Zamordyzm i wyzysk – marzenia międlarowego „kato-prawicofca” Muchy?

.
.
Redaktorem naczelnym „wPrawo.pl” jest J. Międlar, ten sam, który na „prywatnym” blogu nawoływał do „wzniesienia wielkiej katolickiej Polski”, a na mój komentarz nie odpowiedział ani słowem:
.
Osobiście nie zaglądam na stronę „wPrawo”, bo katolicka propaganda i jej prawda inaczej nie interesuje mnie. Ale ostatnio mój przyjaciel Piotrek Bein napisał do mnie tak:
.
„Andrzej, Twoja specjalność. Trza dowalić szrajbusowi u Międlara, Lechowi Mucha, który bredzi m.in. tak w najnowszym arcie, nie widząc poza autorytarną władzą żadnej alternatywy, np. jaką praktykowali Słowianie”.
.
Cytuję więc rzeczony fragment tekstu L. Muchy:
.
„Każda władza to mniejszy albo większy, trochę lepszy lub trochę gorszy, ale zawsze system represji. Przymus, pod bardzo wieloma postaciami – to stały element sprawowania władzy. Niezależnie od tego, czy mówimy o władzy Hammurabiego, czy Donalda Trumpa, ze sprawowaniem  władzy nieodzownie związane jest prawo do przemocy, a co najmniej do przymusu wobec obywateli w wielu dziedzinach życia. Bardzo istotną jej cechą jest to, że każda władza, w całej historii ludzkości, sprowadzała i nadal sprowadza się do tego, że pewna grupa ludzi, sama nie produkując żadnych dóbr, ma prawo do ich odebrania producentom i do – mniejszego lub większego – wpływu na ich podział. Każda władza dysponuje mniejszym, lub większym przymusem, wobec poddanych lub obywateli. Tak musi oczywiście być, ponieważ brak władzy to anarchia, znacznie gorsza od tego usankcjonowanego wyzysku i przymusu.”
.
Ignorancja i zaślepienie Muchy są niewyobrażalne. Aby uzasadnić będący jego zdaniem koniecznością usankcjonowany wyzysk i przymus (Tak musi być) szuka przykładów w odległych epokach (Hammurabi) i na odległych kontynentach (Babilon w Azji Hammurabiego i usrael w płn. Ameryce ultrasyjonisty Trampka). A przecież nie musi szukać ani tak daleko w przeszłości (Hammurabi żył jakieś 3800 lat temu) ani tak daleko geograficznie (Azja, Ameryka). Wszak na naszych ziemiach trochę ponad 1000 lat temu istniały wspólnoty słowiańskie, w których nie było ani usankcjonowanego wyzysku, ani ucisku poddanych przez władzę. Zjawiska te były wytworem cywilizacyjnym. W kulturach przedcywilizacyjnych mogły się zdarzać, ale nie były regułą. I właśnie u Słowian w okresie przedkrystowierczym nie było ani wyzysku, ani ucisku. Przymus – i owszem – istniał – był to przymus przestrzegania prawa zwyczajowego, ale dotyczył w takim samym stopniu wszystkich członków wspólnot. Prawo zwyczajowe sformułowane było tak, aby gwarantowało równość wszystkich członków wspólnot. Nadrzędnym jego celem było zagwarantowanie ich harmonijnego funkcjonowania i niedopuszczenie do wyzysku i ucisku jednych przez drugich. Natomiast prawo w kulturach cywilizacyjnych od Hammurabiego po usraelitę Trampka  zawsze było prawem stanowym, służącym elicie/władzy i dającym jej prawo do wyzysku i ucisku poddanych/obywateli.
.
O tym jak żyli Słowianie wiemy i z wykopalisk, i z kronik. Prokopiusz pisał, że:
„… od dawna żyją w ludowładztwie i dlatego zawsze wszystkie pomyślne i niepomyślne sprawy załatwiane bywają na ogólnym zgromadzeniu”
.
Nawet żercy/kapłani nie mieli przywilejów. Wiemy o tym z  odpowiedzi Pomorzan danych biskupowi Ottonowi z Bambergu :
.
„U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk”
.
Zaś w zrekonstruowanych grodach słowiańskich typu biskupińskiego (tu widać jego makietę)…
.
.
…jakich wiele odkopano na słowiańskich terenach, wyraźnie widać brak typowych w późniejszym okresie w państwie Piastów okazałych rezydencji grodowej elity i kleru obok słabiej obronnych  i zabudowanych małymi, biednymi chałupami podgrodzi:
.
.
Słowianie żyli w systemie wspólnotowym, egalitarnym i sprawiedliwym, w którym nie było elity/władzy wyzyskującej poddanych. Owszem, była starszyzna kierująca codziennym życiem wspólnot, ale i ona musiała przestrzegać prawa zwyczajowego, oraz – na równi z resztą – brała udział w pracach polowych, polowaniach, wojnach czy przy produkcji rzemieślniczej wszystkiego, co wspólnota potrzebowała do życia. I także musiała podporządkowywać się uchwałom wieców. Przy czym wszystko to, choć nie było podziału na rządzących i rządzonych nie było żadną anarchią. Czyli brak władzy dysponującej prawem usankcjonowanego wyzysku i przymusu wobec poddanych/obywateli niekoniecznie musi oznaczać anarchię, jak tego chce międlarowy pismak Mucha. Natomiast może być sprawiedliwym i egalitarnym systemem społecznym, w którym wszyscy mają równe prawa i nikt nie ma prawa uciskać i wyzyskiwać innych. Kato-prawiczek Mucha, zafascynowany chyba zamordyzmem panującym w cywilizacji łacińskiej w czasach potęgi kk chciałby zapewne powrotu do systemu, w którym katolactfo byłoby władzą dysponującą prawem do wyzysku i przymusu. I dlatego pisze: „Tak musi oczywiście być, ponieważ brak władzy to anarchia, znacznie gorsza od tego usankcjonowanego wyzysku i przymusu.”
.
Musi??? Oczywiście???
.
NIE-DO-CZE-KA-NIE !!!
.
Ważne w całej tej sprawie jest jeszcze to, że w rubryce o wsparcie finansowe Międlar pisze, że „wPrawo.pl to serwis, którego celem jest odgrywanie istotnej roli w celu informowania, uświadamiania i wychowywania Polaków w prawdzie, bo tylko ona nas interesuje i właśnie ją chcemy Państwu serwować na naszym portalu”
.
To piszcie prawdę np. o braku wyzysku i ucisku u pogańskich Słowian, a nie, że  „Tak musi oczywiście być, ponieważ brak władzy to anarchia, znacznie gorsza od tego usankcjonowanego wyzysku i przymusu”. Bo to co piszecie to jest katolicka prawda inaczej i uwiarygadnianie konieczności wyzysku i zamordyzmu. I pisze jeszcze Międlar w rubryce o wsparcie zachwalając swoją stronę: „Codziennie garść interesujących i świeżych informacji oraz niepospolitych felietonów i publikacji”. To co pisze Mucha jest faktycznie niepospoliteniepospolicie durne i załgane.
Pod artykulem Muchy Piotr Bein w komentarzu wrzucił jego własny link o muchowych bredniach:
.
Ja skupiłem się tylko na katolickiej prawdzie inaczej kato-prawiczka Muchy o tym, że „Tak musi oczywiście być, ponieważ brak władzy to anarchia, znacznie gorsza od tego usankcjonowanego wyzysku i przymusu.”
.
.
opolczyk
.
.
PS
Jeszcze słówko z innej beczki o Międlarze. Niedawno na yt w „kazaniu” gadał on o „kacapskim imperializmie”. Nie tylko obraził Rosjan nazywając ich „kacapami”, to jeszcze bredził, że są imperialistami. Niech więc porówna wydatki zbrojeniowe usraela i Rosji. W roku 2016 światowy bandyta i terrorysta nr 1 – usrael – miał budżet wojskowy 10-krotnie większy niż Rosja, wynoszący ponad 600 miliardów dolców, co stanowiło 36 % światowych wydatków zbrojeniowych:
.
Na poniższej mapce zaznaczone są usraelskie bazy wojskowe:
.
.
A tu jest znana w sieci mapka szyderczo demaskująca usraelsko-NATO-wski imperializm:
.
.
Po co więc Międlar pyszczy o „kacapskim imperializmie”? Rosja broni się i ma do tego pełne prawo, przed imperializmem usraela, światowego bandyty i terrorysty nr 1, folwarku i zbrojnej pięści banksterów.
.
.
.
Reklamy

1 komentarz do “Zamordyzm i wyzysk – marzenia międlarowego „kato-prawicofca” Muchy?

  1. Pingback: Powikłania mentalne stręczyciela scypionek i szrajbusa Lecha Muchy na wPrawo.pl | Piotr Bein's blog = blog Piotra Beina

Możliwość komentowania jest wyłączona.