Oblaci – łapska precz od pogańskiej świętej Łysej Góry…

.

.

Znajomy, Darek, do niedawna związany ze Słowiańską Unią Pogan, przesłał mi skandaliczną informację o zamachu na święty pogański Łysiec – Łysą Górę. Otóż okazuje się, że żont („rząd”) PiSraelicki na wniosek wandala ekologicznego, „ministra” niszczenia środowiska naturalnego, na mocy rozporządzenia tzw. „rady ministuf” planuje oddać ok. 5 hektarów lasu na szczycie Łysej Góry zakonowi oblatów. Teren ten jest centralną częścią chronionego prawem Świętokrzyskiego Parku Narodowego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99tokrzyski_Park_Narodowy
.
Dobrze, rzeczowo i b. merytorycznie ten skandal opisał  przyrodnik, Łukasz Misiuna. Poniżej prezentuję w całości jego arcyważny artykuł:
.
Oblaci w lesie. Rząd zmniejszy Świętokrzyski Park Narodowy
.
Zgodnie z projektem Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Świętokrzyskiego Parku Narodowego Park ma utracić około 5 ha swojej powierzchni[1]. Następnie teren ten ma być na nieznanych jeszcze warunkach przekazany zakonowi Oblatów. Te 5 ha to ziemia w sercu ŚPN, na której znajduje się słynny klasztor na Świętym Krzyżu. Zakonnicy od lat czynią o to starania, ale dopiero teraz pojawiła się dogodna, polityczna konfiguracja.
.
Między Uralem a Karpatami, między Skandynawią a Krymem
.
Świętokrzyski Park Narodowy został powołany w 1950 roku[2], ale pierwszy rezerwat na Łyścu (Świętym Krzyżu) powołano już w 1924 roku[3]. Park powstał dla ochrony cennych, zbliżonych do naturalnych drzewostanów jodłowych tworzących endemiczny dla Polski i opisany dla nauki z Gór Świętokrzyskich wyżynny bór jodłowy zwany świętokrzyskim[4]. Drugim wyjątkowym walorem przyrodniczym są słynne gołoborza. Stwierdzono tu także inne cenne zbiorowiska roślinne, chronione i zagrożone gatunki grzybów, roślin i zwierząt.
.
Unikatowy charakter parku to mroczne i chłodne bory jodłowe w szczytowych partiach Gór Świętokrzyskich z gołoborzami, śródleśne mokradła i naturalne cieki leśne, łąki w otoczeniu charakterystycznych pasiaków pól, ale też drzewostany bukowe i modrzewiowe oraz grądy i dąbrowy. Opisano stąd wiele endemicznych gatunków fauny kopalnej (w tym dinozaurów) ale także m.in. gatunki ślimaków i pająków. Granice ŚPN pokrywają się częściowo z granicami siedliskowego obszaru Natura 2000 Łysogóry. Przedmiotami ochrony obszaru jest kilka rodzajów siedlisk oraz ponad trzydzieści gatunków roślin i zwierząt wymienionych w tzw. Dyrektywie Siedliskowej i Ptasiej. Ponad 90% powierzchni obszaru to lasy, w tym głównie świętokrzyski bór jodłowy. Stwierdzono tu co najmniej 4000 gatunków bezkręgowców, z czego wiele to unikatowe, reliktowe gatunki puszczańskie związane z naturalnymi i pierwotnymi lasami.
.
Całość położona jest w najwyższych partiach Gór Świętokrzyskich, które są jednymi z najstarszych formacji górskich w Europie. Mimo, że są bardzo niskie, to pomiędzy Uralem a Karpatami i między Skandynawią a Krymem nie ma nic wyższego.
.
Świętokrzyska Ślęża i Częstochowa w jednym
.
Dzięki niezwykłej przyrodzie Gór Świętokrzyskich oraz ich izolacji od wpływów od wieków tworzył się tu specyficzny klimat kulturowy, a życie duchowe w związku z dziką i mroczną przyrodą mogło rozwijać specyficzne formy. Ciągle żywe są tu lokalne legendy, rytuały i stroje oraz potrawy i architektura, a także gwara.
.
W okresie neolitycznym i w epoce żelaza Góry Świętokrzyskie były gospodarczym sercem współczesnej Europy. Wydobywano tu ceniony wszędzie krzemień pasiasty, a w dymarkach wytapiano rudy żelaza.
.
Tak wyjątkowe warunki pozwalały na rozkwit życia duchowego. W XV wieku Jan Długosz pisał o świątyni pogańskiej na Łyścu, gdzie czczono słowiańskich bogów Lelum i Polelum, czy też jak twierdzą inni – Pogody i Śwista oraz Pośwista[5]. Pozostałości słowiańskiej świątyni na Łyścu znajdują się do dziś i mają formę wału z głazów kwarcytowych. Wału prawdopodobnie nie ukończono. Po okresie powrotu pogaństwa za Mieszka II, Kazimierz Odnowiciel, na czele wojsk niemieckich już w 1039 r. rozpoczął brutalne dławienie powstania i kultów słowiańskich.
.
Pierwszy kościół romański został tu ufundowany w latach 1102–1138 przez Bolesława Krzywoustego. Nazwa „Święty Krzyż” pojawiła się po tym, jak Władysław Łokietek ofiarował kościołowi relikwie drzewa świętego krzyża w 1306 roku. W okresie jagiellońskim było to najważniejsze sanktuarium w Królestwie Polskim.
.
W 1819 roku na mocy bulli papieża Piusa VII klasztor skasowano. Ziemie wraz z budynkami sprzedano, aby sfinansować inne przedsięwzięcia kościelne[6]. Krótko znajdował się tu zakład dla tzw. księży zdrożnych. Od 1886 roku było tu najcięższe, carskie więzienie na ziemiach polskich zwane Polskim Sachalinem.
.
W okresie międzywojennym także znajdowało się tu ciężkie więzienie. Od 1936 roku zakon prowadzili tu Oblaci. Niemcy w czasie II wojny światowej prowadzili tu obóz dla jeńców. Od 1950 roku obiekt znajduje się w zarządzie dyrekcji Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Aż do dziś.
.
„A my współżyjemy ze sobą”
.
Od lat 90. Oblaci zaczęli intensywnie zabiegać o uzyskanie ziem i części budynków klasztoru na Świętym Krzyżu (Łyścu) będących w zarządzie ŚPN. W 2002 r. Komisja Majątkowa, w której skład wchodzili przedstawiciele MSWiA oraz Kościoła, uznała, że zakon nie ma podstaw, by żądać zwrotu budynków[7]. Obietnice przywrócenia Kościołowi klasztoru składali minister środowiska Jan Szyszko i poseł Przemysław Gosiewski. W 2006 roku Szyszko odwołał ze stanowiska dyrektora parku Bogdana Hajduka, który sprzeciwiał się oddaniu zabudowań Oblatom. Dyrektor na łamach wiadomości. gazeta.pl tak tłumaczył swoje nieprzejednane stanowisko:
.
„W budynku byłego więzienia znajduje się muzeum, a edukacja należy do statutowych zadań parku. Nie mam możliwości przeniesienia muzeum w inne miejsce. Poza tym, jak się wytłumaczę z utraty budynku wartego około 12 mln zł?”.
.
20 kwietnia 2006 roku minister Jan Szyszko wręczył dyrektorowi Hajdukowi odwołanie bez podania przyczyn[8].
.
W 2013 roku ówczesny dyrektor ŚPN ginie śmiercią samobójczą.
.
W 2016 roku odwołany zostaje kolejny dyrektor Piotr Szafraniec. Również bez podania przyczyny.
.
Żaden z tych ludzi nie chciał się zgodzić na oddanie klasztoru na Świętym Krzyżu Oblatom.
.
Teraz zakonnicy są bliżej realizacji swoich zamierzeń niż kiedykolwiek wcześniej. Ministerstwo Środowiska kilka dni temu ogłosiło projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. W projekcie mówi się o korekcie granic ŚPN. Na jej skutek Park ma utracić około 5 ha ziem wraz z zabudową klasztorną. W uzasadnieniu napisano m.in., że „(…) niektóre z zabudowanych nieruchomości (…) w granicach Parku bezpowrotnie utraciły wartości przyrodnicze (…)[9]”.
.
Obecny dyrektor Parku Jan Reklewski nie ma tych wątpliwości, które miało kilku jego poprzedników od początku lat 90. Gazecie Wyborczej Kielce odpowiedział tak: „ Te wyłączone grunty od setek lat i tak podlegają urbanizacji. Nie przedstawiają istotnej przyrodniczej wartości, nie ma tam przedmiotów ochrony cennych dla parku. Cenne gatunki tam nie występują”. Zapewnia też, że „przyroda na tym nie ucierpi”. Dodaje: „Projekt jest dobry, bo ogranicza pole konfliktów pomiędzy funkcjami sakralnymi a reżimami parku. A my współżyjemy ze sobą. Święty Krzyż jako atrakcja turystyczna będzie zapewniać turystów, którzy będą też odwiedzać park”[10].
.
Trzeba zauważyć, że od setek lat urbanizacja niemal nie zmieniła krajobrazu tego miejsca, między innymi właśnie dlatego, że jest ono chronione. Przyroda Parku ucierpi, o czym piszę poniżej. A jeśli chodzi o ruch turystyczny, to dyrektor zdaje się zapominać, że jego głównym zadaniem jest ochrona unikatowych wartości przyrodniczych, a nie troska o rozwój turystyczny regionu. ŚPN planuje też wybudowanie nowego ośrodka edukacji przyrodniczej o wartości około 40 mln złotych. No i dotąd nikomu nie przeszkadzało pokojowe współistnienie Parku i zakonu.
.
Wygląda na to, że wreszcie odpowiedni człowiek znalazł się na odpowiednim miejscu i misja wreszcie się powiedzie.
.
Kultura versus Natura
.
Park Narodowy to świątynia dzikiej przyrody. To najwyższa forma ochrony przyrody w Polsce i zgodnie z ustawą o ochronie przyrody „ Park narodowy tworzy się w celu zachowania różnorodności biologicznej, zasobów, tworów i składników przyrody nieożywionej i walorów krajobrazowych” oraz „Park narodowy obejmuje obszar wyróżniający się szczególnymi wartościami przyrodniczymi, naukowymi, społecznymi, kulturowymi i edukacyjnymi, o powierzchni nie mniejszej niż 1000 ha, na którym ochronie podlega cała przyroda oraz walory krajobrazowe”[11]. Natomiast celem powołania obszaru Natura 2000 jest ochrona bardzo konkretnych siedlisk i gatunków wymienionych w tzw. Dyrektywach Ptasiej i Siedliskowej. Są to siedliska i gatunki zagrożone zanikiem i wymarciem w skali całej Unii Europejskiej i w celu ich ochrony powołuje się obszary chroniące je na terenie całej Wspólnoty z zachowaniem połączeń między obszarami, czyli korytarzy ekologicznych, tak aby gatunki mogły się swobodnie, bez barier przemieszczać w całym zasięgu swojego występowania[12].
.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w granicach Parku Narodowego znajdowały się obiekty zabytkowe. W wielu Parkach w Polsce substancja przyrodnicza i kulturowa przenikają się i współistnieją i niewiele jest miejsc, gdzie to współistnienie ma tak głębokie i dalekie związki, jak właśnie w przypadku ŚPN. Dotąd nigdy nie dochodziło do kolizji pomiędzy aspektem religijnym i przyrodniczym w ŚPN. Co się w takim razie zmieniło?
.
Zgodnie z tym, co twierdzi obecny dyrektor ŚPN, na 5 ha powierzchni Parku, tam gdzie jest klasztor, przyroda jest zniszczona i nie ma sensu jej chronić, a Park nic na tym nie straci.
.
Okazuje się, że nie dość, że takie stanowisko jest sprzeczne ze stanowiskiem WSZYSTKICH wcześniejszych dyrektorów, to jeszcze jest niezgodne z tym, co dyrekcja ŚPN ogłasza na swojej stronie www i w projekcie Planu Ochrony ŚPN.
.
Przede wszystkim obecny dyrektor ŚPN w swojej wypowiedzi dla Gazety Wyborczej mówiąc, że na Świętym Krzyżu nie ma przedmiotów ochrony i nic złego się stać przyrodzie nie może, mówi tylko część prawdy. Bo takie twierdzenie może być prawdziwe jedynie w odniesieniu do obszaru Natura 2000. Jednak w odniesieniu do Parku Narodowego jest całkowicie nieprawdziwe. Ponieważ w Parku Narodowym chroni się wszystkie walory przyrodnicze i krajobrazowe, a nie tylko wybrane przedmioty ochrony. Zresztą, zgodnie z interpretacją Dyrektywy Siedliskowej, jakiej dokonała Komisja Europejska, tzw. przedmioty ochrony, czyli gatunki i siedliska wymienione w Dyrektywie, powinny być chronione także poza granicami obszaru Natura 2000. Ponadto nie ma podstaw aby twierdzić, że przyroda w tym miejscu jest zdegradowana. Dyrektor zapomina też o możliwych, negatywnych skutkach niekontrolowanej działalności Oblatów na otaczającą klasztor przyrodę ŚPN.
.
W prezentacji dotyczącej projektu Planu Ochrony ŚPN, która jest opublikowana na stronie wwwŚPN[13] czytamy między innymi, że:
.
1) klasztor na Świętym Krzyżu leży w strefie ochrony ścisłej, to jest takiej, gdzie nie dopuszcza się w zasadzie żadnej ingerencji człowieka;
.
2) w miejscu tym dopuszcza się jedynie ręczne usuwanie niecierpka drobnokwiatowego, który jest gatunkiem obcym, inwazyjnym i silnie zagraża rodzimym gatunkom roślin (rozprzestrzenianie się gatunków inwazyjnych jest obecnie uznane za jedno z głównych zagrożeń dla istnienia dzikich, naturalnych ekosystemów z ich bioróżnorodnością);
.
3) konieczne jest przeciwdziałanie skutkom ruchu turystycznego na drogach prowadzących do klasztoru na Świętym Krzyżu, szczególnie w strefie przyszczytowej. Występuje tu szereg rzadkich i chronionych gatunków m.in. mięczaków;
.
4) konieczna jest ochrona przymurzy i budowli, w tym klasztoru i murowanych kapliczek, siedliska występowania bezoczki podziemnej Cecilioides acicula;
.
5) konieczny jest montaż sztucznych miejsc gniazdowych na Świętym Krzyżu dla jerzyków Apus apus;
.
6) niezbędna jest identyfikacja miejsc zimowania i rozrodu nietoperzy w tym na terenie klasztoru;
.
7) konieczne są zabiegi czynnej ochrony nietoperzy poprzez rozwieszenie schronów w miejscach przekształconych antropogenicznie;
.
8) postuluje się poszerzenie zasięgu ochrony ścisłej – zwiększenie i połączenie w jeden dwóch obszarów ochrony ścisłej Łysica i Święty Krzyż,
.
9) zamierza się udostępnić odsłonięcia geologiczne przy klasztorze na Świętym Krzyżu;
.
10) niezbędne jest ograniczenie nadmiernego spływu powierzchniowego wody, który przyśpiesza zjawiska erozji w pobliżu Świętego Krzyża;
.
11) podjęta będzie ochrona zabytku jakim jest klasztor na Świętym Krzyżu w tym inwentaryzacja podziemnych reliktów w zabudowie klasztoru;
.
12) wykonany będzie remont, odbudowa i budowa kapliczek przy drodze na Święty Krzyż.
.
Przede wszystkim z dokumentu tego wynika, że przyroda okolicy klasztoru nie jest bezwartościowa i nie jest to teren nieistotny z punktu widzenia zadań ochronnych realizowanych przez Park Narodowy. Po drugie, dokument wskazuje, że nie wszystkie walory przyrodnicze tego miejsca zostały wystarczająco dobrze rozpoznane. Warto tu powiedzieć, że autor tego tekstu od kilku lat wykonuje zimowe inwentaryzacje nietoperzy w Górach Świętokrzyskich. Od 2015 roku kilkakrotnie zwracał się do Oblatów z wnioskiem o udostępnienie podziemi klasztornych w celu wykonania inwentaryzacji nietoperzy. Źródła niepublikowane donoszą, że w podziemiach tych znajduje się ważne zimowisko nietoperzy z zagrożonymi gatunkami. Oblaci nigdy nie odnieśli się do wniosków.
.
Po trzecie, z dokumentu wynika, że w sąsiedztwie klasztoru występuje inwazyjny niecierpek drobnokwiatowy. Roślina ta bardzo szybko i agresywnie zajmuje stanowiska rodzimych gatunków, wypiera je i negatywnie wpływa na bioróżnorodność. Jest bardzo trudna w zwalczaniu. Trudno sobie wyobrazić, aby zakonnicy ręcznie wyrywali niecierpka w trosce o walory przyrodnicze Parku Narodowego.
.
Po czwarte, dokument zawiera zapisy jednoznacznie mówiące o tym, że Park Narodowy bierze na siebie obowiązek i odpowiedzialność za zachowanie zabytków i obiektów kultu religijnego w dobrym stanie.
.
Po piąte, nikt nie analizuje tego, że nawet jeśli klasztor zostanie wyłączony z terenu ŚPN, to tysiące turystów będą musiały przejść przez Park, aby dotrzeć do Świętego Krzyża i wziąć udział w wydarzeniu religijnym. Nie będą to raczej miłośnicy dzikiej przyrody, a presja wywierana przez nich na przyrodę Parku może być znaczna.
.
Dokumentem, który w szczegółach reguluje sposób ochrony przyrody w Parku, jest Plan Ochrony Parku Narodowego. Dla ŚPN od kilku lat trwają konsultacje i uzgodnienia dokumentu. Plan Ochrony zawiera bardzo precyzyjne zapisy, a na jego ostateczny kształt mają wpływ także obywatele w ramach konsultacji społecznych. Wydaje się, że kilkuletnie konsultacje Planu zakończą się dopiero wtedy, kiedy klasztor zostanie przekazany Oblatom a liczne punkty sporne pomiędzy ŚPN a zakonem znikną w odmętach prawnych manipulacji.
.
Lektura projektu Planu Ochrony ŚPN wraz z uwagami nadesłanymi w ramach konsultacji może pomóc zrozumieć, skąd właściwie tak wielki konflikt między kolejnymi dyrektorami Parku a Oblatami?
.
Uwagi zgłaszane przez Oblatów do projektu Planu Ochrony ŚPN dotyczą przede wszystkim prób zadbania przez ŚPN o zachowanie i przywrócenie stref ciszy w Parku Narodowym. Oblatów oburzyły plany ŚPN dotyczące wykonania ekspertyz związanych z oddziaływaniem hałasu generowanego w czasie imprez religijnych na terenie Świętego Krzyża a także plany wprowadzenia wytycznych dotyczących postępowania na rzecz przywrócenia i ochrony „waloru ciszy”. Ostry sprzeciw wzbudziły też plany ŚPN zmierzające do limitowania liczby uczestników religijnych celebracji. Uwagi w zasadzie tej samej treści nadesłano też z Kurii Diecezjalnej Sandomierskiej, Dekanatu Świętokrzyskiego Diecezji Kieleckiej oraz od radnego powiatu kieleckiego Andrzeja Michalskiego[14].
.
Ogólnie rzecz biorąc chodzi o to, że Oblaci organizują pielgrzymki i inne imprezy religijne z odpustem na terenie Świętokrzyskiego Parku Narodowego. ŚPN do tej pory nie robił z tego problemu, a jedynie przy pomocy Planu Ochrony chciał zapanować nad tą praktyką i uregulować ją tak, aby ceremonie mogły się odbywać, ale z poszanowaniem prawa ochrony przyrody. Bo pamiętajmy, klasztor nadal leży w granicach Parku Narodowego. Nie odwrotnie.
.
Próby zrobienia ze Świętego Krzyża miejsca pielgrzymek i masowych imprez z pewnością przyniosą przyrodzie ŚPN straty i zagrożenia. Przede wszystkim wyłączenie terenu z granic ŚPN spowoduje, że niektóre zjawiska mogące mieć negatywny wpływ na przyrodę Parku wymkną się spod kontroli i będą swobodnie oddziaływać na przyrodę ŚPN. Dotyczy to m.in. niecierpka drobnokwiatowego. Trzeba pamiętać, że klasztor leży w środku lasu, w sercu Parku Narodowego. Huczne i tłumne imprezy religijne będą prowadziły do szeregu negatywnych zjawisk np. płoszenia dzikich zwierząt, zaśmiecania, niszczenia roślin, wpływania na przyśpieszanie erozji. Z uwagi na brak rozpoznania znaczenia podziemi dla nietoperzy może się okazać, że zniknie ważne ich zimowisko. Plany rozświetlania klasztoru doprowadzą do pojawienia się negatywnego, szkodliwego zjawiska zanieczyszczenia światłem. Ma ono negatywny wpływ na rytmy dobowe zwierząt i roślin. W konsekwencji może wpłynąć także na funkcjonowanie populacji rzadkich i zagrożonych gatunków. Podobnie jak hałas i tradycyjne śmiecenie. Wszystkie te zjawiska razem wzięte stanowią o dopuszczeniu do pojawienia się silnej, negatywnej presji na środowisko przyrodnicze chronione dotąd w ramach parku narodowego.
.
W świetle prawa
.
Do niedawna dobre współistnienie Świętokrzyskiego Parku Narodowego z klasztorem było możliwe. Wszyscy zdają sobie sprawę ze znaczenia tego miejsca zarówno dla przyrody, jak i dla kultury. Kolejni dyrektorzy ŚPN dawali możliwość funkcjonowania klasztoru w zgodzie z prawem ochrony przyrody, do respektowania którego ich powołano.
.
Dopiero ambitne plany Oblatów uczynienia z klasztoru na pogańskim Łyścu drugiej Częstochowy doprowadziły do napięć i rozgrywki politycznej. Dotąd obowiązujące prawo chroniące wyjątkowe walory przyrody zaczęło być niewygodne. Wraz z projektem rozporządzenia w sprawie przejęcia ziemi ŚPN przestało mieć znaczenie prawo ochrony przyrody. Polska zamierza zabrać samej sobie ziemię o szczególnej wartości przyrodniczej i kulturowej, a następnie chce ją odsprzedać na preferencyjnych warunkach Oblatom. Tak aby mogli tam realizować swoje cele bez respektu dla przyrody, która ma w tym miejscu swoją świątynię. I warto pamiętać, że już kiedyś Kościół sprzedał tę ziemię, a teraz domaga jej się za bezcen. Bez względu na okoliczności.
.
W tym tygodniu radni powiatu kieleckiego będą opiniować projekt fatalnego rozporządzenia.
.
.
Autor: Łukasz Misiuna; przyrodnik, pedagog, współpracownik Miesięcznika Dzikie Życie, prezes Stowarzyszenia MOST, członek grupy Fota4Climate,  specjalista zarządzania zasobami przyrody i środowiska
.
[1] https://bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r3373137946,Projekt-rozporzadzenia-Rady-Ministrow-w-sprawie-Swietokrzyskiego-Parku-Narodoweg.html?fbclid=IwAR0a2M0Ogilf-812yymlfxk-AtWoC2vzlDxn9V-3eWAIAJVkGjZqI8G7b5k (dostęp: 27.05.2019)
.
[2] http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19500140133 (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[3] http://www.swietokrzyskipn.org.pl/o_parku/witamy-w-swietokrzyskim-parku-narodowym/ (dostęp 25. 05. 2019)
.
[4] https://www.swietokrzyskipn.org.pl/turystyka/atrakcje_turystyczne/puszcza_jodlowa/ (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[5] https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ysa_G%C3%B3ra_(G%C3%B3ry_%C5%9Awi%C4%99tokrzyskie) (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[6] https://pl.wikipedia.org/wiki/Kasata_klasztor%C3%B3w_w_zaborze_rosyjskim (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[7] http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,3312286.html (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[8] http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,3312286.html (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[9] https://bip.kprm.gov.pl/kpr/form/r3373137946,Projekt-rozporzadzenia-Rady-Ministrow-w-sprawie-Swietokrzyskiego-Parku-Narodoweg.html?fbclid=IwAR0a2M0Ogilf-812yymlfxk-AtWoC2vzlDxn9V-3eWAIAJVkGjZqI8G7b5k (dostęp: 27.05.2019)
.
[10] http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,24819600,rzad-skurczy-park-narodowy-aby-dac-zakonnikom-zabudowania.html?fbclid=IwAR0SqaoB0TiDXLBfbpSb70z6uJ6tT5v4riLHPgRjzXuva8DDOONBDjGnNHE (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[11] http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20040920880 (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[12] https://natura2000.gdos.gov.pl/files/artykuly/42646/Dyrektywa_Siedliskowa.pdf (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[13] http://www.swietokrzyskipn.org.pl/wp/wp-content/uploads/2013/12/Prezentacja-udostepnianie-i-edukacja.pdf (dostęp: 27. 05. 2019)
.
[14] http://bip.swietokrzyskipn.org.pl/wp-content/uploads/2016/12/Uwagi-i-wnioski-do-Planu-Ochrony_SPN.pdf (dostęp: 27. 05. 2019)
.
Za: https://nowyobywatel.pl/2019/06/03/oblaci-w-lesie-rzad-zmniejszy-swietokrzyski-park-narodowy-na-rzecz-kosciola/
Oraz: http://ecopress.pl/art/oblaci-lesie-rzad-zmniejszy-swietokrzyski-park-narodowy-4306/
.
.

XXXXXXXXXXXXXXXXXXX

.
.
W zasadzie po tak dobrym artykule nie musiałbym dodawać własnego komentarza. A jednak zrobię to.
Z jednym tylko zdaniem autora nie zgadzam się. Napisał: „No i dotąd nikomu nie przeszkadzało pokojowe współistnienie Parku i zakonu”. Ale sam temu stwierdzeniu zaprzeczył, gdyż przyznał, że oblaci już od lat 90-tych wyciągali ich łapska po pogańską Łysą Górę i że PiSraelski minister niszczenia Przyrody i środowiska naturalnego Szyszko już w 2006 roku zdymisjonował ówczesnego dyrektora Świętokrzyskiego Parku Narodowego za to, że tamten nie chciał ugiąć się przed żądaniami oblatów. Im właśnie przeszkadzało pokojowe współistnienie Parku i zakonu. Oni nadal kierują się nakazem żydobiblijnego pan buka Jahwe: „czyńcie Ziemię sobie poddaną”. Co ich tam obchodzą jakieś zielska, drzewa, mięczaki, pająki czy nietoperze. Ważniejsze jest dla nich, aby rozszerzać kult żydowskiego Jahwe i jego domniemanego synalka. I aby oblaci nie musieli klepać biedy. No i przede wszystkim, aby ponownie skatoliczyć pogańską świętą Łysą Górę. A co się stanie z Przyrodą, drzewami i zwierzętami – kogo to obchodzi?
Otóż obchodzi to wielu ludzi, nie tylko pogan, ale i pasjonatów Przyrody, ekologów, a także wielu Polaków odwiedzających (będący przynajmniej teoretycznie naszą wspólną własnością i wspólnym dziedzictwem) Park Narodowy na Łyśćcu. I nikt z nich nie chce, aby szarogęsili się tam oblaci, traktując szczyt jak własny folwark.
Owo rozporządzenie „rady ministruf” nosi znamiona pełzającej prywatyzacji lasów państwowych. Wszak oddane przedstawicielom dużej sekty o nadjodrańskich korzeniach 5 hektarów lasu należącego dotychczas do państwa w ramach Parku Narodowego jest niczym innym jak ich prywatyzacją. Ponadto jest to okradzenie wszystkich Polaków z owych 5 hektarów. gdyż staną się one prywatnym terenem kościoła. A że lasy oddane oblatom zostaną zniszczone i wytrzebione – to pewnik. Przypomnę tu, co zrobili kilka lat temu katoliccy wandale na niezbyt odległej Łysicy- wyrąbali kilkanaście drzew tylko po to aby ich rzymską szubienicę widać było z daleka.
.


.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/19/katolicki-wandalizm-i-pogarda-wobec-matki-natury/
.
Istnieje więc uzasadniona obawa, że na Łysej Górze, gdy katolactfo przjmie szczyt na własność, na kilkunastu drzewach się nie skończy. Wandale gotowi są wyciąć wszystkie.
.
Zwróciłem też uwagę na wzmiankę autora o relikwii przekazanej klasztorowi przez Jagiełłę – rzekomych kawałków rzekomego „krzyża pańskiego”. Gotów jestem założyć się o każdą stawkę, że owa „relikwia” to zwykła fałszywka. Oglądałem jakiś czas temu reportaż o właśnie takiej samej „relikwii” przechowywanej gdzieś w Irlandii. Do dzisiaj jest ona przez owieczki czcona jako niezwykła świętość – wszak są to w ich mniemaniu  kawałki „świętego krzyża pańskiego”, na którym rzekomo skonał ich idol Joszue. Naukowcy uparcie napraszali się o możliwość przeprowadzenia badań owej „relikwii” i wreszcie po dziesięcioleciach starań i zabiegów maleńki kawałek irlandzkiego „świętego krzyża” otrzymali do analizy. Badania izotopowe wykazały, że drzewo pochodziło z Włoch, a nie z Palestyny, a datowanie metodą C 14 wykazało, że drzewo ścięto nie na początku naszej ery, a w X wieku. Był to akurat okres masowej produkcji przez kk faszywych „relikwii”, za które płacono złotem.
.
Na jeszcze jedną sprawę zwróciłem uwagę. Autor przypomniał, że po likwidacji klasztoru przez papieża w 1819 roku jakiś czas istniał w poklasztornych budynkach zakład dla tzw. księży zdrożnych. Jak widzimy, już w XIX wieku byli tacy wśród kleru. Zboczeńcy i zwyrodnialcy w długich kieckach to nie jest zjawisko wyłącznie współczesne.
https://opolczykpl.wordpress.com/2019/05/11/szok-cos-jak-film-kler-ale-to-nie-fikcja-a-real/
https://opolczykpl.wordpress.com/2019/05/13/trylogia-filmowa-o-moralnosci-slug-bozych/
.
I tu przyszła mi do głowy – przyznam się otwarcie – złośliwa myśl: a może oblaci chcą reaktywować zakład, a raczej schronisko dla zdrożnych „braci w kapłaństwie”. A że namnożyło się tego tałatajstwa co nie miara, to muszą wyrąbać 5 hektarów lasu i wybudować duże osiedle, aby dla wszystkich starczyło miejsca.
.

A już całkiem na serio – jest to niewyobrażalny skandal, aby „żont” oddawał religijnej sekcie ziemie należące do Parku Narodowego, będącego Świątynią Przyrody i naszą wspólną własnością. Wszak ich gusła mogą odprawiać w tysiącach innych istniejących już ichnich kościołach i w klasztorach. Nie potrzebują do tego 5 hektarów Świątyni Przyrody na pogańskiej Łysej Górze.
.
Na koniec przyznam się, że gdy przeczytałem artykuł Łukasza Misiuna, to w pierwszym odruchu zamierzałem napisać do oblatów i wandala ekologicznego Szyszki ostry protest. Ale zrezygnowałem z tego pomysłu. Niedawno zakończył się poprzedni proces przeciwko mnie właśnie za coś podobnego – protestowałem przeciwko katoliczeniu Ślęży.
Tu na marginesie dodam, że adwokaci oskarżycieli posiłkowych domagali się dla mnie kary więzienia w zawieszeniu, przeproszenia „pokrzywdzonych”, usunięcia dotychczasowych o nich wpisów z mojego blogu i zakazie pisania następnych, oraz „zadośćuczynienia” dla R. Staszaka 5 tys. zł., dla trzech innych po 2 tys. zł. oraz wszystkim czterem po 2208 zł. na adwokatów. W sumie sędzina i tak potraktowała mnie „ulgowo”. Ale w kolejnym ew. procecie byłbym sądzony jako recydywista, a na to nie mam ochoty. Niemniej zdecydowanie i ostro potępiam wydanie oblatom poklasztornych budynków będących obecnie Muzem Gór Świętorzyskich, a zwłaszcza 5 hektarów dookoła, w środku Parku Narodowego, będącego własnością wszystkich Polaków. Niech sobie oblaci urządzają ichnie klasztory w ich ziemi świętej – nad Jordanem. A nie na świętym pogańskim Łyśćcu…
.
.
opolczyk

.

.

.