Płonie Biebrzański Park Narodowy – nasze  narodowe dziedzictwo…

.


.
Biebrzański Park Narodowy jest największym takim parkiem w Polsce:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Biebrza%C5%84ski_Park_Narodowy
.
Od niedzieli Park płonie. Do chwili obecnej pożary objęły ok. 6 000 hektarów:
https://wiadomosci.wp.pl/pozar-w-biebrzanskim-parku-narodowym-reporter-wp-pozarem-objete-6000-hektarow-6502709113489537a.
.
Płoną bagniste, choć obecnie całkiem wysuszone łąki i torfowiska:
.

.

.

.


.
Płoną także lasy:
.


.
Według oficjalnej wersji przyczyną pożarów jest wypalanie traw przez miejscową ludność. Być może i jest to prawda. Tyle że z powodu ogromnej suszy pożar całkowicie wymknął się spod kontroli. Na terenach objętych pożarem tysiące ptaków różnych gatunków, także rzadkich, akurat gniazdowało. Ich gniazda i jaja uległy zniszczeniu. Także pisklęta… A w płonących lasach ginęły młodziudkie sarny, łosie i inne ssaki. Także owady, będące źródłem pożywienia ptaków ginęły masowo w pożarach Parku.
.
Pewnie, że szkody wyrządzone przez ostatnie pożary w Biebrzańskim Parku Narodowym są ogromne. Choć Przyroda od zawsze z nimi sobie radziła. I to bez pomocy człowieka. Na wypalonej pożarami ziemi szybko pojawiało się nowe życie. Pożary lasów, stepów, prerii czy sawann zdarzały się w przeszłości i będą zdarzały się w przyszłości. Tak więc rany po obecnym ogniowym kataklizmie też się w biebrzańskim parku kiedyś zagoją. Choć naturalnie szkoda tych tysięcy zwierząt, które przez głupotę ludzką niepotrzebnie zginęły. W sprawie tego pożaru najbardziej jednak zaszokowało mnie coś innego – apel dyrektora Parku o datki pieniężne na finasowanie starażków:
.
„Dyrektor przyznał, że nie ma środków na gaszenie tak wielkiego obszaru.
.
    Wzruszeni jesteśmy Państwa postawą podczas pożaru i zrozumieniem, że Biebrzański Park Narodowy to nasze narodowe dobro. By je uratować potrzebujemy wsparcia. Nasze środki zabezpieczane na wypadek pożarów (150 tys. w tym dofinansowanie z Funduszu leśnego Lasów Państwowych) skończyły się już wczoraj. Pożary nękają nas co roku, zwykle mają jednak powierzchnię do 200 ha rocznie, tymczasem spalony tylko w kwietniu ogniem obszar to blisko 2 tys. ha! teraz intensywnie staramy się o dodatkowe wsparcie i dotacje na pokrycie kosztów nalotów samolotami gaśniczymi, jeden kurs to koszt ok. 10 tys.zł A tych kursów było wiele, końca nie widać…
.
– zaapelował Andrzej Grygoruk.”
https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Biebrzanski-PN-Dramatyczny-apel-dyrektora-Brakuje-pieniedzy-na-gaszenie-pozaru
.
Apel dyrektora o pomoc finansową jest przede wszystkim przyznaniem faktu upadku państwa polskiego! Za komuny, za PRL, tak opluwanej i krytykowanej przez łże-media, coś takiego byłoby nie do pomyślenia: na gaszenie pożarów zawsze były państwowe fundusze. I nigdy za komuny władze nie apelowały o pomoc finansową w przypadku pożarów! Polskę w ostatnich 31 latach rozgrabiono doszczętnie. Gospodarka w obcych łapskach. Miliony Polaków żyje poniżej minimum socjalnego. Miliony musiały emigrować za pracą i chlebem. Władze mają pieniądze na finansowanie resortów siłowych – służb, policji, wojska, także okupacyjnych baz bandytów us-army. Obecnie zajęte są terroryzowaniem społeczeństwa fikcyjną pandemią. Policja zajęta jest ściganiem ludzi nie godzących się z totalitarnymi zakazami i nakazami. Ale na akcję ratunkową dla Biebrzańskiego Parku Narodowego nie mają już pieniędzy. Przez co dyrektor Parku musi żebrać o nie u ograbianej ludności. Do tego doszło po 31 latach „wolności”…
.
Jeszcze nie raz usłyszymy w tv słowa Mazurka Dąbrowskiego: „Jeszcze Polska nie zginęła…”. Ale to nieprawda i zaklinanie rzeczywistości. Polski już nie ma. Jest jej gnijący trup, obsiadły przez sępy POPiSu i jego klony, odpryski i przybudówki, służące niepolskim, antypolskim interesom…
.

.

.


.
.
opolczyk
.
.

.