Uwaga na pseudo i antypatriotyczne buble Leszka Bubla…

.

.

Nie zamierzałem pisać o Bublu. Niemniej nagłe uaktywienie się go stało się dla mnie zastanawiające. Coś w trawie piszczy – podpowiada mi intuicja.
Nieomal równocześnie wywiad z nim przeprowadził Maciej Maciak (https://www.youtube.com/watch?v=f84hxQD1H-U) i Aleksander Berdowicz (https://www.youtube.com/watch?v=T0Wc7XpvgJs). Ten drugi link podesłała mi pewna osoba, niestety naiwna, która pewnie uważa Bubla za patriotę.
.
Leszek Bubel to barwna postać w antysystemowej niszy pseudonarodowej. Choć waham się nazywać go antysystemowcem. On ten system wspiera uczestnicząc aktywnie w kolejnych farsach wyborczych okupanta. Jest ponadto megalomanen i mitomanem. No i posiado zero politycznego realizmu i zero elementarza politycznego.
Dlaczego uważam go za megalomana?
Ano dwukrotnie już marzył mu się Pałac Prezydencki w Warszawie:
.


.
Choć kwalifikacje do urzędu prezydenta ma zerowe. Nawet na odźwiernego by się nie nadał (prezencja). Jest też mitomanem. Kreuje się na wodza i opozycjonistę w czasach PRL. Podaję za jego autoreklamą z PPN:
.
„Leszek Bubel – wódz PPN
(…)
1982 – internowany za ustawianie i finansowanie podziemnych drukarni”
http://web.archive.org/web/20110504032615/http://www.ppn.private.pl:80/PPN%20STATUT_02.htm
.
W wiki o jego internowaniu pisze:
.
„4 września 1982, podczas obowiązywania stanu wojennego, został internowany, zwolnienie uzyskał 14 września tegoż roku.”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Bubel
.
Otóż tak się składa, że jako aktywny wtedy opozycjonista coś niecoś wiem o internowaniach i aresztowaniach w stanie wojennym. Gdyby SB faktycznie capnęła go za pomoc drukarniom, miałby proces w trybie doraźnym – wyrok bez zawieszenia i bez prawa apelacji. Gdyby tylko go o to SB podejrzewała, interowałaby by go na co najmniej 2 miesiące (na tyle internowano 9 osób w maju 1982 w małym Kluczborku, podejrzewanych o kontakty z podziemną drukarnią. Zwolniono wszystkie po dwóch miesiącach, gdyż podziemna „Stobrawka” bez ich udziału i pomocy wychodziła nadal). Skoro wypuszczono go po dziesięciu dniach, oznacza to, że było to internowanie przypadkowe, a Bubel dorabia do niego mitologię.
.
W autoreklamie z PPN pisze też Bubel o sobie: „hobby: historia (…)”.
.
Ciekawe – gdyby znał historię, to nie pieprzyłby u Berdowicza ahistorycznych idiotyzmów. Otóż w tym wywiadzie (https://www.youtube.com/watch?v=T0Wc7XpvgJs min. 7:55) twierdzi, że termin lewica wziął się „od słowa lewizna, kant, oszustwo”. To nie tylko ahistoryczny idiotyzm ale i całkowity brak elementarza wiedzy politycznej:
.
„Termin wywodzi się z okresu rewolucji francuskiej (1789), kiedy to w Zgromadzeniu Narodowym przedstawiciele szlachty, arystokracja i duchowieństwo zasiadali po prawej stronie sali, zaś po lewej politycy żądający przemian społecznych i politycznych, w tym sekularyzacji i wprowadzenia republikańskiego ustroju (lewica).
Określenie lewica przez cały XIX w. było kojarzone z ugrupowaniami republikańskimi i socjalistycznymi[2][3][4]. Termin prawica-lewica zaczął być szerzej używany w okresie hiszpańskiej wojny domowej lat 30. XX wieku”
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lewica
.
I taki ignorant i demagog chciałby być prezydentem…
.
Tu przyznam się, że z oporami słuchałem jego bzdur. Wyłączyłem je natychmiast po tej jego idiotycznej wypowiedzi nt pochodzenia słowa lewica i nikomu słuchania  tego bublowego bełkotu nie zalecam.
.
Napisałem też, że posiada on zero realizmu politycznego. Dokumentuje to jego polityczna działalność w Judeopolonii-Polin. Udało mu się załapać do knessejmu, ale startował jako przyczepka do bardziej znanych osób z PPPP. Koniami pociągowymi byli znani i popularni wówczas satyrycy Rewiński i Smoleń. I tak mieli szczęście, że nie było wtedy progu wyborczego, gdyż uzyskali tylko 3,27% głosów.
I teraz uwaga – Bubel został prezydentem PPPP w roku 1992. I gdy w roku 1993 partia pod jego wodzą ponownie wystartowała do knessejmu, zdobyła 0,1% głosów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Partia_Przyjaci%C3%B3%C5%82_Piwa
.

Z czego można wysnuć uzasadniony wniosek, że jeśli chcesz, by jakakolwiek partia sromotnie ośmieszyła się startem w farsie wyborczej, zaangażuj Bubla na jej prezydenta-szefa-wodza. Późniejsze „osiągnięcia” polityczne Bubla to potwierdzają:
.

– Jako kandydat Forum Walki z Bezprawiem w farsie wyborów prezydęckich 1995 zdobył 0,04% poparcia.
– Jako kandydat Polskiej Partii Narodowej w farsie uzupełniających wyborów do knessenatu w 2004 roku uzyskał 167 głosów.
– Jako kandydat Polskiej Partii Narodowej i mając poparcie Narodowego Frontu Walki Młodych, a także kierowanego przez niego Polskiego Stowarzyszenia Nie dla Unii Europejskiej oraz Stowarzyszenia Przeciwko Antypolonizmowi w farsie wyborów prezydęckich 2005 uzyskał 0,13% głosów.
– Jako pierwszy na liście partyjnej kandydat Polskiej Partii Narodowej w wyborach do knessejmu w tymże 2005 roku także przepadł. PPN zdobyła 0,29% głosów.
– Jako kandydat KKW Zbigniewa Stonogi startował w farsie wyborczej do knessenatu w 2015 roku. Sromotnej porażki oszczędziło mu wyrejestrowanie jeszcze przed farsą jego komitetu.
– Jako kandydat niezależny startował w farsie wyborczej do knessenatu w 2019 roku w okręgu olsztyńskim. Wśród czterech kandydatów zajął zasłużenie i zdecydowanie ostatnie miejsce zdobywając 3,24% głosów. Jego konkurenci zdobyli odpowiednio 59,5, 24,95 i 12,32%%.
.
Powyższe wyniki potwierdzają nie tylko to, com napisał, że jeśli chcesz, by jakakolwiek partia sromotnie ośmieszyła się startem w farsie wyborczej, zaangażuj Bubla na jej prezydenta-szefa-wodza. Potwierdzają też, że ma zero realizmu politycznego – pomimo takich sromotnych klęsk ciągle pcha się do instytucji okupanta.
A tak w ogóle – po co pcha się do instytucji, którą sam nazwał pejsatym paplamentem?
.
Bubel obnosi się wytaczanymi mu procesami. Z tego co pisze wiki, dotychczas ukarano go jedynie raz grzywną w wysokości 5 tys. złotych:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Bubel#Zarzuty_i_procesy_s%C4%85dowe
.
Mnie przed rokiem dowalono 15 tysięcy, a przed sześciu laty, razem z żoną, 10 tysięcy. I z tym się nie obnoszę.
.
Niezorientowanym przypomnę: poprzedni proces z podpuszczenia opolskiej GW wytoczył nam TW ps. „Renek”. Ostatecznie musieliśmy zapłacić 10 tys złotych:
https://opole.wyborcza.pl/opole/1,35086,14838600,Dawni_dzialacze__S__zaplaca_za__kapusia_SB___Szkalowany.html
.
Gadzinówka przy okazji nałgała ile się dało. Moja żona nigdy nigdzie nic w internecie nic nie pisała. Opublikowała tylko kwity z teczki TW „Renka”. Są one do wglądu tu:
https://piotrbein.wordpress.com/2014/06/20/tw-renek-dodatkowe-dokumenty/
.
Ja zaś nazywałem „Renka” gumowym uchem. I choć kwity SB jednoznacznie dokumentują współpracę Renka z SB, jeden sąd uznał, że nie był tajnym współpracownikiem, a inny dowalił nam 10 tys. złotych.
.
Ale wracam do Bubla…
.

Choć sam siebie reklamuje jako „naczelnego antysemitę RP”, tak naprawdą jest on „antysemitą” koncesjonowanym. Gdyby jego działalność i publicystyka rzeczywiście były dla okupanta groźne, już dawno by go załatwili jak Dariusza Ratajczaka czy Andrzeja Leppera. A przynajmniej wykończyliby go finansowo i puścili z torbami.
Bubel słynie z jego wyrobów, które nazywa „biżuterią patriotyczną”. Przyjrzyjmy się jej:

.


.
Zamieszczam jeszcze powiększoną dolną część tej jego „biżuterii” z lepiej widocznym jego nazwiskiem:
.


.
I w związku z ową biżuterią mam kilka uwag. Są wśród nich np. krzyżyki o nazwie Powstanie Styczniowe w czterech różnych wersjach. Na poniższym skanie jest jeden z nich: nr 001 Powstanie Styczniowe 1.
.


.
Czy Bubel wie jednak (wszak chwalił się w autoreklamie, że historia to jego hobby) o wybitnym żydowskim wpływie na wybuch tego powstania?
https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/24/zydzi-powstanie-styczniowe-antypolski-wymiar/
.
I czy wie, co chciało dowództwo powstania osiągnąć, wiedząc że i tak nie ma szans na zwycięstwo? Oto słowa jednego z dowódców powstania, Bobrowskiego::
.
„Wywołując powstanie, do którego czynimy przygotowania, spełniamy ten obowiązek w przekonaniu, iż dla stłumienia naszego ruchu, Rossya nietylko kraj zniszczy, ale nawet będzie zmuszoną wylać rzekę krwi polskiej; – ta zaś rzeka, stanie się na długie lata przeszkodą do wszelkiego kompromisu z najezdcami naszego kraju; nie przypuszczamy bowiem, aby nawet za pół wieku naród polski puścił tę krew w niepamięć, i aby wyciągnął rękę do nieprzyjaciela, który tę rzekę wypełnił’ krwią polską”
https://myslnarodowa.wordpress.com/2013/01/12/powstanie-styczniowe-1863-chybiony-patriotyzm-spustoszenia-swiadomosci-narodowej-wspolczesnych-polakow/
.
I tu widzimy, czym było powstanie styczniowe – pchali do niego durną szlachtę Żydzi; sama zaś szlachta wiedziała, że powstanie jest z góry przegrane i że popłynie rzeka polskiej krwi. A mimo to powstanie wywołała. Jej postępowanie można skrótowo streścić tak – co tam rzeka polskiej krwi, dziesiątki tysięcy ofiar, co tam zniszczony kraj. Ważne by rusofobia w narodzie nie zaginęła.
Tylko – czy takie postępowanie miało coś wspólnego z patriotyzmem? I czy kultywowanie tego szaleńczego, katastrofalnego dla substancji narodowej powstania i produkowanie ku jego czci krzyżyków przez Bubla to patriotyzm?
Inny jego krzyżyk, „Chrystus Narodów”…
.


.
to czysty odpustowy dewocjonalizm i niepoważny „mesjanizm”, nie mający z patriotyzmem nic wspólnego. Jest też krzyżyk Trzeci Maj. Bubel, dla którego historia to tylko hobby pewnie nie wie, że konstytucja 3 maja m.in. oddawała po śmierci Poniatowskiego tron państwa w dziedziczne władanie Niemcom z Saksonii. To czego nie osiągnęli cesarze niemieccy  i krzyżacy siłą – panowania nad Polakami, dawała im tamta konstytucja. Czy czczenie jej to patriotyzm?
Są też w jego asortymencie krzyżyki o nazwie III RP. Przy jednym z nich, nr 022 IIIRP 3, pisze Bubel: „Orzeł godło III RP na „starym” krzyżu jako symbol  ciągłości historycznej.”

.

.
Jaką ma jednak na myśli „ciągłość historyczną”? III RP w chwili obecnej to już sfinalizowany nieomal do końca projekt Judeopolonii-Polin. Gdzie i z czym widzi on jakąkolwiek ciągłość historyczną? Za Gomułki za marzec 1968 Polskę tysiącami opuszczali Żydzi, obecnie zaś milionami (za chlebem i pracą) Polacy. Gdzie tu jest ciągłość?
.
A już skandaliczne są dwa jego „krzyżyki katyńskie”. Jeden z nich widać na poprzednim skanie. Bubel pisze przy nim  o „symbolicznych datach”. Widać je wyraźnie tu:
.


.
Na innym „katyńskim” (013 Katyński 5)…
.


.
pisze o „tragedii smoleńskiej” okrzykniętej „drugim Katyniem”. I upamiętnił na jego krzyżyku datę właśnie i tego „drugiego Katynia”. Zapomniał tylko, że brednie o „drugim Katyniu” była to propaganda czcicieli Kalksteina, zwłaszcza z sekty smoleńskiej (tej od „miesiączek” smoleńskich), stanowiąca obrazę dla rzeczywistych ofiar katyńskiego mordu. Tamci byli jeńcami wojennymi, walczyli w 1939 roku obronie Polski. Kalkstein nie tylko podpisał tzw. Traktat Lizboński, likwidujący resztkę i tak tylko pozornej suwerenności Polski wobec Brukseli, wcześniej wstrzymał ekshumację w Jedwabnym, która mogła udowodnić niemieckie a nie polskie sprawstwo tamtej zbrodni, zalegalizował ultrasyjonistyczną, antypolską B’nai Brith Polin w 2007 roku, jako pierwszy prezydęt Judeopolonii urządził w pałacu prezydenckim chaukowe harce…
.


.
…kontynuowane do dzisiaj, najpierw przez Bula Komorowskiego, teraz przez Dódę Obłudę, oraz:
.
„…kilkanaście razy odwiedzał Izrael, podarował plac w Warszawie pod budowe Muzeum Historii Polskich Żydow oraz przywrócił obywatelstwo polskie 15 tysiącom Żydow, których usunął z kraju reżim komunistyczny w 1968 roku”
http://wsercupolska.org/wsp1/index.php/warto-przeczyta/2584-stracilismy-przyjaciela
.
Czyżby o tym wszystkim Bubel nie wiedział? Otóż wiedział na pewno. Kierowała nim po prostu zwykła komercja, zwykła żądza zysku. Wiedział, że na te „katyńsko-smoleńskie” krzyżyki może być duży popyt wśród czcicieli gorliwego janczara syjonizmu, Kalksteina:
.

.
I kierowany chęcią zarobienia na kulcie Kalksteina wyprodukował te kalksteinofilskie buble.
.
Mam jeszcze jedną ogólną uwagę na temat orzełków na krzyżu – łączenia orła – godła państwowego – z symbolem religijnym, jakim jest krzyż. Jest to niedopuszczalna, a mimo to notorycznie praktykowana przez katolików próba łączenia, wręcz identyfikowania polskości i patriotyzmu z katolicyzmem, która poza nawias stawia miliony Polaków, którzy katolikami wcale się nie czują i nie chcą Polski katolickiej.
Ponadto ważna jest w tym jeszcze pewna symbolika. Orzeł, król ptaków, król przestworzy, stworzony jest do swobodnego latania:
.


.
A nie do wiszenia na krzyżu. Powieszony na nim, wręcz do niego przybity, jest zniewolony i jęczy pod jego jarzmem:
.


.
Orzeł musi oderwać się od krzyża i wzlecieć w powietrze, a nie na nim wisieć.
.


.
Służenie krzyżowi to życie na kolanach, to duchowe zniewolenie. Polacy muszą powstać z kolan. Inaczej będziemy niewolnikami. Zresztą, łączenie orła – godła Polaków – z krzyżem jest tak samo niedopuszczalne jak łączenie go z gwiazdą Dawida:

.

.
Godła nie można mieszać z żadnymi symbolami semickich religii czy ideologii. A tymczasem „naczelny antysemita RP”nie tylko łączy godło z krzyżem, ale jeszcze ignoruje niezwykle istotną sprawę – biblię katolików pisali semici. Starotestamentowy Jahwe jest semickim bogiem „tylko dla żydów”. Nowotestamentowi idole – Joszue/Jezus i Miriam/Maryja są semitami. Są nimi też „apostołowie” i „ewangeliści”. Czy pasuje „naczelnemu antysemicie RP” być czcicielem semickiej religii?
.
Bubel z pogardą, wręcz z nienawiścią wypowiada się o PRL. Choć wtedy nie była Polska beznadziejnie i niewypłacalnie zadłużona w żydowskich bankach (http://www.dlugpubliczny.org.pl/), nie było w niej bezrobocia, a oświata i lecznictwo były bezpłatne. I była wtedy Polska całkowicie niezależna od Izraela. Czyż Bubel dlatego PRL tak nienawidzi?
Obecnie zaś jest Polska wasalem nie tylko Izraela (wypowiedź Kalksteina na spotkaniu z pobratymcami w Izraela), ale i Białego Domu, którym od dawna dyryguje pewna znana religijna sekta:
.

.

.

.

.

.

.

Czyż „naczelny antysemita RP” już choćby z tego powodu nie powinien przedkładać PRL nad obecną Judeopolonię-Polin?
.

Na koniec w kontekście filmu z Bublem pt. „Czy warto być uczciwym”…
.
.
poruszę jeszcze pewną sprawę osobistą. Otóż w 2010 roku opublikował on w jednej z jego gazet trzy moje artykuły. Dowiedziałem się o tym przypadkowo tylko dzięki temu, że jeden z moich znajomych przysłał mi w dużej kopercie całą tę gazetę. Dwa artykuły były sygnowane moim nazwiskiem, trzeci zaś ówczesnym moim nickiem (Poliszynel). Zrobiłem sobie ich skany i niniejszym je zamieszczam, by nie zarzucano mi zmyślania niebyłych faktów (niestety rozmiar gazety jest za duży na skany całostronicowe).
Tu jest strona tytułowa tamtej gazety i początek mojego pierwszego artykułu:
.
.
Tu dalsza jego część:
.
.
A tu w dwóch skanach końcówka:
.
.
.
Tu jest początek drugiego tekstu:
.
.
Tu dalsza jego część:
.
.
A tu (obcięta trochę u góry) końcówka:
.
.

Tu wreszcie jest początek trzeciego tekstu („…Katyń czy WTC):

.
.
Tu dalsza jego część:
.
.
A tu końcówka:
.
.
Rzecz w tym, że publikując trzy moje teksty Bubel nie zwrócił się do mnie wcześniej z pytaniem, czy na to się zgadzam (o ich publikacji, jak już wspomniałem, dowiedziałem się przypadkowo od znajomego z Polski). Wypełniły one ponad połowę jego dwunastrostronicowej gazety, po odliczeniu ponad trzech stron reklam jego pseudopatriotycznych odpustowych dewocjonaliów. Bubel nigdy nie próbował skontaktować się ze mną, choćby po to, by mi za teksty przynajmniej tylko podziękować. Opublikował je bez mojej wiedzy i zgody. Dodatkowo zignorował to, co sam pisał w stopce redakcyjnej:
.
.
A więc, że redakcja „płaci autorom za przedruki wg stawek redakcyjnych. Redaktor naczelny Leszek Bubel”. Jak taką postawę ocenić w kontekście jego rozmowy z Berdowiczem pt : „Czy warto być uczciwym”? Co myślał Bubel, gdy publikował moje teksty bez pytania o zgodę i bez należnej mi zapłaty? Być może tak: frajer mieszka w Niemczech, nie dowie się, a ja mam ponad pół numeru za frico…
.
Reasumując – Bubel uczciwy nie jest i o uczciwości wypowiadać się nie powinien. Jeśli jest „antysemitą” to w oczywisty sposób koncesjonowanym. Smykałkę ma tylko do biznesu – gdyby był w nim tak „skuteczny” jak w działaniach politycznych, dawno byłby bankrutem. Reklamuje jako „biżuterię patriotyczną” coś, co jest przede wszystkim odpustowymi dewocjonaliami. Wspierał krzyżykami katyńsko-smoleńskimi kult janczara syjonizmu Kalksteina. Innymi gloryfikował i umacniał kult szkodliwych samobójczych powstań. Propaguje i wzmacnia niedopuszczalne identyfikowanie polskości i patriotyzmu z symbolem semickiej żydogennej religii. Jest mitomanem i megalomanem. Ma zero pojęcia o kulisach wielu wydarzeń historycznych.
.
I taki to jest ten „naczelny antysemita RP” Leszek Bubel. Radzę każdemu uważać na jego buble, tak materialne jak i myślowe…
.
.
opolczyk
.
.
.

1 komentarz do “Uwaga na pseudo i antypatriotyczne buble Leszka Bubla…

  1. Pingback: Socjopaci doktoży(dzacze) Ziemiński i Głogoczowski w amoku podkopują siebie i swą robotę dla żydłactfa « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.