Drzewa ważniejsze od cerkwi – a Park Narodowy od klasztoru…

.


.
W maju ubiegłego roku w centrum Jekaterynburga przez tydzień trwały zamieszki. Poszło o planowaną  w centrum miasta budowę repliki zburzonej przez bolszewików cerkwi – soboru „św.” Katarzyny (na zdjęciu poniżej – jej pierwotny wygląd):
.


.
Obecnie na jej miejscu stoi mała kaplica:
.


.
A tak wygląda śródmiejski skwer, gdzie kiedyś ta cerkiew stała (dwa ujęcia):
.

.


.
Do budowy repliki na „starym miejscu” parła przede wszystkim hierarchia cerkwi, ale i władze miasta. Już wcześniej zresztą w tej sprawie miały miejsce protesty mieszkańców – w latach 2010 oraz 2016. Tym razem jednak poszło już na całego. Otóż z dnia na dzień skwer z fontanną i drzewami ogrodzono siatką i zaczęto zwozić materiały budowlane i maszyny. I to wywołało protesty, które z miejsca przerodziły się w zamieszki:
.

.

.


.
Protestowała przede wszystkim młodzież:
.


.
Protestujący zarzucali władzom miejskim samowolę, nieliczenie się z opinią mieszkańców, budowę cerkwi w miejscu, które zmieniło już wygląd i w którym planowana cerkiew będzie po prostu przeszkadzać. Jedno z haseł protestujących brzmiało: drzewa są ważniejsze od cerkwi:
https://pl.sputniknews.com/swiat/2019060610510234-drzewa-sa-wazniejsze-od-cerkwi-jekaterynburg-Sputnik-Polska/
.
Gdy sytuacja wydawała się bez wyjścia, gdyż protesty i zamieszki narastały, a hierarchia cerkiewna i władze miejskie nie ustępowały, do zakończenia konfliktu doprowadził prezydent Putin. Polska Times wypisuje w tej sprawie głupoty:
.
„Władza centralna w Rosji musiała się ugiąć przed masowymi protestami obywateli.
(…)
Władze na Kremlu prawdopodobnie przeraziła skala protestów, każdego dnia uczestniczyło w nich po kilka tysięcy ludzi, a petycje w sieci w sprawie wstrzymania budowy podpisało prawie 80 tysięcy osób.”
https://polskatimes.pl/rosja-zaskakujaca-decyzja-wladz-po-protestach-mieszkancow-kazano-wstrzymac-budowe-cerkwi-w-jekaterynburgu/ar/c1-14138583
.
Prezydenta Putina nie przestraszyły o wiele bardziej „masowe” protesty organizowane przez finansowaną z zachodu opozycję:
https://polskatimes.pl/protesty-w-rosji-ponad-tysiac-zatrzymanych-przeciwnikow-wladimira-putina-min-aleksiej-nawalny-zdjecia/ar/13150670
.
Niekiedy żydowskim jej liderom udawało się wyprowadzić na ulice nawet do kilkudziesięciu tysięcy ludzi, jak po śmierci Niemcewa.
.


.
Zresztą mają te anty-putinowskie protesty już b. długą „tradycję” – trwają z różnym nasileniem od prawie 20 lat. Zaczęły się, gdy żydowski oligarcha Bieriezowski, zagrożony aresztowaniem, zwiał do UK w 2001 roku, a jego majątek i telewizję przejął skarb Rosji. Znacznie nasiliły się jesienią  2003 roku po aresztowaniu innego żydowskiego oligarchy – Chodorkowskiego. I od tamtego czasu trwają nieustannie, tyle że z różnym nasileniem.
.
Jak bardzo „boi się” Putin protestów „demokratycznej” opozycji sterowanej przez żydowskich liderów widać było ostatnio: zmieniono konstytucję Rosji, potwierdzoną przez referendum, umożliwiając tym samym prezydentowi Putinowi bycie prezydentem do roku 2036:
https://www.wprost.pl/swiat/10340393/putin-bedzie-rzadzil-rosja-do-2036-roku-sa-wyniki-referendum.html
https://polskatimes.pl/rosja-putin-wygrywa-w-referendum-opozycja-bedzie-prezydentem-do-konca-zycia/ar/c1-15058384
.
Liderzy „demokratycznej” opozycji w Rosji pewnie z wściekłości pejsy sobie poobgryzali…
.
Kilka tysięcy demonstrantów w Jekaterynburgu ani nie przestraszyło Putina, ani nie stanowiło dla niego żadnego zagrożenia. Tym bardziej, że protesty te nie były wymierzone w niego, a w budowę cerkwi. Prezydent Rosji po prostu uznał, że jest szkodliwe i dla samego Jekaterynburga, i dla wizerunku Rosji przeciąganie się zamieszek w tym mieście. Nakazał więc przeprowadzenie ankiety i uszanowanie przez władze miejskie i cerkiewne woli większości mieszkańców.
Ankietę przeprowadzono, 75 % uczestników była przeciwko budowie cerkwi na skwerze w centrum miasta, gdzie kiedyś stała cerkiew Katarzyny. Usunięto więc siatkę odgradzającą skwer i sytuacja wróciła do normy. Gdzie wybudowana zostanie replika spornej cerkwi – nie wiem, jest to dla mnie zresztą obojętne. Ważne jest, że została powstrzymana samowola hierarchów rosyjskiej cerkwi, którzy byli przekonani, że wszystko im wolno.
.
W całej tej historii dla mnie osobiście najciekawsze i najważniejsze było jedno z haseł demonstrantów – drzewa są ważniejsze od cerkwi. Dokładnie tak! Wycięcie drzew, z których niektóre mają już blisko sto lat tylko po to, by wybudować tam replikę cerkwi to oczywisty idiotyzm i ekologiczny wandalizm. Jeszcze większym ekologicznym wandalizmem jest poświęcanie części Świętokrzyskiego Parku Narodowego na rzecz klasztoru. Klasztoru, który przestał nim być w roku 1819 – decyzją ówczesnego papieża. Samowola oblatów i „klęczących” przed nimi PiSraelitów powinna spotkać się z protestami podobnymi do tych w Jekaterynburgu. Tam wygrała ekologia i rozsądek z nadjordańskim zabobonem…
.
.
opolczyk

.

.

.