Edward Maciejczyk i jego plagiatorska szajka z „Szikago” (Chicago)..

.

.
Na kolejny bezczelny plagiat moich tekstów trafiłem przypadkowo. Zaczęło się od tego, że P. Ziemiński meilem rozesłał życzenia noworoczne umieszając w rozsyłce mój adres. Odpowiedziała na nie m.in. Joanna Gronostajska, której nie znałem. Z czystej ciekawości wkliknąłem się na podany przez nią link:
http://www.mediapolonii.com/
.
Także z czystej ciekawości wkliknąłem się na „zakładkę” Słowianie:
http://www.mediapolonii.com/s-owianie.html
.

I zacząłem czytać co „mediapolonii” o Słowianach piszą. Już czytając wstęp miałem niejasne przeczucie, że tekst jest mi jakoś dziwnie znany. A gdy zacząłem czytać następny „akapit” zaczynający się słowami: „Podstawą życia duchowego Słowian była cześć oddawana Matce Ziemi i siłom Natury. Żyli w symbiozie z naturą – rozumieli że Ziemia jest Matką, Domem i żywicielką….” natychmiast rozpoznałem moje własne słowa. Tyle że strona „mediapolonii” nie podała linku mojej strony, z którego to, dokonując niewielkich poprawek i wycinając pewne zdania fragmenty mojego tekstu po prostu zerżnęła.
.
Odpowiedziałem więc Joannie Gronostajskiej tak:
.
„Pani Joanno,
.
nie składam dzisiaj nikomu życzeń, gdyż słowiański Nowy Rok zaczyna się w Szczodre Gody wraz z odrodzonym Słońcem/Swarożycem a nie 1 stycznia kalendarza juliańsko-gregoriańskiego.
Z ciekawości wkliknąłem się na podaną przez Panią stronę:
www.mediapolonii.com
.
i zajrzałem w niej na zakładkę „Słowianie”.
http://www.mediapolonii.com/s-owianie.html
.
Gdy tylko zacząłem czytać zamieszczony tam tekst (poza wstępem, na samej górze), w opisie życia i kultury Słowian natychmiast rozpoznałem własne „pióro”. Jest u Pani to:
.
„Podstawą życia duchowego Słowian była cześć oddawana Matce Ziemi i siłom Natury. Żyli w symbiozie z naturą – rozumieli że Ziemia jest Matką, Domem i żywicielką.  Matką – bo każdy atom naszego ciała pochodzi z Ziemi.
Domem–bo na Ziemi mieszkamy.  Żywicielką – bo Onanas żywi.
Niestety kult Matki Ziemi został odrzucony i zaczęto Ją traktować przedmiotowo jako „własność”, choć to my należymy do Ziemi, a nie Ona do nas.
Wiara Słowian była wiedzą o „dziedzinie” bogów, duchów i świecie
fizycznym/materialnym. Była afirmacją życia.
Obrzędy obejmowały dary składane bogom, pamięć o przodkach i utrzymywanie kontaktów z ich duchami. Obrzędom towarzyszyły uczty, tańce i śpiew.
Słowianie nie znali sporów, wojen, „nawracania” na siłę. Ich wiara polegała na pogłębianiu wiedzy o Jawi(i), Nawi(i) i Prawi(i), na nauce kontaktowania się ze światem bogów i duchów, czyli politeizm.
Słowiański Duch Wolności był podstawą wiary, życia społecznego oraz życia codziennego naszych przodków.”
.
A ja w 2013 roku opublikowałem tekst pt. „Słowiański Duch Wolności”. Przytaczam jego fragmenty:
.
Podstawą ich wiary była cześć oddawana Matce Ziemi i siłom Natury. (…) Ziemia jest naszą Matką, Domem i Żywicielką.
Matką – bo każdy atom naszego ciała pochodzi z Ziemi.(…).
Domem – bo na Ziemi mieszkamy.
Żywicielką – bo Ona nas żywi.
.
Niestety kult Matki Ziemi został przez żydłactwo odrzucony  (…)  A Matkę Ziemię zaczęto traktować przedmiotowo jako naszą „własność”. Choć to my należymy do Ziemi, a nie ona do nas.
.
Wiara Słowian była wiedzą o Prawi(i), Nawi(i) i Jawi(i) – O „dziedzinie” bogów, duchów i świecie fizycznym/materialnym. Wolna była od wyssanych z palca dogmatów, od przymusu. Była afirmacją życia. Obrzędy obejmowały dary składane bogom, pamięć o przodkach i utrzymywanie kontaktów z ich duchami. Obrzędom towarzyszyły uczty, tańce i śpiew. Słowianie nie znali sporów teologiczno-dogmatycznych, nie znali wojen religijnych, nie znali „nawracania” na siłę. Wiara ich polegała na pogłębianiu wiedzy o Jawi(i), Nawi(i) i Prawi(i), na nauce kontaktowania się ze światem bogów i duchów i na indywidualnym stosunku do nich. Inkwizycja, szpiclowanie w szukaniu „herezji” były w słowiańskim świecie po prostu niemożliwe.
.
Słowiański Duch Wolności był podstawą wiary, życia społecznego oraz życia codziennego naszych przodków.
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/29/slowianski-duch-wolnosci/
.
Przyzna Pani, że przypadkowe podobieństwo jest niemożliwe. Inne akapity Pani tekstu pochodzą także z mojego blogu: Choćby końcówka:
.
„Słowianie kochali życie i cieszyli się nim.
Kochali życie nawet mimo tego, że było ono często znojne i cechowała je latem ciężka praca mająca zapewnić wystarczającą ilość wyżywienia na długie miesiące zim i przednówka.
Kochali życie mimo różnych kataklizmów i klęsk naturalnych nawiedzających ich tereny.
Nie gasiło to wszystko radości z życia u Słowian i dlatego w ich kalendarzu aż roiło się od świąt, a niektóre z nich, jak choćby witanie wiosny trwały tygodniami.
Wszystkim świętom i obrzędom towarzyszyły u Słowian uczty, tańce i śpiewy.
Nie było ani jednego święta ponurego, pokutnego.
Ani jeden słowiański bóg nie wymagał od Słowian umartwiania się, pokuty, cierpiętnictwa, lęku czy wyrzeczeń.”
.
A to pisałem ja w 2015:
.
„Słowianie kochali życie i cieszyli się nim. (…) Kochali życie nawet mimo tego, że było ono często znojne i cechowała je latem ciężka praca mająca zapewnić wystarczającą ilość żywności na długie miesiące zimy i przednówka. Kochali życie mimo różnych kataklizmów i klęsk naturalnych nawiedzających ich tereny. Nie gasiło to wszystko radości z życia u Słowian i dlatego w ich kalendarzu aż roiło się od świąt, a niektóre z nich, jak choćby witanie wiosny trwały tygodniami. Wszystkim świętom i obrzędom towarzyszyły u Słowian uczty, tańce i śpiewy. Nie było u nich ani jednego święta ponurego, pokutnego. Ani jeden słowiański bóg nie wymagał od Słowian umartwiania się, pokuty, cierpiętnictwa, wyrzeczeń.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/10/20/wartosci-poganskie-i-wartosci-chrzescijanskie/
.
Zresztą, to co pisze u Pani w przedostatnim „akapicie”, też jest moje. U Pani jest:
.
„Słowianie żyli na łonie Przyrody w codziennym bezpośrednim kontakcie z Nią. Naturalnie byli zmuszeni np. karczować lasy gdy ludzi przybywało i potrzebne były większe pola uprawne, ale nigdy nie karczowali więcej niż potrzebowali. Nie wycinali drzew na handel, z chęci zysku.
Przede wszystkim nie czuli się panami Przyrody, nie chcieli nad nią panować, ponieważ wiedzieli, że są jej integralną częścią.
Jeśli Przyrodę przyrównamy do żywego organizmu, to Słowianie byli jedną z jego komórek.”
.
A u mnie (w tym samym tekście co poprzednio):
.
„Słowianie żyli na łonie Przyrody w codzienynm bezpośrednim kontakcie z Nią. Naturalnie i oni byli zmuszeni np. karczować lasy gdy ludzi przybywało i potrzebne były większe pola uprawne. Ale nigdy nie karczowali więcej niż potrzebowali, nie wycinali drzew na handel, z chęci zysku. Przede wszystkim nie czuli się panami Przyrody, nie chcieli nad nią panować. Wiedzieli, że są jej integralną częścią. (…) . Jeśli Przyrodę przyrównamy do żywego organizmu to Słowianie byli  jedną z jego komórek.”
.
I to też – co jest u Pani:
.
„Wiara” naszych przodków jest wiedzą, a nie ślepą wiarą w potocznym tego słowa znaczeniu.
Jest mądrością gromadzoną i pogłębianą przez pokolenia i przekazywaną dalej. Słowiańskiej Wiedzy nie można posiąść ślepo w cokolwiek wierząc. Jest ona dostępna jedynie dla ludzi z otwartym umysłem. Słowianin to człowiek, który myśli i uczy się, szuka wiedzy, szuka głębszego zrozumienia w otaczającej go rzeczywistości zarówno tej fizycznej/materialnej jak i niefizycznej/duchowej.”
.
Jest moje:
.
„Wielokrotnie wspominałem o tym, że „wiara” naszych przodków jest wiedzą, a nie ślepą wiarą w potocznym tego słowa znaczeniu. Jest mądrością gromadzoną i pogłębianą przez pokolenia. I przekazywaną dalej. Słowiańskiej Wiary/Wiedzy nie można posiąść ślepo w cokolwiek wierząc. Jest ona dostępna jedynie dla ludzi z otwartym umysłem. Poganin, Słowianin to człowiek który myśli i uczy się. I szuka wiedzy, szuka głębszego i lepszego zrozumienia otaczającej go rzeczywistości. Zarówno tej fizycznej, materialnej jak i niefizycznej, duchowej.”
.
Ten cytat jest z mojego tekstu z 2014 roku pt. „Wiara/wiedza Słowian:
https://opolczykpl.wordpress.com/2014/03/08/wiarawiedza-slowian/
.
Symbolikę odzieży, którą Pani przepisała bez podania źródła i ja opublikowałem. Tyle że podałem źródło! Nie przywłaszczam sobie cudzych prac.
Nie mam nic przeciwko korzystaniu z moich prac w celu propagowania kultury Słowian, ale publikowanie cudzej pracy bez podania jej autora jest bardzo nie po słowiańsku. Wystarczyłoby dopisać, że opisy życia i kultury Słowian zaczęrpnięto z poniższych tekstów i podać linki.”
.
Tu na marginesie dodam, że i wstęp owego tekstu jest też zerżnięty ode mnie: Wystarczy porównać: To jest u szikagowskiej szajki:
.
„Struktura społeczna Słowian oparta była na wspólnotach rodowo-plemiennych. Wspólnoty te posiadały starszyznę rodową, do której mogł być zaliczany każdy członek wspólnoty. Decydujące o awansie do starszyzny rodowej były indywidualne pozytywne cechy charakteru jak i zasługi dla wspólnoty. Tylko osoby cieszące się powszechnym szacunkiem dla ich walorów osobistych i dla ich zasług dla rodu miały szansę zasiadania w starszyźnie rodowej.”
.
A to jest u mnie w tekście opublikowanym w 2013 roku:
.
Struktura społeczna Słowian oparta była na wspólnotach rodowo-plemiennych. Wspólnoty te posiadały starszyznę rodową, do której mogł być zaliczany każdy członek wspólnoty. Decydujące o awansie do starszyzny rodowej były indywidualne pozytywne cechy charakteru jak i zasługi dla wspólnoty. Tylko osoby cieszące się powszechnym szacunkiem dla ich walorów osobistych i dla ich zasług dla rodu miały szansę zasiadania w starszyźnie rodowej. „
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/03/29/slowianski-duch-wolnosci/
.
A już szczytem bezczelności jest to, że na samym dole ich strony widnieje to:
Copyright © Media Polonii. All Rights Reserved
Wszelkie prawa zastrzeżone!
Zastrzegają sobie wszelkie prawa do moich tekstów, które sobie przywłaszczyli i pod które się podszywają!
.
Dla porządku zamieszczam skany moich tekstów, splagiatowanych przez nich z ich strony – proszę zwrócić uwagę, że nie ma w nich najmniejszej wzmianki, że są to teksty z mojego blogu.
.

.

.


.
J. Gronostajska nie odpowiedziała na mój meil ani słowem. No bo co mogła odpowiedzieć. Za to jej kolesie – „Alex Sobotka” (być może to pseudonim) i zwłaszcza Edward Maciejczyk (nazywam go od pewnego czasu szikagowską maciejką) odpowiedzieli wściekłym tasiemcowym skowytem, w którym dominujcymi zwrotami są „azjatyckie szczury”.
Kogo ich skowyt intersuje, może go przeczytać tu:
https://piotrbein.wordpress.com/2019/01/04/rewelcja-imperium-merdialne-rebe-maciejczyka-motion-media-production-chicago/
.
Zastanawiałem się, co z tym fantem zrobić. Szkoda mi było Gronostajskiej. Przypuszczam, że dała się, młoda i niedoświadczona dziewucha, zbajerować oszustowi i naciągaczowi Maciejczykowi, udającemu „Słowianina”.
Początkowo nie czytałem nawet skowytu Maciejczyka (i „Sobotki”), gdyż meile od niego od ponad 3 lat lądują u mnie w spamie, a meil od „Sobotki” też wywaliłem do spamu nawet go nie otwierając Dopiero Piotrek Bein zwrócił mi uwagę na ten skowyt i zawarte tam ewidentne kłamstwa. Postanowiłem sprawę opisać dlatego, aby ostrzec Polonusów w usraelu („USA”) przed szikagowską szajką Maciejczyka. Ekstra sprawdziłem – choć do statystyk bloga nie zaglądam prawie nigdy – ile w ub. roku (2018) miałem wkliknięć właśnie z usraela – było ich 25 570.

.

.

Przypuszczam, że są to w większości fascynaci kultury słowiańskiej i niejeden z nich pewnie zagląda i do Maciejczyka na jego złodziejską stronę. Chcę, by wiedzieli, kim ten człowiek jest.
.
Poznałem go via internet za pośrednictwem ludzi z WPS. W przeszłości pisałem na ich stronie, przeto znaliśmy się. A Maciejczyk był ich kumplem. Od początku irytował mnie jego rynsztokowy język, zwracałem mu nawet kilkakrotnie uwagę na to, że Słowianie tak się nie wyrażali. Niestety Maciejczyk był odporny na jakiekolwiek napomnienia. Bliższych kontaktów z nim nigdy nie utrzymywałem i rzadko odpowiadałem na jego meile zbiorcze w towarzystwie ludzi z WPS. Usiłował kreować się na niezłomnego Słowianina, piewcę kultury słowiańskiej. Krystowierstwo nazywał „azjatycką sektą wytrzepaną z kutasa”. Często dodawał  „obrzezanego”. Kler nazywał „pedałami w czarnych sukienkach”. Ale publicznie organizował i nadal organizuje w ścisłej współpracy z – jak ich nazywa – „pedałami w czarnych sukienkach” wycieczki-pielgrzymki do jakiegoś „cudownego” miejsca w usraelu, gdzie rzekomo objawiła się kiedyś żydowska „matka boska” i gdzie rzekomo nadal zdarzają się „cuda” i „cudowne uzdrowienia”. W ten sposób nie tylko nagania Maciejczyk Polonusów „pedałom w czarnych sukienkach”, ale utrwala w nich wiarę w „azjatycką sektę wytrzepaną z obrzezanego kutasa”. A na tzw. „Sobór słowiański” do Moskwy poleciał Maciejczyk jako przedstawiciel Wschodniego Kościoła Katolickiego w Ameryce z misją koordynacji działań medialnych Kościołów Katolickich Rytu Wschodniego. Pisało o tym na WPS:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/05/30/w-moskwie-trwaja-obrady-xiii-soboru-slowianskiego/
.
Już po tym widać – jaki to był „Słowiański sobór” zajmujący się koordynacją „Kościołów Katolickich Rytu Wschodniego” i jakim „Słowianinem” jest sam Maciejczyk – przedstawiciel Wschodniego Kościoła Katolickiego w Ameryce, który prywatnie nazywa „azjatycką sektą wytrzepaną z kutasa”. I on jest jej przedstawicielem. I koordynuje działania medialne wspierając tym – jak ich nazywa prywatniwe – „pedałów w czarnych sukienkach”.
Informacja o jego rzekomym aresztowaniu po przylocie do usraela to bujda na jaką dali się nabrać panowie z WPS:
„… został po powrocie z Moskwy aresztowany na lotnisku w NY”.
.
Było to tak – nasza wspólna znajoma z Chicago, p. Otylia Zigman otrzymała meila z poczty Maciejczyka. Pisała go rzekomo mająca do niej dostęp jego rzekoma „sekretarka”. W meilu była „informacja”, że Maciejczyka aresztowano na lotnisku w NY, że akurat jego adwokat jest na urlopie i aby go wyciągnąć z aresztu potrzebne są pieniądze. Otylia rozesłała tego meila wszystkim znajomym, także panom z WPS, a ci natychmiast poinformowali u nich na stronie o jego „aresztowaniu”.
Indywidualnie zaś spytała mnie Otylia, czy ma owej „sekretarce” wysłać pieniądze (chodziło o kilka tysięcy dolarów). Tu nadmienię, co wiem od niej, że Maciejczyk już wcześniej wyciągnął od niej kilka tysięcy dolarów rzekomo na różne „projekty” i wiedział, że Otylia gotowa jest finasowo go wspierać. Kategorycznie zakazałem jej wysyłania pieniędzy owej „sekretarce”. Napisałem, aby najpierw zażądała od niej jakiegoś urzędowego kwitu potwierdzającego, że Maciejczyk jest aresztowany. Otylia tak zrobiła, ale „sekretarka” już nie odpisała. Maciejczyk zamilkł na kilka tygodni, po czym włączył się w jakiej kolejnej dyskusji meilowej ani słówkiem nie wspominając o jego rzekomym aresztowaniu. Wtedy właśnie Otylia zrozumiała, że Maciejczyk to oszust i naciągacz. Dzięki mnie jego prymitywny „majstersztyk” z pieniędzmi na „adwokata” nie udał się.
Stosunki towarzyskie i jakiekolwiek kontakty z nim zerwałem w marcu 2015, po tym jak ocenzurował wywiad, jaki przeprowadził ze mną. Sam się o ten wywiad prosił, a następnie nie pytając mnie o zgodę, połowę wyciął – wszystko co było krytyczne pod adresem kk. Gdy miałem o to do niego pretensje próbował mnie straszyć: „Panie Opolczyk wskakuje Pan pod gąsienice.”
https://piotrbein.wordpress.com/2015/03/23/dyskusja-info-terror-na-patriotach/
.
To właśnie wtedy, po dyskusji na temat ocenzurowanego wywiadu, gdy kłamał, zmyślał i jeszcze próbował mnie straszyć „gąsienicami”, zerwałem z nim kontakt, a maile od niego przekierowałem do spamu. I do dzisiaj w nim lądują. W obecnym jego skowycie wyłapałem kilka ewidentnych kłamstw i pomówień. Np. to pod adresem moim i Piotrka Beina:
„Etymologia nazwisk mówi sama za siebie, dlatego zmieniają nie tylko nazwiska ale i parchate życiorysy”
.
A jakoś tak dziwnie się składa, że byłem setki razy atakowany przez katolactfo, użytecznych idiotów i agenturę okupanta przy pomocy „argumentu”, że jaki to Słowianin i Polak ze mnie – z niemieckim nazwiskiem. To że np. turbokatol Grzegorz Braun ma nazwisko niemieckie i do tego kochanki/żony Hitlera już  im nie przeszkadza. Dla nich jest Braun Prawdziwym Polakiem – katolikiem mimo niemieckiego nazwiska. Ostatnio nawet, o czym mnie poinformowano, na WPS też jakaś gnida atakowała mnie przekręcając moje nazwisko na Schubert. A Kosiur, który opublikował pod jego życzeniami moje fragmenty o „katolickości” żydokatolickiego „bożego narodzenia” nawet na to nie zareagował. Tacy to są „Polacy narodowcy”-  wykorzystują moje teksty demaskujące żydo-katolicyzm, ale gdy jestem atakowany przez  jakąś gnidę, która przeinacza moje nazwisko, nie reagują. Ale wracam do tematu. Genezę mojego nazwiska wyjaśniłem na moim blogu krótko po jego założeniu:
.
„Przodkowie ze strony ojca pochodzą z terenów dzisiejszych Niemiec wschodnich (byłej NRD). Wywodzą się z Połabian w przeszłości przymusowo zgermanizowanych. W XIX wieku pradziadek (po mieczu) wyemigrował do Prus Wschodnich. Tuż po 1918 przeniósł się do odrodzonej Rzeczypospolitej (na tereny dzisiejszej Litwy.) Tam jest pochowany. Za żonę wziął sobie Polkę. Szybko i łatwo się “spolszczył”. Dziadek też ożenił się z Polką. Po II wojnie nie chciał wyjeżdżać do Niemiec. Pochowany jest na Pomorzu (Szczecinek).”
https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/21/powrot-do-poganskich-korzeni/
.
Tu dodam tylko, że północni Połabianie DWA WIEKI dłużej stawiali opór rzymskiej szubienicy niż protoplaści Polaków – poddani Piastów, oraz że nazwisko Schubert (mój pradziadek spolszczył jego pisownię na Szubert) w staroniemieckim oznacza „szewc”. Gdy w Niemczech wprowadzano nazwiska, często poddanym, także podbitym Słowianom, nadawano je od wykonywanych zawodów. Stąd mam nazwisko „szewc”. Dodam jeszcze, że najwięcej niemieckich nazwisk to właśnie nazywy rzemiosł: piekarz (Becker), młynarz (Müller), kowal (Schmidt) i – no właśnie – szewc – Schubert/Schuster/Schumacher (Schuster/Schumacher to współczesne nazwy szewca).
.
Przy wszystkich okazjach owych piewców „polskich nazwisk” odsyłałem do listy zarządu żydowskiej, tylko dla  Żydów, loży B’nai Brith. Są tam takie czysto „polskie” nazwiska jak: Kowalski, Szczepański (tak nazywali się prezes związku pisarzy poskich  w czasach Solidrurności – wróg PRL, oraz obecny szef  stowarzyszenia Niklot – katolickiej agentury udającej Słowian), Kozłowski (jeden z SB-ków, który robił u mnie rewizje, zwijał mnie z pracy i przesłuchiwał, też miał to nazwisko), Nawrocki (od nawrócenia się na żydo-katolicyzm) czy Woleński.
https://pl.wikipedia.org/wiki/B%E2%80%99nai_B%E2%80%99rith_(Polska)#Prezydenci_B%E2%80%99nai_B%E2%80%99rith_w_Polsce
.
To tyle jeśli idzie o „etymologię” nazwisk, o której wspomniał Maciejczyk. Moje nazwisko przynajmniej gwarantuje, że nie jestem potomkiem żydowskich przechrztów na katolicyzm. Jego nie. Po edykcie szwedzkiego przybłędy III Wazy z 1588 roku („Jeśliby Żyd który, albo Żydówka do wiary chrześcijańskiej przystąpili, tedy każda osoba i potomstwo ich za szlachcica poczytywani być mają”) stan szlachecki został totalnie biologicznie zażydzony. A potem był jeszcze tajny referat Bermana, w którym nakazywał on pobratymcom zamianę nazwisk na polskie.
https://forumemjot.wordpress.com/2013/04/18/tajne-przemowienie-jakuba-bermana-do-zydow-w-polsce/
.
I to jego nazwisko – Maciejczyk –  jest bardziej podejżane niż moje.
.
Napisał w jego skowycie Maciejczyk i to:
.
Ponieważ ponad 25 lat prowadziłem forum Narodowe pod adresem suwerenność.com ( zarekwirowane przez władze po donosie.) Na którym produkował się Opolczyk czyli A.Szubert,
.
Hehehe – produkował się…
.
Było to tak – wielokrotnie w meilach napraszał się, abym na jego „forum narodowym” publikował moje teksty, które wrzucałem akurat na moim blogu. Odmawiałem wielokrotnie, bo buszował u niego „autobahn/Toronto” – pieprznięty turbokatolicki świr i fanatyk. Wreszcie Maciejczyk skusił mnie tak – uruchomił oddzielny wątek, który nazwał „Forum Opolczyka” i na który świr katolicki autobahn miał zakaz wstępu. I jakiś czas publikowałem tam moje teksty. Ale w końcu przestałem. Moi czytelnicy (komentarze były wtedy u mnie czynne) pisali do mnie, że ów autobahn szaleje u Maciejczyka na wszystkich innych wątkach, bo na „mój” nie ma wstępu. I szczuje i pluje na mnie na okrągło broniąc (jak ją Maciejczyk prywatnie nazywa) azjatyckiej sekty wytrzepanej z kutasa”, na co on nie tylko przyzwalał, ale kompletnie nie reagował. I wtedy przestałem tam publikować, o czym go poinformowałem. On jeszcze parokrotnie w mailach napraszał się, abym publikował u niego dalej, ale odmówiłem.  Zamieszczam skan ze strony P. Beina meila Maciejczyka do mnie z marca 2015 roku:
.


.
Właśnie w nim kolejny raz napraszał się, abym dalej u niego pisał:
.
„Panie Andrzeju, ciągle ma Pan login ( jako jedyny ) do tematu Słowianie na forum http://www.suwerennosc.com  jak widzi Pan powód to proszę czasem coś tam napisać bo moja studentka czerpie informacje do historii Słowian właśnie z tej strony.”
.
W jego skowycie napisał i to – oczywiste kłamstwo:
„faktycznie po rozmowie z nim ( zawsze wszystko mam nagrane ) ustaliliśmy że Pani Joanna wybierze jakieś materiały do własnych serwerów które buduje na adresie…”
.
W tym miejsu żądam, aby opublikował te nagrania!!! I udowodnił, że wyraziłem zgodę na korzystanie z moich tekstów bez podawania, kto jest ich autorem! A po naszej pierwszej i ostatniej rozmowie telefonicznej niczego już nie ustalaliśmy, bo po krótkiej wymianie meili nt. ocentzurowanego wywiadu zerwałem z nim kontakty. Tym bardziej nie ustalaliśmy niczego dotyczącego Joanny Gronostajskiej, że niby wybierze sobie materiały ode mnie. Wszak w mailu napisał, że ona (jego studentka) już czerpie – bez uzgadniania ze mną – informacje dotyczące Słowian z moich tekstów, jakie publikowałem na jego forum. Zaglądała też na 100% i na mój blog. Nie było więc sensu cokolwiek jeszcze ustalać.
.
Ordynarnym jego kłamstwem jest to:
.
„Podobnie zrobiła Joanna która po dwóch zdaniach zamienionych ze „słowianinem” opolczykiem, przestała go traktować poważnie bo odpowiadał „słowiance” która bezcześci Polską kulturę wykorzystując naiwne piękne Polki do parodii słowiańszczyzny.
https://youtu.be/0trwO1xbv6E  Ilość odwiedzin świadczy o kondycji umysłowej  współczesnych Polaków zaćmionych długimi nosami i szczurzymi pyskami lansowanych „gwiazdorów”.
.
Nigdy nie rozmawiałem z Gronostajską – nie zamieniłem z nią ani słowa! Chyba że to ona była tą studentką, która robiła ze mną na skypie wywiad o kulturze i magii u Słowian. Tyle że nie rozmawialiśmy wtedy o Donatanie, bo jego obrzydliwy clip wtedy jeszcze nie istniał. Sam ten obrzydliwy clip ostro potępiałem i krytykowałem i w komentarzach:
https://opolczykpl.wordpress.com/2013/11/12/wnuki-swaroga-slowianskie-dzieci/comment-page-1/#comment-71586
.
I na blogu we wpisach:
.
„W tekście „Epopeja Słowiańska” zirytowała mnie ocena Donatana i Cleo:
.
„Jest wizja Donatana i Cleo, której nie można odebrać pewnych „wartości estetycznych”. Ale to już wiedzieliśmy: pijemy wódkę i mamy najpiękniejsze dziewczyny, „na swojskiej śmietanie chowane”…”
.
Ciekawi mnie – jakie to „pewne wartości estetyczne” prezentowali Donatan i Cleo? Bo ja ich haniebny clip odebrałem jako reklamę „słowiańskich dziewcząt” jako dziwek czekających na frajerów.”
https://opolczykpl.wordpress.com/2015/03/08/epopeja-slowianska/
.
Wrzucano mi go kilkakrotnie na blog w kilku dyskusjach i zawsze zdecydowanie był u mnie potępiany. Więc oszust matacz Maciejczyk niech nie łże, że podczas zmyślonej przez niego mojej rozmowy z Gronostajską zachwalałem – bo tak wynika z jego nieskładnego języka (bo odpowiadał „słowiance” która bezcześci Polską kulturę wykorzystując naiwne piękne Polki do parodii słowiańszczyzny). Jeśli kiedykolwiek komukolwiek odpowiadałem na pytanie o ten obrzydliwy clip – zawsze go ostro potępiałem. Ale na pewno nie rozmawiałem o tym z Joanną Gronostajską, bo z nią nigdy nie zamieniłem ani jednego słowa.
Szkoda mi jej, dała się, jak przypuszczam, nieświadomie wciągnąć w szikagowską szajkę udającą Słowian. Ale ponieważ nie sprostowała kłamstwa Maciejczyka o naszej rzekomej rozmowie, muszę niestety i ją traktować jako członka tej szajki.
.
Powyższe napisałem niechętnie. Między innymi i dlatego, że Maciejczyk powiązany nadal jest z WPS i jego kompromitacja zaszkodzi i im. Ale to nie jest moim problemem. Polonusów z usraela („USA”) ostrzegam przed nim – to nie tylko naciągacz i oszust, to także pozer, mitoman i megaloman. Chwalił się np. że zna „osobiście” prezydenta Putina i Trampka ultrasyjonistę. Pisał nawet gdzieś, że Trampek to jakaś jego rodzina, jakiś daleki wujek. I gdy WPS zamieściła dezinformację o jego rzekomym „aresztowaniu”, na blogu Przemexa wywołało to jedynie śmiech i szyderstwa:
.
„Jaka surprise dla Maciejczyka. Praktycznie całą kampanię wyborczą wchodził w dupę Trumpowi żeby ten go na wiosnę 2017 roku aresztował pisze oczywiście skrótowo .
Za rządów tak znienawidzonego przez Maciejczyka murzyna nikt go w Ussrace nie zatrzymał a tu widzę sprawa się rypła .
Za prezydentury ukochanego Trumpa facet który podobno jak sam pisał jest spokrewniony z tym preziem zostaje aresztowany .
Świetnie opisuje Bubel ( chociaż go nie trawię ) jego spotkania z Maciejczykiem i jak ikona pożyczała od niego 3 stówki na dworcu na hamburgera , piwko i hotel bo ikona była bez grosza .
Szczegóły na stronie Bubla .
Nie mówię że Maciejczyk nie ma osiągnięć w pokazywaniu jak szkodliwe są rządy pejsatek ale pewne rzeczy go kompromitują jak np popieranie Trumpka , zadawanie się z kutasem Toronto czy rozmowy wielogodzinne z Bublem o których bubel pisze szczegółowo i nazywa te rozmowy krótko ” paranoja bajarza „.
Póki co dla mnie tacy pajace nie są autorytetami a jak są ikonami dla Kosiurów Ziemińskich czy Skorków to już ich prywatna sprawa . Nie mój biznes .”
https://przemex.wordpress.com/about/comment-page-5/#comment-1990
.

Kończąc już wrócę jeszcze do plagiatu – czyli po prostu kradzieży moich tekstów – przez stronę „mediapolonii”. Strona udaje, że jest słowiańska. Ale jej twórcy postępują bardzo nie po słowiańsku. Przypomnę co o Słowianach pisał jeden z krystowierczych kronikarzy:
.

“…taka panuje u nich uczciwość i wzajemne zaufanie, że nie znając u siebie zupełnie kradzieży i oszustw, schowki i skrzynie trzymają niezamknięte. Niezwyczajni zamknięć i kluczy, wielce się dziwowali, widząc juki i skrzynie biskupa pozamykane.”
.
Niestety podobnej uczciwości brakuje owym „Słowianom” z „mediapolonii”. Kierują się najwidoczniej poniższym biblijnym „proroctwem”:
.
“I stawią się obcy, aby paść wasze owce, a cudzodziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami, a Wy będziecie nazwani kapłanami Pana, sługami naszego Boga mianować was będą ; zużyjecie bogactwa narodów i w ich sławę odziewać się będziecie.”
Izajasza 61, 5-6
.
Odziewają się w cudzą sławę, stroją się w cudze piórka.
.
Tacy to są z nich, za przeproszeniem, „Słowianie”…

.

A do plagiatorskiej szajki mam na koniec pytanie – skorom „azjatycki szczur” i „folksdojcz” i co tam Maciejczyk jeszcze o mnie pisał, a wiem że wiele razy w meilach, po tym jak przeze mnie nie udało mu się naciągnąć Otylii na „adwokata”, wyzywał mnie od parchów, żydów, koczowniczego ścierwa itp – to dlaczego na ich stronie trzyma „Słowianin” Maciejczyk teksty azjatyckiego szczura, folksdojcza, parcha, żyda, koczowniczego ścierwa?
.

.
opolczyk
.
.
PS
Uwaga, na wyraźną prośbę Piotra Beina zamieszczam rozszerzoną treść jego meila, jaki wysłał Joannie Gronostajskiej:
.
Szanowna Pani Gronostajska
.
Rozesłała Pani do pod-grupy (nieopatrznie?) korespondencję wewn. kręgu Maciejczyka i MMP. Mego adresu nie było w rozdzielniku, ale były osoby z rozdzielnika pierwotnego, w tym Andrzej Szubert. Korespondencje te głębiej kryminalizują grupę, jakiej jest Pani członkinią od ok. 6 lat, wg info p. Sobótki. On uspokaja Panią, wobec Pani próby wycofania z przestępczego dylematu rzekomo przez nieznajomość „polityki”, np. plagiaty na witrynie pod Pani nazwiskiem i poprzednie malwersacje Maciejczyka. Ten ostatni, tak jak Sobótka, próbuje „prowadzić” Panią, radząc nie otwierać poczty i jemu zostawić tępienie „szczurów”.
.
Pani odpowiada za zawartość witryny firmowanej pod swoim nazwiskiem. Zatem proszę, polubownie zanim sprawa eskaluje do sądowej: uregulować plagiat i honorarium Andrzejowi Szubertowi. Ten mój Przyjaciel żyje w ubóstwie na wygnaniu systemowym w Niemczech, ciągle prześladowany przez agenturę neo-ubecką. To co zrobił jemu Maciejczyk jest podłe i odrażające, rzuca na Maciejczyka podejrzenie o agenturalność.
.
Wg radcy prawnego, jak w banku 99% wygrana w sądzie, wszystko jedno czy Pani jest formalnie właścicielem witryny, czy tylko firmuje swoimi fotkami i nagraniami, gdyż czerpie Pani korzyść osobistą (marka osobista i komercyjna) kosztem Szuberta bez jego formalnej zgody.
.
Ponadto wg radcy, w USA srogo traktują gwałcenie własności osobistej, do której zalicza się twórczość intelektualna. Dodatkową okolicznością obciążającą byłaby poniższa korespondencja wewn., jaką Pani ujawniła (nieopatrznie?), zwłaszcza to co Maciejczyk relacjonuje jako rzekomą prawdę i jego stosunek do sprawy plagiatu Szuberta i jego adwokata, Beina.
.
W Kanadzie mógłbym wystąpić jako reprezentant Szuberta u kanadyjskiego radcy i w sądzie, w USA jest podobnie. Szubert ma tam od wielu lat przyjaciół… 
.
Pytam powtórnie, gdzie miała oczy inteligentna Gronostajska pakując się w takie towarzycho? Wycisną jak cytrynkę, wyrzucą gdy się postarzeje lub inna blondynka „słowiańska” (Skandynawki mają takąże urodę) pojawi w ich zasięgu. Nie moja sprawa, ale z Pani potencjałem marnuje Pani u nich czas, reputację i prospekty godnego życia Polki i Słowianki. Szajka Maciejczyka nie pozwoliłaby Pani odejść na swoje, trzyma Panią — ekonomicznie? 
.
Ma Pani ambicje publicystyki filmowej. Żeby żyć z youtube, trza mieć setki tys. odsłon/miesiąc i tyleż fanów. Równie dobrze może Pani mówić do kamerki w domu o lecznictwie peruwiańskim, bez potrzeby kosztownych wyjazdów i profesjonalnego kamerzysty. Nie wiem, czy Polacy będą rozchwytywać reportaże z USA, mają nadto swoich problemów. Jak trudno się przebić na „polskim hollywódzie”, widać z Pani prób pieśniarskich: występ z 2015 na koncie youtube PolskaEstrada (1600 odsłon)  przepakowany parę mies. temu przez MMP — 55 odsłon.
.
Zrobiłem swoje, ostrzegłem, nie tylko ja… Reszta należy do Pani. 
.
pozdrawiam
.
.
.
.
.
Reklamy