Relacja z kolejnego posiedzenia inkwizycji…

.

.

Tym razem inna osoba, znajomy z Wrocławia, obserwował posiedzenie inkwizycyjnej dintojry.
Zeznawało trzech świadków: dyrektor Ślężańskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji – Drozdowski, były starosta powiatu wrocławskiego – Szawan i burmistrz Sobótki – Dobrowolski. Wszyscy trzej podtrzymali zeznania złożone kilka lat temu w inkwizycyjnej prokuraturze. I wszyscy trzej kręcili, że już za bardzo nie pamiętają, o co jestem oskarżany. Dopiero wspólnym wysiłkiem inkwizytorki-prokuratorki i prawniczki Lubczyńskiej, reprezentującej szefa sulistrowickiej szajki – ks. Staszaka – z trudem przypominali sobie moje „obraźliwe” pod adresem żydo-katolicyzmu, kościoła i Staszaka wypowiedzi. A więc obraziłem ich mówiąc o katolickim kanibalizmie, żydłakach i zaprzańcach.
Faktycznie pisałem, że tzw. „komunia św.” to symboliczny kanibalizm. Ale przecież zgodnie z doktryną kk podczas tzw. „przeistoczenia” tzw. „hostie” stają się „ciałem krystusa”. Po czym owieczki dostają je do jamy gębowej i zjadają je. Zjadają „ciało krystusa”! Czyż nie jest to SYMBOLICZNY KANIBALIZM?
A czy osobę ślepo wierzącą w żydowskie wymysły z żydowskiej biblii i czczącej żydowskiego Jahwe i żydowskich krystowierczych idoli – Joszue i Miriam nie można nazwać żydłakiem – Polakiem ze zżydzoną mentalnością? Można – i nie jest to obraza a stwierdzenie faktu.
I czy Polaka tępiącego kulturę słowiańską a promującego i kultywującego antykulturę nadjordańską, żydogenną, można nazwać zaprzańcem? Myślę że taki! I nie jest to obraza a stwierdzenie FAKTU – tylko zaprzaniec tępi własną rodzimą kulturę na rzecz obcej, zrodzonej w Azji nad Jordanem i narzuconej naszym przodkom po kilku buntach antykościelnych brutalną siłą, ogniem i mieczem – z pomocą niemieckich ciężkozbrojnych wojów wspierających rychezowy pomiot – wykupionego złotem z klasztoru Kazimierza nazwanego przez kler „odnowicielem”.
.

Wyrok nadal nie zapadł. Kolejne posiedzenie inkwizycji odbędzie się 24 maja o godz. 9:40, w tej samej sali 53 inkwizycji karnej Wrocław Krzyki.
.

Wygląda na to, że samymi kosztami procesowymi mogą mnie załatwić na „amen”…

.

Na pohybel rzymskiej szubienicy….

.

opolczyk

.

PS

Dla niezorientowanych – rekapitulacja farsy procesowej:

I jeszcze jedna informacja – znajomy obserwujący opisane powyżej posiedzenie dintojry był obserwatorem pierwszego jej posiedzenia w styczniu. Zapytał wtedy, czy może nagrywać posiedzenie na „komórkę”, ale oskarżyciele nie wyrazili na to zgody.  Wstydliwie nie chcą, aby proces został upubliczniony. A głoszą hasła, że „prawda nas wyzwoli”. Jaka „prawda”? Nadjordańska?
.
Reklamy

1 komentarz do “Relacja z kolejnego posiedzenia inkwizycji…

  1. Pingback: 50 lat po Marcu 1968: Jak to z Żydami było i jest, u nas i wszędzie « Grypa666's Blog

Możliwość komentowania jest wyłączona.