Totalitarny zamordyzm w Europie narasta…

Najpierw Austria, potem po kolei reszta…
.
Mimo, a może właśnie z powodu masowych od tygodni protestów w wielu austriackich miastach, marionetki polityczne Austrii ogłosiły lockdown. Oprócz tego obowiązuje tam reguła 2G – „swobody obywatelskie” mają tylko zaszprycowani i „ozdrowieńcy”. Przy czym „ozdrowieńcem” jest się ok. 5 miesięcy. Potem konieczne są szpryce, przez co można spokojnie stwierdzić, że owe 2G to zasłona dymna prowadząca do reguły 1 G – tylko dla zaszprycowanych.
.


.
Przede wszystkim jednak austriackie marionetki polityczne ogłosiły, że od lutego przyszłego roku wprowadzają obowiązkowe szprycowanie: „Austria wprowadza lockdown i obowiązkowe szczepienia”:
https://tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-austrii-lockdown-na-terenie-calego-kraju-obowiazkowe-szczepienia-na-covid-19-5495086
.
Obowiązkowe szprycowanie nie będzie jeszcze przymusowym szprycowaniem, ale będzie przygotowaniem gruntu pod szprycowe odziały prewencji. Mogą wyglądać tak:
.


.
To co się dzieje w Austrii jest to jawny totalitaryzm i skrajny covidowy faszyzm, ale i sygnał dla reszty baraków jewrounijnych – i dla reszty świata. Marionetki polityczne w Dojczlandii już nogami przebierają, by to kontynuować nad Łabą i Renem: Merkel i szefowie Landów („krajów związkowych”) planują w całej Dojczlandii 2 G i opcje lockdownów („Merkel und Länder planen bundesweit 2G und Lockdown-Option”):
https://www.tagesspiegel.de/politik/beschlussvorlage-fuer-corona-gipfel-merkel-und-laender-planen-bundesweit-2g-und-lockdown-option/27808354.html
.
Z drugiej strony powoli łże-media okupanta świata w Dojczlandii przyznają wzrost liczby zaszprycowanych w szpitalach na intensywnej terapii. Spiegel pyta – czy wkrótce będzie ich 50 % („Bald 50 Prozent Impfdurchbrüche in Kliniken“):
https://plus.tagesspiegel.de/wissen/pandemie-der-durchbruchsinfektionen-wer-sind-die-geimpften-auf-den-intensivstationen-305707.html
.
W rzeczywistości stanowią oni prawie czy praktycznie 100 %, gdyż z jednej strony szpitale ukrywają często fakt, że pacjenci na intensywnych terapiach są zaszprycowani, a z drugiej  niezaszprycowanych nie chcą przyjmować. Gadzinówka Spiegel pisze, że sprawa dotyczy głównie zaszprycowanych szczepanów  w podeszłym wieku lub chorowitych. Ale przecież ich przede wszystkim owe szpryce miały rzekomo chronić przed świrusem. A tu guzik…
Niestety do zbyt wielu nieszczęśników, zastraszonych picdemiczną paniką w łże mediach te oczywiste fakty nie docierają do świadomości i rozumu. Przechodziłem dzisiaj pod szprycownią (jest na poniższym zdjęciu, tyle że fotka jest sprzed kilku tygodni):

.


.
Dzisiaj stało w kolejce po śmiercionkę ponad 100 ludzi, prawie 100 %w namordnikach, choć przymusu noszenia ich na ulicach oficjalnie nie wprowadzono. W oczach wielu z nich widziałem strach, panikę, przerażenie. Gdy przeciskałem się pomiędzy nimi, odskakiwali jak oparzeni – przecież ten szaleniec, przestępca bez namordnika, może nas zarazić…
Jeśli rzadko ostatnio wychodzę na ulice, to głównie z jednego powodu – nie chcę oglądać tych przerażonych ludzi, ze strachem odskakujących ode mnie. Nie mogą na to patrzeć.
.
A aby było ciekawiej – przejmująca władzę szajka marionetek politycznych zwana Ampel (czerwoni, żółci i zieloni) akurat uchwaliła… rozluźnienie restrykcji wobec marihuany. „Trawka” ma zostać w sposób „kontrolowany” zalegalizowana i legalnie sprzedawana jako używka („Ampel-Parteien einigen sich auf Legalisierung von Cannabis”):
https://www.tagesspiegel.de/politik/abgabe-in-lizenzierten-coffeeshops-ampel-parteien-einigen-sich-auf-legalisierung-von-cannabis/27813422.html
.
W normalnych warunkach ucieszyłaby mnie ta informacja. Penalizacja – czy mówiąc bardziej po polsku – kryminalizacja marihuany to obłęd. Konopia była od tysiącleci nie tylko surowcem na liny i tkaniny oraz paszą dla zwierząt, ale i lekarstwem. M.in. łagodzi ból, uspokaja, rozluźnia psychikę i ciało, łagodząc stres i napięcie mięśniowe. Tak więc nigdy nie powinna być zakazana i zwalczana. Dlaczego jednak akurat teraz marionetki polityczne w Dojczlandii chcą ją zalegalizować? Czyżby nie było innych ważniejszych spraw?
Wygląda to więc tak: z jednej strony marionetki polityczne dokręcają gojom totalitarną śrubę, z drugiej dają im jointa z nadzieją, że „naćpani” będą spokojniejsi…
.

Jeśli ktoś wierzy w to, że marionetki polityczne same od siebie odwołają totalitarny zamordyzm i przymus szpryc, myli się. Będą chcieli nas szprycować dotąd, aż 90 % gojów pójdzie do piachu. Resztę będzie łatwiej kontrolować i trzymać za pysk.
.
Walcz o wolność!
.

.
opolczyk

 

1 komentarz do “Totalitarny zamordyzm w Europie narasta…

  1. Pingback: Genetyka, genocyd i kulturocyd Słowian + Słaszowana historia? + W. Lechia krok w przód, dwa wstecz – Grypa666

Możliwość komentowania jest wyłączona.