Zniknął posąg Świętowita na Babiej Górze…

.

.

Nie wiadomo kiedy dokładnie, ale całkiem niedawno zniknął z Babiej Góry w pobliżu Choroszczy posąg Świętowita. Stał tam od 1998 roku.

Informują o tym m.in. Współczesnapl, Twoja, Onet i gadzinówka GW:

.
.

Dobrze że o tym piszą, nazywają niestety błędnie Świętowita Światowidem. I nazywają go niektóre z tych me(n)diów bożkiem. Tylko chamstwo może tak obraźliwie wyrażać się o elemencie naszej prastarej kultury. Bożków niech szukają…nad Jordanem. A dla Onetu rodzimowiercy są „tak zwanymi..”. Eh, jak dali się zgnoić tak zwani dziennikarze. Gnidy…
.
Usunięcia posągu domagał się krystowierczy turbokatol, radny miejski w Choroszczy Jan Czarniecki.

Posąg stał na szczęście na terenie prywatnym i własnością gminy nie był. Nie mogła więc gmina posągu usunąć. A mimo to tyle z niego pozostało.
.
.
Akurat ten posąg, mimo że był atrakcją turystyczną i „gwoździem programu” na szlaku rowerowym noszącym jego imię, od kiedy go postawiono, był znienawidzony przez krystowierców. Wielokrotnie był obiektem ataków wandali. Wywracano go, podcięto mu głowę…
.
.
Osmalano…
.
.
Być może rozłupanie pionowe głowy posągu to też robota wandali.
.
.
W grudniu 2017 posąg Świętowita stał jeszcze na swoim miejscu i dlatego turbokatol Czarniecki domagał się jego usunięcia.
.
Rodzimowiercy opiekujący się posągiem już zapowiedzieli protesty jak i ewentualne wykonanie repliki posągu. W pełni popieram ich protest.
.
A katolom mówię – łapska precz od posągów naszych bogów! Tu jest słowiańska ziemia i posągi słowiańskich bogów są tu jak najbardziej u siebie. Wasze symbole i wasze rzymskie szubienice pasują natomiast tylko nad Jordanem i na Synaju.
.
Wynocha!!!
.
Kończąc, zastanawiam się jedynie, czy dwie sprawy – mój proces, który zaczyna się już za niespełna 10 godzin, 10 stycznia 2018 i zniknięcie posągu Świętowita na Babiej Górze krótko przed nim nie są ze sobą powiązane. Wszak praprzyczyną mojego procesu było „zniknięcie” posągu Świętowita na Ślęży.
.
.
opolczyk
.
.
.
.
Reklamy