Aneks do poprzedniego wpisu – Polsko, obudź się…

.


.
Powyższy plakat w wolnym, ale precyzyjnym tłumaczeniu mówi: „Trzymaj odstęp (w domyśle – ode mnie)! Moje zdanie mogłoby zmusić cię do myślenia (zastanowienia się).” No i przekreślony jest narzucany nam obecnie totalitarny nakaz „Zostań w domu” (Stay Home”).
.
Na początek pomyślna informacja – w stolicy Słowenii odbył się masowy „rowerowy” protest mieszkańców przeciwko totalitarnym bezprawnym „prawom” narzucanym mieszkańcom pod przykrywką pandemii. Hasłem protestu było „Nie boimy się wirusa, boimy się rządu”.
.

.
Brawo Bracia Słowianie – Słoweńcy. Tak trzymać…
.
W Holandii w Hadze kilka dni temu też był masowy protest, brutalnie spacyfikowany przez policję:
.

.
Jeszcze wcześniej protestowano w Wenecji – także w obronie konstytucyjnych praw i swobód obywatelskich:
.

.

A teraz jeszcze ważne uzupełnienie informacji o protestach w Niemczech (stają się Niemcami – przestają być Dojczlandią). Obejrzałem zamieszczone w sieci filmy z protestów w różnych miastach. Wszędzie tam, gdzie dochodziło do starć z policją, były one prowokowane zawsze przez policję a nie demonstrantów. Najczęściej było to tak: policja upatrywała sobie w tłumie jakieś ofiary i następnie je zatrzymawała lub zmuszała do opuszczenia miejsca protestu pod pretekstem, jakoby dane osoby naruszają obecne przepisy – a więc np. nie zachowują nakazanych odstępów. Ofiarami tych policyjnych prowokacji byli często ludzie trzymający plakaty i/lub broszury niemieckiej konstytucji w rękach:

.


.

Tu mamy przykład takich właśnie protestujących:

 

.

https://www.saechsische.de/plus/protest-auf-dem-kornmarkt-5200128.html
.
Powyższą fotkę znalazłem przypadkowo i także przypadkowo dowiedziałem się przy okazji, że już 1 maja w małych miastach Bautzen i Kamenz miały miejsce masowe protesty przeciwko totalitarnym zakazom i nakazom. Dwie osoby noszące namordniki miały je także w ramach protestu. Jeden z namordników ma napis „Maulkorb”kaganiec. Na drugim pisze „mundtot”. Jest to idiom oznaczający dosłownie mundusta i totśmierć. Mundtot oznacza po prostu pozbawienie kogoś prawa zabierania głosu: kogoś mundtot machen – zabronić komuś prawa zabierania głosu. I tym właśnie rzeczywiście jest nakaz noszenia namordników – odbieraniem nam prawa zabierania głosu.
.
Ale wracam do brutalnych działań policji. I tak, w Norymberdze demonstracja była początkowo pokojowa. Niestety policja upatrzyła sobie trzy ofiary, nakazując im opuszczenie miejsca protestu, z powodu rzekomego złamania przez nie obowiązujących pprzepisów. Był to oczywiście wymysł, gdyż praktycznie nikt w Norymberdze podczas protestów nie był w stanie owych totalitarnych przepisów przestrzegać. I gdy policjanci czepili się tych trzech osób, zaczęła się zadyma i przepychanki z policją:
.

.
Podobnie było w Kolonii pod katedrą: gdy protestujący zaczęli się już rozchodzić do domów, policja upatrzyła sobie trzy ofiary (od godz. ok 1:38:00), co sprawiło, że część protestujących powróciła i otoczyła policję, domagając się puszczenia wolno trzech ofiar:
.

.
Na szczęście obyło się na koniec bez bijatyki – policjantów było mało i ofiary puścili wolno. Przypadkowo też znalazłem film z innego protestu w Kolonii. Był dużo mniej liczny, ale i o nim należy wspomnieć:
.

.
To właśnie z tego protestu pochodzi plakat zamieszczony na wstępie niniejszego wpisu. I tam policja zaczepiała niepotrzebnie niektórych protestujących, czepiając się np.  treści jednego z transparentów (minuta 1:34). Na szczęście nie doszło i tam do walk z policją. Ale reakcja policji pokazuje, że nie tylko nienoszenie namordników zagraża zdrowiu publicznemu. Także wolność słowa i przekonań jest jego zagrożeniem.

Największe zamieszki miały miejsce w Berlinie na placu Alexandra. Ale i tam protest był początkowo pokojowy. I dopiero brutalne zaczepki policji – wyłapywanie upatrzonych ofiar – wywołało rozruchy.
.

.
A przecież wystarczy posłuchać uczestników protestów – bez wyjątku, jak np. w Monachium, mówią o tym, że protestują wyłącznie pokojowo w obronie wolności i praw obywatelskich, oraz przeciwko przymusowym szczepieniom. No i (pytani o to) odcinają się od partyjniactwa i skrajnych ideologii (lewicowych i prawicowych):
.

.
Ale i w Monachium właśnie policja zaburzyła pokojowy przebieg protestów (min. 1:15):
.

.
Mamy więc do czynienia z paradoksalną sytuacją – policja, która powinna strzec porządku publicznego, sama prowokuje zadymy i niepokoje społeczne. A następnie łże-media i marionetki polityczne – rządcy niemieckiego jewrounijnega baraku – ryczą, że protestujący to warchoły i ekstremiści – raz lewicowi, raz prawicowi.
.
Znalazłem jeszcze jeden ciekawy plakat. Nosiła go kobieta podczas demonstracji w Augsburgu:
.


.
https://www.augsburger-allgemeine.de/politik/CDU-Generalsekretaer-Ziemiak-uebt-scharfe-Kritik-an-Corona-Demonstranten-id57364086.html
.
Napis mówi tak: „Jak mogły masy w czasach Hitlera dawać sobą tak durnie manipulować? Dzisiejsi corona-idioci dają nam odpowiedź”.
Dzisiejsi korona-idioci (Corona-Trottel) to oczywiście wszyscy ci zastraszeni „pandemią”, ślepo wierzący łże-mediom i ślepo podporządkowujący się totalitarnym przepisom. A przy okazji, gdy znalazłem powyższe zdjęcie i link z tamtej lokalnej gadzinówki, dowiedziałem się, że 9 maja protestowano także w Augsburgu i Landsbergu. Dopisujemy je więc do listy  protestujących niemieckich miast: Stuttgart, Berlin, Dortmund, Drezno, Flensburg, Hamburg, Heidelberg, Köln, Monachium, Frankfurt, Brema, Pirna, Würzburg, Kempten, Kiel, Greifswald, Nürnberg, Lübeck, Karlsruhe, Erfurt, Gera, Biberach, Krumbach, Ofenburg, Memmingen, Pforzheim, Bautzen, Kamenz, Augsburg, Landsberg...
.
Sam artykuł augsburskiej gadzinówki zionie jadem, nienawiścią, wściekłością i insynuacjami pod adresem protestujących. Nie dziwi to. Rządcy bundesrepubliki mieli obywateli za durne i posłuszne bydło. A tu takie coś – podniosło ono głowy i nie zamierza pozwolić pomiatać sobą, ani dawać się dalej zniewalać.
.
Mam nadzieję, że powolne znoszenie przez rządców niemieckiego jewrobaraku części zakazów nie załamie nasilających się protestów. Należy tym w Berlinie pokazać, że na kolejną, zapowiadaną już falę „pandemii” koronaświrusa nie dadzą się protestujący nabrać. I nie zgodzą się ani na przymusowe szczepienia, ani na tzw. „Immunpass”. Jest to jeden z totalitarnych pomysłów rządców z Berlina: ma być to zaświadczenie, że przeszło się infekcję koronawirusa, lub jest się przeciwko niemu zaszczepionym. Brak tego „dokumentu” uniemożliwi np. podjęcie pracy zawodowej związanej z kontaktami z innymi ludźmi. Takie bandyckie „prawo” chcą Niemcom władcy świata poprzez polityczne marionetki z Berlina narzucić. I już widziałem na kilku protestach sprzeciw przeciwko planowanym „Immunpasssem”.

.
Mam nadzieję więc, że protestujący Niemcy nie spoczną na laurach.
.
Zerknąłem rano krótko na kilka kanałów reżimowej niemieckojęzycznej tv, bezczelnie nazywanych „informacyjnymi”. Rządcom powoli miękną rury. Tak masowych protestów nie spodziewali się. Naturalnie sypią się gromy na „nieodpowiedzialnych” uczestników protestów: potępiane jest ich zaślepienie i to, że rzekomo dają się manipulować ekstremistom politycznym oraz wyznawcom teorii spiskowych;  podkreślane jest też zagrożenie, jakie rzekomo stanowią dla zdrowia i porządku pulicznego. Niemniej widać, że rządcom z Berlina mięknie rura. Aż tak masowych protestów w tylu miastach nie spodziewali się. Ich władza jest zagrożona…
.
Czyżby jednak możliwe było zatrzymanie pochodu bandyckiego, nieludzkiego NWO?
.
Martwi mnie i wręcz boli, że w Polsce dotychczasowe protesty były nieliczne, a na dodatek czysto „branżowe”. Domagano się w nich ulg tylko dla siebie. O totalitarnym zniewoleniu i łamaniu podstawowych praw nieomal nie mówiono. Jeszcze bardziej martwi mnie i boli, że protesty te nie wywołały lawiny – jak w Niemczech. A przecież powinniśmy brać z tych protestujących przykład! W sumie pierwszy raz w ponad tysiącletniej historii naszego sąsiedztwa i tylu ciężkich i tragicznych doświadczeń wynikłych z tego sąsiedztwa w przeszłości, zwykli Niemcy, protestujący dzisiaj przeciwko totalitaryzmowi, zasługują na to, byśmy my, Polacy, wzięli z nich przykład! Wspólnie, razem, mamy większe szanse na pokonanie wspólnego wroga i powstrzymanie nadciągającego niewolnictwa.
.
Dlaczego Polacy w Polsce są tacy bierni? Dlaczego nie wychodzą na ulice walczyć o wolność i własne prawa?
.
Polsko – obudź się!!!
.
.
opolczyk

.

PS

.

Jeśli zabraknie nam zdecydowania i nie damy odporu totalitaryzmowi, czeka nas to, co pokazuje poniższy film – bydlak w mundurze, przekonany o swojej wyższości i staniu ponad prawem i przepisami, zrobi z każdym z nas, co mu się będzie podobało. I jeszcze za to dostanie pochwałę i premię od przełożonych. A każdy, kto stawi opór, musi liczyć się z najgorszymi konsekwencjami.
.

.

Szkoda tylko Rosjanina, który niemieckiemu bydlakowi w mundurze dał w mordę – na co tamten faktycznie zasłużył. Rosjanin dostanie wysoki wyrok, a bydlak pochwałę i premię.

To czeka nas – jeśli będziemy bierni…

.

PPS

.
I jeszcze dwa filmy. Gdy się je ogląda, można momentami odnieść wrażenie, że są to filmy science fiction nakręcone w Hollywood. – coś w rodzaju Roku 1984 Orwella. Niestety to nie filmy fabularne a rzeczywistość. Pierwszy film pokazuje brutalną pacyfikację pokojowej demonstracji z 2 maja w jednym z parków w Berlinie. Według policji ludzi w parku powinno być maksymalnie 20. Gdy po „negocjacjach” ludzie nie opuszczali parku, wkroczyli do akcji siepacze z oddziałów prewencji.

.

.

Drugi film pokazuje dwie brutalne akcje tych samych siepaczy w dniach 1 i 2 maja, także w Berlinie.
.

.

W pierwszej części drugiego filmu uderzający jest kontrast między pokojową medytacyjną demonstracją i brutalnością policyjnych zbirów. Druga część tego filmu pokazuje pacyfikację z filmu pierwszego, tyle że z innej kamery. Ważne są w tym filmie dwa momenty: minuta 3:32, gdy jeden z siepaczy mówi do innych: „ci z transparentem, tych zabieramy ze sobą”. Po czym zbiry przechodzą przez ulicę i tamtych brutalnie zwijają, choć zachowywali się spokojnie. Jedyną ich winą było to, że stali z transparentem. Drugi moment: minuta 18:16, gdy siepacz mówi do podkomendnych: „Tam z tyłu z tych klaunów, bierzemy jednego”. A chwilę później, gdy klauni chcą odejść, mówi: „No, dawać jednego” i zaraz potem „No ludzie, trupę klaunów, chcę ich mieć”. Oboje klauni zostali brutalnie zatrzymani.
W obu filmach widoczna była nie tylko brutalność policyjnych siepaczy, całkowicie nieuzasadniona, ale i całkowita arbitralność ich postępowania. Wyznaczali sobie ofiary i je wyłapywali, ignorując wielu innych uczestników protestu. Chyba idzie w tym wybiórczym ich działaniu o pokazanie, że każdego, kogo chcą, nawet spokojnie siedzących na chodniku, mogą zaaresztować i zaciągnąć do „suki”. Wymowne jest też to, że kompletnie nie reagują na ludzi filmujących ich brutalne akcje. Ma to chyba dwa cele – bandytom zależy właśnie na tym, aby ich brutalne postępowanie było nagłaśniane w internecie. A ponadto, ignorując filmujących ich akcje pokazują, że absolutnie nie obawiają się ani opinii publicznej, ani ewentualnych konsekwencji ich brutalnego postępowania, bo wiedzą, że są bezkarni. Wręcz wygląda na to, że dostali rozkazy by postępować na pokaz brutalnie. Ich mocodawcy liczą chyba na to, że brutalne postępowanie policyjnych zbirów, poprzez nagłośnienie tego w internecie, złamie ducha i zastraszy ludność, także tych, którzy uczestniczą w protestach.

.

Gdy oglądałem te filmy, nie opuszczało mnie przeświadczenie, że jeśli twardo nie przeciwstawimy się totalitarystom spod znaku NWO, te filmy naprawdę pokazują, co czeka nas i następne pokolenia, jeśli damy się zastraszyć i biernie podporządkujemy się rządcom naszych krajów…
.

 

.

.

.

 

 

 

 

1 komentarz do “Aneks do poprzedniego wpisu – Polsko, obudź się…

  1. Pingback: 11.05.2020 – Syria: 1682 dzień sprzątania świata… | KODŁUCH

Możliwość komentowania jest wyłączona.