Białczyński & spółka na manowcach rusofobii…

.

.

Rusofob udający Słowianina, Białczyński, utracił już całkowicie kontakt z rzeczywistością. Publikuje wymysły równie jak on chorobliwych rusofobów, jak Jerzy Targalski, w młodości od samego początku wspierający KOR – żydowską organizację „opozycyjną” w PRL:
.
U Targalskiego więc rusofobia nie dziwi – KOR miał za zadanie szczucie Polaków na ZSRR/Rosję i docelowo wyrwanie Polski z Bloku Wschodniego i wydanie jej w łapska zachodu. Jak na tym Polska wyszła, pisaem w poprzednim wpisie:
.
Dlaczego jednak „Słowianin” Białczyński tak zażarcie dąży do politycznej iluzji – Międzymorza – wymierzonego w Rosję?
.
Jest to iluzja choćby z tego powodu, że ani Litwa, ani Białoruś, a tym bardziej Ukraina nie zamierzają zawiązywać jakiejkolwiek konfederacji z Polską. Polaków Litwini nienawidzą na równi z Rosją. O tym jak kochają Polaków banderowcy – wiemy z historii – przy bierności III Rzeszy mordowali Polaków setkami tysięcy. Gdyby Armia Czerwona nie nadeszła od wschodu, zanim by „sojusznicy” zachodni dociągnęli nad Wisłę, Polaków banderowcy i hitlerowcy wymordowaliby do końca.
Także i Białorusini Polaków nie kochają. Pamiętają szowinizm „polskich panów” schyłkowego okresu Rz’plitej szlacheckiej.
Tak więc owo wymarzone przez rusofobów „Międzymorze” to tylko marzenie ich pustych łbów mające zero szans na realizację. Ponadto w sumie Międzymorze to żydowski pomysł wymierzony w Rosję czyli Judeopolonia…
.
.
Białczyński, jak i Targalski (oraz reklamowany przez niego Bartosiak – podżegacz wojenny (http://jacekbartosiak.pl/omnie/) uważają „sojusz” z usraelem za warunek koniczny dla bezpieczeństwa Polski. A przecież:
– Polska/Judeopolonia czy nawet Międzymorze, jeśli powstanie odgórnie narzucone przez Faszyngton i Telawiw, będzie co najwyżej wasalem i ewentualnie rezerwuarem mięsa armatniego w wojnie usraela i jego właścicieli z Rosją.
– W interesie Polski, Europy i świata jest właśnie upadek nie Rosji, a banksterskiego usraela – światowego bandyty i terrorysty nr 1.
.
Razem z nim padnie na pysk jewrounia, poprawność polityczna, globalizm, banksterski złodziejski system bankowy i kapitalizm, a roszczeniowcy żydowscy stracą ich głównego ochroniarza i „komornika” wymuszającego urojone i bezprawne „odszkodowania”.
.
.
Nienawiść do Rosji kompletnie zaślepiła Białczyńskiego. Choć ma to i tę dobrą stronę, że coraz mniej ma sympatyków. Przez co coraz mniej będzie jego załganą rusofobiczną propagandą szkodził. I jakby tego nie było dość – już jawnie włączył się Białczyński w ruch turbolechickich świrów.
.
Ma być jednym z prelegentów tzw.”uniwersytetu Słowiańskiego-Polskiego” – czytaj – turbolechickiego. Głównym inicjatorem tego komercyjnego projektu jest Marian Nosal. Próbowałem dwa razy słuchać jego wymysłów, ale wyłączałem go po paru minutach. Tu przyznam, że nie jestem pewien, czy Nosal naprawdę wierzy w turbolechickie brednie, które głosi, czy po prostu załapał się na fali Bieszka & spółki na turbolechityzm, by na tym zarobić. Za udział w dwudniowym zjeździe „uniwersytetu” w kwietniu każe sobie płacić 600-700 złotych:
.
Koszt Zjazdu Pierwszego: 700 PLN, prosimy o  wpłacenie do 1 marca 2019 roku (zniżka podana jest dalej)
Cena zniżkowa: 600 PLN, wpłacenie tej opłaty do 20 lutego 2019 roku gwarantuje niższą cenę Zjazdu.
.
Jak widać, dla niego ten „uniwersytet” to zwykły biznes, a zaślepieni mrzonkami turbolechickimi ewentualni słuchacze dojną krową.
.
Nie piszę powyższego z niechęci do Białczyńskiego. Gdy zaczynalem prowadzić blog polski, nawet go szanowałem. Jednakże szybko uznałem go za szkodnika. I jest nim rzeczywiście, szkodząc jego publicystyką i działalnością sprawie Słowiańszczyzny. Piszę to po to, aby przestrzec przed nim ludzi naiwnych. Przed Nosalem zresztą też.
.
Na szczęście rzeczywista kultura Słowian jest na tyle żywotna i silna, że nie zniszczyło jej tysiącletnie panowanie na naszych ziemiach rzymskiej szubienicy. Kultura słowiańska przetrwała tę tysiącletnią noc. Przetrwa więc i Białczyńskich, Bieszków i Nosali…
I wszystkich im podobnych pseudo-Słowian.
.
.
opolczyk
.
.
.
Reklamy