Rzecz o rzymsko-katolickiej „rodzimej wierze”…

.

.

Od czasu do czasu zaglądam na turbo-katolicką stronę „Tenete traditiones”. Robię to gdyż jakiś czas temu podżegała do spalenia planowanej we Wrocławiu pogańskiej świątyni:
.
„OD REDAKCJI TENETE TRADITIONES: Wszystko co pogańskie należy unicestwić! Tylko jedna, prawdziwa, Święta Wiara Rzymsko-Katolicka może przynieść tej ziemi pokój, a nasze dusze doprowadzić do wiecznego zbawienia. DEUS VULT !!!
Jak tylko powstanie – spalić!!!”
.
Pisałem o tym:
https://opolczykpl.wordpress.com/2017/01/01/brawo-watra-pomysl-budowy-poganskiej-swiatyni-jest-swietny-ale-fanatycy-rzymskiej-szubienicy-juz-nawoluja-do-jej-spalenia/
.
Katoliccy piromani z „Tenete traditiones” usunęli ten tekst, gdyż podlegał pod kodeks karny („mowa nienawiści” i nawoływanie do czynu przestępczego). Choć nadal jest tu:
http://kin-rchristusrex.blogspot.com/2016/12/skandal-we-wrocawiu-powstanie-pierwsza.html
.
Gdyby tak jakaś pogańska strona napisała – palić kościoły – pewnie na sucho by jej to nie uszło. No i zaglądam do tych katolików czasami, by sprawdzić , co nowego wpadło tym miłującym bliźniego piromanom do głów. I nie zawiodłem się – trafiłem na tekst pt: „Trzy filary polskości – wiara, kultura, wolność”.
http://tenetetraditiones.blogspot.com/2014/06/trzy-filary-polskosc-wiara-kultura.html
.
Przeglądałem tekst b. pobieżnie, gdyż na pamięć znam wszyskie prawdy inaczej o domniemanej polskości żydo-katolicyzmu, głoszone przez katolików, nawet tych bez czarnych kiecek do kostek. Ale gdy trafiłem na poniższe zdanie, aż mnie zatkało:
.
„Naszą jedyną i Rodzimą Wiarą, jest więc święta Wiara Rzymsko-Katolicka! Innej nie mamy, i nie chcemy mieć!”
.
Dopiero po dłuższej chwili „odetkało” mnie i pomyślałem sobie – a to ci nienażarta rasa, te katolaki (katolak to skrót od katoliko-polak). Mało im, że przywłaszczyli sobie wszystkie pogańskie święte miejsca z Łyśćcem i Ślężą włącznie, przywłaszczyli sobie masę pogańskich świąt, zwyczajów i obrzędów dodając im tylko nadjordańsko-katolicką interpretację, nawet tzw. „wigilijne” zwyczaje, wszystkie w komplecie, są pogańskie,  „wielkanocne” pisanki też. A teraz jeszcze przywłaszczyli sobie nazwę „Rodzima Wiara”:
https://rodzimawiara.org.pl/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzima_Wiara
.
Dobrze na szczęście – pomyślałem sobie – że sam nazywam siebie poganinem, a nie rodzimowiercą.
https://opolczykpl.wordpress.com/jestem-poganinem/
.
Bo gdybym pisał o rodzimej wierze Słowian a nie o pogaństwie, to jakiś katolik, który wcześniej czytał w Tenete o „rodzimej rzymsko-katolickiej wierze”, mógłby pomyśleć o mnie – ten opolczyk to swój chłop, rzymski katolik, wyznawca naszej rodzimej rzymsko-katolickej wiary. Dokąd definiuję się jako poganin, nie grozi mi, że Tenete napisze o „naszym pogańskim rzymskim katolicyzmie”. Wszak dla nich poganin to coś najgorszego, gorszego niż komuch, mason, heretyk czy „sodomita”.
.
I tu miałbym garść pytań do autora rzeczonego tekstu o „rodzimej wierze rzymsko-katolickiej” opublikowanego u piromańskich rzymskich katolików – Michała Miklaszewskiego.

– Gdzie powstała rzymsko katolicka „rodzima wiara” – nad Wartą, Wisłą i Odrą, czy nad Jordanem?
.
– Kto wymyślił tę wiarę i kto był jej pierwszymi wyznawcami – Słowianie, Polanie, Polacy czy Izraelici, Hebrajczycy, żydzi/Żydzi?
.
Tu mógłbym długo jeszcze pytać w ten deseń – np. jakim językiem zostało napisane rzymsko-katolickie rodzimowiercze „pismo święte”, gdzie toczyła się jego akcja i jacy to Słowianie grali w nim główne role? Albo jakim językiem liturgicznym posługiwał się rodzimy rzymski katolicyzm od Mieszka aż do Vaticanum II? Rodzimym, słowiańskim? I czy Rzym to miasto słowiańskie, leżące nad Gopłem lub pod Ślężą. Ale zapytam z innej beczki:
.
– Dlaczego w czasach pierwszych Piastów poddani kilkakrotnie wywoływali masowe bunty antykościelne? Dlaczego tak nie chcieli rzymsko-katolickiej rodzimej wiary? Nie jest to pytanie bezzasadne, gdyż autor napisał, co jest jednym z nielicznych prawdziwych stwierdzeń w jego tekście, a nie powszechną nieomal u niego prawdą inaczej:
.
„…uważają, że Polska powinna wrócić do przedchrześcijańskich wierzeń słowiańskich, jakie wyznawano na tych ziemiach przed 966 r. Uważają oni, że jest to nasza prawdziwa kultura, i że chrześcijaństwo jest nam sztucznie i pod przymusem narzucone.”
.
Katolicka wersja historii wg Tenete wygląda tak –  nasi pogańscy przodkowie przez tysiąclecia żyli w obcym im słowiańskim pogaństwie. A potem przyszedł Mieszko, sprowadził rodzimych kapłanów rodzimej rzymskokatolickiej wiary z rodzimych Niemiec i Rzymu, mówiących rodzimym niemieckim i łacińskim językiem. Dał tym samym naszym wstrętnym pogańskim przodkom naszą rodzimą rzymsko-katolicką wiarę. Tyle tylko, że ci niewdzięcznicy przeciwko niej kilkakrotnie się buntowali, bo tak się dziwnie składało, że woleli oni obce słowiańskie pogaństwo. Podczas największego antykościelnego buntu w 1038 roku wypędzili nawet lub wytłukli kapłanów katolickiej rodzimej wiary oraz spalili lub zburzyli wszystkie kościoły katolickiej rodzimej wiary. I zrąbali wszystkie krzyże katolickiej rodzimej wiary. Jak pisał kronikarz: „Przeciw biskupom i kapłanom bożym rozpo­częli bunt i jednych mieczem, drugich kamieniami pomordowali”. Na szczęście rodzimi dostojnicy kościelni z rodzimych Niemiec i Rzymu nasłali czeskiego Brzetysława na buntowników. Pozwolili mu nawet grabić i łupić co się da, byleby rozbijał po drodze zbrojne oddziały pogańskich buntowników. A gdy już – jak napisał kronikarz „Kraj Polan stał się jedną wielką pustynią, bezlud­nym opuszczonym pustkowiem, cmentarzyskiem ruin i zgliszcz”, do zniszczonego kraju wkroczył rodzimy półniemiec Kazimierz, kościelny odnowiciel, na czele rodzimych niemieckich ciężkozbrojnych wojów danych mu przez rodzimego cesarza. I to on przywrócił rodzimą rzymsko-katolicką wiarę. Tak więc  pogańskimi kłamstwami i dryndymałami są stwierdzenia, że rzymski katolicyzm jest dla Polaków sztuczny, obcy, i że narzucony został pod przymusem, wręcz siłą. Była to tylko bratnia pomoc bratniego Rzymu, Niemiec i Czech w przywróceniu w piastowskiej Polsce rodzimej rzymsko-katolickiej wiary. Rusini też wtedy pomogli pokonać mazowszańskiego Masława, by i Mazowszanom ją przywrócić. Gdzie więc ci wrogowie rodzimego rzymskiego katolicyzmu widzą przemoc?
.
Ale wracam do pytań pod adresem autora:
.
– Dlaczego mieszkańcy państwa piastowskiego, później jagiellońskiego a na koniec Rzeczypospolitej Obojga Narodów z takim uporem trwali przy obcym słowiańskim pogaństwie i nie chcieli katolickiej rodzimej wiary? Wszak XIII-wieczna bulla papieska potępiała pogańskie obrzędy utrzymujące się w stołecznym Krakowie; wszak XV-wieczny synod biskupów w Poznaniu potępił pogaństwo utrzymujące się w całym państwie, także w Wielkopolce. Co to za ludzie byli ci nasi przodkowie, że przez tyle wieków nadal woleli obce pogaństwo słowiańskie zamiast rodzimego rzymskiego katolicyzmu? Co gorsza – nawet pod koniec XVIII wieku (1793 rok) lustracja biskupia w Kałdusie wykazała, że ludność nadal nie chce rodzimego rzymskiego katolicyzmu, przedkładając nań obce słowiańskie pogaństwo:
.
“…nieliczni mają zwyczaj uczestniczyć w […] nabożeństwie, cały zaś lud, w tych najwięcej prawowierną religię obrażających czasach, częściowo składa ofiary Bachusowi w dolinie wsi Kałdus, a częściowo Wenerze w sąsiednim gaju. Dlatego z takiego też powodu, jak i zniszczenia niniejszej kaplicy, musiał kult zostać przeniesiony do chełmińskiego kościoła parafialnego.”
.
Pan biskup naturalnie pomylił imiona bogów czczonych w Kałdusie – albo już nie znał, albo nie chciał wymienić imion bogów słowiańskich. Niemniej ludność Kałdusu przez 8 wieków odrzucała rodzimy rzymski katolicyzm i trwała przy obcym słowiańskim pogaństwie. Tacy to byli niewdzięcznicy…
.
– Dlaczego obecnie przybywa zwolenników obcego słowiańskiego pogaństwa a ubywa wyznawców rodzimego rzymskiego katolicyzmu, co nawet piromanów z Tenete traditiones przyprawia o rozdrażnienie i ból głowy?
.
I na koniec – a gdzie są święte miejsca, gdzie jest ziemia święta rodzimego rzymskiego katolicyzmu? Czy dekalog wręczał słowiański Jahwe słowiańskiemu Mojżeszowi na Ślęży? I czy góra „przemienienia pańskiego” to Łysiec. Czy Joszue był krzczony w Wiśle? Czy świątynia nazwana przez niego domem jego ojca stała w Gnieźnie? I dlaczego nie chodził do świętych gajów a do synagi, np. w Nazarecie? I czy Nazaret i Betlejem leżą na polskiej, rodzimej ziemi?
.

No więc wypchaj się Michale Mikłaszewski  z taką „rodzimą wiarą”, zrodzoną nad Jordanem.
.
.
opolczyk
.
.
Reklamy