Swarogniew zaprasza w Łysogóry…

.


.
Zamieszczam wiersz umieszczony w komentarzu przez Swarogniewa:
.
Łysiec Łysica święte miejsce
Czarne wrony się zleciały
Łysogórskie zbocza rozorały
Czarne krzyże jak sztylety powbijały.
Łysiec Łysica święte miejsce
Masy tępe klaszczą w spętane ręce
Wczoraj ścinały Jodły
Rąbiąc Matki serce
Łysiec Łysica święte miejsce
Z bielmem na ślepiach kradną
Łzy Makoszy ze Słowian strugi
Nie pomoże zabijają moc znakiem krysta
Łysiec Łysica święte miejsce
Strach wron wielki straszą, łaszą
Klasztorne twierdze patrzą
Łysiec Łysica święte miejsce
Lecz prawych Słowian coraz więcej
Kreślą znak Swasty obmywając oczy ręce
Łysiec Łysica święte miejsce

.
.
Wiersz Swarogniewa jest pełen gniewu, ale i nadziei. Swarogniew wspomniał o czarnych krzyżach powbijanych w te święte pogańskie góry przez czarne wrony. Jest ich tam rzeczywiście wiele. Wspomniał też o ścinaniu Jodeł. W 2013 roku była to głośna historia. Szczyt Łysicy z wbitym w niego sztyletem czarnego krzyża zdążył już zarosnąć drzewami, które czarny krzyż zasłaniały.
.


.
Pewnego ranka odkryto 13 zrąbanych przez „nieznanych sprawców” jodeł i buków. Chodziło im tylko o to, aby czarny krzyż widać było z daleka.
.


.

https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/19/katolicki-wandalizm-i-pogarda-wobec-matki-natury/

.
Katolickim wandalom obojętne było to, że szczyt Łysicy znajduje się w obszarze ścisłej ochrony Przyrody łysogórskiego parku narodowego. Próchniejąca, z martwego drewna, czarna rzymska szubienica ważniejsza jest dla nich niż 13 żywych drzew. W wierszu wspomniał Swarogniew również o krystowiercach z bielmem na ślepiach kradnących Łzy Makoszy ze Słowian strugi. Na zboczach Łysicy rzeczywiście wybija czczone przez Słowian święte źródełko. Zostało i ono skatoliczone na „źródełko św. Franciszka”. Tu widać „kapliczkę” ku jego czci:
.


.
A tu źródełko:
.


.
Nadmiar wybijającej wody odprowadza ordynarny odpływ.
.


.
Wg krystowierców woda z niego dobrze działa na oczy, poprawia wzrok. Niestety ludziom z krystowierczym bielmem na ślepiach pogańska święta woda ze świętego źródełka wzroku nie poprawi. Są zbyt zaślepieni wiarą w czarny krzyż. Jest też w wierszu mowa o klasztornych twierdzach. U stóp Łysicy na miejscu zniszczonego pogańskiego chramu jest taka właśnie krystowiercza klasztorna „twierdza”:
.


.
A na szczycie Łysej Góry skatoliczonej na „święty krzyż” jest kolejna ich „twierdza”:
.


.
Ich mury runą, runą, runą i upadnie krysta świat.

.
Optymizmem i nadziej brzmi końcówka wiersza Swarogniewa:
.
Lecz prawych Słowian coraz więcej
Kreślą znak Swasty obmywając oczy ręce
.
Dokładnie tak – prawych Słowian przybywa. A wyznawców krysta i rzymskiej szubienicy ubywa. Co może nas Słowian tylko i wyłącznie cieszyć.

.

Dziękuję Swarogniewowi za jego wiersz.
.
.
opolczyk

.

.

Reklamy