3 maja? Święto? Beze mnie…

.

.

Gdy byłem młody i głupi, w czasach Solidarności, a raczej Solidurności, brałem udział w obchodach 3 maja 1981 zorganizowanych przez kluczborską „S” oraz rok później, 3 maja 1982, zorganizowanych przez nas w obozie internowanych w Nysie. Czym była i co stanowiła owa konstytucja 3 maja – nie wiedziałem. I nawet mnie to specjalnie nie interesowało. Starczało mi, że 3 maja był ignorowany przez władsze PRL, czyli wówczas w moich oczach było to święto „patryjotyczne”.
Obecnie odrzucam je całkowicie, jak i tamtą szkodliwą konstytucję.
.
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/05/03/konstytucja-3-maja-jaka-powinna-byc-aby-miec-szanse-uratowania-ginacej-rzeczypospolitej/
.
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/03/co-nam-dala-konstytucja-3-maja/

https://opolczykpl.wordpress.com/…/3-maja-swieto-dla-katolikow-niemcow-i-zydow/
.
W telegraficznym skrócie…
– Pomijam fakt, że uchwalono ją nielegalnie w warunkach zamachu stanu.
– Najgorszym jej zapisem było oddanie po śmierci Poniatowskiego tronu w dziedziczne władanie Niemcom – dynastii saksońskich elektorów. Czego nie osiągnęło przez wieki cesarstwo niemieckie i krzyżacy – dała konstytucja 3 maja – dziedziczne panowanie niemieckiej dynastii nad Rzeczypospolitą.
– Na dodatek tron oddany Niemcom  wzmocniono zniesieniem liberum veto – co w sumie byłoby słuszne, gdyby tron nie dostał się w niemieckie łapska.
– Wprawdzie wreszcie nałożono podatek na kościół (właściciela 1/3 ziem), ale za późno i za niski. Na osłodę kościołowi żydo-katolicyzm uczyniono religią państwową, mimo iż katolików było mniej niż prawosławnych i protestantów, co jedynie zaogniało już istniejące konflikty religijne w państwie.
– Choć ludność etnicznie polska stanowiła ledwie ok 40 % mieszkańców, Rz’plitą Obojga Narodów przerobiono na unitarne Królestwo Polskie, co nasilić musiało konflikty etniczne. Rusini i Litwini nie mieli ochoty być ani Polakami, ani obywatelami drugiej kategorii Królestwa Polskiego.
– Dla poprawy losu chłopstwa pańszczyźnianego – ogromnej większości ludności – konstytucja nie zrobiła nic.
– Odebrała prawa polityczne biedocie szlacheckiej (tzw. gołocie) umożliwiając za to nabywanie ziemi i ubieganie się o szlachectwo bogatemu mieszczaństwu, co było na rękę głównie bogatym niemieckim mieszczanom i żydowskim kupcom i bankierom.
.
Z czego mamy się więc cieszyć, co świętować i za co wychwalać ową konstytucję?
.
To już wolę wraz z Rosjanami za kilka dni, 9 maja, świętować zwycięstwo ZSRR nad III Rzeszą. Cokolwiek złego nie powiedzielibyśmy o Stalinie i ówczesnej ZSRR – gdyby Armia Czerwona nie nadciągnęła wtedy od wschodu (przerwała m.in. wypędzanie Polaków z Zamojszczyzny), nim by „alianci zachodni” dotarli nad Wisłę, niewielu Polaków doczekałoby tego „wyzwolenia”. Hiltlerowcy i banderowcy mordowali Polaków masowo. Ale nie tylko oni mieli w mordowaniu Polaków swój udział:
https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/24/zbrodnie-zydowskich-partyzantow-na-polskiej-ludnosci-koniuchy-i-naliboki/
.
Niestety jak wiemy, żydowska propaganda odwraca kota ogonem i Polaków przedstawia jako morderców Żydów. I niestety te ob-żyd-liwe kłamstwa głoszone są nawet w rosyjskiej telewizji ustami szumowiny udającej Rosjanina – Sołowiowa. Poszedł nawet do władz Rosji o tym list:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2019/04/23/list-polskich-srodowisk-patriotyczno-narodowych-do-prezydenta-w-putina-w-sprawie-antypolonizmu-w-audycji-telewizji-rossja-1/
.
Podpisałem się pod nim, myślę jednak, że lepszy skutek odniosłaby w tym przypadku metoda mojego przyjaciela, Gerwazego (Błotniaka z Bronnej Góry):
.

„Ja, jako polski pan, daję Sołowjowowi najzwyczajniej w mordu – bo taką mam publicystyczną fantazję!”
.
A ja dokładam z drugiej strony….
.
No więc Polacy będą dzisiaj hucznie świętować 3 maja – święto fatalnej i katastrofalnej konstytucji. A roszczeniowcy żydowscy, starsi bracia w wierze żydo-katolików, dalej spokojnie dobierają się Polakom do polskiego majątku…
.
Niech się święci 3 maja…
.
.
opolczyk
.
.

PS

Przytoczę jeszcze pasujący do tematu (konstytucji 3 maja) list Tadeusza Kościuszki do księcia Adama Czartoryskiego z 1814 roku:
.
„Trzeba przyznać, że wszyscy ludzie posiadają dosyć zdrowego rozsądku, by odróżniać dobro od zła, zachowywać się , rozumować, pojmować i porównywać relacje, a także rozwijać swoje idee poprzez rozważania lub badania (za wyjątkiem małej liczby tych, którzy są obłąkani od urodzenia), ale po to są szpitale, żeby przeszkodzić im w wyrządzaniu szkód.
.
Czyż nie byłoby lepiej zacząć od przemawiania ludziom do rozsądku, uświadamiając im, że w ich prawdziwym interesie leży raczej, by postępowali prawie i sprawiedliwe, byli dobrymi ojcami, dobrymi synami, kochającymi Ojczyznę i przestrzegającymi prawa niż szkodzili sobie i oszukiwali się nawzajem, tracąc spokój ducha w nieustannej krzątaninie dla pokrzyżowania planów zasadzek i podstępów ze strony innych ludzi; jeśli do takiego wychowania dodacie dobre prawo, które karząc za przestępstwa jednocześnie przeciwdziała szerzeniu się przywar; jeśli ponadto sami będziecie dawać przykład cnoty w każdych okolicznościach, bądźcie pewni, że Lud pójdzie za wami, gdyż ludzie są w sposób naturalny naśladowcami jak małpy.
.
Jeśli jednak, na odwrót, rozpoczniecie od oświecania Księży, dacie im /tym samym/ więcej środków, by zniewalali Lud i trzymali go w jeszcze silniejszym uzależnieniu, bowiem każde wydzielone ciało w Narodzie będzie mieć zawsze swój własny interes, przeciwny do interesu Państwa, bądź będzie występować przeciwko działaniom rządu, bądź będą miały miejsce potajemne bunty i konspiracje, w które niestety obfituje historia. Nie można mieć nadziei, że zmieni się ich zachowanie, gdyż w ich podstawowym interesie leży mamienie ludu kłamstwami, strachem przed piekłem, dziwacznymi dogmatami oraz abstrakcyjnymi i niezrozumiałymi ideami teologicznymi. Księża będą zawsze wykorzystywać ignorancję i przesądy Ludu, posługiwać się (proszę w to nie wątpić) religią jako maską przykrywającą ich hipokryzję i niecne uczynki. Ale w końcu jaki jest tego rezultat: lud nie wierzy już w nic, jak np. we Francji, gdzie chłopi nie znają ani obyczajności, ani religii; są bardzo ciemni, chytrzy i niegodziwi.
.
Widzieliśmy Rządy Despotyczne, które posługiwały się zasłoną religii w przekonaniu, że to będzie najmocniejsza podpora ich władzy, wyposażano więc Księży w największe możliwe bogactwa kosztem nędzy ludu, nadawano im najbardziej oburzające przywileje aż po miejsce u Tronu, jednym słowem, tak mnożono względy, dobra i bogactwa Duchownych, że połowa Narodu cierpiała i jęczała z biedy, podczas gdy oni, nie robiąc nic, opływali we wszelkie dostatki.
.
Teraz, kiedy znane są zgubne skutki tego błędu, wydaje mi się, że nie ma lepszego sposobu niż pozwolić im upaść i upodlić się, a na koszt Rządu utworzyć szkoły dla Chłopów, w których będą oni mogli uczyć się moralności, rolnictwa, rzemiosła i kunsztu.
.
Mówię do filozofa, do zręcznego polityka: Rząd jako taki nie powinien mieć innej religii niż religia natury. Ten bezmierny glob wypełniony nieskończonymi gwiazdami i nasze serca, które bezwiednie zawsze zwracają się /ku niej/ w rozpaczy, świadczą oczywiście o istnieniu Istoty Najwyższej, której nie rozumiemy, ale ją w duchu czujemy i którą wszyscy powinniśmy adorować. Pozostawmy więc wszystkim sektom, wszystkim religiom swobodę praktykowania ich kultu, byleby były one posłuszne prawom ustanowionym przez Naród.”
Za: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5498
.
To co w liście napisał Kościuszko na temet religii i kościoła zasługuje na uwagę. Katolactfo naturalnie okrzyknie to masońską propagandą masona Kościuszki, wymierzoną w święty kościół i w jedyną jedynie prawdziwą wiarę. Na jego uwagi o religii natury katolactfo odpowie, że to właśnie żydo-biblijne tzw. „prawo boże” jest Prawem Naturalnym. Jest to oczywiście bzdura – w Naturze niewolnictwo nie występuje, natomiast żydo-biblijne „prawo boże” niewolnictwo w pełni akceptowało, przez co było prawem arcy-anty-naturalnym.
.
Kościuszko zbyt późno zrozumiał, czym jest kk i w ogóle religie tzw.”objawione”. Insurekcję prowadził pod hasłem przywrócenia konstytucji 3 maja. A ta czyniła żydo-katolicyzm religią państwową, dając automatycznie klerowi katolickiemu uprzywilejowaną pozycję w państwie, dzięki czemu mógły kler nadal konstytucyjnie uprawiać mamienie ludu kłamstwami, strachem przed piekłem, dziwacznymi dogmatami oraz abstrakcyjnymi i niezrozumiałymi ideami teologicznymi.
Kościuszko nie jest księciem z mojej bajki. Przygotowujący insurekcję spiskowcy korzystali z gościny saksońskiego elektora – ich głównymi siedzibami były Drezno i Lipsk. Saksończyk osobiście zainteresowany był insurekcją i jej zwycięstwem, ale sam nie ryzykował wojny z Rosją i Prusami. Chciał zwycięstwa insurekcji i przywrócenia konstytucji 3 maja, gdyż ta dawała mu tron Rzeczypospolitej w dziedziczne władanie. Kościuszko wywolujący insurekcję był więc niejako lokajem Saksończyka walczącym w jego dynastycznym interesie. Niemniej z tym, co pisał o kościele i jego arcyszkodliwości w zupełności się zgadzam.

.
.
.
Reklamy