Fenomen Ronniego O’Sullivana i jego tysięczny stupunktowy brejk (Century Break)…

.

.

Zapewne zdziwi niejednego czytelnika niniejszy wpis. Nie będzie w nim ani o Słowianach, ani o polityce. Tak się składa, że jedyną dyscypliną sportową, którą (jeśli mam akurat wolny czas) chętnie oglądam, to snooker. Jest to odmiana bilarda popularna zwłaszcza w Wielkiej Brytanii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Snooker#St%C3%B3%C5%82
.
Chciałem o tysięcznej „setce” Ronniego („setka” to brejk z uzyskanymi stu lub więcej punktami bez skucia, w jednym ciągu) napisać od razu, ale miałem na głowie kilka innych spraw. Piszę więc z poślizgiem 8 dni. Prezentuję film z tym – można go chyba tak nazwać – historycznym frejmem w wykonaniu Ronniego O’Sullivana:
.

.
Był to ostatni już frejm w tym pojedynku finałowym (grano do 10 wygranych frejmów) w turnieju Players Championship 2019. Ronnie prowadził 9:4. Brakował mu jeszcze tylko ten jeden frejm. Rozegrał go fenomenalnie.
Pierwszy też raz zdarzyło się, że po zdobyciu setnego punktu sędzia nie uciszał widowni. Normalnie zawsze jest tak, że gdy widownia zbyt długo nagradza brawami jednego z graczy za dobre zagranie, wbicie bili frejmowej czy zrobienie „setki” pod rząd, nim zacznie on kontynuować grę, sędzia publiczności nakazuje ciszę, by zawodnika nie dekoncentrować. Zawsze! Ale w tym frejmie po wbiciu setki sędzia nawet nie próbował uciszać publiczności i kontynuującemu grę Ronniemu do końca towarzyszyła owacja na stojąco. Zresztą w tym momencie i frejm i mecz były już przesądzone. Przy czym setny punkt tysięcznej „setki” z rozmysłem zdobył lewą ręką. Ronnie zresztą znany jest z tego, że dosyć często przekłada kija do lewej ręki (która jest prawie tak samo pewna jak prawa), gdy zagranie prawą jest utrudnione (tak zrobił i w minucie 3:55).
W zdobytych stupunktowych brejkach Ronnie zdecydowanie prowadzi. Ma ich 1000. Drugim na liście jest Stephen Hendry – 775. Tyle, że on już zakończył przed kilku laty karierę. Trzeci to John Higgins – 750. Ale jest w wieku O’Sulivana (rocznik 1975) i trudno mu będzie go dogonić i dobić do 1000 „setek”. Kolejny na liście, mający realną szansę na 1000 „setek” to pokonany w tym finale na filmie Neil Robertson – 662. Jest młodszy od Ronniego o 7 lat. Neil zdobywa średnio 330 setek w ciągu 10 lat. Tak więc ma szansę na 1000. Ale jeszcze to potrwa. Także Judd Trump (rocznik 1989) ma taką szansę. Na razie ma 601 „setek”. Szanse mają też kolejni na liście – Mark Selby – 574 i Ding Junhui – 500 setek. Są sporo młodsi od Ronniego. Ale potrwa lata, nim zbliżą się do magicznej cyfry 1000 stupunktowych brejków.
Pod poniższym linkiem jest pełna lista setkowiczów mających więcej niż 80 „setek” (zaliczane są tylko „setki” uzyskane w oficjalnych turniejach):
https://snookerinfo.webs.com/100centuries.
.
Tu przyznam się, że kilkanaście lat temu podczas pobytu w klinice rehabilitacyjnej w zacisznym Bad Fredeburgu (na zdjęciu poniżej widać panoramę tego miasteczka)…
.

.

.
…w jednej z kafejek znalazłem stół do snookera. A co najważniejsze, nie był prawie nigdy zajęty. Wśród kuracjuszy znalazłem drugiego zapaleńca i wielokrotnie graliśmy właśnie w snookera. Naturalnie jako absolutni amatorzy. Pamiętam jakie wrażenie robił na mnie ogrom snookerowego stołu. Ma wymiary prawie 3,60 na 1,80 metra. Na poniższej fotce wiadać, jaki jest długi:
.


.
Na filmie u góry tego nie widać, gdyż kamery nieomal bez przerwy pokazują stół od strony krótszego boku. I naprawdę – trafiać na takim stole „długie bile” rzeczywiście nie jest łatwo. A tym bardziej robić to tak, by równocześnie białą bilę właściwie ustawić do następnego uderzenia.
.
Już dawno nie grałem w snookera. Tu, w Pforzheimie też są do niego stoły, ale zawsze oblegane. A ja nie znoszę tłoku. Tak więc sam już nie gram, ale lubię oglądać mistrzów. Takich jak „The Rocket” – Ronnie O’Sullivan…
.
Polska nie ma jak na razie światowej klasy snookerzystów. Choć szanse na wybicie się mają Kacper Filipiak:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kacper_Filipiak
.
I Adam Stefanów (niestety nie ma go w polskojęzycznej wiki):
https://de.wikipedia.org/wiki/Adam_Stefan%C3%B3w
.
.
opolczyk
.
.

.

Reklamy