Szczodre Gody 2019…

.


.
Z okazji prasłowiańskiego święta zimowego przesilenia boskiego Słońca-Swarożyca Blog Polski składa życzenia Szczodrych Godów spędzonych w spokoju, pogodzie ducha i radości wszystkim czytelnikom, rodzinie, przyjaciołom, znajomym, sympatykom blogu, a także nienawistnikom i wrogom.
.
Niech Nam wszystkim Bogi Darzą!
.
Szczodrych Godów!
.


.

.
opolczyk
.
.

 

XXXXXXXXXXXX

.
Początki święta Szczodrych Godów sięgają wiele tysiącleci wstecz do czasów prehistorycznych. Słońce czczone było przez wszystkie ludy ludy pogańskie jako bóstwo obdarzające Ziemię światłem i ciepłem. Czcili je także Słowianie. Na przestrzeni wielu wielu pokoleń zimowe przesilenie obrastało w obrzędy i zwyczaje, które w formie czysto pogańskiej jako Szczodre Gody obchodzone było nad Odrą, Wartą i Wisłą bez przeszkód do II połowy X wieku. Zwalczać zaczął te obrzędy i same Szczodre Gody kościół katolicki, przywleczony do państwa Piastów przez Mieszka I. W miejsce tego pogańskiego święta katolicyzm siłą narzucał naszym przodkom własne, wymyślone święto, zwane „bożym narodzeniem”.
Historia tego katolickiego, podstępnego, wręcz oszukańczego święta, sięga czwartego wieku naszej ery. Jak wiemy, rzymski cesarz Konstantyn zalegalizował chrześcijaństwo w 313 roku n.e., ale w tym czasie nie było jeszcze katolickich świąt „bożego narodzenia” z dwóch powodów:
.
– Przede wszystkim dlatego, że w samym chrześcijaństwie nikt nie znał nawet przybliżonej daty urodzenia galilejskiego Żyda Joszue/Jezusa, nieudolnego reformatora judaizmu, którego żydowscy ewangeliści wykreowali na „mesjasza” i „zbawiciela”, a jego kult podrzucił rzymskim gojom udający „nawróconego” faryzeusz Saul – Szaweł/Paweł. Wg ewangelii Mateusza urodzić się miał Joszue jeszcze za panowania Heroda Wielkiego, który zmarł w czwartym roku przed naszą erą. Ale na podstawie ewangelii Łukasza urodzić się miał Joszue przy okazji spisu ludności, przeprowadzonego w Palestynie w szóstym roku naszej ery przez namiestnika Syrii, Kwiryniusza, na rozkaz cesarza rzymskiego. Mamy więc rozrzut roku urodzenia Joszue liczący dziesięć lat. A jeśli idzie o dokładny dzień i miesiąc jego urodzin – nie ma o tym absolutnie żadnej wzmianki w w żadnych pismach z ewangeliami włącznie. Różni pisarze wczesnochrześcijańscy podawali różne, brane z sufitu, daty jego urodzin: 19 kwietnia, 20 maja, 17 listopada czy 6 stycznia. Niemniej kierownictwo kościoła katolickiego w roku 353 wyznaczyło dzień 25 grudnia jako dzień urodzin galilejskiego idola.
.
– Przez pierwsze wieki chrześcijaństwa, w czasach tworzenia doktryny i dogmatów, Joszue nie przez wszystkich chrześcijan postrzegany był jako bóg. Chrześcijaństwo w tej sprawie było od samego początku skłócone i rozbite. Istniały odłamy chrześcijan, widzące u Joszue naturę tylko i wyłącznie ludzką. Inne odłamy widziały w nim naturę ludzką i boską, a jeszcze inne tylko boską. Nawet podczas pierwszego soboru powszechnego w Nicei część biskupów protestowała przeciwko stwierdzeniu w nicejskim credo o „współistotności” Joszue z jego domniemanych ojcem – psychopatycznym starotestamentowym Jahwe.
Deifikacja Joszue przeforsowana przez katolików z poparciem Konstantyna przypominała procedurę deifikacji przez senat rzymski na wnioski kolejnych cesarzy ich poprzedników, a nawet własnych zmarłych członków rodziny. Był to oczywisty wymysł, którego celem było podniesienie do rangi boskości idola chrześciijaństwa, galilejskiego Żyda Joszue/Jezusa. A gdy już oficjalnie został deifikowany, katolicy w 353 roku przeforsowali obchodzenie jego urodzin w dniu pogańskiego święta zwanego w Rzymie Sol Invictus (Słońce Niezwyciężone), obchodzonego 25 grudnia. Celem tego podstępu było zastąpienie pogańskiego kultu Słońca kultem żydowskiego „zbawiciela”.
.
Gdy przywleczono na nasze ziemie żydogenny katolicyzm, święto „bożego narodzenia” było już w katolickim kościele od kilku wieków obowiązkowe. Zwalczając kult Swarożyca, pogańskie Szczodre Gody zastąpił kler żydogennym „bożym narodzeniem”. Tyle, że nie mogąc wytrzebić i zwalczyć pogańskich obrzędów towarzyszącym Szczodrym Godom, a także aby żydogenne „boże narodzenie” uczynić opornym Słowianom świętem bardziej „strawnym”, katolicyzm przejął ostatecznie wszystkie pogańskie zwyczaje i obrzędy towarzyszące Szczodrym Godom, nadając im jedynie nadjordańską interpretację. I tak siano pod obrusem oraz snopek zboża w rogu izby nie służyły już wróżbom i nie nie miały zapewnić obfitości zbiorów w przyszłym roku, a miały rzekomo symbolizować „stajenkę betlejemską”. A dwanaście potraw nie symbolizowało już dwunastu pełni Księżyca w roku, a „dwunastu apostołów”. Tu dodam, że w niektórych regionach Polski do dzisiaj w gwarze ludowej owo katolickie „boże narodzenie” nadal nazywane jest Godami. Bo są to nasze prastare słowiańskie Szczodre Gody – narodziny boskiego Słońca-Swarożyca, a nie urodziny jakiegoś galilejskiego Żyda…

.

.