Odwaga czy durnota – czyli jak zachowywać się wobec policji w czasach terroru fałszywej „pandemii”…

Podrzucono mi film, w którym jacyś demonstranci straszą policjantów, że zostaną przerobieni na mizerię:


https://www.youtube.com/watch?v=aoIjCv0vjbg


Zachowują się przy tym agresywnie, ubliżają i obrażają policjantów. Albo są to idioci nieświadomie wzbudzający u policjantów niechęć a nawet wrogość wobec demonstrantów, albo są to świadomi prowokatorzy, którzy to właśnie zamierzają osiągnąć. A niedawno furorę w sieci robił film, w którym jakiś polski pastor w Kanadzie wyzwał policjantów od gestapowców, nazistów i psychopatów. Pismak idiota z „Najwyższego czasu” nazwał postępowanie tamtego idioty „wspaniałą postawą”:


Ciekawe, co było wspaniałego w tej nieopanowanej agresji pastora wobec policjantów? Co tym uzyskał? Czy tamci policjanci po takim jego występie będą potrafili obiektywnie i bez emocji oceniać ludzi stawiających bierny i pokojowy opór „pandemicznemu” totalitaryzmowi, czy też uznają wszystkich za element warcholski i agresywny, a przez to i niebezpieczny?


A tak, na marginesie – ów pastor nieświadomie pokazał rzeczywiste, parktykowane, a nie tylko głoszone „chrześcijańskie wartości” często spotykane u krystowierców.
Biedny ten Joszue – tyle gadał o miłości bliźniego (miłuj bliźniego swego jak siebie samego), a tu taka klapa – pastor mający nauczać o tym przykazaniu – o miłości bliźniego – zachowuje się jak furiat, zionący nienawiścią i pogardą do bliźnich.

Znalazłem w sieci film – krótką wypowiedź policjanta dowodzącego siłami policji w dniu 03.04.2021 podczas wielkiej demonstracji w Stuttgarcie. Tu zamieszczam kilkuminutową migawkę z tamtego protestu:


https://www.youtube.com/watch?v=zAXLaiNFPgk


Policjant kierujący siłami porządkowymi w tamtym dniu, Carsten Höfler, nie nakazał tysiącom demonstrantów rozejść się, a ponadto odmówił wydania rozkazu siłowego rozpędzenia demonstrantów. Spotkała go za to ostra krytyka tak ze strony marionetek politycznych, jak i łże-mediów. W publicznym wystąpieniu krótko i zwięźle wyjaśnił, dlaczego takiego rozkazu nie wydał:


„Es wären Tausende von Personen dieser Aufforderung [zu gehen] nicht nachgekommen. Wir hätten aufgelöst und dann ergibt sich daraus eine Entfernungspflicht für die Teilnehmer und dann bleiben sie stehen. Dann […] müssten wir diese Entfernungspflicht durchsetzen. […] Wir hatten tausende von Menschen. Wir hatten 30-Jährige, 40-, 50-Jährige, 70-Jährige, mit Hund, ohne Hund, mit Kindern. Wir hatten tausende Menschen unserer bürgerlichen Mitte, die völlig friedlich dort stehen. […] Und dann sollen wir diese Menschen notfalls mit unmittelbarem Zwang, also mit Pfefferspray und Schlagstock, mit Wasserwerfern von dem Wasen-Gelände runter treiben? Das ist unverhältnismäßig. Das kriege ich als Einsatzleiter nicht hin, und deswegen habe ich mich auch eindeutig dagegen ausgesprochen. Dafür stehe ich als Einsatzleiter nicht zur Verfügung.”


A to przetłumaczone fragmenty jego powyższego wystąpienia zamieszczonego pod filmem:

„Tysiące osób nie posłuchałoby tego nakazu [rozejścia się]. My rozwiązujemy to zgromadzenie, z czego wynika obowiązek rozejścia się uczestników, ale ci stali by na miejscu. Wtedy […] musielibyśmy wymusić rozejście się. A tam stały tysiące ludzi. Byli 30-latkowie, 40- i 50-latkowie, 70-latkowie, z psami, bez psów, z dziećmi. Tam było tysiące ludzi, zwykłych obywateli, którzy stali całkowicie pokojowo. Czy mieliśmy tych ludzi z użyciem środków bezpośredniego przymusu, a więc gazem pieprzowym i pałkami, armatkami wodnymi rozpędzić? To jest nieproporcjonalne. Dla mnie jako dowodzącego siłami policyjnymi było to nie do przyjęcia i dlatego zdecydowanie się temu sprzeciwiłem. Do takich zadań jako kierujący siłami policji odmawiam swojej dyspozycyjności/nie jestem do dyspozycji” (w znaczeniu – nie zamierzam kierować takimi siłowymi akcjami wymierzonymi w ludzi pokojowo demonstrujących).


Pod filmem jest masa komentarzy gorąco pochwalających postawę Carstena Höflera. I rzeczywiście zasłużył on na pochwałę i uznanie. Wykazał dużo cywilnej odwagi, zwłaszcza publicznie oświadczając, że nie jest do dyspozycji jako kierujący siłami policji, gdy w grę wchodzi siłowa pacyfikacja ludzi pokojowo demonstrujących. Jego wypowiedzią zdemaskował też kłamstwa łże-mediów i politycznych marionetek, jakoby demonstranci należeli do środowisk radykalnych czy wręcz ekstremalnych. Mówił o zwykłych obywatelach, pokojowo demonstrujących, którym można co najwyżej zarzucić obywatelskie nieposłuszeństwo (ziviler Ungehorsam).
Jego kariera w policji dobiegła końca. Wprawdzie na ulicę go chyba nie wyrzucą, ale odesłany zostanie do papierkowej roboty, pozbawiony jakichkolwiek kierowniczych funkcji. Zapewne wiedział o tym, niemniej publicznie powiedział – beze mnie. I za to zasługuje na szacunek.

Oby było jak najwięcej takich policjantów…


I teraz zastanówmy się – gdyby podczas tamtej demonstracji w Stuttgarcie znalazła się choćby garstka takich pastorów z Kanady i grupka takich „patriotów-bohaterów”, grożących policjantom zrobienie z nich mizerii – czy tamta masowa demonstracja zakończyłaby się pokojowo i czy Carsten Höfler, z powodu agresywnych zachowań części demonstrantów nie zostałby jednak  zmuszony do wydania rozkazu o użyciu środków bezpośredniego przymusu?


Policja jest – co tu ukrywać – narzędziem marionetek politycznych, narzędziem okupanta. Czy mądrym, pokojowym postępowaniem można okupantowi wytrącić to narzędzie? Przykład Stuttgartu pokazuje, że tak. Tu dodam, że wielokrotnie podczas naszych demonstracji w Pforzheimie nagradzaliśmy policję brawami, oklaskami. Postępujemy tak, by wiedzieli, że nie tylko nie uważamy ich za wrogów, ale że demonstrujemy i w ich własnym interesie. I jak dotąd w 99% demonstracji to funkcjonowało – policja nie wykazuje pod naszym adresem absolutnie żadnej wrogości czy agresywności. Wie, że nie jesteśmy warchołami i zadymiarzami, a jedynie, że upominamy się o nasze prawa i o naszą wolność.

Tylko idioci lub prowokatorzy okazują w dobie fałszywej „pandemii” wobec policji wrogość, agresję i pogardę, prowokując ją do działań siłowych…

opolczyk

1 komentarz do “Odwaga czy durnota – czyli jak zachowywać się wobec policji w czasach terroru fałszywej „pandemii”…

  1. Pingback: Antidotum na Rozpacz: Opór bez przemocy « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.