Wymysły „słowiańskie” na „niezależnej” – głupota, biznes czy V kolumna….

.

.

I tym razem będzie o Marzenie Bielińskiej, udającej Słowiankę i o kanale „niezależna” Zagórskiego. Ale na wstępie zamieszczam opinię rzeczywistej szamanki, Wiesi z Kanady, nt filmu z poprzedniego wpisu („Słowiański przekaz pt. „Sarah Mata do Polachów”), który jej podesłałem:
.

Andrzej… jestem w trakcie  oglądania… póki co dotrwalam do 22 minuty… odpocznę a później może dokończę… zmęczyła mnie ta pani..
dla mnie to za dużo tych tytułów… laszka, szaman, egzorcysta, historyk, psycholog, pisarz…. a nawet channeling od Marii Magdaleny … ale i dobry mówca…. i wiem, że jej książki dobrze się sprzedadzą bo ich umie zareklamować… ale ja na pewno nie kupię…
(…)
Pani Marzena (…), a dzisiaj Słowianie to dobry biznes, ciągle mamy za mało informacji i można ludziom wcisnąć co się chce…. i kupią to na pniu, i mało jest takich, który ją zdemaskują….bo sami za dużo nie wiedzą… a te cyganichy robią ludzi w bambuko… i szemrane biznesy kwitną…. oj cięta jestem na takich .. ale nie chce mi się już z nimi chandraczyć…….
ale z tą Sarą, Marią Magdaleną pojechała po całej bandzie…
i od razu wiedziałam, że Arcony to jej nie odpuścisz… no może tą resztę jakoś byś i przełknął…
.
Odradzająca się kultura i tradycja słowiańska w Polsce (i nie tylko u nas) w środowisach katolickich fundamentalistów (a w np. Rosji w cerkiewnych) budzi wściekłość. Stąd od lat poganie i rodzimowiercy we wszystkich krajach słowiańskich poddani są ogromnej krytyce, wręcz atakom, ze strony krystowierców wszelkich odprysków. W Polsce „standarowo” przedstawiają katolicy naszych pogańskich przodków jako prymitywną barbarzyńską dzicz, żyjącą nieomal jak zwierząta po lasach, którym dopiero rzymska szubienica dała kulturę i ich uczłowieczyła. Kolportuje się wymysły o ofiarach z ludzi składanych u Słowian, co ma pokazać ich prymitywizm i barbarzyństwo. Albo wymyśla się brednie, jakoby jedyną godną uwagi cechą Słowian był masowo uprawiany przez nich handel niewolnikami, który dopiero „dobry” kościół zakazał i zniósł. Choć rzeczywistość była dokładnie odwrotna. Pomawia się też słowiański ruch o turbolechityzm, choć większość turbolechitów to krystowiercy, a ponadto sam turbolechityzm wymyślony został przez katolickich „kronikarzy”, którzy w ich „kronikach” na wyścigi wymyślali przedmieszkowych władców wymyślonej Lechii. Tak więc turbolechityzm jest to w sumie wymysł krystowierczy, ale w oszukańczy sposób przypisywany przez katolactfo ruchowi słowiańskiemu.
Autorami wszystkich powyżej wyliczonych oszczerstw i kłamstw pod adresem pogańskich Słowian są wrogowie zewnętrzni, zdecydowanie odcinający się od ruchu słowiańskiego i pragnący go zniszczyć. Tyle, że ich kłamstwa, oszczerstwa i brednie każdy jako tako rozsądny człowiek potrafi zdemaskować. Znacznie większym niebezpieczeństwem mogą być wtyki podszywające się pod Słowian i szkodzące, czy wręcz rozbijające ruch słowiański od środka. Jak pokazała historia Słowianie z wrogami zewnętrznymi potrafili przez wieki skutecznie walczyć (np Północne Połabie stawiające opór kilka wieków). Do narzucenia rzymskiej szubienicy na prawie całym obszarze Słowiańszczyzny przyczyniła się przede wszystkim wewnętrzna V kolumna – zdrajcy i renegaci jak Mojmirowice, Przemyślidzi, Piaści czy Rurykowicze (od Włodzimierza I począwszy). I jeśli nawet nie uda się zainstalować takich „Słowianek” jak owa cyganicha Bielińska wewnątrz ruchu słowiańskiego, to może powstać obok niego konkurencyjny ruch pseudosłowiański, sprawiając wiele zamętu i zamieszania wśród mniej zorientowanych fanów kultury słowiańskiej.
Podobnie – puszczanie takich wypowiedzi jak Cenina o ruchu wielkiej Słowiańszczyzny przy zachwalaniu przez niego trójkąta wyszehradzko-jerozolimskiego oraz międzymorza jest dywersją w stosunku do rzeczywistego ruchu wielkiej Słowiańszczyzny – sojuszu wszystkich państw i narodów słowiańskich – z Rosją na czele!
.
Zastanawia mnie, czy owa Bielińska rzeczywiście wierzy w te brednie, które głosi. Jeśli tak, to jest po prostu chora psychicznie, a własne urojenia i halucynacje bierze za dobrą monetę. Nie wykluczam jednak tego, że to cwana liszka, która na fali popularności tematyki słowiańskiej chce na tym zarobić. Ale i nie wykluczam tego, że świadomie kolportuje te brednie wykonując zadanie V kolumny. A wspiera ją w tej dywersji Zagórski. Wszak jedno jest pewne – to, co Bielińska głosi, jest rzeczywiście szkodliwe i obrzydliwe. Bo mało zorientowani faktycznie mogliby uwierzyć, że np. obrońcy Arkony byli „jezusowi”. Tylko czekam, gdy Bielińska ogłosi, że tak naprawdę arkoński posąg Świętowita przedstawiał „świętego pana Joszue/Jezusa” ubranego w szaty Polecha. I że wmurowany w pozycji leżącej (na znak upadku) w ścianę kościoła w pobliżu Arkony kamień Świętowita to też galilejski idol krystowierców, tyle że bez krzyża.
.

.
Wmawianie ludzim, że obrońcy Arkony – ostatniego bastionu wolnej, pogańskiej Słowiańszczyzny, bohatersko odpierający czterotygodniowe oblężenie, broniący wolnego ducha Słowiańszczyzny przed zakusami rzymskiej szubienicy sami byli szubiecznikami, byli „jezusowi”, to bezczeszczenie pamięci o nich, plugawienie ich dobrego imienia i czci, jaką są otaczani. Na tak haniebne wymysły nie można nie reagować oburzeniem.
.
W tym co głosi Bielińska kryje się jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Może i ma prawo głosić, że Joszue miał z Marią Magdaleną dziecko. Ale niech tego nie robi pod sztandarem powrotu do słowiańskich korzeni, gdyż daje krystowiercom „amunicję” do kolejnych ataków na pogan i rodzimowierców – że niby obrażają ich „boga” głoszą, że ichni „pan” Jezus miał z Marią Magdaleną dziecko, co można zakwalifikować jako atak na ich nadjordańską wiarę.
.

Jak by z Bielińską nie było, odnoszę wrażenie, że to co robi ona, Cenin i nagłaśniający ich Zagórski jest to z rozmysłem kontynuowana operacja zwalczania ruchu słowiańskiego równocześnie od zewnątrz (katolicka załgana antypogańska propaganda) i od wewnątrz – właśnie przy pomocy takich „Słowian” jak Bielińska, Cenin i im podobni występujący w „niezależnej”. Tu przypomnę jeszcze nagłaśnianych przez „niezależną” wielokrotnie Białczyńskiego czy „wielkolechitę” Nikodemowicza, podkomendnego mega-oszusta Aarona Israela Paza:
.


.
https://opolczykpl.wordpress.com/2017/11/14/wielka-sciema-z-chrabja-potockim-i-wielka-lechia-nikodemowicza/
.
Zagórski wie zapewne o powiązaniach Nikodemowicza z tamtym mega-oszustem, a mimo to nadal go reklamuje:
.

.
Wobec czego „niezależną” Zagórskiego należy uważać za kanał dywersyjno-dezinformacyjny. A nam – Słowianom – nie pozostaje nic innego, jak odcinać się od takich pseudosłowian jak Bielińska, Cenin, Nikodemowicz, Białczyński i ich nagłaśniacz – Zagórski.
.
.
opolczyk
.
.
.
Reklamy