Jesteśmy Słowianami – STRONA MIŁOŚNIKÓW SŁOWIAŃSZCZYZNY…

.


.
Ostatnio znajomy, Heniek, podrzucił mi link artykułu ze strony „Jesteśmy Słowianami” (powyżej na zdjęciu).
Przejrzałem ją z zainteresowaniem. Zawiera kilkanaście artykułów, w większości raczej artykulików, niemniej przebija z nich fascynacja kulturą słowiańską. Autorka strony sama o sobie pisze: „Ostatnimi czasy zafiksowana na punkcie czasów przedchrześcijańskich na ziemiach polskich…”.
http://www.jestesmyslowianami.pl/wiedma-o-mnie/
.
Podobnego „sfiksowania” życzę wszystkim naszym rodakom. Znalazłem też w sieci fragment napisanej przez nią książki pt: „Wiedma”:
https://ridero.eu/pl/books/wiedma/freeText
.
Niemniej najbardziej zainteresował mnie najnowszy (do chwili gdy to piszę) artykuł, będący relacją z imprezy o nazwie „Dni Słowian i kultury dawnej pod Ślężą w miejscowości Sobótka (Swar)”.
http://www.jestesmyslowianami.pl/dni-slowian-i-kultury-dawnej-pod-sleza-w-miejscowosci-sobotka-swar/
.
Organizatorem jej było Stowarzyszenie Krzewienia Kultury Słowiańskiej JAWIA. Impreza odbyła się w dniach 5-7 lipca 2019. W jej ramach były wykłady, warsztaty, pokazy walk wojów, muzyka. No i oczywiście piesze wycieczki na świętą pogańską Ślężę.

Obok zwięzłego opisu autorka zamieściła wiele zdjęć. Zamieszczam kilka z nich.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Tu pozwolę sobie na trzy uwagi…
.
1) A więc – cieszy mnie każda impreza propagująca kulturę słowiańską u stóp Ślęży, gdyż przypomina ona, że jest Ślęża słowiańską, pogańską, świętą górą. Niestety są wśród katolików tacy, którzy przerabiają naszą słowiańską Ślężę na izraelską górę Tabor:
.
Tym samym, być może nawet nieświadomie, przerabiają słowiańską Polskę na katolicki Izrael. A my nie chcemy i nie potrzebujemy u nas, w Polsce, podróby żydowskiej góry. Tym bardziej, że idzie o świętą, słowiańską Ślężę. Chcą mieć katolicy górę Tabor, niech jadą do Izraela. Droga wolna! Tam mają żydowski oryginał!
.
2) Znalazłem przy okazji w sieci fragment wykładu Mikołaja Jarmakowskiego wygłoszonego podczas tej imprezy:
.

I choć co do niektórych jego wypowiedzi mam zastrzerzenia, niemniej w pełni zgadzam się z tym co mówił (od min. 3:08) o najazdach w VII wieku p.n.e koczowniczych Scytów na ziemie dzisiejszej Polski. Najazdy te niosły pożogę i zniszczenie. Tym fragmentem wypowiedzi, być może nawet nieświadomie, rozbił M. Jarmakowski jeden z wymysłów turbolechitów mówiący, że Scytowie to byli Słowianie i że my, Polacy, jesteśmy ich potomkami. Wszak wielu turbolechitów, jak wiemy, za Słowian i przodków Polaków uważają m.in.  Wandalów,  Sarmatów i – no właśnie – Scytów. W niektórych przypadkach może być z tymi Scytami i prawda – niektórzy Polacy mogą być potomkami Scytów – i gwałconych przez nich słowiańskich dziewcząt. Niemniej ci koczownicy ani nie byli Słowianami, ani przodkami Polaków. Ciekawe, czy do turbolechitów ta prawda dotrze…
Szkoda mi tylko znajomej, piszącej u mnie niekiedy komentarze pod nickiem Scytka 7777777. Scytowie faktycznie urządzali niszczące najazdy na Słowian. Czy pozostanie ona przy tym nicku – nie wiem.
.
Mam natomiast zastrzeżenie do wypowiedzi M. Jarmakowskiego, wg której podczas najazdów scytyjskich Słowianie żyli rzekomo nadal w ich kolebce między Ukrainą a Białorusią. Tymczasem zgodnie z badaniami genetyków z Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy już 7 tys. lat temu żyli na terenie dzisiejszej Polski i tu wyłoniła się haplogrupa R1 a1 a7.
.

.
A co się tyczy „Germanów” – podczas najazdów Scytów na tereny obecnej Polski jeszcze nie istnieli, jeszcze ich nie wymyślono. Nazwę „Germanie” wymyślił żyjący na przełomie II i I wieku p.n.e grecki filozof i historyk Poseidonios, a przejął ją i spopularyzował  Juliusz Cezar, po nim zaś inni rzymscy pisarze i historycy. Kim byli owi „Germanie”? Rację ma „Faral” pisząc, że to „przemieszana ludność skandynawska I1, słowiańska R1a i celtycka R1”.
.
Obecnie w krajach „germańskich” (Niemcy, Austria, Szwajcaria) dominuje haplogrupa celtycka (40-50 %), a w Niemczech na drugim miejscu po niej jest haplogrupa słowiańska – 30 %.
.
Takimi to „Germanami” są współcześni Niemcy! Nawet genów żydowskich, mimo domniemanego holokaustu, mają więcej niż germańskich, choć po wojnie nie było masowej żydowskiej migracji do Niemiec. Gdyby odżyli Hitler, Goebels i reszta tej ferajny, pewnie by się pochlastali…
.
3) W artykule pt. „Mokoszowisko” opisuje autorka święto Matki Ziemi, ale i odtwórstwo życia dawnych Słowian i wikingów.
.
Podobnych imprez czy rekonstrukcji dot. Słowian i wikingów jest więcej w Polsce. Zadziwia, a raczej irytuje mnie jednak fascynacja wikingami, zwłaszcza z ich okresu, że go tak nazwę – „klasycznego” – a więc gdy byli łupieżcami i grabieżcami. W pewnym sensie byli morskim odpowiednikiem wcześniejszych Scytów – także łupieżców i grabieżców. I choć wiem i o tym, że i słowiańskie plemiona pomorskie z konieczności zaczęły odpowiadać wikingom pięknym za nadobne, nauczyły się walk na morzu, toczyły bitwy morskie i przeprowadzały najazdy na Danię czy na Skandynawię (dzisiejszą Norwegię i Szwecję). Niemniej wikingowie „klasyczni” z typową kulturą słowiańską nie mieli nic wspólnego, a wręcz byli jej zaprzeczeniem i przeciwieństwem. Tak więc wrzucanie ich do jednego worka razem ze Słowianami po prostu uważam za rzecz nie do końca stosowną.
.
Na tym kończę moje uwagi. Każdemu zaś polecam zapamiętać stronę „Jesteśmy Słowianami”. Oby było takich w internecie jak najwięcej…
.
.
opolczyk
.
.
.