Kim jest i w co gra prezydent Putin…

.
W obozie internowanych w Nysie spotykaliśmy się w różnych celach i wspólnie czytaliśmy różne książki, po czym o nich dyskutowaliśmy. Jedną z czytanych książek był „Zniewolony umysł” Miłosza. Jeden jej rozdział, „Ketman”, mówił o sztuce ukrywania własnych poglądów w sytuacji, gdy ujawnienie ich było związane z niebezpieczeństwem. Termin ten wywodzi się z islamu:  https://pl.wikipedia.org/wiki/Ketman
.
Co ma to wspólnego z Putinem? Przez szereg lat  – od kwietnia 2010 – popierałem działania rosyjskiego prezydenta. Wcześniej byłem zaślepionym rusofobem, a Putina nienawidziłem. Dopiero wściekła nagonka na niego ze strony przeróżnej maści polskich i polskojęzycznych „patryjotów” po katastrofie smoleńskiej uświadomiła mi, że nam, Polakom, rusofobia jest celowo wpajana. Dzięki temu zrozumieniu nie tylko wyleczyłem się z rusofobii, ale stałem się wręcz gorącym rzecznikiem braterstwa polsko-rosyjskiego i ogólniej braterstwa wszystkich narodów słowiańskich. Wszak w sensie etnicznym i kulturowym Polacy i Rosjanie, a także Ukraińcy, Białorusini, Czesi, Słowacy i inne narody słowiańskie są w sumie od prastarych czasów braćmi. Legenda o Lechu, Czechu i Rusie – trzech braciach, którzy założyli trzy odrębne państwa słowiańskie, choć jest tylko legendą, podkreśla słusznie braterstwo słowiańskich narodów i państw. Niestety poczucie tego braterstwa  zostało z różnych powodów i przez różne czynniki i siły, także obce, zburzone i w wielu przypadkach przerodziło się w zaślepioną zawiść, nienawiść i wrogość.
.
Nadal jestem rzecznikiem przyjaźni i braterstwa z wszystkimi słowiańskimi państwami i narodami, także z Rosją i Rosjanami. Marzy mi się sojusz wszystkich słowiańskich państw, naturalnie przy poszanowaniu suwerenności każdego z nich. Niemniej Rosji w takim sojuszu ze względu na jej wielkość i potencjał przypadałaby szczególna rola. Wszak gdyby taki sojusz powstał, ale bez niej, znaczenie jego na światowej a nawet europejskiej politycznej arenie byłoby niezbyt duże. Z nią sojusz taki byłby światowym potentatem. Naturalnie daleko jeszcze jest do powstania takiego sojuszu, nie wiadomo zresztą, czy kiedykolwiek powstanie i pozostanie tylko moją mrzonką. Zastanawia mnie natomiast to, czy prezydent Putin jest nadal dobrym przywódcą rosyjskiego narodu. Bez wątpienia można stwierdzić, że uratował Rosję od całkowitego upadku. Gdy dobiegała końca „era” pijanicy Jelcyna, Rosja była bankrutem, ludzie umierali z głodu, a w zimie z zimna, miliony Rosjan nie otrzymywało pensji i emerytur. O ile wiem, w usraelu były nawet plany poszatkowania Rosji na kawałki. Dzięki Putinowi Rosja nie tylko nie upadła, ale stała się ponownie światową potęgą, z którą liczą się wszyscy. Niestety zawiodłem się na Putinie, jeśli idzie o fikcyjną pandemię. Długo już o nim nie wspominałem na blogu, niemniej po jego wystąpieniu w „Klubie Wałdajskim” nie mogę już dłużej milczeć.
Pełne wystąpienie prezydenta Putina, choć nieco kulawo przetłumaczone, na forum tego klubu, można przeczytać na stronie WPS:
.
Jak oceniam to co mówił? Przede wszystkim było to wystąpienie przydługawe i miejscami przynudnawe. Owszem, słusznie ironizował z usraela, że wszedł na Olimp i nagle zauważył, że ziemia spod nóg mu się  usuwa. Słusznie ironizował, że „najpotężniejszy kraj na świecie” po dwóch dziesięcioleciach wojny w dwóch małych w porównaniu do niego krajach przegrał i musiał ustąpić, zostawiając jeszcze większy chaos. Słusznie krytykował zapędy ze sztuczną inteligencją, mogącą zrobić z ludzi bio-roboty, cyborgi. Słusznie krytykował duchową i obyczajową degrengoladę zachodu, podważanie najbardziej elementarnych Praw Natury – istnienie człowieka jako istoty płciowej – kobiety i mężczyzny. Słusznie krytykował ataki na rodzinę i próby jej likwidacji. Słusznie krytykował zapędy globalistyczne, podkreślając, że tylko „suwerenne państwa są w stanie skutecznie odpowiadać na wyzwania czasu i żądania obywateli”. Tu należałoby podkreślić, że musiały by być rządzone przez rzeczywistych przedstawicieli narodu, a nie podstępnie podsunięte czy narzucone im polityczne marionetki. Słusznie też stwierdził, że „dotychczasowy model kapitalizmu – a to jest dziś podstawa struktury społecznej w przytłaczającej większości krajów – wyczerpał się, w jego ramach nie ma już wyjścia z gąszczu coraz bardziej splątanych sprzeczności”. Ale ani słówkiem nie skrytykował złodziejskiego, bandyckiego wręcz, oszukańczego systemu bankowego, będącego fundamentem współczesnego kapitalizmu. Próbowano wyliczyć, ile wynosi całkowite zadłużenie świata – państw, rządów, firm, osób prywatnych. Szacunki sięgają 500 do 800 bilionów dolców. Jest to  wielokrotne PKB całego świata. Czyli cały świat musiałby przez jakieś 3-5lat pracować za darmo, by te długi spłacić. Pytaniem pozostaje ponadto – a czym je miałby świat spłacić? Według szacunków w światowym obiegu znajduje się ilość pieniądza w przeliczeniu na dolce wynosząca jakieś 100-200 bilionów dolców. Gdyby więc wszystkie pieniądze natychmiast zwrócić banksterom w ramach spłaty długu, to i tak by zabrakło do ich pełnego spłacenia od 300 do 700 bilionów dolców. Czym więc spłacić te długi, jeśli pieniędzy na to jest za mało? Ten paradoks wywołany jest tym, że banki od dawna kreują pieniądz jako dług! Bez zmiany tego banksterskiego oszustwa i anulowania całego światowego zadłużenia świat pójdzie „z torbami”. Zostanie zlicytowany i przez banksterów przejęty na własność prywatną – za długi. Czemu o tym milczy prezydent Putin?
.
Całkowicie niewiarygodny był dla mnie Putin, gdy mówił o zmianach klimatycznych, choć z degradacją środowiska naturalnego miał rację. Ale tych dwóch spraw nie można ze sobą łączyć. Putin musi wiedzieć o tym, że pogoda jest manipulowana, że istnieją bronie pogodowe i że to nimi wywoływane są klęski żywiołowe – susze, powodzie, pożary, huragany itp. Wystarczy bronie pogodowe wyłączyć i pogoda wróci do normy. Owszem, zmiany klimatyczne jakieś tam są – i zawsze były w przeszłości i będą w przyszłości Wystarczy popatrzeć na poniższą grafikę pokazującą średnią roczną temperaturę w Europie na przestrzeni ostatnich 11 tys. lat:
.
.
Na przemian następowały dłuższe lub krótsze okresy cieplejsze i chłodniejsze. Alpejskie lodowce to topniały, to znów narastały. I tak w kółko Macieju…
Obecne wahania pogody w niczym nie odbiegają od normy. Mafia klimatyczna na tym oszustwie zarabia biliony. I dodatkowo straszy nas klimatyczną katastrofą. Oszustwo klimatyczne ma jeszcze jedno ważne zadanie – przeforsować światowy rząd. Narracja jest taka: ponieważ jest to zagrożenie globalne, pojedyncze państwa i rządy z nim się nie uporają. Musi powstać jakaś instytucja – światowy rząd klimatyczny – który będzie globalnie temu zagrożeniu przeciwdziałał. Ale do tego potrzebuje on kompetencji i możliwości narzucania państwom i rządom konkretnych rozwiązań. A jak raz się gojom narzuci jeden światowy rząd klimatyczny, to jeszcze łatwiej narzuci się im kolejny – pandemiczno-sanitarny. A po nim ekonomiczny – opisany w „wielkim resecie” Klausa Schwaba, janczara globalnej lichwy.
.
Jeszcze mniej wiarygodnie wypadł Putin mówiąc – i to wielokrotnie – o fikcyjnej pandemii, którą przedstawiał jako rzeczywiste i duże zagrożenie. A wręcz zaszokowało mnie jego stwierdzenie o domniemanej ilości ofiar świrusa – cztery miliony dziewięćset tysięcy ludzi.
Gdyby powiedział, że tyle zmarło od szpryc, byłby dla mnie o wiele bardziej wiarygodny. Tu powtórzę, co pisałem niedawno w kontekście prezydenta Białorusi, Łukaszenki, a co tak samo odnosi się do prezydenta Putina:
.
„Co mogę i muszę zarzucić prezydentowi Łukaszence, podobnie zresztą jak i prezydentowi Putinowi? Otóż wystarczy porównać ich do zmarłego w podejrzanych okolicznościach prezydenta Tanzanii Johna Magufuli.
.
John Magafuli już wiosną 2020 najpierw ośmieszył testy PCR, następnie zakazał ich stosowania do diagnostyki, zakazał publikacji lipnych, bazujących na testach PCR statystyk rzekomych kowidowych infekcji i zgonów, zakazał też sprowadzenia do Tanzanii podejrzanych szpryc zwanych szczepionkami. I zapewne dlatego zginął.
.
Prezydent Łukaszenka ma możliwość dostępu do rzetelnych informacji. Ma możliwość wypytania poważnych, renomowanych, nieprzekupnych lekarzy, wirusologów i specjalistów od testów PCR i od nich dowiedzieć się prawdy. A ponieważ fałszywa picdemia od ponad 1,5 roku jest tematem nr 1 w światowej polityce – powinien, jako suwerenny prezydent, już dawno to sprawdzić. I wtedy wiedziałby, że picdemia świrusa to oszustwo. I wiedziałby, że testy PCR absolutnie nie nadają się do diagnostyki. I że owe szpryce na bazie mRNA, obojętnie jakiej produkcji, to nie szczepionki a śmiercionki. I wtedy jako suwerenny prezydent powinien:
– zakazać stosowania testów PCR
– zakazać publikowania w mediach statystyk rzekomych infekcji i rzekomych zgonów na świrusa,
– zakazać sprowadzania podejrzanych szpryc i wstrzykiwania ich własnym obywatelom.”
.
Najbardziej jednak zirytowało mnie to, co mówił Putin o reakcji społeczeństwa na kowidowy totalitaryzm: nazwał ją dotkliwą, ostrą, czasem agresywną. Dotkliwą, ostrą i ciągle agresywną jest globalna i globalistyczna propaganda pandemiczna. Dotkliwe, ostre i agresywne są totalitarne zarządzenia władz narzucane ludziom pod pretekstem fałszywej pandemii – także w Rosji. A ludzie – ci świadomi – po prostu bronią własnej wolności oraz własnych praw obywatelskich i ludzkich. I mają do tego i prawo i wręcz obowiązek. Krytykowanie ich za to przekracza granice przyzwoitości.
.
Zadziwiła mnie sprzeczność w wystąpieniu Putina – krytykował zapędy globalistyczne, podkreślając rolę państw narodowych i konieczność zachowania przez nie suwerenności. I konieczność obrony jej. A z drugiej strony sam nagłaśnia i uwiarygadnia dwa giga-oszustwa globalistyczne – klimatyczne i pandemiczne. Kim więc jest i w co gra prezydent Putin? Czy jest rzecznikiem istnienia suwerennych państw, czy też rzecznikiem globalistycznych oszustw? A może zmuszony jest uprawiać ketman?
Podobnie jak w przypadku Białorusi nie znam realiów rosyjskich. Być może władza prezydenta jest w Rosji zbyt mała, by mógł on obsadzić cały aparat państwowy, media i instytucje publiczne i społeczne  swoimi ludźmi. Być może  w Rosji aparat państwowy i administracyjny naszpikowany jest ludźmi, którzy z różnych powodów dali wciągnąć się w oszustwo picdemii, a Putin musi się pod ich naporem ugiąć, gdyż inaczej doszłoby do pałacowego zamachu stanu. Ale i w takim przypadku nie powinien dać się zmusić do wielokrotnego publicznego powtarzania bredni o groźnej pandemii i nie powinien straszyć Rosjan liczbą prawie 5 milionów rzekomych ofiar świrusa. I nie powinien potępiać tych, którzy stawiają opór i walczą o własną wolność.
.
Czy prezydent Putin jest więc marionetką banksterów i ich posłusznym wasalem, co głoszą hordy jego wrogów – nie wiem. Czy jest rosyjskim patriotą – teraz już także nie wiem.
.
Niewątpliwie uprawia ketman – tylko w którą stronę? Czy jako wasal globalnej sitwy udaje rosyjskiego patriotę, czy na odwrót – jako rosyjski patriota z jemu tylko znanych powodów udaje wierzącego w fikcyjną pandemię? Tego niestety nadal nie jestem jednoznacznie stwierdzić. Niemniej jego wystąpieniem na forum Klubu Wałdajskiego prezydent Putin dużo stracił w moich oczach. Nawet jeśli zmuszony jest udawać wiarę w fikcyjną pandemię, nie musiał o niej tyle razy wspominać, ani przedstawiać jej tak groźnie. Na plus naturalnie należy mu zapisać krytykę globalizmu i kapitalizmu, krytykę zachodniej degrengolady duchowej i obyczajowej, obronę rodziny w tradycyjnym kształcie i podkreślanie konieczności istnienia suwerennych państw narodowych, co globalnej lichwie naturalnie nie może się podobać.
.
W sumie więc nadal nie wiem, co sądzić o prezydencie Putinie: kim jest – marionetką globalnej lichwy czy rosyjskim patriotą? I w co gra – w obronę suwerenności państw narodowych, czy w zastraszanie nas fikcyjną pandemią.
.
Bez względu jednak na to, kim on jest i w co gra – nadal jestem zdecydowanym rzecznikiem polsko-rosyjskiej przyjaźni i braterstwa…
.
opolczyk
.
PS

Zamieszczam jeszcze treść e-listu, jaki otrzymałem od znajomego tuż po opublikowaniu, powyższego wpisu:

Analiza wystąpienia Putina

Witam Szanownego Pana!

Przeczytałem Pańską znakomitą analizę wystąpienia prezydenta W.W. Putina. Odnośnie spraw związanych z Pana uwagami to oczywiście, że one są trafne. Z tego co ja wiem to Putin prawdopodobnie w sprawie COVID-19 itd jest źle informowany na co zwrócił uwagę Sjergjej Kurginian. Odnośnie spraw związanych z banksterami to z tego co ja zauważam to małymi kroczkami realizuje min przy pomocy premiera Miszustina istotne zmiany ale jest w sytuacji b. trudnej. Przykładem jest np. problem ze zmianą szefowej banku centralnego Nabuliny itd.

W Rosji, istnieją siły polityczne mocno ograniczające władzę Putina.

Z wyrazami szacunku  (…).
.