Metro: Imperium Lechii – uwagi o metodzie…

.

.

Prezentuję opracowanie autorstwa Metro o Imperium Lechii i o tym, kto za tym stoi…
.
.
Kilka lat temu głównie w Internecie wypłynęła sprawa jakoby starożytnego imperium Lechii. Koncepcja ta wyglądała z jednej strony atrakcyjnie, z drugiej podejrzanie, ponieważ istnieje zastanawiające podobieństwo pomiędzy Imperium Lechii a równoległym, choć nieco wcześniejszym, Imperium Ukrainy, w które gorąco wierzą banderowcy. W Polsce mało kto wie, ale np. Homer był wielkim ukraińskim poetą, pisał właśnie w tym starożytnym języku i opisywał starożytne wojny Ukrainy, Ukraińcem był nawet Jezus i generalnie wiele starożytnych postaci. Cała starożytność europejska to okres kulturowej dominacji Ukrainy a oficjalna historia starożytnej Grecji czy Rzymu ma tylko ukryć tą prawdę. W każdym razie takie poglądy lansuje się nawet w ukraińskich szkołach wyższych.
.
Automatycznie nasuwają się przypuszczenia, że Imperium Lechii powstało przy tych samych biurkach, przy których wcześniej powstawała starożytna Ukraina. Dowodów nadal nie ma, ale jest więcej śladów.
.
„The Hill” to jakiś magazyn judeoanglosaskich suprematystów z Nowego Jorku i Waszyngtonu. W styczniu tego roku opublikowali oni raport Janusza Bugajskiego „Managing Russia’s dissolution” (krótka wzmianka: https://thehill.com/opinion/national-security/424511-managing-russias-dissolution). Sam raport to zapewne typowe myślenie życzeniowe, zaklęcia obłąkanych następców Apfelbauma, Bronsteina, Kristola, Wolfowitza, Rumsfelda, Sikorskiego, etc i pewnie nie jest warty wspomnienia.
.
Jednak jeden fragment dzieła pana Bugajskiego, opublikowany przez South Front (https://southfront.org/managing-russia-dissolution-truth-or-desire/), przykuwa uwagę. Bugajski diagnozuje stan Rosji jako bliski rozpadu i postuluje rozbudzanie świadomości regionalnej, patriotyzmów/szowinizmów lokalnych, które mają pomóc rozsadzić Rosję od środka na kilka niezależnych (i pewnie skonfliktowanych) państewek, przykładowo: Północny Kaukaz, Północny Zachód (pewnie Petersburg+Moskwa), Dorzecze Wołgi, Zachodnia Syberia, Wschodnia Syberia, Daleki Wschód, itp. Sama metoda wspomagania rozpadu Rosji określana jest przez niego jako „polski styl”.
.
Kluczowy fragment w poprawionym tłumaczeniu rebe Gugla:
.
=============
.
Działalność skierowana na osłabienie rosyjskiej państwowości ma na celu podsycanie radykalizmu, nacjonalizmu i regionalizmu. Ta kampania będzie miała charakter falowy. Poprzednia fala dotyczyła prawie tych samych regionów: Północnego Kaukazu, Środkowej Wołgi, Syberii i Dalekiego Wschodu. Zastosowane sztuczki i metody się nie zmieniają. Jedyną różnicą między nimi jest położenie geograficzne i nazwy grup etnicznych, na które należy wpływać.
.
To podejście można tymczasowo oznaczyć jako „polski styl”. Termin ten nie ma powiązań z nowoczesną Polską. Używamy go tylko dlatego, że podejścia są dość podobne do tych, które po raz pierwszy były wykorzystywane do napędzania polskiego nacjonalizmu w XIX i XX wieku, a wpływały na ten sam obszar geopolityczny.
.
Główne elementy tego modelu to:
– Stworzenie pseudo-historii narodu lub grupy etnicznej. Zwykle ta pseudo-historia jest odnosi się do starożytności i legendarnych czasów. Ta „historia” opiera się na pseudo-historycznych pracach i artykułach naukowych opracowanych przez autorów nieznanych globalnej społeczności akademickiej.
– Promowanie idei wyjątkowości członków narodu lub grupy etnicznej. Te idee dowodzą, że naród lub grupa etniczna jest lepsza od swoich sąsiadów i wywołuje groteskowe poczucie tożsamości narodowej (wyjątek oparty na pochodzeniu etnicznym).
– Stworzenie mitu historycznego wroga, który uciska naród lub grupę etniczną, często próbując wyeliminować jego „wyjątkową” kulturę. Ten historyczny wróg jest opisany jako przyczyna zguby grupy, a tym samym jej złego stanu we współczesnym świecie. Historyczny wróg może być zbudowany z różnych stanów istniejących w różnych okresach historii, ale dzięki którym można prześledzić historyczną sukcesję lub powiązania. Na przykład: Złota Horda, Państwo Moskiewskie, Imperium Rosyjskie, ZSRR i Federacja Rosyjska. Mit jest aktywnie napędzany spekulacjami na temat wydarzeń historycznych, których nie można ani potwierdzić, ani zaprzeczyć przy użyciu danych faktycznych.
– Stworzenie i promocja idei narodu jako niegdyś wielkiego, ale teraz w stanie zapaści, któremu skradziono tę pozycję wielkości.
– Podżeganie do napięć religijnych lub wewnątrzreligijnych, jeśli naród lub grupa etniczna ma podobną religię do religii swoich sąsiadów. Główne zastosowane podejścia to:
— Promocja i tworzenie kultów religijnych, w tym pogańskich zwyczajów, które rzekomo są związane z „historią starożytną” narodu lub grupy etnicznej;
— Promowanie niezgody lub sekciarstwa w ramach głównej religii narodu. Na przykład dla ortodoksyjnego chrześcijaństwa: staroobrzędowców lub kultów schizmatycznych; dla islamu: sunnickie sekty lub szyickie gałęzie;
— Podżeganie do napięć religijnych między religią grupy etnicznej a innymi religiami państwa. Na przykład: islam / chrześcijaństwo lub ortodoksyjne chrześcijaństwo / katolicyzm.
– Promowanie mitów o bogatych zasobach naturalnych na terytorium, na którym żyje grupa etniczna. Zatem, gdyby ta grupa etniczna rządziła tym obszarem „niezależnie”, jej bogactwo wzrastałoby i rosło. Częścią tego wysiłku jest propaganda przeciwko działaniom rządu dotyczącym wykorzystania zasobów naturalnych z terytorium, na którym żyje ta grupa etniczna. Negatywny wpływ na sytuację ekologiczną wzrasta do koszmarnych proporcji poprzez rozpowszechnianie mitów o barbarzyńskim wyzysku przyrody. Żywym przykładem są informacje o rzekomych nieodwracalnych szkodach dla jeziora Bajkał, które zostały uszkodzone przez zakład produkujący butelkowaną wodę mineralną.
– Podżeganie do terytorialnych i wewnątrzregionalnych sporów gospodarczych między sąsiadującymi narodami lub grupami etnicznymi.
– Dyskredytacja wszystkiego co jest związane z dominującą kulturą państwową, językiem i historią. Na przykład, ośmieszanie i poniżanie „rosyjskości”, tworzenie i promowanie obraźliwego języka i terminów (rosyjski – watnik / najbliżej = burak, cebulak), szerokie rozpowszechnianie obraźliwego języka i okaleczanie słów, terminów i nazw.
.
=============
.
Dalej Bugajski pisze szczegółowo o zastosowaniu tej taktyki w poszczególnych regionach Rosji. Warto poczytać. W komentarzu do artykułu użytkownik „JustPassingThrough” napisał, że Janusz Bugajski, urodzony w 1954 roku w Nantwich w Anglii, jest pracownikiem „think-tanków” aktywnym w tematyce bałkańskiej. Można przypuszczać że uczestniczył w zniszczeniu Jugosławii właśnie w „polskim stylu”.
.
Przetłumaczony fragment może zamącić w głowach, wydaje się mieć nawet charakter demaskatorski. Parę uwag:
.
1. Nawet w PRLu uczono historii Polski właśnie według tego modelu. Pierwsza Rzeczypospolita to było niepodległe państwo polskie, wolność i demokracja, co prawda tylko szlachecka, ale zawsze. To wszystko odebrali nam zaborcy, których może było i trzech ale wiadomo zawsze że chodzi o demoniczną Rosję, przeciwko której Polacy tak gorliwie walczyli w heroicznych powstaniach, że ostatecznie wywalczyli sobie niepodległość. Tak napisano naszą historię, wokół takich memów stworzono nam literaturę, co dotyczy chociażby twórczości Adama Mickiewicza (pochodzenie żydowskie: http://www.jhi.pl/psj/Legion_zydowski_Adama_Mickiewicza) czy Henryka Sienkiewicza, który podobno otrzymał nagrodę Nobla właśnie za pomoc żydom w fałszowaniu historii (nagrodę Nobla a obok tego podobno także łapówkę w postaci miliona rubli).
.
A chyba było inaczej. Żydzi w swoich książkach twierdzą że od początków XVII wieku, od początków ustroju elekcyjnego, Rzeczypospolita była chorym człowiekiem Europy. Tezę tą jednoznacznie potwierdza chociażby kompromitacja pierwszej elekcji, ucieczka nowego polskiego króla Henryka Walezego do Paryża. Potem było już tylko gorzej.
Oficjalna historia stara się nam zakłamać oczywistą prawdę, że większość Polaków jest potomkami chłopów. Od połowy ostatniego millenium zaciskała się skonstruowana przez szlachtę i żydów pętla ucisku pańszczyźnianego, który nie miał równych w Europie. Ostatecznie państwo zgniło od środka i dopiero reformy wprowadzone przez „zaborców” poprawiły położenie polskiego czy ruskiego ludu.
Najlepiej Polaków traktowała Rosja. Aleksander I w 1815 roku utworzył niepodległe Królestwo Polskie związane unią personalną z Rosją mimo że kilka lat wcześniej Polacy czynnie uczestniczyli w ataku na Rosję pod wodzą Bonapartego. Powstania XIX wieku, zawsze skierowane przeciwko Rosji, to były „bunty prowokowane przez parchy, w których ginęły polskie pany” (Michaił Heller: https://pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Heller). Chłopi tych buntów nie popierali, chyba że zostali oszukani (Kościuszko). Na szczęście oszustwo Kościuszki, który wiarołomnie obiecał zniesienie pańszczyzny, zachowali w pamięci na długo.
.
W szkołach uczymy się że dzięki heroicznemu wysiłkowi pokoleń Polaków Polska zmartwychwstała w 1918 roku. Może Druga Rzeczypospolita nie była pasmem sukcesów, ale była własnym krajem Polaków, znowu byliśmy u siebie. Stopniowy organiczny rozwój przerwał zdradziecki napad Niemiec w 1939 roku.
.
A chyba było inaczej. Równocześnie z Polską powstała Czechosłowacja, państwo które nigdy nie istniało. Ani Czesi ani Słowacy nie bili o „niepodległość” czy „wolność” w XIX wieku a mimo to ich samodzielne państwo powstało po upadku Austro-Węgier. Po co więc były polskie powstania? Naprawdę dzięki powstaniom w 1918 roku powstała Polska?
Druga Rzeczypospolita była chorym człowiekiem Europy. W najlepszym dla tego państwa 1938 roku produkcja przemysłowa osiągnęła poziom ~83% produkcji przemysłowej na tych terenach z 1913 roku, poziomu „0” po prostu nie udało się osiągnąć. Polacy, Ukraińcy i Białorusini żyli w biedzie i poniżeniu, angielskie książki wyjaśniają że koniec Polski we wrześniu 1939 roku do ostateczny koniec europejskiego feudalizmu.
Sanacyjny model społeczny obejmował topienie protestów chłopskich we krwi, najbardziej rozdmuchane listy ofiar stanu wojennego są wielokrotnie krótsze niż lista sanacyjnych mordów chłopów protestujących przeciwko nieudolnej polityce rządu. Ponadto Polacy stanowili tylko 2/3 populacji a władze w latach 30-tych rozpoczęły politykę przymusowej polonizacji i katolicyzacji prawosławnej ludności ruskiej, której elementem było widowiskowe palenie cerkwi. Na zlecenie paryskiej i londyńskiej masonerii, korzystając z obecności Polaków w Związku Radzieckim, sanacja pod hasłem „Prometeusz” rozpoczęła w tym kraju akcję dywersyjną, za co tamtejsi Polacy zapłacili wysoką cenę (więzienie, deportacje).
Od 1938 roku sanacja prowadziła negocjacje z rządem Adolfa Hitlera w sprawie warunków, na których Polska ma uczestniczyć w planowanym ataku na Związek Radziecki. Sanacja postulowała przejęcie Ukrainy i dostęp do Morza Czarnego, co zostało zaakceptowane w Berlinie. Administracja Hitlera domagała się polskiej zgody na przyłączenie Gdańska do Rzeszy, z pozostaniem w Polsce „Korytarza gdańskiego”, przez który miała przebiegać eksterytorialna autostrada do niemieckiego Gdańska. Sanacja odmawiała zgody na ten warunek, podtrzymywana w uporze przez przełożonych masonów z Paryża i Londynu, mimo że dostępne w tych miastach informacje wywiadowcze jednoznacznie wskazywały, iż ślepy upór sanacji skończy się atakiem Niemiec na Polskę. W końcu tak się stało a winni kompromitującej klęski uciekli do Rumunii.
.
Mnóstwo zdarzeń z przeszłości wskazuje, że prowadzona wobec Polski czy Polaków polityka nie ma na celu ich dobra, chodzić może o zupełnie coś innego. Janusz Bugajski pomaga odpowiedzieć na pytanie: kto to robi i w jakim celu?
.
2. Wiemy że dokładnie w „polskim stylu” na naszych oczach jest tworzona pseudohistoria Ukrainy i kampania ta jest prowadzona przynajmniej od końca II wojny światowej, a pewnie znacznie wcześniej. W każdym razie od ostatniej wielkiej wojny prowadzą tą akcję politruki z Londynu i Nowego Jorku.
Znana jest książka „Historia Ukrainy” Jarosława Hrycaka: http://shron1.chtyvo.org.ua/Hrytsak_Yaroslav/Historia_Ukrainy_17721999_Narodziny_nowoczesnego_narodu_pol.pdf
Wcześniej dzieci w ukraińskich szkołach uczyły się, że pierwszą stolica Rusi był Kijów, tam Ruś przyjęła chrzest od Imperium Rzymskiego. Kijowskie centrum polityczne upadło w wyniku rozbicia dzielnicowego i najazdu Mongołów i Litwinów ale potem odrodziło się w Moskwie.
Hrycak napisał zupełnie coś innego, dokładnie w „polskim stylu”. Książka jest dostępna za darmo (nie jest to dziwne?), autor pisał ją będąc pracownikiem Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie finansowanego przez wielkiego szmalcownika George’a Sorosa. Wiemy że reżim żydobanderowców kieruje miliony (w dolarach) na rozbudowanie takiej narracji, tamtejszych politruków wspomagają bratnie kłamczuchy z polskiego(?) IPNu.
.
3. „Podżeganie do napięć religijnych” – właśnie to się dzieje. Niedawno słyszeliśmy o postaniu autokefalicznej ukraińskiej cerkwi prawosławnej na podstawie decyzji kontrolowanego przez masonerię patriarchy Konstantynopola. Powstało zarzewie wojny religijnej, poszczególne obiekty prawosławia na Ukrainie są już obiektem cichej czy gorącej wojny pomiędzy prawosławnymi Ukraińcami a nową sektą wykreowaną w Londynie i Nowym Jorku i czynnie wspieraną przez żydobanderowski reżim z Kijowa.
.
Możemy przypuszczać jak taka wojna religijna może wyglądać – może się tlić przez dekady. Unia brzeska z 1596 roku doprowadziła do zimnej czy czasami gorącej wojny religijnej na terytorium Rzeczypospolitej i stanowiła ideologiczną podstawę do agresji na Moskwę (dymitriady). Sama Unia brzeska była skonstruowana według „polskiego stylu”, tylko że biurka przy których została wymyślona, mieściły się wówczas głównie w Rzymie, a nie w Paryżu czy w Londynie.
.
.

.
4. Całkiem niedawno powstało wcześniej nie znane nikomu starożytne Imperium Lechii obejmujące większą część Europy. Mapa Imperium Lechii obejmuje ziemie obecnych państw słowiańskich, ale nie tylko. Mapa ta jednoznacznie odwołuje się do „wielkiej przeszłości” Polski i zapewne w odpowiednim momencie zdefiniuje Rosję jako „historycznego wroga” zajmującego dawne lechickie ziemie, dokładnie w „polskim stylu” tak precyzyjnie opisanym przez Janusza Bugajskiego. Pretensje zwolenników Imperium Lechii do supremacji nad innymi Słowianami zostaną przez nich wyśmiane, co skutecznie uniemożliwi zjednoczenie się przeciwko wspólnym wrogom. Kto na tym wygra?
.
5. „Dyskredytacja wszystkiego co jest związane z dominującą kulturą państwową, językiem i historią” – ta kampania jest prowadzona w Polsce od ponad pół wieku, z czego mało kto zdaje sobie sprawę.
Za wielkiego polskiego(!!!) twórcę filmowego jest uważany Stanisław Bareja, znany chociażby z „Misia”, seriali „Alternatywy 4” czy „Zmiennicy”. Bareja w swoich dziełach koncentrował się na wyśmiewaniu Polaków i polskich osiągnięć, poddawał w wątpliwość sens jakiegokolwiek zbiorowego wysiłku Polaków i zasadność posłuszeństwa polskiej władzy.
.
Starsze osoby znają dowcipy z serii „Polak, Rusek i Niemiec”, w których Polacy byli przedstawiani jako spryciarze a Rosjanie jako degeneraci czy idioci. Kto wymyślał i rozpowszechniał takie dowcipy? Dokładnie tą metodę, prowadzenie propagandy politycznej za pomocą wymyślanych dowcipów, opisywał w „Faraonie” Bolesław Prus. Wtedy działalność tą mieli prowadzić egipscy kapłani.
W Polsce powszechnie znane jest używanie imion „Janusz”, „Grażyna” czy określenia „cebulak” dla poniżenia osób w ten sposób określanych. Kto to robi? Kto to wymyślił? Kto definiuje Polaków i polskość wokół cech negatywnych? Czy nikt nie wie że jest to niezawodna droga zniszczenia wspólnoty?
.
Dzisiejsza podkultura udostępniana w polskojęzycznych mediach jest elementem dokładnie tej samej wojny kulturowej, jaką opisuje Bugajski. O co chodzi w serialu „Świat według Kiepskich”? To proste. Reguła, która tłumaczy sens rozpowszechniania takich dzieł mówi: „małpa robi to co małpa widzi”. Chodzi o upowszechnianie degeneracji, o powszechną desensualizację mającą oswoić ludzi z degradacją obyczajową.
.
Od końca PRL trwa nasilona kampania alkoholizacji Polaków, alkohol można kupić wszędzie w trybie 24/7. To właśnie alkohol skutecznie dokończył zniszczenie amerykańskich Indian czy rdzennych Australijczyków. Alkohol działa efektywnie również na Słowian. Dlaczego w Polsce alkohol można kupić wszędzie tam gdzie wodę a w Szwecji jest to znacznie trudniejsze?
.
Podsumowanie
.
Szkoły i cały przemysł rozrywkowy uczą kalejdoskopowego spojrzenia na otaczający świat i na historię. Historia to ciąg niepowiązanych, zwykle przypadkowych zdarzeń nie zmierzających do jakiegokolwiek konkretnego celu. W głowach zindoktrynowanych odbiorców ma panować chaos.
.

.
To nie jest prawda. Historię ktoś tworzy, historię ktoś pisze, w tym celu posługuje się narodami jak owcami (i baranami) prowadzonymi na rzeź. Jeśli poznamy te mechanizmy, dostrzeżemy znacznie więcej. W poprzednio chaotyczny obraz zacznie się wkradać porządek, kalejdoskop zostanie zastąpiony mozaiką, poprzednio niepowiązane zdarzenia i fakty zaczną układać się w logiczną całość. Historia to ciąg powiązanych zdarzeń, nad którymi mają kontrolę największe na świecie zgrupowania interesów, o których istnieniu szkoła po prostu „zapomniała”. Dlaczego szkoła „zapomniała”? Być może dlatego że rządzenie idiotami jest znacznie łatwiejsze.
.
Mówi się, że kto nie zna historii, jest skazany na jej powtarzanie. To prawda, ale jeszcze ważniejsza od znajomości historii jest znajomość metod tworzenia i pisania historii. Janusz Bugajski napisał tekst o tworzeniu historii Rosji a użył sformułowania „polski styl” odnosząc się do wydarzeń z historii Polski jeszcze z XIX wieku. Ktoś tworzy historię, ktoś ją pisze, prowadzi stabilną politykę w skali stuleci i najprawdopodobniej w odniesieniu do Polski nie kieruje się interesem Polaków. Czy jesteśmy skazani na jej powtarzanie? 
.
Z szacunku do postaci wielkiego szmalcownika Gerorge’a Sorosa (to tak zaczynał na Węgrzech swoją karierę) zajrzyjmy jeszcze do Wikipedii. Soros ma silne związki z Wikipedią nie tylko w formie obecności hasła ze swoim nazwiskiem w jej wielu wersjach językowych, ale również z racji dofinansowania swoimi pieniędzmi tej instytucji. Co mówi Wikipedia o „teoriach spiskowych”?
.
Teoria spiskowa (https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_spiskowa) – próba wyjaśnienia zdarzenia, przebiegu wydarzeń lub sytuacji stojąca w opozycji do powszechnie uznanej wersji, wynikająca z przeświadczenia o istnieniu spisku, czyli zakamuflowanej działalności grupy osób, które rzekomo zawarły tajne porozumienie dla osiągnięcia jakiegoś celu, zatajając prawdę przed opinią publiczną.
Przykładami są teorie: dominacji ekonomicznej, politycznej i militarnej dotyczące „nowego porządku świata” (NWO), czy kwestionujące prawdziwość lądowania człowieka na Księżycu. Kolejnym przykładem teorii spiskowych są spiskowe teorie dziejów, które starają się objaśnić przyczynowość procesów historycznych w sposób odmienny i krytyczny do oficjalnie uznanych.
.
Janusz Bugajski, funkcjonariusz amerykańskich „think-tanków”, informuje nas że spiski rzeczywiście istnieją. Co więcej, polityka spiskowców może być realizowana w kontrolowany czy nawet niezmienny sposób w odniesieniu do „tego samego obszaru geopolitycznego” przez całe stulecia.
.
Autor: Metro
.
.
XXXXXXXXXXXXXXXX
.
.
Przyznam się szczerze, że początkowo myślałem, iż za propagandą „Imperium Lechii” stoi kilku niedowartościowanych świrów. Z upływem czasu, widząc, jak różne internetowe kanały tv – deklarujące się jako niezależne – a prowadzone w większości przez agentów wpływu nagłaśniały głównego proroka turbolechitów – Bieszka – i przeprowadzały z nim wywiady zrozumiałem. że ktoś za tym stoi. Ktoś, komu zależy na:
1) ośmieszeniu Polaków,
2) skłóceniu ich z słowiańskimi sąsiadami,
3) ośmieszeniu Słowiańszczyzny, pogan, rodzimowierców i Słowianofili zainteresowanych kulturą słowiańską.
.
Punkt 1 łatwo jest zrozumieć. Każdy jako tako znający historię powszechną nie-Polak, gdy trafi na turbolechickie wymysły i kolportowane przez nich mapy, popuka się palcem w czoło i pomyśli lub powie – ale tym Polaczkom bije w dekiel!
.
Punkt 2 także jest zrozumiały – przeciętny Rosjanin wie, że historyczna Ruś powstała wcześniej niż państwo Piastów i zajmowała znacznie większy obszar niż państwo Mieszka I. Także przeciętny Czech wie, że państwo Przemyślidów było starsze niż piastowskie. I nigdy nie uważali się Czesi czy Rosjanie, a także Słowacy, Serbowie, Chorwaci, Słowieńcy, Ukraińcy czy Białorusini za „Lechitów”. I wiedzą, że nigdy nie byli częścią wydumanego Imperium Lechi, rządzonego przez pra-Polaków – bo pra-Polakami turbolechickie świry nazywają mieszkańców ich wydumanego imperium. I u każdego przeciętnego i rozgarniętego mieszkańca słowiańskich państw te magalomańsko-szowinistyczne brednie turbolechickich świrów mogą wywołać złość a nawet wrogość wobec „polskiego szowinizmu” i „polskiej megalomanii” zawartych w propagandzie Imperium Lechii. Zwłaszcza u Rosjan, mających obecnie największe państwo na świecie, ponadto państwo suwerenne a nie jewrounijny barak, megalomańsko-szowinistyczne wymysły turbolechitów mogą wywoływać odruchy wrogości wobec Polaków – niepoważnych megalomanów-szowinistów.
.
Z jednym tylko – poniższym – punktem w opracowaniu Bugajskiego absolutnie nie zgadzam się:
.
„Promocja i tworzenie kultów religijnych, w tym pogańskich zwyczajów, które rzekomo są związane z „historią starożytną” narodu lub grupy etnicznej”
.
Owszem, nie neguję, że zakulisowi inspiratorzy propagandy o „Imperium Lechii” (a także płaskiej Ziemi i innych podobnych zmyłek) mają swoich ludzi w ruchach typu New Age i tam propagują „pogańskie” zwyczaje, tyle że oderwane od kontekstu i właściwego znaczenia. Są tam tylko bezmyślnym „rytuałem”. Rzeczywiste pogańskie ruchy są przez nich tępione i zwalczane, przede wszystkim dlatego, że odrzucają żydogenne „wartości”, będące zagrożeniem dla ich dominacji nad gojami. Przyznam też, że owi inspiratorzy starają się w powstających grupach i związkach pogańskich/rodzimowierczych lokować swoje „wtyki”, których zadaniem jest np. sianie rusofobii, często niestety spotykanej u różnych polskich rodzimowierców, oraz w celu kokietowania katolactfa i przerzucania pomostu między kultura słowiańską a antykulturą nadjordańską. Po to, by pierwszą kontaminować, a drugą podtrzymywać przy życiu. Niemniej autentyczne pogaństwo jest przez owych inspiratorów zaciekle zwalczane. A jedną z metod tego zwalczania jest promowanie Imperium Lechii i wrzucanie jej do jednego wora ze Słowiańszczyzną, pogaństwem i rodzimowierstwem.
Przy czym, o czym już wielokrotnie wspominałem – czołowi prorocy turbo-Lechii sami są krystowiercami, tyle że najczęściej nie-katolikami. I nigdy nie wspominają o kulturze pogańskiej naszych przodków, o ich zwyczajach, obrzędach, wierzeniach czy panteonie. Te tematy turbolechickich świrów kompletnie nie interesują. Ich interesuje tylko ich szajba – wydumane lechickie imperium. Ale że miało ono istnieć w czascha pogańskich i leżeć miało na ziemiach słowiańskich, automatycznie i często z premedytacją turbo-Lechia kojarzona jest ze Słowiańszczyzną, z renesansem kultury słowiańskiej i ruchem pogańskim-rodzimowierczym. Ma to na celu naturalnie ośmieszanie i kompromitowanie Słowiańszczyzny. Tego turbolechickie świry chyba nawet nie widzą. Zresztą, jak już zaznaczyłem, kultura naszych przodków jest im kompletnie obojętna, dlatego że ze słowiańskim renesansem nie mają oni absolutnie nic wspólnego. Ale niestety są z nim łączeni. Taki np. „Gadający Grzyb” w 2017 roku napisał:
.
„Turbosłowianizm” godzi również w naszą cywilizacyjną, związaną z katolicyzmem tożsamość, dając w zamian jakieś neopogańskie fantazmaty.”
.
Niestety udaje on, że nie dostrzega tego, iż o pogańskiej kulturze praprzodków Bieszk & spółka nie wspominają wcale. Nie biorą udziału w pogańskich obrzędach, nie propagują powrotu do pogańskiej kultury. Wyliczają tylko wydumanych władców wydumanego imperium, powołując się przy tym, poza fałszywką zwaną „Kroniką Prokosza”, na autentyczne katolickie, kościelne „kroniki”. O Kadłubku, rzeczywistym prekursorze i ojcu krzestnym turbolechityzmu autor wspomniał, ale nie podkreślił wystarczająco wyraźnie, że to właśnie on i jego następcy – kolejni kościelni „kronikarze” –  i ich kościelne „kroniki” sfabrykowały w sumie to turbolechickie gówno. Całkowicie bezpodstawnie więc Gadający Grzyb stawia świrów turbolechitów w jednym szeregu z poganami. I jeszcze bredzi, że nasza tożsamość związana jest z żydo-katolicyzmem. Pomija milczeniem fakt, że żydo-katolicyzm naszym przodkom brutalnie narzucono siłą i że poza garstką renegatów możnowładców lud przez wieki jeszcze uparcie trwał przy naszej prawdziwej, słowiańskiej, pogańskiej tożsamości a nie przy narzuconej siłą, obcej, fanatycznej, mściwej, nadjordańskiej.
.
Kim więc są owi inspiratorzy, którzy tłukom jak Bieszk podsuwają temat, „kroniki” i różne pseudo-„dowody”? Agent wpływu Michalkiewicz beknął kiedyś coś w kontekście turbolechitów o UB-ckich rzygowinach. Wynikałoby z tego, że to UB-cy, komuchy, stoją za turbolechicką propagandą. Warunkowo mógłbym się z agentem Michalkiewiczem zgodzić – pod warunkiem, że inspirowanie turbolechityzmu przypiszemy tym UB-kom, którzy na fali marca 68 powrócili do ojczyzny – Izraela – i stamtąd prowadzili nadal antypolską i antyrosyjską działalność i agitację. Z komuną turbolechia nie ma nic wspólnego. Zresztą, Michalkiewicz przeoczył ważny szczegół – tak naprawdę ojcami krzestnymi turbolechityzmu są nie UB-cy a katoliccy „kronikarze”. Bo to nie w kwitach UB w IPN-ie znajdziemy turbolechię. Znajdziemy ją u „błogosławionego” biskupa Kadłubka (11 wydumanych przedmieszkowych „władców Polski”) czy u kanonika, niedoszłego arcybiskupa lwowskiego, Długosza (14 wydumanych przedmieszkowych „władców Polski”). I na „kroniki” tychże kościelnych „kronikarzy” powołują się turbolechickie świry. A nie na kwity UB. Tak więc turbolechię trafniej byłoby nazwać kościelnymi rzygowinami – panie agencie wpływu Michalkiewiczu.
.
Jeszcze jedną ważną funkcję spełniają wymysły o Imperium Lechii. Ludzie zajmujący się rzeczywistymi spiskami władców-okupantów zachodu (11 września 2001, NWO, depopulacja, złodziejski system bankowy itp.) ośmieszani są przez politycznie poprawne żydo-media i agentów wpływu poprzez stawianie ich w jednym szeregu obok turbolechitów czy wyznawców płaskiej Ziemi.
.
Po tym najłatwiej jest zidentyfikować rzeczywistych inspiratorów wymysłów o Imperium Lechii…
.
.
opolczyk
.
.
.
Reklamy