11 listopada – farsa święta niepodległości…

.

.
Osobiście z chęcią świętowałbym odzyskanie niepodległości, ale nie 11 listopada i tylko wtedy, gdyby Polska była krajem niepodległym. W obecnej sytuacji 11 listopada wziąłbym udział w manifestacji wyłącznie pod hasłami wzywającymi Polaków do walki o ponowne odzyskanie niepodległości i odrzucenie kultu Selmana vel Piłsudskiego, który z odzyskaniem niepodległości niewiele miał wspólnego (w rosyjskich archiwach są dokumenty świadczące o tym, że pochodził on z żydowskiej rodziny Selmanów). Natomiast za żadne skarby nie wziąłbym udziału ani w oficjalnych obchodach „święta niepodległości” organizowanych przez władze – agenturę okupanta, ani w organizowanym przez katolickich fundamentalistów tzw. „marszu niepodległości”.
.
Nie świętuje się niepodległości w zniewolonym kraju
.
Wbrew propagandzie Polska nie jest krajem niepodległym. Jest bardziej zniewolona niż PRL za Gomułki czy za Gierka. Wtedy majątek narodowy był państwowy i – przynajmniej teoretycznie – wspólną własnością Polaków. Wojsk nie wysyłano na inne kontynenty na wojny i do udziału w okupacjach w niepolskich interesach. A i polski złoty emitowany i puszczany w obieg był przez ówczesne polskie władze – i to nie jako dług, jak jest obecnie. Na pytanie zaś – kto jest okupantem – odpowiedź najlepiej daje przykład ilości procesów o tzw. „antysemityzm”:
.
„Z przedstawionych komisji przez MS informacji wynika, że w latach 2013-16 w sprawach o szerzenie nienawiści wobec Żydów osądzono w Polsce 84 osoby”
https://dzieje.pl/aktualnosci/ms-najwiecej-osadzonych-przestepstw-antysemickich-wpisy-w-internecie
.
Owa komisja to komisja knessejmu, a MS to oczywiście „Ministerstwo Sprawiedliwości” (o tym jak Żydzi rozzuchwalili się w okupowanej Polsce świadczy fakt, że wice-minister musiał podczas posiedzenia owej komisji tłumaczyć się za postępowanie prokuratury w jednym z procesów przed przewodniczącym jednej z żydowskich organizacji – Hofmanem. Im faktycznie wydaje się, że mają prawo narzucać wszystkim, także prokuraturze, swoje widzimisie). Natomiast nie słyszałem o ani jednym wyroku sądowym skazującym przez „niezawisły sąd”, w „wolnej i suwerennej Polsce” kogokolwiek za antypolskie oszczerstwa i oskarżenia. Gdyby Polska była suwerenna, taka np. Olga Tokarczuk za jej wypowiedź, że my Polacy mordowaliśmy Żydów powinna wylądować na ławie oskarżonych. Za to samo w więzieniach lądować powinni już od lat wszyscy oskarżający oszczerczo Polaków o zbrodnie na Żydach żydowscy propagandyści z Grosem na czele. Także Bartoszewski, za jego wypowiedź, że podczas wojny bardziej obawiał się polskich sąsiadów niż Niemców. Czemu ten Żyd polakożerca nie wyjechał wobec tego wtedy do Rzeszy? Tam byłby „bezpieczny”. I gdyby Polska była suwerenna, władze już dawno zerwałyby stosunki dyplomatyczne z Izraelem z powodu oszczerstw i kłamstw pod adresem Polaków i roszczeń głoszonych publicznie przez przedstawicieli władz w Telawiwie.
I taką to mamy wolność i niepodległość – instytucje państwowe (policja, prokuratury i sądy) pod nadzorem żydowskich organizacji urządzają polowania na „antysemitów”, za to bezkarnie można żydowskim propagandystom i usłużnym żydofilom obrzucać Polaków kalumniami, nazywać ich mordercami Żydów i oskarżać o współudział w ich zagładzie.
.
No więc pytam – czy w takim państwie powinni Polacy świętować niepodległość? Mogą to robić jedynie organizacje żydowskie – one rzeczywiście są nad Wisłą niepodległe i suwerenne. Polska niestety nie. Jest w rzeczywistości sfinalizowanym projektem Judeopolonii/Polin – kraju z polską siłą roboczą, którego państwowe instytucje reprezentują i realizują interesy żydowskie.
.
Data obchodów święta niepodległości
.
11 listopada Polska nie odzyskała niepodległości! Obowiązująca obecnie ta właśnie data – 11 listopada – wprowadzona została przez sanację w roku 1937, już po śmierci Selmana/Piłsudskiego. Datę wyznaczono celowo tak, by kojarzyła się z Selmanem i wzmacniała jego kult. Selman, przysłany do Warszawy 10 listopada przez Niemców pociągiem specjalnym składającym się z jednego wagonu, luksusowej salonki, otrzymał 11 listopada z rąk powołanej wcześniej przez Niemców „Rady Regencyjnej” zwierzchnictwo nad wojskiem. Ustanowienie tej daty jako święta niepodległości miało więc sugerować, że jeszcze 10 listopada Polska była niesuwerenna, ale już dzień później, gdy tylko Selman stał się zwierzchnikiem wojsk, nagle stała się niepodległa!
Wiki podaje kalendarium różnych wydarzeń związanych z procesem odzyskiwania przez Polskę niepodległości:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odzyskanie_niepodleg%C5%82o%C5%9Bci_przez_Polsk%C4%99_w_1918_roku#Kalendarium
.
Na święto niepodległości można by wybrać wiele innych dat. Podam przykłady z owego kalendarium:
.
13 października – ogłoszenie niepodległości przez Rzeczpospolitą Zakopiańską na czele z pisarzem Stefanem Żeromskim.
23 października – powołanie rządu Józefa Świeżyńskiego.
31 października – rozpoczęło się rozbrajanie garnizonów austriackich (m.in. Kraków, Cieszyn, Zakopane).
6/7 listopada – w nocy w Lublinie powstaje Rząd Ignacego Daszyńskiego.
13 listopada – Komitet Narodowy Polski w Paryżu zostaje uznany przez Francję za rząd de facto.
19 listopada – nadanie z aparatu w Cytadeli Warszawskiej depeszy notyfikującej powstanie niepodległego Państwa Polskiego.
.
Ja osobiście optowałbym za datą 27 grudnia – czyli dniem wybuchu Postania Wielkopolskiego. Dlaczego? Wszystkie poprzednie daty związane są z działaniami różnych partii czy organizacji, także paramilitarnych, ale bez szerszego udziału ludności. Powstanie Wielkopolskie było natomiast spontanicznym zrywem ludności polskiej. W powstaniu walczyło kilkadziesiąt tysięcy Polaków, a ich liczbę ograniczał jedynie niedostatek broni. Niemniej polska ludność cywilna Wielkopolski masowo wspierała powstańców, m.in.  przeprowadzając zbiórki pieniędzy na zakup broni, organizując dla nich żywność i opiekę dla rannych.
Ustanowienie święta niepodległości na dzień 27 grudnia – datę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, jednego z nielicznych, które było zwycięskie, nie tylko byłoby oddaniem hołdu powstańcom, ale i uwypukliłoby udział ludności cywilnej, a nie tylko różnych partii i organizacji, w tym paramilitarnych, w odzyskaniu niepodległości. Utraconej zresztą już w maju 1926. Bo już wtedy sanacyjny rząd zrzekł się jednej z najważniejszych prerogatyw suwerennych władz:
.
”Rząd oświadcza , że zgodnie z rozporządzeniem z dnia 26 października 1926 r. zrzekł się prawa emisji biletów bankowych i że nie będzie ich więcej emitował. Bank Polski będzie jedyna instytucja emisyjna. Na mocy obecnego statusu Bank Polski jako spółka akcyjna jest całkowicie niezależny od rządu. Rząd nie jest upoważniony do uzyskiwania zaliczek od banku, do emisji biletów na pożyczki dla rządu z wyjątkiem tych, które się mieszczą wyraźnie w granicach obecnie dozwolonych przez Status Banku”
http://nikander.neon24.pl/post/136015,pilsudski-za-ten-gwalt-uczyniony-nad-polska
.
Nikander ma oczywiście rację – za to należała się Selmanowi i jego klice kula w łeb.
.
A tak na marginesie…
.
Podczas pobytu w Magdeburgu Selmanowi nie działa się krzywda. Niemcy nie trzymali go w zwykłej celi więziennej – oddali mu trzy pokoje na pierwszym piętrze budynku wewnątrz twierdzy. Sam Selman tak pisał o tym w jednej z jego książek:
.
„Mieszkałem zresztą wcale wygodnie. Do rozporządzenia miałem na 1-em piętrze trzy cele: pokój sypialny, coś w rodzaju pokoju, w którym mógłbym kogoś przyjąć […] i trzeci – pokój jadalny. Wszystkie trzy cele, dzień cały otwarte, wychodziły na ogródek, w którym było kilka drzew owocowych i trochę niewielkich krzewów czy roślin.”
.
Zamieszczam też zdjęcie owego „więzienia” Selmana w magdeburskiej twierdzy:
.

Dom, w którym przetrzymywano w trakcie internowania Józefa Piłsudskiego. W sierpniu 1937 r. burmistrz Magdeburga podarował go polskim władzom. Został on rozebrany i przetransportowany do Warszawy, gdzie odbudowano go na tyłach Belwederu (źródło: domena publiczna).

.
Nie trzymano go też na więziennym wikcie – jedzenie dostarczano Selmanowi z pobliskiej restauracji. No i w ramach łagodzenia wobec niego „restrykcji” pozwalano mu od lata 1918 na spacery – bez nadzoru strażników więziennych – po całym Magdeburgu. A tymczasem w okupowanym kraju rósł za sprawą propagandy jego podkomendnych mit „męczennika” za wolność, jęczącego w kazamatach niemieckiej twierdzy. Trudno odmówić racji poniższym cytatom:
.
„Przepis na polityczny sukces jest banalnie prosty. Daj się aresztować swoim dotychczasowym sojusznikom, kiedy tylko ci zaczną przegrywać wojnę. Nie rób zupełnie nic przez kolejny rok, układając pasjansa w luksusowym więzieniu. I już możesz przyjąć tytuł wyzwoliciela ojczyzny.”
.
„Także w oczach polskiej opinii z sojusznika Austrii i Niemiec przeistaczał się w ofiarę ich prześladowań. Stawał się wręcz symbolem walki z okupantami. Tym bardziej, że pozostali na wolności zwolennicy dokładali wszelkich starań, by takie właśnie myślenie upowszechnić.”
.
„w życiu tego bardzo energicznego człowieka największe znaczenie miało kilkanaście miesięcy bezczynności – bo dopiero uwięzienie przez Niemców uczyniło go w oczach milionów rodaków autentycznym narodowym bohaterem.”
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/04/06/chcesz-zostac-glowa-panstwa-nic-nie-robiac-wez-przyklad-z-pilsudskiego/#3
.
Zwolnienie Selmana przez Niemców miało konkretne przyczyny i konkretne cele.
.
Przyczyny – na skutek wieści o porażkach Niemców na froncie zachodnim oraz rozsypywania się (upadku) cesarstwa austriackiego na okupowanych nadal ziemiach polskich powstawały i ogłaszały niepodległość kolejne partie polityczne, w Galicji rozbrajano Austriaków i w każdym momencie mogły te działania przenieść się na tereny okupowane przez Niemców. Rada Regencyjna (https://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Regencyjna), twór niemieckich okupantów, postrzegana była zaś bardziej jako kolaborant niemiecki, niż organ zwierzchni odradzającego się państwa. Aby zagwarantować sobie dalszą realizację własnych celów mimo przegranej wojny i w obliczu odradzającej się Polski, czemu przeciwstawić się już nie mogli, Niemcy ekspresowo wysłali do Warszawy „męczennika” za wolność, Selmana, by stał się „wyzwolicielem ojczyzny” i „ojcem niepodległości”.
.
Cele – Niemcy chcieli zachować w granicach Rzeszy wszystkie polskie ziemie, które okupowali od rozbiorów i wojen z Austrią o Śląsk (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_%C5%9Bl%C4%85skie) jeszcze przed I wojną – z Wielkopolską i Śląskiem włącznie. Selman zobowiązał się wobec nich do zabiegów odbudowy Polski, ale tylko z ziem byłych zaborów rosyjskiego i austriackiego. Zrezygnował natomiast z zabiegów odzyskania ziem zaboru niemieckiego. To dlatego całkowicie zignorował powstanie wielkopolskie i trzy powstania śląskie. Dobrze, że przynajmniej nie pomagał Niemcom w ich pacyfikacji. Wiedział, że to by go całkowicie zdemaskowało i skompromitowało. Niemniej faktem jest, że nie wysłał powstańcom wielkopolskim i śląskim na pomoc ani wojsk, ani broni. W ten sposób wywiązywał się ze zobowiązań złożonych Niemcom.
.
I pod pomnikami takiego „patrioty”, „wyzwoliciela” Polski i „ojca niepodległości”, za sprawą propagandy okupanta Polacy mają składać 11 listopada wieńce i kwiaty.
.
W czasach PRL władze całkiem słusznie i zasłużenie Selmana/Piłsudskiego nie otaczały czcią, choć czcicieli i wyznawców tego Litwaka i wtedy nie brakowało, przede wszystkim w szeregach opozycji. Po 1989 jego kult narzucono wszystkim Polakom. Jedno z najbardziej znanych miejsc w Warszawie, były Plac Zwycięstwa przemianowano na plac imienia tego Litwaka. Jest na tym placu, jak wiemy, Grób Nieznanego Żołnierza. Uroczyste zmiany warty przy nim ściągają zawsze tłumy Warszawiaków i gości:

.
.
.

.
Symboliczne prochy powstańców wielkopolskich i śląskich też są złożone w Grobie Nieznanego Żołnierza. Na przeciwnym zaś krańcu tego placu stoi pomnik Selmana.
.

.
I patrzy na składanie wieńców „Nieznanym”, także poległym powstańcom wielkopolskim i śląskim. Tym, których walkę o wolność po prostu zignorował…
.
Propaganda okupanta i różnej maści „patriotów” wiąże Selmana z odzyskaniem niepodległości:
.
.
.
Niestety zatruwa ona umysły Polaków nawet w małych miejscowościach:
.
.
.
Kult Selmana uprawiany jest w Polsce powszechnie. W dużych i małych miastach pod jego pomnikami i popiersiami składane są z różnych okazji (nie tylko 11.11) kwiaty i wieńce:
.
.
.
.
.
W Częstochowie robi się to nawet na „imieniny” Selmana:
.
.
A mnie zastanawia naprawdę – ilu Polaków, którzy już brali i jeszcze będą brali udział w składaniu hołdu Litwakowi Selmanowie wie o tym, jak czcił go Adolf Hitler? Na wieść o zgonie Selmana Führer ogłosił w III Rzeszy żałobę narodową, nakazał urządzić uroczystą „mszę św”, w której wziął osobiście udział on sam i wielu najwyższych dygnitarzy III Rzeszy.
.

.
A po agresji na Polskę i po zdobyciu Krakowa przez Niemców nakazał gen. Wernerowi Kienitzowi złożenie wieńca u grobu Selmana w krypcie na Wawelu i ustawienie warty honorowej przed wejściem do krypty z jego grobem:
.
.
Jak widzimy, wódz III Rzeszy rzeczywiście czcił samozwańczego „marszałka”. Za to nienawidził Polaków, w tym i powstańców wielkopolskich. Już we września 39, gdy przed kryptą Selmana na Wawelu stała warta honorowa Wehrmachtu, miały miejsca pierwsze publiczne egzekucje Polaków. Ta w Bydgoszczy 9 września 1939:
.

.
A ta w  w ramach operacji Tannenberg, 20 października w Kórniku, gdzie rozstrzelano kilku powstańców wielkopolskich.
.

.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Tannenberg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pierwsze_masowe_egzekucje_w_ramach_operacji_Tannenberg_(Wielkopolska)#K%C3%B3rnik,_20_pa%C5%BAdziernika_(oko%C5%82o_godz._8)
.
Jak to razem pogodzić – oddawanie przez hitlerowców hołdu i honorów Selmanowi vel Piłsudskiemu i dokonywana w tym samym czasie masowa eksterminacja Polaków?
.
Zaiste dziwnymi drogami chodzi nasza historia – Polaków namawia się do okazywania czci człowiekowi, którego tak czcił ludobójca Polaków, Adolf Hitler. Czym więc Selman vel Piłsudski zasłużył na to, by czcić go mieli Polacy?
.
A teraz  jeszcze o tym, czym są tzw. „marsze niepodległości”…
.
Co myślę o pseudopatriotach „narodowcach” i ich „marszach niepodległości”?
Jak pamiętamy, w roku 2017 zorganizowano go pod hasłem „My chcemy boga”:
.
.
W tym roku zaś, jak podali jego organizatorzy, hasłem „marszu niepodległości” jest wers z katolickiej pieśni religijnej ku czci żydówki Miriam: „Miej w opiece naród cały”. A w logo tegorocznego marszu widzimy obok tego hasła pięść z oplecionym wokół niej różańcem:
.

.
Co mają jednak kult żydówki Miriam i pięść z różańcem wspólnego z niepodległością, patriotyzmem i w ogóle z polskością?
W owej religijnej pieśni po wersie „Miej w opiece naród cały” następny wers brzmi, „który żyje dla twej chwały”. A ja nie chcę być w opiece Miriam, a tym bardziej nie zamierzam żyć ku jej chwale.
Tu przypomnę jeszcze znany katolicki slogan: „Tylko pod krzyżem tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem”. Przypomnę też decyzję rządu Bawarii z roku 2018 o nakazie zawieszenia  krzyży we wszystkich bawarskich urzędach. Uzasadnienie było takie, że krzyż to „symbol tożsamości i dziedzictwa kulturowego Bawarii i Niemiec.”
https://www.dw.com/pl/krzy%C5%BCe-w-bawarskich-urz%C4%99dach-symbol-religii-czy-to%C5%BCsamo%C5%9Bci/a-43533076
.
Jak więc coś, co dla niemieckich Bawarczyków jest symbolem tożsamości niemieckiej, może być także symbolem polskości?
.
Katolicyzm jest kosmopolityczną ideologią nowego narodu wybranego – nie polskiego, a nowego i wybranego. Stolicę ma w Watykanie, ziemię świętą nad Jordanem. Z niepodległością, patriotyzmem i polskością nie ma katolicyzm absolutnie nic wspólnego.
Tak naprawdę owe „marsze niepodległości” od samego początku były „dzikimi” procesjami religijnymi, katolickimi, organizowanymi przez „niszowych” katolickich fundamentalistów pod przykrywką niezależnego świętowania niepodległości. A ponadto wśród organizatorów owych marszów od 10 lat ulokowane są wtyki okupanta. Ich zadanie polega na tym, by dopilnować, aby element antysystemowy, patriotyczny, wpuszczać w religijny kanał i by katolicyzm kojarzył się w tym środowisku z niepodległością. Dokąd będą mieli katolicyzm, dokąd będą go bronić, nie będą walczyć o niepodległość.
.
Od pierwszego marszu w 2010 wielokrotnie różni ludzie próbowali przekonać mnie do uznania owych marszów za imprezy patriotyczne. Ale ani przez sekundę na ich domniemany patriotyzm nie dałem się nabrać. A w 2013 roku, gdy podczas marszu grupa aktywistów marszowych zaatakowała ambasadę rosyjską i próbowała ją podpalić – przeprosiłem publicznie Rosjan za tę dzicz:
.
Ani przez sekundę od 2010 nie dałem się nabrać na domniemany patriotyzm tych katolickich, „dzikich” procesji.
.
Reasumując – obchody święta niepodległości urządzane przez władze podlegające okupantowi, jak i turbo-katolicką „dziką” procesję religijną zwaną „marszem niepodległości” Polacy, patrioci powinni z daleka omijać. Te imprezy nie mają nic wspólnego z niepodległością, patriotyzmem i polskością.
.
.
opolczyk
.
.
PS
.
Tuż po wrzuceniu powyższego tekstu na blog zainspirował mnie mail od znajomego, który powiadomił mnie o komentarzu Wiesława Liźniewicza:
.
„Jeśli “prawi i sprawiedliwi” oraz “Prawość i sprawiedliwość” odegrały tak ważną rolę w życiu żydostwa, to czyż z nazwy “Prawo i Sprawiedliwość” nie płynie pewien przekaz? Przekaz dla nas wyjątkowo niebezpieczny. Czy takie nazwanie partii, to przypadek?”
.
Zajrzałem do sieci i wygooglowałem „biblia prawo i sprawiedliwość”. Znalazłem to:
I chyba to właśnie z żydobiblii wzięli Kalkstajny nazwę ich partii: „prawo i sprawiedliwość”. I czuli się (prezes czuje się nadal) potomstwem Dawida wymierzającego na Ziemi prawo i sprawiedliwość – naturalnie zgodnie z założeniami judaizmu, że tylko współwyznawcy to bliźni i ludzie. Goje zaś to bydło…
.
.
.

1 komentarz do “11 listopada – farsa święta niepodległości…

  1. Pingback: Socjopaci doktoży(dzacze) Ziemiński i Głogoczowski w amoku podkopują siebie i swą robotę dla żydłactfa « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.