy będą kolejne? Przecież wirusy będą nadal i nadal będą mutowały. A tak fajnie gadali w ubiegłym roku – pojawi się szpryca na świrusa i wszystko wróci do normy. Do jakiej „normy”? Szprycowanie 2 x w roku? Przymusowe?
.
.
.

2 komentarze do “Dają nam przykład Chorwaci, jak z reżimem walczyć mamy…

  1. Pingback: WIERNI POLSCE

  2. Pingback: Genetyka, genocyd i kulturocyd Słowian + Słaszowana historia? + W. Lechia krok w przód, dwa wstecz – Grypa666

Możliwość komentowania jest wyłączona.