Totalitaryzm i zamordyzm zachodniej demokratury w kontekście ściemy z koronawirusem…

.

.
„Znajdujemy się na pograniczu globalnej przemiany. Wszystko czego potrzebujemy, to odpowiednio wielki kryzys, a narody zaakceptują nowy światowy porządek.”
David Rockefeller
.

.
Miałem już o szajbie koronawirusa nie pisać, ale ogarnia mnie bezsilna wściekłość. Jest to b. nieprzyjemne uczucie, zwłaszcza własna bezsilność.
Akurat wczoraj kanclerzyca Merkel, która sama rzekomo poddaje się dwutygodniowej „domowej kwarantannie”, na konferencji prasowej ogłosiła obowiązujące od natychmiast nowe przepisy. Najbardziej łamiące prawa człowieka to te o zakazie bliskich bezpośrednich kontaktów z innymi osobami poza domownikami, mieszkającymi we wspólnym mieszkaniu.
https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1462669,koronawirus-w-niemczech-zasady-prawo.html
.
Na ulicach można poruszać się maksymalnie w dwie osoby. Jedynie członków najbiższej rodziny (rodzice+dzieci mieszkające razem) to nie dotyczy. Ale do takiej rodziny nie może podejść na bliżej niż 1,5 metra nikt inny – nawet rodzeństwo któregoś z rodziców. Jeśli więc Dojcz spotka podczas spaceru na ulicy parę znajomych, nie może podejść do nich na bliżej niż 1,5 metra. Ba, nawet gdyby spotkał kogoś z rodziny (np. brata czy siostrę z partnerem) nie może do nich podejść bliżej i z nimi się przywitać. Ale i to nie jest jeszcze najgorszym zamordyzmem. O czym nie wspomina „gazetaprawna”, w Dojczlandii obowiązuje od teraz zakaz organizowania także we własnych mieszkaniach i prywatnych obiektach jakichkolwiek spotkań, urządzania przyjęć i przyjmowania gości:
.
„Fünftens: Gruppen feiernder Menschen auf öffentlichen Plätzen, in Wohnungen sowie privaten Einrichtungen sind angesichts der ernsten Lage in unserem Land inakzeptabel. Verstöße gegen die Kontakt-Beschränkungen sollen von den Ordnungsbehörden und der Polizei überwacht und bei Zuwiderhandlungen sanktioniert werden.”

.
(Piąty (punkt): Grupy świętujących ludzi w miejscach publicznych, w mieszkaniach i prywatnych obiektach są w obliczu poważnej sytuacji w naszym kraju nie do zaakceptowania. Łamanie ograniczenia kontaktów (w domyśle: maksymalnie dwie osoby obok siebie i odstęp od innych minimum 1,5 metra) powinny być przez organa porządkowe nadzorowane i karane w przypadku ich łamania).
https://www.t-online.de/nachrichten/deutschland/id_87571512/coronavirus-kanzlerin-merkel-gibt-neue-regeln-bekannt-so-retten-wir-leben-.html
.
Gdybym więc po cichu zaprosił do siebie kilku znajomych, ale złośliwy sąsiad zadzwoniłby po policję – wszyscy zostalibyśmy surowo ukarani. A kary za łamanie tych przepisów władze Dojczlandii ustaliły w wysokości do 25 tysięcy euro.
.
„Die Bundeskanzlerin betonte, die neuen Vorschriften seien keine Empfehlungen des Staates, sondern Regeln. Nordrhein-Westfalens Minsterpräsident Laschet sagte, dass man in NRW auf die Einhaltung streng achten werde. Der CDU-Politiker sagte, es gelte eine „Null-Toleranz-Politik“ gegenüber Regelbrechern und es sei möglich, Strafen von bis zu 25.000 Euro zu verhängen. Einzelne Länder kündigten an, die neuen Maßnahmen noch am Sonntag umzusetzen, darunter Baden-Württemberg, Rheinland-Pfalz und Hessen. Die Änderungen sollen offenbar nicht als Gesetz, sondern als Rechtsverordnung erlassen werden, so dass die Landesregierungen diese Regeln unmittelbar umsetzen können.”
.
(Kanclerzyca podkreśliła, że nowe przepisy nie są zaleceniami władz a regułą/przepisem. Premier Północnej Nadrenii-Westfalii Laschet powiedział, że w jego landzie przestrzeganie tych przepisów będzie surowo kontrolowane. Ten „polityk” (marionetka polityczna) CDU powiedział, że obowiązuje zero tolerancji dla łamiących te przepisy i że karani będą grzywnami do 25 tysięcy euro. Pojedyncze landy zapowiedziały, że wprowadzają nowe przepisy od zaraz (od niedzieli, 22.03), między innymi Badenia-Wirtembergia, Nadrenia-Palatynat i Hesja. Nowe zmiany wchodzą w życie nie jako prawo, a jako zarządzenie, dzięki czemu rządy landów mogą je natychmiast wprowadzić w życie).
.
I tutaj, po sposobie narzucenia ludności Dojczlandii bezprawnego odebrania jej podstawowych praw ludzkich i obywatelskich wyraźnie widać, jaką fikcją jest zachodnia „demokracja”. Te wszystkie deklaracje praw człowieka, ONZ-ty, konstytucje, kodeksy karne, „parlamenty” i inne „instytucje” są tylko dekoracją. Władza może obejść je wszystkie zwykłym „zarządzeniem”, oraz narzucić drakońskie kary finansowe (25 tysięcy euro) ze jego łamanie. I nie ma zmiłuj się – nie ma możliwości zaskarżenia tego „zarządzenia” jako łamiącego konstytucję czy Kartę Praw człowieka i obywatela.
Pod bzdurnym i fałszywym pretekstem narzucono ludności Dojczlandii totalitaryzm i zamordyzm.
.
Dlaczego piszę, że pod bzdurnym i fałszywym pretekstem? Ano dlatego:
.
„Das Coronavirus breitet sich immer weiter aus: In Deutschland gibt es nach Angaben der Johns-Hopkins-Universität bislang 23.129 Infektionen mit dem Coronavirus. 93 Menschen sind bislang daran bundesweit gestorben. Die Zahlen des Berliner Robert-Koch-Instituts (RKI) sind etwas niedriger, weil es mit einer anderen Datenbasis arbeitet. Danach gibt es 18.610 Infizierte und 55 Tote.”

.
(Koronawirus rozszerza się: w Dojczlandii według danych uniwersytetu Jonhs-Hopkinsa zanotowano dotychczas 23 129 infekcji. 93 osoby zmarły. Liczby podane przez Instytut Roberta Kocha są niższe, gdyż bazują na innej „bazie danych”. Według nich infekcji jest 18 610 i 55 zgonów).
https://www.stern.de/gesundheit/news-zum-coronavirus–angela-merkel-begibt-sich-nach-pressekonferenz-in-haeusliche-quarantaene-9191302.html
.
I już tu rodzą się wątpliwości – co to za „baza danych”, która pozwala na taki duży rozrzut? Skąd są brane te „dane” – z sufitu? I czy jest możliwe, by jeszcze inny instytut naukowców-lekarzy, nie będących na żołdzie big-pharmy podał, że nie jest możliwe ani podanie ilości infekcji koronawirusem, gdyż stosowane testy reagują na inne grypopodobne wirusy, a także nie jest możliwe stwierdzenie zgonu na koronawirusa w ani jednym konkretnym przypadku, gdyż zgony dotyczą ludzi w podeszłym wieku, najczęściej chorych na inne przewlekłe choroby.
.
A żeby było jeszcze śmieszniej – zajrzałem na dane dotyczące tegorocznej „zwykłej” sezonowej grypy w Dojczlandii: otóż w ciągu tylko jednego tygodnia pod koniec lutego (od 24.2.2020 do 1.3.2020) zanotowano 18 862 zachorowań na grypę. A łącznie do dzisiaj odnotowano w Dojczlandii potwierdzonych przypadków grypy 119 280 i 202 potwierdzone zgony:
.
„Bisher wurden 119.280 bestätigte Fälle gemeldet und insgesamt 202 Todesfälle in Verbindung mit der akuellen Grippewelle nachgewiesen.”
.


.
https://interaktiv.waz.de/grippe-monitor-deutschland/
.
Przy czym ważny jest jeszcze jeden akapit powyższego tekstu:
.
„Experten schätzen, dass während einer Grippewelle fünf bis 20 Prozent der Bevölkerung infiziert werden – zwischen 4 bis 16 Millionen Menschen in Deutschland. Nicht jeder Infizierte erkrankt aber. Laut Schätzungen der Arbeitsgemeinschaft Influenza (AGI) suchten in der Saison 2018/2019 rund 3,8 Millionen Menschen wegen Grippe den Arzt auf. Die im Labor bestätigten Fallzahlen (2018/2019: 182.000) zeigen also nur einen kleinen Ausschnitt des tatsächlichen Geschehens.”

.
(Eksperci szacują, że podczas każdej fali grypy u 5 do 20 % ludności dochodzi do infekcji – pomiędzy 4 a 16 milionów ludzi w Dojczlandii. Nie każdy zainfekowany choruje. Zgodnie z szacunkami Grupy Roboczej Influenca w sezonie 2018/2019 ok. 3,8 milionów ludzi zgłosiło się z grypopodobnymi infekcjami do lekarzy. Przypadki grypy potwierdzone labolatoryjnie (w sezonie 2018/2019 – 182 000 przypadki) pokazują tylko mały wycinek rzeczywistego zasięgu infekcji).
.
I teraz porównajmy:
– tej zimy w Dojczlandii odnotowano 119 280 (labolatoryjnie potwierdzonych) przypadków grypy oraz 202 zgony;
– tej zimy w Dojczlandii odnotowano wg instytutu Kocha 18 610 przypadków koronawirusa i 55 zgonów.
.
Dlaczego w związku z grypą nikt nie wprowadził kwarantann, zakazu chodzenia w grupach powyżej dwóch osób, zakazu przyjmowania gości, odstępów minimum 1,5 metra i innych zakazów i nakazów? Tu jeszcze tylko przypomnę znacznie gorszą falę grypy w zimie 2017/2018.

.

.

Ilość potwierdzonych w Dojczlandii infekcji wyniosła 334 tysiące, czyli mniej więcej tyle, ile na chwilę obecną jest rzekomych infekcji koronawirusem na całym świecie. Zgonów potwierdzonych było 1674, przypuszczalnych ponad 25 000. W samej tylko Dojczlandii! I obyło się bez paniki, kwarantann, totalitarnych zakazów i nakazów. Dlaczego?
.
Niech każdy odpowie sobie na to sam…
.
Totalitarne i zamordystyczne zakazy i nakazy mają obowiązywać w Dojczlandii na razie przez dwa tygodnie. Niemniej władze nie wykluczają ich dalszego przedłużania – praktycznie dowolnie długo. Z różnych wypowiedzi „specjalistów” wnioskować można, że dopiero po przymusowych szczepieniach wszystkich Dojczów szczepionką, nad którą gorączkowo pracuje big pharma, wszystkie obostrzenia będą mogły zostać zniesione. Ewentualnie, w miarę wygasania „pandemii”, powoli i stopniowo banksterski zamordyzm (bo to światowa lichwa stoi za ową fałszywą „pandemią”) będzie łagodzony.
.
Tu jeszcze podam ciekawy link
.
https://menger.pl/wirusowa-mistyfikacja/?fbclid=IwAR3bNKxMu-in7hJh8D89FNfmrNyPFxNrrzznfdO7vDLkC5xAQeoFvv9gCwQ
.
I ciekawy film:
.

.
Po ogłoszeniu przez kanclerzycę Merkel nowych zakazów i nakazów, w świetle tego, że owa „pandemia” jest nadmuchanym przez łże-media balonem, ogarnęła mnie bezsilna wściekłość. Rzeczywiście czuję się jak zdrowy człowiek, umieszczony w psychiatryku, skrępowany na dodatek niewidzialnym kaftanem bezbieczeństwa:
.

https://i.wpimg.pl/625x416/i.wp.pl/a/f/jpeg/35811/szpital_psychiatryczny_fotolia_625.jpeg
.
Pisałem już o tym tu:
https://opolczykpl.wordpress.com/2020/03/15/oddzial-zamkniety/
.
Przypominam, że od samego początku demaskowałem fikcję owej pandemii:
https://opolczykpl.wordpress.com/2020/02/09/oszustwo-z-grozna-epidemia-domniemanego-koronawirusa/
https://opolczykpl.wordpress.com/2020/03/01/oszustwa-z-grozna-epidemia-koronawirusa-ciag-dalszy/
https://opolczykpl.wordpress.com/2020/03/18/dr-wolfgang-wodarg-domniemana-epidemia-koronawirusa-to-oszustwo/
.
I nadal tak uważam. Nie będę analizował, co z tego wyniknie. Robią to inni. Skrótowo np. SpiritoLibero:
http://spiritolibero.neon24.pl/post/153924,do-czego-potrzebny-jest-korona-swirus
.
Obszerniej Nowe Ateny:
https://noweateny.pl/Polska/details/312/KORONOWIRUS-CZYLI-FASZYWA-PANDEMIA-COVID-BEZCZELNA-GRABIE-I-TOTALITARNY-ZAMORDYZM?fbclid=IwAR1dKBYNJNI5oaolwKsxhYz-6UNLB6Tk4gGen5h1LxYZrlVV1ttRDZrfNXo
.
Uzupełnię te opinie – obok zubożenia mieszkańców zachodu, skoku inflacji i drożyzny, upadku tysięcy drobnych wytwórców, masowych bankructw, skokowo wzrośnie liczba samobójstw (spowodowanych strachem, bankructwem i brakiem perspektyw), oraz chorób depresyjnych, nerowowych i psychicznych, spowodowanych przede wszystkim strachem i sianą przez łże-media paniką. Tysiące umrą przez to, że szpitale odwołują operacje i przyjmują praktycznie prawie wyłącznie tylko pacjentów z domniemanym koronawirusem. Dzięki owej fałszywej „pandemii” banksterzy się dodatkowo wzbogacą, mieszkańcy zachodu zbiednieją, a państwa, w których żyją, jeszcze bardziej się zadłużą.

.

Jednakże najważniejszą sprawą jest to, że na podstawie fałszywej paniki w dziecinnie łatwy sposób mieszkańcom zachodu globalna sitwa narzuciła totalitarny zamordyzm, wręcz ich całkowicie ubezwłasnowolniła. I choć ten reżim zostanie zapewne złagodzony, to co nazywane jest białą cywilizacją zachodu stało się jednym wielkim więzieniem narodów, banksterskim gułagiem dla gojów.

.
Tak więc światowa lichwa przeprowadziła udaną próbę generalną – pod pretekstem zagrożenia zdrowia fikcyjną pandemią narzuciła gojom zamordystyczny totalitaryzm. Kolejne, podobne, wyssane z palca zagrożenia trwałe, a nie przejściowe – jak „pandemia” – dadzą im możliwość narzucenia gojom trwałego totalitaryzmu. Naturalnie – jak będą wrzeszczeć łże-media – dla dobra gojów…
.
Wszystko wygląda na to że historia „wspaniałej” białej cywilizacji zachodu dobiega końca. Kończy się żałosnym skowytem… Po nim nastanie NWO, przed którym Putin ostrzegał mieszkańców zachodniej Europy:

.
Czy biały zachód się ocknie i zrzuci kajdany – niestety wątpię…
.
.
opolczyk
.
PS
.
Na koniec jeszcze pewna sarkastyczna uwaga – pamiętam jak w swoim kabarecie, krótko po stanie wojennym, Jan Pietrzak, którego wtedy wielbiłem, a dzisiaj uważam za użytecznego idiotę, mówił coś takiego – wrócił właśnie z zagranicy i już na lotnisku urzędniczki ostrzegały go o przepisach stanu wojennego – niech pan uważa, dwie osoby to zgromadzenie, trzy osoby – manifestacja…
Wtedy śmiałem się z tego, choć przepisy stanu wojennego wprowadzone przez Jaruzelskiego aż tak zamordystyczne nie były. I nigdy bym nie pomyślał, że coś podobnego kiedykolwiek i gdziekolwiek zostanie narzucone. A tu masz – w Dojczlandii od dzisiaj największe dopuszczalne „zgromadzenie” w miejscu publicznym to dwie osoby. Trzy osoby stojące obok siebie to już zgromadzenie nielegalne i manifestacja protestu przeciwko przepisom wprowadzonym przez bilderbergówkę Merkel (pół roku przed obięciem funkcji kanclerza Angela Merkel uczestniczyła w zlocie Grupy Bilderberg). Używając zwrotu z żydobiblii można by powiedzieć – a słowo ciałem się stało…
.
.
.