Homo catolicus…

.

.

Pomysł napisania poniższego tekstu podsunął mi Arek, znajomy z grupy Ślężańskich Rodzimowierców:
https://pl-pl.facebook.com/slezanscy/
.
Napisał do mnie tak (przytaczam fragmenty):
.
Tak mnie po ostatnich bataliach z katolami na fb, to naszła mnie taka myśl,że chyba społeczeństwo polskie to chyba przedryfowało w kierunku aby się stać  gatunkiem z byłego kiedyś homo PRLelicus do homo-catolicus …….. Może byś zrobił taką obszerną rozprawkę na taki temat ????
.
Sołżenicyn już kiedyś pisał na temat homo-sovieticus ale o obszernym opisie homo-katoluss to chyba nie słyszałem ????!!!
.
Odpisałem mu:

.
…a ja myślę, że w PRL homo sovieticus nie był zbyt rozpowszechniony, bo dominował już wówczas homo catolicus – tyle że zapędzony był do kruchty. Obecnie wypełzł z niej i dlatego jest tak widoczny i dokuczliwy.
Pomyślę o tym, by o typie homo catolicus napisać. Tylko myślę, le lepiej byłoby to zrobić prześmiewczo, z drwiną i szyderstwem.
.
Arek przytaknął:
.
Oczywiście! Masz rację. Wtedy jakoś ich widać nie było))) Ale się zgadzam, że jak pisać o nich to przesmiewczo))))
.
Na koniec dopisał:.
.

…pamiętam czasy PRL u, chyba raczej tamci ludzie chyba mieli jakoś w sobie więcej luzu i pogody ducha ale nie wiem czemu ten naród nasz bezprzerwy popiera ten watykanski burdel????
.
Jest faktem, że Sołżynicyn pisał o homo sovieticusie, choć wychodowanie go w ZSRR było raczej postulatem niż faktem. Gdy upadał ZSRR, niewielu znalazło się homo sovieticusów broniących Sojuza i rozdzierających po nim szaty. Dopiero kilka lat później, gdy Rosję ograbiono, a jej gospodarkę zniszczono…
https://wirtualnapolonia.com/2013/01/08/stanislaw-tyminski-rosja-najwieksza-grabiez-xx-wieku/
.
… dziesiątki milionów Rosjan zrozumiało, co stracili. Dla nich słowo „demokracja” stało się szyderstwem i przekleństwem.
.
Sołżenicyn, jak wiemy otrzymał literackiego Nobla za „Archipelag Gułag”, który był niewyobrażalnie nagłaśniany na zachodzie. Natomiast inne jego dzieło – dwutomowa książka „Dwieście lat razem”…

.

.

… przyjęte zostało przez tzw. „zachodnią opinię publiczną” diametralnie odmiennie. Obok pomruków niezadowolenia ze strony wiadomych środowisk książkę przywitała ponura cisza. Sołżenicyn popełnił bowiem błąd – zamiast pisać jak powinien w duchu poprawności politycznej, pisał jak było. I tego starszym braciom w wierze było za dużo…
Gwoli  ścisłości zamieszczam link do obszernych fragmentów tej książki:
http://www.bibula.com/?p=14596
.
I jeszcze link wywiadu z autorem:

.
Polskojęzyczna wiki posunęła się do tego stopnia, że tę dwutomową  książkę wsadziła do „publicystyki” Słożynicyna i nazała „kontrowersyjną”:
.
No, ale wiemy już, dlaczego była kontrowersyjna – bo Sołżynicyn pisał jak było, a nie jak powinien pisać
.
W PRL mimo (głównie katolickiej) propagandy, próby wychowania homo sowieticusa zakończyły się w październiku 1956. Gomułka nie krył, że choć jest zadeklarowanym komunistą, sprawy narodowe, polskie, są dla niego priorytetem (za tzw. „odchylenia prawicowo-nacjonalistyczne” był wcześniej, za żydo-komuny więziony). To właśnie dopiero w czasach towarzysza Wiesława kościół ostatecznie zapędzono do kruchty, usuwając ze szkół na początku lat 60-tych tzw. „lekcje religii” oraz likwidując przedszkola przyklasztorne. Państwo oficjalnie i ostatecznie stało się rzeczywiście świeckie. O tym, że homo sovieticusa w PRL nie wyhodowano zbyt wielu świadczy też np. „eksplozja” Solidarności w roku 1980, którą zaludnili głównie homo catolicusi. Kto ze znających ten ruch nie pamięta tzw. „polowych mszy” podczas strajków?
.
.
A jeszcze wcześniej – kto nie pamięta milionowych stad owieczek podczas tzw. „pielgrzymki” santo subito – kolesia Brzezińskiego – do Polski (1979 rok).
.
.
To wtedy czarne wypełzło z kruchtowych nor na ulice, a z nim homo catolicusi. Jednakże myli się ten, kto uważa, że obecnie jest to domunujący gatunek w Polsce. Co najmniej tyle samo jest w niej homo jewropoprawnopoliticusów, agnostyków, niedowiarków i ateuszy. Regularnie chodzi w niedziele do kościołów ok. 1/4 Polaków. Przybywa rodzin, które nie krzczą dzierci. Rośnie ilość pogan, rodzimowierców i sympatyków słowiańskości i Słowiańszczyzny. Homo catolicusi powoli wręcz wymierają i wszystko wygląda na to, że za kilka pokoleń mogą być już gatunkiem… kopalnym. Kościoły często przypominają domy starości i pustoszeją…
.
.
.
Buszujący w internecie (także na fb) homo catolicusi chcą to po prostu zakrzyczeć. Nie mogą się pogodzić z tym, że żydo-katolicyzm dla większości Polaków jest po prostu obojętny, zbędny, a dla coraz większej ilości po prostu głupi i szkodliwy. Oni nadal walczą o Polskę katolicką, państwo wyznaniowe, myśląc, że tylko to uratuje kraj przed upadkiem. Zapomnieli, że już kiedyś katolicyzm był dominującą religią potężnej Rzeczypospolitej szlacheckiej, w której sejm, senat i król w komplecie byli katolikami, a mimo to Rz’plita upadła.
.
Po czym poznać homo catolicusa, co głosi, w co wierzy…
.
A więc wierzy, że tylko pod rzymską szubienicą z żydowskim umarlakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem. Dla niego krzyż – rzymska szubienica – to symbol polskości. Niestety Bawarczycy strzelili polskiemu homo catolicusowi w kolano, gdy premier bawarski oświadczył, że (krystowierczy) „krzyż jest symbolem tożsamości Bawarii„:
.
Co można sparafrazować tak: tylko pod rzymską szubienicą  z żydowskim nieboszczykiem Bawaria jest Bawarią a Bawarczyk Bawarczykiem – czyli Polakiem w myśl poprzedniej definicji polskojęzycznego homo catolicusa
.
Homo catolicus polskojęzyczny zawsze utożsamia polskość z żydo-katolicyzmem równaniem: Polak=katolik. Bazując na logice (w szkole miałem na matmie za logikę piątkę) również stwierdzenie odwrotne powinno być prawdziwe: katolik=Polak
.
.
Dla homo catolicusa, choć gębę ma zawsze pełną polskości i patriotyzmu, nie polskość i nie patriotyzm są wartościami najważniejszymi. Na jego sztandarze żydowski pan buk jest na pierwszym miejscu. Polska na ostatnim, trzecim (Bóg Honor Ojczyzna). Gorliwy homo catolicus przyznaje otwarcie, że:
.
„…przyjmując za właściwe stanowisko, iż najpierw jesteśmy katolikami, a później Polakami, gdyż naszą pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki.”
http://www.legitymizm.org/list-otwarty-do-piotra-skwiecinskiego
(redakcja homo catolicusów w „Od redakcji” pod jednym z tekstów)
.
„…pierwszą ojczyzną jest Kościół katolicki”. Z geografii też zawsze miałem piątkę. Ale nie pamiętam państwa o nazwie Kościół Katolicki. Jak widać pierwszą, ważniejszą „ojczyzną” homo catolicusa nie jest nawet państwo, a kosmopolityczna instytucja z korzeniami nad Jordanem i ze stolicą w Watykanie. Co ma to wspólnego z polskością wie tylko homo catolicus. A jaki jest stosunek pierwszej ojczyzny homo catolicusa – kościoła – do Polski, dobrze wyraził p. ksionc Kazimierz Lutosławski w książce dla harcerzy pt: „Czuj duch”:
.
“Cóżby ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić”
.
Tak wygląda patriotyczne wychowywanie polskiej młodzieży przez funkcjonariuszy kk – sraj na wolność ojczyzny, gdyby kk na tym miał stracić. Najbardziej żarliwi spośród homo catolicusów wręcz odżegnują się od Polski:
.
„Jako katolik rzymski Polskę mogę poświęcić, bowiem narodowość jest kwestią incydentalną, ale na rozrzedzenie katolicyzmu rzymskiego mojej zgody być nie może.”
.
Adam Wielomski (proffessorek siedlecki, współpracownik „Najwyższego Czasu” i — o zgrozo — „Myśli Polskiej”
http://blotne-abecadlo.blogspot.de/2014/10/polak-czyli-katolik.html
.
Dla homo catolicusa stan ojczyzny jest sprawą nieważną:
.
„Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka.”
http://pl.wikiquote.org/wiki/Henryk_Goryszewski
(Henryk Goryszewski, prawnik, nauczyciel akademicki !!!, poseł knessejmu I i III kadencji, wicepremier w żondzie Hanny Suchockiej)
.
Dla homo catolicusa Polska jest monarchią, której królową jest nieboszczka, żydówka Miriam, ksywa „matka boska”.
.
.
A najbardziej istotnym obecnie problemem jest intronizacja jej synalka.
.
.
Jak można pogodzić z polskością intronizację żydowskich nieboszczyków – to wie tylko homo catolicus…
.
Kolejną wyróżniającą go cechą jest zmiana pod wpływem żydo-katolicyzmu jego poczucia tożsamości. I choć większość homo catolicusów tego nie dostrzega, a niektórzy temu gwałtownie zaprzeczają, światlejsi i odważniejsi spośród nich otwarcie przyznają, że poprzez wyznawanie żydo-katolicyzmu duchowo stali się… obywatelami Izraela:
.
Terlikowski: “Ja jako Żyd (duchowy)”
http://www.fronda.pl/a/terlikowski-ja-jako-zyd-duchowy,25468.html

.
Mirosław Salwowski: “Ja też jestem Żydem (duchowym)”

http://www.fronda.pl/blogi/miroslaw-salwowski/ja-tez-jestem-zydem-duchowym,38593.html

.
Aleksandra Kowal: “W sensie duchowym jesteśmy Żydami.”

http://www.katolik.pl/czy-jestesmy-zydami-,834,416,cz.html

.
Niemniej i oni nadal uważają żydo-katolicyzm za polskość i patriotyzm. Tylko jak polskość i patriotyzm pogodzić z uważaniem się za duchowego Żyda? Jak widać dla homo catolicusa w tym schizofrenicznym rozdwojeniu osobowości nie ma sprzeczności. Jest Polakiem, patriotą – i duchowym Żydem. Polska jest drugorzędna, kościół jest pierwszą ojczyzną.
.
Inną cechą homo catolicusów jest to, że szermując hasłami miłości bliźniego gotowi są oponentów utopić w łyżce wody. Nazywają też żydo-biblię pismem świętym i objawionym słowiem bożym, choć ogromna ich większość nie miała tych żydowskich wymysłów nawet w ręku i nigdy ich nie czytała. Są wśród nich i tacy, którzy próbują przywłaszczyć sobie termin „słowiańskość”. I nazywają santo subito „słowiańskim” papieżem:
.
.
Mylą żydogenność ze słowiańskością. I zapominają, jak zaciekle kościół zwalczał słowiańskość i kulturę słowiańską. Robi to zresztą nadal – co widać choćby po usunięciu posągu Świętowita ze Ślęży.
.
.
W sumie zrozumienie i opisanie mentalności homo catolicusa nie jest proste. Najlepiej potrafiliby to zrobić psycholodzy kliniczni i psychiatrzy. Szkoda, że ten temat przemilczają. Na szczęście, jak już wspomniałem, homo catolicus to gatunek wymierający i już za kilka pokoleń może stać się gatunkiem kopalnym.
.
.
Czego naprawdę Polsce życzę. Do tego czasu ich wrzaskliwą propagandę, że Polska tylko katolicka i że tylko po krzyżem tylko pod tym znakiem musimy cierpliwie znosić…
.
.
opolczyk
.
PS
A skoro jesteśmy już przy homo catolicusie i jego pierwszej ojczyźnie – kościele kat. – polecam poniższy film:
.

.
.
Reklamy