Słowiańska odzież…

.

.

Nie poruszałem tego tematu dotychczas z prostej przyczyny – nie wiemy dokładnie, jak wyglądały ubiory Słowian w okresie pogańskim. Wiarygodnych opisów na ten temat jest mało. Ponadto większość z nich pochodzi z czasów, gdy plemionom Słowian już narzucano lub narzucono krystowierstwo. A był to moment przełomowy i bardzo niekorzystny dla słowiańskiej ludności. Odebrano jej prawie całą uprawną ziemię, zostawiając poletka ledwo starczające na przeżycie, co zdecydowanie ograniczyło możliwość zasiewu roślin wykorzystywanych na tkanie płócien na ubiory (konopia i len). Gwałtownie też spadło pogłowie zwierząt hodowlanych należących do ograbionego ludu, z których skór używano (obok skór zwierzyny łownej) do wyrobu solidnej odzieży zimowej, jak i wojennej oraz łowieckiej dla mężczyzn. Ponadto zakazano ludności polowań w lasach, pozbawiając ją skór i futer dzikich zwierząt. To od tego czasu prosta ludność słowiańska, opisywana w różnych tekstach, nosiła byle jakie płócienne suknie, mężczyźni byle jakie gacie/portki, a zamiast obuwia byle jakie łapcie z łyka czy kory. Te pojawiły się właśnie wraz z krystowierstwem i znane były na zubożonej wsi jeszcze w XIX, a nawet i w pierwszych dekadach XX wieku.
.


.
Wcześniej Słowianie posiadali solidne, skórzane obuwie, lekkie na lato (typu kierpce czy mokasyny) i solidne na zimę. Także, zanim narzucono im rzymską szubienicę i feudalizm, mieli różnorodną odzież, Przy czym nie służyła ona tylko okrywaniu ciał i chronieniu przed np. chłodem i wiatrem, ale miała także funkcje magiczne.
.
Najbardziej znanym elementem codziennego ubioru Słowian, zarówno kobiet jak i mężczyzn była dluga biała suknia – koszula, sięgająca u mężczyzn nawet kolan, u kobiet zazwyczaj jeszcze dłuższa. W pasie przewiązywana była ozobną taśmą (paskiem).
.


.
Była typowym ubiorem „letnim” oraz domowym w zimie. Wykonywana była z płótna lnianego lub konopnego. Istoną jej cechą było to, że zawsze była zdobiona haftami lub naszywanymi kolorowymi taśmami.
.

.

.

.
Dominującym kolorem zdobień była czerwień, symbolizująca ogień i krew. Barwnik pozyskiwano z larw pluskwiaków zwanych czerwcem polskim:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czerwiec_polski
.
Obok funkcji ozdobnej w haftach i naszywanych taśmach znajdowały się przeróżne magiczne symbole oraz runiczne zaklęcia, mające chronić osoby noszące tę odzież przez złymi mocami i urokami. Inne magiczne symbole miały przyciągać dobre moce i przynosić szczęście. W ten sposób zdobiona była nie tylko odzież świąteczna, ale i codzienna, także ta, w której wykonywano wszystkie prace. W przeciwieństwie do współczesnej odzieży tamta miała jeszcze i inne pozytywne wartości. A więc była całkowicie – używając współczesnych określeń – „ekologiczna” – wykonana tylko z naturalnych produktów i naturalnych barwników. Jednakże prawdziwa wartość tej odzieży polegała na jeszcze czymś innym: tkające płótna, szyjące z nich odzież i ozdabiające ją kobiety – matki, żony, siosty i córki – wkładały w te prace dużo serca i pozytywnych uczuć napromieniowując wykonywaną odzież własną pozytywną energią i aurą. Przez co noszenie tej odzieży pozytywnie oddziaływało na sferą mentalną i na aurę użytkowników. Istnienie aury i przenoszenie jej także na przedmioty martwe jest dzisiaj zjawiskiem znanym dzięki tzw. „fotografii kirlianowskiej”, ale powszechnie ignorowanym przez przemysł i prawie powszechnie przez tzw. „naukę”, a nawet medycynę (na zdjęciach poniżej – aura palców oraz klucza do drzwi).
.

.


.
Przy obecnej masowej, maszynowej produkcji odzież nie posiada tej wartości. A jeśli w produkcji odzieży biorą udział osoby niezadowolone z pracy, nasączają ją energią negatywną.
.
Pomijam tu inne elementy ubioru Słowian, jak spodnie noszone przez mężczyzn, czy noszone przez kobiety podczas chłodów pończochy szyte lub robione na szydełku. Pomijam i odzież zwierzchnią noszoną jesienią i zimą. Tę wykonywano ze skór i futer. Istotne jest to, że odzież u Słowian nie była tylko ubiorem – czymś co się nosi na grzbiecie i na pokaz. Miała znaczenie symboliczne, magiczne i mentalne (napromieniowanie pozytywną energią). A ponadto przez to, że była sporządzana przez najbliższe osoby wzmacniała więzi rodzinne.

Więcej o magii i symbolice słowiańskiej odzieży pisze tu:

https://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_symbolika_slowianskiej_odziezy.html

https://www.wattpad.com/573614758-kryj%C4%85c-si%C4%99-w-%C5%82anie-zb%C3%B3%C5%BC-symbolika-s%C5%82owia%C5%84skiego
.
Była więc odzież nie tylko ubraniem, była magią dnia codziennego u Słowian, której współczesny cywilizowany świat nie zna i nie rozumie…
.
.
opolczyk

.

.

.

Reklamy