Czyżby wreszcie zlokalizowano Radogoszcz/Retrę Redarów…?

Czyżby była to pozostałość po Radogoszczy? I czy tylko tyle z niej zostało?
.
.

Zelektryzował mnie news z 10.10 2021 na stronie Ronny Krügera:

 

.

Ronny Krüger pisze (moje tłumaczenie):

Gród obronny Mölln, „Wały jeziorowe, góra jeziorowa” w czasach słowiańskich w Meklemburgii-Pomorzu Przednim

– w moim przekonaniu długo poszukiwany gród Rethra !

– mniej więcej trójkątny gród o średnicy ok. 200 m był jak na wiek X niezwykle duży

– Gród leżał na półwyspie obecnie mocno zamulonego (zanikającego) jeziora Möllner

– południowy most miał długość ok 320 do 350 metrów i dendrologicznie datowany jest na lata 916 i 924

– biegnąca z grodu na wschód nie datowana do teraz, droga z grubych dech wzdłuż brzegu jeziora miała ok. 400 metrów długości

– trzecie wejście do grodu było od zachodu przez jezioro (powstałe ok. 944 roku)

– równocześnie trzy wejścia są raczej niezwykłe dla słowiańskiego grodu

– miejsce grodu było oceniając po znaleziskach w X i XI wieku mocno (intensywnie) zaludnione

– gród leżał pomiędzy głównymi ośrodkami Dołężan (Kastorfer See) i Redarów (Lieps, Tollensesee)

– południowo-wschodni róg wału został ok 1850 roku z przyczyn agrarnych zlikwidowany, a wnętrze wału wypełnione ziemią

– wał obronny  obecnie ma wysokość tylko 2 do 3 metrów wysokości

Nie wiem, skąd Ronny Krüger bierze newsy. Ale to pasjonat i trzyma rękę na pulsie. Jego news zelektryzował mnie, gdyż pasuje jak ulał do opisu Radogoszczy Thietmara:

„Jest w kraju Redarów pewien gród o trójkątnym kształcie i trzech bramach doń wiodących, zwany Radogoszcz, który otacza zewsząd wielka puszcza, ręką tubylców nie tknięta i jak świętość czczona. Dwie bramy tego grodu stoją otworem dla wszystkich wchodzących, trzecia od strony wschodniej jest najmniejsza i wychodzi na ścieżkę, która prowadzi do położonego obok i strasznie wyglądającego jeziora. W grodzie znajduje się tylko jedna świątynia, zbudowana misternie z drzewa i spoczywająca na fundamencie z rogów dzikich zwierząt. Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń – jak można zauważyć, patrząc z bliska – w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem. Pierwszy spośród nich nazywa się Swarożyc i szczególnej doznaje czci u wszystkich pogan. Znajdują się tam również sztandary (stanice), których nigdzie stąd nie zabierają, chyba że są potrzebne na wyprawę wojenną i wówczas niosą je piesi wojownicy. Do strzeżenia tego wszystkiego z należytą pieczołowitością ustanowili tubylcy osobnych kapłanów.”

.
Jest w kraju Redarów pewien gród o trójkątnym kształcie i trzech bramach doń wiodących, zwany Radogoszcz, który otacza zewsząd wielka puszcza, ręką tubylców nie tknięta i jak świętość czczona. Dwie bramy tego grodu stoją otworem dla wszystkich wchodzących, trzecia od strony wschodniej jest najmniejsza i wychodzi na ścieżkę, która prowadzi do położonego obok i strasznie wyglądającego jeziora.

A co pisze Ronny Krüger: gród o kształcie przypominającym trójkąt, trzy bramy, nad jeziorem na półwyspie. Przypadek?

Niemniej wątpliwości nadal pozostają. Adam z Bremy np. pisał, że Radogoszcz miała dziewięć bram i leżała na wyspie otoczonej głębokim jeziorem. Pytaniem jest – po co na wyspie dziewięć bram w grodzie? A może Adam za dużo wina mszalnego wypił i widział potrójnie? Ponadto jezioro Möllner nie jest głębokie i powoli zanika. I jeszcze ta jego bajka, że niby postać Swarożyca była ze złota, a jego łoże z purpury. Opis Radogoszczy tego krystowierczego bajarza można więc między bajki włożyć. Gorzej jest z notką niemieckiej wiki o grodzie Mölln, który Ronny Krüger uznał za Radogoszcz-Retrę: miał być dwuczłonowy, owalny i posiadał tylko jedną bramę wjazdową. Był na wyspie i posiadał tylko jeden łukowaty most idący po sztucznym, usypanym z piasku wale:

„Die Anlage war zweigliedrig, oval und hatte nur ein Zugangstor. Es führte eine bogenförmige Brücke von Mölln her zur damaligen Insel. Die Brücke wurde auf einem künstlichen Sanddamm errichtet…”
https://de.wikipedia.org/wiki/Burgwall_M%C3%B6lln

Jak wyjaśnić te rozbieżności? I czy można je wyjaśnić? Thietmar, zmarły w 1018 roku, opisał Radogoszcz jeszcze przed pierwszym zniszczeniem jej przez żołdactwo biskupa Burcharda zimą 1067-1068. Burchard wykorzystał osłabienie Redarów wojną domową Związku Wieleckiego, najechał nieoczekiwanie ich tereny zimą i zniszczył Radogoszcz uprowadzając świętego rumaka Swarożyca. Po jego najeździe Radogoszcz odbudowano – ale w jakim kształcie, nie wiemy. Być może odbudowana Radogoszcz miała faktycznie już tylko jedną bramę i była owalna? Zresztą opis Burgwallu Mölln w niemieckiej wiki bazuje na danych archeologicznych z lat 90-tych XX wieku. Na zdjęciu satelitarnym pozostałości wału sprawiają faktycznie wrażenie owalu, z powodu zlikwidowania południowo-wschodniego rogu, o czym wspominał Ronny Krüger.

 

Nowsze badania mogły uściślić kształt grodu i odkryć pozostałe dwie bramy. A Radogoszczy Niemcy faktycznie szukają – i to od dawna. Przytoczę tłumaczenie rozdziału z niemieckiej wiki pt: „Die Suche nach Rethra” (Poszukiwania Retry):

Po upadku Rethry miejsce jej położenia zostało całkowicie zapomniane. Kiedy Ernst von Kirchberg około 1379 roku pisał swoją meklemburską kronikę rymów, nie wiedział już, gdzie ona leżała . Po nim wielu nowożytnych historyków zajmujących się historią Meklemburgii poświęciło kilka linijek niegdyś potężnej stolicy Wieletów, często wiążąc ją z ich własną hipotezą lokalizacyjną. I tak Albert Krantz podejrzewał w 1519 roku swoją Wandalia Rethrę w zamku w Stargardzie. Bernhard Latomus optował w 1610 roku za  Prillwitz. także David Franck w 1753 roku podzielał ten pogląd. Pierwsze kontrowersje zaogniły się pod koniec XVIII wieku „odkryciem” tak zwanych idoli z Prillwitz. Od 1768 r. w Neubrandenburgu pojawiały się małe figurki z brązu, na których w niektórych przypadkach w piśmie runicznych można było rozpoznać słowo „Rethra”. Później okazały się one fałszerstwami, ale wywołały  trwające jeszcze w XIX wieku podniecenie w świecie uczonych.

Dyskusja naukowa o zaginionym grodzie świątynnym nie urywa się od tego czasu, przy czym  badania historyczne w coraz większym stopniu zdane są na wsparcie pokrewnych dyscyplin. Ważnymi do dziś dziełami z XIX i początku XX wieku są m.in. badania dokumentacyjne Georga Christiana Friedricha Lischa czy zbiór legend o Rethrze autorstwa folklorysty Richarda Wossidlo. Od czasu wykopalisk Gustava Oestena pod koniec XIX wieku również archeologia należy do narzędzi badaczy (poszukiwaczy) Rethry[27].

W międzyczasie istnieje ponad 30 miejsc, w których poszukiwano lub podejrzewano Rethrę[28]. Poszukiwania często koncentrują się na południowym krańcu Tollensesees (z Fischerinsel) i przyległym obszarze Lieps, gdzie badania Gustava Oestena, Adolfa Hollnagela, Joachima Herrmanna, Volkera Schmidta i innych wykazały istnienie słowiańskiego centrum z rozległymi śladami osadnictwa i należącym do niego miejsca pochówku. Ostatecznego dowodu na lokalizację Rethry nadal jednak nie znaleziono.
https://de.wikipedia.org/wiki/Rethra#Die_Suche_nach_Rethra

I jeszcze zamieszczam mapę z zaznaczonymi miejscami, gdzie różni badacze szukają lub przynajmniej podejrzewają istnienie resztek po Radogoszczy-Retrze:

 

W centrum uwagi niemieckich badaczy, poszukiwaczy Radogoszczy leżą jeziora Dołęże i Lipiec. Tam już od setek lat trwają poszukiwania:

„W okolicy jeziora od stuleci poszukuje się dowodów, na istnienie głównego ośrodka politycznego Redarów – Radogoszczy.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lieps_(jezioro)

Mam tylko jedno zastrzeżenie do tej informacji – Radogoszcz była głównym ośrodkiem sakralnym, a nie politycznym. Niemniej faktem jest, że wielu niemieckich badaczy pasjonuje się pytaniem – gdzie leżała Radogoszcz-Retra. I szukają ją. Tu przykładowy wykaz przypuszczalnych lokalizacji. Tytuł strony: „Każdy człowiek ma swoją Retrę”:
https://rethra.org/

A tak ją sobie wyobrażał Carl Schuchhardt:

.
Tu jeszcze jeden krótki artykulik o Radogoszczy-Retrze:
.
A tu znacznie dłuższy, w którym autor Retrę przyrównuje do zaginionej Atlantydy, a jej istnienie za oszustwo:
.
Radogoszcz-Retra faktycznie pasjonuje niejednego Niemca. I tu nasuwa mi się pytanie – dlaczego w Polsce, kraju słowiańskim, nie poświęca się tyle czasu i badań nad pozostałościami z czasów pogańskich? Ale cóż zrobić – większą liczbę Polaków bardziej pasjonuje np. „intronizacja” żydowskiego „zbawiciela” niż pogańska przeszłość kraju.
.
.
A historycy przy- i podkościelni szukają miejsca fikcyjnego chrztu Mieszka I. I główkują – istniał ten Bolesław Zapomniany, czy nie istniał? I pod wpływem wymysłów o Magna Germanii zastanawiają się: przyszli Słowianie nad Wisłę w V czy w VI wieku.
Mnie jednak news Ronny Krügera naprawdę zelektryzował: gród kształtem przypominający trójkąt, trzy bramy, nad jeziorem, na wyspie, ewentualnie półwyspie – wypisz, wymaluj – zaginiona Radogoszcz. A przecież była to świętość dla moich praprzodków – wszak po mieczu pochodzę z Północnego Połabia.
.
I dlatego napisałem powyższy tekst – poszukiwania Radogoszczy leżą mi naprawdę na sercu…

.
opolczyk

 

 

1 komentarz do “Czyżby wreszcie zlokalizowano Radogoszcz/Retrę Redarów…?

  1. Pingback: [szkic] Badania genetyczne przeszłości Słowian – Piotr Bein's blog Piotra Beina

Możliwość komentowania jest wyłączona.