Kowidowy terror trwa, a nawet narasta…

We Francji od dziesięciu tygodni  w soboty i niedziele mają miejsce masowe protesty. Niestety cenzura w sieci, także na yt ostatnio natychmiast kasuje ogromną większość informacji i migawek z tych protestów, co ma sprawić wrażenie, że te protesty dobiegły już końca. Zamieszczam migawkę z poprzedniej soboty – 18 września 2021 – z Paryża:

Migawka jest krótka a wypowiedzi kilku uczestników protestu jednoznaczne – nie dla przymusu szpryc, nie dla przymusu namordników, zwłaszcza dla dzieci w szkołach, nie dla sanitarnej segregacji. Tak dla wolności, tak dla wolności wyboru, tak dla równości wszystkich – zaszprycowanych i niezaszprycowanych, dla noszących namordniki i dla nienoszących ich.
We Francji z różnym natężeniem i z przerwami krótszymi lub dłuższymi demonstracje trwają już od ogłoszenia „zamknięcia” w marcu 2020 i narzucenia ludności faszystowskich restrykcji pod pretekstem fikcyjnej plandemii -picdemii świrusa. Od czasu, gdy narzucona została segregacja sanitarna, a „dobrowolne szczepienia” wymuszane są różnymi metodami, także segregacją sanitarną, protesty przybrały ogromnie na sile i obywają się regularne co sobotę i niedzielę.

Francuzi, niestety nie wszyscy, a tylko zdecydowana mniejszość, walczą o wolność!

Na antypodach sytuacja jest jeszcze bardziej napięta. Niekiedy można odnieść wrażenie, że Australia stała się doświadczalnym poletkiem globalnej lichwy, a Australijczycy królikami doświadczalnymi – testuje się na nich, jak daleko lokalne totalitarne reżimy mogą posunąć się w zniewalaniu mieszkańców i jak mieszkańcy na te restrykcje reagują. O gwałtownym buncie Australijczyków, zwłaszcza robotników, pisze strona „Strajk.eu”:

„Gwałtowny bunt robotniczy w Australii przeciw obowiązkowym szczepieniom kowidowym [wideo]

 

Władze australijskiego Melbourne nakazały dziś policji zamknąć wszystkie budowy w mieście (na początek na dwa tygodnie) w związku z „nieprzestrzeganiem obostrzeń epidemicznych” (nie wszyscy noszą maseczki) i protestami przeciw obowiązkowi szczepień amerykańskimi preparatami antykowidowymi. Dziesiątki tysięcy robotników znalazły się na „technicznym bezrobociu” (bez zapłaty). Mimo szerokiej fali aresztowań, zbuntowanym udało się zablokować miasto (…).”
https://strajk.eu/gwaltowny-bunt-robotniczy-w-australii-przeciw-obowiazkowym-szczepieniom-kowidowym-wideo/

Otrzymałem także e-pocztą migawkę z ataku rozwścieczonych budowlańców na siedzibę zarządu ich związku zawodowego.
.

Jego kierownictwo, opłacane ze składek członkowskich, zamiast bronić interesów robotniczych, poparło projekt marionetek politycznych banksterów rządzących Australią, zgodnie z którym budowlańcy odmawiający zaszprycowania się odsyłani zostają na „bezpłatny” urlop” do czasu, aż dadzą się zaszprycować. W ten sposób niezaszprycowani tracą możliwość zarobku. A przecież muszą mieć pieniądze na życie, na czynsz, a wielu z nich na spłaty kredytów na samochody, domy czy mieszkania, gdyż w przeciwnym razie je utracą.
.
Posunięcia wszystkich reżimów zachodu są podobne, co nie dziwi, gdyż mają tego samego mocodawcę. Niemniej restrykcje nie są równocześnie narzucane we wszystkich zachodnich krajach. Chodzi tu o to, by na wypadek zbyt gwałtownych protestów w którymś z nich można było z zagranicy sprowadzić „bratnią pomoc” do tłumienia buntu. Gdyby gwałtowne protesty wybuchły wszędzie równocześnie, mógłby wymknąć się spod kontroli. Ponadto wszędzie, gdy opór mieszkańców zbyt narasta, reżimy robią krok do tyłu i łagodzą na jakiś czas kowidowy faszyzm. Ponadto wiele z zaostrzeń narzucają krok po kroku pojedynczym branżom. I dopiero gdy daną branżę spacyfikują, narzucają restrykcje kolejnym, po czym i je spacyfikują. Tak więc powinniśmy wspierać i popierać wszystkie protesty. Gdyż wszystkie dotyczą i naszej wolności oraz naszych praw ludzkich i obywatelskich.
.
Na koniec jeszcze o reakcji przechodniów na demonstracje. Jakiś czas temu znajomy, po obejrzeniu migawek z demonstracji w Pforzheimie napisał mi, że irytuje go bierność przechodniów. Faktycznie ogromna ich większość, także kierowców mijających demonstrantów, wykazuje całkowity brak zainteresowania. Udają po prostu, że demonstracji nie widzą. Jest to efektem cywilizacyjnej tresury zachodnich społeczeństw w politycznej bierności. Aktywni mogą być w zdobywaniu i wydawaniu pieniędzy, a w sprawach politycznych tylko raz na cztery lata, gdy głosują na którąś z agenturalnych partii. Poza tym polityka ma ich nie interesować – nią zajmują się rzekomi ich przedstawiciele we władzach. I ta tresura owocuje obecnie biernością i pasywnością zdecydowanej większości mieszkańców zachodu – milczą i są całkowicie bierni, gdy rabowana jest im ich wolność. I gdy zmuszani są do namordników i zabójczych szpryc.
Spora grupka przechodniów, zwłaszcza młodszych, siedzących w ulicznych kafejkach i knajpkach, na nasz widok reaguje uśmieszkiem, który nazywam głupkowatym, a z którego łatwo jest wyczytać, że uważają nas za jakichś niepoważnych maniaków, którzy nie wiadomo dlaczego łażą z jakimiś plakatami i krzyczą o wolności i dyktaturze. Zdarzają się i tacy, którzy jawnie okazują nam poparcie, choć jest ich w sumie niewielu, w każdym bądź razie zdecydowana mniejszość. Są jednak i tacy, którzy na nasz widok reagują wyzwiskami, obelgami i okazują nam jawną wrogość. Jest to w sumie przykre – ostatecznie upominamy się i o ich wolność, o ich prawa ludzkie i obywatelskie. A oni za to obrażają nas. To już prawdziwi duchowi niewolnicy. Do takiego stopnia może tresura i propaganda ludzi ogłupić i odmóżdżyć.
.
Kto nie walczy o wolność, gdy jest mu rabowana, ten na nią nie zasługuje…
.
Walcz o wolność!
.
.
opolczyk

1 komentarz do “Kowidowy terror trwa, a nawet narasta…

  1. Pingback: Wzorcowa nieduża manifa z wydźwiękiem – Grypa666

Możliwość komentowania jest wyłączona.