Tańcz o swoje życie…

Znajomy, Heniek, podesłał mi wielce znamienną grafikę:

Mówi ona, że im bliżej jesteś Natury, tym dalej od idiotów:

Wczoraj sprawdziłem to w praktyce. Wybrałem się na przejażdżkę rowerową do źródełka po wodę. Gdy przejeżdżałem przez miejski park, uradował mnie widok ok. 200 ludzi, wśród których dostrzegłem jedynie trzech namordnikowców. Aż żałowałem, że zapomniałem aparatu fotograficznego i nie mogłem tego sfotografować (srajtfona zaś nie miałem nigdy, a ostatnią „komórkę” wyrzuciłem na śmieci w 2004 roku) – tylu ludzi naraz bez namordników nie widziałem od dawna. A niecały kilometr dalej, w centrum miasta, na deptaku ludzi było mniej więcej tyle samo, ale ponad 80 % w namordnikach.

Owszem, zgadzam się, że miejski park (fotka poniżej) to tylko namiastka Natury:

Niemniej i ta namiastka sprawia, że ludzie bardziej chcą oddychać pełną piersią, a nie przez idiotyczne, niewolnicze namordniki. Natomiast na zabetonowanej ulicy ta potrzeba nie jest aż tak silna – idiotyzm tu przeważa nad zewem Natury.

Ale nie o tym chciałem pisać…

W Londynie w ostatnią sobotę miał miejsce wielki marsz na rzecz wolności:

Także w Brukseli miał miejsce masowy protest – marsz na rzecz wolności – z udziałem m.in. Holendrów, Niemców i Francuzów:

W Brukseli widać było, jak marionetki polityczne boją się gniewu rządzonych i jak się od nich odgradzają policją i zasiekami:

Całkiem inny charakter miała sobotnia demonstracja w Magdeburgu – był to w sumie wiec przedwyborczy powstałej latem ubiegłego roku na fali anty-totalitarnych protestów partii „Die Basis”. Podczas tego wiecu odśpiewano i odtańczono taniec wolności (Danser encore):

Ale odtańczono i odśpiewano tam jeszcze inną piosenkę: Tańcz o swoje życie (Tanz um dein Leben)

Piosenka ta ma już kilka ładnych lat, a autorem tekstu jest Henning Wehland. Treść piosenki jest z pozoru nieco naiwna, ale do obecnej sytuacji pasuje jak ulał.
Pierwsza zwrotka brzmi tak (tłumaczenie moje)

Brzmi to nieco dziwnie, jednak nie jest to tak skomplikowane.
Właśnie rozmawiałem z kochanym bogiem przez telefon.
I on krzyknął mi przez telefon: czy ty niczego nie kapujesz?
Jeśli chcesz uratować świat
musisz tańczyć, gdyż inaczej nie będzie już jutra.

No i potem wielokrotnie powtarzane jest: tańcz o swoje życie (tanz um dein Leben). Kolejne zwrotki są mniej istotne – ważny jest refren – tańcz o swoje życie.

I tu pozwolę sobie na dygresję.
We wszystkich kulturach pogańskich wspólne tańce i śpiewy towarzyszyły wszystkim świętom i obrzędom. U Słowian tańczono i śpiewano wieczorami przy ogniskach nawet bez jakiejkolwiek okazji. Taniec i śpiew znamionowały słowiańską afirmację życia, która była jedną z najważniejszych cech kultury Słowian. Ponadto wspólny taniec i śpiew wzmacniały poczucie wspólnoty i solidarności.
Wspólne pokojowe tańce i śpiewy oddziałują na tę najlepszą, najszlachetniejszą część ludzkiej osobowości. Obniżają u ludzi napięcie, strach, stres. Są przeciwieństwem tak religijnego cierpiętnictwa i umartwiania się obcym bożkom ku upodobaniu, uwalniając równocześnie od strachu przed „piekłem” i gniewem bożym, jak i są przeciwieństwem banksterskiego, kapitalistycznego wyścigu szczurów, do którego ludzkość została zapędzona. W nim dominuje walka każdego z każdym w drodze do „awansu”, „sukcesu”, „zysku”.
Stąd wspólny taniec i śpiew są darmowym panaceum na strach, społeczną izolację, egoizm, poczucie osamotnienia. Widać to świetnie w poniższym filmie z Bolonii, w którym dwukrotnie wykonano taniec wolności:

Podczas pierwszego wykonania go tańczyli prawie wyłącznie zgromadzeni na placu artyści. Dopiero pod koniec zaczęło tworzyć się szybko narastające kółko. Chwilę później, podczas bisu natychmiast utworzyły się większe i mniejsze kółka tańczących ludzi. Coraz więcej ich włączało się do wspólnego tańca. Ludzie trzymali się za ręce, co podprogowo wzmacnia poczucie wspólnoty i bezpieczeństwa. Pod koniec bisu tańczyła już prawie cała ulica.


Taniec i śpiew mogą być bardziej „zaraźliwe” niż najgorsze wirusy. I oby były. Oby miliony chciały wspólnie na ulicach pokojowo tańczyć i śpiewać, oby miliony zrzuciły namordniki i powiedziały – NIE. Inaczej czeka nas światowy obóz koncentracyjny…

Walcz o wolność – także tańcem i śpiewem…


opolczyk

1 komentarz do “Tańcz o swoje życie…

  1. Pingback: TURBO-ALARM GENOCYDALNY Bio-broń: samopropagujące scypionki na „covida” + Sumliński, producent covido-hasbary « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.