Kościół katolicki – ostoja moralności i wartości krześcijańskich ???

.

Podobny obraz

.

Ileż to razy słyszałem z ust katolików oraz czytałem w katolickiej propagandzie kategoryczne stwierdzenia, że tylko kościół katolicki  jest ostoją i gwarantem moralności oraz wartości krześcijańskich (przy czym nigdy nie słyszałem, aby katolicy owe „wartości” zdefiniowali). Przy okazji ostatniej konferencji w Watykanie dotyczącej plagi pedofilii wśród kleru wychodzi na jaw faktyczna moralność i wartości krześcijańskie kościoła katolickiego.
I niczego nie zmienia to, że wierchuszka kk ostatecznie i otwarcie przyznała się do plagi pedofilii. Nie zrobiła tego dobrowolnie. Od czasu, gdy po raz pierwszy pojawiły się publicznie zarzuty o pedofilię kleru, kościół jako instytucja zastraszał ofiary i ich rodziny, zacierał ślady seksualnych przestępstw i chronił oraz bronił zwyrodnialców i dewiantów w sutannach. Dopiero dzięki powstaniu organizacji ofiar pedofilii i ich niezłomnej walce o nagłośnienie ich krzywd kościół ugiął się i przyznał do winy. I udaje skruszonego. Być może i niektórzy hierarchowie rzeczywiście odczuwają skruchę i poczucie winy. Tylko – dlaczego wcześniej i oni brali udział w wyciszaniu tych haniebnych seksualnych przestępstw kolesi w sutannach?
I nie jest tak, że tylko jednostki spośród kleru są winne. Zapewne nie każdy funkcjonariusz kk był pedofilem. Ale nie wierzę, że nawet ci „czyści” od zarzutów pedofilii nie wiedzieli i nie słyszeli o tej pladze. A jednak milczeli. Choć głoszą, że prawda ich wyzwoli.
Ale prawdę kneblowali. Ona ich nie wyzwoliła.
.
Pamiętam ze szczenięcych lat, gdy jeszcze chodziłem do kościoła (bo matka mnie tam pędziła), jedno zdanie z czytanej od czasu do czasu podczas kościelnych guseł jewangelii: Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie zabraniajcie im, bo do takich należy królestwo Boże.”
.
Ładne „królestwo boże” fundowali nieprzeliczonym tysiącom dzieci dewianci w sutannach…
.
W laickich mediach konferencja w Watykanie wywołała ogromną burzę. Natomiast w katolickich wspomina się o niej półgębkiem i niechętnie.
.
Ale nie tylko pedofilia jest robakiem zżerającym kościół od środka. Także homoseksualizm, występujący już w seminariach i obecny w pedofilii – wszak 80 % ofiar pedofili w sutannach to chłopcy.
Kolejnym robakiem drążącym kościół są gwałty na zakonnicach, niekiedy służących za seksualne niewolnice wyświęconych degeneratów:
.
Ale i zwykłe kobiety (dziewczęta) padają ofiarą ich gwałtów. Co gorsza, nierzadko trafiają się przypadki zmuszania niewolnic seksualnych (świeckich i zakonnych) do przeprowadzenia aborcji.
.
„Kobieta z Afryki opowiadała o tym, że jako 15-latka zaczęła być gwałcona przez księdza. W czasie 13 lat, kiedy to trwało, mężczyzna nie chciał używać prezerwatyw ani żadnych innych środków antykoncepcyjnych, i kobieta trzykrotnie zaszła w ciążę. Ksiądz za każdym razem zmuszał ją do aborcji. Nie mogła mu się przeciwstawić ponieważ była od niego egzystencjalnie uzależniona i była bita, kiedy oponowała.”
.
I pomyśleć, że kościół oficjalnie stroi się w piórka obrońców życia poczętego. I zapędza do tej „obrony” rzesze owieczek. A po cichu zwyrodnialcy w sutannach zapędzają własne niewolnice seksualne do aborcji. I tu mamy jedną z najważniejszych „wartości krześcijańskich” – skończoną hipokryzję.
.
Ale nie tylko męski personel kościoła katolickiego ma w swych szeregach degeneratów. Skandalem było ujawnienie masowych grobów dziecięcych przy katolickich sierocińcach w Szkocji i Irlandii. Wspominałem o tym w 2017 roku:
.
„415 ciał dzieci w grobie katolickiego sierocińca
.
„Analiza zapisów pokazuje, że jedna trzecia zmarłych miała 5 lub mniej lat. Dwadzieścia cztery osoby, które zmarły, miały więcej niż 15 lat, a większość zgonów miała miejsce w latach 1870-1930” – dziennikarze śledczy BBC.”
https://wolnemedia.net/415-cial-dzieci-w-grobie-katolickiego-sierocinca/
.
A w ultrakatolickiej Irlandii znaleziono…
.
„Ciała setek dzieci w masowym grobie. Komisja potwierdza
.
W 2014 roku w irlandzkim mieście Tuam dokonano makabrycznego odkrycia. W masowym grobie przy domu dla niezamężnych matek z dziećmi znaleziono ciałka dzieci w różnym wieku: od 35-tygodniowych płodów do 3-letnich dzieci. Placówkę w latach 1925–1961 prowadziły zakonnice. Teraz specjalna komisja śledcza potwierdziła istnienie grobu.
(…)
Poza Tuam rządowa komisja śledcza objęła dochodzeniem 17 innych tego rodzaju kościelnych instytucji w kraju.”
http://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/irlandia-ciala-setek-dzieci-w-masowym-grobie-komisja-potwierdza/vyknv17
.
.
Przy czym ten horror nie dział się przed wiekami,  w mrokach średniowiecza, a w XX wieku.
.
Ale wracam do seksualnych wynaturzeń funkcjonariuszy kk.
Otóż myliłby się ten, kto by powiedział, że to seksualne rozpasanie wielu przedstawicieli kleru jest efektem współczesnego zepsucia, przemysłu pornograficznego i rozluźnienia obyczajów „posoborowego” kościoła. Kto zna historię  – wie lepiej. Nie bez kozery rządy kilku papieży w X wieku noszą nazwę pornokracji:
.
Jest też faktem historycznym, że na na sobór do Konstancji (XV wiek) przybyło obok wielu hierarchów kk ponad 700 prostytutek:

.
Niejako dla upamiętnienia ich obecności na tamtym soborze od 1993 roku wejście do portu w Konstancji ozdabia statua Imperii…
.
.
…prostytutki trzymającej w lewej ręce papieża, a w prawej przyszłego cesarza – obydwu nagich, „ubranych” jedynie w korony papieską i cesarską.
.
W tym miejscu polecam tym, którzy go jeszcze nie znają, tekst pt. „Kurewski kościół katolicki”:
.
Pokazuje on, że papieski Rzym przez wieki był w sumie jednym wielkim domem publicznym. Owieczkom narzucał kler pruderię, straszył piekłem za „grzechy nieczystości”, w niewiarygodny sposób reglamentował owieczkom współżycie seksualne – tylko po ślubie i tylko w celu prokreacji  – a sam żył w niewyobrażalnej rozpuście, w myśl zasady – hulaj dusza, piekła nie ma. Nie powinno nikogo dziwić że np. kiłę do królestwa Polskiego przywiozła z pielgrzymki do Rzymu bogobojna katoliczka w roku 1495. Atmosfeta powszechnej rozpusty Rzymu i ją dopadła. I nie powinno nikogo dziwić, że bękarty rozpustnego duchowieństwa robiły kariery w kościele. Daleko nie trzeba szukać – wybrany papieżem w Konstancji Marcin V (trzymany w lewej ręce przez Imperię – fotografia wyżej) był bękartem kardynała Colonny.
.
I jak tu wierzyć katolickiej propagandzie, że kościół jest ostoją moralności i wartości krześcijańskich?
.
Rzeczywistość kościoła wygląda mniej więcej tak: dla owieczek pruderia produkująca masowo erotomanów i dewiantów cierpiących na nerwice i zahamowania seksualne, krucjaty w obronie życia poczętego i potępianie „sodomitów”. A dla kleru oficjalnie celibat produkujący, gdy go próbują przestrzegać, dewiantów i seksualne potwory, dla cwanych zaś kochanki, nałożnice, niewolnice seksualne i dzieci – czyli nieomal wszystko co się na dwóch nogach rusza…
I aborcja… I sodomia…
.
I – do całkiem niedawna – zastraszanie tych, którzy o tym mówią…
.
Na koniec tylko napomknę o tym, że u Słowian obce były zarówno orgie seksualne, jak i pruderia. Słowianie mieli zdrowe, naturalne podejście do popędu seksualnego. Nie był domeną „Szatana”, nie był „grzechem” czy czymś „nieczystym”. Był po prostu częścią natury człowieka. Ani go nie tłumiono, ani nie nadużywano. Zwyrodnieć nie mógł, zaspakajany na bieżąco.
.
Tak więc twierdzenie katolików, że ichnia nadjordańska zaraza przyniosła Słowianom moralność i że kościół jest jej ostoją to tylko i wyłącznie bezmyślna, bez pokrycia, załgana propaganda. Kościół od zarania produkował seksualnych dewiantów, u Słowian w czasach pogańskich nieznanych.
.
.
opolczyk
.
.
.
.

 

Reklamy