Nagonka na przeciwników szpryc w Dojczlandii nasila się, a w Polsce kolportuje się na ten temat bzdury i kłamstwa…

Przymierzałem się do poniższego wpisu od kilku dni, choć wciąż miałem wątpliwości, czy o tym napisać. W soboty na rynku, w miejscu gdzie od kwietnia 2020 do maja 2021 miały miejsce demonstracje, nadal spotyka się grupka ludzi, choć już „niedemonstracyjnie”, by porozmawiać o rozwoju sytuacji. W większości brali oni udział w sobotnich demonstracjach i biorą nadal udział w poniedziałkowych. Naturalnie i ja chodzę regularnie na te spotkania. No i w ostatnią sobotę jednym z tematów dyskusji była konferencja prasowa przedstawicieli przypuszczalnej nowej koalicji rządzących marionetek politycznych z SPD, Zielonych i FDP. Wypowiedzieli się oni za odwołaniem w listopadzie stanu zagrożenia epidemią („epidemische Notlage”). Słysząc tę informację zarechotałem. I przypomniałem wszystkim, jak latem ubiegłego roku polityczne marionetki gadały i obiecywały, że jak tylko wyprodukowane zostaną „szczepionki”, wszystko wróci do normy. A tymczasem szpryce są już od roku – a końca totalitaryzmu nie widać. A nawet, gdy już szpryce były, wprowadzono nam w Pforzheimie w zimie na kilka miesięcy godzinę policyjną. Ponadto dodałem, że nawet gdyby nowa koalicja niby chciała zakończyć „stan zagrożenia”, to i tak nie zakończy ani segregacji sanitarnej, ani nacisku na szprycowanie się. I że w każdej chwili może śrubę znów dokręcić, powołując się czy to na rzekomy wzrost infekcji, czy to na nowe mutacje świrusa, przed którymi – tak powiedzą – szpryce nie chronią. Po spotkaniu na rynku sprawdziłem w domu wieści o owym zapowiedzianym zakończenia „stanu zagrożenia epidemią”. W sieci jest o tym rzeczywiście wiele linków, choćby ten: „Ampel-Parteien für Ende der Notlage”
https://www.tagesschau.de/inland/innenpolitik/epidemische-lage-regeln-corona-103.html

.
Zamieszczam tłumaczenie z automatu powyższego linku, tylko proszę się nie śmiać z niego, zwłaszcza z tytułu
https://www-tagesschau-de.translate.goog/inland/innenpolitik/epidemische-lage-regeln-corona-103.html?_x_tr_sl=de&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
.
Tu krótkie wyjaśnienie – dojczlandzkim agenturalnym partiom przypisywane są różne kolory – CDU to czarni, SPD czerwoni, FDP żółci, a Zieloni zieloni. Gdy powstaje koalicja SPD, FDP i Zielonych, nazywana jest „Ampel-Koalition”. Ampel to sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniach z kolorami czerwonym, żółtym i zielonym – kolorami tych partii. I stąd Ampel-Koalition czy Ampel-Parteien. No i rzeczywiście ta niby prawdopodobna koalicja Ampel jest za odwołaniem stanu zagrożenia epidemiologicznego od 25 listopada. Tyle że nie jest to tylko ich pomysł – jeszcze przed nimi ustępujący minister depopulacji (oficjalnie „zdrowia”), Spahn (CSU) też wypowiedział się o chęci odwołania stanu epidemiologicznego – i też właśnie 25 listopada.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-10-19/niemcy-znosza-stan-epidemiczny-trwal-19-miesiecy/
.
Aby było śmieszniej, tenże sam ustępujący minister depopulacji Spahn nawołuje do trzeciej dawki szpryc „odświeżających”, według niego koniecznych, by „bezpiecznie przejść przez zimę”. Ale tylko tę zimę… :
https://www-tagesschau-de.translate.goog/inland/gesellschaft/corona-boosterimpfung-spahn-101.html?_x_tr_sl=de&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
.
Jednak koalicja Ampel, odwołując „stan zagrożenia epidemiologicznego” nie zniesie wszystkich restrykcji. Już na początku w informacji na stronie Tagesschau pisze, że zakończenie „stanu epidemiologicznego” nie oznacza końca wszystkich „środków zapobiegawczych”  (aller Schutzmaßnahmen) – czytaj – zakazów i nakazów: „Ein Ende aller Schutzmaßnahmen bedeutet das aber nicht.”. Dalej wiceszef frakcji SPD Wiese podkreśla, że zniesienie stanu epidemiologicznego możliwe jest tylko dzięki temu, że tylu Dojczów dało się podwójnie zaszprycować, przez co zagrożenie epiemiologiczne nie jest już tak wielkie, a zamykanie szkół czy lockdowny byłyby teraz – dzięki zaszprycowanym – przesadą („…vor allem mit Blick auf die wachsende Zahl an vollständig geimpften Menschen bundesweit. Darum sei es richtig, aus der Notlage auszusteigen. Schulschließungen oder Lockdowns wären inzwischen unverhältnismäßig). Następnie Wiese zaznaczył, że 25 listopada nie będzie żadnym „dniem wolności”, że zagrożenie świrusem nadal istnieje, i że różne „środki zaradcze” mające  ograniczyć rozprzestrzenianie się świrusa nadal będą konieczne („Trotzdem werde der 25. November kein „Freedom Day”, mahnte Wiese. Es bestehe nach wie vor ein relevantes Infektionsgeschehen in einigen Bundesländern, darum seien Maßnahmen gegen die Ausbreitung des Coronavirus weiterhin erforderlich”). No i powiedział, że stawiają sobie za cel wiosną mieć Covid-19 za sobą. Choć w domyśle, naturalnie, wszystko zależy od tego, czy wszyscy Dojcze dadzą się zaszprycować, czy nie. Także szefowa frakcji Zielonych Katrin Göring-Eckardt stwierdziła, że sytuacja nadal jest „problematyczna” i że  w obliczu narastającej znów ilości infekcji obywatelki i obywatele potrzebują ochrony („Auch Grünen-Co-Fraktionschefin Katrin Göring-Eckardt betonte: „Die Situation ist nach wie problematisch.” Angesichts der momentan wieder zunehmenden Neuinfektionen benötigten die Bürgerinnen und Bürger auch künftig Schutz”).
I tak wygląda owo „odwołanie stanu zagrożenia epidemiologicznego” – stan zagrożenia zostanie odwołany, ale zamordyzm pozostanie. Już nasila się kampania skierowana do podwójnie zaszprycowanych, aby dali sobie wstrzyknąć „odświeżającą” trzecią dawkę – koniecznie z mRNA! (tłumaczenie z automatu):

„Ministrowie zdrowia z rządów federalnych i stanowych uzgodnili, że w szczególności następującym grupom osób zostanie zaoferowane trzecie szczepienie – szczepionką mRNA ( Biontech lub Moderna ) i nie wcześniej niż sześć miesięcy po drugim szczepieniu.”
https://www1-wdr-de.translate.goog/nachrichten/corona-impfung-faq-auffrischungsimpfung-100.html?_x_tr_sl=de&_x_tr_tl=pl&_x_tr_hl=pl&_x_tr_pto=nui,sc
.
Początkowo, tak jak przy pierwszej serii szpryc, zalecane jest w trzeciej serii szprycowanie najpierw wybranych grup społecznych „szczególnego zagrożenia”, ale nagonka na trzecią dawkę obejmie następnie wszystkich zaszprycowanych – mimo odwołania stanu zagrożenia epidemiologicznego. Odwołanego rzekomo tylko dzięki tylu podwójnie zaszprycowanym. Tak tak – to tylko dzięki podwójnie zaszprycowanym okupant rzekomo, pozornie, odkręca śrubę. Rzekomo, bo nadal obowiązuje segregacja sanitarna, a Landy nadal mają prawo wprowadzać np. nakaz noszenia namordników – także po 25 listopada. A segregacja sanitarna pozostaje w mocy, a nawet nasila się. Akurat przedwczoraj szmatławiec Pforzheimer Zeitung poinformował, że od środy, 3 listopada, wprowadzony zostaje w całym Landzie „poziom ostrzegawczy” i związane z nim namacalne, odczuwalne obostrzenia dla niezaszprycowanych:
https://www.pz-news.de/baden-wuerttemberg_artikel,-Warnstufe-in-Kraft-Strengere-Corona-Regeln-fuer-Ungeimpfte-in-Baden-Wuerrtemberg-_arid,1632401.html
.
„Zielony” minister depopulacji Badenii-Wirtembergii Manne Lucha uzasadnił to tak: mamy do czynienia teraz z pandemią niezaszprycowanych. Na oddziałach intensywnej terapii leżą prawie wyłącznie niezaszprycowani z ciężkim przebiegiem (choroby). Dlatego jest oczywiste, że musimy niezaszprycowanym narzucić ograniczenia. To oni napędzają pandemię i stanowią obciążenie systemu ochrony zdrowia. („Wir erlebten derzeit eine Pandemie der Ungeimpften.” Auf den Intensivstationen lägen fast ausnahmslos nicht geimpfte Patientinnen und Patienten mit einem schweren Verlauf, sagte Lucha. Es sei deshalb klar, dass man mit den Einschränkungen bei den Nicht-Geimpften ansetzen müsse. „Sie sind Treiber der Pandemie und sorgen für die Belastung des Gesundheitssystems”). Gnida łże jak najęty – wiem z wypowiedzi różnych lekarzy, że w szpitalach zabronione jest wypytywanie pacjentów, czy są zaszprycowani i odnotowywanie tego w ich karcie chorego. I stąd zaszprycowani na intensywnej terapii propagandowo przedstawiani są jako niezaszprycowani, choć wiadome jest z wypowiedzi setek niezależnych lekarzy, że szpryce kowidowe całkowicie dezorganizują system immunologiczny zaszprycowanych. A że mamy sezon grypowy, zaszprycowani lądują z ciężkimi grypami w szpitalach. Wina zaś zwalana jest na przeciwników szpryc.
.
Przy okazji, gdy zajrzałem na szmatławiec PZ, znalazłem „perełkę” – informację o tym, że w Lipsku władze na zaplanowaną na najbliższą sobotę demonstrację anty-kowidową narzuciły drastyczne ograniczenia – liczba demonstrantów nie może przekroczyć tysiąc osób (ciekawe kto będzie ich liczył) i udział mogą brać tylko miejscowi – mieszkańcy Lipska:

Jak pisałem ostatnio – demonstracje w Dojczlandii nadal trwają w wielu miastach – tyle że filmy z nich są przez wyszukiwarki „niezauważane”. Ale wracam do tematu.
Otóż wciąż się zastanawiałem, czy powyższe o sytuacji w Dojczlandii napisać, gdy podesłano mi link ultrakatolickiej strony z artykułem zaczynającym się słowani: „Niemcy ogłaszają koniec pandemii…”
https://pch24.pl/niemcy-oglaszaja-koniec-pandemii-od-25-listopada-zakaz-lockdownow-od-22-marca-przyszlego-roku-koniec-z-maskami-i-certyfikatami/
.
I to sprawiło, że jednak ten tekst napisałem. Nie wiem, czy ta ultrakatolicka strona nie jest w stanie znaleźć dobrego tłumacza z niemieckiego, wiem za to, że wypisuje kłamstwa i idiotyzmy. Gorzej, bo od niej na tę brednię dali się nabrać inni:
https://www.wykop.pl/link/6342831/niemcy-oglaszaja-koniec-pandemii-od-25-listopada-zakaz-lockdownow-od-22/
https://legaartis.pl/blog/2021/11/01/niemcy-oglaszaja-koniec-pandemii/
https://twitter.com/PiotrWiel/status/1455246773014908934
.
Dobrze przynajmniej, że  „emerytka” na neonie24 dała znak zapytania.
https://emerytka.neon24.pl/post/164259,niemcy-koncza-zabawe
.
Irytuje mnie kolportowanie takich fejków. W samym tytule ultrakatolików jest kilka kłamstw: „Niemcy ogłaszają koniec pandemii. Od 25 listopada zakaz lockdownów, od 22 marca przyszłego roku – koniec z maskami i certyfikatami”
.
Niemcy nie ogłaszają końca pandemii a jedynie odwołują stan zagrożenia epidemiologicznego i to rzekomo tylko dzięki temu, że wg oficjalnych danych 2/3 Dojczów jest już podwójnie zaszprycowanych:


.
Ale nadal straszą groźbą infekcji świrusem. Od 25 listopada nie wprowadza się zakazu lockdownów, a jedynie uznaje się je za niepotrzebne – rzekomo dzięki dużej ilości podwójnie zaszprycowanych. A ta brednia z końcem namordników i certyfikatów od 22 marca to także zmyła – decyzje o namordnikach będą w gestii Landów, by federalny „żont” mógł „umywać ręce” – to nie my, to władze Landów je narzucają.  A certyfikaty nadal będą obowiązkowe – do czasu, aż wszyscy dadzą się zaszprycować. Zresztą, zapowiedź, że do wiosny Ampel-marionetki mają nadzieję mieć covid-19 za sobą to tylko marchewka dla naiwniaków – zaszprycowanych śmiercionkami szczepanów:

.

.

Aby nie tracili nadziei, że to totalitarne szaleństwo kiedyś się skończy. Wszak akurat równocześnie narasta w Dojczlandii nagonka na niezaszprycowanych oraz agitacja za trzecią dawką szpryc – koniecznie mRNA. I będzie tak, jak w Izraelu – ogłoszone zostanie, że niestety ale okazało się, że dwie dawki szpryc nie chronią całkowicie, że świrus nadal jest groźny, mimo odwołania stanu zagrożenia epidemiologicznego, i że konieczne są trzecie dawki szpryc oraz zmuszenie niezaszprycowanych, by ulegli. Namordniki będą obowiązywały nadal, przynajmniej niezaszprycowanych. A certyfikaty będą nadal obowiązkowe, najpierw dla podwójne, potem dla potrójnie, potem dla czterokrotnie zaszprycowanych – i tak dalej – aż do czasu, gdy jakieś 90 % gojów pójdzie do piachu. Wtedy „pandemia” zostanie odwołana.
W tym miejscu polecam wysłuchanie poniższego filmu przynajmniej od minuty 0:30 do 3:52. To wystarczy, by wiedzieć, co planują władcy świata – także w Dojczlandii.

Ciekawi mnie, czy ślepa, naiwna lub załgana ultrakatolicka strona „Polonia christiana” odszczeka jej brednie. Wszak oni kochają rzekomo i głoszą tylko prawdę, prawdę i tylko prawdę. Naturalnie objawioną. A inni durnie, nie mający pojęcia o tym, co się w Dojczlandii dzieje – lub agentura wpływu – dalej te brednie kolportuje. Cel – wmówić Polakom, że nie trzeba już walczyć o wolność, bo w Dojczlandii wszystko powoli wycofują, a jak tam to zrobią, to i w Polsce też. Możesz więc iść na piwo, wszystko dobrze się skończy…
.

A rzeczywistość jest taka, że walka o wolność trwa nadal! I że nacisk na opornych, odmawiających zaszprycowania się  nadal narasta! Dezinformatorów jak tych z Polonia chrristiana powinno stawiać się przed trybunałami ludowymi za sianie fejków i spuszczanie pary z kotła.
.
Walka o wolność trwa nadal!
.

.
opolczyk

.

1 komentarz do “Nagonka na przeciwników szpryc w Dojczlandii nasila się, a w Polsce kolportuje się na ten temat bzdury i kłamstwa…

  1. Pingback: GENOCYD Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego nie zaleca testu ciąży przed „szczepieniem” bio-bronią na covida – Grypa666

Możliwość komentowania jest wyłączona.