Katolicka prawda inaczej o Indianach i czarnych niewolnikach…

.

.

Powyższy demotywator jest ewidentnym przykładem tego, jak katolicy przeinaczają rzeczywistość. Podesłał mi go (i kilka innych) znajomy, Heniek. Przeanalizujmy więc ten demotywator. Zacznę od „ateistycznej” Ameryki Północnej.
Wg wiki w usa:
.
„Według U.S. Religious Landscape Survey, w 2008 78,4% Amerykanów określiła się jako chrześcijanie. 51,3% Amerykanów należało do różnych Kościołów protestanckich. Amerykański protestantyzm jest bardzo różnorodny, w Stanach Zjednoczonych istnieją setki Kościołów, które działają lokalnie. W 2008 największymi grupami protestanckimi byli: baptyści (17,2%), a dalej: metodyści (6,3%), luteranie (4,6%), bezdenominacyjni (4,5%), zielonoświątkowcy (4,4%), prezbiterianie (2,7%), restoracjoniści (2,1%) i anglikanie (1,5%). Do Kościoła katolickiego należało 23,9% społeczeństwa i jest to tym samym największa pojedyncza organizacja religijna w Stanach Zjednoczonych. Amerykańscy katolicy są przede wszystkim potomkami Włochów, Irlandczyków, Polaków i Niemców. Do wzrostu liczby katolików, w założonym przez protestantów kraju, przyczyniła się imigracja z krajów Ameryki Południowe.
(…)
Amerykanie są jednym z najbardziej religijnych narodów spośród krajów wysoko rozwiniętych. 87% Amerykanów deklaruje się jako osoby religijne, a 40% Amerykanów podaje, że regularnie praktykuje (więcej w regionach wiejskich niż miejskich).
(..)
Były prezydent George Bush jest protestantem (metodystą) i swoje cotygodniowe orędzia do narodu oraz niektóre inne przemówienia kończył słowami „God bless America” (niech Bóg błogosławi Amerykę).”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_Zjednoczone#Religia
.
Bush miał naturalnie na myśli boga biblijnego – Jahwe – tego samego, którego katolicy zwą „Bogiem-Ojcem”. Trudno jednak usa nazwać państwem ateistycznym, skoro zdecydowana większość usraelitów wierzy w żydowskiego boga. W Kanadzie natomiast:
.
„Zróżnicowanie religijne wśród Kanadyjczyków jest znaczne. Według spisu ludności[65] w 2011 roku 67,3% Kanadyjczyków było chrześcijanami. Spośród nich katolicy byli w tej grupie najliczniejsi i stanowili 38,7% ogółu Kanadyjczyków. Najliczniejszym wyznaniem protestanckim był Zjednoczony Kościół Kanady (United Church of Canada), do którego należało 6,1% populacji kraju. Ponadto w Kanadzie wielowiekową społeczność protestancką stanowili także anglikanie (5,0%), baptyści (1,9%), luteranie (1,5%) i prezbiterianie (1,4%). Spośród pozostałych chrześcijan widoczni byli również prawosławni (1,7%) i zielonoświątkowcy (1,2%). Pozostałe 8,1% wierzących związanych było z innymi religiami niż chrześcijaństwo: w tym 3,2% to muzułmanie, 1,0% Żydzi, 1,5% hinduiści, a 1,1% buddyści. 23,9% zdeklarowało brak przynależności religijnej.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kanada#Religia
.
A więc i w Kanadzie zdecydowana większość mieszkańców to „wierzący” a nie ateiści. Meksyk zaś, należący do Ameryki Północnej podarujmy sobie – blisko 90 % katolików, czyli na pewno nie jest ateistyczny. Zapewne katolicki autor demotywatora pisząc o „ateistycznej” Ameryce północnej miał na myśli tylko usa i to tylko z tego względu, że katolików jest tam „za mało” – tylko 1/4 mieszkańców (u zarania usa było ich ledwo 1%). A pozostali mieszkańcy to szatański pomiot i wg katolików można nazwać ich „ateistami”
Najbardziej w tym załganym demotywatorze uderzyło mnie stwierdzenie że w „ateistycznej Ameryce północnej Indianie zostali wymordowani i zastąpieni czarnymi niewolnikami z Afryki”. Owszem, Indianie łącznie z Inuitami na Alasce stanowią tylko 0,9 % ludności usa (https://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_Zjednoczone#Demografia). Ale gdy spojrzymy na ilość Indian w Brazylii – kraju liczącego najwięcej katolików na świecie:
.


.
Indianie stanowią tam zaledwie 0,4 % ludności:
.
„Współczesny skład etniczny Brazylii jest odzwierciedleniem jej historii. 47,7% mieszkańców Brazylii stanowią ludzie rasy białej, pardo (czyli ludzie mający białych, indiańskich i czarnych przodków, do pardo zalicza się bowiem Mulatów, Zambo i Metysów) 43,1%, Murzyni 7,6%, Indianie 0,4%; Azjaci stanowią 1,1%.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Brazylia#Demografia[31]
.

Za to Murzynów jest w Brazylii 7,6%, czyli  prawie 20 razy więcej niż Indian. A skąd się tam wzięli?
Jak wiemy, w usa początki niewolnictwa sięgają XVII wieku:

.
„Niewolnictwo w Stanach Zjednoczonych zostało zapoczątkowane na kontynencie północnoamerykańskim w początkach XVII”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Niewolnictwo_w_Stanach_Zjednoczonych#Niewolnicy_w_stanach_po%C5%82udniowych
.
Natomiast w Brazylii niewolnictwo istniało już w wieku XVI:
.

„Afrykańscy niewolnicy zaczęli pojawiać się na terenach dzisiejszej Brazylii w latach 30. XVI w. To czasy boomu na cukier uzyskiwany z trzciny, a portugalska kolonia szybko stała się największym eksporterem tego produktu. Czarnoskórzy stanowili główną siłę roboczą na plantacjach. Początkowo nowi panowie tych ziem – Portugalczycy – wykorzystywali do pracy tubylczych Indian, jednak szybko okazało się, że nie nadają się do morderczej pracy w cukrowniczych la- tyfundiach. Choroby oraz fizyczne udręczenie gwałtownie przetrzebiły miejscową populację.”
.
Ciekawe jest następne zdanie:
.
„Ponadto wpływowi jezuici sprzeciwiali się zniewalaniu licznie już schrystianizowanych Indian.”
.
I tu mamy wyjaśnienie tajemnicy sporej liczby „nawróceń” wśród Indian Ameryki Łacińskiej – były jedynym ratunkiem przed pracą niewolniczą.  Dodam tu jeszcze – gdy w wieku XVII  w Ameryce Płn. czarni niewolnicy dopiero się pojawili, w Brazylii czarni niewolnicy, uciekinierzy z plantacji stworzyli już własne państwo w głębi lasu tropikalnego:

https://www.focus.pl/artykul/jak-niewolnicy-stworzyli-wlasne-panstwo-w-brazylii
.
I jeszcze garść ciekawostek odnośnie murzyńskiego niewolnictwa w Brazylii:
.
„38% wszystkich Afrykanów sprowadzonych do Ameryki podczas handlu niewolnikami wyjechało do Brazylii.”
.
„Pierwsze statki niewolnicze zostały przywiezione przez portugalskiego Martima Afonso de Sousa w 1532 r. Oficjalne sprawozdanie szacuje, że od tej daty do 1850 r. do Brazylii przywieziono do 5 milionów czarnych niewolników. Jednak niektórzy historycy szacują, że mogło być ich dwa razy więcej [katolicy powiedzą, że to antykościelna i antykatolicka propaganda – przyp. opolczyk].”
.
„Niewolnik był wart więcej, gdy był dorosłym mężczyzną. Niewolnik był uważany za dorosłego, gdy miał od 12 do 30 lat. Pracowali średnio od 6 do 22, prawie bez odpoczynku, i bardzo szybko się postarzali. W wieku 35 lat mieli już białe włosy i bezzębne usta.”
.
„Niewolnicy otrzymywali, raz dziennie, tylko porcję bulionu z fasoli. Aby nieco wzbogacić miksturę, wykorzystywano części świni, którymi władcy pogardzali: język, ogon, stopy i uszy. Z tej praktyki wywodzi się, zgodnie z tradycją, brazylijska potrawa znana jako feijoada”
.

„W wieku 7 lat czarne dziecko musiało już zacząć pracować.”
.

ZA: https://fakty.plportal.pl/artykuly/swiat-historia-swiat-felietony/25-ciekawostek-na-temat-niewolnictwa-w-brazylii
.
Ultrakatolicka Brazylia zniosła niewolnictwo w roku 1888 roku – jako ostatnie państwo Ameryki Łacińskiej (czytaj – katolickiej).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zniesienie_niewolnictwa
.
Zniesienie w Brazylii niewolnictwa nie oznaczało jednak automatycznie równouprawnienia dla ludności czarnej. Czytałem kiedyś o początkach piłki nożnej w Brazylii. Otóż początkowo w drużynach klubowych w Brazylii dominowali biali, którzy wrogo patrzeli na utalentowanych Murzynów. Dopuszczano ich do gry, ale nawet brutalnych fauli białych zawodników na czarnych sędziowie nigdy nie odgwizdywali. Natomiast gdy czarny sfaulował białego – wylatywał z boiska. Dopiero gdy piłka nożna stała się grą niezwykle prestiżową i dochodową drużyny i reprezentację Brazyli zdominowali potomkowie niewolników.
.
Tu wracam jeszcze do demotywatora i statystyk. W usa w porównaniu do Brazylii ludności etnicznej jest więcej w liczbach względnych i bezwzględnych:
– w usa stanowi ona 0/9 %, w Brazylii tylko 0,4%.
– w usa żyje jej ok. 2 900 000, w Brazyli ok. 818 000.
.

I to jeszcze znalalazłem na wiki w odniesieniu do populacji Indian w krajach obu Ameryk:
.

Populacja
Meksyk Meksyk – 14,7 mln (12,6%)[2]
Peru Peru – 13,8 mln (46,7%)[3]
Boliwia Boliwia – 6,0 mln (52,2%)[4]
Gwatemala Gwatemala – 5,8 mln (42,0%)[5]
Ekwador Ekwador – 3,4 mln (21,1%)
Stany Zjednoczone USA – 2,9 mln (0,9%)[6]
Chile Chile – 1,8 mln (9,9%)[7]
Kolumbia Kolumbia – 1,4 mln (2,9%)
Kanada Kanada – 1,4 mln (4,3%)[8]
Argentyna Argentyna – 955 tys. (2,2%)[9]
Brazylia Brazylia – 818 tys. (0,4%)[10]
Wenezuela Wenezuela – 524 tys. (1,8%)[11]
Honduras Honduras – 520 tys. (7,1%)[12]
Nikaragua Nikaragua – 443 tys. (7,3%)
Panama Panama – 204 tys. (5,6%)[13]
Kostaryka Kostaryka – 114 tys. (2,6%)[14]
Paragwaj Paragwaj – 95 tys. (1,4%)[15]
Salwador Salwador – 70 tys. (1,0%)[16]
Gujana Gujana – 60 tys. (7,5%)
Belize Belize – 24 tys. (7,3%)[17]
Gujana Francuska Gujana Fr. – 19 tys. (8,2%)
Surinam Surinam – 12 tys. (2,5%)
RAZEM – 55,1 mln
.
„Obecnie – poza nielicznymi przypadkami niewielkich, stosunkowo izolowanych, pierwotnych grup w Amazonii i Mezoameryce – Indianie są w znacznym (choć zróżnicowanym) stopniu zasymilowanymi członkami wieloetnicznych i wielokulturowych społeczeństw narodowych. W większości krajów obu kontynentów (poza Meksykiem oraz kilkoma mniejszymi państwami andyjskimi, gdzie łącznie z Metysami są nadal w większości) stanowią oni niewielkie procentowo mniejszości etniczne. Chociaż wszędzie cieszą się formalnie pełnią praw obywatelskich i praw człowieka (czasami uzyskanych niedawno – np. w USA wszyscy Indianie uzyskali obywatelstwo w 1924 roku, a w innych krajach – jeszcze później), to zazwyczaj pozostają zarazem mniejszościami ubogimi, marginalizowanymi i pozbawionymi znaczących wpływów politycznych (a nierzadko także w różny sposób dyskryminowanymi).
.
W większości krajów obu Ameryk tradycyjne indiańskie grupy i tworzone przez nie nowoczesne organizacje występują wobec władz państwowych (i na forum międzynarodowym, w tym w ONZ i OPA) z rozmaitymi roszczeniami o charakterze politycznym, społecznym i gospodarczym, powołując się na liczne względy historyczne, społeczne i prawne. W niektórych państwach nadal zabiegają o formalne uznanie swoich praw grupowych jako ignorowane przez krajowe systemy prawne i konstytucje ludy tubylcze i mniejszości etniczne. Społeczność międzynarodowa wspiera prawa ludów tubylczych m.in. poprzez proklamowanie pod auspicjami ONZ kolejnych „Dekad ludów tubylczych” oraz promowanie wynegocjowanej w ramach ECOSOC i przyjętej w 2007 przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Deklaracji praw ludów tubylczych.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Indianie#Wsp%C3%B3%C5%82czesno%C5%9B%C4%87
.
Jak widać z powyższego, także w łacińskiej, katolickiej Ameryce, Indianie przeżyli w większych ilościach jedynie w trudno dostępnych lasach tropikalnych oraz w wysokich partiach Andów, w których biali cierpieli na chorobę wysokogórską. Ale nadal przez katolickie władze są traktowani jak co najwyżej obywatele drugiej kategorii, by nie rzec – jak podludzie. Stanowią wyzyskiwaną tanią siłę roboczą, a W Brazyli nadal, choć nielegalnie, są wykorzystywani do wycinki lasów w warunkach wręcz niewolniczych:
.


.
„(…)
Trzech brazylijskich urzędników zostało zastrzelonych podczas dochodzenia w sprawie zarzutów, że robotnicy rolni byli wykorzystywani do pracy niewolniczej, podało Ministerstwo Pracy.
(…)

W marcu prezydent Luis Inacio Lula da Silva ogłosił środki mające na celu położenie kresu pracy niewolniczej w Brazylii.
(…)
Inspektorzy Ministerstwa Pracy w Brazylii dokonują niespodziewanych inspekcji, (…) aby skontrolować, czy  pracowników nie trzyma się w warunkach podobnych do niewolnictwa.”

http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/3440615.stm
.

Tak więc śmiało można stwierdzić, że przynajmniej w odniesieniu do Brazylii w takim samym, a może nawet większym stopniu prawdą jest to, co pisze w demotywatorze – biali katolicy w Brazylii wymordowali Indian i zastąpili ich czarnymi niewolnikami z Afryki. I dlatego zostało w niej 0,4 % Indian, zaś Murzynów jest 7,6 %.
.

Ciekawi mnie, czy katolik, twórca tytułowego demotywatora, poprawi tekst na odpowiadający prawdzie…

Wszak głoszą katolicy, że prawda ich wyzwoli
A prawda jest taka:
.
.
Dobrym demotywatorem jest też ten, choć dotyczy w co najmniej takim samym stopniu Brazylii jak usa:
.
.
W tym miejscu, aby nie było wątpliwości, dodam co następuje – uważam usa za światowego bandytę i terrorystę nr 1. Ma na sumieniu setki puczy, zamachów stanu i operacji fałszywych flag w Ameryce środkowej i południowej, Europie, Azji i Afryce; prowadził na przestrzeni 250 latach swego istnienia najwięcej wojen, okupacji i militarnych interwencji na prawie wszystkich kontynentach w porównaniu do każdego innego kraju w tym samym okresie. A akurat wczoraj administracja Trampka ultrasyjonisty ogłosiła, że budowa żydowskich osiedli na okupowanych terytoriach palestyńskich jest zgodna z prawem międzynarodowym. W ten sposób usa uznaje grabież ziem Palestyńczyków za działania zgodne z prawem. Naturalnie nie dotyczy to wszystkich a tylko „wybranych”. Gdy np. Krym powrócił do Rosji wolą ogromnej większości mieszkańców, była to „aneksja” (wygląda na to, że Krymianie sami siebie „zaanektowali” do Rosji). Ale gdy Izrael grabi ziemie Palestyńczyków – wszystko jest OK i zgodnie z prawem. Czego zresztą możemy oczekiwać po usraelitach – wszak ich państwo w całości jest na ziemiach zagrabionych Indianom. Niemniej identycznie jest we wszystkich krajach obu Ameryk, z ultrakatolicką Brazylią na czele.
Za to najlepszym demotywatorem jest ten, choć katolicy gorliwie na jego widok zaprotestują:
.
.
Wg katolików poddani Mieszka z radością i na ochotnika się „nawrócili” i od jego mitycznego krztu (https://opolczykpl.wordpress.com/2013/10/18/demaskowanie-katolickiej-mitologii-domniemany-chrzest-polski/) w 966 roku byli gorliwymi katolikami. A te opowieści o krwawo pacyfikowanych buntach antykościelnych i antyfeudalnych to tylko antykościelna i antykatolicka propaganda bezbożników, komuchów, ateistów, pederastów-sodomitów, cyklistów i satanistów.
.
Katolicy przecież zawsze „nawracali” pokojowo, z miłością do nawracanych, łagodnie i bez przemocy. A za krucjatę połabską winę ponoszą sami uparci Słowianie:
.
Gdyby dali się pokornie i grzecznie „nawrócić”, nie trza by ich było mordować. Sami sobie winni…
.
Tak wygląda prawda inaczej głoszona przez katolików…
.
.
opolczyk
.
.
.

1 komentarz do “Katolicka prawda inaczej o Indianach i czarnych niewolnikach…

  1. Pingback: Socjopaci doktoży(dzacze) Ziemiński i Głogoczowski w amoku podkopują siebie i swą robotę dla żydłactfa « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.