Posąg Swarożyca…

.

.

Niedawno informowałem na blogu o wkopaniu w obrębie masywu Ślęży przez Ślężańskich Rodzimowierców nowego posągu Świętowita:
.
.
.
A niedawno od Darka, znajomego poganina, uczestnika protestów w sprawie Świętokrzyskiego Parku Narodowego, otrzymałem zdjęcie z jego „projektu Swarożyca„. Darek napisał do mnie m.in. tak:
.
„… tak jak obiecałem przesyłam fotki i opis z pejsa odnośnie projektu Swarożyca, o którym pisałem Ci wcześniej. Niestety musiałem improwizować, ale za to  jest to tylko i wyłącznie praca moich rąk. Symbol wyższy symbolizuje słońce i cztery pory roku, pod nim święty ogień, na boku swarzyce prawo i lewoskrętne, natomiast po drugiej stronie mój własny symbol. Ps. Obok na zdjęciu rośnie już paroletni dąb, też o imieniu Swarożyc 🙂. Jest to pierwszy projekt. Następny będzie większy. Marzeniem moim jest, żeby  jeden z nich w przyszłości stanął przy wejściu lub w centrum świętego gaju. Mam nadzieję, że jakiś klecha go nie zetnie pod moją nieobecność haha😂.”
.
Tu nadmienię, że Darek nie ma żadnej praktyki w rzeźbiarstwie. W wykonaniu posągu miał mu pomóc jego znajomy rzeźbiarz, ale ostatecznie nie pomógł i Darek wykonał posąg sam. Tu zacytuję go ponownie:
.
„… osoba, która miała mi pomóc, i która zna się na rzezbiarstwie, niestety musiała zrezygnować, więc zostałem sam z ograniczonym czasem, (jako, że nie mieszkam tu na stałe) bez żadnego doświadczenia w rzezbiarstwie i bez żadnego sprzętu. Stałem przed wyborem rezygnacji z całego projektu, albo mogłem spróbować osobiście dociągnąć ten projekt do celu. Wybrałem drugą opcję i oto przedstawiam efekt końcowy. Chcę zaznaczyć, że to jest moja własna interpretacja Swarożyca. Wysokość całkowita 4,5m modrzewia. Jest to być może największy posąg Swarożyca w odległości setek a może i tysięcy km i być może pierwszy takich rozmiarów od tysiąca lat. Proszę też zauważyć, obok posągu pokazuję wam już ponad 3 metrowy dąb, który też zwie się Swarożyc!. Pracę tę dedykuję wszystkim świadomym Słowianom a w szczególności mojej ukochanej żonie Annie, którą poznałem na ulicy Swarożyca 🙂. Sława Słowianom, Chwała Przodkom. Chwała Swarożycowi.”
.
A oto zdjęcia przesłane mi przez Darka:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
W tym miejscu dodam, że ucieszył mnie fakt, iż Darek wykonał posąg właśnie Swarożyca. Wszak swarożyc to mój ulubiony słowiański bóg:
.
Najbardziej znany posąg Swarożyca stał w świątynie Redarów w Radogoszczy/Retrze. Niestety nie wiemy jak wyglądał, gdyż wzmianka o nim w kronice Tiethmara jest zbyt lakoniczna:
.
„Jest w kraju Redarów pewien gród o trójkątnym kształcie i trzech bramach doń wiodących, zwany Radogoszcz, który otacza zewsząd wielka puszcza, ręką tubylców nie tknięta i jak świętość czczona. Dwie bramy tego grodu stoją otworem dla wszystkich wchodzących, trzecia od strony wschodniej jest najmniejsza i wychodzi na ścieżkę, która prowadzi do położonego obok i strasznie wyglądającego jeziora. W grodzie znajduje się tylko jedna świątynia, zbudowana misternie z drzewa i spoczywająca na fundamencie z rogów dzikich zwierząt. Jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń – jak można zauważyć, patrząc z bliska – w przedziwny rzeźbione sposób, wewnątrz zaś stoją bogowie zrobieni ludzką ręką w straszliwych hełmach i pancerzach, każdy z wyrytym u spodu imieniem. Pierwszy spośród nich nazywa się Swarożyc i szczególnej doznaje czci u wszystkich pogan. Znajdują się tam również sztandary (stanice), których nigdzie stąd nie zabierają, chyba że są potrzebne na wyprawę wojenną i wówczas niosą je piesi wojownicy. Do strzeżenia tego wszystkiego z należytą pieczołowitością ustanowili tubylcy osobnych kapłanów.”
.
I o ile istnieją zachowane do dzisiaj „wzorce” dla posągów Świętowita – jak ten ze Zbrucza (mylnie nazywany „Światowidem”):
.
.
.
Czy te z Wolinu:
.
.
.
O tyle nie ma żadnych „wzorców” na posągi Swarożyca. Darek musiał więc kierować się własną wyobraźnią. Chwała mu za to, że podjął się tego zadania i posąg wykonał.
.
Chwała Darkowi! Sława Swarożycowi! Sława Słowianom!
.
Tu jeszcze przypomnę, że usunięty z Domu Turysty na Ślęży pod naciskiem gorliwych katolików posąg Świętowita wzorowany był na tym ze Zbrucza:
.

.
Darkowi napisałem m.in. tak:
.
„…nie masz potrzeby mi dziękować. To ja dziękuję. Im więcej posągów naszych pogańskich bogów, tym prędzej padnie nadjordańska dżuma.”
.
W całej tej sprawie, ważne jest to, że już nie tylko związki rodzimowiercze i pogańskie stawiają na polskiej ziemi posągi słowiańskich bogów. Robią to i indywidualnie pojedyncze osoby. Takie jak Darek. Niedawno za pośrednictwem Kaźmira Dziamki w korenspondencji mailowej poznałem osobę, która posąg Świętowita ma w ogrodzie od kilkunastu lat (niestety nie mam zdjęcia tego posągu). Także inny mój znajomy, Wojtek, ma własnego Świętowita:
.
.
Zdjęcie wyszło mu nieco koślawo, ale zarówno posąg, jak i drzewa w rzeczywistości stoją pionowo. Przy czym Wojtek napisał mi, że postawił wcześniej mniejszy posąg Świętowita za ogrodzeniem jego posesji, na polu. I natychmiast jakaś „niewidzialna ręka” a raczej mściwe łapska, posąg wywróciły. Wtedy Wojtek wykonał drugi, większy posąg (2,7 metra od ziemi) i wkopał go na ogrodzonej posesji, gdzia mściwe łapska wstępu nie mają, przez co posąg stoi tam nadal.
.
Walka o słowiańskość polskiej ziemi trwa nadal…
.
.
opolczyk
.
.
PS
.
Uważni czytelnicy zwrócili zapewne uwagę na to, że Darek poznał swoją żonę na ulicy Swarożyca. W Polsce rzeczywiście są ulice Swarożyca – i to w kilku miastach: w Warszawie, Poznaniu, Szczecinie, Krakowie i Chojnicach.
.
Aż dziw, że katolactfo jeszcze na nie nie podniosło swoich mściwych łapsk…
.
.
.
Reklamy