Tonący brzytwy się łapie, czyli chrabja Potocki jako wazeliniarz i dupoliz Albina Siwaka…

.

.

Gdy podesłano mi film z Albinem Siwakiem i chrabją Potockim na „PorozmawiajmyTV”…
.

.
…pierwszą moją odruchową reakcją była myśl – czyżby i Siwakowi już odbiło? I on reklamuje oszusta Potockiego? Niemiej przez szacunek, jaki żywię do A. Siwaka, choć na widok gęby chrabjego i na dźwięk jego nazwiska oraz tytulatury („chrabja prezydęt”) dostaję odruchu wymiotnego, postanowiłem film (na razie tylko jego I część) obejrzeć.
Na szczęście Albin Siwak nie uwiarygadniał ani jednym słowem chrabjego. Za to on, chrabja, wypadł jak lokaj p. Siwaka, jak wazeliniarz i dupoliz, wręcz jak owsik wciskający się p. Albinowi do odbytu. I ten żenujący żałosny wazeliniarz błazen chciałby być prezydentem! A nadaje się co najwyżej na lokaja p. Albina.
.
Nie wiem dlaczego A. Siwak zgodził się na spotkanie z owsikiem Potockim. Najprawdopodobniej dlatego, że jest osobą dobrze wychowaną, choć prostą – czego nie ukrywa. I ciekawą świata, przez co zapewne i owsika chrabjego postanowił poznać.
W tym miejscu zalecam p. Albinowi Siwakowi zapoznanie się z dokumentami dotyczącymi owsika i jego powiązań z mega-oszustem Aaronem Izraelem Pazem.
.
Najważniejsze dokumenty wskazują na wciągnięcie go do „Rady gubernatorów” oszukańczego, nielegalnego The Reserve Bank Of Poland:
.
.
Kolejny mówi o tym, na co Aaron Israel Paz chce wydać ewentualnie wyłudzone od Niemiec jako odszkodowania wojenne rzekomo dla Polski bilion dolarów – pieniądze te nie trafią do Polaków a do usraela, który za nie dokona do Polski „transferu technologii amerykańskch”, czyli np. rakiet wymierzonych w Rosję, oraz będzie wdrażał za te pieniądze „amerykańskie osiągnięcia cywilizacyjne”.
.
.
Aaron Paz precyzuje owe „osiągnięcia cywilizacyjne”:
.
„Prawne procedury w/wym. konwencji dla kształtowania nowej architektury społęcznej chcemy oprzeć o system wartości wynikających z wspólnej Uchwały Kongresu USA Prawo 102-14  Marzec 20. 1991 r.”
A jaki to „system wartości” zawiera „Prawo102-14”? Jest to hołd oddany szefowi sekty Lubawiczerów i dalsza judaizacja usraela:
.
Wspólna uchwała Kongresu USA
.
Prawo 102-14
.
Marzec 20, 1991
.
Wyznaczenie dnia 26 marca 1991 roku, „Dniem Edukacji USA”.
.
Ponieważ  Kongres przyjmuje do wiadomości historyczną tradycję etycznych wartości i pryncypiów, które są podstawą cywilizowanego społeczeństwa i na których nasz wielki naród został ustanowiony;
.
Ponieważ te etyczne wartości i pryncypia są podstawą istnienia społeczeństwa od zarania cywilizacji, gdy były one znane jako Siedem Praw Noachidów [Siedem Praw Potomków Noacha];
.
Ponieważ  bez tych etycznych wartości i pryncypiów istnienie cywilizacji znajduje się w poważnym zagrożeniu powrotem do chaosu;
.
Ponieważ społeczeństwo jest poważnie zaniepokojone następującym osłabianiem tych pryncypiów, co powoduje kryzys, jaki zagraża podstawom cywilizowanego świata;
.
Ponieważ uzasadnione zwrócenie uwagi na ten  kryzys ma powstrzymać obywateli tego narodu przed utratą z obszaru widzenia ich odpowiedzialności za przekazywanie historycznych, etycznych wartości z naszej przeszłości do przyszłych pokoleń;
.
Ponieważ Ruch Lubawiczerów otacza opieką i upowszechnia te etyczne wartości i pryncypia w świecie;
.
Ponieważ Rabbi Menachem Mendel Schneerson, przywódca ruchu Lubawiczerów jest powszechnie szanowany a jego 89 urodziny przypadają 26 marca 1991 roku;
.
Ponieważ w uznaniu dla tego wielkiego duchowego przywódcy – „Rebbe”, ten nadchodzący rok, 90. rok jego życia, będzie postrzegany jako jeden z „nauczania i dawania”, ten rok, w którym zwracamy się ku nauczaniu i dobroczynności, aby przywrócić świat do moralnych i etycznych wartości zawierających się w Siedmiu Prawach Noachidów, oraz:
.
Ponieważ ten fakt ma być odnotowany w międzynarodowym Zwoju Honorowym podpisanym przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych i inne Głowy Państw:
.
tak więc uchwalone zostaje przez Kongres Stanów Zjednoczonych, że dzień 26 marca 1991 roku – pierwszy dzień dziewięćdziesiątego roku życia rabina Menachema Schneersona, przywódcy światowego Ruchu Lubawiczerów, jest proklamowany  „Dniem Edukacji USA”.
.
Powołuje się Prezydenta do ogłoszenia proklamacji wzywającej naród Stanów Zjednoczonych do uczczenia tego dnia odpowiednimi ceremoniami i działaniami.
.
Podpisano: George Bush, Prezydent Stanów Zjednoczonych
.
W tym miejscu, aby uświadomić czytelnikom, kim był Schneerson, szef sekty Lubawiczerów i jakie to  „wartości etyczne i pryncypia”  prezentował, zaprezentuję jedną tylko jego wypowiedź (otrzymałem ją mailem od znajomego i jest z pejsbuka):
.
.
I takie to „wartości etyczne, pryncypia i osiągnięcia cywilizacyjne” usraela chce nam zafundować za wyłudzony od Niemiec miliard dolców Aaron Israel Paz. Przy wsparciu Faszyngtonu. I owsika Potockiego…
.
Tak więc owsik chrabja Potocki, werbalnie w filmach wrogi żydowskiej okupacji Polski i wrogi wobec Izraela i jego dominacji nad Polską po cichu wspiera pazową totalną judaizację naszego kraju oraz pozbawienie Polaków ewentualnego biliona dolarów jako wojennych odszkodowań od Niemiec.
.
Albin Siwak, choć wypadł błyskotliwie w porównaniu z wazeliniarzem owsikiem Potockim, który wielokrotnie musiał się wycofywać z własnych stwierdzeń, też miał kilka wątpliwych momentów. Niepotrzebnie np. dał się wciągnąć w turbolechicki wątek. Napis na potężnym kamieniu w ruinach rzymskiego miasta w Libii o Sarmatach nie ma nic wspólnego z Polakami – których w czasach starorzytnego Rzymu po prostu jeszcze nie było. To tylko turbolechicka szajba i mitologia utożsamia Polaków i Sarmatów. Na naszych ziemiach istniało wtedy wiele plemion słowiańskich, ale ani Polski, ani Polaków jeszcze nie było. Tożsamość ponadplemienna, polska, u możnowładców i rycerstwa wykształcać się zaczęła dopiero gdzieś w XIV wieku u schyłku dynastii piastowskiej. Ale wieś jeszcze w XVIII wieku w dobie rozbiorów tożsamości polskiej, narodowej nadal nie miała – przeciętny chłop nie czuł się Polakiem – był „tutejszy”, poddany takiego a takiego pana czy biskupa. Inna rzecz, że za naród i za Polaków szlachta żyjąca mitem sarmatyzmu (rzekomym pochodzeniem jej od Sarmatów) uważała tylko siebie. Chłopi i mieszczaństwo nie byli w oczach szlachty ani Polakami, ani narodem. Ponadto nie ma ani jednego dowodu na to, że Sarmaci byli protoplastami Polaków. Byli zapewne z zachodnimi plemionami Słowian spokrewnieni, ale to już wszystko.
Podobna uwaga dotyczy słowiańskiego Połabia, w tym i Łużyc. Tam nie mieszkali Polacy, a różne plemiona słowiańskie, nie mające z polskością (której wtedy jeszcze nie było) nic wspólnego. Wiele z tych plemion było zresztą wrogo ustosunkowanych do skatoliczonego agresywnego państwa Piastów.
.
Wracam jeszcze do Libii – nie mogły też w czasach starożytnego Rzymu na nagrobkach w Libii pojawić się polskie nazwiska – z kilku zasadniczych powodów:
– Słowianie wtedy jeszcze nazwisk nie posiadali i nie używali.
– Polaków i polskich nazwisk wtedy tym bardziej nie było.
– Nie było też wtedy słowiańskiego pisma fonetycznego, tym bardziej polskiego, którym można by było ew. nazwiska, gdyby istniały, zapisać. Napisy na nagrobkach, gdyby pochodziły z czasów starożytnego Rzymu musiały by być zapisane łaciną. Ale wtedy wniosek, że napisy te oznaczają polskie nazwiska byłby po prostu naciągany. Jeśli jednak istnieją tam rzeczywiście polskie nazwiska, to muszą być znacznie starsze, wydrapane na nagrobkach o wiele później.
.
Kolejną sprawą, którą A. Siwak niepotrzebnie poruszył była religia, choć przyznać muszę, że nie obnosi się on na pokaz ze swoim katolicyzmem, a tym bardziej nie wykorzystuje go propagandowo jak owsik Potocki. Owszem, cerkiew w Rosji o czym wspomniał p. Albin, odżyła po upadku ZSRR, popularność prawosławia też. Ale i islam w Rosji odżył. A także i judaizm. Tyle że ten ostatni ma problemy, bo już niejednego rabina wraz z rodziną władze Rosji za działalność antypaństwową musiały deportować:
.

„Z kolei żydowskie pismo rosyjskie „Lechaim” przypomina, że nie są to pierwsze deportacje rabinów z całymi rodzinami z Rosji i – co ciekawe – na ogół są oni wydalani parami. W 2003 r. deportowano rabinów z Rostowa – Eljasziwa Kapłuna i Chaima Fridmana. W 2009 r. – rabina Kraju Nadmorskiego Izraela Zilbersteina i rabina Kraju Stawropolskiego Tzvi Herszkowicza.

Z kolei w 2013 r. Rosja deportowała rektora Międzynarodowego Żydowskiego Instytutu Ekonomii i Prawa rabina Aleksandra Fejgina, a rok później – rabina Tuły Zeeva Vagnera. Rosyjskie służby podjęły też próbę deportacji rabina Omska Oszera Kriczewskiego.”

https://opolczykpl.wordpress.com/2017/02/16/prezydent-putin-a-rabini-czyli-demontaz-bredni-wolnejpluskwy/

.
Marionetki okupanta rządzące Judeopolonią naturalnie czegoś takiego nie zrobią. Swój swojemu oka nie wykole. Zresztą, gdyby któraś z nich nawet spróbowała, to sama zostałaby deportowana…
.
Odrodzenie prawosławia w Rosji, cieszące A. Siwaka mnie akurat nie cieszy. Za to cieszy mnie odradzające się w Rosji słowiańskie pogaństwo – prawdziwe kulturowe korzenie Rosjan, a nie te narzucone im przez Rurykowiczów gusła rodem znad Jordanu. Nawet patriarchę cerkwi rosyjskiej odradzające się pogaństwo w Rosji przyprawia o ból głowy:
.

„Patriarcha Cyryl jest zaniepokojony szerzeniem się pogaństwa wśród funkcjonariuszy sił specjalnych.

Pogańskie idee stają się popularne wśród sportowców i funkcjonariuszy sił specjalnych, co jest wynikiem zaniedbania Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w danej sferze — oświadczył patriarcha Cyryl (…).

https://pl.sputniknews.com/swiat/201806078111260-Sputnik-poganie-Cyryl-specnaz-sportowcy/

.
Jeszcze bardziej pogaństwo cieszy się popularnością wśród zwykłej ludności – w obrzędach witania wiosny czy Kupalnocki biorą udział już dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy ludzi. W sieci znaleźć można setki filmów z tych obrzędów. Zamieszczam kilka z nich:
.

.

.

.

.

.
Brawo Rosjanie  – tak trzymać! Rosja jest słowiańska a nie nadjordańska. W tym miejscu wrzucam jeszcze przesłanie Maszy z grupy Arkona:
.

.
I jej najpiękniejszy utwór:
.

.
Tak więc A. Siwak cieszy się z odrodzenia w Rosji cerkwi i kultu żydowskich Jahwe i Joszue, a ja z odrodzenia rosyjskiego pogaństwa.
.
Kolejną rzeczą, z którą nie do końca zgadzam się z Albinem Siwakiem, a zwłaszcza z Wiktorem Kulikowem jest sprawa gen. Jaruzelskiego. A. Siwak przyznał zresztą, że generał był wzięty w kleszcze, natomiast Kulikow mylił się całkowicie. Armia wcale nie stała murem za generałem. Tuż po tzw. transformacji kadra zaczęła merdać ogonem w stronę zachodu i nowej władzy i gorliwie pchała polskie wojsko do bandyckich NATO-wskich wojen i okupacji w ramach rozwalania krajów muzułmańskich. Jaruzelski miał przeciwko sobie nie tylko „polski” koścół, Watykan, czynną opozycję i miliony sympatyków Solidurności. Miał też przeciwko sobie żydowskie frakcje w PZPR, SB i – niestety – w LWP, w którym po gomułkowskich czystkach ponownie zaroiło się od koszernych „Polaków”. Miał przeciwko sobie cały proizraelski i prousraelski zachód, a na domiar złego brak wsparcia ze strony Gorbiego, który ogłosił głasnost, pieriestrojkę i sam tracił panowanie nad ZSRR. Gdyby w tej sytuacji Jaruzelski spróbował przy pomocy części wiernego mu wojska postrzymać spisek magdaleński, doszłoby do krwawej wojny domowej, na koniec której skończyłby jak Ceaușescu. Podejrzewam, że przekazując na srebrnej tacy władzę koszernym magdalenkowcom…
.
.
…w duchu myślał sobie pod adresem niewdzięcznego, ogłupionego narodu – zobaczycie sami, co wam ta zachodnia „wolność i demokracja” przyniesie…
.
No i mamy czego sami, durnie, chcieliśmy…
.
Ucieszyło mnie, że A. Siwak potwierdził, że Piłsudski to w sumie Selman. Pewnie nie było to w smak owsikowi Potockiemu, który nadal powołuje się na nielegalną sanacyjną konstytucję pisaną właśnie pod Selmana – po to, aby mógł społeczeństwo, a zwłaszcza opozycję, trzymać twardo za pysk.
Ucieszyło mnie też jak p. Albin opowiadał – co też nie było w smak chrabjemu owsikowi – jak Żydzi wkręcali się do hrabiowskich rodów. I jak dał owsikowi prztyczka w nos, że nie „starożytny” ród a poparcie społeczeństwa się liczy.
.
Natomiast występ owsika chrabjego Potockiego to była po prostu żałosna groteska. Jeszcze ze dwa takie występy i nikt nie będzie musiał go demaskować – sam się kompletnie i do końca ośmieszy. Ze wszystkich żałosnych wpadek owsika chrabjego wymienię kilka.
.
– W kokietowaniu A. Siwaka posunął się tak daleko, że ogłosił go kochanym i szanowanym przez cały naród bohaterem. A jak jest z tym naprawdę? Obecnie młode pokolenie p. Albina nie zna. Ogromna większość dwudziesto- a nawet trzydziestolatków nawet nie wie, że ktoś taki istnieje. A ze starszych, pamiętających epokę Jaruzelskiego, nadal chyba z połowa go nie znosi, uważając go za „komucha”. Nienawidzi go ponadto cała rządząca Polską klika – POPiS z przybudówkami i klonami.
Natomiast wtedy, gdy był w Biurze Politycznym, był A. Siwak przez ogromną większość członków Solidurności ogłupionych związkową propagandą znienawidzony, wyszydzany i ośmieszany. W rankingu na najbardziej znienawidzonych przedstawicieli władz konkurować mogli z nim chyba tylko Jerzy Urban, a po wprowadzeniu stanu wojennego Jaruzelski i Kiszczak.
Występując razem z p. Albinem owsik Potocki ośmieszył się przede wszystkim tym, że do teraz nie uznawał PRL za państwo polskie i stąd odwoływał się do przedwojennej sanacji. PRL dla niego była to „nie-Polska”, sowiecka okupacja, niewola i „zła” komuna. A tu nagle kokietuje człowieka, który kilka lat był w najwyższych władzach PRL – w Biurze Politycznym i który wskazując na wady tamtego państwa, podnosi też i pochwala jego osiągnięcia i dobre strony. I owsik Potocki musiał mu przytakiwać.
.
No to jak owsiku Potocki – czy PRL była Polską i czy musimy wracać do selmanowskiej sanacji zamiast do Gomułki i Gierka – i ich konstytucji?
.
– Spadająca i tak wątpliwa popularność owsika Potockiego sprawiła, że obecnie kokietuje on Słowian (odwołując się do słowiańskości Polski), kokietuje świrów turbolrchitów i kokietuje turbokatolactfo – choćby urządzoną przez niego „intronizacją” beznapletkowego „zbawiciela”.
.
.
Przy czym ignoruje on fakt, że intronizacji obrzezanego cieśli dokonali już wcześniej (2016 rok) bez niego inni turbokatolicy:
.
.
Brednie, że episkopat został przez niego ową „intronizacją” podzielony można zbyć stwierdzeniem – pany biskupy mają ważniejsze sprawy na głowach niż samozwańczą intronizację żydo-katolickiego idola przez samozwańczego owsika prezydęta. Zresztą ta kolejna intronizacja cieszy i z tego powodu, bo pokazuje, iż „polscy” katolicy rozbici są na odpryski, z których każdy dla siebie dokonuje oddzielnej intronizacji. A potem będą się pewnie żreć o to, która „intronizacja” była „prawdziwa” i „legalna”. I dobrze – niech się między sobą żrą, mniej będą szkodzić Polsce.  Ciekawi mnie jednak, jak łączy owsik Potocki turbo-katolicyzm i intronizację żydowskiego idola na króla Polski ze słowiańskością. Słowiańskość wszak to Swarożyc, Mokosz, Perun, Świętowit, Szczodre i Jare Gody a nie nadjordańskie wymysły – Jahwe, Joszue, „boże narodzenie” czy „wielkanoc”. Polska to Polska a nie nadwiślańska Judea/Galilea z „królem” – żydowskim nieboszczykiem. Takie mieszanie turbo-katolicyzmu i słowiańskości to strasznie niestrawny pasztet, który skończyć się może dla owsika Potockiego zatwardzeniem lub sraczką.
I jeszcze jedna uwaga w związku z tym katodebilizmem (intronizacją żydowskiego nieboszczyka) – jaki system państwowy proponuje owsik chrabja prezydęt Potocki? Jeśli Polska ma już „króla”, który zawsze jest głową państwa, to po co druga głowa – prezydent? A może chrabja planuje panowanie trójcy świętej – katolickiej „królowej Polski” żydówki Miriam, katolickiego „króla Polski” żyda Joszue i jego – chrabjego owsika Potockiego jako prezydęta. Naturalnie bez wyborów, bo prezydętem uznał się sam i to wystarczy.
.
Dalej…
.
Chwalił się też  owsik Potocki, że rzekomo w knessejmie z podziwu kiwają głowami nad tym, jakiego to rzekomo przewrotu on dokonał. Rzecz w tym że nie dokonał niczego, poza ględzeniem na yt. I jakie to prawdy niby ujawnił? O tym że Piłsudski to Selman nie wspomniał ani słowem. I że sanacja była nielegalną dyktaturą, przez co i jej konstytucja pisana pod Selmana była i jest nielegalna – tego też nie ujawnił. Ani tego, że za Gierka najszybciej przybywało mieszkań i Polaków. Gdzie są więc te jego rewelacje i dokonania?
.
Nawet prorokiem siebie owsik ogłosił, choć ani jednego proroctfa w jego dotychczasowych wymysłach nie znalazłem. Natomiast ja mu zapowiadam, choć ani „prorokiem”, ani jasnowidzem nie jestem, że jeśli zdecyduje się wystartować w najbliższej farsie wyborów na prezydęta Polin i zdobędzie więcej niż 2 % głosów, na barana obniosę go trzy razy dookoła Pałacu Kultury (którego zburzenia nadal domagają się  turbo-PiSraelici)
.
.
To, że w obliczu tracenia i tak wątpliwej i niezbyt wielkiej popularności owsik Potocki rozpaczliwie postanowił podłączyć się pod popularność Albina Siwaka znanego w kręgach wrogich POPiSowi i jego odpryskom i klonom (także Kukiza do nich zaliczam) świadczy o jego panice. No i na szczęście wypadł w tej roli tak żenująco, że nie potrzeba go już więcej demaskować. Sam podłożył sobie nogę. Dla mnie pozostanie w pamięci już tylko jako wazeliniarz i dupoliz czy lizodup – wsjo rawno – pana Albina. I owsik wciskający się mu do odbytu.
.
Adieu chrabjo owsiku – sam siebie skończyłeś…
.
opolczyk
.
.
Reklamy