Plony – prastare, prasłowiańskie święto…

Dziwnymi „wyrokami historii” akurat to starożytne, słowiańskie święto, w mentalności i pamięci Polaków, najbardziej ze wszystkich głównych solarnych słowiańskich świąt, popadło w zapomnienie właśnie  jako prastare słowiańskie, pogańskie święto. I nie powinno to nikogo dziwić.  Winę za tę niepamięć ponosi rywalizacja władz PRL z kościołem katolickim w odniesieniu do tzw. „dożynek”. Władze PRL nawet nie próbowały rywalizować  z kościołem w sprawie  skatoliczonych  i przywłaszczonych sobie przez kk pod nazwą „boże narodzenie” Szczodrych Godów, skatoliczonych na „zmartwychwstanie” Jarych Godów, ani na skatoliczenej na „noc świętojańską” Kupalnocki. Jedynie w sprawie święta Plonów podjęły z powodów ideologicznych i propagandowych rywalizację z kk- chodziło wszak o wyżywienie narodu. I stąd w czasach PRL organizowały  władze rok w rok „dożynki” na wszystkich szczeblach – od gminnych do ogólnopolskich. Władze kościelne sabotowały państwowe dożynki organizując własne – kościelne. I udawały, że nie  zauważają, iż jest to prastare pogańskie słowiańskie święto, któremu nadano nadjordańską interpretację – zamiast boskiej Matce Ziemi – Mokoszy – dziękowano żydowskiej „matce boskiej” za zbiory.
O samym tym święcie dosyć obszernie i dosyć obiektywnie wspomina wikipedia:
Dożynki, Święto Plonów, Wieńce – ludowe święto połączone z obrzędami dziękczynnymi za ukończenie żniw i prac polowych. W czasach przedchrześcijańskich – etniczne święto słowiańskie, przypadające w okresie równonocy jesiennej (23 września)[1]. Współcześnie obchodzone zwykle w jedną z niedziel lub sobót sierpnia lub września po zakończeniu żniw[2].
.
Nam wystarczy wiedzieć, że Plony to prastare pogańskie święto, przywłaszczone sobie przez kk, jak wiele innych świąt pogańskich. Towarzyszyły mu różne obrzędy, które przetrwały całe katolickie milenium – tańce przy ogniskach, śpiewy i uczty będące wyrazem afirmacji życia, będącej jedną z głównych cech kultury Słowian. Pamiętano podczas Plonów i o przodkach, oddając im cześć i składając u ich grobów poczęstunek – jadło i napoje. Wystarczy z Plonów zdrapać katolicki pokost, bo dostrzec jego pogański rdzeń. W święto Plonów Słowianie dziękowali Mokoszy, boskiej Matce Ziemi za jej dary. Ale dziękowali i boskiemu Swarożycowi za ciepło i światło, a także wszystkim bogom związanych z pogodą, wiatrami i deszczami, za zbiory.
.
Obecnie w Polsce wszystkie organizacje i grupy rodzimowiercze, pogańskie organizują obchody Plonów. I bardzo dobrze, że to robią. Należy to pogańskie święto nie tylko kultywować, ale należy odebrać je kościołowi, udającemu, że jest to święto czysto katolickie. Kościół początkowo, w okresie wczesnopiastowskim zażarcie zwalczał wszystkie pogańskie święta i obrzędy. Nie mogąc jednak większości z nich wytępić, przywłaszczył je sobie. Najwyższy już czas odebrać mu nasze prastare, słowiańskie, pogańskie święta i obrzędy, będące integralną częścią naszej słowiańskiej kultury.
.
Sława Bogom!
Sława Mokoszy, Swarożycowi, Perunowi, Strzybogowi Pochwistowi i wszystkim innym bogom za plony!
.
opolczyk