Podwójny skandal, proces Bartłomieja Kurzei, Polin i b-żyd-ula…

.
.
Skandaliczna sprawa procesu Bartłomieja Kurzei jest faktycznie bulwersująca i to z dwóch powodów.
.
Powód pierwszy…
.
Skandalem jest to, że przed sądem, a raczej dintojrą (dintojra to sąd rabinacki) żydowski świadek używa mowy nienawiści oskarżając Polaków o zbrodnie, których Polacy nie popełnili i nie spotkała go za to żadna kara.
.
.
To już faktycznie Polin/Judeopolonia a nie Polska. Zresztą sam fakt, że Kurzei wytyczono proces o to, że jakąś kukłę nazwał b-żyd-ulą potwierdza fakt, że Polska to Polin. Bo czy wytoczono z paragrafu o „mowę nienawiści” komukolwiek proces o to, że np. Rosjan nazwał pogardliwie kacapami, Niemców szkopami, a Arabów brudasami? Nie. Ale gdy tylko coś „niepochlebnego” dopatrzą się Żydzi w jakiejkolwiek wypowiedzi czy słowie – w tym przypadku nie spodobało się im słowo b-żyd-ula – to zaraz masz człowieku proces o „mowę nienawiści”. Ciekawi mnie – skoro są  Żydzi tacy na „mowę nienawiści” uczuleni i wrażliwi – dlaczego nie wytoczyli procesu rabinowi z Izraela za jego faktyczną mowę pogardy i nienawiści:
.
„Rabin Owadia Josef, duchowy przywódca partii Szas wchodzącej w skład koalicji rządzącej Izraelem oznajmił, że „goje rodzą się po to, by służyć Żydom”. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie – zapowiedział rabin podczas przemówienia w synagodze. Potem porównał osoby, które nie są Żydami do… zwierząt pociągowych – pisze „Rzeczpospolita.”
http://www.wprost.pl/ar/214629/Szokujace-slowa-rabina-Goje-jak-zwierzeta-pociagowe-maja-sluzyc-Zydom/
.
Jak widać – inne prawa przysługują im, a inne gojom. Tylko dlaczego „sądy” na Wisłą ciągają Polaków za „mowę nienawiści” na żądanie Żydów, a im za mowę nienawiści przeciwko Polakom włos z głowy nie spadnie? Odpowiedź jest jedna – Polska naprawdę jest już Judeopolonią, Polin…
.
W pełni w tej sprawie (ale tylko w tej) stoję po stronie Bartłomieja Kurzei. Jest niewinny. Dintojra niech się od niego odczepi. A prokuratura i sądy, jeśli nad Wisłą są jeszcze jakieś polskie ich niedobitki, powinny zająć się ściganiem Żydów za ich antypolonizmy i „mowę nienawiści”.
.
Dintojra i tak okazała się „wspaniałomyślna” – skazała Bartłomieja Kurzeję na prace społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie (średnio 1 godzina dziennie) na okres pół roku. Ciekawi mnie, jakie to „prace społeczne” mu przydzielą – czy aby nie np. sprzątanie żydowskich cmentarzy lub czegoś w tym stylu…
.
I jeszcze jedna uwaga, tym razem krytyczna, odnośnie wypowiedzi Kurzei, że wyrok jest pogwałceniem prawa do swobodnej ekspresji artystycznej. Pewnie tak. Ale przecież ten sam Kurzeja protestował m.in przeciwko spektaklowi „Klątwa”. To jak to jest – dla siebie żąda prawa do swobodnej ekspresji artystycznej, ale tego samego prawa odmawiał twórcom „Klątwy”! Toż to byłby podział na równych (nie-katolików) i równiejszych (katolików). Pech Kurzei polega na tym, że w Judeopolonii obok równych i równiejszych są jeszcze najrówniejsi – „starsi bracia w wierze”. I to oni mu dokopali.
.
Powód drugi…
.
Tym razem to Bartłomiej Kurzeja dostanie po łbie. W skandaliczny sposób do prowadzenia swojej wojny ze „starszymi braćmi w wierze” i do jego krucjaty w obronie (anty)kultury i (żydogennej, totalitarnej i zbrodniczej) „cywilizacji łacińskiej” wykorzystuje prastare, pogańskie, słowiańskie obrzędy.
.
Gorliwy katoliku Bartłomieju Kurzejo – palenie Marzanny to prastary, słowiański, pogański obrzęd! Przez tysiąc lat zaciekle był zwalczany przez twoją ukochaną „cywilizację łacińską”, a mówiąc konkretnie – przez kościół katolicki. Gdy nie pomagały zakazy i kary i prosty lud nadal trwał przy tym obrzędzie, kler próbował w wiekach XVI i XVII zastąpić pogańskie palenie Marzanny zrzucaniem kukły Judasza (żyda Judy  z Kariotu) z kościelnych wież. Na szczęście ten słowiański pogański obrzęd czy zwyczaj przetrwał do dzisiaj. Ale jest pogański i słowiański – a nie żydo-katolicki. Skoro więc prowadzisz krucjatę w obronie żydogennej „cywilizacji łacińskiej” (a jest żydogenna, bo zrodziła się nad Jordanem, bazuje na żydowskiej biblii, żydami są jej autorzy oraz główni jej bohaterowie, także w tzw. „Nowym testamencie”), to pal kukły przedstawiające b-żyd-ule z żydowskiej biblii, choćby kukły Judy z Kariotu. Albo kukły jakiejś Miriam, Sary, Magdaleny, Rebeki czy Salome! Ale odwal się od Marzanny. Nie wciągaj słowiańskich, pogańskich obrzędów do wojny (żydo)katolicko-żydowskiej…
.
Tu jeszcze przytoczę cytat Kurzei:
.
„To wyrok nie tylko przeciwko mnie, ale przeciwko wszystkim, którzy utożsamiają się z polską kulturą i tradycją, także tą związaną z topieniem marzanny na pierwszy dzień wiosny”
.
A więc po pierwsze – Marzanna/Marena to imię bogini słowiańskiej i pisze się je z dużej litery. Po drugie – topienie Marzanny to nie jest polska kultura i tradycja, gdyż był to obrzęd znany u wszystkich plemion słowiańskich i obchodzony jest przez rodzimowierców i pogan we wszystkich krajach słowiańskich, a nie tylko w Polsce (czy raczej w Judeopolonii). A po trzecie – o czym wspomniałem powyżej – w katolickiej Polsce było topienie Marzanny przez tysiąc lat zwalczane i tępione, przez co katolicy nie mają prawa przywłaszczać go sobie, a tym bardziej wykorzystywać do „obrony cywilizacji łacińskiej”, która je zwalczała. Przecież to jest obłęd i paranoja.
.
Bartłomieju Kurzejo – łapska precz od pogańskich obrzędów. Nie plugaw ich, nie profanuj, nie wykorzystuj ich instrumentalnie do „obrony cywilizacji łacińskiej” – ich śmiertelnego wroga. Pal czy top, albo wieszaj, a nawet przybijaj do krzyża kukły przedstawiające b-żyd-ule żydowskie, a nie słowiańskie.
.
.
opolczyk
.
..