Korona-świrus, 5G i co tam jeszcze…

.
.
Na początek polecam wysłuchanie prelekcji Andrzeja Kawki. Mówi dużo o oszustwie pandemii koronawirusa, ale i o ważnych, niezwykle ważnych sprawach zdrowotnych, także w kontekście fałszywej pandemii – choć nie tylko. Część pierwsza jego prelekcji gdzieś od 19 minuty ma niestety zakłócenia głosu:
.

.
Tu jest wolna od zakłóceń końcówka jego prelekcji z poprzedniego filmu:
.

.
A tu jest druga część jego prelekcji:
.

.
W sumie jego prelekcja trwa trochę ponad godzinę, ale warto poświęcić ten czas. Kto nie wszystko zrozumie za pierwszym razem, nie przesłucha te prelekcje dwa, a nawet trzy razy. Warto!
.
Jedyne zastrzeżenie mam do tego, co w drugiej części mówił A. Kawka o technologii 5G. Straszeni jesteśmy przez setki, a nawet tysiące internetowych panikarzy technologią 5G, że to ludobójstwo, depopulacja i apokalipsa. A sam Andrzej Kawka mówił o katastrofalnej dla zdrowia roli strachu, paniki, przerażenia.
.
Aby nie było wątpliwości – sam wiem, że technologia 5G może być (choć niekoniecznie musi) szkodliwa dla zdrowia. I tego nie unikniemy, gdyż jak wszystko na to wskazuje i tak zostanie zainstalowana. Ale jeszcze groźniejszy dla zdrowia jest strach przed nią. On bardziej szkodzi i zabija, niż 5G.
.
Straszenie technologią 5G w sieci jest powszechne. Te różne Pawele, „niezależne” Zagórskiego, Fulfordy, byli agenci CIA, na okrągło straszą nas ludobójczą 5G.
Znalazłem przypadkowo poniższy film:
.

.
Wytrzymałem dwie minuty i ten bełkot wyłączyłem. I z całego serca odradzam słuchania tych i podobnych im bredni, że to nie wirusy, a promieniowanie elektromagnetyczne, zwłasza technologia 5G, wywołuje objawy nazywane przez łże-media pandemią koronawirusa. Akurat znalazłem mapkę zasięgu domniemanej pandemii z 4 kwietnia:
.
.
.
Występuje ona rzekomo nawet na terenach, gdzie nie ma nie tylko 5G, ale nie ma nawet 4G i najprawdopodobniej nawet 3G i być może 2G. Występuje tam tylko dzięki lipnym testom, które reagują na infekcje bakteryjne i inne wirusowe, o czym informuje urzędowa instrukcja tych testów, a o czym pisałem parokrotnie:
.
„Pozytywne wyniki wskazują na aktywne zakażenie 2019-nCoV, ale nie wykluczają zakażenia bakteryjnego lub współinfekcji innymi wirusami. Wykryty czynnik może nie być definitywną przyczyną choroby.”
.
Tak więc znajdziemny domniemanego koronawirusa z Wuhan wszędzie tam, gdzie robione są owe trefne testy, nawet na terenach, na których nawet zwykłe „komórki” nie mają „zasięgu” i gdzie nie ma żadnego G. Zresztą, gdyby tymi trefnymi testami „zbadano”, powiedzmy latem ubiegłego roku,  gdziekolwiek na świecie, powiedzmy milion ludzi, co najmniej 100 tysięcy miałoby „koronawirusa” z Wuhan, choć jeszcze wtedy nie istniał.
.
Czym jest i jak groźna jest technologia 5G? W tym miejscu polecam uważną lekturę poniższego artykułu:
.
.
Można z nim się zgadzać i nie, można protestować, krzyczeć, że to łgarstwo, można machać rękami i protestować. Nie zmienia to faktu, że anteny 5G tylko wtedy emitują promieniowanie, gdy ludzie dzwonią komórkami, srajtfonami, gdy ściągają pliki, coś tam oglądają i gdy siedzą przy komputerach bezprzewodowych. I im więcej takich użytkowników jest aktywnych, tym mocniej promieniują anteny – stacje przekaźnikowe. Niemniej anteny te, same od siebie, nie emitują żadnego promieniowania elektromagnetycznego. I gdyby w jakimkolwiek mieście, w którym jest setki czy nawet tysiące anten 5G, wszyscy ludzie wyłączyli srajtfony, komórki i komputery bezprzewodowe, anteny 5G byłyby „martwe” – nie emitowałyby żadnych fal. Można by było je obejmować, przytulać się do nich i je całować. Byłyby całkiem nieszkodliwe. A smog elektromagnetyczny zmiejszyłby się o 95%. Tak więc, nawet jeśli w zamyśle globalistów technologia 5G miałaby być ludobójcza, to rzeczywistymi „ludobójcami” są nie globaliści, ani nie anteny 5G, a użytkownicy telefonii bezprzewodowej. I im więcej użytkowników – tym silniejsze jest promieniowanie anten. Ale same w sobie nie stanowią one żadnego zagrożenia!
.
Mam pełną świadomość faktu, że apelowanie do rozsądku ludzi jest najbardziej niewykonalnym zadaniem na świecie. Jakieś 75-80%  osobników homo sapiens w rzeczywistości są homo stupidusami. I tego nie zmienimy. Niemniej, zamiast straszyć ludzi ludobójczą rzekomo technologią 5G, starajmy się przekonywać ich, by w domach rezygnowali z komputerów bezprzewodowych, by komórki i srajtfony wyłączali, kiedy tylko jest to możliwe. I by korzystali z nich tylko w sprawach rzeczywiście ważnych i koniecznych. Już to zmiejszyć może elektromagnetyczny smog w duży stopniu.
.
Wyłączajcie komórki i srajtfony, gdy tylko jest to możliwe; włączajcie, gdy jest to absolutnie knieczne…
.
Tylko tyle i aż tyle.
.
I już na koniec – zapewniam każdego, że bez komórek i srajtfonów naprawdę można żyć. W roku 2004 wyrzuciłem wszystkie komórki, jakie wtedy miałem (3 sztuki). Od tamtego czasu nie mam żadnej, Tym bardziej nie mam srajtfonu. I żyję…
.
.
opolczyk
.
.
PS
.
Tu jeszcze uwaga ogólna odnośnie 5G – dla wszystkich świadomych ludzi nie ulega wątpliwości, że globalna sitwa stara się zainstalować NWO i globalną infiltrację oraz zniewolenie. Ale oczywiste powinno być dla wszystkich, że Rothschildzi, Rockefellerzy, Morgany i inni nie będą sami z pałkami chodzić po ulicach. Potrzebują do tego nadzorców i poganiaczy – policję, służby i administratorów. I ci muszą żyć pomiędzy gojami. Gdyby 5G była ludobójcza, globaliści ryzykowaliby wybiciem  służących im poganiaczy. Nie wpadajmy więc w panikę – 5G nie jest tak ludobójcza, jak straszą nią panikarze…
.
.
.