Dlaczego usrael zrzucił bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki….

.
Grzyb bomby zrzuconej na Hiroszimę 6 sierpnia 1945 roku.
.
Oficjalna propaganda usraelska głosi, że wobec uporu Japończyków nie chcących kapitulować, aby oszczędzić ogromnych ofiar własnych, a także ofiar ludności cywilnej Japonii (patrzcie jak to nagle bandyci z Faszyngtonu i Pentagonu zatroszczyli się o japońskich cywili) podczas planowanej inwazji wojsk usraelskich na Japonię, zrzucono te bomby po to, by na dowództwie japońskim wymusić kapitulację. Ale niestety jest to tylko załgana propaganda. Usrael mógł zmusić Japonię do kapitulacji bez inwazji na jej główne wyspy. Gdy wojna na Dalekim Wschodzie dobiegała końca, flota japońska praktycznie nie istniała. Wystarczyło, by cała flota wojenna usraela (z okrętami podwodnymi włącznie) zrobiła blokadę Japonii, odcinając ją od dostaw surowców, a zwłaszcza ropy naftowej. Już tylko to rzuciłoby Japonię na kolana. Inna rzecz – Japonia wiedziała o tym, że w sierpniu 1945 do wojny na Pacyfiku przyłączy się ZSRR, co zostało uchwalone w Jałcie:
.
„W lutym 1945 roku na konferencji jałtańskiej przywódcy koalicji antyhitlerowskiej zaplanowali, że ZSRR zaatakuje Japonię, pomagając w ten sposób Amerykanom, i odzyska Wyspy Kurylskie.”
.
Japończycy wiedzieli, że z samym tylko usraelem wojnę już przegrali. I jak ognia bali się, aby czasem Armia Czerwona po zajęciu Wysp Kurylskich nie wdarła się i do samej Japonii. Stąd już przed sierpniem 1945 kanałami dyplomatycznymi przez Szwajcarię, a także kanałami wywiadowczymi informowali władze usraela, w tym samego Trumana, o gotowości kapitulacji, zanim Stalin zaatakuje Japonię. Dowództwo japońskie stawiało tylko dwa warunki – gwarancję bezpieczeństwa dla cesarza i jego rodziny oraz zachowanie instytucji cesarstwa. Poza tym godzili się na wszystkie warunki usraela, z zajęciem Japonii przez okupacyjne wojska usraelskie włącznie. Gdyby więc usraelitom faktycznie zależało na życiu własnych żołnierzy, oraz na oszczędzeniu japońskiej ludności cywilnej, mogliby skorzystać z okazji i zgodzić się na propozycje Japończyków już w lipcu 1945, a nawet jeszcze wcześniej. Rzecz w tym, że usraelici po prostu ignorowali zabiegi Japończyków gotowych do kapitulacji. Nie chcieli jej przyjąć przed użyciem bomb atomochych (nad którymi gorączkowo wtedy pracowali), choć Japończycy byli gotowi już wcześniej do złożenia broni.
Trumanowi i części generalicji Pentagonu zależało po prostu na tym, by przed całym światem, a zwłaszcza przed władzami ZSRR pochwalić się ich nowymi super-bombami. Przy czym chcieli pokazać ich skuteczność nie na poligonie, np. na pustyni w Nowym Meksyku, a na konkretnym celu. Wybór ich padł na Hiroszimę i Nagasaki. Zniszczono je po to, aby świat uznał w usraelu nowe supermocarstwo, zwłaszcza militarne, posiadające superbomby mogące każdego wroga rzucić na kolana.
.
Co takiego było w tych bombach, że ich zrzucenie było faktycznie szokiem dla całego świata, także dla zachodnich „sojuszników” usraela (Anglii i Francji)? Wszak dywanowy nalot na Tokio z marca 1945 przyniósł więcej ofiar wśród ludności cywilnej. Ale w nim udział brało ponad 300 bombowców typu B-29 i zrzuciły one tysiące bomb zapalających o łącznej wadze ponad 1600 ton. A w Hiroszimie i Nagasaki starczyło po jednym samolocie i jednej bombie. I dwóch miast nie było. Zostały wypalone i zdmuchnięte z powierzchni Ziemi falą uderzeniową.
.
.
.
Hiroszima i Nagasaki z militarnego i strategicznego punktu widzenia były miastami bez znaczenia. Zniszczono je, by świat, a zwłaszcza ZSRR, zaszokować nową super-bronią. I zaszokowano świat – po niektórych ofiarach pozostały tylko cienie na skrzepniętym betonie:
.
.
Tylko z tego powodu usraelici zrzucili te bomby – aby zaszokować swoją potęgą militarną świat i ustawić siebie na pozycji niepodważalnego militarnego i politycznego supermocarstwa, lidera zachodu, a obecnie światowego żandarma i banksterski żelazny kastet do bicia gojów…
.
.
opolczyk
.
.
PS
.
Polecam też ciekawy artykuł w tejże sprawie opublikowany w 2015 roku na stronie PRACowniA:
.
.
.
Reklamy