O symbolach słowiańskich i nie tylko…

.
Znajomy, Heniek, podrzucił mi ostatnio poniższy link:
https://wolnemedia.net/znak-peruna-swarozyca-lanula-i-inne-symbole-naszej-kultury/
.
Akurat w tym samym momencie czytałem na neonie24 ten sam tekst:
https://zawisza.neon24.pl/post/164218,znak-peruna-swarozyca-lanula-i-inne-symbole-naszej-kultury
.
W całej tej sprawie dobre jest tylko to, że autor uważa znajomość słowiańskiej symboliki za ważną. Pod ostatnim akapitem jego wpisu podpisuję się obiema rękami:
.
„Nasza młodzież w szkole w niewielkim stopniu poznaje naszą dawną kulturę. Nie znają jej również ludzie dorośli. A ona gdzieś w nas mieszka i wtedy, gdy zapalamy na grobie zmarłego znicz, i wtedy, gdy zasiadamy do wigilijnej kolacji i wtedy, gdy choćby symbolicznie polewamy się w czasie śmigusa dyngusa. Czy potrzebna jest nam ta wiedza? Wydaje mi się, że znacznie bardziej niż mitologia grecka, rzymska czy też egipska. Bo to jest nasza kultura. Ale bez wiedzy o tym kim był Zeus, Jowisz, Ozyrys nikt nie uzna nas za wykształconego człowieka. Ale kim jesteś bez znajomości mocy i symboli naszych ojców…?”
.
Niestety autor nie uchronił się od wielu błędów merytorycznych. Lunulę np. nazwał „lanulą”: „Właśnie takim odniesieniem jest symbol kobiecości, „lanula” zamknięty w wizerunku księżyca w nowiu.” I nie była to „literówka”, bo powtórzył ją kilkakrotnie.
https://blog.slowianskibestiariusz.pl/symbole/lunula/
https://www.glebokaswiadomosc.pl/najwazniejsze-symbole-slowianskie-i-ich-znaczenie/?v=9b7d173b068d
.
Tu należy zauważyć, że termin lunula pochodzi od Słowian Wschodnich. W Rosji nadal Księżyc nazywa się Luna (Лунa). U Słowian Zachodnich Księżyc nazywano częściej Miesiącem. W zamierzchłej przeszłości pomiędzy wschodnimi i zachodnimi Słowianami istniała bliska więź, przejawiająca się m.in. i w zapożyczeniu nazw. Dopiero krystowierstwo, u zachodnich Słowian łacińskie, a u wschodnich bizantyjskie, wykopało przepaść pomiędzy Słowiańszczyzną Wschodnią i Zachodnią. Niemniej coś niecoś z wcześniejszej bliskości i powiązań wschodnich i zachodnich Słowian u nas w słownictwie pozostało – jak choćby właśnie nazwa lunuli.
Najwięcej jednak namieszał z domniemanym symbolem Peruna – błyskawicą. Owszem, błyskawica (i towarzyszący jej grzmot) była atrybutem Peruna – jak i topór, którego miniatury w różnym kształcie służą jako amulety:
.
.
Nie może dziwić, że topór był atrybutem gromowładnego Peruna. I nie chodzi o to, że uważany jest on za boga wojowników, a topór u Słowian przez tysiąclecia był nie tylko ważnym narzędziem, był też obok włóczni podstawowym orężem – tak na łowach, jak i na wojnach. Miecze do Słowian dotarły b. późno. Kto widział kiedyś drzewo rozłupane przez piorun, może sobie wyobrazić, że zniszczone zostało ogromnym toporem, którego uderzeniu w drzewo towarzyszyły błysk i grzmot.
.

.
Ale błyskawica nie była jego symbolem. Perun miał naturalnie symbole – ale nie błyskawicę:

.
.

https://www.slawoslaw.pl/symbole/
.
Kolejnymi wymysłami autora są te o „germańskich runach” („Symbol użyty w emblemacie SS to germańska runa Sieg „). „Germanie” o których pisał Cezar i Tacyt były to plemiona głównie celtyckie i słowiańskie – bliżej Renu przewaga Celtów, a bliżej Łaby przewaga Słowian. Za Łabą dominacja Słowian. A pomiędzy nimi ciągle pojawiali się klimatyczni uchodźcy ze Skandynawii – rzeczywiści „Germanie” – np. Goci. Byli oni Skandynawami i b. szybko się „nawrócili” na krystowierstwo, tyle że na odprysk ariański. Znana jest biblia gocka, przetłumaczona na język Gotów w IV wieku n.e. Jest to bez wątpienia język staroniemiecki. Uchodźcy ze Skandynawii napływali mniejszymi i większymi falami na tereny między Renem a Wisłą przez wiele wieków. Większość z nich powędrowała dalej na południe i na zachód, ale część pozostała między Renem a Łabą. Wykorzystali to, że wiele plemion celtyckich, nazywanych „germańskimi” zalało tereny rzymskiej Galii – także celtyckie. Naturalnie że nie wszystkie plemiona celtyckie i nie w całości wywędrowały za Ren. Część z nich pozostała. A sprytni, wymieszani z nimi  skandynawscy „Germanie” stali się później elitą ludów z których powstało cesarstwo niemieckie. I przywłaszczyli sobie jako swoją rzekomą pra-ojczyznę cezarową i tacytową celtycko-słowiańską „Magna Germanię”. I słowiańskie runy też. A właściwie słowiańsko-celtyckie, gdyż i Celtowie znali pismo runiczne. Zanikło ono za sprawą Rzymu, który podbił Galię i Brytanię przynosząc ze sobą alfabet łaciński. Celtowie poddali się najpierw romanizacji a potem krystianizacji.
Naziści przywłaszczali więc sobie symbole słowiańskie, myśląc, że są to symbole „germańskie”. Hitler i jego zbrodnicza klika mieli ponadto szajbę na punkcie aryjskości. Nie wiedzieli o tym, że Ariowie byli jednym z odłamów pra-Słowian, który zawędrował do Indii. I Hitler, nienawidzący Słowian, uważający ich za podludzi, szukał „aryjskich” korzeni „germańskich” Niemców u odłamu pra-Słowian – Ariów.
Tu uwaga – wymysły jakoby Polacy są potomkami Ariów to bzdura. Nasi praprzodkowie przywędrowali z południowej Syberii nad Wisłę, Wartę i Odrę znacznie wcześniej, niż Ariowie doszli do Indii, gdzie nazwano ich, lub oni siebie, Ariami. Można ich uważać za genetycznych braci, ale nigdy nie za przodków Polaków.

.
Wracam do symbolu błyskawicy. Zawisza Czarny mocno na nim się skupił:
.
„To symbol gromowładnego Peruna. Mocy męskiej, mocy wojowniczej, mocy związanej z niebem. To symbol gniewu i siły przez ten gniew wyzwalanej. I tak go użyto w symbolice Grup Szturmowych Szarych Szeregów, symbolice wielu znaków wojskowych tzw. „korpusówek”, oddziałów wojsk specjalnych jak np. Grom i tak go użyto w gniewie polskich kobiet na próbę sprowadzenia ich do roli inkubatorów. Ten symbol oznacza „jest we mnie moc, jest we mnie gniew, jest we mnie jest siła by napotkane przeszkody pokonać. Nie na darmo symbolu tego używamy do oznaczenia miejsc w których występuje wysokie napięcie elektryczne, pożytecznej acz również zabójczej mocy.”
.
Czy w Szarych Szeregach ktoś czcił gromowładnego Peruna – nie wiem. Ich Grupy Szturmowe podlegały pod Kierownictwo Dywersji AK. A w  jednej z pieśni bojowych AK,  zaczynającej się słowami:
Naprzód, do boju żołnierze
Polski Podziemnej! Za broń!
.
w refrenie znajdziemy to:
Do broni! Jezus, Maryja!
Żołnierski woła nas zew.
.
Czyż można sobie wyobrazić, by organizacja paramilitarna, czcząca Joszue i Miriam, odwoływała się do pogańskich symboli – o ile w ogóle błyskawica byłaby symbolem Peruna? To samo dotyczy GROMU- pochodzenie jego nazwy nie ma nic wspólnego z błyskawicą i Perunem (https://pl.wikipedia.org/wiki/Jednostka_Wojskowa_GROM#Pochodzenie_nazwy). Grom podlega pod bandyckie NATO, służy interesom banksterów i Izraela, a symbol błyskawicy w jej emblemacie nie ma nic wspólnego z Perunem – jeśli już to z białym orłem na usługach Jahwe:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Grzmot_(symbol)#Grzmot_w_literaturze_biblijnej
.
A co się tyczy strajku kobiet, nie wykluczam, a nawet uważam za prawdopodobne, że celowo podsunięto im symbol błyskawicy, by później szczuć na nie, że protestują pod rzekomo „nazistowskim” symbolem. Cały ten ich strajk, choć w zasadzie słuszny, był fałszywą barykadą. Ogromna większość uczestniczek tego „strajku” nie miała pojęcia o słowiańskiej symbolice. Symbol błyskawicy pewnie się im spodobał, gdyż mógł oznaczać: uważajcie, bo was porazimy, jesteśmy groźne i niebezpieczne.
Symbolu błyskawicy wcale nie trzeba kojarzyć z Perunem. Na pewno symbolizuje wysokie napięcie i zagrożenie życia. Nawet bez napisu pod nim, każdy człowiek żyjący na łonie cywilizacji pełnej urządzeń elektrycznych i linii wysokiego napięcia rozumie ten znak:

.
Ale może symbolizować i gniew – grecki Zeus w gniewie zawsze miotał piorunami, a mitologia grecka jest znacznie bardziej znana w Polsce niż słowiańska. Piorun może być też symbolem siły, potęgi – potrafi rozłupać potężne drzewa, zapalać budynki bez piorunochronów, zabijać. Może też uchodzić za symbol zwycięstwa – Zeus gromowładny był niezwyciężony i niejednego wroga zwyciężył właśnie piorunami, które postrzegamy jako błyskawice a słyszymy jako grzmot. Błyskawica jest więc symbolem naprawdę wieloznacznym. Można go interpretować na różne sposoby i może symbolizować różne rzeczy. Po co się więc upierać, że to symbol tylko Peruna i że symbolizuje tylko gniew, siłę i moc, a nie np. zwycięstwo.
Zawisza Niebieski postawił fałszywą tezę, a później wymyślał „argumenty”, by ją udowodnić. Choć w sumie przyjemne jest, że doszukiwał się w symbolice i działaniach różnych grup motywacji słowiańskiej i odwoływania się do słowiańskich symboli, niemniej w tym przypadku symbolice słowiańskiej zaszkodził. Zmartwiło mnie, że o Swarożycy napomknął tylko na marginesie przy swastyce. A właśnie Swarożyca jest najbardziej znanym i najbardziej „rozpoznawalnym” symbolem słowiańskim:
.
W pewnych momentach pisze autor w sumie mądrze: „Wiara i symbolika Słowian, ale nie tylko słowiańska, bo podobne symbole znajdujemy u Celtów, Wikingów, Rzymian ale również wśród ludów czasów neolitu. Oparta jest ona na obserwacji przyrody, otoczenia w jakim żyli, zmian wynikających z pór roku a także równowagi między pierwiastkiem męskim i żeńskim”. Ale dodaje do tego głupoty: „Wierzenia Słowian oparte były na równowadze dobra i zła stąd w panteonie wierzeń występowały moce białe i czarne. Choć nie były one tak mocno skontrastowane jak w chrześcijaństwie gdzie Bóg Ojciec i diabeł są siłami przeciwnymi…”
Owe „moce białe i czarne” w panteonie to pewnie ten wymyślony w XII wieku przez Helmolda „Czarnobóg” oraz wymyślony w XVI wieku przez Kantzowa „Białobóg”. Krystowiercy za wszelką cenę chcieli wierzeniom słowiańskim wcisnąć ich własny dualizm – walkę dobra ze złem. A przecież to, co ludzie nazywają dobrem i złem wcale nie musi walczyć ze sobą. „Zło” i „dobro” mogą po prostu obok siebie współistnieć – bez walki. Wszak w życiu spotykają nas rzeczy „dobre” i „złe”, które zdarzają się niezależnie od siebie i nie muszą być postrzegane jako ich walka ze sobą. Błędem jest więc to, co pisze autor przy Welesie że to „moc czarna”, choć na szczęście zaraz dopisuje, że miał Weles „wiele cech pozytywnych”. I że jego symbol „symbolizuje także mądrość”. Czyżby mądrość była „czarną mocą”? I w ogóle skąd u niego te „czarne moce”…?
.
Zawisza Niebieski jest niewątpliwie erudytą. Ale za dużo czytania też może zaszkodzić. Zakończył np. wpis o turbolechii tak:
.
„Tak więc nie odpowiem, czy Wielka Lechia to prawda historyczna czy mit. Bo choć przewagi naszych wodzów nad pozostałymi wodzami świata starożytnego to mit, to jednak nasza kultura czerpała z kultur liczących sobie niewiele mniej lat niż cywilizacje Babilonu, Egiptu i inne Złotego Półksiężyca z których mądrość Starego Testamentu zaczerpnęli uczeni w piśmie narodów Izraela.”
https://zawisza.neon24.pl/post/163786,wielka-lechia-prawda-to-czy-mit
.
Jak widać, nie dał się nabrać na „wielką Lechię”. To dla niego idzie na plus. Nie wiem natomiast, co ma na myśli pisząc o „naszej kulturze”. Jeśli ma na myśli słowiańską kulturę, to była ona samorodna i wykształciła się na przestrzeni wielu tysięcy lat nie „czerpiąc” zbyt wiele od innych kultur. Jest zresztą starsza niż cywilizacje Babilonu, Egiptu i Złotego Półksiężyca. I Indii. Za to ostatnie zdanie to już prawdziwy obłęd: „…cywilizacje Babilonu, Egiptu i inne Złotego Półksiężyca z których mądrość Starego Testamentu zaczerpnęli uczeni w piśmie narodów Izraela”. Owszem, w żydo-biblii jest ogrom przywłaszczeń z obcych kultur i cywilizacji. Ale podporządkowane są nadaniu ideologii „wybraństwa” rangi religii i „prawdy objawionej”. Jaką to więc „mądrość” znajdziemy w żydo-biblii:
.
„Wytracisz więc wszystkie narody, które twój Bóg, Jahwe, wyda tobie. Nie będziesz znał litości nad nimi.”
Pwt 7, 2
.
„…wywyższy cię Pan, Bóg twój, ponad wszystkie narody ziemi”
Pwt 28, 1
.
„Cudzoziemcy odbudują twoje mury, a ich królowie będą ci służyć, gdyż w moim gniewie cię uderzyłem, lecz w mojej łaskawości nad tobą się zlituję. I twoje bramy będą stale otwarte, ni w dzień, ni w nocy nie będą zamykane, aby można było sprowadzić do ciebie skarby narodów pod wodzą ich królów. Bo naród i królestwo, które tobie nie będą służyć, zginą, i takie narody będą doszczętnie wytępione.”
Iz, 60, 10-12
.
Taka mądra jest więc ta biblia – Izraelici mają nad wszystkimi zapanować, przejąć ich bogactwa, a opornych wybić. A mimo to dla Zawiszy Niebieskiego takie rasistowskie wręcz i zbrodnicze wymysły to „mądrość Starego Testamentu”. W innym jego tekście o „pismach natchnionych” pisze tak:
„Więc czym są „pisma natchnione”? Nic nie wskazuje na to, że są to Pisma w jakikolwiek sposób przez Boga zatwierdzone”.
https://zawisza.neon24.pl/post/160049,pisma-natchnione-co-oznacza-to-okreslenie
.
Osłupiałem! No bo skąd Zawisza Niebieski z taką pewnością siebie stwierdza, że wszystko wskazuje, że jakieś tam konkretne „Pisma” nie zostały „przez Boga zatwierdzone”. Musi zatem i wiedzieć, które zostały „przez Boga zatwierdzone”. Tylko skąd to może wiedzieć? Czyżby rozmawiał z owym „Bogiem” i ten mu wyliczył, które „Pisma” zatwierdził, a które nie? Niemniej skoro czytał i pisma zatwierdzone, i nie zatwierdzone przez B, a w nich jest tyle o „mocach czarnych”, wiemy już dlaczego i Welesa nazwał „czarną mocą”. W tym przypadku erudycja wyszła mu na złe. Bo judejskie wymysły projektuje na słowiański panteon.
.
Katastrofalną była dyskusja pod jego wpisem o symbolach słowiańskich na neonie. Przerodziła się w pyskówkę za sprawą  katolickiego betonu – etatowych dyżurnych na neonie, pilnujących interesów „jedynie prawdziwej wiary” – tej nadjordańskiej. Na ponad 90 komentarzy znalazłem tylko chyba trzy merytoryczne, pisane przez jedną osobę, informujące, że błyskawica nie była symbolem Peruna.
.
Manipulacja
Proszę nie wprowadzać w błąd. Znak Peruna wygląda zupełnie inaczej.
Proszę nie robić z p. Lempart kapłanki Peruna !
Asgard

Znak Peruna to nie błyskawica !
Symbol Peruna (Thundermarks) – Perun był bogiem wojowników i piorunów – zalicza się on do jednych z ważniejszych bogów w panteonie słowiańskim bóstw. Symbol ten ma zapewniać ochronę przed piorunami i innymi czyhającymi na naszej drodze nieszczęściami. Najczęściej możemy go znaleźć wyrzeźbionego na domach. Niektóre osoby łączą ten symbol z powszechnym u nas kultem solarnym i symbolami solarnymi. Znak Peruna występuje również w
‚uboższej’ wersji a dokładniej w formie sześcioramiennej gwiazdy wpisanej w okrąg. Co ciekawe symbol ten w postaci rozety podhalańskiej bądź karpackiej możemy znaleźć w domostwach górali.

Żródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Perun
Asgard

Oczywiście pała !
Za celowe przemycenie symbolu Strajku Kobiet do symboliki słowiańskiej.
To nie przejdzie !
Asgard

W dyskusji wyłapałem jeden z komentarzy Zawiszy Niebieskiego pisany do Asgard:

„Perun, bóg niebios i piorunów, znany także jako bóg błyskawicy i grzmotu, został okrzyknięty jako demiurg błyskawicy już w VI wieku przez bizantyjskiego obserwatora Prokopa z Cezarei jako bóstwo naczelne. Uważano, że jeden tylko bóg – twórca błyskawicy, jest panem całego świata i składa mu się w ofierze zwierzęta, a w czasie tych ofiar czynione są wróżby. Zasięg Perunowy obejmuje wszystkich Słowian, a także Bałtów [A. Gieysztor Mitologia Słowian, Wydawnictwa artystyczne i filmowe, Warszawa 1986, s. 45]

Radzę sięgnąć do symboli naszych formacji siłowych i wtedy pan zrozumie iż mam rację. Wiedza nasza w każdej sprawie nie jest potwierdzona czarne na białym o samego Peruna też wśród historyków trwają spory.

Zawisza Niebieski”

Prokop/Prokopiusz z Cezarei prawidłowo wspomniał o strukturze społecznej Słowian:
„[…] te plemiona, Sklawinowie [plemiona naddunajskie] i Antowie [plemiona osiadłe między Dniestrem a Dnieprem], nie podlegają władzy jednego człowieka, lecz od dawna żyją w ludowładztwie i dlatego zawsze wszystkie pomyślne i niepomyślne sprawy załatwiane bywają na ogólnym zgromadzeniu”.
.
Jeśli idzie o wierzenia słowiańskie, to albo miał b. ograniczoną wiedzę, albo celowo zmyślał opisując je zgodnie z monoteistyczną sztancą. I dlatego „obrzezał” cały panteon poza Perunem, którego zresztą z imienia nie wymienił:
„Uważają bowiem, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego świata i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne”.
.
Ale dodał jeszcze to:
„Oddają ponadto także cześć rzekom, nimfom i innym jakimś duchom i składają im wszystkim ofiary, a w czasie tych ofiar czynią wróżby”.
.
U Prokopiusza zafunkcjonowało więc typowo krystowiercze opisywanie wierzeń Słowian zgodne z krystowierczą sztancą, na co Zawisza dał się nabrać, choć jest takim erudytą. I idzie z tym rzekomym symbolem Peruna w zaparte. Komentarze katolickiego betonu są przerażające – wypierają się symboli, które były święte dla naszych praojców (czy ich – nie wiem), bronią za to jako polskiego symbolu obcego – nieomal zabójcy kultury słowiańskiej. Niemniej cieszy to, że na neonie24, na którym katolicki beton tępi nieprawomyślność, pojawił się artykuł o symbolach słowiańskich, i że Zawisza Niebieski uznał ich znajomość za ważną. Bo ma świętą rację pisząc: „Ale kim jesteś bez znajomości mocy i symboli naszych ojców”…?”
.
opolczyk