Parada zwycięstwa w Moskwie…

Dzisiaj rano obejrzałem transmisję z parady zwycięstwa w Moskwie.



Na zachodzie od dawna już uprawiana jest załgana narracja historyczna, która rozgromienie III Rzeszy przypisuje głównie tzw. „aliantom zachodnim” i według której przełomowym momentem wojny w Europie był tzw. „D-Day”, czyli lądowanie desantu „zachodnich aliantów” w Normandii 6 sierpnia 1944. O tym, że na froncie wschodnim walczyło 10 razy więcej dywizji niż na zachodnim, nie wspomina się. Rozgromienie III Rzeszy to zasługa przede wszystkim Armii Czerwonej, w szeregach której Rosjanie stanowili trzon. Tak więc Rosjanie mają rzeczywiście prawo do tak uroczystego świętowania zwycięstwa nad III Rzeszą.


opolczyk


PS


O kulisach wybuchu II wojny wiele mówią depesze dyplomatyczne II RP. W ich świetle wybuch II wojny wyglądał całkowicie inaczej, niż uczą tego w szkołach. Pod tym linkiem jest jedna z takich depesz:

https://www.bibula.com/?p=41045